Witajcie
Dzisiaj chcialabym porozmawiac o Cesarzowej.
Jestesm dosc niezdecydowana jak nalezy ja odczytywac w rozkladzie, bo przyzwyczailam sie interpretacji, ze jest realna kobieta stojca JUZ przy boku mezczyzny, jesli wypada w rozkladzie, on na bank jest zaangazowany w powazny zwiazek i nigdy nie mialam co do tego watpliwosci.
Ale ostatnio mam watpliwosci...
Ale kiedy odchodzimy od tej reguly?
Czy Cesarzowa musi byc kobieta ktore juz jest "oficjalnie", "namacalnie" przy boku mezczyzny, czy moze byc dopiero w sferze jego marzen,wypbrazni, zna ja i dazy do niej, marzy o niej ale nie sa razem?