Możemy poćwiczyć

04.07.11, 19:18
Jesli ktoś ma ochotę.
Chodziłam na lekcje pływania, do Pana T, ale on cos tam ... i zaproponował panią A. Lekcje ida mi srednio, nie pływam jakbym chciała, wiec chodze dalej z nadzieją, ze w koncu kiedys popłynę.
Ciekawa byłam jak bedzie z Panią.
1. Sedno - Sprawiedliwosc - oceni co umiemy i zabirze sie za nauke i korygowanie bledow, za skucesy bedzie trzeba zapłacic ciezka pracą.
2. Moje zadowolenie - Moc - no to dam rade, bedę dalej wytrwale ćwiczyc.
3. Moje postępy- 7 puch(-) - chyba przestane sie ludzic, ze jest jakos... chyba nienajlepuej jest.
4. Jej postrzeganie mnie - 4 miecze (-) - dostrzega moje zazngazowanie i starania
5. Jak postępowac, zeby jak najwięcej korzystac - Kochankowie z zaangazowaniem, z radoscią, nie wiem co jeszcze mogłaby ta karta tutaj znaczyc, przeciez to WA.
6. Wynik - 5 mieczy- chyba nie będe za bardzo zadowolona z lekcji z panią ;/ jak myslicie?
    • mrgodot Re: Możemy poćwiczyć 04.07.11, 20:04
      2bieguny napisała:

      > 1. Sedno - Sprawiedliwosc
      > 2. Moje zadowolenie - Moc
      > 3. Moje postępy- 7 puch(-)
      > 4. Jej postrzeganie mnie - 4 miecze (-)
      > 5. Jak postępowac, zeby jak najwięcej korzystac - Kochankowie z
      > 6. Wynik - 5 mieczy
      Sedno sprawy określa, że będzie tak, jak ty sobie zasłużysz. Nie wiem jak pływasz - bo napisałaś, ż enie jesteś zadowolona. 7 Pucharów rozumiałabym jako to rzucenie się na głęboką wodę, które cię może przerażać i stajesz przed ścianą, taflą wody i gdzieś tam jest ten lęk. Zadowolona z pani A będziesz, ale nie wiem czy to jest dobre pytanie. Powinnaś raczej pytać czy się nauczysz przy niej pływać tak, jak chcesz. W sumie w karcie Mocy jest ta kobieca siła, którą ona może w tobie wyzwolić i usunąć lęk. 5 Mieczy to jest tryumf osiągnięty po porażce, wyrzeczeniach, taki trudny sukces ale sukces. Kochankowie moga też mówić o normalnym porozumieniu się, porozmawianiu i przedstawieniu pani A twoich oczekiwań.
      A nie lepiej spytać co masz robić żeby nauczyć się dobrze pływać? Przynajmniej pływać tak, jak byś chciała.
      • 2bieguny Re: Możemy poćwiczyć 04.07.11, 20:42
        Lęk przed wodą nadal mam, staram się, chodzę na lekcje i owtarzam sobie, ze leki trzeba przełamywac. Chciałabym pływac na tyle dobrze, zeby się nie bac i czerpac z tego przyjemnosc. Kontakt z panią jest lepszy niz z panem, bo jest bardziej kontaktowa. Zobaczymy.
        Zapytam tak jak radzisz i co jakis rozkład?
        W zasadzie zapisałam się na to pływanie, bo chciałam w ten sposób zyskac jeszcze jedną mozliwosc utrzymania jakiejs sprawnosci fizycznej.
        • mrgodot Re: Możemy poćwiczyć 04.07.11, 22:17
          2bieguny napisała:

          > Lęk przed wodą nadal mam, staram się, chodzę na lekcje i owtarzam sobie, ze lek
          > i trzeba przełamywac. Chciałabym pływac na tyle dobrze, zeby się nie bac i czer
          > pac z tego przyjemnosc. Kontakt z panią jest lepszy niz z panem, bo jest bardzi
          > ej kontaktowa. Zobaczymy.
          > Zapytam tak jak radzisz i co jakis rozkład?

          No właśnie bo Moc jest tą kobieca siłą więc może ona pomoże ci pokonać lęk i w dodatlu bez jakiegoś wstydu. To jednak kobieta.
          Spróbój zrobić krzyżak: sedno (wskazówka co zrobić, żeby nauczyć się pływać), przeszkoda (co cię ogranicza), rada (co pomoże), wynik.
    • ma_ewa01 Re: Możemy poćwiczyć 04.07.11, 22:56
      Ja Ci powiem coś bez kartsmile. Pływam od kilkudziesięciu lat, średnio i dopiero w ubiegłym roku poczułam jak woda mnie unosi, przestałam sie męczyć. Kładę sie na wodzie, wtulam się w nią, czuję jej miękkośc i delikatny dotyk...
      Pływanie= chodzenie... Trzeba tylko się zharmonizować z nośnikiemsmile
      Buziak...
      Msmile
      • 2bieguny Re: Możemy poćwiczyć 05.07.11, 19:22
        Jeśli mam czekać kilkadziesiąt lat, to chyba spasuje, taka cierpliwa nie jestem.
        Dziekuję smile
    • 2bieguny cd. 05.07.11, 20:49
      Interpretacja bardzo trudna dla mnie ;/
      z przełozenia Księżyc (-), Król buław(-), Ryc monet. pokazały sie moje lęki oswojone, znaczy sie nazwane, ale niepokonane, ktore zniechecaja mnie, ale poniewaz sporo zainwestowałam juz, wiec brne dalej.
      Sedno - co zrobic, aby nauczyc sie pływac- Kapłan - wytrwale, uczciwie chodzic na lekcje i cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc, innej rady nie ma
      Przeszkoda- 8 puch- moje własne nastawienie? musze, się przełamac i zaczac od nowa?
      Co pomoze- sąd ostateczny- sluchac sie instruktorki, robic jak kaze?
      Wynik- As mieczy (-) - zaczynamy od poczatku?
      Przyznaje ze zgłupiałam, nic tu do mnie nie przemawia, po stronie nazwijmy za osiagnieciem celu są WA, wiec jakby w koncu sie naucze, ale ten as zbił mnie z tropu, jeszcze odwrócony.
      • nielaik Re: cd. 08.07.11, 21:14
        Pływać według określonych zasad Kapłan, słuchać rad kogoś doświadczonego. Jest na to sposób, metoda i tego się trzymać. Dopasować coś do ciebie.
Pełna wersja