Wiem, że się nie udzielam specjalnie, ale może ktoś zechce wrzucić 3 grosze
Poznałam faceta, który bardzo mi się podoba. Stety niestety spotykam go w raczej męskim gronie, nie wiem czy mnie podrywa czy ten typ ma taki sposób bycia a wstydzę się kogoś zapytać

Na razie reaguję na zaczepki z gracją słonia w składzie porcelany...onieśmiela mnie kompletnie.
Postawiłam coś na wzór połowy partnerskiego, na jego stosunek do mnie. Co myśli, co czuje, jak się zachowuje: as kielichów, kochankowie, głupiec. Więc raczej jest pozytywnie.
Zapytałam więc co mam zrobić, żeby skończyło się to randką (w domyśle jednoznaczna inicjatywa z mojej strony odpada):
5 kielichów, kochankowie, śmierć
No i po pozytywnych kartach tylko wspomnienie. Jak dla mnie odpuścić sobie, bo z tej mąki chleba nie będzie. Ewentualnie to co w domyśle odpadało... Dodam, że w dziennych 5 kielichów często się przewija na dni, kiedy go spotykam.