Dodaj do ulubionych

wybory 20 czerwca 2010

15.04.10, 12:06

Wrzuciłam na 20 godzinę, Warszawa. Wielki Krzyż zobaczyłam.

Chętnie przeczytam, czy ktoś mądrzejszy ma coś na ten temat do
powiedzenia. Bo najważniejsze pytanie, czy J. Kaczyński wystartuje w
wyborach jeszcze nie padło. Myślę, że jeśli będzie się wahać, ma
całą partię ordynansów, którzy niemal go zmuszą, bo bez niego nie
istnieją. Tragedia olbrzymia, ale pokusa, by "kontynuować dzieło
brata" jeszcze większa. W końcu to też staranie sie o drugie miejsce
na Waweluuncertain
Obserwuj wątek
    • lileo Re: wybory 20 czerwca 2010 15.04.10, 14:10
      Pewnie go namówią,jak Dziwisz do Wawelu.To nieludzkie i nieodpowiedzialne,żeby zmuszać człowieka w tym stanie do ubiegania się o urząd głowy państwa.Przecież stracił bliźniaka,ma na głowie opiekę nad ciężko chorą matką,może być absolutnie niestabilny emocjonalnie.W sejmie wyglądał jak cień człowieka.Takie traumy odbijają się przede wszystkim po latach,a oni chcą tego człowieka dalej męczyć i postawić na czele państwa w imię dorwania się do władzy.Na wygraną przy swoich fatalnych układach i tak nie ma szans,tylko pogrąży ostatecznie Pis.Dzień wyborów na kwadraturze Urana do Słońca i koniunkcji Urana z Jowiszem...niespodzianka?Nieobliczalny układ.Najgorzej,że zaprzysiężenie nowego prezydenta,ktokolwiek nim zostanie,też będzie na półkrzyżu kwiecień-sierpień.Przydałby się ten nadworny astrolog.Nieciekawe to wszystkosad
      • astrofin Re: wybory 20 czerwca 2010 16.04.10, 00:13
        on nie ma wyboru i musi startować. i nie otoczenie go zmusiło tylko
        opatrzność. teraz nie może się poddać bo odejdzie w niebyt razem ze
        swoją partią. A że układy niekorzystne, trzeba więcej w to pracy
        włożyć. Śmierć Lecha zmitologizowała jego postać i większy nacisk
        kładzie się na całokształt dokonań życiowych (niewątpliwe zasługi
        dla solidarności, muzeum powstania itp) niż na kontrowersyjną
        prezydenturę. Widać panu bogu tak pasowało. z perspektywy historii
        96 ofiar to niewielka cena za ucywilizowanie Rosji i potencjalne
        miliony ofiar w przyszłości z powodu ich dotychczasowego
        eksploatowania strefy wpływów. trzeba się jeszcze przyjrzeć
        mesjanizmowi bo po przejściu przez Krakowskie Przedmieście dochodzę
        do wnisoku, że coś jest na rzeczy. piękny przykład jak wydarzenie
        jednoznacznie negatywne może uruchomić potężny pozytywny proces, o
        sile nieporównywalnej z ze skalą samego wydarzenia. nic nie dzieje
        się przypadkiem
        • lileo Dla astrofin 16.04.10, 12:38
          kontrowersje.net/tresc/nie_pamietam_co_myslalem_wczoraj_bo_dzis_jest_prawie_jutro_jaroslaw_kaczynski_fatalnym_kandyda#comment-91481
          • manyquid Re: Dla astrofin 17.04.10, 02:31
            kandydować to on sobie może tym bardziej że może być pewny że nikt go nie
            wybierze. w razie przegranej po prostu postawi sie w jednym szeregu z Lechem
            który raczej na reelekcję nie miał co liczyć..
            • princesswhitewolf Re: Dla astrofin 17.04.10, 13:35
              manyquid napisał:

              > kandydować to on sobie może tym bardziej że może być pewny że nikt go nie wybierze. w razie przegranej po prostu postawi sie w jednym szeregu z > Lechem który raczej na reelekcję nie miał co liczyć...

              No tak bylo do jego smierci. Ale teraz popularnosc Kaczynskiego wzrosla po jego smierci. Wiele osob tez powatpiewa czy to byl wypadek i czy Kurtyka byl wygodny dla bylych SB, a prezydent dla Rosji.
              W zwiazku z tym z pewnoscia ta grupa glosowala by na PIS.
              Duzo oczywiscie zalezy jak bedziemy mieli prany mozg w trakcie wyborow przez obie frakcje.
        • princesswhitewolf Re: wybory 20 czerwca 2010 17.04.10, 13:41
          astrofin napisała: za ucywilizowanie Rosji

          nie wierze w milutka Rosje pod rzadami Putina i Mediediewa. Zapomnielismy o tym ze KGB prawie otrulo Juszczenke? Albo tego co zmarl w UK? Osetia? Czeczenia? Bujdy o poprawie stosunkow. TO KGB rezim i zapewniam ze polski interes maja w d...!
          • black_halo Re: wybory 20 czerwca 2010 28.04.10, 20:32
            No w milutka to moze tez nie wierze ale chyba sie zgodze. Jednak
            katastrofa to najgorsze co mogloç sie im przydarzyc i zgaduje, ze to
            jedyny powod dla ktorego tak strasznie probuja sie dobrze pokazac.
            Jesli to lyl faktycznie zamach i kierowali na lotnisko w Minsku to
            calkiem mozliwe, ze wybuch mial wystapic wlasnie tam.
    • transwizje Re: wybory 20 czerwca 2010 17.04.10, 13:02
      Tak a propos co będzie dalej, może nie na bazie horoskopu wyborów, ale snów astrologa... dla równowagi racjonalno-intuicyjnej na tym forum. Można zajrzeć na mój blog na wpis: transwizje.blox.pl/2010/04/Anielsko.html
      Pozdrawiam
      Ewa S.
        • nuvvo Re: powiedzcie, że Jarek przegra... 27.04.10, 16:21
          no frekwencja na pewno bedzie nizsza niz w wyborach parlamnetarnych
          2007, ja równiez mam nadzieje, ze Polacy nie kupia jarkowych łez.

          taka ciekawostka:
          www.solarius.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=27&Itemid=40
          • marinasun Re: powiedzcie, że Jarek przegra... 27.04.10, 18:15
            Ma trudne aspekty, co może wskazywać rzecz przeciwną, a mianowicie,
            ze wygra i będzie musiał poradzić sobie z całym bałaganem, który
            dopiero będzie można zobaczyć, bo teraz jest opakowany w pazłotkosad
            Rzecz będzie nie łatwa. Masę oczekiwań i pełno kłód pod nogi, bo
            rządni władzy przegrani nie odpuszczą tak jak miało to miejsce w
            2006.

            "... mam nadzieję, ze Polacy nie kupią Jarkowych łez"
            Ciekawe... nie wiedziałam, że je sprzedaje? Nie zauważyłam.
            Nie wiem na kogo będę głosować, ale ta nagonka wokół JK mnie wkurza.
            Takie powtarzanie jak zdarta płyta tych samych tekstów. Cokolwiek by
            nie zrobił byłoby źle. Facet prawie nie istnieje, nie odzywa się a
            już tyle złości na niego jakby chłop miał mało zmartwień na głowie.
            Uspokujcie się. Niby w czym lepsi są jego przeciwnicy? Spójrzcie w
            te swoje komogramy i tranzyty i zastanówcie się czy Neptun albo inny
            melefik nie robi Wam moi mili wody z mózgu?! Skad w Was takie
            nastawienie. Zdajecie sobie sparwę, że to może być bezpodstawne
            uprzedzenie. Nie jestem po niczyjej stronie, ale nie podoba mi się
            takie krakanie nie wiadomo z jakiej przyczyny. Kreowanie czegoś co z
            dużym prawdopodobieństwem nie istnieje.
            • arcoiris1 Re: powiedzcie, że Jarek przegra... 27.04.10, 18:57
              taką masz krotka pamięc Marinsun? Nie wsytarczy wspomnienie czasów
              kiedy był premierem? Leppera i Giertycha wsadził do rządu swojego?
              Jak podjudzał i nazywał ZOMO wszystkich tych co nie z nimi? A szanse
              ma, i ciagle rosną, zwłaszcza po jego chwytającym za serce
              oświadczeniu o wypełnianiu testamentu brata. Całą ta tragedie
              podciaga pod swoją formację, okropne to jest. Nie było go w TV jakis
              czas i fajnie było, teraz znowu zaczna sie te oczywiste oczywistosci
              że białe jest czarne, i "arcyzbrodnie" wszystkich co nie mysla jak
              on. Nie mozna go słuchac, a co dopiero dopuścic myśl że może byc
              prezydentem. On cokolwiek by nie robił, to zawsze zrobi zle,
              przynajmniej w polityce a o to chodzi. A zatem Nie jest ważne akurat
              w tym kontekście że spotkała go tragedia osobista, że może fajnie
              sie z nim pije wódkę i ze może umie opowiadac kawały i zdrożonego
              herbatą poczęstować. W polityce jest nie do przyjęcia a o
              zaistnienie w niej na najwyższym stanowisku własnie się zaczął
              ubiegac.
              • marinasun Re: powiedzcie, że Jarek przegra... 27.04.10, 20:01
                Mogłabym napisać wiele w odpowiedzi na to co napisałaś, ale na
                początek poproszę Cię, żebyś przeczytała jeszcze raz Twoją
                wypowiedź. Na spokojenie. Nie uważasz, że wiele w tym co
                piszesz wynika z uprzedzeń albo z odbioru medialnego?
                Wiesz, smutne jest to, że w dzisiejszych czasach nikomu już nie
                chodzi o rzeczywiste działania o wartość człowieka tylko o to w jaki
                sposób ten czy inny wypadnie w mediach, choćby w istocie nic sobą
                nie reprezentował. Dla mne to pomieszanie pojęć. Szczerze mnie to
                mdli, bo to powoduje, że przysłowiowa para idzie w gwizdek. Pozatym
                kto ma media za sobą ten jest górą. A ile energii się marnuje, która
                mogłaby być skierowana na jakieś pożyteczne działania.
                Co do koalicji z LPR i Samoobroną. Pamiętasz może dlaczego powstała
                ta koalicja?
                Zastanawiałaś się dlaczego na zachowanie jednej osoby zwraca się
                uwagę, rozpamiętuje każde słowo, utrwala a inne idzie w niepamięć?
                Bo raz wyłapane tysiąckroć potem powtarzane w mediach. Jedna
                wypwoiedź tak inna nie. Dlaczego?
                Może się mylę ale odnoszę wrażenie, że patrzysz jednostronnie.
                Osobiście myślę, że każdej opcji byłoby co zarzucić, ale od jakiegoś
                czasu dostrzegam, że zarzuty płyną tylko w jednym kierunku i to mnie
                zastanawia. To jakby dyskryminacja czy cuświnksmile))
                Co do słow kandydata PiS. Co Twoim zdaniem powinien był powiedzieć
                JK? Nie nawiązać do tego co się stało? Powiedziano by, że
                jest "cyborgiem" bez uczuć, że tuż po pogrzebach zapomniał o tych
                ludziach, a tulu wśród nich było dla niego ważnych, nie mówiąc o
                najbliższych. Że wspomniał nie tylko o "swoich" a obiął wszystkie
                osoby, które zginęły? Nie uważasz, że to wyraz szacunku do
                wszystkich, którzy ponieśli śmierć? Nie wydaje Ci się grubą przesadą
                piętnowanie go za tę jedną wypowiedź. Moim zdaniem nie dokonał tu
                póki co nadużycia. Taka wypowiedź w obecnych okolicznościach wydaje
                się oczywista i naturalna. Przeraża mnie ile nadinterpretacji i jaką
                nadbudowę do kilku słów można stworzyć. Inne słowa, pominięcie tego
                faktu dopiero byłoby sztuczne i nakierowane na wizerunek. A jak
                będzie dalej, zobaczymy.
                • arcoiris1 Re: powiedzcie, że Jarek przegra... 27.04.10, 20:34
                  slyszalam wiele jego wypowiedzi w mediach, wystarczy. TV tylko
                  kamerowała, nie było przekłamania- mowil to co mowil a jego rząd
                  robił to co robił, jeden z jego ministrow i wicemarszałków ma na
                  koncie seks-aferę, a Lipiński, obecny kandydat na szefa PiSu to ten
                  co "handlował" z Renatą Begier. Mi wystarczy. Media zawsze
                  kształtują na swoją modłe, właczysz TVN a właczysz TVP to widzisz
                  różnicę.

                  Wiesz, smutne jest to, że w dzisiejszych czasach nikomu już nie
                  > chodzi o rzeczywiste działania o wartość człowieka


                  ależ chodzi- tylko Jarosław Kaczyński jako osoba prywatna nie ma nic
                  tu do rzeczy. Wazny jest styl w jakim uprawia swój zawód, czyli
                  politykę. Mojego szefa w koncernie tez nie interesuje co robię po
                  godzinach, czy przeprowadzam babcie przez ulicę, udzielam się
                  charytatywnie i pomagam rodzicom.


                  Osobiście myślę, że każdej opcji byłoby co zarzucić, ale od
                  jakiegoś
                  > czasu dostrzegam, że zarzuty płyną tylko w jednym kierunku i to
                  mnie
                  > zastanawia. To jakby dyskryminacja czy cuświnksmile))


                  oczywiscie że każdej opcji można coś zarzucic, wazny jest styl.
                  Zarzuty wcale nie płyna tylko pod adresem PiSu, jest tez masa
                  zarzutów wobec partii rządzącej.


                  Co do słow kandydata PiS. Co Twoim zdaniem powinien był
                  powiedzieć
                  > JK? Nie nawiązać do tego co się stało? Powiedziano by, że
                  > jest "cyborgiem" bez uczuć, że tuż po pogrzebach zapomniał o tych
                  > ludziach, a tulu wśród nich było dla niego ważnych, nie mówiąc o
                  > najbliższych. Że wspomniał nie tylko o "swoich" a obiął wszystkie
                  > osoby, które zginęły? Nie uważasz, że to wyraz szacunku do
                  > wszystkich, którzy ponieśli śmierć? Nie wydaje Ci się grubą
                  przesadą
                  > piętnowanie go za tę jedną wypowiedź. Moim zdaniem nie dokonał tu
                  > póki co nadużycia. Taka wypowiedź w obecnych okolicznościach
                  wydaje
                  > się oczywista i naturalna. Przeraża mnie ile nadinterpretacji i
                  jaką
                  > nadbudowę do kilku słów można stworzyć. Inne słowa, pominięcie
                  tego
                  > faktu dopiero byłoby sztuczne i nakierowane na wizerunek.


                  Tyle że zabrzmiało z zadęciem i zbyt na tym było sfokusowane.
                  Tragedia ma dla niego teraz wartość misji, wypełniania "testamentu",
                  obawiam się że w tym tonie będzie grał na emocjach ludzi. On juz
                  sobie swoj wizerunek teraz złagodzi, od tego ma doradców i jego
                  wypowiedz była pierwszym tego etapem.
                  • marinasun Re: powiedzcie, że Jarek przegra... 27.04.10, 21:15
                    "Tyle że zabrzmiało z zadęciem i zbyt na tym było sfokusowane.
                    Tragedia ma dla niego teraz wartość misji, wypełniania "testamentu",
                    obawiam się że w tym tonie będzie grał na emocjach ludzi. On juz
                    sobie swoj wizerunek teraz złagodzi, od tego ma doradców i jego
                    wypowiedz była pierwszym tego etapem."

                    Popraw mnie jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że jego wypowiedź nie
                    zabrzmiała, bo została odczytana jedynie. Jak kto to odebrał zalezy
                    od tego jaki ton sobie wyobraził. Jeśli wyobraziłas sobie zadęcie to
                    zabrzmiało Ci zadęcie. Ot co. Co do stylu, nie wiem o czym piszesz.
                    Nie zauważam, aby jego styl był jakoś znacząco gorszy od innych
                    polityków. Bicie piany. Nie widze też jakiegoś szczególnie wybitnie
                    pozytywnego stylu uprawiania polityki w naszym kraju jak dotąd. Jest
                    kilku w miarę niezych socjotechników, ale to akurat mnie nie rusza.
                    Jestem na to zaszczepiona.
                    Ale może teraz to się zmieni. Będę czekać i obserwować. Nie
                    uprzedzam się do nikogo.
                    • pholus Re: powiedzcie, że Jarek przegra... 28.04.10, 20:38
                      Podziwiam Panią że odpowiada Pani tak spokojnie na tak chamsko
                      zatytułowany tekst: cytuję"powiedzcie, że Jarek przegra.." . Co to
                      znaczy "Jarek" czy to jest jamnik czy nazwa na opakowaniu po
                      dropsach??!
                      To były Premier III RP i kandydat na Prezydenta, szef wielkiej
                      partii politycznej.

                      Zchamienie i zbydlęcenie internetu mnie wk..

                      Pozdrawiam i podzielam Pani poglądy!
                • margoux Re: powiedzcie, że Jarek przegra... 28.04.10, 09:14
                  > Zastanawiałaś się dlaczego na zachowanie jednej osoby zwraca się
                  > uwagę, rozpamiętuje każde słowo, utrwala a inne idzie w niepamięć?
                  > Bo raz wyłapane tysiąckroć potem powtarzane w mediach. Jedna
                  > wypwoiedź tak inna nie. Dlaczego?

                  Marinasun, dzięki za to zdanie - to jest kwintesencja pracy mediów z
                  ostatnich kilkunastu, okładnie 21 lat.
            • black_halo Re: powiedzcie, że Jarek przegra... 27.04.10, 19:54
              No takie calkiem bezpodstawne uprzedzenie to to nie jest bo calkiem
              niedawno Jarek byl u wladzy i jak to wygladalo to wszyscy prawie
              pamietamy. Z calym szacunkiem ale ja go sobie jako prezydenta nie
              wyobrazam i nie zaglosuje w zadnym wypadku. Pmietamy prezydenture
              jego brata, ktory do polityki zupelnie sie nie nadawal a za to
              wypelnial polecenia Jaroslawa. Czym bardzo pieknie sciagnal na siebie
              wszelkie gromy. Jaroslaw jest jeszcze gorszy.

              Nie wydaje mi sie, zeby mial szanse wygrac. Ludzie sa pamietliwi i
              raczej nie zapomna wydarzen sprzed paru lat. Sukes PO jest tak
              naprawde ciezka praca Jarka i jego kolegow - bardzo sie starali zeby
              zrazic do siebie wszystkich, zagarnac cala wladze i zrobic panstwo
              policyjne. Raczej malo kto zapomni, ze wlasnie z powodu ich rzadow
              wyjechalo kilkaset tysiecy mlodych ludzi, ktorzy nie mogli zniesc
              permanentnej nagonki (vice wyksztaciuchy).
              • margoux Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 28.04.10, 09:10
                Gdyby ludzie byli pamiętliwi, pamiętaliby nagonkę Michnika na tych,
                którzy śmiali oponować przed obsadzaniem byłymi sbekami banków i rad
                nadzorczych, gdyby byli pamiętliwi, pamiętaliby nie tylko seks-
                aferę, ale także aferę Art-B, aferę Rywina, mafię węglową i pewnie
                kilkadziesiąt innych afer duzo bardziej groźnych dla kraju i dla
                nas, jego obywateli, bo uderzających bezpośrednio w Skarb Państwa a
                w związku z czym równiez w nasze kieszenie. W jaki sposób wpłynęła
                na nas seks-afera? Oprócz tego, że była żenująca. Pytam, w jaki
                sposób? Bo mnie guzik obchodzi kogo w swojej partii bzyka Lepper,
                czy Łyżwiński. Natomiast mocno mnie niepokoi, gdy próbuje się
                kupować ustawy, albo, gdy ktoś odprowadza z budżetu państwa miliony,
                albo nawet miliardy złotówek. Bo to się później przekłada na drogi,
                na szpitale, na szkoły etc. Wolę, żeby polityk bzykał na boku
                posłanki ze swojej partii, niż nabijał sobie kieszeń moim kosztem.
                Kwestia priorytetów drogie Panie i Panowie. Co kto woli.

                A co do ucywilizowania Rosji: polecam ostatnie wydarzenia na
                Ukrainie.
                www.rp.pl/artykul/2,467843_Ukraina_blizej_Rosji.html
                Ciekawe, że w jednym miesiącu ginie Prezydent Polski, największy
                oponent Putina, a teraz dowiadujemy się o tym. Ucywilizowana Rosja
                raptownie zwiększa strefę swoich wpływów...
                • lileo Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 28.04.10, 14:17
                  Media mediami,ale Jarek jest nie do obrony,albowiem czyny-nie słowa...
                  A wracając do astrologii,to niezłe studium tranzytu Jowisza przez Księżyc w Rybach mamy na jego przykładzie.
                  Najpierw intensyfikacja(Jowisz) choroby matki(Księżyc) i szpital(w Rybach).
                  A potem jeden tragiczny przypadek(Ryby) i na litości ludzkiej(Księżyc w Rybach) jak na trampolinie powrót do realnej gry politycznej(Jowisz).
                  Facet,który odpływał powoli na zasłużony polityczny margines,nagle gwałtownie zwyżkuje w sondażach zaufania publicznego(Jowisz na Księżycu) pod wpływem współczucia i ogólnej dezorientacji(Ryby) dotyczącej przyczyn katastrofy.
                  Emocje.Rozsądek poszedł spać.
                  Co do rozważań,czy przy swoich fatalnych układach może wygrać,to nie zapominajmy o uranicznym układzie na dzień wyborów.Sondaże mogą pokazywać przewagę Komorowskiego,a potem nagle zonk.Mam nadzieję,że się mylę,ale z drugiej strony fakt,że nowa prezydentura rozpocznie się na półkrzyżu nie wróży lekko i kojarzy się bardziej z Jarkiem niż z Bronkiem.
                  Z drugiej strony czy nie gorzej będzie,jak w przyszłym roku powróci wzmocniony w wyborach parlamentarnych,ze swoją chętką na stołek premiera(i chyba z Jowiszem na ascendencie)?A i kryzys ma wrócić...
                  Jako prezydent przynajmniej nie ma realnej władzy i dzięki prezydenturze z pewnością zraziłby do siebie społeczeństwo na nowo i już do reszty.
                  Mgła.Niech już ten Jowisz wychodzi z Ryb uncertain


                  • black_halo Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 28.04.10, 16:08
                    Juz nam jego brat pokazal jakiej to wladzy nie posiada prezydent.
                    Moze i duzo nie moze ale tupnie kacza nozka to zawetuje ta ustwe,
                    tamtej nie podpisze i dalej bedziemy siedzieli upupieni a gruntowne
                    reformy czekaja. Rzad PO moze nie jest idealny ale to pierwszy, ktory
                    zdecydowal sie na radykalne obciecie emerytur pomostowych i byc moze
                    gdyby mial prezydenta to nawet zreformowaliby KRUS. Oczywiscie mnie
                    to malo obchodzi, nie mieszkam w Polsce i niech sie dzieje co chce bo
                    ja skladek emerytalnych z Polski pobierac nie bede. problem jednak
                    polega na tym, ze wyjechalo razem ze mna jakies 2 mln mlodych ludzi,
                    potencjalnych platnikow ZUS ...

                    Wracajac do Jarka ... Jowisz na ASC to zawsze popchniecie do gory
                    wiec wcale bym sie nie zdziwila i nie wiem co gorsze. Ja w obliczu
                    takiej tragedii raczej wycofalabym sie z zycia publicznego a tu
                    prosze - matka chora, brat niezyje a jarek startuje w wyborach. Do
                    tego jednak trzeba miec specyficzny typ osobowosci i Jarek chyba taki
                    ma?
                    • pholus Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 28.04.10, 20:32
                      Jeśli Pani nie mieszka w Polsce i Panią nie obchodzi co tu się
                      będzie działo za kilkadziesiąt lat i czy ludzie będa mieli na
                      emerytury to bardzo proszę nie wypowiaqdać się w kwestii przyszłego
                      Prezydenta Najjaśniejszej. Bardzo proszę a jak jesczcze raz zobaczę
                      jakieś komentarze Pani na ten temat to zacznę pisać mniej
                      parlamentarnie. Proponuję zająć się polityką kraju w którym Pani
                      jest i płaci podatki.
                      • black_halo Spokojnie, nieagresywnie ... 28.04.10, 20:57
                        Oczywiscie, ze mnie obchodzi, moze kiedys zechce wrocic? Pozatym nadal
                        posiadam obywatelstwo a forum jest publiczne, ja wciaz jednak umiem
                        mowic po polsku wiec wypowiadac sie moge gdzie i jak chce.
                        Nieparlamentarne komentarze usuwane sa automatycznie.
                          • arcoiris1 Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 28.04.10, 23:45
                            Pholus, wez wyluzuj chłopie, kazdy ma prawo do swojego zdania. Hotel
                            z wygodami? Dobrze Ci black halo odpisała- wiele wygód tu nie ma,
                            dlatego tyle młodych wyjechało. Zamiast życ przeszłościa i
                            martyrologią niech ta Ojczyzna zacznie lepiej myslec jak tę młodzież
                            ściagnąc z powrotem d kraju i dac im zarobić bo takie wyludnienie
                            plus niski przyrost naturalny oraz złodziejski system emerytalny
                            oznacza że po 60tce bedziemy żebrac o leki.
                            • arcoiris1 Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 28.04.10, 23:53
                              No ale ja w Rybach nic nie mam więc nie działaja na mnie
                              patriotyczne zrywy. Bardziej od flag, narodowej histerii, symboli
                              interesują mnie konkrety i dobrobyt, ot Asc w Koziorożcu i Mars w
                              Byku w 4 domu, ten kraj ma mi to zapewnić, dac szansę a jak nie to
                              sa inne. A Kandydat PiSu oferuje mi to pierwsze, więc niestety na
                              moj głos liczyć nie może. Poza tym, ja jestem ZOMO smile
                              • marinasun Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 29.04.10, 00:06
                                To raczej ten Byk niż KOziorożec się tu odzywa.
                                Jakby się głębiej zastanowić to zakrawa to nieco o konsumpcjonizm i
                                konformizm.
                                Kiedyś ludzie krew przelewali za ten kraj, oddaliby za wolność
                                wszystko a teraz sprzedadzą go za trochę lepszy samochód i wczasy za
                                granicą. Ot różnica pokoleń i patrzenie w przyszłość wink
                                • arcoiris1 Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 29.04.10, 00:19
                                  Byc może jest to konsumpcjonizm i konformizm. Zycie masz jedno. Ja
                                  wolę je przeżyc fajnie, dostatnio i bez stresu finansowo- życiowo-
                                  emerytalnego. Jestem wdzieczna przodkom za walke za Polske i
                                  doecniam że to przez nich zyje w wolnym kraju. Ale czy oznacza to ze
                                  mam z tego zbudowac swoja filozofie zyciową i światopogląd? ten kraj
                                  zawsze zrywa się w cięzkich chwilach moblizowany przyszłością- kiedy
                                  bedziemy wolni, kiedy to kiedy tamto, wtedy dopiero rozkwitniemy gdy
                                  zrzucimy jarzmo, Polska będzie wielka i niezwyciężona, prawdziwy
                                  mesjasz narodów a.... kiedy to wreszcie nastepuje to natychmiast
                                  patrzy wstecz i skupia się na przeszłości, hołubiąc tamte chwile,
                                  zrywy, traumy, tragedie, walki zamiast przec do przodu i się
                                  bogacić.
                                  • marinasun Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 29.04.10, 00:51
                                    Jak dla mnie jedno nie wyklucza drugiego. Pamięć i duma z
                                    przeszłości nie jest barierą do rozkwitu i dążenia w stronę rozwoju
                                    i doskonalszej przyszłości a wręcz przeciwnie.
                                    Problem w tym, że odmiennie rozumiemy ową drogę ku świetlanej
                                    przyszłości oraz jak i kto lepiej się temu przyczynić może. Inaczej
                                    oceniamy to co temu sprzyja a co nie, w szczególności jeśli chodzi o
                                    tzw. czynnik ludzki.Na mnie piękne słowa i umiejętne wyćwiczone
                                    przez speców przekazywanie treści, która "kupuje" ludzi
                                    intelektualnie nie do końca przemawia. Te "zabiegi upiększające"
                                    powinny wspierać a nie zastępować treść.
                                    I tu raczej jest rozbiezność. Ale całe szczęście to wolny kraj i
                                    każdy ma prawo do swojego zdania. Aż trudno uwierzyć, że to dzięki
                                    kilku poprzednim pokoleniom, kóre musiały zrezygnować nie tylko z
                                    lepszego auta ale czasem z chleba i życia w ogóle.Czasem mam
                                    wrażenie, że niby to wiemy, ale kompletnie sobie tego nie
                                    uświadamiamy. Jeszcze trochę a będziemy mieć pretensje jaką to
                                    wolność nam wywalczyli bez auta, willi, spa i innych luksusów! Nie
                                    wiem jak tak mogli!?
                                    No ale dość, to w końcu forum astrologiczne, zatem należy tych
                                    różnic w postrzeganiu upatrywać w kosmogramachwink
                                    Jeśli ktoś moją wypowiedzią poczuł się urażóny, to nie było to moją
                                    intencją.
                              • black_halo Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 29.04.10, 07:47
                                Mam horoskop emigrancki to wyjechalam. Zasadniczy powod byl inny niz
                                zarobkowy ale mysle, ze nawet i bez tego predzej czy pozniej
                                spakowalabym walizke.

                                Polska zyje przeszloscia poczas gdy inne narody ida do przodu, my
                                rozliczamy dziadkow na wozkach a inni staraja sie inwestowac,
                                budowac, rozwijac, wspierac itd. Mnie naprawde nie interesuje czy
                                sasiad byl SB, ZOMO czy w partii. Za to interesuje mnie czy bede
                                miala za co zjesc i sie ubrac, poslac ewentualne dzieci do szkoly i
                                czy kraj w ktorym place podatki w wypadku powiniecia mi sie nogi
                                jakos mi pomoze. To jest wlasnie hotel z wygodami. Mnostwo mlodych
                                ludzi w moim wieku, ciut starszych po wyjezdzie zdecydowalo sie ma
                                dzieci, znam kilka par majacych dwojke, trojke a nawet czworke. Tu to
                                norma. W Polsce najwyzej jedno i to po dlugim zastanawianiu sie czy
                                starczy od pierwszego do pierwszego.

                                Kazdy potrzebuje jakiegos potczucia bezpieczenstwa a u nas niby
                                europa wschodnia a to calkiem dziki zachod.

                                Mam ASC w Rybach i zadne patriotyczne zrywy mnie nie pociagaja. Co
                                wiecej, uwazam ze stawianie pomnikow narodowym porazkom jak PW
                                szczegolnie podkresla nasze cechy narodowe czyli martyrologie. Dzieki
                                temu nasz stolica zostala kompletnie zniszczona. W tym czasie znaczna
                                czesc Europy niezle wyszla na kolaboracji z Niemcami.
                                • lwi2 Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 29.04.10, 09:03
                                  Black_halo błagam nie wypowiadaj się na temat historii!!!! Forum
                                  jest astrologiczne i każdy według własnego horoskopu reaguje, jak
                                  ktoś tu słusznie zauważył, ale ... no właśnie, Twoje ostatnie
                                  zdanie... Ja bym pewnie kolaborowała ale o tych co nie kolaborowali
                                  myślę z szacunkiem, nie odwrotnie!!!

                                  Lwi
                                • marinasun ech ta przeszłość... 29.04.10, 09:39
                                  Mam IC w Strzelcu może dlatego odniesienie do przeszłości jest dla
                                  mnie ważne. Uważam, ze nasz stosunek do przeszłości i to nie
                                  ujmowanej jako historyczny opis ale świadomość,że wpływała ona i
                                  nierzadko wpływa nadal na życie innych ludzi, konkretnego człowieka,
                                  jego rodziny, zdeterminowała jego przyszłość. Lekceważenie tego
                                  wydaje mi się krótkowzroczne. Ignorowanie przeszłości rodzi
                                  patologie w teraźniejszośći i nie rokuje żadnemu społeczeństwu
                                  dobrze na przyszłość. Owszem jednostce może to nie przeszkadzać, bo
                                  akurat nie dotknie jej to czy tamto co mogło zniszczyć życie innym,
                                  ale już w skali społecznej i funkcjonowania kraju to lekceważenie
                                  może stanowić duży problem.
                                  Mamy wyjątkową historię, trudną, ale piękną. Ignorowanie jej to
                                  odbieranie sobbie czegoś bardzo cennego co nas budowało, z czego
                                  przecież możemy być dumni. Ignorowanie tego to "zmarnowanie" wysiłku
                                  i ofiary wielu ludzi. To trochę tak jakby o szczęściu i bliskości w
                                  rodzinie decydowała pełna lodówka i luksusowe wyposażenie. Fajnie
                                  jak tak jest ale przecież nie stanowi o istocie relacji, to nie to
                                  sprawia, że ludzie się kochają, ufają sobie, wiedzą, że mogą na
                                  siebie liczyć (Księżyc w X domu?smile
                                  Ale co do jednego się zgodzę, przeszłość nie może być celem. Powinna
                                  być punktem odniesienia (dla mnie koniecznym) ale nie można się na
                                  niej zatrzymać.
                                • nuvvo Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 29.04.10, 10:09
                                  Chcialabym sie jakos jasniej wypowiedziec, ale jakos ostatnio nie
                                  potrafie znalezc słow. Jestem niemal w identycznej sytuacji jak
                                  black halo i mam podobne zdanie. A co do przelewania krwi przodkow...

                                  Marino, milo ze pamietasz o zaslugach naszych przodkow. ALe to juz
                                  bylo, teraz czas na pozytywizm. Milo ze pamietacie krew i walki, ale
                                  teraz czas na pozytywizm. W tym kraju jest przeciez tyle do
                                  zrobienia (drogi, wioski popegeerowskie, zarobki, rozwoj
                                  technologiczny) nie rozwiniemy sie jesli bedziemy w nieskonczonosc
                                  rozpamietywac zale.
                                  • marinasun Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 29.04.10, 10:23
                                    Ależ ja nie neguję konieczności rozwoju i patrzenia w przyszłość!
                                    Myślę, że tu jest mylenie pojęć. Niby dlaczego pamięctając o
                                    przeszłości mamy nie pójśc do przodu. Właśnie to tym bardziej nas
                                    obliguje, aby ruszyć do przodu. Pozytywizm nie wymaga zlekceważenia
                                    przeszłości, zlekceważenia krzywdy innych. Takie lekceważenie daje
                                    jedynie sygnał, ze nie warto być uczciwym, bo potomni, to
                                    zlekceważą, bo inni mają to dalko w... nawet jeśli z tego
                                    korzystają. To takie budowanie zamków na piasku. Generuje patologie.
                                    Nie mówię o rozliczaniu ale o powiedzeniu prawdy. To jest konieczne.
                                    Inaczej zniszczy ludzi, których skrzywdzono, odbierze im możliwość
                                    pójścia do przodu tak tu postulowanego. Stworzy blokady. Pewnie,że
                                    łatwiej jest myśleć, że to nie ma znaczenia, bo nas to nie dotyczy,
                                    nas nie dotknęło. NIby dlaczego mamy dać szansę tym którzy
                                    represjonowali odbierając je jednocześnie represjonowanym? Przyznam,
                                    że nie rozumiem takiego sposobu myślenia.
                                  • lwi2 Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 29.04.10, 10:35
                                    To nie jest rozpamiętywanie żali (żalów?), ale poznawanie siebie, to
                                    co wyżej napisane zostało ma wielki sens. Iść do przodu można jak ma
                                    się siebie "poukładanego", wiadomo kim się jest. A nie jesteś
                                    samotną wyspą, ale masz w sobie geny swoich przodków. Ciebie nie
                                    dopadło, że nie znasz siebie, ale Twoje dzieci, wnuki może dopaść i
                                    co wtedy? Dlatego do przodu oczywiście, ale koniecznie trzeba się
                                    NAJPIERW "pozbierać" i "odszukać".
                                    A w Polsce? Po II wojnie ludzie nie mogą się jeszcze odnaleźć, po I
                                    wojnie też, po powstaniu styczniowym także i także po listopadowym.
                                    I tak dalej, dalej i dalej. Jedyny taki kraj, tyle powiem, że ludzie
                                    są nie "pozbierani" i wielu nie wie kim są tak naprawdę (w którymś
                                    pokoleniu to się mści jak osoba ma "głęboki" horoskop).
                                    Dlatego nie można iść do przodu, jak to "niepozbieranie" występuje.
                                    Nie chcę głupot gadać ale podejrzewam że fobia antyrosyjska
                                    prezydenta i kandydata na prezydenta to owoc ich .. rosyjskich
                                    korzeni(?), które z siebie wypierają w taki sposób, tak mi się
                                    napisało.. może niedokładnie tak ale coś obok. Oni mają
                                    właśnie "głębokie" horoskopy i ich to dopadło. Dość wymowne, że
                                    został właśnie kandydatem.


                                    U mnie: rodzina pogubiła się i po II wojnie, i po I wojnie, i po
                                    powstaniu styczniowym i po listopadowym też. "Dopadło" i zmusza mnie
                                    żeby szukać. Z XX wiekiem lepiej idzie, z XIX dużo gorzej. Żeby
                                    jedni mogli zajmować się przyszłością, inni muszą zajmować się
                                    przeszłością, inaczej nic z tego nie będzie, na przyszłość, a pracy
                                    jest dla każdego.
                                    Po Kaczyńskim, który tkwił w przeszłości po uszy, przydałby się
                                    jakiś "przyszłościowy" prezydent, dla złapania równowagi.
                                    Napieralski ma taki horoskop (tekst na blogu), mocne przegięcie w
                                    stronę przyszłości.

                                    Lwi
                            • pholus Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 29.04.10, 00:39
                              Masz rację. Wiele pętaków wyjechało i trzymam kciuki żeby nigdy do
                              Polski nie powrócili. I nie mam ochoty dalej tego wątku kontynuować.
                              Aha jeszcze jedno , ponieważ to forum astrologiuczne jak by nie było:
                              "pętak" - indywiduum, który ma bardzo słaby dom 9 w horoskopie
                              (mimo, że 9 dom to zagranica).
                              • nuvvo Re: Spokojnie, nieagresywnie ... 29.04.10, 10:17
                                pholus napisał:

                                > Masz rację. Wiele pętaków wyjechało i trzymam kciuki żeby nigdy do
                                > Polski nie powrócili. I nie mam ochoty dalej tego wątku
                                kontynuować.
                                > Aha jeszcze jedno , ponieważ to forum astrologiuczne jak by nie
                                było:
                                > "pętak" - indywiduum, który ma bardzo słaby dom 9 w horoskopie
                                > (mimo, że 9 dom to zagranica).

                                Gratuluje poziomu dyskusji
                                • bogdan.krusinski Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 30.04.10, 00:43
                                  no dokręcanie śruby ;/ próby zaprowadzenia cenzury prewencyjnej w internecie,
                                  coraz więcej regulacji dla ludzi, coraz więcej władzy dla władzy, Okręgi
                                  Jednomandatowe których brak, coraz więcej władzy dla urzędników. No i te pół
                                  miliarda które PiS z PO dali Walterami biednemu bo nie było go stać na nowy
                                  stadion... akurat każdy warszawiak nie wyłączając osesków w wózkach zrzucił się
                                  po 3 stówki... łapówki... dla TVN. I moje koszty życia, i podatki wzrosły w
                                  ciągu ostatnich dwu lat :<




                  • margoux Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 28.04.10, 15:28
                    A starachowicka, Dochnala, a najnowsze: stoczniowa i hazardowa?
                    Tanie były? I ja mam w tym kontekście patrzeć na to z kim uprawiał
                    seks Łyżwiński? Bo media wolą zajmowac się trzeciorzędnymi
                    pierdołami, zamiast rzeczywistymi przestępstwami gospodarczymi? A
                    dlaczego wolą? Bo są na tyle głupie, że nie rozumieją, czy na tyle
                    obłudne i sprzedajne, że kłamią na czyjeś życzenie? a jak ktoś
                    próbuje podważyć ich wiarygodność, to podnoszą zgodne larum, że to
                    oszołom i ksenofob...
                    A jak już wchodzimy do łóżek - to w Olsztynie seksafera była z
                    udziałem SLD. Tego już nie pamiętamy?
                    A astrologicznie to może ten Księżyc (społeczeństwo, masy) w Rybach
                    (iluzja, media, kłamstwo, mgła i dezorientacja), nie oznacza nic
                    innego, jak właśnie zdezorientowane przez kłamliwą działalność
                    mediów społeczeństwo, które błąka się we mgle i nie wie, w którą
                    stronę się obrócić, żeby w łeb po raz kolejny nie dostać.... A że
                    jeszcze przy Jowiszu, to w ogóle nie wiadomo co się dzieje. I może i
                    dobrze, że ta opozycja Sat.-Uran po raz kolejny na niebie się
                    skrystalizowała, to może wzburzy trochę to zatęchłe bagienko.

                    I jeszcze padło takie zdanie: "Media mediami,ale Jarek jest nie do
                    obrony,albowiem czyny-nie słowa..."
                    To jakie czyny masz na myśli?
                    • lileo Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 28.04.10, 17:50
                      margoux napisała:

                      > A astrologicznie to może ten Księżyc (społeczeństwo, masy) w Rybach
                      > (iluzja, media, kłamstwo, mgła i dezorientacja), nie oznacza nic
                      > innego, jak właśnie zdezorientowane przez kłamliwą działalność
                      > mediów społeczeństwo, które błąka się we mgle i nie wie, w którą
                      > stronę się obrócić, żeby w łeb po raz kolejny nie dostać.... A że
                      > jeszcze przy Jowiszu, to w ogóle nie wiadomo co się dzieje. I może i
                      > dobrze, że ta opozycja Sat.-Uran po raz kolejny na niebie się
                      > skrystalizowała, to może wzburzy trochę to zatęchłe bagienko.
                      >
                      > I jeszcze padło takie zdanie: "Media mediami,ale Jarek jest nie do
                      > obrony,albowiem czyny-nie słowa..."
                      > To jakie czyny masz na myśli?


                      A może ten Księżyc w Rybach oznacza też utratę zaufania ludzi, np.dzięki fałszywym obietnicom(np.że nie będzie premierem,podczas gdy jego brat prezydentem)..?
                      A może na lęk przed zaufaniem i złe przeczucia bazujące na doświadczeniach przeszłości..?
                      Nie wiem.Neptun.Pewnie wszystko naraz.
                      Z całą pewnością media dopomogły wyolbrzymić(nie wykreować) negatywną stronę wizerunku Kaczyńskiego,ale nie ma dymu bez ognia.
                      Raz,że zapracował sobie gorliwie na konflikt z nimi bezpardonowymi atakami(co dowodzi nieudolności politycznej).
                      Dwa,że negatywna strona wizerunku bije na głowę pozytywną,bo ludzie(nie tylko media) są skłonni pamiętać jaskrawe negatywy:państwo a la policyjne,żenującą koalicję,podsycanie fobii antyrozmaitych,dzielenie na lepszych i gorszych Polaków i kłamstwo prosto w oczy.
                      I kto będzie pamiętał,że miał patriotyczne intencje,skoro metody wołały o pomstę do nieba?
                      Nie zrzucimy wszystkiego na Księżyc w Rybach=medialna nagonka,bo pewne rzeczy każdy widział i słyszał i to rozczarowani ludzie wystawili rachunek,nie media.
                      Ja jestem Waga i bardzo bym chciała,żeby w polskiej polityce była jakaś równowaga i sensowna opozycja.Ale jeśli ktoś nam niesie ze sobą więcej destrukcji niż pożytku,to temu komuś stanowczo dziękujemy.




                      • marinasun Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 28.04.10, 20:39
                        Lileo ile Ty masz lat?
                        Przeraża mnie co media zrobiły z naszą inteligencją. Przecież Ty
                        dokładnie kupiłaś to co sprzedały i jeszcze myśłisz, że sama do tego
                        doszłaś i że to Twoja własna ocena. Nie chcę Cię urazić, ale spróbuj
                        to przemyśleć. Koniecznie sprawdź Neptuna w swoim radixe. Jeśłi JK
                        przegra nie liczyłabym na sielskość. Te nieciekawe układy wcale nie
                        muszą wskazywać na niego. Tak miło jest, bo to już kampania
                        prezydencka.
                        Widzisz ja też lubię żyć w środowisku, w którym wszyscy są dla
                        siebie mili, nie kłócą się, mówią wzniosłe rzeczy, a w polityce mają
                        dobry styl..., ale co mi po tym, gdy jest miło, słyszę jak to
                        wszyscy genialnie ze sobą współpracują, kochają się ojoj, toż to
                        kraina mlekiem i miodem płynąca... I to właśnie Neptun. Tyle się
                        mówi o wolności słowa, ale gdy tylko ktoś zauważy rysę, chcę ją
                        wyjaśnić, pyta wprost... zakrzyczą go, okrzykną destrukcyjnym,
                        bezpardonowym, bo jakże on śmiał niszczyć tak miły sielski obrazek
                        tę bajkę, która nie istnieje. Nie wiem jak Ty, ale ja z bajek już
                        wyrosłam i wiem na czym polega życie i szczerze współczuję Jarkowi,
                        bo wiem że nie ma i nie będzie miał człowiek łatwo i to bez względu
                        na to co powie czy zrobi. Nie mówię, że jest ideałem i że wszystko
                        mi się podoba w jego działaniu, ale z drugiej strony człowek, który
                        tyle stracił jest dla mnie bardziej wiarygodny, bo niby w jakim celu
                        miałby mataczyć. Te tłumy ludzi do pałacu, które widzial w tych
                        trudnych dniach... zapomnieć o nich dla własnych interesów? Nie
                        sądzę... pomyśl... to musi rodzić chęć odwdzięczenia się ludziom
                        przez godne działanie, a łatwe to nie będzie, bo ledwo zdanie
                        powiedział (a właściwie napisał) już padło setki zdań
                        interpretujących jakie to niecne miał myśli. Jak tego słucham to
                        zaczynam myśleć, że w tym kraju słowa powiedzieć nie można. Taką to
                        mamy wolność tego słowa...
                        • lileo Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 28.04.10, 21:29
                          marinasun!

                          1.Wcale nie jest teraz miło,właśnie dlatego że jest kampania wyborcza(patrz uważnie i koniecznie sprawdź swojego Neptunawink)
                          2.Jako Waga jestem daleka od postrzegania jednostronnego kogokolwiek i zapewniam cię,że nie mam sielskiego odbioru żadnej partii,polityków ani rzeczywistości(wręcz przeciwnie).Uważam,że takie "Jarki" są jak najbardziej potrzebne,ale niezbędna jest im przytomność umysłu w rządzeniu,zamiast emocji.
                          3.Pocieszam się,że z moją inteligencją nie najgorzej,a jeśli dałam sobie zrobić wodę z mózgu mediom,to jestem w podejrzanie licznym i zacnym towarzystwie.
                          4.Wolność słowa polega na tym,że można powiedzieć wszystko,ale trzeba być też gotowym na krytykę "wszystkiego".
                          5.Jeśli o Neptuna idzie to także,moja droga,nie możesz być pewna do końca,że to Ty masz rację,bo wiesz jak z nim jest...Nigdy nie patrz na politykę przez pryzmat emocji.Twoja nadinterpretacja kolejki do Pałacu jest znamiennasmile
                          6.Nie uraziłaś mnie.Jestem po trzydziestce i nie wierzę w bajki.Także te o "układzie",którego jakoś Jarek nie wytropił,choć miał pełną władzę w ręku.
                          7.Ograniczmy może gadki czysto polityczne na forum astrologicznym.
                          Pzdr.
                        • pholus Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 29.04.10, 09:27
                          do marinasun:
                          niech sie Pani nie dziwi, że ta Pani Lileo ma taką gąbkę zamiast
                          mózgu. Dwadzieścia lat neobolszewickiego zakłamywania rzeczywistości
                          spowodowało, że całe to mlode pokolenie trzydziesto i
                          dwudziestolatków nie ma własnego zdania tylko powtarza tę papkę
                          serwowaną przez manipulujące media. Po prostu nie mieli tej
                          możliwości jak starsi zetknąć się z podobną propagandą za prawdziwej
                          komuny i uodpornić się na nią wydarzeniami lat 80 - tych. Tego
                          niestety nie przeskoczymy. Trzeba z tym żyć. Może nasze dzieci będą
                          już mądrzejsze! Pozdrawiam!.
                          • miluszka Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 29.04.10, 12:28
                            Niech sie Pani nie dziwi, że ta Pani Lileo ma taką gąbkę zamiast
                            > mózgu.
                            Rzadko się odzywam, ale forum pilnie czytam. Nie pamiętam, zeby
                            wcześniej zdarzały się inwektywy jednego z nich względem drugiego. Nawet św.
                            pamięci Neptus, która była sroga,gdy kogoś ustawaiła zawsze utrzymywała poziom.
                            A teraz co? Skąd wzięła się ta trucizna na forum? Z wiary w jedyną słuszną opcję?
                          • arcoiris1 Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 29.04.10, 12:44
                            Gdzieś Pholus pisałes o 9 domu, u Ciebie to on musi byc totalnie
                            porażony bo Twoja bezczelność w obrażaniu ludzi przekracza wszelkie
                            granice.

                            Jeszcze raz napiszesz cos tak chamskiego a zgłosze wniosek o bana
                            dla Ciebie. To nie jest onet gdzie mozesz swoje frustracje wylewac
                            na anonimowych ludziach, tu sie wszyscy mniej wiecej znają
                            osobiscie. Wez to sobie do serca i nie rób wiochy swoimi odzywkami.
                            • lileo Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 29.04.10, 13:23
                              No tak...Polemiki polityczne to jedna z najbardziej bezsensownych i bezowocnych
                              rzeczy na świecie,bo każdy i tak będzie wiedział swoje,ale za to świetny test na
                              poziom kultury osobistej i otwartości umysłu.
                              Ciekawe jest to,że ja dopuszczam myśl,że nie do końca muszę mieć rację(co pewnie
                              też ma swoje przełożenie astrologiczne).Natomiast państwo adwersarze są
                              niebezpiecznie przekonani o własnej nieomylności.Współczuję i niniejszym daruję
                              sobie dalszy ciąg.
                              Pozdrawiam wszystkichsmile
                                • pholus Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 29.04.10, 15:23
                                  1.To forum nie jest polityczne więc nie mam zamiaru prowadzić tu
                                  dyskusji o polityce.
                                  2. Nie nazywam ludzi "pętakami" tylko "pętaków" nazywam tak jak na
                                  to zasługują, a to zasadnicza różnica. Lukrowane czasy w jakich
                                  żyjemy tego nie akceptują ale to mnie nie interesuje.
                                  3. Naprawdę pamiętam propagandę czasów Gierka i potem stanu
                                  wojennego - Jerzego Urbana i jemu podobnych i jeśli wy tego nie
                                  pamiętacie to dzisiejsze zachowania mediów są jeszcze bardziej
                                  śmierdzące. Mam nadzieję, że nie muszę wskazywać palcem.
                                  4. Nie jest dla mnie argumentem stwierdzenie , że "wszyscy się tu
                                  znamy" bo to pachnie towarzystwem wzajemnej adoracji.
                                  5. Podziwiam niektórych, którzy mają odwagę pisać o faszyźmie jaki
                                  serwuje nam od dwóch lat PO. (i to jest komentarz do odwagi
                                  osobistej a nie polityki).
                                  6. Nie akceptuję Wenusowego systemu wartości (lukier, lukier,
                                  lukier..) tyko Saturnowy (gorzka prawda - notabene nigdy nie
                                  słyszałem o słodkiej prawdzie - może po prostu nie istnieje i trzeba
                                  sie z tym pogodzić?).
                                  7. I proszę o jedno , nie straszmy się na forum, bo to mi przypomina
                                  czasy i metody SB-cji a o tych czasach o metodach chciałbym
                                  zapomnieć.
                                • marinasun Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 29.04.10, 15:31
                                  arcoiris1 w tym swoim przekonaniu bycia lepszą (bo nie PiSowską),
                                  właśnie obraziłaś wiele osób. Moim zdaniem bezpodstawnie, bo niby
                                  czemu wyborcy PiS mieliby być gorsi od wyborców innych opcji, w tym
                                  PO. Opierasz to na jakichś wiarygodnych badaniach? Nie opieraj się
                                  na wykreowanych medialnie stereotypach. Polityka, polityką ale
                                  zachowajmy zdrowy rozsądek. Możemy myśleć inaczej ale nie musimy się
                                  obrzucać błotem.
                                  • margoux Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 29.04.10, 15:42
                                    No właśnie... Ale to, co same w tej chwili Dziewczyny robicie, jest
                                    dopuszczalne z punktu widzenia netykiety?
                                    Ja równiez dopuszczam do siebie myśl, że mogę się mylić. Wyraziłam
                                    swoje przekonania odnośnie afer i wypływających z budżetu pieniędzy,
                                    o których polska inteligencja zdaje sie nie pamiętać. Nie otrzymałam
                                    żadnej merytorycznej odpowiedzi (wybaczcie, ale ogólne hasła pt.
                                    musimy patrzeć w przyszłość, nie przemawiają do mnie, co więcej
                                    przypominają ustrój, który rządził w naszym kraju przez 50 lat i
                                    nazywał się PRL). Tak się składa, że widzę bezpośredni łańcuch
                                    przyczynowo-skutkowy pomiędzy przytoczonymi aferami i wypływem
                                    pieniędzy z budżetu, a faktem, że Polska nie jest hotelem z
                                    wygodami. Z próżnego i Salomon nie naleje, więc nie będziecie miały
                                    drogie Panie szkół i szpitali, i emerytur, o których piszecie,
                                    jeżeli w Polsce nadal będzie rozkradany majątek publiczny. Być może
                                    się mylę. Być może jest tak, że tzw. elity rządzące im więcej
                                    ukradną, tym więcej nam przybędzie. Być może. Nie jestem
                                    ekonomistką. Choć na zdrowy chłopski rozum tak być nie powinno. Ale
                                    nie otrzymałam żadnego merytorycznego kontrargumentu. Dowiedziałam
                                    się natomiast, że jestem przekonana o swojej nieomylności i że JK
                                    lepiej, żeby miał innych obrońców, i że mi współczujecie, i że to
                                    był test na poziom kultury osobistej i otwartości umysłu, i że jako
                                    typowy wyborca PiSu nie ogarnę tego... Nie wiem, czym sobie na to
                                    zasłużyłam, ale widzę, że mając odmienne poglądy od tych "ogólnie
                                    obowiązujących" wśród naszej grupy społecznej, w Polsce wciąż mogę
                                    się co najwyżej spalić publicznie na stosie... Smutne.
                                  • arcoiris1 Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 29.04.10, 15:45
                                    Nie mam takiego poczucia bycia lepsza. Poza tym nie mam kandydydata
                                    w tych wyborach wiec na nie prawdopodobnie po prostu nie pojdę.
                                    Obraża ludzi pan Pholus, dosadnie i dosc bezczelnie no a zadne media
                                    go nie wykreowaly przeciez na żaden stereotyp, hahaha, chyba ze to
                                    forum tffuuu! Gazety Wyborczej (ciekawe co on tu robi swoją drogą?)
                                    a... moze mam zwidy i cos mi sie roi? Chociaz spiski to nie moja
                                    specjalność. Moj post był skierowany do niego, jesli poczulas się
                                    urazona to przepraszam.
                                    • margoux Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 29.04.10, 15:58
                                      Jesteśmy na forum GW, bo tu własnie zostało utworzone największe,
                                      najstarsze i najbardziej prężnie działające forum astrologiczne.
                                      Dzięki Anahelli, nie dzięki GW.
                                      Poczułam się trochę urażona Waszymi argumentami, fakt. Nie tylko
                                      Twoimi, Arcoiris, równiez wczesniej wypowiadających się Dziewczyn.
                                      Nie będe ich powtarzać, bo przytoczyłam je powyżej. Nie ma rzeczowej
                                      argumentacji w tej dyskusji. Nie umiemy, jako Polacy dyskutować.
                                      Pozdrówka
                                      • lileo Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 29.04.10, 16:22
                                        margoux,
                                        ja też pisząc swój ostatni post nie pomyślałam o Tobie,więc skoro wzięłaś wszystko do siebie,to muszę przeprosić że niechcący wrzuciłam Cię do jednego wora.
                                        Myślę,że wszyscy popełniamy grzech wzajemnej powierzchownej oceny,na podstawie wyrywkowych poglądów.Dodam tylko,że można być przeciwnikiem rządów Kaczyńskich i nie być automatycznie zorientowanym wyłącznie w przyszłość/pozytywistycznie/konformistycznie/materialistycznie czy jak tam jeszcze było to określane.
                                        Ja mam Jowisza i Marsa w Raku i ten cały romantyzm/patriotyzm/konserwatyzm/przeszłość też są dla mnie ogromnie ważne i niezbędne.
                                        Nie musi to od razu oznaczać,że trzeba zaślepnąć na wady i błędy odpowiedniej formacji politycznej,zależnie od wyznawanej postawy.
                                        Myślę,że wszyscy głosujemy wciąż na słynne "mniejsze zło",z tym że każdy je sobie sam definiuje i określa przy urnie.
                                        Bo nie ma w tej chwili(i wątpię,czy będzie) takiej formacji,która odpowiednio łączyłaby 'romantyzm i pozytywizm' w swoim działaniu,a nie na papierze.
                                        Pozdrawiam.
                • arcoiris1 Re: powiedzcie, że Jarek przegra... - oby nie 29.04.10, 22:26
                  W jaki sposób wpłynęła
                  > na nas seks-afera? Oprócz tego, że była żenująca. Pytam, w jaki
                  > sposób? Bo mnie guzik obchodzi kogo w swojej partii bzyka Lepper,
                  > czy Łyżwiński.

                  Tyle że tu chodziło o szantaż. Molestowanie, a to podlega pod Kodeks
                  Karny. No i jeden juz siedzi a drugi czeka na uprawomocnienie
                  wyroku. Mnie to akurat rusza kiedy wicepremier a nim byl
                  Lepper "bzyka" kobiety za obietnicę pracy. to sie nazywa
                  wykorzystanie zaleznosci słuzbowej i jest przestępstwem. Pomysl co
                  to za człowiek przez chwile. A potem pomysl, że Kaczyński sie z nim
                  układal bo potrzebował poparcia. I punto.
              • aarvedui a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 14:02
                black_halo napisała:

                > No takie calkiem bezpodstawne uprzedzenie to to nie jest bo calkiem
                > niedawno Jarek byl u wladzy i jak to wygladalo to wszyscy prawie
                > pamietamy. Z calym szacunkiem ale ja go sobie jako prezydenta nie
                > wyobrazam i nie zaglosuje w zadnym wypadku. Pmietamy prezydenture
                > jego brata, ktory do polityki zupelnie sie nie nadawal a za to
                > wypelnial polecenia Jaroslawa. Czym bardzo pieknie sciagnal na siebie
                > wszelkie gromy. Jaroslaw jest jeszcze gorszy.

                aż się dziwię jak wszyscy łykają medialne schematy myślowe, jak dzieci...

                schemat "zły Kaczyński - tylko PO może dać ratunek" to regularnie wtłaczana
                kalka myślowa, jak ktoś umie samodzielnie myśleć, to jej nie przyjmuje, jak ktoś
                nie ma woli formułowania własnych wniosków, to łyka to co wrzucają media.
                teraz trochę przesadzili z tym lansem na żałobie, i trochę ludzi się
                oprzytomniło, ale ogólnie wodzą ludzi jak baca stado baranów.

                niestety nie mam reprezentacji dla swoich liberalnych poglądów, więc liczę
                (znowu), że wygra mniejsze zło.

                PO jest nijaką partią Nikosiów Dyzmów, masowym opakowaniem dla kręcenia lodów
                wierchuszki partyjnej, żaden z tego "ruch społeczny".
                PiS to z kolei straszne konserwy, ale przynajmniej wiadomo, co się po nich można
                spodziewać.
                racjonalnie kalkulując - PiS jest za słabe, aby namieszać cokolwiek, przy całym
                swym wsteczniactwie, poczciwość i konserwatywny opór PiSu jest zaletą wobec
                presji EU, MFW i innych "pożytecznych wujków".
                byłoby bardzo źle, gdyby ugodowe i nijakie PO wzięło cała władzę, bo nie będzie
                partii, która choć trochę będzie się troszczyć o obywateli.
                reformy PO ograniczą się do sprzedaży kolegom tego, co ma jeszcze jakąkolwiek
                wartość i ustanowieniem nowych monopoli dla kumpli - bo tacy z nich liberałowie
                jak ze mnie rusałka leśna.
                Jarek prezydent dawałby chociaż jakieś nadzieje na weto wobec nowych ustaw typu
                Codex Alimentarius, wejscie GMO, przymusowy monitoring sieci i podobne
                inwigilacyjne sprawy, które już PO powoli wprowadza (wstępne rozporządzenia do
                Codexu Alimentarius już weszły, na razie uderzając poważnie w obrót ziołami i
                lekami roślinnymi).

                więc, jedyna nadzieja na wolność leży teraz w skrajnych konserwatystach.
                ot, taki paradoks.
                • margoux Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 15:52
                  Wątpię Aarvedui, żeby ktoś się do tego odniósł. Zbyt merytoryczne
                  argumenty przytoczyłeś.
                  Na forum raczej obowiązuje polityka zdeptania przeciwnika poprzez
                  argumenty personalne, nie rzeczowe. Mogę tylko powiedzić, że cieszy
                  mnie mimo wszystko fakt, że są ludzie, którzy pomimo medialnej
                  propagandy zauważają patologię w działalności uprawianej przez PO i
                  nie boją się o tym powiedzieć. Cieszy mnie i to, że można postrzegać
                  PiS bardziej obiektywnie, bez zachwytu i bałwochwalstwa, ale
                  doceniając to, jakimi kierują się zasadami przy uprawianiu poityki.
                  Cieszy mnie też i to, że może wreszcie te głosy będą coraz częściej
                  słyszalne. I że może się to także przełoży w wyborach.
                  • arcoiris1 Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 17:26
                    Naczelna tezą Kaczyńskich jest to, że Polska została okradziona,
                    przez układ powiązań, biznes, media, polityka. Spróbuję się
                    przyjrzeć jak to wyglądało w przypadku braci Kaczyńskich, którzy
                    idealnie pasują do postawionej przez siebie diagnozy Najwer powstała
                    partia PC, narodziła się dzień przed słynną wojną na górze i miała
                    stanowić zaplecze polityczne dla Lecha Wałęsy, którego Kaczyńscy
                    wraz z ich kolegą, Mieczysławem Wachowskim wspierali jak mogli, żeby
                    Polska miała prezydenta jak się patrzy. Sygnatariuszem partii PC,
                    była partia liberałów - KLD, którą dziś Kaczyński nazywa partia
                    lumpenliberałów. Kaczyński wręcz błagał Tuska i Bieleckiego, żeby
                    dołączyli do PC. KLD jednak wycofała się w ostatniej chwili. Od tego
                    momentu zaczyna się seria dziwnych interesów braci Kaczyńskich.
                    I Spółka `Telegraf'
                    W 1990 roku, parę miesięcy po tym jak powstała PC, powstaje spółka
                    Telegraf. W radzie nadzorczej tej spółki zasiadają Jarosław i Lech
                    Kaczyńscy, Maciej Zalewski, Andrzej Urbański, Krzysztof Czabański. W
                    ciągu dziesięciu miesięcy działalności `Telegrafu', kapitał
                    założycielski wzrósł 150 razy i zatrzymał się na poziomie 2 milionów
                    dolarów. Spółka miała ambitne cele, lotniska, telewizje, stacje
                    benzynowe, wydawnictwa. Kasę `Telegrafu', zasilało wiele podmiotów,
                    głownie państwowe: Państwowy Bank Przemysłowo - Handlowy ofiarował
                    11miliardów starych złotych, państwowy Budimex wykupił udziały za 9
                    miliardów złotych. 15 miliardów kredytu wziął "Telegraf" z
                    państwowego Kredyt Banku , z Banku Rozwoju Energetyki 18 miliardów
                    złotych. Baksik i Gąsiorowski twierdzą, że Art-B, przekazała spółce
                    57 miliardów złotych. (starych). Spółkę Telegraf podejrzewano o
                    udział w aferze FOZZ, jakieś niejasne kontakty z dziwnym biznesmenem
                    Pineiro i parę innych dziwnych kontaktów. Co się stało ze spółką
                    `Telegraf'? Spółka padła w niejasnych okolicznościach. Co jest
                    najbardziej ciekawe w całej sprawie? Najbardziej ciekawe są losy
                    założycieli i powiązanych z `Telegrafem':
                    1) Maciej Zalewski, zostaje w 2002 roku, skazany za wymuszanie
                    łapówkę od prezesów ART. B. ART. B miała wyłożyć największą kase na
                    Telegraf
                    2) Adam Glapiński, działacz PC, powiązany z `Telegrafem', bliski
                    znajomy Dochnala, dziś szef Polkomtela, miał co najmniej dziwny
                    stosunek do głównego bohatera afery FOZZ, skazanego już Żemka. W
                    czasie gdy Glapiński był ministrem w rządzie Olszewskiego, Żemek był
                    przez niego wysuwany jako kandydat na wiceszefa NBP!
                    3) Niezwykle dziwne jest to, że aferę FOZZ zamknęli, po wielu latach
                    dwaj ludzie. Był to sędzia Kryże, który wręcz brawurowo prowadził
                    sprawę i prokurator, UWAGA, Kaczmarek. Obaj panowie mimo
                    beznadziejnej, PZPRowskiej przeszłości, zwłaszcza Kryże, dostają od
                    Jarosława Kaczyńskiego ministerialne stołki.
                    4) Andrzej Urbański, członek KLD Donalda Tuska, wylatuje z
                    kancelarii prezydenta, po artykule ukazującym jego powiązania z
                    baronem SLD Nawratem. Wraca po cichu do kancelarii Jarosława
                    Kaczyńskiego, a potem zostaje prezesem TVP i członkiem kolegium IPN.
                    5) Czabański jak wszyscy wiemy członek PZPR, zostaje prezesem
                    Polskiego Radia.
                    Z wyjątkiem skompromitowanego Zalewskiego, który siedział, wszyscy
                    ludzie z Telegrafu, są dziś tuzami w biznesie i mediach.
                    II Fundacja prasowa Solidarność.
                    Założona przez Kaczyńskich, uwłaszczona na majątku RSW Prasa Ksiązka
                    Ruch, przejęła, 13 maja 1991 praktycznie bez przetargu "Express
                    Wieczorny". Parę lat później `Express wieczorny' sprzedała, za 26
                    miliardów złotych, plus 9,1 miliarda, co stanowiło zwrot pożyczki
                    zaciągniętej przez Jarosława Kaczyńskiego w 1991 roku, na potrzeby
                    kampanii wyborczej PC, partii Kaczyńskiego. Fundacja Kaczyńskiego,
                    kupiła następna gazetę i dwie drukarnie, ponieważ podobnie jak w
                    przypadku Telegrafu dostała od Banku Przemysłowo-Handlowego 1,2
                    miliarda złotych (starych). Z tym bankiem Fundację łączą osobliwe
                    kontakty, budynki które fundacja otrzymała od skarbu państwa na
                    wieczyste użytkowanie, swoją siedzibę miał właśnie Bank BPH, który
                    za dzierżawę zapłacił 39,4 miliarda. Patronat BPH, nie był
                    bezinteresowny. Nie kto inny, jak minister Siwek, członek PC, w
                    kancelarii Wałęsy, za czasów gdy Kaczyńscy byli tam szefami,
                    naciskał na ówczesnego prezesa NBP Wójtowicza, aby BPH został
                    sprywatyzowany w pierwszej kolejności. Fundacja Prasowa Solidarność
                    spłodziła wiele dziwnych spółek, znana spółkę `Srebrna, ale tez
                    mniej znane, chociaż bardzo osobliwe przedsięwzięcie.
                    III Towarzystwo Cargo Modlin
                    Ten twór z Warszawską Fundacją Rozwoju Regionalnego, Fundacją
                    Kultury w Wojsku Art-Woj oraz Fundacją Pilotów i Spadochroniarzy
                    Gloria Victis Aeronautis, miał zbudować port lotniczy, na przejętym
                    bezpłatnie od wojska terenie lotniska. Kaczyńskiemu i tym razem
                    biznes się posypał, pokłócił się z Wałęsą i stracił wpływy, wypadł z
                    gry.
                    IV Spółka Srebrna'
                    To coś działa do dziś i zawiadują tym ludzie PiS, którzy wynajmują
                    budynki partii PiS, te same, które zostały przekazane Fundacji
                    Prasowej Solidarność i te same, które Fundacja wynajmowała BPH. W
                    spółce zasiadali działacze PiS, tacy jak towarzysz, członek PZPR
                    Jasiński i pan Lipiński jako prezes, ten od taśm Renaty Beger.
                    Ciekawostką towarzyską jest fakt, że w radzie nadzorczej była też
                    posłanka Szczypińska. Srebrna wygenerowała kolejne szemrane podmioty
                    jednym z nich jest założona przez Kaczyńskiego i Dorna Fundacja Nowe
                    Państwo, to coś z kolei wygenerowało `Srebrną media'.
                    Tak sobie chłopaki z PC żyły, uwłaszczały, kombinowały, część z nich
                    siedziała, a co robią dziś?
                    1) Maciej Zalewski - członek PC, pracownik kancelarii Lecha Wałęsy,
                    skazany na 3 lata, za wymuszanie łapówek i szantażowanie prezesów
                    Art. B, 2 lata odsiedział.
                    2) Adam Glapiński, członek PC, minister w rządzie Krzysztofa
                    Bieleckiego, minister w rządzie Olszewskiego, bliski znajomy Marka
                    Dochnala, zasłynął na początku lat 90 kilkoma patologicznymi
                    decyzjami:
                    a) wprowadzenie koncesji na import paliw, które zapoczątkowały serie
                    afer paliwowych i wyrwały z budżetu państwa wiele miliardów złotych.
                    b) tak zwane `ustawy Glapińskiego', pozwoliły oddać za bezcen
                    spółkom developerskim działki budowlane co w ułamku sekundy
                    doprowadziło do powstania kolejnych lewych fortun.

                    Dziś pan Glapiński z nadania patii Jarosława Kaczyńskiego jest
                    szefem Polkomtela, jednej z największych spółek telekomunikacyjnych.

                    3) Andrzej Urbański, członek PC i były członek partii liberałów
                    (KLD), były szef kancelarii Lecha Kaczyńskiego, z której wylatuje po
                    artykule ujawniającym jego wspólne interesy z baronem SLD Nawratem.
                    Spółka panów: Nawrata i Urbańskiego jest na tapecie prokuratury. Po
                    kilku tygodniach Urbański po cichu zostaje zatrudniony w kancelarii
                    premiera Jarosława Kaczyńskiego, a następnie już w świetle kamer
                    zostaje szefem TVP i członkiem kolegium IPN. Sprawa wspólnych
                    interesów z Nawratem do dziś nie została wyjaśniona.
                    4) Jan Parys - członek rządu Olszewskiego, startował z list PC w
                    wyborach 1993 roku, minister w rządzie Olszewskiego, obecnie
                    oskarżony o defraudacje pieniędzy z fundacji Polsko - Niemieckie
                    Pojednanie.
                    5) Andrzej Kern - członek PC, marszałek sejmu zasłynął jako ojciec
                    Moniki, panny której młodzieńcza miłość stała się pierwszym w Polsce
                    politycznym love story. Kernowi zarzucano nadużywanie władzy, której
                    używał do wychowywania i poszukiwania córki. Zasłynął również jako
                    główny bohater książki Anastazji P, która zarzucała mu gwałt. Kern
                    po serii skandali wycofał się z polityki na stałe.
                    6) Adam Lipiński - członek PC, to ten pan, który spędzał wieczory w
                    pokoju posłanki Beger i wspólnie z posłanką ustał warunki
                    umieszczenia Beger w strukturach władzy, umorzenia toczących się
                    procesów posłanki Renaty i miejsca na listach PiS dla szwagra.
                    Jarosław Kaczyński wytłumaczył te procedury korupcji politycznej
                    jako normalne w PiS negocjacje polityczne. Co ciekawe poseł Lipiński
                    b
                    • arcoiris1 Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 17:29
                      7) Krzysztof Putra - członek PC, jeden z najbardziej zatwardziałych
                      ścigaczy' układu, podejrzewany o poświadczenie nieprawdy, w głośnej
                      sprawie oczyszczalni ścieków, sprawa do dziś wisi w powietrzu.
                      Leszek Piotrowski - członek PC, zasłynął jako obrońca gangstera,
                      który był podejrzewany o zabójstwo Pershinga. Obecnie adwokat męża
                      Barbary Blidy.
                      9) Krzysztof Tchórzewski - członek PC, zawód dyrektor i państwowy
                      urzędnik, nieprzerwanie od początku lat 1990utrzymywany przez
                      podatnika. Wojewoda Siedlecki, członek zarządu PKP, prezes
                      państwowej spółki Inter-Poligrafia, dyrektor spółki `Srebrna', tej
                      samej co finansowała PC. Sekretarz w kancelarii Buzka.
                      10) Czesław Sobierajski - członek i poseł PC forsujący ustawę w
                      sprawie górniczych odpraw w kwocie 39 tys.. To pan poseł został
                      beneficjentem tej ustawy, mimo że od 9 lat przebywał na bezpłatnym
                      urlopie. Komisja etyki poselskiej ukarała pana posła za ten wyczyn,
                      wówczas pan poseł rzucił parę srebrników dla Kosowa.
                      11) Sławomir Siwek - członek PC, kolejny sekretarz Stanu w
                      kancelarii Wałęsy, szef łże mediów `Expressu Wieczornego', obecnie z
                      nadania Jarosława Kaczyńskiego członek zarządu TVP.
                      12) Teresa Liszcz, jedna z tych szczęśliwców z PC, którzy dostali
                      posadkę u Wałęsy, była w kancelarii Lecha sekretarzem stanu, potem
                      Lech Kaczyński wciągnął ją do NIK, w AWS miała posadkę kolejnego
                      doradcy, w końcu PiS wybrał ją jako bezpartyjnego członka Trybunału
                      Stanu.
                      13) Marek Dziubek - członek PC, niegdysiejszy przewodniczący klubu
                      PC, dziś dyrektor ARiMR, który zastąpił człowieka Leppera.
                      14) Czabański, członek PZPR, dziś prezes Polskiego Radia.

                      Z grubsza byłoby na tyle, może warto tylko na koniec podsumować
                      jednym zdaniem. W partii Jarosława Kaczyńskiego powołanej w ramach
                      planu politycznego Lecha Wałęsy znajdziemy: skazanych prawomocnymi
                      wyrokami, ministrów podejrzewanych o defraudacje publicznych i
                      społecznych pieniędzy, adwokatów gangsterów, posłów korumpujących
                      innych posłów, dawnych liberałów, znajomych Dochnala i podejrzanych
                      o lewe interesy z baronem SLD Nawratem. Większość z tych ludzi pełni
                      w tej chwili najbardziej eksponowane i prominentne stanowiska w
                      IVRP, z nadania Jarosława, bądź Lecha Kaczyńskiego.

                      Artykuł z Forum Gospodarka i polityka z portalu Bankier.PL

                      Można teraz wybrac, co sie woli afery PO czy afery PiSu czyli
                      dawnego PC



                      • pholus Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 19:14
                        No i zmusiła mnie Pani do zajęcia się polityką na blogu o astrologii:

                        nie będę kopiował materiałów bo lista afer z udziałem Platformy
                        Obywatelskiej jest tak długa, że zajęło by mi to kilka dni ale w
                        zamian podaję link do strony na której drobna część z nich jest
                        opisana:
                        prawdaoplatformie.blogspot.com/
                        Poza tym ponieważ to jest jednak wątek o wyborach prezydenckich i
                        tym czy Jarosław Kaczyński zostanie Prezydentem Rzeczypospolitej,
                        więc podaję poniżej termin postawienia horoskopu pytaniowego, który
                        powstał gdy pytanie o to czy : "Jarosław Kaczyński zostanie
                        prezydentem?" zadał mi mój długoletni przyjaciel (co niektórych
                        zaszokuje zwolennik Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej - jak
                        widać i dinozaury z PiS-u (choć gwoli ścisłości do żadnej partii
                        nigdy nie należałem i nie należę) mogą mieć przyjaciół z PO).
                        Podkreślam pytanie zadał przeciwnik polityczny PiS i to dodaje
                        smaczku w interpretacji tego horoskopu pytaniowego. Jeśli kogoś bawi
                        bardziej astrologia niż polityka to prośba o pokuszenie się
                        zinterpretowania tego horoskopu i odpowiedź na pytanie.
                        DATA zadania pytania:
                        26 kwietnia 2010, godzina 15.12, Warszawa
                      • margoux Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 19:28
                        Mimo wszystko wolę afery PC, czyli dzisiejszego PiSu.
                        1. nie słyszałam o żadnej innej aferze z ich udziałem
                        2. kwoty podane są w starych złotych co oznacza, że realna wartość jest
                        śmiesznie niska w porównaniu z kosztami, jakie poniósł Skarb Państwa w związku z
                        aferą hazardową czy stoczniową
                        3. 2 mln dolarów, kwota do której wzrósł kapitał Telegrafu, ma się nijak do
                        kwoty 17 mln dolarów zaproponowanej Michnikowi przez Rywina i grupę trzymającą
                        władzę - też ekonomia
                        4. zarobione pieniądze poszły na kampanię Lecha Wałęsy; można było oczywiście
                        pozostawić ją dłużej w rękach komunistów, też jakieś wyjście
                        5. zdanie o podejrzeniach w udziale FOZZ (wróć do artykułu) nie poparte żadnymi
                        faktami, trochę jak "łapaj złodzieja", zawsze ktoś uwierzy, a przynajmniej
                        zapamięta, jak po kilku miesiącach zapomni się o faktach, takie hasło zawsze
                        pozostanie z tyłu głowy
                        6. poza tym jest rok 1990, Kaczyńscy nie grają jeszcze pierwszych skrzypiec w
                        polityce, są więksi od nich, zastanawiam się, kto był autorem tej strategii, a
                        kto jej wykonawcą. Ale to już są moje domysły i dywagacje. Nie znam, nie
                        pamiętam całego tła polityczno-personalnego. I to chciałabym uzupełnić, ale już
                        po powrocie ze szpitala.
                        7. Reasumując, wolę aferę PiSu, bo jest jedyna o której słyszałam i na o wiele
                        mniejszą skalę niż te, w których uczestniczyli ludzie PO i SLD. Z pamięci tylko
                        mogę teraz wymienić Rywina, Orlenu, FoZZ, starachowicką, stoczniową i hazardową,
                        a z tego co wiem, było ich więcej.
                        Ale dzięki za pierwszy realny i rzeczowy kontrargument.
                        Pozdrowionka
                        • arcoiris1 Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 22:10
                          Kama, nie ważne że w starych złotych. Wtedy były takie pieniadze
                          teraz sa inne. Ale to ci sami ludzie, poza tym, nie rusza Cie to że
                          tyle PZPRowców jest w tym towarzystwie? Np KRYŻE???? no kurcze!
                          Polityka to jedno wielkie bagno kazdy z kazdym pije wódke i robi
                          SWOJE interesy a do kamery gada co innego. Do afer Pisu dodam
                          seksafere- dla mnie szokującą bo była to partia koalicyjna, afera
                          tasmowa, robienie kryminalisty ministrem i wicepremierem i bodjaze
                          wicemarszalkiem sejmu,afera gruntowa, a chodza głosy że afera
                          hazardowa zaczęla sie juz w trakcie rządów PiSu. ONI WSZYSCY SA TACY
                          SAMI, po jednych pieniadzach. Jarosław Kaczyński ze swoim państwem
                          policyjnym, chcesz tego?
                • black_halo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 20:34
                  Byl czas kiedy PiS mialo cala wladze w swoich rekach i naprawde
                  szokuje mnie, ze niektorzy zapomnieli jak to wtedy bylo. Bo ja
                  chociaz zajeta glownie pisaniem magisterki i dorabianiem do stypki,
                  to pamietam, ze ilekroc wlaczylam tv czy komputer to slyszalam o
                  rozliczaniu, spikach, aferach i podobnych rzeczach.

                  Bylabym sklonna zaglosowac na kandydata innego niz Komorowski wlasnie
                  po to by nie oddac calej wladzy w rece PO ale jednoczesnie absolutnie
                  nie zaglosuje na Jarka. Po prostu pamietam jak bym premierem i nie
                  chce powtorki z rozrywki a jesli wygra to juz dzisiaj widze
                  prezydenture duza trudniejsza niz jego brata. Z Lecha sie nasmiewano,
                  wyszydzano, krytykowano i bardzo czesto byl powod.

                  Jaroslaw juz od wielu wielu lat palnowal jak przejac cala wladze w
                  Polsce. Tym bylo stworzenie CBA, IPN, obsadzenie swoimi ludzmi
                  wszystkich mozliwych stanowisk. Juz mu sie prawie udalo ale musieli
                  robic koalicje z LPR i Lepperem. Zaloze sie, ze Jarek zaprzedalby
                  dusze diablu byle tylko dojsc do wladzy i dzierzyc ja do konca swiata
                  i jeden dzien dluzej. Moze to brzmi zartobliwie ale mnie wcale nie
                  jest do smiechu kiedy o tym mysle. Nie znam nikogo, kto majac matke
                  na lozu smierci, 2 tygodnie po pochowaniu brata i bratowej bylby w
                  stanie stanac do jakichkolwiek zawodow, nawet o awans w pracy.
                  • marinasun Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 21:49
                    Black-halo przesadzasz. To o czym mówisz to w dużej mierze była
                    właśnie nagonka medialnawink
                    A co do przyjęcia wyzwania w obecnej kampanii myślę, ze nie jest to
                    łatwe dla niego ale z drugiej strony wiem, że praca i wir działania
                    w takich okolicznosciach może być dla człowieka ratunkiem, może
                    pomóc jakoś to przetrwać.
                    Pozatym, o czym już pisałam, ta sytuacja go uwiarygadnia, bo trudno
                    mi sobie wyobrazić, aby człowiek po tym co teraz przeżył i co
                    zobaczył (mam tu równiez na mysli solidarność "zwykłych" ludzi) mógł
                    chcieć władzy dla samej władzy i dla własnych korzyści. Siłą rzeczy
                    motywacja tu musi być inna.
                    • arcoiris1 Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 22:05
                      Marinasun, zakladasz że on kandyduje pod wpływem emocji, czy to
                      dobre? No chyba nie. Zadne decyzje podejmowane pod wpływem emocji
                      takie nie sa.
                      > Pozatym, o czym już pisałam, ta sytuacja go uwiarygadnia, bo
                      trudno
                      > mi sobie wyobrazić, aby człowiek po tym co teraz przeżył i co
                      > zobaczył (mam tu równiez na mysli solidarność "zwykłych" ludzi)
                      mógł
                      > chcieć władzy dla samej władzy i dla własnych korzyści. Siłą
                      rzeczy
                      > motywacja tu musi być inna.


                      czyli jaka? Ja akurat jestem zdania black halo. Gdybym straciła
                      brata, bratową i miała cięzko chorą matkę to ostatnią rzeczą jaka by
                      mi przyszła do glowy do kampania prezydencka. Brałabym deprim,
                      wyglądala jak zombie i pewnie spała otumaniona relanium 500 całymi
                      dniami przynajmniej przez jakis czas, na pewno dłuższy niz dwa
                      tygodnie. Ale różne sa wrażliwości, wiem.

                    • black_halo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 23:53
                      No wlasnie widzisz, mam mocno obsadzonego strzelca i do wielu rzeczy
                      podchodze mocno idealistycznie a tu choroba, nie moge. Nie moge
                      uwierzyc w jego dobre intecje i w zadnym wypadku go ta sytuacja nie
                      uwiarygadnia. Co wiecej, odnosze wrazenie, wydaje mi sie jeszcze
                      bardziej zaklamany niz kiedys bo jak mowie - gdyby mnie zginela w
                      wypadku jedyna siostra to chyba z rozpaczy sama popelnilabym
                      samobojstwo. Gdyby miala ciezko chora matke to w zadnym wypadku nie
                      bylabym w stanie myslec o pracy a raczej staralabym sie spedzac jak
                      najwiecej czasu przy rodzinie. I tak postapilby prawie kazdy
                      czlowiek, chyba ze ... No wlasnie, Jaroslaw wydaje mi sie teraz
                      pozbawiony jakichkolwiek wyzszych uczuc, pomlijajac milosc do stolkow
                      i wladzy. Moze sie myle, obym sie mylila ale to tak nie wyglada.

                      Napisze bardzo ostro ale mam wrazenie, ze smierc brata wyszla mu
                      bardzo na reke. Dlaczego? Dlatego, ze nawet w swoim kaczym mozdzku
                      musial przewidywac, ze na premiera szans nie ma, na prezydenta tez
                      nie jesli startuje brat a tu prosze, martyrologiczna smierc na
                      wrogiej ziemi i juz mozna poszybowac wyzej w sondazach. Nigdy w zyciu
                      nie widzialam czegos bardziej obludnego i ohydnego.
                      • marinasun Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 30.04.10, 01:09
                        Staram sie zrozumieć skąd bierze się w Tobie takie nagatywne
                        nastawienie do wszytskiego co wiążę się z JK. Przecież nic nie wiesz
                        co on teraz czuje i jak to przeżywa. Myślę, że wcale nie jest mu na
                        rękę to knadydowanie. Zmusza go niejako sytuacja. Pewnie mógłby
                        siąść i płakać... można i tak, ale on nie jest babą!!! Daj spokój!
                        Jak dla mnie pojechałaś za daleko w ocenie człowieka w jego
                        prywatnym bólu i odniesieniu do niego. Nic na ten temat nie wiesz.
                        Nie wiesz jak sobie radzi i jak zaciska zęby, żeby dac sobie z tym
                        wszystkim radę. Miej choć trochę empatii. To, że się nie wycofał o
                        niczym nie świadczy, nie pozbawia go uczuć i cierpienia. Ja akurat
                        go rozumiem. Nie gniewaj się, ale sądzę, że nie masz prawa go
                        oceniać w tym wymiarze tak bardzo osobistym. Dużo spadło na niego.
                        Dużo. A ból może chcę zostawić sobie. Nie wiem czy kogoś bliskiego
                        straciłaś czy tylko teoretyzujesz. Chyba raczej teoretyzujesz.
                        • black_halo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 30.04.10, 07:46
                          No faktycznie, nie jest baba zeby plakac przed kamerami ale ...

                          Ja nie teoretyzuje. Stracilam kogos bliskiego i to nawet nie byla
                          rodzina. Wygladalam jak zombi, schudlam z 15 kilo i zadna sila nie
                          byla w stanie mnie wyciagnac z domu na impreze czy nawet do kina.

                          Do Jaroslawa jest negatywnie nastawiona bo pamietam czasy jego rzadow
                          i tego nic nie zatrze. Granie na moich emocjach z powodu tragicznej
                          smierci brata nic nie da. Moze i to nie jest dla niego wygodna
                          sytuacja ale nie zapominajmy, ze to jest czlowiek, ktory dla wladzy
                          zrobi wszystko.

                          Pamietam tez o nocy teczek ...
                      • hypokaimenon Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 30.04.10, 01:52
                        black_halo napisała: (...)Dlatego, ze nawet w swoim kaczym mozdzku
                        > musial przewidywac, ze na premiera szans nie ma, na prezydenta tez
                        > nie jesli startuje brat a tu prosze, martyrologiczna smierc na
                        > wrogiej ziemi i juz mozna poszybowac wyzej w sondazach. Nigdy w zyciu
                        > nie widzialam czegos bardziej obludnego i ohydnego.
                        >
                        .
                        .
                        .
                        Kiedy przeczytałem frazę o "kaczym móżdżku" odpadłem, a kiedy doszedłem do siebie, pomyślałem, że musisz być baaardzo młoda i długa droga przed Tobą.

                        Na Twoim miejscu poprosiłbym, któregoś z adminów, by jak najszybciej skasował ten wpis.
                        Daruję sobie dalsze komentarze - są chyba zbyteczne.

                  • arcoiris1 Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 29.04.10, 22:16
                    ja nie mam kandydata. Głosowałabym na jakąs kobiete z lewicy, ale
                    żadna nie kandyduje. Komorowski- nie podoba mi sie ze podpisał
                    ustawe o IPN i WSI, poza tym jest mdły, Kaczyński- konserwa w sosie
                    policyjno nienawistnym- masakra jak dla mnie. Olechowski -nie,
                    Pawlak-nie, Napieralski- nie. Nie będe przeciez głosowała na
                    odjechanego kapitana żeglugi albo szefa stworzyszenia pokrzywdzonych
                    przez system bankowy, nawet jesli jest z mojego miasta wink Ja sobie
                    wybory odpuszczam w takim razie, pierwszy raz w życiu.
                    Jak wygra Kaczynski to niegdy nie będzie moim prezydentem, nigdy. I
                    mam nadzieje że to nie nastapi. Nie będę jednak głosowac przeciw
                    niemu bo męczy mnie juz bycie w elektoracie negatywnym.
                  • hypokaimenon Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 30.04.10, 01:15
                    black_halo napisała: (...) zaloze sie, ze Jarek zaprzedalby dusze diablu byle tylko dojsc do wladzy i dzierzyc ja do konca swiata i jeden dzien dluzej.
                    .
                    .
                    .
                    I właśnie po to, by bezwzględnie dzierżyć władzę do końca świata i jeden dzień dłużej, pozwolił (w 2007 roku), by jego rząd upadł, zarządził wybory, które przegrał, zaakceptował wynik i grzecznie oddał berło Panu D.Tuskowi.
                    Faktycznie - to zachowanie właściwe dla brutalnego tyrana i dyktatora...
                    • black_halo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 30.04.10, 07:54
                      Wcale nie oddal tylko mial nadzieje, ze otrzyma taki wynik w
                      wyborach, ze bedzie mogl rzadzic bez warholstwa. Pamietam, pamietam -
                      to juz calkiem moje czasy. Absolutnie polecam obejrzec sobie debate
                      nad rozwiazaniem sejmu na youtube, szczegolnie Giertycha, ktorego
                      sympatia nie darze (zanim mnie ktos posadzi). Potem zdaje sie
                      przemawial dosc sensownie Pawlak.

                      Ja czasy tego rzadu wspominam jako nastawianie Polaka przeciw
                      Polakowi i zagarniania wladzy na wszystkich frontach. Pamietam tez
                      oswiadczenie, ze nie bedzi premierem jesli brat zostanie prezydentem.
                      • margoux Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 30.04.10, 10:52
                        black_halo, bardzo dużo wiesz o tym, co ktoś inny czuje, myśli,
                        jakie ma nadzieje... Masz jakies nadprzyrodzone zdolności w tym
                        zakresie?
                        Mocny Strzelec chyba tego nie daje?

                        A Kaczyński oddał władzę po tym, jak ujawniono seks aferę, co tylko
                        o nim dobrze świadczy, bo chodziło o aferę, która była banalna z
                        punktu widzenia gospodarki. Jak PO się skompromitowało przy
                        transakcjach stoczniowych w zeszłym roku, to Donald nie widział
                        potrzeby rozwiązania rządu. Przy hazardowej równiez nie. To tez sa
                        Twoje czasy, więc wysil się na odrobinę obiektywizmu.
                      • princesswhitewolf Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 30.04.10, 11:34
                        i zagarniania wladzy na wszystkich frontach

                        Takie zachowanie jest w interesie kazdej z partii- po to zabrali sie za polityke.Politycy to nie sa ludzie starajacy sie od wladzy trzymac z daleka. Tusk oddaje wladze?? Oczywiscie ze nie. Nie znam partii, ktore nie staraja sie zagarniac wladzy. Roznica jest tylko skutecznosc antypropagandy stosowanej wobec opozycji. Najwyzsza umiejetnosc w polityce: skutecznosc PR. PO wydalo masy pieniedzy na promocje swojego idealnego wizerunku w polskich mass mediach, jak rowniez na antypromocje partii im opozycyjnej, naswietlajac z lupa najmniejsze potkniecie ich, zas zamazujac kazde jedno potkniecie jakie PO uczynilo. Wielu ludzi w Polsce bardzo naiwnie wierzy mediom. Mamy spoleczenstwo z mentalnoscia Szkla Kontaktowego. Mass media wmowily ludziom ze Kaczory sa "obciachem", ...a ludzie w to wierza. Faktem jest, ze Tusk tez ma i miewal wpadki ale nikt ich tak nie rozstrzasa, wrecz ukrywa i spoleczenstwu wydaje sie ze ich nie ma smile)
                        Lech Kaczynski ma Mars/Merkury koniunkcje , wiec zdecydowanie byl to bardzo inteligentny czlowiek. A ze jest to w 1 domu wiec z pewnoscia czasem powiedzial zbyt szybko co myslal, zamiast silic sie na dyplomacje. To byl jego minus jako polityka. Mial jednak jedna wielka zalete: byl prawdziwym patriota, nie lizacym pupe UE. Polska nie jest jakims beznadziejnym krajem, jaki musi bezkrytycznie akceptowac calosc pakietu Unii Europejskiej. Bardzo wazne by istniala partia pro-polska w naszym kraju


                        Ja czasy tego rzadu wspominam jako nastawianie Polaka przeciw
                        Polakowi

                        Okragly stol 1989r nie byl zadna rewolucja ale UGODA, wg ktorej umowili sie ze za oddanie wladzy nikt nie bedzie scigal bylych SBkow, dostana po taniej cenie prawo wykupu dostep do wykupu publicznych wlasnosci. Komunisci zapragneli wladzy finansowej. Sama znam taka sytuacje jedna wlasnie z tego okresu, gdy zastanawialam sie jak nagle ten czlowiek ma taki majatek....Pozniej mi kolezanka( jego kochanka owczesna) powiedziala skad to.smile))

                        Najwyzszy czas aby ktos wyjasnil kto naprawde jaka ma przeszlosc. Wg Kurtyki ok 40% takich ludzi "z przeszloscia" nadal funkcjonuje w polityce. Interesuja ich tylko prywatne finansowe interesy zalatwiane przez kumoterstwo z kolegami.

                        Moze sie wielu osobom, zwlaszcza mlodszym wydawac, ze Kaczynski nastawial ludzi przeciwko sobie. Faktem jest, ze on chcial te sprawy zdemaskowac. Nie da sie tego zrobic milo slodko i lagodnie,bo to realna polityka. Podzialy miedzy ludzmi istnieja i polityka czy historia nie jest uslana rozami. Naiwnym jest myslenie inaczejsmile Wielu osobom wydaje sie, ze wojny, tajemnice grup interesow, mordy to juz przeszlosc, a my zyjemy w nowoczesnym praworzadnym panstwie. Tak samo wydawalo sie ludziom tuz przed 1 wojna swiatowa, i przed 2ga. Byli przekonani o swojej nowoczesnosci ideologicznej moralnym panstwie i, ze tragiczna przeszlos jest zamknietasmile))

                        Zauwazylam, ze wielu ludzi nabiera sie na ladnie wyrazone formulki, zdolnosci oratorskie i dobry PR i swietny garnitur. Zgnilizna jest glebiej. Trzeba umyc Polske, a nie perfumowac.
                              • princesswhitewolf Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 30.04.10, 13:11
                                poza traktatem lizbońskim ( złym dla
                                > Polski) nie udało mu się wynegocjować


                                a od kiedy to na prezydenta spada pelna odpowiedzialnosc? Premiera Tuska nie ma, rzadu nie ma??? Kto jest cokolwiek w stanie z UE wynegocjowac, byly takie przyklady i skutki negocjacji przetrwaly?smile))
                                Nikt nie jest w stanie nic wynegocjowac z UE, bo z ta organizacja jest tak ze do skutku beda wmuszac az sie zaakceptuje.(przyklad referendum z Irlandii) Roznica tylko taka ze Kaczynski i Vaclav Klaus choc smieli zakwestionowac.Tusk i jego rzad jedynie sie podlizuja Unii.
                                • miluszka Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 05.05.10, 10:06
                                  a od kiedy to na prezydenta spada pelna odpowiedzialnosc? Premiera Tuska nie ma
                                  > , rzadu nie ma??? Kto jest cokolwiek w stanie z UE wynegocjowac, byly takie prz
                                  > yklady i skutki negocjacji przetrwaly?smile))
                                  Przypominam dla porzadku, że kształt traktatu został ustalony po negocjacjach
                                  18 - 19 X 2007, a więc za czasów premiera J. Kaczyńskiego. Potem tłumaczysz, że
                                  i tak z UE nie da się nic wynegocjować, więc oni nie winni, natomiast D. Tusk
                                  powinien to zrobić.
                                  Dla mnie niestety jest to przykład,że sympatia dla obu braci przysłania ci
                                  zdolność obiektywnego spojrzenia.
                                  • princesswhitewolf Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 05.05.10, 10:33
                                    Przypominam dla porzadku, że kształt traktatu został ustalony po negocjacjach 18 - 19 X 2007, a więc za czasów premiera J. Kaczyńskiego. Potem tłumaczysz, że i tak z UE nie da się nic wynegocjować, więc oni nie winni, natomiast D. Tusk powinien to zrobić.

                                    Czyli sugerujesz ze Tusk nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci za rzady ostanich lat bedac na czele rzadu? Z Twojej wypowiedzi mozna wywnioskowac, ze Kaczynscy maja/mieli polityke bardziej pro-unijna niz Tusk. Sugerujesz, ze Kaczynscy parli bardziej na wejscie do EU niz Tusk? Czy wg Ciebie Kaczynscy sa/ byli znacznie bardziej za przyjeciem euro niz Tusk i PO?< wytrzeszcz>


                                    Dla mnie niestety jest to przykład,że sympatia dla obu braci przysłania ci zdolność obiektywnego spojrzenia.
                                    Wiesz, ze mozna ci zarzucic ze sympatia dla Tuska przeslania ci zdolnosc obiektywnego spojrzenia? Kazdy medal ma dwie strony. A argumenty ad personam radze unikac bo to wstep do burd na forum. Uwierz, nie uwierz, ale mozna dyskutowac nie atakujac osoby z jaka rozmawiamy wprost, bo niestety dalekie jest to od jakiejkolwiek dyplomacji. Z Paniami nuovo, arcrois i black-halo rozmawiamy od dawna i czasem sie popieramy, czasem mamy zdecydowanie odmienne poglady ale jakos specjalnie nie zadajemy sobie ciosow ponizej pasa okreslajac ze cos komus przyslania zdolnosc obiektywnego spojrzenia. No daj spokoj... Nie ponos sie emocjom - to tylko polityka.

                                    Dokladnie nie czytalas. Z pewnoscia nie uwierzysz, ale nie darze wielka sympatia braci Kaczynskich. Uwazam, ze maja( mial) wady. Jarek nie bardzo nadaje sie na prezydenta.
                                    Sednem wszystkiego jest jednak to, ze szczerze jednak z calego serca jestem przeciwna rzadom Tuska- i tu jest caly sekret mojej opinii. Opowiadam sie za demokracja, wiec nie oczekuje Tuskolandu i pelnej zgody wszystkich partii, doprasowanego PRu i skierowania uwagi publicznej na antypropagande opozycji. Jak cholera boje sie tzw "mowy milosci". Cieszy mnie jesli sa opozycyjne poglady w Polsce, a nie powszechna "milosc" jak za komunizmu. Prezydent zawsze powinien byc w pewnej opozycji do aktualnego rzadu tzn. Gdyby rzad byl skladajacy sie gl. z PISu to faktycznie taki Komorowski bylby porzadany na stanowisku prezydenta. Jednakze, rzad to raczej PO. Biada jesli jeszcze jednen z PO bedzie prezydentem. Jak mozna wtedy mowic o demokracji?
                                    • black_halo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 05.05.10, 18:15
                                      Eeej no, raz juz byla cala wladza w rekach jednej strony - PiS. Co
                                      tam, w rekach jednej rodziny nawet, jeden brat prezydentem, drugi
                                      premierem plus wszelkie urzedy, komisje i rady obsadzone PiSem jak
                                      trawniki kwiatkami na wiosne.

                                      Ja bym nawet chciala, zeby przez jakis czas PO rzadzilo samodzielnie,
                                      bez PSL, ktory powinien odplynosc w polityczna nicosc. Jest wtedy
                                      szansa, ze zreformuje sie KRUS a moze nawet opodatkuje kosciol i
                                      wprowadzi kasy fiskalne dla prawnikow i lekarzy (na marginesie
                                      ciekawostka: jak bylam u prawnika to i placilismy za jego uslugi to
                                      pani nie wydala nawet kwitka. Na moje pytanie o pokwitowanie pani
                                      bardzo niechetnie wyciagnela taki bloczek i wypisala pokwitowanie. A
                                      nim stoi co? 10/2009 czyli dziesiaty kwitek w roku 2009. Byl akurat
                                      grudzien...)

                                      Kiedys goraca popieralam SLD ale juz nie moge patrzec na te obludne
                                      geby, ktore maja buzie wypchane frazesami o wolnosci, tolerancji itd.
                                      a popieraja restrykcje w ustawie o aborcji i nie zgadzaja sie na
                                      gruntowna reforme. Wiem, ze to glosy wyborcze ale kiedys te wydatki
                                      panstwa na niezasluzone przywileje trzeba ograniczyc.

                                      • princesswhitewolf Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 05.05.10, 18:40
                                        Eeej no, raz juz byla cala wladza w rekach jednej strony - PiS.

                                        I to tez nie bylo bynajmniej dobre. Zawsze musi byc przeciwwaga

                                        kasy fiskalne dla prawnikow i lekarzy (na marginesie
                                        > ciekawostka: jak bylam u prawnika to i placilismy za jego uslugi to
                                        > pani nie wydala nawet kwitka.

                                        Nie wiem jak jest z tymi prawnikami wiec moze faktycznie powinni miec kasy. Jednak lekarze placa za kazda wypisana recepte( sa numerowane) i nie da sie nic oszukac co do ilosci prywatnych pacjentow wpadajacych na praktyke. Raczej wiecej ludzi zwalaloby sie do panstwowych przychodni bo prywatni lekarze nie mogliby juz za symboliczny mendel jaj babulinek przyjmowac.( a tak jest w malych miasteczkach gdzie bida wieje- znam to od podszewki, bo mama jest neurologiem). Poza tym boje sie ze te kasy znow by wyprodukowal jakis znajomy tego kto ta ustawe wprowadzil- i to na pewno kasa takowa kosztowalaby hoho... Tak bylo z taksowkarzami
                        • arcoiris1 Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 30.04.10, 14:15
                          rozumiem, ze PiS czysty jak łza, propolski, jedyna partia, bez afer,
                          bez kręcenia lodów która może te kraj uzdrowic? jakos im to sie nie
                          udało, a mieli szansę.
                          Prawo i Sprawiedliwość tworzyło rzad z przestępcami, prawda że
                          ładnie brzmi?

                          No i kłamie w zywe oczy
                          "nie będę premierem jesli brat zostanie prezydentem" "samoobrona
                          jest tworem byłych słuzb bezpieczeństwa" "wycofamy wojsko polskie z
                          Iraku" "wiekszość szefów dyplomacji była na usługach KGB"
                          A najbardziej rozwalający moze to pan Kryże były komunistyczny
                          prokurator skazujący opozycjonistów a pozniej minister
                          Sprawiedliwości w rządzie PiS.

                          Tak więc, każda partia ma swoje za uszami i załatwia swoje
                          partykularne interesy. Myslisz Princess, ze PiS jest w stanie ten
                          kraj umyć? Po 21 latach od grubej kreski? O świeta naiwności!
                        • black_halo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 30.04.10, 15:31
                          Najwyzsza umiejetnosc w polityce: skutecznosc PR. PO wydalo masy
                          pieniedzy
                          > na promocje swojego idealnego wizerunku w polskich mass mediach,
                          jak rowniez na
                          > antypromocje partii im opozycyjnej, naswietlajac z lupa najmniejsze
                          potkniecie
                          > ich, zas zamazujac kazde jedno potkniecie jakie PO uczynilo.


                          PiS natomiast zapewne zadnych pieniedzy nie wydawal. Nie che juz
                          przypominam o szukaniu kwitow na roznych ludzi, hakow, szantazy,
                          sprzedazy stolkow - juz zapomniano o slawetnych filmikach z ukrytej
                          kamery?

                          PO nie dlatego ma popracie, ze jest lepsza ale dlatego ze ludzie nie
                          chca juz tego co bylo. rzady kaczynskich tak daly ludziom w koscf, ze
                          chocby miala wrocic komuna to wiekszosc powie, ze to lepsze. Po
                          prosto. Moze to i medialna papka dla mass ale Kaczysncy nie byli i
                          nie sa krysztalowi, i pomimo tragicznej smierci jednego z nich nie
                          mozna o tym zapominac.

                          Sam Lech do polityki sie zupelnie nie nadawal, widac bylo, ze sie tym
                          meczy i jestem przekonana, ze robil to bardziej na prosbe brata niz z
                          wlasnej checi. Jak to mowia, jak ktos ma miekkie serce tomusi miec
                          twarda pupe. A Lech wlasnie miekkie serce mial.

                          Caly wizerunek pary prezydenckiej popsul wlasnie Jaroslaw. Nagle po
                          katastrofie znalazlo sie w internecie mnostwo zdjec prezydenta,
                          nieosmieszajacych ale po prostu ladnych. Nikt ich wczesniej nie
                          widzial. A gdyby ich tak wypromowac na celebrytow jakimi byli
                          Kwasniewscy?

                          Demaskowanie przeszlosci to jedno, nagonka to drugie. Jakies
                          rozliczenie powinno byc ale na milosc boska ! Poprzedni system upadl
                          20 lat temu. Niech sioe politycy zajma wreszcie przyszloscia Polski a
                          przeszlosc zostawia historykom. Z kraju wyjechalo 2 mln ludzi w wieku
                          produkcyjnym i rozrodczym, ktorzy najpewniej nie wroca. Za rok swoj
                          rynek pracy otwaorza Austria i Niemcy i wtedy zobaczymy .. kolejne 2
                          mln jak nie wiecej bo mnostwo siedzi tam juz na czarno wiec sie
                          zalegalizuja, sciagna rodziny. Nagle sie okaze, ze Polska ma nie 38
                          mln a moze 28. System emerytalny jest na krawedzi, wyprzedaje sie
                          narodowy majatek - podkreslmy, ze glownie zbudowany w tym okropnym
                          poprzednim systemie. Niedlugo nie bedzie juz nic do sprzedania. Wciaz
                          jestesmy murzynami Europy, tyramy za nedzne 200-400 euro. Jedyne
                          inwestycje to montownie zachodnich koncernow ... Niech ktos sie
                          wreszcie zajmie tym a nie rozliczaniem dziadkow na wozkach
                          inwalizkic, stajacych nad grobem zazwyczaj.
                          • princesswhitewolf Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 30.04.10, 23:31
                            Demaskowanie przeszlosci to jedno, nagonka to drugie. Jakies
                            rozliczenie powinno byc ale na milosc boska ! Poprzedni system upadl
                            20 lat temu.


                            Przestepstwa z przed 20 lat dla mnie sa nadal aktualne.
                            20 lat, no i nadal ow byly SBek o jakim mowilam ma swietnie sie ma i jego majatki sie powiekszyly dzieku ukladom z kumplami z dawnych lat, a wszystko zaczelo sie od okraglego stolu i 1989. Zapewniam ze i wielu innych. W Polsce nie ma mowy o bezkrwawej rewolucji 1989- to smieszne. To byla ugoda, jakiej konsekwencje stanowia szychy do dzis.
                            Naprawde w ciagu 20 lat od smierci JFK nawet ociupina prawdy na ten temat nie ujrzala swiatla... bo wciaz sa grupy w jakich nie jest to interesie.

                            System emerytalny jest na krawedzi, wyprzedaje sie
                            > narodowy majatek - podkreslmy, ze glownie zbudowany w tym okropnym
                            > poprzednim systemie
                            .
                            aktualna tematyka watku wskazuje ze to wina Lecha Kaczynskiego, a teraz juz nie bedzie sprzedazy narodowego majatku? wszak glowny winowajca umarl? he he...??? Jesli nie Lecha tylko wina to chyba to jednak zale nalezy miec do kolejnych rzadow Polskich czyt PREMIER ( stoi na czele rzadu). Mysle ze rozumnie byloby zastanowic sie CO nalezy do obowiazkow prezydenta a co premiera. Prosze sie nabierac na kampanie PO w jakiej zwala sie bledy rzadu i premiera na prezydenta.

                            > rozliczaniem dziadkow na wozkach
                            > inwalizkic, stajacych nad grobem zazwyczaj.

                            dziadek w/w jakiego znam ma ok 53 lat. Nie jest zadnym dziadkiem.
                            Poza tym przeciez to rzad ma sie zajmowac kwestiami ekonomii- moze wiec zatem zale o tworzenie GRY POZOROW RZADOW do Tuska i PO a nie do s.p.i. prezydenta i Kurtyki. Troche pomylka z tym co i o kogo nalezy winic...
                            • marinasun Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 01.05.10, 09:55
                              princess dziękuję za Twoje rozsądne posty. To zabawne, ale
                              przeczytałam argumenty podane przez dziewczyny (acroios i blac-halo)
                              i nie rozumiem wniosków jakie z tego wyciągają, bo akrat to wszystko
                              przemawia przeciwko obecnie rządzącym.
                              PiS rządził raptem 2 lata do tego musiał sobie radzić z LPR i
                              Samoobroną, bo PO się obraziła, że PiS wygrał wybory mimo, ze
                              zostali zaproszeni do koalicji. PiS nie miał wyjścia, PO zmusiła go
                              do takiego wyboru czyli pamiętnej koalicji, co później było
                              wykorzystywane w walce opozycyjnej i z perspektywy czasu myślę że
                              takie było założenie PO od samego początku. Obserwowałam to wtedy i
                              pamiętam, że był to bardzo agresywny atak PO wobec PiS. To co mnie
                              wtedy uderzyło i co dało mi do myśłenia to to, że co innego
                              obserwowałam, a co innego słyszałam w komentarzach medialnych. To
                              było odwracanie kota ogonem. Wielu ludzi to kupiło.
                              Mimo tych trudności i medialnej nagonki i tak "zwykli" ludzie w
                              czasie tych krótkich rządów odnotowali poprawę. W swoich działaniach
                              nie fokusowali się na elitach i ich interesach. Przypominali o
                              ludziach, którzy zasłużyli się w przeszłości, a o których zapomniano
                              w konsekwencji umowy (89'), o której princess wspomina. Zapomnienie
                              o pokrzywdzonych ale i zasłużonych (bo to było 20 lat temu i mnie
                              nie dotyczy czy mojej rodziny - Ci ludzie konsekwencje odczuwają do
                              dzisiaj )wybaczcie ale jest to poprostu zwykłym łajdactwem i do
                              niczego dobrego nie prowadzi. Ktoś tu już to wspominał, ale PiS w
                              wyniku afery obyczajowej poddał się pod ocenę społeczeństwa.
                              Przegrał. Uszanował. Nie obraził się na PO.
                              PO miała znacznie lepszy wynik wyborczy, nie musiała wchodzić w
                              kontrowersyjną koalicję, do tego też ogromne wsparcie medialne i...
                              jest jak jest. A jest jak napisały dziewczynywinksmile))))
                              Wszystko się zgadza, tylko te wnioski mnie porażają.
                              • arcoiris1 Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 01.05.10, 11:00
                                Mimo tych trudności i medialnej nagonki i tak "zwykli" ludzie w
                                > czasie tych krótkich rządów odnotowali poprawę


                                o czym mówisz? Chyba nie o uldze prorodzinnej i becikowym? Przeciez
                                PiS głosował przeciw a potem sobie to przypisał ustami Kurskiego
                                jako swoje zasługi (vide Giertych punktujący Kurskiego w Sejmie,
                                poszukaj bedzie jeszcze bedzie pewnie na utube)?
                              • arcoiris1 a ja przypomnę kika słow J.K 01.05.10, 11:20
                                1. Nie będę premierem gdy mój brat będzie prezydentem
                                2.Dla mnie raz dane słowo jest święte
                                3.Nie będzie koalicji z Samoobroną
                                4.Samoobrona jest tworem byłych słuzb bezpieczeństwa
                                5. Cieszę się, że będę na 1szej linii walki z Samoobroną
                                6. My w klejnej kompromitacji i otwieraniu Samoobronie dorgi do
                                władzy w Polsce uczestniczyc nie będziemy
                                7. Andrzej Lepper udowodnił, że ma za nic prawo i jest politycznym
                                awanturnikiem. Poparcie PiSu dla tego polityka w jakiejkolwiek
                                sytuacji jest nierealne
                                8. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się
                                rozprawy sądowe. To sprzeczne z ideałami PiS.
                                9. Wiceminister Sparwiedliwości nie ścigał i nie osadzał w więzieniu
                                działaczy opozycji w latach 70tych
                                10. Nie zmienia się ordynacji wyborczej na krótko przed wyborami
                                11. Nie podniesiemy akcyzy na paliwa
                                12. Wybudujemy 3 miliony mieszkań
                                13.Wprowadzimy szybko niższe podatki
                                14. To będzie tanie państwo, zredukujemy administrację
                                15. Wycofamy wojsko polskie z Iraku
                                16. Marcinkieiwcz to premier na całą kadencję
                                17. Pomożemy stoczni (UE chce zwrotu 4mld)
                                18. Afera billboardowa
                                19. Chcemy koalicji z PO
                                20. PO jest w koalicji z SLD
                                21. To wszystko wina PO i SLD
                                22. Nie będzie TKM-u
                                23. Moja teczka jest sfałszowana
                                24. Wiekszosć byłych szefów dyplmacji była na usługach KGB
                                25. Prawie 200 km autostrad w 2006 to nasza zasługa
                                26. Tylko 6 km autostrad w 2007 to wina SLD
                                • princesswhitewolf Re: a ja przypomnę kika słow J.K 01.05.10, 14:12
                                  arcoiris1 przeciez taka liste wypowiedzi mozna stworzyc wobec kazdego polityka. Mozna i dluzsza wobec Tuska... To jest wlasnie dowod na ta nagonke na JK,to wpatrywanie sie przez LUPE na poczynania s.p.i Kaczynskiego jakie mialo miejsce, a pomijanie bledow i potkniec Tuska jakie byly oj byly. Nikt nie jest doskonaly.

                                  Powtarzam: swiadomosc spoleczenstwa polskiego jest swietnie modelowana przez mass- media i to one ksztaltuja sposob myslenia. Celem propagandy bylo osmieszenie opozycji TUSKA. PO wydal mase forsy na wlasny PR i antyPR opozycji.
                                  Nalezy naprawde miec nieco dystans i do PIS i do PO itd. Nie mozna tak lykac wszystkiego co media napisza i na co nakieruja nasza uwage.

                                  Tak, wiem, wielu ludzi mysli, ze ich poglady sa niezalezne od mass mediow. Podam jednak dosc drastyczny przyklad by uzmyslowic ze tak nie jest:
                                  1.Tuz przed 2 wojna swiatowa i w trakcie, spoleczenstwo niemieckie poparlo faszyzm, poparlo mordy na Zydach, poparlo atak na Polske itd. Cale spoleczenstwo bylo zle i niemoralne? Nie. Gebels i ci przed nim mial swietna propagande. Ci ludzie w Niemczech naprawde uwierzyli...

                                  2.Spoleczenstwo zgodnie zylo w Jugoslawii i nagle po rozpadzie t ego kraju oszalalo- mordy, czystki etniczne, gwalty. Oszaleli? Nie. Mam znajomego astrologa Nikola Stojanovic. Opowiadal mi co bylo przed wojna w TV, jak nakrecala propaganda narod. O sprzedazy bronii dla krajow bylej Jugoslawii... i o tym jaki ktos mial w tym interes.

                                  3. Czy nagle cale spoleczenstwo USA oszalalo ze Osama bin Laden w ich glowach stal sie znakiem rowna sie dla jakiegos lokalnego kacyka w Iraku Saddama Husseina? Nagle pomylilo im sie kto niby jest tym terrorysta? Jak to mozliwe ze poparli jeszcze raz w wyborach faceta jaki urzadzil tak okrutna wojne tylko dlatego aby dorwac sie do ropy?
                                  Pamietam to sama. Pamietam w TV i wsrod listow ostrzezenia na temat syren jakie beda w przypadku ataku. Wszak war on Irak= war on terrorism... swietna propaganda

                                  Tak. w Polsce tez jestesmy swiadkami propagandy tych jacy ja dobrze oplacaja. I nie, nie jest to propaganda Jaroslawa Kaczynskiego z oberwanym guzikiem.


                                  • arcoiris1 Re: a ja przypomnę kika słow J.K 07.05.10, 21:14
                                    Powtarzam: swiadomosc spoleczenstwa polskiego jest swietnie
                                    modelowana przez ma
                                    > ss- media i to one ksztaltuja sposob myslenia.


                                    czyli co czytac Princess? uwazasz że sa niezalezne media? To co
                                    nazywasz neizaleznymi mediami to media propagujace teorie spiskowe,
                                    sorry, odpadam, juz wole TVN albo TVPis.

                                    Celem propagandy bylo osmieszeni
                                    > e opozycji TUSKA. PO wydal mase forsy na wlasny PR i antyPR
                                    opozycji.
                                    > Nalezy naprawde miec nieco dystans i do PIS i do PO itd. Nie mozna
                                    tak lykac ws
                                    > zystkiego co media napisza i na co nakieruja nasza uwage.


                                    Podobnie PiS- pamietasz ich chwyty? Ich spoty wyborcze, ich
                                    propagande anty PO? Ze szpitalami, pustymi lodówkami?????? ICh
                                    dziadka z Wehrmachtu, mordo ty moja, Kurskiego Kłamczucha? itp itd?
                                    tez masa forsy na to poszła.

                                    Zgadzam się co do propagandy [odawanej przez mass media. Powiedz mi
                                    tylko gdzie w tym natłoku szukac prawdy. Bo przeciez nie ma Cie na
                                    miejscu zawsze i wszedzie zeby naocznie wyrobic sobie poglad. Komu
                                    wierzyc? jak wiedziec czy fakty sa faktami,jak odroznic prawde od
                                    kłamstwa?

                                    A jesli chodzi o Smoleńsk, to no niestety nie wierze w zadne spiski
                                    tutaj i zaden pilot ktorego znam.
                                    • black_halo Re: a ja przypomnę kika słow J.K 07.05.10, 21:44
                                      media pisza duzo bzdur jak np. dzisiaj artykul o tym, ze jakis
                                      emerytowany rosyjski wojskowy widzial piata osobe w kokpicie kiedy
                                      tymczasem nie dalej jak ze dwa tygodnie temu chowana generalow,
                                      wlasciwie jako ostatnich bo identyfikacja ich cial zajela najwiecej
                                      czasu. A tu nagle osoby przypiete pasami?

                                      Mnie sie to wszystko niepodoba, O!
                                    • marinasun Re: a ja przypomnę kika słow J.K 07.05.10, 23:50
                                      Jest PR i PR. Wszystko zalezy od tego na ile to co się promuje lub
                                      chce przekazać jest blisko rzeczywistości, prawdy a na ile jest tzw.
                                      sztuką dla sztuki.
                                      Co do "pustych lodówek" itp. ze spotów PiS. Przejedź się trochę po
                                      Polsce, to ludzie Ci powiedzą czy nie było w tym "coś".
                                      "Zwykli" ludzie nie mają teraz wcale łatwo. I nie chodzi o jakieś
                                      szczególne regulacje, zasiłki etc. Chodzi o sygnał jaki idzie z
                                      góry. Pracodawcy wiedzą kiedy z pracownikiem lepiej się liczyć a
                                      kiedy maksymalizaja zysku uwzględnia szkodę tegoż pracownika i
                                      traktowana jest jako skutek uboczny.
                                      Trochę jeżdżę po Polsce. Słyszę co ludzie mówią...
                                      • arcoiris1 Re: a ja przypomnę kika słow J.K 08.05.10, 00:29
                                        Mówisz o zwolnieniach w czasie "kryzysu"? Byly w całej Europie. Poza
                                        tym Polska i tak niezle sie trzymała, chyba jako jedna z nielicznych
                                        wyszla obronna reką. Watpię żeby Tusk był tu jakos mega winien. Może
                                        zaczniemy go obwiniac o wybuchy w innych galaktykach? ja w
                                        porównaniu z 2007 zarabiam wiecej, moje miasto sie rozwija, i nikt z
                                        mojego otoczenia nie ucierpiał, wrecz przeciwnie.Podobnie w branży
                                        np transportowej- zaczyna sie pracodawca liczyc z kierowca, bo ten
                                        może mu uciec do Anglii i robic kurs na autobusy. Naprawde nie wiem
                                        o czym mówisz Marinasun.
                              • hypokaimenon Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 01.05.10, 14:40
                                Dodam tylko, że PO rządzi od 2.5 roku, a w mediach dalej wałkuje się na wszystkie strony jakie to trzy lata temu zbrodnie popełniano i jak tworzono państwo policyjne. A propos zbrodni i przestępstw pisowskiej władzy...Czy te wszystkie nadużycia znalazły finał w postaci aktów oskarżenia, procesów, wyroków? Nie słyszałem o tym, a przecież 2.5 roku minęło (900 dni!)...Dowody muszą być zatem cholernie mocne, a prokuratorzy i sądy niesłychanie wydajni...
                            • arcoiris1 Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 01.05.10, 11:06
                              Nie trzeba było stawiać Grubej Kreski. Gdzie sie wtedy podział
                              patriotyzm i ipnowski zapał Kaczyńskich? Nie trzeba było sie układac
                              z komunistami to by problemu nie było. No ale, trzeba było się
                              uwłaszczyć we wczesnych latach 90tych, a bez ich pomocy i układów
                              byłoby to trudne. Kasa, misiu Kasa.
                              Myslisz Princess że rozliczenie tych ludzi i odsunięcie ich od zycia
                              publicznego po 21 latach jest mozliwe???? Hahahahaa! Zwałszcza że
                              oni wszyscy przemieszani w różnych partiach? Po ptakach juz, albo
                              musztarda po obiedzie. To walka z wiatrakami i zwykła kiełbasa
                              wyborcza, inaczej Kryże nie byłby min Sparwiedliwości w rządzie
                              PiSu.
                              • princesswhitewolf Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 01.05.10, 14:17
                                Myslisz Princess że rozliczenie tych ludzi i odsunięcie ich od zycia
                                publicznego po 21 latach jest mozliwe????? Hahahahaa!


                                Czy mamy zapomniec Katyn tylko dlatego ze ci ktorzy to zrobili juz nie zyja? Czy mamy nie ujawnic kto zabil JFK tylko dlatego ze jego mordercy juz dawno w grobie leza?
                                Ja chce by prawda wygladala na swiatlo dzienne za kazdym razem, jaka jest dla mnie wazniejsza niz kara dla oprawcow.Nie chce zgnilizny przykrytej perfumami.
                                Czy sie da to zrobic? Z pewnoscia Kurtyka mniej czy bardziej udolnie probowal. Co teraz bedzie i czy sie da? watpie. To nie znaczy jednak ze nie powinnismy chciec by bylo inaczej.
                                Wazne tez chocby, ze na indywidualnym poziomie mamy moralna postawe oczekujac prawdy, a nie zaklamania w imie konsumpcji i swietego spokoju udajac ze byla bezkrwawa rewolucja i okragly stol lol...
                                • black_halo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 01.05.10, 16:49
                                  Wlasnie czytam ksiazke Normana mailera o Oswaldzie. Podziele sie
                                  wnioskami jak przeczytam wiecej bo dotarlam dopiero na strone 136
                                  wiec ...

                                  Ja tez bym chciala prawdy ale nie w taki sposob jak to robi IPN.
                                  Przypomnijmy sobie dziadka z Wermachtu i biografie Walesy.

                                  Nie pamietam tego okresu osobiscie ale ta bezkrwawa rewolucja
                                  najbardziej dotknela prostych szarych obywateli, ktorzy w mgnieniu
                                  oka stracili dorobek zycia (hiperinflacja), inni stracili prace -
                                  PGR-y a historie mozna mnozyc. I kogo za to mozna za to rozliczyc?
                                  Czy ci, ktorzy przejeli wtedy wladze - w tym Kaczynscy, Macierewicz
                                  ale i Tusk, Walesa, Olszewski ... nigdy za to nie zaplaca? Za to co
                                  zrobili milionom obywateli niszczac wszystko co pochodzilo z
                                  poprzedniego systemu? Dobre czy nie?

                                  Jak juz mowilam - naprawde nie obchodzi mnie czy moim sasiadem jest
                                  SBek uwlaszczony na narodowym majatku. Niech sobie bedzie, niech mla
                                  i sie cieszy. Mnie obchodzi czy mam prace, czy mam co zjesc, czy mam
                                  w co sie ubrac, czy bedzie mnie kiedys stac na dziecko, czy bede
                                  mogla te dziecko wyslac do przedszkola a potem podreczniki do szkoly.

                                  O rozliczaniu prawdy mozna rzeczywiscie myslec kiedy ma sie
                                  odpowiednie zarobki i wszelkie podstawowe potrzeby zapewnione.
                                  Unosisz sie, ze polakom sie wciska papke w massmediach ale nie
                                  zapominaj, ze 80% zyje za jakies 1200 zlotych netto na rodzine i
                                  nawet jakby chcialo sie moze dowiedziec czegos wiecej o prawdziwej
                                  historii to ich nie stac na ksiazki sygnowane znaczniem IPN. Dlatego
                                  byc moze prawie kazdy Ci powie, ze nie obchodzi go sasiad SBek tylko
                                  wlasny ganek i czy ma co do niego wlozyc.
                                  • hypokaimenon Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 02.05.10, 13:36
                                    black halo napisała : "Nie pamietam tego okresu osobiscie ale ta bezkrwawa rewolucja najbardziej dotknela prostych szarych obywateli, ktorzy w mgnieniu oka stracili dorobek zycia (hiperinflacja), inni stracili prace - PGR-y a historie mozna mnozyc. I kogo za to mozna za to rozliczyc?
                                    Czy ci, ktorzy przejeli wtedy wladze - w tym Kaczynscy, Macierewicz
                                    ale i Tusk, Walesa, Olszewski ... nigdy za to nie zaplaca? Za to co
                                    zrobili milionom obywateli niszczac wszystko co pochodzilo z
                                    poprzedniego systemu? Dobre czy nie?"
                                    .
                                    .
                                    .
                                    O ile mnie pamięć nie myli, pierwotna transformacja ustrojowa('89-90) nie była związana z wymienionymi przez Ciebie panami, a raczej z ekipą ludzi z kręgu późniejszej UD/UW, a więc : Mazowiecki, Kuroń, Michnik, Geremek - czyli tych, którzy przy okrągłym stole umawiali się z Kiszczakiem, Jaruzelskim i pomniejszymi pachołami PZPR jak ulepić "nowy ustrój". To dla A.Michnika,(a nie np. A.Macierewicza) poczciwina Czesław K. jest "człowiekiem honoru", a Jerzy U. to kumpel, z którym można wypić gorzałę i pogadać...

                                    Słowem - ekipa, którą wymieniłaś doszła do wpływów dopiero ok. roku 1991-1992. Wtedy już było wiele pozamiatane, kluczowe akta popalone, archiwa przeszukane, poważniejsze ślady zatarte...

                                    Pierwotna transformacja własnościowa toczyła się zresztą już od połowy lat 80-tych, gdy aparatczykom junty wojskowej, jaką była wowczas PZPR (rządzili wysokiej rangi wojskowi), świtało, że system się wali (czytaj - słabnący Ruscy pod naporem USA zgodzili się, że powoli zaczną likwidować syf i bajzel, który po wielkich rewolucyjnych wysiłkach udało im się wytworzyć) i trzeba wyszarpać jak największy kawał sukna dla siebie.

                                • black_halo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 01.05.10, 16:36
                                  Bardzo chetnie zarzuce wszystkim opcjom politycznym z tym kraju, ze
                                  nic nie robia i marnuja pieniadze obywateli, unijne dotacje i nie
                                  wykorzystuja szans. PO chociaz moze mialoby mozliwosc to jednak dla
                                  utrzymania wysokich notowan boi sie tuz przed wyborami radykalnych
                                  reform. SLD, ktore kiedys goraca popieralam teraz zrobilo sie mdle i
                                  paru stolko weszlo w koalicje z PiS a Miller z Kwachem jako pierwsi
                                  lecieli do watykanu do bialego papy.

                                  Ogolnie juz mowilam, elektorat PO to w duzej czesci ludzie, ktorzy
                                  nie chca glosowac na PiS a SLD im z wielu wzgledow nie odpowiada.
                                  Zosaje wiec PO, ktore przynajmniej nie zrobi takiej jatki medialnej
                                  jaka byla za czasow PiS. Moze nie calkiem z winny Kaczynskich, bo byl
                                  i Giertych i Lepper - nie do konca krysztalowe postacie.

                                  Doskonale wiesz, ze lata dobrobytu nas nie czekaja, co wiecej - za
                                  rok gdy rynek pracy otworza Niemcy mozna spodziewac sie wyjazdow
                                  kolejnego miliona albo i dwoch obywateli i zgaduje, ze krachu systemu
                                  emerytalnego. Poplyniemy jak Grecja a moze i bardziej.
                                  • princesswhitewolf Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 01.05.10, 21:24
                                    co wiecej - za rok gdy rynek pracy otworza Niemcy mozna spodziewac sie wyjazdow kolejnego miliona albo i dwoch obywateli i zgaduje, ze krachu systemu emerytalnego. Poplyniemy jak Grecja a moze i bardziej.

                                    Tylko przy zalozeniu ze:
                                    1. zlotowka bedzie slaba i bedzie sie oplacac pracowac w Niemczech czy w Austrii
                                    2. recesja szybko sie skonczy i NAGLE bedzie masa pracy w Niemczech

                                    a tak serio to mam kolezanke w Dusseldorfie na bezrobociu od pol roku...
                                    • nuvvo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 01.05.10, 22:33
                                      princesswhitewolf napisała:

                                      > Tylko przy zalozeniu ze:
                                      > 1. zlotowka bedzie slaba i bedzie sie oplacac pracowac w Niemczech
                                      czy w Austri
                                      > i
                                      > 2. recesja szybko sie skonczy i NAGLE bedzie masa pracy w Niemczech
                                      >

                                      Z calym szacunkiem dla ciebie Princess i kulturalnego poziomu
                                      dyskusji jaki tu wnioslas, szanuje twoje zdanie, ale:

                                      - w Niemczech nie tylko zarabia sie lepiej niz w Polsce, ale i
                                      pracuje sie godniej (warunki pracy, przypadki lamania praw
                                      pracownikow), fakt mocne euro jest fajne jak sie jedzie na zakupy do
                                      Polski. ALe w roku 2007 i 2008 zlotowka byla mocna (3,3) a mimo to
                                      ludzie do Anglii wyjezdzali i to hordami.
                                      - dostep do edukacji, do swiadczen zdrowotnych, jakosc zycia,
                                      drogi (!), ewentualne swiadczenia spoleczne, - nie ma nawet sensu
                                      porownywac polski i niemiec.

                                      > a tak serio to mam kolezanke w Dusseldorfie na bezrobociu od pol
                                      roku...
                                      Ja jej bardzoe wspolczuje, bo sama z bezrobociem wciaz w jakims tam
                                      stopniu sie zmagam. Faktem jest, ze i u naszych zachodnich sasiadow
                                      czuc recesje, czuc rowniez nieprawidlowosci po wprowadzeniu euro.

                                      Black halo mowi jednak o tych polakach, ktorzy pracuja juz w
                                      niemczech i maja wyrobione dojscia, znajomosci. I teraz, kiedy
                                      zlikwiduja limity, nie beda juz mieli przeszkod aby posciagac
                                      rodziny. Sama mam jedna trzecia rodziny w Niemczech (wyjechali w
                                      latach 80tych)
                                      • princesswhitewolf Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 02.05.10, 12:28
                                        ALe w roku 2007 i 2008 zlotowka byla mocna (3,3) a mimo to
                                        > ludzie do Anglii wyjezdzali i to hordami.


                                        Ja nie wiem jak jest faktycznie, (bo wierzyc mass mediom w sumie nie mozemy w tych sprawach), ale tutaj(UK) w mediach donosili wszem i wobec, ze liczba Polakow zmniejszyla sie o 40% na skutek kryzysu, utraty pracy i obnizenia wartosci funta do zlotowki ( jak sie okazalo oczywiscie bylo to czasowe...).

                                        Black halo mowi jednak o tych polakach, ktorzy pracuja juz w
                                        > niemczech i maja wyrobione dojscia, znajomosci. I teraz, kiedy
                                        > zlikwiduja limity, nie beda juz mieli przeszkod aby posciagac
                                        > rodziny.

                                        Mozliwe, tylko ze to ma sens jak ta praca faktycznie bedzie dostepna. Bo jesli z recesji bedziemy wolno wychodzic to raczej nawet znajomi nie pomoga bo ich samych kariera na wlosku wisi. Ty tez moglabys byc jedna ze znajomych zalatwiajacych komus prace- czy w recesji to takie latwe? skad...
                                        • nuvvo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 04.05.10, 11:02
                                          princesswhitewolf napisała:

                                          > Mozliwe, tylko ze to ma sens jak ta praca faktycznie bedzie
                                          dostepna. Bo jesli
                                          > z recesji bedziemy wolno wychodzic to raczej nawet znajomi nie
                                          pomoga bo ich sa
                                          > mych kariera na wlosku wisi. Ty tez moglabys byc jedna ze
                                          znajomych zalatwiajac
                                          > ych komus prace- czy w recesji to takie latwe? skad...

                                          No ale ta praca ma byc dostepna w niemczech nie u nas. Wiec jak
                                          tylko bedzie praca, to Polacy za ta praca pojada.
                                          Zalezy komu wisi praca na wlosku - ci Polacy ktorzy siedza u naszych
                                          zachodnich sasiadow od 20 lat raczej nie maja sie czego obawiac.

                                          Wlochy to inna bajka - sa bardziej oddalone, zarobki mniejsze. nawet
                                          kiedy praca we Wloszech byla (2007 2008) moi znajomi z Polski woleli
                                          jechac do UK lub do Niemiec.

                                          No ale tak jak mowisz: narazie nikt nie wyjedzie, bo pracy jakby nie
                                          ma. ALe Niemchy na pewno najszybciej sie wyciagna z recesji
                                          (polityka niemieckich rzadow zwykle koncentruje sie na zwiekszaniu
                                          zatrudnienia poprzez panstwowe interwencje w narodowa gospodarke, w
                                          Niemczech robotnicy strajkuja najmniej, dzieki konkretnnym
                                          porozumieniom pracodawcow ze zwiazkami zawodowymi)

                                          I wtedy moze dojsc do tego o czym wspominala black halo. Wyjazd osob
                                          w wieku produkcyjym (i reprodukcyjnym) to katastrofa dla naszego
                                          systemu emerytalno - rentowego.

                                          Widze na forum, ze nie zgadzacie sie kontrastowo z tym o czym pisze
                                          black.
                                          Ja jednak popieram jej zdanie. Od rządow (z lewa czy z prawa)
                                          oczekiwalabym konretnych dzialan w kierunku rozwoju gospodarki a nie
                                          kreowamia panstwa policyjnego, obrazania, hipokryzji, i co gorsza
                                          podlizywania sie ojcu redaktorowi.

                                          I to nie jest wynik zadnej propagandy, cy papki medialnej, ale
                                          zwyczajne obserwowanie tego co sie wtedy dzialo (kiedy JK sprawowal
                                          funkcje premiera)
                                          • princesswhitewolf Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 04.05.10, 11:17
                                            >> Ja jednak popieram jej zdanie. Od rządow (z lewa czy z prawa)
                                            > oczekiwalabym konretnych dzialan w kierunku rozwoju gospodarki a nie
                                            > kreowamia panstwa policyjnego, obrazania, hipokryzji, i co gorsza
                                            > podlizywania sie ojcu redaktorowi. I to nie jest wynik zadnej propagandy, cy papki medialnej, ale> zwyczajne obserwowanie tego co sie wtedy dzialo (kiedy JK sprawowal > funkcje premiera)


                                            Sugerujesz, ze od czasow rzadow Tuska nastapila wielka poprawa gospodarcza?
                                            • nuvvo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 04.05.10, 11:36
                                              Nastapila poprawa dialogu politycznego.
                                              Czy ja oczekiwalam WIelkiej Poprawy Gospodarczej?

                                              TO co mi wtedy obrzydlo tamta klase polityczna to m.in:
                                              - aresztowanie kaczmarka
                                              - rozprawienie sie ze strajkujacymi pielegniarkami
                                              - proby calkowitej delegalizacji aborcji (pamietny list kobiet
                                              podpisany przez s.p. marie kaczynska i interwencja rydzyka
                                              o "szambie i perfumerii" )
                                              - seksafera (jesli seksem mozna nazwac wykorzystywanie bezrobotnych
                                              kobiet)
                                              - okreslenie wyjezdzajacych do UK jako niezdolnych, malo ambitnych
                                              • princesswhitewolf Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 04.05.10, 15:16
                                                Co rozumiesz przez "dialog polityczny"? Czy stosujesz ta nazwe na to, iz
                                                nastapil silny nacisk rzadu na PR, ( propagande i antypropagande wobec
                                                opozycji). Z kim Tusk tak dialoguje politycznie pozytywnie. Z PISem, stosujac
                                                metode Palikota?
                                                Podstawa demokracji nie jest zgodny dialog polityczny.To sprzecznosc. W
                                                prawdziwej demokracji ZAWSZE masz odmienne racje i odmienne partie
                                                reprezentujace odmienne poglady spoleczne.
                                                Zgodne partie mielismy w komunizmie, bo demokracja byla fikcja i tak naprawde
                                                niczym sie stronnictwa w pogladach nie roznily.

                                                Szczerze mowiac to ja oceniam wszystko po efektach. "Dialog polityczny" vel
                                                propagande mam serdecznie gdzies. Bede calym sercem popierac rzad ktory cos
                                                sensownego zacznie robic zamiast "dialogowac" i pozorowac prace.

                                                Zyjemy w czasach gdzie samopromocja, PR ( pod spodem najczesciej pozorowanie
                                                pracy) wydaje sie sie atrakcyjniejsze niz termin Sluzba, i solidna praca. Tak
                                                samo we wszelakich korporacjach i instytucjach- najsprawniejsi w oratorstwie sa
                                                decydentami, co niestety nie odzwierciedla sie to w systematycznej pracy bez
                                                rozglosu.

                                                Na szczescie Pluton wszedl do fazy Koziorozca i choc tego nie widzimy, dni
                                                polegania tylko na PR sa policzone. Pluton wywleka wszelki brak rzetelnego
                                                podejscia.
                                                • marinasun Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 04.05.10, 15:59
                                                  Priness a niech to! Jak ja się z Tobą zgadzamsmile
                                                  Niestety PR zamiast pełnić funkcję wzmacniającą działania stało się
                                                  czymś oderwanym od nich, celem samym w sobie. Myślę, że jeśli się to
                                                  nie zmieni, to Pluton swoje zdziała. A Pluton w Koziorożcu lubi
                                                  głebie i konkrety, rzetelność. Jego nastawienie nie jest doraźne a
                                                  długoterminowe. Bardziej lubuje się w szorstkości niż pustym
                                                  kreacjonizmie bez pokrycia. Im szybciej media to zrozumieją tym
                                                  lepiej dla nich, bo następne "rewolucje" mogą być skierowane prw ich
                                                  kierunku jako głownym sprawcom istniejącego stanu rzeczy.
                                                  • pholus Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 04.05.10, 20:50
                                                    Szacunek dla Pań (zwłaszcza tych piszących pozytywnie o Jarosławie
                                                    Kaczyńskim i jego wizji Polski)!
                                                    Ja w firmie, w której pracuję już widzę jak Plutonowe korniki,
                                                    niedostrzegalnie jeszcze dla niektórych "mistrzów PR-u" podgryzają
                                                    budowlę z bajeru jaką stworzyli przez poprzednie lata. Astrologia
                                                    działa na każdym poziomie. Co prawda kij ma dwa końce, jak komuś
                                                    teraz Pluton "podkręca knota" przechodząc po jego Słońcu albo ASC i
                                                    ten ktoś dostał w ręce(tranzytowo) więcej władzy niż ma (urodzeniowo)
                                                    rozumu to sytuacja może go przerosnąć i skutki dla otoczenia też
                                                    mogą być opłakane.(i zgadnijcie Panie kto ma teraz taki układ w
                                                    horoskopie: JK czy DT?)
                                              • bogdan.krusinski Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 05.05.10, 11:53
                                                >
                                                > Jednakze trzeba Tuskowi [...] ze nie nabral kredytow
                                                > pod naciskiem roznych opcji tylko spokojnie czekal
                                                >

                                                rocznie zadłużenie państwa polskiego rośnie obecnie o około 100 mld złotych
                                                rocznie, 2-3 razy więcej niż przed żąd[z]ami PO. Żaden z rządów od 1990 roku tak
                                                szybko nie nabierał zadłuzenia, nawet komuniści.

                                              • janina62 Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 14.05.10, 21:01
                                                cyt."Jednakze trzeba Tuskowi oddac sprawiedliwosci, ze nie nabral
                                                kredytow..."Tak?właśnie w zeszłym tygodniu ten cudny rząd wystąpił o
                                                nowa linię kredytową za jedyne 180mln rocznie.Zarząd banku centralnego
                                                twierdzi, że nie ma potrzeby odnawiania umowy z MFW o elastyczną linię
                                                kredytową /rezerwa walutowa 80 mld USD+wzrost 18mld/
                                                Po co to?haracz jakiś czy co?CO ROKU TO SAMO?
                                    • black_halo Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 01.05.10, 23:43
                                      Nuvvo ma racje.

                                      Dzisiaj w kwestii emigracji w zasadzie nie mowimy juz o ludziach,
                                      ktorzy chca pojechac na 2-3 lata, zarabic na mieszkanie i wrocic.
                                      Wiekszosc zostaje po zasmakowaniu latowosci zycia. Nawet pracujac
                                      duzo ponizej kwalifikacji mozna godnie zyc, nagle sie odkrywa, ze
                                      praca prostego robotnika jest na tyle dobrze oplacana, ze stac cie
                                      nie tylko na podstawowe artykuly ale tez wakacje, kino, koncerty i
                                      porzadne ubranie.

                                      Zreszta, podobnie mowiono o ludziach, ktorzy wyemigrowali wyspy, ze
                                      wroca z doswiadczeniem i kapitalem, ze beda inwestowac. Ilu wrocilo?
                                      • princesswhitewolf Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 02.05.10, 12:33
                                        Wiekszosc zostaje po zasmakowaniu latowosci zycia. Nawet pracujac
                                        duzo ponizej kwalifikacji mozna godnie zyc, nagle sie odkrywa, ze
                                        praca prostego robotnika jest na tyle dobrze oplacana, ze stac cie
                                        nie tylko na podstawowe artykuly ale tez wakacje, kino, koncerty i
                                        porzadne ubranie.

                                        Pewno, ale gdy sie MA prace. Pomysl, ze jestes w Brukseli nowa, nie przysluguje ci zasilek, nie masz wsparcia najblizszych i kurcze blade nie mozesz dostac pracy.... No z pewnoscia dlugo na emigracji taka osoba nie pobedzie?hm?
                                        Swego czasu studiowalam w US a po studiach akurat rynek sie zalamal ( wojna, afera Enrona, restrykcje dla immigrantow) i wrocilam do EU bo pracy nie moglam dostac. Przeciez to logiczne, ze MUSI BYC PRACA aby ktos wyjechal. Jesli jej nie bedzie, to Polacy nie beda sie pchac do Niemiec albo szybko beda wracac.

                                        Zreszta, podobnie mowiono o ludziach, ktorzy wyemigrowali wyspy, ze
                                        wroca z doswiadczeniem i kapitalem, ze beda inwestowac. Ilu wrocilo?

                                        Jak wyzej wspomnialam bardzo wielu. Sama znam kilkoro jacy stracili prace w Irlandii i wrocili do Polski. A dom w Polsce przez te pare lat wybudowali...
                                      • marinasun Re: a ja mam nadzieję, że PO przegra. 02.05.10, 13:09
                                        Przyznam, ze się pogubiłam i nie wiem co ta dyskusja ma na celu już.
                                        Jeśli udowadniamy, że w Polsce jest ciężej życ nię gdzie indziej to
                                        w jakimś stopniu trzeba się zgodzić, z tym że bywały gorsze czasy i
                                        ludzie widzieli sens żeby zostać.
                                        Rozumiem, ze teraz podajecie argumanty, że obiecanki w stylu cudu
                                        Irlandii były cacankami, chyba, że nie rozumiem w czym rzecz?
                                        Ogromnie cięzko mi nadążyć za pewnym tokiem myślenia... Brakuje mi
                                        odrobiny spójności i logiki.