Dodaj do ulubionych

czy dostane ten kredyt???

05.12.07, 14:42
bardzo prosze o postawienie kart. dotyczy kredytu. bardzo bym
chciala go dostac ale nie wiem czy dostane.

zaczne od tego ze mam z mezem bardzo duze problemy finansome, z
winy meza ( gamblowal bardzo duze pieniadze) i juz od jakiegos czasu
placimy znajomym nasze dlugi. dzis zrobilam aplikacje na kredyt
ale kaza mi czekac kilka dni na odpowiedz, a ja z siebie wychodze bo
ten kredyt duzo by pomogl , mimo ze nadal musimy go splacic
miesiecznie byla by to duza roznica, w tym momencie gdyby nie to ze
jestem na zasilkach nie bylibysmy w stanie nic splacic...

bardzo prosze o postawienie kart .. czy dostane ten kredyt???

z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • bennaz Re: czy dostane ten kredyt??? 05.12.07, 17:34
      fajne pytanie
      proste

      pierwsza karta-glupiec

      wydaje mi sie, ze napotkasz problemy z tym kredytem, ze beda
      hakies 'klody', ze duzo formalnosci, a potem negatynwe konsekwencje
      tej decyzji
    • ines113 Re: czy dostane ten kredyt??? 05.12.07, 18:42
      a.hysa, nie zapomnij przeslac zaplate Bennaz
      pozdrawiam
      • bennaz Re: czy dostane ten kredyt??? 05.12.07, 19:31
        a moja wrozba-czy rzeczywisce interpetacja jest sluszna?
        • ines113 Re: czy dostane ten kredyt??? 05.12.07, 19:46
          Glupiec w odpowiedzi na pytanie o kredyt raczej nie wskazuje na
          sukces, prawda? Oczywiscie ze Twoja interpretacja jest sluszna.
          Pozdrawiam.
          • a.hysa Re: czy dostane ten kredyt??? 05.12.07, 19:52
            dziekuje bardzo, juz cos wyslalam... szkoda tylko ze rtak karty
            mowia ale szczerze mowiac troche sie tego spodziewalam. jutro bede
            miala definitywna odpowiedz wiec dam znac jaka byla, choc nie
            spodziewam sie pozytywnej
            ...

            ale dziekuje raz jeszcze za czas.
            • bennaz Re: czy dostane ten kredyt??? 05.12.07, 22:50
              o!smile
    • a.hysa dostalam ten kredyt 06.12.07, 10:57

    • a.hysa Re: czy dostane ten kredyt??? 06.12.07, 10:58
      jestem taka szczesliwa jedynie co to stopa procentowa jest ciut
      wyzsza ale to nie duzo...

      pozdrawiam
    • ines113 Re: czy dostane ten kredyt??? 06.12.07, 19:17
      a.hysa- serdeczne gratulacje, ciesze sie, ze kredyt jednak dostalas!
      Mile mialas mikolajki...
      Bennaz, nie przejmuj sie, ze wrozba nie wyszla, czasem nie wychodzi
      nawet najlepszym wrozkom. Jesli chodzi o tego glupca, to
      interpretacja sama w sobie byla wlasciwa. Gdyby pytanie dotyczylo
      innego tematu,mozna sie zastanawiac. Ale jesli chodzi o kredyt, to
      glupiec nie robi nadziei, tylko sugeruje zle przygotowanie sie do
      tematu. Takie jest moje zdanie. Z glupcem moze tutaj chodzic o cos
      innego. Czesto jest to karta, ktora pojawia sie jako ostrzezenie,
      aby nie wrozyc danej osobie lub w tym wlasnie czasie. Wiele wrozek
      nie stawia dalej kart, jesli pierwsza karta wyciagnieta bedzie
      glupiec lub jesli wyjdzie w przelozeniu. Moze i u Ciebie ona tak
      funkcjonuje, choc o tym nie wiedzialas.
      Nie jest to powod do zmartwienia, Hysa miala mila niespodzianke i
      tyle. Nie zniechecaj sie prosze.
      • a.hysa Re: czy dostane ten kredyt??? 07.12.07, 00:48
        o nie ja sie nie zniechecam wrecz przeciwnie bede zagladac i jak
        bede miala nurtujace pytania to bede zadawala .


        sama mam karty tarota ale z nich nie korzystam... ale przyznam sie
        szczerze ze wczoraj postawilam.. wyjelam jedna karte i byl to
        glupiec... wiec odoba ktora mi wrozyla wyciagnela ta sama karte ...
        hmmm cos w tym musi byc!!!


        bardzo dziekuje za czas i do uslyszenia

        pozdrawiam
        • bennaz Re: czy dostane ten kredyt??? 07.12.07, 09:57
          Nie martwie sie, bo poszlam dalej w mojej intepretacji. Uwazam, ze
          kredyt bedzie mial 'zle konsekwencje'. Poza tym glupiec kojrzy mi
          sie z 'radoscia', ale taka naiwną.

          wiec mam jeszcze nadziejesmile

          • ines113 Re: czy dostane ten kredyt???- Bennaz!!! 07.12.07, 16:57
            bennaz napisała:

            > Nie martwie sie, bo poszlam dalej w mojej intepretacji. Uwazam, ze
            > kredyt bedzie mial 'zle konsekwencje'. Poza tym glupiec kojrzy mi
            > sie z 'radoscia', ale taka naiwną.
            >
            > wiec mam jeszcze nadziejesmile

            Bennaz, a mozna wiedziec, na co masz jeszcze nadzieje? Na to, ze sie
            komus noga powinie, zeby tylko Tobie sie wrozba sprawdzila?
            Widze, ze Ty nie wiesz , po co stawia sie karty i bardzo
            nieprzyjemnie sie czyta, co napisalas powyzej.
            Nie masz ludzkiego odruchu empatii? Cieszysz sie z cudzego
            nieszczescia? Wazne , zeby bylo, co w kartach stalo?
            A gdzie w tym wszystkim czlowiek, ktoremu stawiasz i jego dobro?
            Twoje karty sa niewazne. To czlowiek jest wazny. Czy to jest jasne?
            Zanim postawisz karty, zastanow sie po co to robisz.
            Prawidlowa odpowiedz brzmi: CHCE MU POMOC.
            Twoja jest z pewnoscia inna, dlatego sadze, ze jednak Tarot nie
            jest dla Ciebie.


            >
            • a.hysa dziekuje ines113 07.12.07, 18:07
              bardzo ladnie wszystko ujelas. dziekuje
              • bennaz Re: dziekuje ines113 07.12.07, 18:22
                Mysle, ze za daleko posunelas sie w swoim odczuciu. Nikomu zle nie
                zycze, a jedynie bardzo chce sie skupic na istocie tarota i na
                obketywizmie, bo to dla mnie najwaznijesze. Nie
                napisalam 'nieladnie'. odnioslam sie do tego ,ze jednak w pierwszym
                poscie nie chodizlo mi o niedostanie kredytu tylko o jego zgubnych
                konsekwencjach. Przeciez tarot to nie tlyko odpowiedz na
                pytanie 'czy dostane karedyt', to takze cos dalej i wiecej.
                • ines113 Bennaz 07.12.07, 19:11
                  Uwazam, ze sie za daleko posuwasz w interpretacji. To juz
                  nadinterpretacja.
                  Pytanie bylo, czy Hysa dostanie kredyt i to wszystko. Nie mniej, nie
                  wiecej.
                  Poza tym napisalas, ze wciaz masz nadzieje, ze Twoja interpretacja
                  sie spelni, mimo ze sie nie spelnila. A to juz brzmi nieladnie i
                  dobrze wiesz dlaczego.
                  • wyrdlove1 Re: Bennaz 07.12.07, 19:31
                    Ines....Napisz proszę, dlaczego uzurpujesz sobie prawo do oceniania kto ma
                    zajmować się Tarotem, a kto nie?Albo kto z których autorów książek korzysta?Ty
                    tez brałaś udział w powyższej dyskusji, więc niesłusznie myślę, oceniasz i
                    zniechęcasz Bennaz.Można było doradzić, żeby dziewczyna dociągnęła jeszcze np:
                    dwie karty, bo jedna to zdecydowanie za mało, a nie od razu walić, że nie
                    powinna stawiać kart.Ona jest nowicjuszem i na starcie taki tekst.
                    • bennaz Re: Bennaz 07.12.07, 20:15
                      Uwazam, ze nadinterpretacja byla odpowiedzią na moja interpetacje.

                      Moja wypowiedz o 'tym ze moze sie jeszcze sprawdzi' byla zakonczona
                      chcarkaterystycznym '' smile '',i to duzo mowi o mnie..
                    • ines113 Re: Bennaz 07.12.07, 20:16
                      To forum dyskusyjne, kazdy ma prawo lubic i nie lubic jakis autorow
                      i mozemy sie tym podzielic. Widze, ze wciaz jestes obrazona o
                      Chrzanowska. Nic nie mam do niej, ale uwazam, ze te polaczenia kart
                      i tlumaczenie ich bez wgladu w rodzaj stawianego pytania donikad nie
                      prowadza.
                      Tak samo jesli chodzi o ta sytuacje, uwazam, ze nie powinny sie
                      zajmowac Tarotem osoby, ktore strasza ludzi smiercia albo pisza, ze
                      maja nadzieje, ze ich zlowrozbna przepowiednia sie spelni.
                      Jak mam Ci wytlumaczyc dlaczego, jesli tego nie rozumiesz sama?
                      Moze sprobuj sie wczuc w pozycje osoby, ktorej ktos stawia wrozbe
                      niepomyslna i jeszcze Ci napisze, ze ma nadzieje, ze sie ona spelni?
                      Bennaz nie jest malutkim dzieckiem, wiec chyba rozumie, co pisze?
                      Nie chodzi o wiedze , tylko o podejscie do drugiego czlowieka. Jesli
                      ktos przedklada swoja sprawdzalnosc ponad szczesliwe ulozenie sie
                      spraw zyciowych drugiego czlowieka, to chyba lepiej, zeby nie
                      stawial Tarota, czy nie?
                      Wole taka wrozke, ktora sie ucieszy z tego, ze omine niepowodzenie,
                      ktore mi przepowiedziala, niz taka, ktora mi oswiadczy, ze liczy, ze
                      jej przepowiednia jeszcze sie sprawdzi.
                      Nie trzeba byc obeznanym z kartami, zeby wiedziec, ze takiego
                      podejscia miec nie mozna.
                      Poza tym lepiej zeby Bennaz teraz sie na mnie pozloscila, ale w
                      przyszlosci sie zastanowila. Wiem, ze jest na mnie zla i to dobrze,
                      bo mysle, ze juz nigdy wiecej nikomu tak nie napisze i nie powie.
                      • bennaz Re: Bennaz 07.12.07, 21:45
                        Konfliktowy dzien dzisiaj-znowu dzownil facet od allegro..
                        • romanticca No dobra, 08.12.07, 20:20

                          • romanticca hehe 08.12.07, 20:27
                            Miałam napisać, żeby się nie poddawać biorytmowi a sama się mu chyba poddałam i zamiast tabu poszedł w ruch Enter.

                            Dziewczyny, jeśli pozwolicie to się wtrącę. Gdyby mi wyszedł Głupiec w odpowiedzi na pytanie: "czy zostanie przydzielony kredyt" to odpowiedziałabym, że nie i to bez zastanowienia. Samą mnie bardzo interesuje co ten Głupiec chciał powiedzieć, ale zgadzam się, że nie ma co nadinterpretować, bo karty zawsze odpowiadają na postawione pytanie. No, chyba, że tarocista w rzeczywistości oczekuje czegoś innego.
                            Bennaz - czy zadając pytanie skupiłaś się na pytaniu, czy może Twoje myśli błądziły gdzieś przy formalnościach lub wykorzystaniu kredytu? Jeśli nie byłaś wystarczająco skupiona na pytaniu to Tarot mógł opowiedzieć historię zamiast udzielić odpowiedzi tak/nie. Pewnie już nie będziesz tego pamiętała a szkoda, bo to byłaby fantastyczna lekcja dla nas wszystkich.

                            Druga rzecz: no niestety zrozumiałam Twoją, droga Bennaz, wypowiedź tak samo jak ines - czyli po jej przeczytaniu poczułam się dziwnie. Dobrze, że Twoje intencje były inne. Chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że wszyscy życzymy ludziom a już zwłaszcza osobom, którym wróżymy tylko tego co dobre. Musimy jednak wszyscy pamiętać (i czytający i piszący) o tym, że jest to internet i baaardzo łatwo można być źle zrozumianym.

                            Zatem ogłaszam POKÓJ!
                            I spokojnie proponuję zastanowić się nad tym Głupcem, a klucz do zagadki dzierży Bennaz.
                            pozdrowienia
                            • angelbell Re: hehe 08.12.07, 23:08
                              Tez tak zrozumialam te wypowiedz i az mnie szarpnelo.Proponuje
                              przemyslec kwestie taktyki wobec wiadomosci niepomyslnych.Podam
                              przyklad.Kiedy u mnie wychodza wiesci niepomyslne, odruchowo juz na
                              koniec sesji podaje reke swojemu klientowi i z calego serca zycze
                              mu, zeby niepomyslne wiesci sie nie zrealizowaly, zeby sie ten
                              scenariusz z takim skutkiem nie wygenerowal.Wczesniej temat jest
                              omowiony wiec ta osoba wie na czym stoi i jakie sa prognozy, jakie
                              mozliwosci ma w tym.Co niektorych zdarza mi sie usciskac, czasem
                              cmoknac w policzek i przytulic ( wrazliwsze damy-niejedna mi sie w
                              takim momencie rozplakala juz- utulilam, chusteczke podalam, nie
                              wypuszczam na zywca i obojetnie jak komornik takich ludzi).Nie
                              pozwole odejsc nie dodawszy otuchy i nie zyczac tej osobie
                              powodzenia wszelkiego.Taka moja metoda, kazda z Was ma prawo do
                              swoich, ja podalam jedynie przyklad.Warto nawyk taki miec, unika sie
                              wtedy nieporozumien, unika sie zbednych przykrosci.Z calego serca
                              pragne by zle wrozby nie realizowaly sie, po to wszak staram sie
                              pomoc w rozeznaniu i taktyce danej osobie, taki cel ma sesja.Mam
                              wtedy w nosie autorytet-byc autorytetem od niepomyslnych wrozb to
                              nie szczyt moich marzen.A co widze to mowie, wiec wrozb nie ulepszam
                              pod dobra bajeczke na dobranoc, oczywiste....
                              • bennaz Re: hehe 10.12.07, 14:25
                                Tak. Moje mysli 'bladza' podcza intepretacji.. Nie zawsze
                                jest 'jedno'

                                Ja jednak posluze sie emotikonami..jakby co..smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka