Większość z Was na pewno już to wie, ale dla mnie to wciąż zachwycająca nowość - kiedy karty objawiają swoje znaczenie dosłownie, przez obrazki, które na nich są.
Np. wczoraj wyciągnęłam kartę dnia - 6 kielichów Rider-Waite'a. I rzeczywiście, jak ten człowiek rozstawiający złote kielichy, wiele czasu spędziłam w sklepie w dziale ze szkłem i porcelaną, wybierając i kupując piękne złote (!) kubki i wspaniały garnek do casserole.
Bardzo mi się podoba taki sposób informowania przez wyrocznię

Jakie Wy macie doświadczenia z detalami na kartach?