26.08.16, 09:50
Dziewczyny, wielka prosba o karty...
Spotykam sie z facetem od kilku lat. Bywalo nieraz bardzo zle. On jest trudnym czlowiekiem, niedojrzalym mimo swoich 38 lat. Jednego dnia jest dobrze, a na drugi dzien traktuje mnie jak smiecia... Ostatnio nasza relacje zaczelismy nazywac zwiazkiem. Dzis znow cos mu odbilo sad
Nie mieszkamy razem. Co ja mam o tej relacji myslec? Czy on mnie oklamuje, udaje? Chcialabym stworzyc z nim dojrzala relacje, ale obawiam sie, ze sie nie da....
Trace juz nadzieje na wszystko...
Prosze, spojrzcie co karty mowia na temat tego jak on widzi nasza relacje, bo ja juz nic nie wiem...
Obserwuj wątek
    • uhuhana Re: :( 28.08.16, 12:14
      szeltie, podaj dziewczynom wasze imiona. Wspolczuje ci szczerze. Tez jestem po przejsciach. Zastanawiam sie, dlaczego my, kobiety, potrafimy tak dlugo tkwic w bagnie. Moj ex, ktory pozegnal sie ze mna juz 4 raz, dosc szybko zbieral manatki, gdy dluzej cos nie gralo. Patrzyl na swoje dobro i zmykal. A ty sie bujasz z kims, kto cie tak traktuje, juz kilka lat. Chcesz sie wygadac? Co to znaczy ze mu odbilo? Jak sie zachowuje?...
      • ucztababette Re: :( 28.08.16, 14:49
        A przepraszam do czego tu tej pary imiona? Zadam pytanie Autorce wątku- wiesz ze każdy szanujący psycholog, psychoterapeuta i człowiek zada Ci pytanie, jaki masz poziom samooceny ze tkwisz w takim szambelku? Jak wyglądał Twój dom, relacje z tata i mama? Nikt Ci tu kart nie położy bo jeszcze raz do usr...niej śmierci powtórzę ze ludzie od razu pokazują kim są i zasada jest taka ze jak ktoś uderzy pierwszy raz(pod każdym względem) toboczywiscie powróci do techniki na ucisZenie własnych big problemówsmile długi spacer i cies sie ze to nie Twój małżonek. Taka relacja to sobie wytrzyj podłogę. Nie polecam i możesz mnie nawet pozwał do sadu jak tu wielu było ze im sie prawdę w oczy mówi. Pijesz? To sie raz opij i pózniej dobrze sie wyspij. A pózniej sie weź za siebie-sprzątanie gotowanie taniec etc. Problem z sex emergency? 50km na rowerze w gorzystm terenie! Pozdrawiam i pracuj nad własnym duchem. Klania sie stary karateka.
        • uhuhana Re: :( 28.08.16, 15:15
          uczta, kilka razy pojawialy sie tu watki od forumek, ze imiona sa potrzebne.
          • beata25_84 Re: :( 28.08.16, 16:09
            Zazwyczaj Ula chciała, mi osobiście np.nie potrzebne.
            Też uważam, że nim do kart się siądzie, to najpierw Szeltie powinna o siebie zadbać. Nie wiem, czy w takim stanie wskazane jest rozkładanie kart, gdy ona jest pewnie w totalnym dole psychicznym.
            Zdeptana psychicznie, zmęczona tym wszystkim, czująca się jak w potrzasku własnych emocji.
            Babette dobrze mówi, że zacznij od podnoszenia własnej samooceny, od zadbania o siebie, przeanalizowania dzieciństwa i relacji z otoczeniem.
            Jak chcesz się Szeltie wygadać, to pisz śmiało. Takie zrzucenie z siebie emocji też pomaga.
            • szeltie Re: :( 29.08.16, 19:27
              Dziekuje za rady ale ja wiem, jaki mam problem ze soba. chcialabym jednak wiedziec, jaki on ma problem, ze tak sie zachowuje. Teraz znow jest w miare ok. Hustawka ciagla z jego strony. Dlatego, zeby moc pojsc dalej i wiedziec co z tym zwiazkiem zrobic ponawiam prosbe o postawienie rozkladu. Ja sama od ponad roku kart nie dotykam, bo mam jakas blokade. Zreszta na siebie sama i tak sie nie powinno.
              • szeltie Re: :( 23.09.16, 11:23
                Jeśli nikt nie chce mi pomóc to prosze o usunięcie posta. Nie ma sensu, żeby tu wisiał.
                Moja sytuacja wciaz jest taka sama. Obawiam sie, że nic juz go nie zmieni.
    • augusta88 Re: :( 23.09.16, 14:32
      Jeśli nikt nie postawi kart do wieczora to ja to zrobię.

      Aczkolwiek osobiście uciekałabym z takiej relacji gdzie pieprz rośnie - i bez stawiania kart. Czekanie na zmianę u tak toksycznego człowieka to nieporozumienie, niedojrzałość jest u niego głęboko zakorzeniona i tylko Cię to wyniszcza. Po kilku latach nie wiesz na czym stoisz, to koszmarne. Żadna miłość nie jest warta takiej ceny.
      • beata25_84 Re: :( 23.09.16, 16:05
        Augusta jak karty postawisz, to też zerknę na rozkład i dopiszę jak ja je widzę.
        Masz niestety rację,że tacy toksyczni ludzie, jeśli sami pracy nad sobą nie podejmą, to nikt ich nie zmieni. Szkoda mi szczerze Szeltie.
    • augusta88 Re: :( 23.09.16, 21:37
      Zapytałam o intencje tego pana wobec Szeltie. Rozkład: tajna kieszeń.

      1. Cel w stosunkach u partnera - WIEŻA

      Pierwsze skojarzenie - zamierza zniszczyć to, co was łączy.

      2. Co partner o Tobie myśli - 3 BUŁAW, ŚMIERĆ

      Potrzebujesz zmian, otwarcia się na nowe. Zostawienia za sobą tego co stare.

      3. Co do Ciebie czuje - 7 MIECZY, AS DENARÓW

      Nie bardzo wiedziałam jak się odnieść do połączenia tych dwóch kart. Nie podoba mi się to 7M, wydaje mi się, że on sam do końca nie wie, co do Ciebie czuje.

      Może ma sprzeczne uczucia, raz chce coś z Tobą stworzyć (ten as), a raz ucieka. Nie może ze sobą dojść do ładu, oszukuje się.

      4. Jak on zachowuje się wobec Ciebie - MAG, 5 KIELICHÓW, KRÓL DENARÓW

      Nie lubię Maga, kojarzy mi się z kombinatorstwem. Dla mnie on udaje, że ta sytuacja wzbudza w nim smutek. Może próbuje Tobą manipulować, grać na twoich emocjach, pozostając przy tym twardym i pewnym siebie.

      5. Co zamierza zrobić w najbliższym czasie - KRÓLOWA MIECZY, CESARZOWA, SPRAWIEDLIWOŚĆ

      Królowa Mieczy i Cesarzowa, czyli dwie panie... W połączeniu ze Sprawiedliwością - jak dla mnie - zamierza w końcu dokonać wyboru.

      6. Co partner ukrywa - AS BUŁAW

      Jakąś nową znajomość, jeżeli nie romans/związek.

      7. Co powoduje, że musi coś ukrywać - 7 BUŁAW

      Nie chce mieć z tego powodu problemów.

      Wskazane spojrzenie innym okiem big_grin
      • ucztababette Re: :( 23.09.16, 22:26
        a co ten Pan autystyk czy co?smile
        Wieze jak widze to tu jest klopot z emocjami, blokady, fiku miku wsio up and down i w ogole niezla jazda golym tylkiem po asfalcie z gwozdziamismile

        7mieczy kochan to karta syfu w charakterze.
        Krolowa mieczy to moze przedsmak,z e on odejdzie do Cesarzowej I juz nowa ofiare ma na boku.
        Diagnoza: spacer w towarzystwie kogos spokojnego, uczciwego, moze byc pies I duzo madrych ksiazek na wyciszenie. Jesli ma zklopot z procesowanie ksiazek, bo ja np tak mialam,z e sie nie koncentrowalam na ksiazkach, na razi eogladaj duzo madrych I fajnych filmow,z eby do Ciebie slowo dochodzilo.
        I ciesz sie dziewczyno, ze bedziesz wolna. Pogadaj o tym ukladzie z kims kto sie zna na psychologii zobaczysz klasyke wspoluzaleznienia I popracuj tu nad ty, a na pwno nie wchodz na razie w zaden zwiazek.Postudiuj ten zwiazek, bo duzo dobrego z tego wyniesieszsmilePozdro
      • beata25_84 Re: :( 24.09.16, 00:06
        augusta88 napisał(a):

        > Zapytałam o intencje tego pana wobec Szeltie. Rozkład: tajna kieszeń.
        >
        > 1. Cel w stosunkach u partnera - WIEŻA
        >

        > Pierwsze skojarzenie - zamierza zniszczyć to, co was łączy.
        Tak, też mi się to niestety tak widzi. sad

        > 2. Co partner o Tobie myśli - 3 BUŁAW, ŚMIERĆ
        >

        > Potrzebujesz zmian, otwarcia się na nowe. Zostawienia za sobą tego co stare.

        Tutaj karty potwierdzają, że jak by pan już w trójkącie funkcjonował i chce przejść w nowy etap.

        > 3. Co do Ciebie czuje - 7 MIECZY, AS DENARÓW
        >

        > Nie bardzo wiedziałam jak się odnieść do połączenia tych dwóch kart. Nie podoba
        > mi się to 7M, wydaje mi się, że on sam do końca nie wie, co do Ciebie czuje.

        7 Mieczy to jakaś nieuczciwość, podłość, a As denarów - widzi w tym perfidnym zachowaniu zyski dla siebie.


        > Może ma sprzeczne uczucia, raz chce coś z Tobą stworzyć (ten as), a raz ucieka.
        > Nie może ze sobą dojść do ładu, oszukuje się.
        >
        > 4. Jak on zachowuje się wobec Ciebie - MAG, 5 KIELICHÓW, KRÓL DENARÓW
        >

        > Nie lubię Maga, kojarzy mi się z kombinatorstwem. Dla mnie on udaje, że ta sytu
        > acja wzbudza w nim smutek. Może próbuje Tobą manipulować, grać na twoich emocja
        > ch, pozostając przy tym twardym i pewnym siebie.

        Mag to taki prawdziwy czarodziej, iluzjinista. Człowiek o olbrzymiej charyźmie. On dobrze steruje Tobą, dobrą gadkę ma, ale tak naprawdę w uczuciach wychodzi wycofanie, a nawet chęć zakończenia związku, może też te 5 Kielichów pokazywać,że Ciebie mocno rani i Ty się taka porzucona i nieszczęśliwa czujesz. Król Mieczy myśli i to myśli o swoich zyskach - nie ma tu ani emocji, ani uczuć (to nie buławy, ani kielichy), nie ma tu nawet agresji (jak w przypadku mieczy) - on myśli praktycznie i rozgrywa to w białych rękawiczkach, bo Mag nad wszystkim panuje i bardzo dużo sprytu ma i talent do owijania ludzi wokół palca (i to tak,że oni sami tego chcą, nie czują się zniewoleni czy oszukani jak przy Diable).

        > 5. Co zamierza zrobić w najbliższym czasie - KRÓLOWA MIECZY, CESARZOWA, SPRA
        > WIEDLIWOŚĆ
        >

        > Królowa Mieczy i Cesarzowa, czyli dwie panie... W połączeniu ze Sprawiedliwości
        > ą - jak dla mnie - zamierza w końcu dokonać wyboru.
        >
        Tak, tu identycznie bym obstawiała.
        Zresztą już 3 buławy mogły na tłok wskazywać, chociaż to jeszcze do końca nic poważnego, bo nie uczucia, a co najwyżej fascynacja seksualna.

        > 6. Co partner ukrywa - AS BUŁAW
        >

        > Jakąś nową znajomość, jeżeli nie romans/związek.
        Tak, dokładnie i to widać jak się po całym rozkładzie całościowo popatrzy.


        > 7. Co powoduje, że musi coś ukrywać - 7 BUŁAW
        >

        > Nie chce mieć z tego powodu problemów.
        Dokładnie tak. Nie chce mu się później zarzutów odpierać, użerać z tym.

        > Wskazane spojrzenie innym okiem big_grin

        Augusta bardzo trafnie dała interpretację.
        Babette chociaż po swojemu, to też mądrze prawi.
        Poszukaj może na początek pomocy dla siebie - grupy wsparcia, fora, blogi, książki dla kobiet zaangażowanych w destrukcyjne relacje. Nie chodzi nawet o to,żeby podejmowała od razu decyzje co do związku. Bardziej chodzi o to, żebyś odzyskała wiarę w siebie i nauczyła się bardziej samodzielnie funkcjonować, żebyś nie koncentrowała wszystkiego na partnerze i nie uzależniała swojego samopoczucia od jego zachowań.
        • ucztababette Re: :( 24.09.16, 09:03
          kurcze to magiczne slowo Beata,ktore uwolni szeltie od wszstkich problemow. SAMODZIELNOSC! Twoje czlowieczenstwo I Twoj szacunek do siebie objawia sie w prostym fakcie: czy sie stoi samemu na dwoch I to wlasnych nogach. Tak, Szeltie moze kulawo ale samodzielnie to jest to, co zabija Maga I automatycznie wylacza Cie spod jego kontroli. ale zeby tez nie bylo tak, ze za chwile mag cwaniak z 7 mieczamia zostanie krolem Mieczy, ale sam zgolym tylkiem na lodzie. Wsteczny a propos tego zwiazku I zaczynamy z Toba psychoterapie: wykap sie , pomaluj karminem usta I idz na spacer z lodami I kawasmile Juz sie przeprowadzilam sama w tym momencie do Polski na taka przyjemnoscsmile
    • beata25_84 Re: :( 24.09.16, 00:07
      > 4. Jak on zachowuje się wobec Ciebie - MAG, 5 KIELICHÓW, KRÓL DENARÓW
      >
      > Nie lubię Maga, kojarzy mi się z kombinatorstwem. Dla mnie on udaje, że ta sytu
      > acja wzbudza w nim smutek. Może próbuje Tobą manipulować, grać na twoich emocja
      > ch, pozostając przy tym twardym i pewnym siebie.

      Mag to taki prawdziwy czarodziej, iluzjinista. Człowiek o olbrzymiej charyźmie. On dobrze steruje Tobą, dobrą gadkę ma, ale tak naprawdę w uczuciach wychodzi wycofanie, a nawet chęć zakończenia związku, może też te 5 Kielichów pokazywać,że Ciebie mocno rani i Ty się taka porzucona i nieszczęśliwa czujesz. Król Mieczy myśli i to myśli o swoich zyskach - nie ma tu ani emocji, ani uczuć (to nie buławy, ani kielichy), nie ma tu nawet agresji (jak w przypadku mieczy) - on myśli praktycznie i rozgrywa to w białych rękawiczkach, bo Mag nad wszystkim panuje i bardzo dużo sprytu ma i talent do owijania ludzi wokół palca (i to tak,że oni sami tego chcą, nie czują się zniewoleni czy oszukani jak przy Diable).

      Chodziło mi oczywiście o Króla Denarów, ale poza tym opis się zgadza.
      • szeltie Re: :( 26.09.16, 13:01
        Dziewczyny, bardzo dziekuję za karty jak i interpretacje, tak dla mnie cenne.
        Wasze posty czytałam kilka dni temu, ale nie do końca wiedziałam, jak to odnieść do rzeczywistości. Potrzebowałam kilku dni namysłu...
        Teraz powiem po krótce, co się wydarzyło.
        Jak wspominałam wcześniej facet wydaje mi się nie być ze mną szczery, niezdecydowany i nie bardzo wiedziałam co o tym myśleć. Wiele rzeczy mi sie nie zgadzało. Widziałam się z nim w zeszły poniedziałek. Mówi, że teraz już bardziej dojrzał do tego, aby nazwać naszą relację związkiem itp gadki. Widzimy sie potem w środę. Zmiana frontu. Twierdzi, że nie chce zakładac rodziny, że odpowiedzialny to on już był ( jest rozwodnikiem ) itd, ja szczerze mowiac znowu zbaraniałam, bo ile można? W międzyczasie podpytuję go co jest nie tak, staram sie dojśc do sedna, bo intuicja mnie męczy, spać nie mogę i czuję, że coś niedobrego się dzieje. Wspomne jeszcze, że ma on przyjaciółke z lat szkolnych. Zanim mnie poznał chciał z nia być, ona mu odmówiła ale wciaż sa ze soba w bliskiej relacji. Przez nią rozpadło się jego małżeństwo. Laska wróciła niedawno z kilkumiesiecznego wyjazdu za granicę. Wiedziałam, że się spotkaja, podpytuaję go, a on wciąz że widzieli sie ostatnio na wiosnę, o czym wiedziałam. Spedzam z nim teraz sobote i niedziele. Wciąz twierdzi, że nie chciałby juz z nia byc teraz, bo to juz przeszłośc. Ale wciaż jest tak, że jak ona czegoś chce, to on leci z pomoca. Głównie pocieszenie, wysłuchanie wirtualne. Ale ja wsparcia u niego nie mam zbyt wiele. Wczoraj nie wytrzymałam, podpatrzyłam, że umawiał sie z nia we wtorek na spotkanie. Zapytałam - bingo. Teraz juz wiem, skad toa jego zmiana w zachowaniu co do mnie między poniedziałkiem a śreodą. To potwierdza, że ona wciaż jest dla niego ważna. Wczoraj rozmwiałam z nim o tym tak spokojnie jak tylko potrafię. Chociaż ryczeć mi się chciało. On z pokazywał mi, jak bardzo ma to wszystko gdzieś. Zaznaczył, że bedzie miał swoje sprawy do których tylko on ma dostęp i nie będzie się nikomu opowiadał z tego co robi i z kim. Potem udał skruchę. Ze niby mu zle z tym, że mnie okłamał. Manipulant pełną gębą. Powiedział też, ze nastepnym razem nie przyzna się, że się z nia widzał, bo nie chce żądnej rozmowy i tłumaczenia na ten temat. Wiem, ze trochę mało składnie to wszystko opisałam ale targają mną emocje.
        Zrozumiałam już teraz te karty, które pokazały to co się dzieje bardzo dobrze.
        Pytanie tylko, skąd czerpać siłe, aby sobie z tym poradzić...
        • beata25_84 Re: :( 26.09.16, 13:49
          Szeltie na początek przestań dawać zrzucać winę na siebie.
          Wykryłaś przypadkowo jego spotkanie. Umawiał się za Twoimi plecami! Teraz jak już się "łaskawie" przyznał (musiał, bo nakryłaś go, tak to by pary z gęby nie puścił), to zwala winę na Ciebie, żeby zamknąć Ci usta, straszy, że więcej nic się nie dowiesz.
          Jeśli jesteście razem, to umawianie się za Twoimi plecami z dawnymi koleżankami, które są dla niego na tyle ważne, że zdołały rozbić jego ex małżeństwo, to nie są jego męskie sprawy!
          To jest przekroczenie zdrowych granic w związku! Jego męską sprawą, to może być jakiego kremu do golenia używa, a nie że flirtuje (a po kartach to wręcz układa sobie życie) za Twoimi plecami.
          Ostatnio Lisenne pisała o wpuszczaniu lisa do kurnika...
          Nie siedź cicho, nie bądź potulna. Jak on zechcę, to i tak odejdzie, ale jak zaczniesz zdecydowanie działać, to jest szansa, że się opamięta.
          To co bardzo trafnie Lisenne napisała - my za długo ignorujemy sygnały intuicji, bo nie chcemy wyjść na wredne, na zazdrosne, na ograniczające, a tym czasem trzeba zdecydowanie działać, a nie bawić się w subtelności.
          Jak odejdzie, to nie dlatego,że jesteś małą, wredną, zrzędzącą jedzą (jak Ci to pewnie wtedy by wmawiał), ale dlatego, że w relację z koleżanką bardziej się zaangażował. Działaj zdecydowanie, nim tak chemia zdąży się między nimi powiększyć.
          On ma do niej słabość, jak dla mnie zbyt wielką, żeby ich spotkania miały rację bytu.
          • ucztababette Re: :( 26.09.16, 20:26
            Beatko, a ze trzeba dziewczynie uczciwie wreszcie powiedziec i trzasnac NIasmile
            Ty znaz swoje swietne ksiazki nt. wspoluzaleznienia.
            Zatem Szeltie obowiazkowow porzadna biblioteka jesli mieszkasz w duzym city, wszystkie ksiazki nt wspoluzaleznien, bo skonczysz albo z dzieckiem porzucona bez alimentow, albo on bedzie sypial na lewo I prawo tylko nie z Toba, albo zacznie Cie bic. Facet nie liczy sie w ogole z Toba, a Ty masz jeszcze jakies dylematy czy byc z nim czy nie.
            Otoz NIE!
            Uwierz mi czlowiek od razu pokazuje kim jest - ze zlym pokazuje sie od razu. Z dobrym odkrywa sie powoltku.
            Dla mnie zakonczenie tej zanjomosci w trybie : NA WCZORAJ jz powinno to byc pozamiatane!!!!
            Literatura na znieczulenie:
            Milosc to wybor, o terapii wspoluzaleznien. Polecam I przestudiuj ja wnikliwie.
            Pamietaj jest jedna zlota w psychologii zasada: facet jak uderzy, oszuka raz to znaczy ze juz bedzie infinity I nie licz ze z diabelka stanie sie archaniolem, bo tak nigdy w przypdku tego goscia nie bedzie.
            No skoda ,z e mieszkam w tym Londynie ze szczurami. chetnie bym sie z Wmi na kawe umawiala, albo rower, albo motor, wypad, cokolwiek, bo za mna wielki ocean nie powiem czego. Skromnie powiem: dziewczyno ratuj sie, poki bedzi eza pozno.
            Spij spokojnie. NIe idz na to spotkanie w srode I oznajmij nawet teraz panu,z e dziekujesz mu za uwage I zyczysz huge Good luck. Walnij sluchawk ai w duchu powied sobie: spieprzaj z mojego zycia. Tyle mam do powiedzenia, mozesz mnie nie lubic za to, ale w moim wieku juz troche zobaczylam a im wiecej mi lat dane, moja wiedza jest tak nabita esencja, ze mi juz sie nawet nie chce pisac,z e facet Cie roluje jak trzylatek I wie, ze bedziesz za nim latac, a on to ma gleboko wiemy gdzie.

            Rada: 0 attention. Zreszta duza jestes. Przemysl to, ale zrob tylko wylacznie dla siebie dobrze. Spac mozesz zz kazdym facetem,a le z jednym na dluzsza mete bedziesz ukladac kostki brukowe w Twojej sciezce do prawdziwego domu.
            • szeltie Re: :( 27.09.16, 13:27
              Beata, ja wiem że to jest relacja toksyczna. Od dawna podejrzewam u niego osobowośc narcystyczną. Ale trwa to już tak długo, że nie potrafię się z tego wyrwać. Mój ojciec był taki sam, więc zapewne powielam schemat z dzieciństwa. Cała sytuacja moja osobista jak i w relacji z nim jest wielce skomplikowana. Domyślam się, że on to wykorzystuje. Jest osoba negatywną. Miałam mysli, żeby odezwać się do tej koleżanki, ale wiem, że to byłaby tylko woda na ich młyn. Wiem, że stałabym sie powodem do tego, żeby ze mnie drwili. Ona podobno jest jest jeszcze gorsza od niego. Nienawidzi ludzi, wykorzystuje ich do własnych celów w sposób ewidentny. Ale oboje bardzo kochaja zwierzątka, wegetarianie tia...
              Ucztababette, chciałabym mieć Twoją siłę i determinację. Ale jej nie mam. Nieraz próbowałam to zakończyć, uwierz. Nie jest już młoda, tez jestem po przejściach. Tym bardziej jest mi wstyd, że nie potrafię się w końcu ogarnąc co do tej relacji. W końcu to już 5 rok...
              • misboaa Re: :( 28.09.16, 20:58
                To ja tez poweim wprost: ty dla niego nie istniejesz. Tak mowia karty. Jezeli czegokolwiek od ciebie chce to jest to sex. Nic poza tym. Masz rowniez karty ktore mowia o wykorzystywaniu. Jestes w tej relacji wykorzystywana. Zeruje na tobie. Co mu dajesz? Wiesz czy musisz sie zastanowic? Pytam zupelnie powaznie bo karty mowia ze jak to odetniesz to on zwninie zagle natytchmiastowo. Nawet mu nie bedzie szkoda bo on kompletnie nic do ciebie nie czuje.
                To pasozyt. On wykorzystuje ciebie nie tylko emocjonalnie (bo to nie jest jego zmiar, a jedynie twoje odczucia bo ty w glebi siebid wiesz ze to nie jest milosc ) tylko ma to "cos".
                Mieszkacie razem? Zabezpieczenie mu podpisalas? Dokumenty jakies? Moze zwykle domowe obiady?
                On czuje tylko sex. Ty nie jstes kobieta jego marzen. To mowia karty.
                Jam/owie tak: rozumoeme ze chcesz spokoju, ale dlaczego myslisz o tym by skontaktowac sie z nia? Ty nie jestes z nia w zwiazku tylko z nim. Od niego masz wiec egzekwowac . W innym razie wyglada to tak ze rownie dobrze mogla bys napisac petycje do dozorczyni.
                / pozdrawiam moja kochana pania Krysie bo bardzo ja lubie i czasami sobie pogadamy/.
                • szeltie Re: :( 28.09.16, 21:13
                  Przykro to czytać ale tak to czuje i widzę też. Mowisz, że nie jestem kobietą jego marzeń. A ona jest? Karty to mówią?
                • uhuhana Re: :( 28.09.16, 21:16
                  szeeeeltie, szkoda zycia na takie cos. Jeszcze zeby byl wierny, a tak... uncertain Dlaczego nie potrafisz zyc bez niego? Co takiego Ci daje?
                  • szeltie Re: :( 28.09.16, 21:23
                    On fizycznie jest wierny. Daje mi przytulenie, wspólne wypady za miasto, pomaga mi w zakupach, takie zwykłe rzeczy...
                    • misboaa Re: :( 29.09.16, 13:46
                      Tkwisz obecnie w wyniku jego klamstw. Mam na mylsi to ze masz zniwa tego co on posial. Omotal cierbie ten czlowiek dlatego trudno tobie zobaczyc sprawe bez rozowych okularow. Jest to zrozumiale bo kazdy wartosciowy czlowiek ma delikatna sfere emocji.
                      Odpowiadam wiec na twoj wpis:

                      szeltie napisała:

                      > On fizycznie jest wierny.
                      Skad ta pewnosc skoro karty pokazuja ze jest odwrotnie? Moze byl do tej pory bo brakowalo mu bodzcow. Rozklad mowi ze on nie ma najmniejszego zamiaru byc wiernym tobie bo tamta kobieta bije cie o glowe. Wiem ze ciezko to czytac, ale lepiej wiedziec bo skoro pytasz to masz potrzebe znac prawde. On ylko czeka aby ona sojrzala laskawie na niego. Do niej poleci. Ddo ciebie nie.

                      Daje mi przytulenie, wspólne wypady za miasto, pomaga
                      > mi w zakupach, takie zwykłe rzeczy...

                      Byc moze. Karty pokazuja ze on ciebie omamia i ty to lykasz. On dobrze wie jak z toba postepowac.
                      Zobacz jak wyglada mechanizm twojego myslenia i niezdrowego zauroczenia: zadalam tobie proste pytanie - Co ty mu dajesz? Co on od ciebie dostaje?
                      To bardzo wanza kwestia bo karty mowia ze on na tobie zeruje.
                      Masz zlamane serce dlatego tobie ciezko przychodzi zmierzyc sie z prawda. Zamiast zastanowic sie nad pytaniem lapiesz sie nierealnej niteczki i opowiadasz o tym co on daje tobie.
                      Widzisz to teraz wyrazniej? Pisze w ten sposob zeby tobie pomoc.
                      Mowisz o zakupach, a ja przeciez pytalam czy on u ciebie je bo tam sa karty jedzenia z darmo ktore mu bardzo odpowiada.
                      Ty placisz, gotujesz a on niesie reklamowke. Boze!!! Bohater roku!!!
                      To jemu bardzo odpowiada, ale z jakiegos powodu wolal by jej podstawiac skamowite kaski po nos gdyby tylko zechciala je zjesc. Tu tkwi nieszczescie tego chlopaka.

                      • szeltie Re: :( 29.09.16, 16:55
                        Od jakiegoś czasu zaprzecza już,na pytaniea moje jak i innych znajomych, czy chcialby teraz z nia byc. Dlatego mialam nadzieje, ze w koncu sobia ja darowal. Ze jest TYLKO kolezanka i ma do niej zwyczajnie sentyment.
                        Nie odpowiedzialam, bo nie do konca wiedzialam jak to ugryżć. Nie, on u mnie nie je. Jest inaczej, mianowicie to on nieraz płaci za mnie, jesli chodzi o posiłki na mieście. On, sam z siebie, kupil mi cale mnostwo ciuchów potzrebnych na motocykjl, żebym mogla z nim jeżdzić. Ja zupelnie sie o to nie prosiłam. To on, gdy wyjechał z kolegą w lipcu do Kołobrzegu na 2 tygodnie, przyjezdzał do mnie na weekend, do Warszawy, żeby sie ze mna zobaczyć. To tez był jego pomysł. Zostawiał na wyjezdzie kolegę samego... Sta moje i znajomych przypuszczenia, ze sie w koncu ogarnąl...
                        Obecnie nie pracuję. Ale on w żaden sposób nie pomaga mi finansowo, więc nie jestem na jego utrzymaniu. Wiecej, jestem w trakcie robienia prawa jazdy, za które to on zapłacił, bo mnie nie bylo by na to stać. Zrobil to bo ma przekoanie , że pawko to dobra rzecz i trzeba je miec.
                        Dlatego nie wiem, co mam o tym wszystkim myslec..
                        • szeltie Re: :( 29.09.16, 17:00
                          I jak tak czytam to wszystko, to wychodzi na to, ze to ja na nim żeruje finansowo. Ale jak wspomnialam, to on tego chce. Nie wiem, moze chce mnie tak do siebie przywiązac, uzależnic. Tylko, że tlumaczylam mu juz wiele razy, że mnie jego kasa nie interesuje, ze chce jego... A gdy nieraz probowalam odmowic, to sie obrażal.
                          • szeltie Re: :( 30.09.16, 12:47
                            Co daję jemu? Siebie.
    • beata25_84 Re: :( 30.09.16, 14:41
      Jemu jest z jakiegoś powodu wygodnie przy Tobie, ale nie widzę uczuć z jego strony.
      Te wszystkie prezenty to ostatnio, czy wcześniej? Karty pokazują zawsze najbardziej prawdopodobny scenariusz na chwilę obecną, więc dlatego się pytam. On Cię urabia po swojemu, więc musisz patrzeć po całości, a nie chwytać się jednego fajnego gestu czy słowa. Jak to wygląda od kiedy odnowił znajomość z tą koleżanką?
      • szeltie Re: :( 30.09.16, 17:06
        Wczesniej tez byly. W tym roku wiecej tego nakupowal, bo sezon motocyklowy i zwyczajnie musial mi te ciuchy ogarnac, zebym mogla jezdzic. Nie urobi mnie poprzez sprawy materialne, powinien to wiedziec. On ma caly czas z ni kontakt. Nieraz codziennie na komunikatorze. Jak byla za granica, to pewnie rzadziej, ale teraz wrocila, spotkali sie i dalej juz wiesz...
    • augusta88 Re: :( 30.09.16, 14:51
      Może ja czegoś nie rozumiem, ale dlaczego chcesz być z kimś, kto, cytuję: "Jednego dnia jest dobrze, a na drugi dzien traktuje mnie jak smiecia"?
      Czemu chcesz być z kimś, kto jest niestabilny? Nie ma do Ciebie za grosz szacunku? Co z tego, że czasem jest dobry i podzieli się swoimi pieniędzmi, kiedy robi to 1) tylko czasem, 2) umie dzielić się tylko tym, bo uczuciami niekoniecznie? I dzieje się tak od kilku lat?
      Naprawdę nie rozumiem. Nie mogłabym spać spokojnie obok takiego człowieka, wiedząc, że każdego dnia może pójść w pierony. Czy wstanie prawą, czy lewą nóżką? Nie daj Boże pojawiłaby się ciąża i co wtedy? Tatuś dochodzący, też niezdecydowany czy chce nim być, czy nie?
      Przecież to psychika może siąść od tego.
      • augusta88 Re: :( 30.09.16, 14:55
        Plus - partner powinien być wsparciem, przyjacielem, kimś na kim możemy polegać, kiedy mamy problem. Komu, mówiąc kolokwialnie, powierzymy swoje życie i zaufamy. Kimś, przy kim czujemy się dobrze, bo wiemy, że nas kocha.
        Tak myślę, tak czuję i tego Ci życzę!
        • szeltie Re: :( 30.09.16, 17:11
          Ja nie wiem dlaczego z nim byc. Moze to jakies skrzywienie psychiczne, moze to ze zrobil mi pranie mozgu, ciagnie mnie do niego, lubie go dotykac, czuc jego zapach...
          Wszyscy znajomi mowia, ze jest dziwny. Wiem, ze z kims jest blizej, tym traktuje go gorzej. Nie spie obok, bo z nim nie mieszkam. Mam juz swoje dzieci i nastepnych miec nie chce. On dzieci nienawidzi, wiec ta opcja kaegorycznie odpada. Zatem oboje nie mamy cisnienia, aby miec ze soba potomka. Co jest dla mnie wazne, ze pod tym wzgledem sie zgadzamy.
          Tak, pscychike przypuszczam juz mam na tyle przez te ciagla hustawke zjechana, ze czasem podejrzewam sie o to, ze mam depresje. Nie potrafie cieszyc sie juz tak jak kiedys. Prawie z niczego.
          • szeltie Re: :( 30.09.16, 17:15
            Najnowsza sytuacja jest taka, ze on sie dąsa. Rozmawialam z nim dzisiaj przez tel, i ewidentnie daje mi do zrozumienia, ze ma mnie gdzies. Chore...
            • augusta88 Re: :( 30.09.16, 17:45
              Rozumiem. Może i dlatego mam inną perspektywę, jestem bardzo młoda i nie mam dzieci, stąd myśląc o takich zobowiązaniach od razu by mnie odrzuciło od takiego faceta.

              To naprawdę uzależnienie emocjonalne. Ta metoda jest stara jak świat - im bardziej czegoś nie możemy mieć, tym bardziej tego pragniemy. Szczególnie, jeśli już tego odrobinę zaznaliśmy, tego "niedostępnego dobra". Będziemy do niego coraz silniej dążyć bez względu na to jak byłoby to nieracjonalne. No i tak to się wszystko toczy, aż ktoś wreszcie to koło zatrzyma.
              Musisz się wyrwać. Odetnij się od niego na jakiś czas, zresztą i tak ma focha. Jeśli tak - to niech go ma! Nie rozmawiaj z nim, olej go trochę. Wiem, że to będzie trudne, bo zawsze nas ciągnie do kontaktu mimo późniejszego bólu i poczucia "czemu znowu sobie to robię?". Potrzebujesz przestrzeni i odsunięcia się od jego "promieniowania" na ciebie. Tylko wtedy możesz zacząć racjonalnie myśleć.

              PS. To działa, sama tak zrobiłam smile Trzeba tylko wytrwać.
              • szeltie Re: :( 13.10.16, 10:18
                Dziewczyny mam takie pytanie. Przez te kilka lat ile razy robilam na niego rozklad pod katem tej laski, to jesli cos sie dzialo zawsze karty okreslalo to jako "cos nowego". Teraz tez. Jak to mozliwe? Oni przeciez maja staly kontakt, znaja sie od 20 lat. Dlaczego wiec karty tak to pokazuja?
                • uhuhana Re: :( 13.10.16, 21:36
                  moze dlatego, ze ich relacja to takie "on and off"?
                  • szeltie Re: :( 14.10.16, 09:02
                    Tez o tym pomyslalam. Mam nadzieje, ze za ktoryms ich "zblizeniem " sie do siebie jednak nie odpali.
                    • ucztababette Re: :( 14.10.16, 14:49
                      Szeltie to brzmi jak masochizm. Wiesz co ja extra pomyślałam, ze godzisz sie na przemoc w stosunku do siebie samej a tu mi sie kłania bardzo głęboki problem bo Ty żyjesz ze sprawca i pełniąc role ofiary a to sie skończy złe i tak sie musi skończyć jeslintemu łba nie utniesz. Do rzeczowych solidnych decyzji trzeba dojrzeć być moze musisz tkwić jeszcze z 10lat w gownie zanim sie obudzisz ale na stanie na dwóch nogach nigdy nie jest za późno. Poprosiłas o karty. Dostałas je. Mam odczucie ze podwazasz ich przekaz. Mag wstąpił w ciebie i to jest okrutne. Facet za wszary wykopany do innej a Ty mocno zamknij drzwi za nim. Inaczej mamy klasyk meczennicy i ja nie chce Ci dopingować w traceniu życia i siebie. Głowa do góry bo możesz pogadać z psychologiem i zacząć siebie zmieniać. Pa
                      • szeltie Re: :( 14.10.16, 14:54
                        Wiem, że mam ze soba problem. Nie jestem Magiem. Mam tylko nadzieje, że ta saytuacja miedzy nimi nie zajdzie dalej niz jest do tej pory. Bo narazie nie jestem gotowa na zakonczenie tej relacji. On jest osobowoscią narcystyczna. Bardzo toksyczna. Uzaleznil mnie emocjonalnie dlatego tak ciezko mi z tego wyjsc. W tej chwili jestem w dole. Ale jak tylko nabiorę sil, to mam zamiar cos z tym zrobic.

                        • uhuhana Re: :( 14.10.16, 22:31
                          Szeltie, mam wokol siebie ludzi, na ktorych mozesz sie skupic, czy uwieszona jestes tylko na nim? Trudno ruszyc z kopyta, jesli czeka sie na faceta jak pies na wlasciciela ;/
                          • szeltie Re: :( 15.10.16, 00:00
                            Nie mam nikogo. A nowości, wlasnie dowiedzialam sie, ze ta kobieta ma z nim od poniedziałku pracowac.....
                            • uhuhana Re: :( 15.10.16, 16:38
                              ale jacys znajomi, nic? Nie mam na mysli od razu romansow. Cos, zeby sie oderwac od schematu. Tak bym chciala, zebys poradzila sobie. Ja niedawno wyszlam ze zwiazku, ktory nie byl dla mnie dobry i dopiero czuje, ze zyje.
                              • misboaa Re: :( 16.10.16, 16:37
                                uhuhana napisała:

                                > Ja niedawno wyszlam ze z
                                > wiazku, ktory nie byl dla mnie dobry i dopiero czuje, ze zyje.

                                I to jest najlepsza pointa big_grin Uhahanej tez bylo ciezko, i tez nie wierzyla ze mozna. Prawda? A teraz rozgladsz sie to tu , to tam i czas leci interesujaco bo jak sie tylko otworzy furteczke to zaraz ktos kolo niej przechodzi i zaglada do srodka big_grin
                                Jesli naprawde nie masz nikogo wokol siebie tak jak mowisz, to w duzej mierze moze to powodowac dlaczego tak kurczowo sie jego trzymasz. Czesto tak wlasnie sie dzieje.
                                Tsmte karty o ktorych juz mowilam, nie sa dobre. Mowia natomiast do ciebie zebys zerwala z tym co tobie nie sluzy. Dla niego temet jest zamkniety. Nawet jesli pojawil by siecjeszcze wctwoim zyciu to tylko w sprawach sexu. Nic poza tym. Ona mu sie podoba. Z reszta jest tutaj mama sekwencja kart bardzo podobna do tych jakie miala Uhahana-z ta roznica ze tamten gagatek tylko o tym marzyl, a ten twoj rieder to ma w zasiegu reki.
                                Zadaj sobie pytanie czy to ty jestes Ela z piatego?

                        • beata25_84 Re: :( 18.10.16, 00:10
                          To nie Ty jesteś Magiem. Ty jesteś pod wpływem Maga. To,że wiesz, ze masz problem, to duży plus i ogromny krok do przodu. Nie musisz wszystkiego od razu rzucać w cholerę. Zacznij od małych kroków. Zacznij budować swoją niezależność. Poznawaj nowych ludzi, rozwijaj zainteresowania. Poznawaj nowe rzeczy. Może pomyśl o grupie wsparcia? Zacznij odbudowywać siebie i nie daj sobie wmawiać, że nic nie możesz, że nic nie umiesz, że jesteś do niczego, a urok Maga zblaknie jak uwierzysz w siebie! smile Zaczniesz też bardziej trzeźwo myśleć. Ja Ci kibicuję z całych sił! Nie żebyś nawet zostawiła pana od razu, ale przede wszystkim żebyś odzyskała siebie, wiarę w siebie i niezależność. Jak to Babette napisała, żebyś pewnie stała na dwóch nogach. smile
                          • ucztababette Re: :( 18.10.16, 08:41
                            Szeltie na razie leży.
                            Gwoli scislosci wiem Beatko ze Ona nie jest Magiem ale uzylam metafory aby Szeltie uzmysłowić ze Mag Jej faceta taki ma na nią wpływ ze aż sie nim zachlysnela. Moze nie z własnej woli ale summa summarum po prostu i ja zaraził ten wirus. No czasem nie da sie przewidzieć ze wchodzisz w zainfekowany teren, ale pózniej juz wsio wylazi ii trza albo sYbko wiać albo sie trochę pokurowac. Szeltie jak wyjedziesz z tego syfu to dopiero zalapiesz o czyn my ci tu tak trujemy. Pozdrawiam.
                            • szeltie Re: :( 18.10.16, 15:40
                              Dziękuję dziewczyny za otuchę, jak i słowa ostre. W chwili obecnej czuję się lepiej, tzn zaczynam myśleć trzeźwiej i patrze trochę bardziej optymistycznie. Wiem, że ta laska z nim pracuje i nic z tym nie zrobię. Chrzanić to. Co ma byc to będzie. Jak się przez to jeszcze bardziej do siebie zbliżą, to widać tak musiało być. Nie mam na to wpływu. Najwyżej mnie od niego uwolni wink.On się nie zmieni, to pewne. Teraz jest trochę milszy, ale to zapewne gra, Jak zawsze. Poobserwuję sytuację. Zamierzam być też bardziej asertywna. Mam nadzieję, że starczy mi sił.
    • szeltie Re: :( 03.11.16, 11:03
      Dziewczyny, mam dla Was informacje zwrotna co do rozkladu. Wyglada na to, że facet sobie mnie odpuscil i wybral ja. Wszystko na to wskazuje, ze w ten weekend razem wyjezdzaja. Jest mi cholernie cieżko. Wiem, chcialam kopa to go dostalam. Tylko, ze to tak cholernie boli.
      • ucztababette Re: :( 03.11.16, 14:30
        Szeltie wychodzi na to wróżba sie sprawdziła. Bardzo dobrze ze sie tak stół. Teraz wstawać z podłogi i weź sie zabsiebie-psycholog, ktoś zaufania jakaś grupa. I troszkę wiecej pokory Cię to nauczy i da wiecej mądrości korzystając z naszych tu rad. To forum to naprawdę forum dobrej woli i skoro ktoś za free Cidobrzecradzi to nie znaczy ze my mówimy taniej i gorzej niż paychoterapeuci. Tam najpierw powiedzą ci stawkę za sesje a pózniej rozmowie ci tak mrowisko ze zanim staniesz na nogi położysz na łopatki pól chałupysmile nie płacz za tym człowiekiem. Znasz autogrnna technikę schultza żeby sie głęboko zrelaksować? Internet i popłacz trochę a potem do dzieła.
        • lola1104 Re: :( 03.11.16, 14:42
          dzieki przy okazji i ja. poczytam o tej technice w necie. milego.dnia
        • szeltie Re: :( 04.11.16, 08:54
          Ale ja nie podważam wróżby. Jestem Wam za nią wdzięczna. Zwyczajnie człowiek broni się przed trudnymi sytuacjami, wypiera je, nie chce wierzyć. Sama przecież interesuję się Tarotem i ezoteryką. A powstać...staram się.
          • ucztababette Re: :( 04.11.16, 14:10
            Ja nie powiedziałam ze podwazasz. Po prostu piszemy ze sie wróżba potwierdziłasmile
            • lola1104 Re: :( 04.11.16, 14:47
              Babette a jakbys zinterpretowala takie 3 karty
              rycerz kielichow - cesarz- krolowa bulaw
              na pytanie co zamierza pewien facet wobec mnie?
              • lola1104 Re: :( 04.11.16, 14:49
                co zamierza w najblizszym czasie konkretnie pytanie brzmialo
                • beata25_84 Re: :( 04.11.16, 16:45
                  Lola proszę zamieść oddzielny wątek na swój temat. Nie róbmy 10 w 1 (dziesięciu wątków w jednym). smile
          • beata25_84 Re: :( 04.11.16, 16:55
            Szeltie mechanizm wyparcia to naturalna obrona, ale niestety zaprzeczanie rzeczywistości nigdy nam nie służy, robi nam to krzywdę i obniża nam samoocenę, bo musimy naginać fakty, okłamywać samych siebie, zamiast żyć w zgodzie ze sobą, z tym co widzimy.
            Jeśli interesujesz się tarotem i ezoteryką, to zachęcam do interpretowania w wątkach innych osób - będziesz miała czym głowę zająć i przy okazji będziesz ćwiczyć swoje umiejętności ezoteryczne. smile
      • beata25_84 Re: :( 04.11.16, 16:51
        Szeltie dziękuję za info zwrotne, weryfikację dla naszych wróżb i interpretacji. smile
        Przykro mi,że tak się stało w Twoim życiu. uważam jednak,że na dobre Ci to wyjdzie.
        Babette ma rację - czas na żałobę, psycholog, grupa wsparcia, metody relaksacyjne, poznawanie siebie, odbudowywanie siebie krok po kroku i do przodu. Wstaniesz z tego, odrodzisz się jak feniks jeszcze silniejsza!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka