Dodaj do ulubionych

a może przełom :-)

23.09.07, 17:14
Witajcie, jakiś czas temu moje życie runeło, dokładnie tak jak
przepowiedziały karty. Nastąpił krach w związku, którym tkwiłam.
Ale karty mówiły że będzie dobrze smile
Poznałam mężczyznę na imprezie, poprostu musiałam iść..
Dziwne, ale kiedy nasze spojrzenia się spotkały dziwnie wydał się
znajomy, długa rozmowa a potem nic. Nie było wymiany telefonów...
nic. Parę dni później pierwszy telefon od niego... potem
spotkanie... cudowny wieczór. Dzielą nas kilometry, ale nie tylko
także status społeczny. Dlatego mam wielką prośbę czy możecie
postawić mi karty czy ja: 18.05.1977 oraz on 02.07.1974 czy to
będzie tylko i wyłacznie luźna przyjaźń czy karty dają nadzieję na
coś więcej.
Pozdrawiam Wszystkich i dziękuje
Ewelina
Obserwuj wątek
    • barbara592 Re: a może przełom :-) 25.09.07, 03:30
      -nie od ciebie to zalezy , ale od niego, odpocznij trochę ,
      daj mu decydowac o calej sprawie
      • ewka772 Re: a może przełom :-) 25.09.07, 08:17
        Jak najbardziej decyzja należy do niego, bo bardzo trudna
        znajomość... można by powiedzieć zupełnie inny świat, dlatego ja
        nawet nie odważyłabym się niczego zrobić. Pytanie tylko czy karty
        widzą jakieś światełko czy raczej mówią o krótkiej znajomości...

    • aglaonike Re: a może przełom :-) 25.09.07, 17:48
      jeśli chodzi o tego Sebastiana co pytałaś ostatnio ...to mi karty pokazały że ma
      mętlik w głowie ...musi sobie wszystko przemyśleć za i przeciw ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka