13.12.11, 00:19
zmeczona częstymi wahaniami nastroju,dołków postanowiłam ostrzejszej formy ich zwalczenia poszukać i udać się do psychiatry [dla mnie to żaden wstyd..nawet potrzebuje się wygadac itd.. fakt psycholog byłby może lepszy,ale nie chcę się znowuż w swym natłoku myśli i wspomnień babrać..lepiej zdiagnozować i..]
zadałam kartom 2 pytania,
pierwsze o to jaki będzie skutek wizyty u pani dr X.'
cesarz, król buław,król kielichów
hm coś dużo chłopów, ona taki typ androgyniczny czy może wyjdzie,że posucha, relacje [a wlasc.ich niedobór haha] z facetami sa przyczyną?

i efekt leczenia u niej
as pucharów 10 pucharów 3 pucharów
jakies takie uczuciowe'pokocham życie po lekach czy jak :lol:
Obserwuj wątek
    • zainteresowany1977 Re: 13.12.11, 00:25
      Zaproponuje Ci terapię?, dużo ludzi na 10 puch i na 3 puch. As pucharów jak lek, jak antidotum?, może jakiś antydepresant?
      Od kiedy masz te wahania?, od jesieni?
      • adraa Re: 13.12.11, 00:35
        wlasciwie od kilku lat, jak ciemno zimno, mniej rozrywek to się wzmaga, tez taka nadwrażliwosc,zbytnie nadzieje w sferze uczuciowej a potem ich kres takie coś wywołują,troche czuje jakbym w kółko się kręcila jakiś schemat nieswiadomie powtarzała..
        no musze to ogarnąć wreszcie bo mozna z samym sobą fioła dostać heh
        • zainteresowany1977 Re: 13.12.11, 10:23
          Może to rutyna?, albo zbyt duże ambicje. Spróbuj od czasu do czasu zrobić coś mniej rutynowo, po pracy pojechać na miasto w jakieś ciekawe miejsce, może spacer w sobotę rano po mieście + kawa?, spotkać się z dawno nie widzianą osobą, zrobić coś manualnie (namalować, narysować, pomalować), może zrobić jakiś remont w domu\mieszkaniu (zmienić kolor ścian, przestawić meble, wystawić niepotrzebne rzeczy i zastąpić je nowymi - jak masz kasę), kupić coś o czym od dawna marzyłaś smile Możesz pomyśleć, że np. i tak wszystko pójdzie tak jak masz pójść, może wisi Ci na sumieniu coś co postanowiłaś i nie możesz tego zrealizować a wcale nie musisz tego zrobić i to tylko Ci zakłóca spokój?
          • anna151sx Re: 13.12.11, 10:27
            To skutkuje, naprawde smile Ja prosto z sądu poszlam do sklepu i kupilam sobie wystrzalowa wisniowa sukiene - wystarczy juz tej żałoby. Do tego jakas aktywnoswc fizyczna.
            • zainteresowany1977 Re: 13.12.11, 10:35
              O tak, sport to jest to, jak się tylko ma kawałek zdrowia i czas to jest super sprawa, wychodzi się z domu, daje się czadu aż do siódmych potów, pogada się z innymi którzy też to robią, potem prysznic i mega odprężenie jak już przejdą początkowe zakwasy smile
              • anna151sx Re: 13.12.11, 10:42
                Zaraz tam "czadu", nie strasz ludziwink Ja chodze na joge i najbardzierj podoba mi sioe w niej to, że nie trzeba sie spieszyc, wszystko odbywa sie powoli i dokładnie - i nie powinno bolec ani w trakcie, ani po smile
              • hoaxx Re: 13.12.11, 10:51
                Fajnie jak się ma siły na to wszystko o czym piszecie. Ja potrafię nie golić się 2 tygodnie, bo poranny rozruch trwa godzinę i nie mam czasu, a poza tym mam to gdzieś. Tak samo jak mam gdzieś cycatą blondynę z biurka obok, która czasem kopnie mnie niby przypadkiem a na imprezie się wyraźnie kleiła. Mam gdzieś to, że moja garderoba składa się wyłącznie z czarnych t-shirtów i mam głęboko w dupie święta, choinkę i renifery.
                Rozjechane synapsy czasem potrzebują farmakologicznej korekty i żadna terapia słowem w takich przypadkach nie pomoże. Czasem jest potrzebna później, kiedy słowa już zaczynają działać w wyniku działania pigułek.
                • anna151sx Re: 13.12.11, 11:04
                  No chyba nie do końca, bo jednak widzisz ten biust i jego rozmiary wink i to "klejenie sie" tez zauważyles... A ja myslalam, że tylko wsrod kobiet (sprzatanie, zakupy, gotowanie, szykowanie stolu, sprzatanie ze stolu, obslugiwanie domownikow) sa takie, których meczy ta cala logistyka i atmosfera świat nie do konca zachwyca wink
                  Ale ja mieszkam sama w wiejskim domu, wokol sa lasy i w tym roku bedzie inaczejsmile
                • zainteresowany1977 Re: 13.12.11, 12:06
                  Mało snu?, a może tarczyca?, coś endokrynologicznego?
                  • nielaik Re: 13.12.11, 13:06
                    Ja bym jeszcze postawiła rozkład o co chodzi. Co powoduje takie stany. Potem rozkład rada.
                    Oczywiście to tylko dodatkowo, żeby wiedzieć. Na lekarza masz dobre karty, kielichy które odwołują się do emocji. Powinna szafa zagrać jak należy.
                    Adraa a wiesz dokładnie co ci powoduje takie stany? Niespełnienie w jakiejś dziedzinie, frustracja. Bo tym też mogłaś sobie rozjechać układ.
                    • hoaxx Re: 13.12.11, 13:44
                      Niedobory serotoniny.
                      • adraa Re: 13.12.11, 14:40
                        mam niedoczynnośc tarczycy ale biore konskie dawki tyroksyny wiec hormony ok, przyznam,ze [moze to i wstyd,ze przez chopów się wpędzac w takie jazdy]
                        niespelnienie no uczuciowe,taka samotnosc i rozczarowania [typowe dla wenus w wodniku w 12d.]niby są absztyfikanci,ale tacy na ktorych widok mi sie odechciewa wszystkiego więc se wybralam zywot pustelnika,bo wierzyc za bardzo nie wierze w odmiane pożądaną,
                        z serotoniną też cos chyba jest zachwiane,bo dobry film,koncert,taniec, zakupy [te chwilami kompulsywnie hihi]nagle humor poprawiają,
                        a potem taka sinusoida..że stawiam,ze proszki coś unormują bardziej nizli praca nad sposobem myslenia np, myslec to za dużo mysle,zwlaszcza przed snem hehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka