Dodaj do ulubionych

"zla" wrozba

14.03.08, 21:56
mam pytanie...czy wy tez sie zle czujecie gdy musicie/musicie nie
musicie, mozna zataic....uncertain przekazac komus zla wiadomosc? ostatnio
duzo wrozylam i wiekszosc wrozb byla pesymistyczna. Ogolnie czuje
sie db ale ten moment kiedy sie musi przekazac...staram sie pytac
(na roznych forach)o interpretacje...ale i tak mi to przeszkadza...
latwo sie mowi zdystansuj sie ale jak sie wrozy dla osob ktore sie
lubi i chce zeby im sie udalo?
jak sobie z tym radzicie? jestem za miekka? ale z zimnym sercem to
jesze uncertain
jaka powinna byc wrozka?
Obserwuj wątek
    • czaszka00 Re: "zla" wrozba 14.03.08, 22:12
      to zależy ...
      a nie możesz spytać kart jak temu zapobiec, temu złemu wydarzeniu
      Myślę że tarot od tego jest żebyśmy wiedzieli co robić żeby się udało.
      Wiem czasem są takie sytuacje że nic się już nie da zrobić , wtedy trzeba dać
      mimo wszystko nadzieję ...
    • dona78 Re: "zla" wrozba 14.03.08, 22:18
      Też nad tym myslałam .... obserwowałam inne wróżki gdy miały mi
      przekazać coś złego mówiły np: ooo ale tu zamieszanie ...ale
      wszystko dobrze sie zakończy; jak narazie nic sie dobrze nie
      skończyło mimo zę mineło 5 lat a w tym czasie faktycznie przezyłam
      koszmar a nie zamieszanie smile .... Osobiście przemilczam albo mówię o
      pozytywnym aspekcie bo nie czuję się na tyle biegła w czytaniu żeby
      przekazywać złe informacje pozatym widzę że wróżacy skupiają się
      raczej na ostrzeganiu: uważaj na to i na to... przygotuj sie na taką
      ewentualnosc .... a nie zę stanie sie tak i koniec
    • okwilk Re: "zla" wrozba 14.03.08, 23:21
      W moim przypadku wygląda to tak - czuje się dziwnie(coś mnie gryzie) kiedy muszę przekazać złą wiadomość. Staram się nie mówić tego w sposób jakby to było jakieś Fatum. Wydaje mi się, że zawsze jest jakieś wyjście - nawet jeśli musi zdarzyć się coś złego to możemy wybrać to "mniejsze zło".

      Nigdy nie zatajam takiej informacji. Wiem, że jest to przykre do przekazania, zwłaszcza osobom które są nam bliskie. Ale w momencie kiedy ostrzegamy tą osobę, dajemy jej szansę na uniknięcie przykrości. Więc w gruncie rzeczy lepiej jest powiedzieć coś, co może być smutne niż pozwolić się temu stać bez wiedzy tej osoby.
      Kiedy wróżymy drugiej osobie musimy liczyć się z tym, że przyszła ona do nas po radę - dlaczego więc mamy ukrywać przed tą osobą prawdę? Nawet jeśli przyjdzie nam powiedzieć tę najgorszą prawdę to zawsze to pozostaje prawdą.

      Mam taką pewną zasadę, mimo tego że mówię o czymś smutnym to zawsze zauważam, że wcale tak się nie musi stać - każdy człowiek tworzy własny świat. Staram się przekazywać tą informację w sposób dosyć delikatny, pokazując(jeśli to możliwie) również te dobre strony złej wiadomości.

      Tak czy inaczej - Bądźmy silni. Kiedy wróżymy starajmy się być "obiektywni" i nie pozwalajmy sobie na "przekolorowanie" tego co jest w kartach.

      Aha i pamiętaj, że nie jesteś za miękka - czuć to ludzka rzecz a ludzkość w dzisiejszych czasach to najcudowniejsza rzecz jaką człowiek może posiadać.

      Pozdrawiam
      Oktawiusz Wilk
    • ines113 Re: "zla" wrozba 15.03.08, 09:16
      Zawsze jest przyjemnie przekazywac dobre wiesci i nieprzyjemnie ,
      gdy masz pesymistyczna prognoze. Trzeba byc skrzywionym, zeby
      czerpac radosc ze sprawiania przykrosci innym. To dobrze, ze starasz
      sie delikatnie informowac o sytuacjach trudnych dla osoby, ktorej
      wrozysz. Wazne jest tez, zeby dolozyc karty w takich chwilach i
      doradzic cos konstruktywnego. Pokazac szanse na zmiane na lepsze.
      Chociaz prawda moze byc bolesna, to jednak osoba, ktorej stawiasz
      karty, wroci do Ciebie, gdy sie wrozba spelni. Po to prosi sie o
      wrozbe, zeby wiedziec, a nie tkwic w zludzeniach. Jesli kogos
      sklamiesz, zeby nie sprawic jej bolu, nie wroci do Ciebie na pewno.
      Nie znaczy to jednak, zeby mowic , co slina na jezyk przyniesie,
      straszyc itp. Czasem wrozba jest tylko pozornie niekorzystna.
      Wyjatkiem sa dla mnie sytuacje, gdy ktos tkwi w obsesji na jakims
      punkcie i tak naprawde nie szuka prawdy, ale potwierdzenia swojego
      punktu widzenia. Taka osoba bedzie szukac dalej wrozb u innych osob,
      tak dlugo az uslyszy, co chce uslyszec. Takiej osobie mowie prawde
      bez slodzenia. Jest male prawdopodobienstwo, ze to do niej dotrze,
      ale zeby byla szansa, ze dotrze, trzeba otwarcie i jasno o niej
      powiedziec.
      • okwilk Re: "zla" wrozba 15.03.08, 09:55
        > Zawsze jest przyjemnie przekazywac dobre wiesci i nieprzyjemnie ,
        > gdy masz pesymistyczna prognoze.
        > Nie znaczy to jednak, zeby mowic , co slina na jezyk przyniesie,
        > straszyc itp.

        Całkowicie się z tym zgadzamsmile

        Uważam też, że te same zasady tyczą się "dobrej" wróżby. Bardzo częstym błędem wśród początkujących jest brak zdystansowania. Kiedy widzą dobre lub złe karty mówią dużo i bez zastanowienia. Czasem dając złudną nadzieję, która może jedynie zranić osobę która prosiła o wróżbę.

        Tak czy inaczej, nasze emocje są ważne - sprawiają że jesteśmy ludzcy. Nasze zrozumienie tego co robimy i zdystansowanie jest równie ważne, ponieważ pozwala nam zobaczyć w kartach ten prawdziwy, nie zabarwiony naszymi emocjami przekaz.
    • kija4 Re: "zla" wrozba 15.03.08, 09:49
      czasem cały dzień chodzie przybita, jakby to mnie się cos
      stało........... Wiem, ze sposób przekazania wróżby jest bardzo
      ważny.
      Jeśli cos pozytywnie przerysuje (to daje lepsze efekty) to wiem ze
      ktoś się pozytywnie otworzy. Np. młode małżeństwo, bardzo się
      kochają, ale maja ciągle konflikty (ona robi mu awantury...).Mowie
      jej ze sa świetna para, ze bardzo się kochają (co jest potwierdzone
      w kartach...tylko ten pan jakby czuje się "zniewolony" przez
      kobietę...)...ze wszystko zależy od nich, jeśli zmieni się
      nastawienie zony, maz się otworzy... i licze na poprawę(ona chodzi
      tak rozanielona i sie bardziej stara...)
      Gorzej gdy karty mówią jest zle, niech lepiej odejdzie (jako
      rada), i po czasie się sprawdza. Zaznaczam ze jestem początkująca
      (nawet jak pytam innych nie mam 100procentowej pewności) to czuje
      się nie tak. A potem niektorzy slepo wierza, co przeciez zawsze moze
      sie zmienic (chyba boje sie odpowiedzialnosci)

      Chyba postawie się w roli klientasmile. Fajnie to napisalisciesmile
      ja juz swiece swieczki w czasie wrozby i jesli byla zla i czuje sie
      zle to potem tez...i staram sie oderwac......
      • okwilk Re: "zla" wrozba 15.03.08, 10:09
        > czasem cały dzień chodzie przybita, jakby to mnie się cos
        > stało...........
        Nie możesz brać wróżby "na siebie" empatia a łączenie się z czyjąś karmą to dwie różne rzeczy. Może Ci być żal kogoś, ale jeśli czujesz jakby to coś działo się Tobie to znak, że musisz się porządnie oczyścić - w przeciwnym wypadku możesz to wywołać we własnym życiu.

        > A potem niektorzy slepo wierza, co przeciez zawsze moze
        > sie zmienic (chyba boje sie odpowiedzialnosci)
        Ślepa wiara, bez zrozumienia nie jest winą wróżki. Jeżeli wydaje Ci się, że osoba której wróżysz za bardzo przyjmuje to do siebie, powiedz jej, że to tylko wróżba itd.. Wytłumacz, że nie musi się tak stać.

        > Chyba postawie się w roli klientasmile. Fajnie to napisalisciesmile
        > ja juz swiece swieczki w czasie wrozby i jesli byla zla i czuje sie
        > zle to potem tez...i staram sie oderwac......
        Czasem warto oddać pewne energie, czy to iść się przytulić do drzewa, bądź nalać sobie miskę zimnej wody i zanurzyć ręce i pozwolić wodzie wyciągać z nas to co złe(Osobiście lubię tą metodę). Po wróżbie można też zjeść coś cięższego co "ściągnie nas na ziemie". Pamiętajmy jednak by nie pozwalać sobie przenosić tego typu energie na innych. Tak więc wodę po oczyszczeniu wylewajmy smile

        Pozdrawiam,
        OW.
        • kija4 Re: "zla" wrozba 15.03.08, 10:19
          Oktawiuszsmile
          mnie sie wydawalo, ze bede miec problem tylko przy wrozeniu
          (laczenie energetyczne), ale po wrozbie pojawilo sie niedawno....
          Teraz wiem jak sobie radzicsmile
          a i spacery po lesie tez sa fajne (ty napisales o przytulaniu sie do
          drzew), sam spacer jest juz skuteczny), chyba juz sie przejdesmile
          • okwilk Re: "zla" wrozba 15.03.08, 10:56
            kija4 napisała:

            > Oktawiuszsmile
            > mnie sie wydawalo, ze bede miec problem tylko przy wrozeniu
            > (laczenie energetyczne), ale po wrozbie pojawilo sie niedawno....
            Bo może od niedawna Twoje połączenia są tak silne/głębokie? Im więcej ćwiczymy
            tym lepsze skutki osiągamy w nawiązywaniu połączeń. Z czasem można sięgać bardzo
            głęboko - musimy tylko pamiętać żeby nie brać cudzych problemów na siebie. Mamy
            własną karmę i nie potrzeba nam dodatkowej - nawet jeśli najlepszej przyjaciółki
            bądź kogoś z rodzinysmile

            > Teraz wiem jak sobie radzicsmile
            > a i spacery po lesie tez sa fajne (ty napisales o przytulaniu sie do
            > drzew), sam spacer jest juz skuteczny)
            Ja lubię się przytulać do drzew - może wydawać się to dziwne ale od czasu do
            czasu czuje taką potrzebę i ją spełniamsmile Może to ta moja wilcza naturawink

            chyba juz sie przejdesmile
            Jeśli tylko pogoda dopisuje to sio na spacerek - oczyszczać sięwink
            • ines113 Re: "zla" wrozba 15.03.08, 12:27
              Pelno madrych rad i uwag Oktawiusza w powyzszych postach, zgadzam
              sie z tym, co napisal smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka