Powiedzcie, co teraz zrobić. Mam b. trudną sytuację życiową.. wcześniej korzystałam parę razy z pomocy wróżek, ale bez przesady. gdy zaczęły się moje problemy, poszłam do ulubionej wróżki. Powiedziała mi jak się potoczy dalej sytuacja.... wyszłam pozytywnie nastawiona, ale było mi mało.... poszłam do innej,zeby sprawdzić-znów to samo.... do kolejnych trzech- znów to samo.
dzisiaj poszłam do "którejś"... ma dobrą opinię. Totalnie mnie zdołowała, bo wszystko inaczej niż tamte. Mam mętlik w głowie, strasznego doła, wiem, wiem, nie mozna stawiać za często kart, bo myla....

ale może właśnie ta ostatnia miała rację. Proszę, nie wylewajcie na mnie wiadra pomyj, wiem, że popełniłam błąd, tylko co ja mam teraz zrobić...straszne jest usłyszeć od iluś, że ktoś kocha, a od ostatniej, ze koniec i nic. i co najgłupsze- powiedziała mi dwie rzeczy o których wiem, ze są nieprawdą... ale i tak pamiętam część tych złych rzeczy. Proszę powiedzcie jak się teraz wyciszyć, powiedzcie, że karty myla gdy pytać sto razy o to samo

((( do tej pory nie myliły. wszystkie mówiły jedno. Aż tu nagle....
kiedy ma sens spytanie o to samo???