No i dzis calkiem nieoczekiwanie doszlo do ugody w sprawie o zachowek. Bylo trudno. W pewnym momencie zacytowalam zdanie, ktore uderzylo mnie swoja oczywistoscia (dzieki Babo Potworze

"niczego ci nie musze oddawac, bo niczego ci nigdy nie zabralam". Poszlam na kompromis, czas wreszcie spokojnie spac i cieszyc sie zyciem.
Dzieki Algario, wiedzialas, ze oni zechca szybko zakonczyc proces.