nielaik 04.09.11, 22:36 W wątku ma-ewy01 wypłynął ciekawy temat o podłączeniu do energii klienta. Napiszecie coś więcej o tej umiejętności? Skąd się bierze, jak rozwijać... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zainteresowany1977 Re: 04.09.11, 23:41 Moim zdaniem nie trzeba mówić o podłączeniu bo to jakieś piardy, trzeba jednak być przekonanym, że chce się poznać odpowiedź na pytanie i zaczynając tasowanie skupić się już tylko na tej czynności a potem przed wyciągnięciem kolejnych kart pomyśleć o tym jakie będą znaczenia pozycji na które one trafią. No bo czym miałaby być ,,energia klienta"?, a cóż to za pojęcie magiczne co to wybrzmiewa jak wartość fizyczna , może od razu ją obliczyć i zapisać? My czytamy karty i używamy do tego naszej podświadomości i świadomości, mózgu który ma to co na górze jak i na dole, one same są matrycą naszej ludzkiej rzeczywistości a w głowie mamy wszystko, skoro Bóg czyli wszystko (tu niech każdy wpasuje co uznaje) jest wszędzie, wszechobecny ale ten sam. Odpowiedz Link
ma_ewa01 Re: 05.09.11, 07:02 W myśl pewnych teorii połączone jest wszystko ze wszystkim. Już kahuni na to wpadli, ale Ty Zet możesz mieć inne zdanie na ten temat, albo inaczej to nazywać. Fakt jest faktem. M Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 05.09.11, 10:07 Myślę, że myślimy o tym samym ale ja to inaczej nazywam , no ale podłączenie do energii klienta, dla mnie to dyskusyjne pojęcie, o ile rozumiem klonowanie się tej samej informacji w wielu miejscach to pojęcie podłączania dla mnie nie powinno wystąpić, skoro informacja jest dostępna w każdym z tych miejsc i nie trzeba się łączyć z innym mniej dostępnym. Odpowiedz Link
mrgodot Re: 05.09.11, 19:34 Może się mylę, ale dla mnie chodzi po prostu o to czy komuś na odległość jesteśmy w stanie położyć karty i je zinterpretować. Albo pyta ktoś koło nas o jeszcze inną osobę. Ja nie mam takich problemów. Po prostu pytam. A czy to jest poprawna interpretacja czy nie, to już kwestia moich umiejętności. Skoro Tarot mówi to znaczy, że rozumie pytanie i udziela odpowiedzi. Odpowiedz Link
ma_ewa01 Re: 05.09.11, 20:19 No właśnie, niby interpretacja jest najważniejsza, tylko że jeśli nie skupimy sie wystarczająco na pytaniu, to mozemy wyciągnąć karty na zupełnie coś innego . I wtedy nawet najlepsza interpretacja nie pomoże...Uważam, że wyciąganie kart jest o wiele trudniejsze niż ich interpretacja, tego się nie da nauczyć... To jest ten dar. M Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 05.09.11, 23:32 Moim zdaniem darem jest raczej zdolność do nauczenia się czytania kart (+ bezustanna praktyka), natomiast samego wyciągania odpowiednich kart nie trzeba się specjalnie uczyć i nie to decyduje o tym jakie i ile wniosków ktoś będzie w stanie wyciągnąć. Moim zdaniem to umiejętność czytania znaków jest darem, karty wyciągnie każdy, choćby klient wróżki. Odpowiedz Link
ma_ewa01 Re: 06.09.11, 11:12 No tak, co osoba, to inne zdanie- i to jest piękne, pozwala nabrać dystansu. Dla mnie najważniejszą kwestią jest odpowiednie skupienie się podczas wyciągania kart, żeby te, które wyciągnę były adekwatne do sytuacji i zeby w tym czasie moja podświadomośc nie dopominała sie od Tarota odpowiedzi na zupełnie inne pytanie. M Odpowiedz Link
magdalena.1230 Re: 13.09.11, 16:25 Podłączenie do klienta to wg mnie wchodzenie w energię drugiego człowieka .Ja od czasu do czasu jak czuję , że karty zaczynają mi ''wariować '' to oczyszczam je aby dalej na nich pracować , już bez energii tylko czyściutkie. Różnie z tymi energiami bywa - Jak byłam u wróżki to powiedziała mi , że mam styczność z inną energią -a ja na to , że zajmuje się tarotem .Pani tarocistka się uśmiechnęła - jeden fach Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 13.09.11, 16:59 Chciała sprawdzić czy łykniesz temat , gdybyś się zdenerwowała to pewnie by Ci zaoferowała multi-special-mega odcięcie od tych okropnych, niewidocznych, wyjątkowo szkodliwych energii nikomu nieznanych istot , gratis oczyszczenie drzewa genealogicznego do 30 pokoleń ze strony ojca i matki Odpowiedz Link
asia.33 Re: 13.09.11, 17:03 haha Zecik jak zwykle pesymista i nie wierzy w ludzi...moja wrozka tez wie i domyslila sie wczesniej ze cos tam wiem o tarocie, teraz jak ide to pokazuje karte i patrzymy na siebie porozumiewawczo prawie bez słow ale ja i tak sadze ze ona ma wrazenie iz ja wiem duzo a ja pobieznie tylko ..zawsze podkresla 33 do czegos zobowiazuje bo wie ze to moje skaranie i zetego nie lubie ( tej swojej 33) Odpowiedz Link
magdalena.1230 Re: 13.09.11, 17:29 Zet bo to nie tak , że od razu z tym tylko tarotem wypaliłam , ale inne sprawy związane szczególnie tego co było się sprawdziły jak by mnie znała .To co będzie powiedziała już się sprawdziło jedna sprawa , teraz czekam na drugą sytuację na , którą mi powiedziała zobaczę czy sie sprawdzi . Przeszłość wszystko powiedziała , tylko na przyszłość coś się jej pokićkało . Odpowiedz Link