Dodaj do ulubionych

problem na uczelni :-(

25.10.07, 09:45
Wpakowałam sie w dosc powazne klopoty na uczelni. Czekam teraz na
decyzje dziekana, do jutra lub poniedzialku. Ewentualnie czekaja
mnie odwolania. Nie moge spac, bardzo sie boje, wiem, ze sobie
nawazyłam porzadnego piwa sad Moze ktoras z Was cos mi doradzi?
Obserwuj wątek
    • troll16 Re: problem na uczelni :-( 25.10.07, 17:59
      Mam juz zoładek przy kregosłupie.
      Coraz wiekszy stres...
      Moze jednak ktoras/ktos z Was zechce mi pomoc...
    • kija4 Re: problem na uczelni :-( 25.10.07, 20:38
      W czym jest ukryty problem --> mag, król mieczy
      Bardziej ukryta przyczyna problemu --> głupiec
      Czy powinnaś jakoś zmienić swoje zachowanie --> 2pucharów
      Jaka będzie decyzja dziekana --> diabeł, umiarkowanie


      To będzie taki sprawiedliwy osąd. Zostaną skorygowane emocje,
      niewiedza. Dziekan(?) podejmuje decyzje. Może też być tak, że to ty
      reprezentujesz zniewoloną osóbkę (na karcie 2ka ludzi przywiązanych
      łańcuchami), a on jest odpowiedzialnym facetem, powściągliwym ale
      sprawiedliwym.
      Po tej „wpadce” powinnaś jednak zachować równowagę. Może to takie
      powstrzymanie instynktów.
      Konieczna jest współpraca, (pomoc jeszcze jakiejś osoby). Rozmowa.

      Chciałam nakreślić mniej więcej sytuacje. Wyszło mi, że wszystko
      wyszło z głupoty. Może to impuls, żebyś zmieniła tryb/styl życia.

      W sprawę był zamieszany mężczyzna, ktoś ważny, (nauczyciel) ktoś kto
      wywierał na ciebie wpływ, autorytet. Za jego namową zrobiłaś coś dla
      zabawy,przygody.

      Lub (jeśli problem nie oznacza współwinnego to może) teraz dużo
      zależy od niego, on jest panem sytuacji - ten nauczyciel.
      • kija4 Re: problem na uczelni :-( 25.10.07, 21:00
        A może powinnaś porozmawiać/ spotkać się z tym kimś o charakterze
        króla mieczy (surowy, logiczny, prawy, cyniczny, groźny,
        odpychający, inteligentny). I w ten sposób rozwiązać problem...
        • troll16 Re: problem na uczelni :-( 25.10.07, 22:14
          Dziekuje,
          to raczej chyba chodzi o rozmowe, tylko nie mam pojecia z jak to
          mogloby wygladac. Jutro czeka mnie decyzja dziekana, mysle, ze
          niekorzystna dla mnie. Przede mna jedynie tryb odwoławczy, moze tu
          ta rozmowa...
          • ines113 Re: problem na uczelni :-( 25.10.07, 22:40
            Hej KIja, ale fajny wyszedl Ci rozklad, hihi- Diabel i Aniol w
            jednym rozkladze!
            Troll, moim zdaniem 2 pucharow wskazuje, ze szansa dla Ciebie na
            wyjscie z tej opresji jest wspolpraca z dziekanem czyli nastawienie
            sie na jakas ustna umowe miedzy Wami, ze Ty juz z niczym nie
            wyskakujesz, a on moze przymknie oko, ale jeszcze jeden taki numer i
            masz powazny problem.
            Diabel zapowiada, ze faktycznie narozrabialas (musialabys powiedziec
            o co chodzi, zeby dokladniej zinterpretowac), ale umiarkowanie
            zapowiada, ze mimo wszystko jest szansa na dojscie do porozumienia.
            Ale pamietaj, ze to wszystko warunkowo czyli musisz wykazac wole
            porozumienia i sie potem tego trzymac. Nie wiem, co zrobilas, moze 2
            pucharow poleca , zeby sie zaslonic opetaniem na tle milosnym?
            Jak ktos tajemniczo pyta, to i tajemnicza odpowiedz otrzymuje. Ale
            trzba wierzyc, ze Aniol zwyciezy diabla czyli ze jednak dobro wygra
            czyli dla Ciebie jakis kompromis. Pozdrawiam.
            • kija4 Re: problem na uczelni :-( 25.10.07, 23:28
              A jak fajnie interpretuje się takiego anioła i diabełkawink
              w sumie (diabeł + umiarkowanie) sprawiedliwośćsmile
              • troll16 Re: problem na uczelni :-( 26.10.07, 08:29
                Inez dziekuje za jakas wskazowke. Wlasnie mysle o takiej rozmowie.
                Zlozyłam podanie o warunkowe zaliczenie roku, dzis decyzja dziekana,
                ale jesli bedzie odmowna to albo umowie sie na spotkanie albo bede
                sie odwoływac do rektora.
                A sprawa jest prosta miałam warunki, nie zrealizowałam ich, uczelnia
                kaze mi powtarzac rok a ja jestem juz jedna noga na 5 roku mam
                napisane czesc pracy mgr, zrobione badania.
                Glupia bylam, pracuje w kilku firmach, ciagle "miałam czas".... sad
                • troll16 Re: problem na uczelni :-( 26.10.07, 16:41
                  Dziekan sie nie zgodzil, tak jak myslałam. Jednak w poniedzialek ma
                  dyzur i nie wiem czy nie pojsc do niego osobiscie i probowac cos
                  jeszcze załatwic...
                  Teraz mam 2 wyjscia. Albo powtarzam rok i zdaje te warunki w czasie
                  tego roku, nadrabiam tez sporo roznic programowych i place mnostwo
                  kasy za powtorzenie roku albo pisze odwolanie do rektora (to moja
                  ostatnia deska ratunku)...
                  • ines113 Re: problem na uczelni :-( 26.10.07, 16:53
                    Probuj sie jeszcze dogadac, karty na to wskazywaly.
                    A podziekowania naleza sie Kiji, bo to ona stawiala Ci karty.
                    Pozdrawiam.
                    • troll16 Re: problem na uczelni :-( 26.10.07, 17:02
                      Czyli jednak w poniedziałek cos dziekanem probowac w 4 oczy?
                      I na Ciebie i na Kiję czeka w skrzynce mail z podziekowaniem smile
    • troll16 Re: problem na uczelni :-( 28.10.07, 16:29
      Ech, jutro wybieram sie do dziekana, ale stres coraz wiekszy sad
      Juz teraz zoladek odmowil mi posłuszenstwa sad
      • herbatazcytryna Re: problem na uczelni :-( 28.10.07, 16:58
        Z ciekawości, bo przecież nic nie zmienię w przebiegu spotkania rozstawiłam
        karty odnośnie jego przebiegu. Mam nadzieję, że jutro jakoś się do tego
        odniesiesz smile Dla mnie zawsze to jakaś możliwość weryfikacji.

        Jak się będzie zachowywał dziekan podczas rozmowy?
        Koło fortuny – myślę, że będzie nieco nieprzewidywalny i trudno Ci go będzie go
        rozgryźć. Może nieco porywczy też być, ale nie zły.

        Jak Ty powinnaś się zachowywać?
        Cesarz – pewna siebie, nie pokazuj , że się boisz, ale równocześnie nie licz na
        szczęście. Przygotuj się ,by mieć rozsądne argumenty, możesz poprosić go o radę,
        to mu schlebi.

        Jak przebiegnie rozmowa?
        Dwie karty mi wypadły i teraz mam: koło Fortuny, 6 mieczy i 3 denarów
        Łatwo nie będzie, początkowo będzie Ci się wydawać, że wszystko stracone, ale
        potem zacznie się uspokajać i myślę , że załatwisz sporo – nie wiem, co możesz,
        ale będzie to wymagało potem wiele samodzielności

        Jakie samopoczucie po rozmowie?
        Rycerz buław – dla mnie wszystko dobrze, duma z osiągnięcia celu 
        • troll16 Re: problem na uczelni :-( 28.10.07, 17:12
          dziekuje za rady i pomoc.
          napewno zastosuje sie do nich i dam jutro znac wieczorem jak poszlo..
          poki co, czuje sie naprawde strasznie sad
          • herbatazcytryna Re: problem na uczelni :-( 28.10.07, 17:18
            Nie masz się czego bać, przynajmniej wg moich kart smile Tak czy inaczej polecam
            melisę i wieczór telewizyjny smile
            Pozdrawiam i do jutra smile
            • herbatazcytryna Re: problem na uczelni :-( 28.10.07, 17:19
              Tak się zastanawiam przez te Koła Fortuny, czy od razu dostaniesz odpowiedź..
              Myślę, że tak, ale z drugiej strony. Grunt, że ku lepszemu smile
              • troll16 Re: problem na uczelni :-( 28.10.07, 17:39
                hmm jakos nie sadze by powiedzial., ze sie zastanowi...
                Raczej od razu albo w lewo albo w prawo...
                Chyba, ze nie bedzie chcial ze mna rozmawiac i powie bym zlozyla
                odwolanie do rektora...
                • troll16 Re: problem na uczelni :-( 29.10.07, 09:58
                  Niedlugo jade... trzymajcie kciuki!!
                  Mam nadzieje, ze tam nie zemdleje...
                  • troll16 Herbatko!! 29.10.07, 13:03
                    weszlam na sekundke na uczelniany internet.
                    bylo tak jak mowilas, a rezultat taki, ze musi sprawdzic moje "akta"
                    w dziekanacie i decyzje bede miec w przyszly poniedziałek. Poszlam
                    na kompromis i zadeklarowalam, ze nadrobie wszystkie braki do konca
                    roku kalendarzowego. Moze to go przekona do pozytwnej dla mnie
                    decyzji, ale tak jak mowilas musze jeszcze poczekac...
                    • kija4 Re: Herbatko!! 29.10.07, 15:13
                      Troll cieszę się, że herbatka wzięła Cie pod swoje skrzydła i że
                      wybrnęłaś z całej tej sytuacjismile
                      Trzymam kciuki za ostateczną decyzje!
                    • herbatazcytryna Re: Herbatko!! 29.10.07, 20:15
                      Dziękuję za upominek na poczcie smile Cieszę się szczerze mówiąc, że mi się udało
                      trafnie to ująć smile Myślę w takim razie, że będzie już dobrze, ale koniecznie
                      napisz, ok?smile
                      • troll16 Re: Herbatko!! 30.10.07, 08:38
                        napisze oczywiscie!
                        jeszcze raz dziekuje!
                        • troll16 Re: Herbatko!! 30.10.07, 09:34
                          Tylko radosc z wczorajszego dnia została lekko zburzona przez
                          sprzeczke z ukochanym sad Ech...
                      • troll16 juz jutro... 04.11.07, 21:09
                        Baardzo sie stresuje, jaka bedzie decyzja dziekana.
                        Ech...
    • troll16 Re: problem na uczelni :-( 05.11.07, 22:43
      udalo sie smile)))))))))))))))))
      • ines113 Re: problem na uczelni :-( 05.11.07, 22:58
        Bardzo sie ciesze i wyszlo jednak , ze rozklad Kiji dobrze
        podpowiadal, ze powinnas sprobowac sie dogadac.
        Oto przyklad do czego naprawde sluzy tarot (czyli do wskazywania
        wlasciwej drogi). Pozdrawiam serdecznie.
        • herbatazcytryna Re: problem na uczelni :-( 06.11.07, 19:33
          No to gratuluję smile Miłego wieczoru smile
      • vickydt Re: problem na uczelni :-( 06.11.07, 21:14
        serdecznie gratuluje i przesylam "pozytywnego kopa" byś nie
        zasypywała gruszek w popiele. DO konca roku juz niewiele czasu, wiec
        do roboty teraz smile
        • troll16 łzy w oczach :-(((( 07.11.07, 21:00
          poki co problem w moim zyciu goni problem...
          Do mojego chlopaka przyjezdza jego eks z usa i ech prawda jest taka,
          ze nie wiem co dalej bedzie...
          ostatnio dostaje od zycia same klody pod nogi sad
          • vickydt Re: łzy w oczach :-(((( 08.11.07, 09:01
            mi tez zdarzaja się takie czasy. Spojrz troche na swoje życie...ale
            ze zrozumieniem i uśmiechem wewnętrznym. Może to po prostu bodźce,
            że czas coś zmienić? Odnośnie studiów masz już odpowiedź: nie możesz
            już ich tak olewać, samo uśmiechanie się do profesorów nie wystarczy
            (też bym wolała tę drugą opcję wink)).
            Odnośnie związku: jeśli Twoj chłopak nie umie powiedzieć "nie"
            swojej ex dziewczynie, to jaki związek tworzycie? Czy ten człowiek
            byłby dla Ciebie prawdziwym oparciem? Czy naprawdę chcesz żyć w
            niepewności, czy ona kiedyś znów nie przyjedzie? Nie czekaj na jego
            decyzję. To Ty jesteś kobietą. ...
            Powodzenia.
            Ania
          • wyrdlove1 Uśmiechnij się :) Bo...... 08.11.07, 09:32
            Sekretem Szczęśliwego Życia jest Wyrozumiałe Akceptowanie Zmian.Jeżeli nie da
            się pewnych rzeczy zaakceptować, jeśli zazdrość, niesmak, ból o tą dziewczynę
            Cię przerośnie, zaczynaj nową drogę w życiu...Tak jak w Twojej
            sygnaturce.Powodzeniasmile
            • troll16 Re: Uśmiechnij się :) Bo...... 08.11.07, 09:49
              gdy w gre wchodza uczucia nie jest to łatwe sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka