Dodaj do ulubionych

Do asia.33

27.02.18, 16:01
Asia, moglabym napisac do ciebie na gazetowego? Chodzi o wrozbe.
Obserwuj wątek
    • asia.33 Re: Do asia.33 01.03.18, 12:10
      Nie mam poczty na gazeta.pl , nie możesz tutaj napisać? 😊
      • uhuhana Re: Do asia.33 01.03.18, 17:04
        A w sumie moge. Nie mozemy dojsc do porozumienia z partnerem co do ok. 2 tygodniowego urlopu ale oddzielnie - kazde by odwiedzilo w tym czasie swoje rodziny plus zalatwilo wizyty u lekarzy i takie tam sprawunki. Ale ja sie nie moge zdecydowac teraz (cena biletu, czas itp). Partner mowi, ze on wyjazdu nie planowal i jesli to zrobimy, to bedzie to tylko moja decyzja ale cos mi mowi, ze on tego wyjazdu chce - ale sam mi tego z jakiegos powodu nie powie. W koncu zrezygnowalam, a on w konsekwencji zaczyna mowic, jak bardzo urlopu potrzebuje bo taki zmeczony... ale znowu - jak pytam wprost zeby pomogl mi podjac decyzje i powiedzial, ze to on chce, to sie wycofuje, ze nie nie, to ma byc moja decyzja. Dżizas... Nie do konca wiem, o co chodzi. Moglabys zapytac kart: czy on jego wyjazdu chce? Dlaczego nie komunikuje sie ze mna wprost? I takie pytanie troche dziwne, ale: czy ten wyjazd bylby "bezpieczny" dla naszego zwiazku, w sensie, czy nic "glupiego" by sie nie zadzialo? Nie wiem dlaczego jakies dziwne uczucia mnie nachodza i naprawde nie daja spokoju.
        • asia.33 Re: Do asia.33 01.03.18, 18:24
          Mogę zapytać tylko wytrzymasz do soboty? Bo zaraz idę na fitness i wrócę późno.
          • uhuhana Re: Do asia.33 01.03.18, 18:41
            sprobuje wytrzymac smile
            • asia.33 Re: Do asia.33 06.03.18, 18:09
              Uhuhana bardzo Cię przepraszam nie mam kiedy położyć kart, bardziej chodzi o znalezienie czasu i chwili spokoju. Jeśli ktoś forum ma ochotę to ja nie mam nic przeciw . A może sama połóż karty , wtedy napiszę coś na ich temat . Byłoby mi łatwiej zerknąć na gotowy rozkład.
              • misboaa Re: Do asia.33 06.03.18, 18:38
                Przez chochlikowy przypadek wlaczylam watek. Musi cos w tym byc?
                Ja wiem uhahana, ze jest to wazne dla ciebie. Dla kazdego by bylo. To zrozumiale.
                Pamietam tez ze zroblam dla ciebie bardzo wnikliwa analize i odnosze wrazenie, ze ty o tym wszystkim juz wiesz bo tam bylo to opisane. Jaki jest sens wiec sprawdzac kazda watpliwosc z osobna skoro wiadomo, ze "ten typ tak ma"?
                Za kazdym razem bedziesz sie martwic wyjazdem, urlopem, internetem? Ani ty, ani on juz sie nie zmienicie. Mialas juz podobne watpliwosci wczesniej. Teraz niby sa nowe, ale to wciaz jest to samo.
                Cos tu nie gra, ze ty sie nie czujesz w tym zwiazku pewnie. Robisz to ty, albo on. Ciezko rozsadzac kto, ale brak komfortu wciaz stoi za plecami. Wroc jeszcze raz rowniez do tego drugiegi watku w ktorym, jak pamietam adoptowany tez sie udzielal. Tam mialas przedstawiona kazda strone, i kazdy z nas dal tobie rade od siebie. Byly i meskie i kobiece smile Podejmij jakas ostateczna decyzje w sobie i zacznij spokojnie zyc bo inaczej stracisz fortune na wrozenie jesli bedziesz musiala za to placic.
                Mowie kazdemu, i tobie tez juz wspominalam, ale powtorze: dobre zwiazki spedzaja czas wolny ze soba. Jak sie chce to mozna wszystko pogodzic. Na tym polega bycie razem.

                • asia.33 Re: Do asia.33 06.03.18, 18:58
                  Miss święta racja . Nie znam historii osób z forum na bieżąco ale coś mi świta, czy to pan italiano? Prawda jest taka, że możesz nie czuć się wystarczająco kochana czy pewna jego uczuć i masz ku temu powody. Zylam w takim stanie kilka lat ( na odległość) i byłam bardzo nie pewna , co chwilę wrozylam bo jemu nie wierzyłam . Stąd pół życia spędziłam na forum . Upewniłam się gdy zamieszkaliśmy razem i noszę obrączkę i nagle karty mi nie potrzebne, uwierzyłam w czyny i to co oczy widzą. Po za tym mój pan widział moja niepewność i to jemu odpowiadało , lubił gdy byłam zazdrosna a ja tego stanu nie cierpiałam. Zdarzało się że celowo prowokował sytuację by pogłaskać swoje ego.
                  • misboaa Re: Do asia.33 06.03.18, 21:05
                    Asia ja pamietam tego twojego baranka smile To byly zaloty ze hej!
                    Fajna milosc smile
                    • asia.33 Re: Do asia.33 06.03.18, 21:37
                      Mis tyle mnie to nerwów kosztowało , dobrze że się ogarnął w porę i zreflektował . Drugi raz nie miałabym siły na takie numery, emocje i gierki. Emocje w związku są fajne ale nadmiar to jakby jeździć non stop kolejką górską ... w końcu chcesz wysiąść. Przez większość czasu wtedy czułam się niepewnie , nie byłam pewna czy mnie traktuje serio , czy mogę jemu wierzyć itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka