Dodaj do ulubionych

pierwsze rozkłady..

08.12.08, 16:25
Pytanie które postawiłam kartom to czy rozwód z obecnym mężem jest dobrą
decyzją? Zrobiłam ogólny rozkład na trzy karty: szóstka mieczy, 10 pucharów,
as pucharów.
Moja interpretacja skłania mnie ku dobremu..widać, że mam siłę do działania,
10 pucharów interpretuję jako odpoczynek po zmaganiach?..a As pucharów jako
nowy początek jakiejś znajomści, który jednak nie gwarantuje dobrego
zakończenia. Czy w tej sytuacji zzdać dodatkowe pytania?

ewa.
Obserwuj wątek
    • ma_ewa01 Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 17:18
      Ewcia, trzeba każdej z kart zadać konkretne pytanie, bo tak nie wiadomo, co
      która znaczy. I jest na dwoje babka wrózyła
      Msmile
      • okwilk Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 17:26
        ma_ewa01 napisała:

        > Ewcia, trzeba każdej z kart zadać konkretne pytanie, bo tak nie wiadomo, co
        > która znaczy. I jest na dwoje babka wrózyła
        > Msmile

        W takim przypadku to powinno się stosować średnią ważoną, gdzie większą wagę o ok 2 gramy będą miały karty WA wink

        [Joke]

        Ps. zgadzam się z tym że o wiele łatwiej interpretuje się karty które odpowiadają na konkretne pytania... Zadawanie konkretnych pytań każdej z kart jest bardzo pomocne, zwłaszcza na początku tej drogi. Plotki z tarotem zostawmy na późniejszy etap znajomości smile.

        Pozdrawiam,
        Oktawiusz.
    • evamane Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 19:16
      Dziękuję za cenne rady i czassmilesmile
      Zatem koryguję:
      1. Przeszłość/teraźniejszość/co mnie czeka po rozstaniu?..oczywiście w
      odniesieniu do tego samego pytania..a oto efekt:
      As Mieczy/10 Pucharów/Sąd ostateczny..
      nijak nie wiem jak odnieść As Mieczy do przeszłośći skoro karta na wskroś
      przesiąknięta jest intelektualizmem?..potencjał intelektualny, hmm..świadomość?
      10 pucharów..tia..10 Pucharów..wyciszenie..brak namiętności..brak radości, rutyna..
      No cóż jeśli dobrze interpretuję jedynie częściowo się z tym zgadzam.
      Sąd Ostateczny..uwolnienie i realizacja dawnych pragnień i nowy początek??
      Oj..nie jestem pewna..i jak mi poszło?smile
      • ines113 Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 20:02
        Moze pomyslisz, ze sie czepiam, ale ten rozklad nie jest wiele
        lepszy od poprzedniego, jesli chodzi o precyzje pytan. Okreslilas
        jedynie ramy czasowe (przeszlosc, terazniejszosc i przyszlosc), ale
        dalej nie wiadomo, czy karty te odpowiadaja na pytanie: co powinnam
        zrobic, co mi to da, co jest przeszkoda czy jakiekolwiek inne.
        W naszych rozkladach na szkolce jest przyszpilony watek z
        rozkladami, odpowiedni bylby tu jakis rozklad na decyzje.
        • ines113 Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 20:04
          A ogolne pytanie- co mnie czeka po rozstaniu, nie mowi nawet o jaka
          sfere zyciowa Ci chodzi, czy o nowy zwiazek, czy o to czy sobie
          poradzisz bez meza, czy o Twoje samopoczucie.
          Czym konkretniejsze pytanie, tym dokladniejsza odpowiedz.
        • evamane Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 20:05
          Skądże Ines..zaraz spróbuję skorygować swój rozkładsmile..
          • ma_ewa01 Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 20:38
            Ja bym sie jednak pokusiła o zinterpretowanie tego układziku. Nie, żeby sie
            wychylać, ale Twoje karty sa dla mnie tak precyzyjne i czytelne, sama puenta. A
            więc przeszłośc ( As mieczy) - raz na zawsze sie od niej ,odetniesz ( było źle
            więc odcięcie sie od tego jest dobrą decyzją) teraźniejszośc 10 pucharów - stan
            uwolnienia, rozluźnienie, brama, nareszcie można odetchnąc pełną piersia,
            uspokoić emocje ( więc dobra dezcyzja) i przyszłość Sąd - najmocniejsza karta w
            rozkładzie-obudzisz sie do nowego życia, zmartwychwstaniesz ( decyzja jak
            nabardziej sie obroniła).Sąsiedztwo 10 pucharów sugeruje, że, lekcja przerobiona
            i że wiesz czego chcesz a czego nie chcesz w uczuciach.
            3:0 dla dobrej decyzji.
            Pozdrawiam
            Msmile
            PS.
            Szkoda mi było tych kart. Przepraszam, jeśli kogos uraziłam
            Msmile
            • evamane Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 20:53
              Za interpretację dziękuję Msmile..czy zatem ten kolejny (bardziej szczegółowy)
              rozkład potwierdza ten ogólny? Czy mogę zapytać: czy karta 10 Pucharów w
              rozkładzie zawsze sugeruje wyciągnięcie wniosków na przyszłość?smile
              • ma_ewa01 Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 21:01
                Na drugie pytanie nie potrafię Ci odpowiedzieć, ale z tego, co wiem, Tarot, nie
                jest sformalizowany i trudno go podejrzewać o schematyzm.
                A drugiemu rozkładowi mogę sie przyjrzeć, tylko nie wiem, czy karty nie były już
                zmęczone...
                Msmile
              • okwilk Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 21:06
                evamane napisała:

                > Za interpretację dziękuję Msmile..czy zatem ten kolejny (bardziej szczegółowy)
                > rozkład potwierdza ten ogólny? Czy mogę zapytać: czy karta 10 Pucharów w
                > rozkładzie zawsze sugeruje wyciągnięcie wniosków na przyszłość?smile
                >

                W tarocie nigdy nie mów zawsze i nigdy nie mów nigdy wink
                To są dwa słowa które zawsze blokują Twój rozwój.

                Jeżeli powiesz że wieża nigdy nie może oznaczać wspinania się, to nawet kiedy
                Twoja intuicja będzie Ci to podpowiadała - Twoja logika powie "Niee... to nie
                możliwe...".
                Kiedy powiesz że diabeł zawsze oznacza sex to będziesz tej interpretacji
                nadużywała bo przecież diabeł zawsze oznacza sex... Dlaczego miałabyś się więc
                porywać na jakąś nowatorską interpretację - pomimo głosu intuicji.

                Pozdrawiam,
                Oktawiusz.
    • evamane Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 20:31
      1. Co zrobić?
      2. czego się wystrzegać?
      3. Jak będzie wyglądało moje życie po podjęciu tej decyzji?
      Wisielec/Trójka Pucharów/Czwórka Pucharów
      Wynika z tego, że nie powinnam podejmować żadnej decyzji? pozostać bierną i
      czekać?..na co?
      Trójka Pucharów..czy karta mówi by nie blokować uczuć.. okazywać je..w stosunku
      do męża?? Jeśli tak to nie mam ochoty..Czwórka Pucharów..a tej karty nie czuję
      do końca..przedstawia stan nasycenia zatem dostanę to czego pragnę jednak
      nastąpi jakiś poziom przesycenia? Jak to mam rozumieć?

      smile

      Ewa
      • okwilk Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 20:59
        evamane napisała:

        > 1. Co zrobić?
        > 2. czego się wystrzegać?
        > 3. Jak będzie wyglądało moje życie po podjęciu tej decyzji?
        > Wisielec/Trójka Pucharów/Czwórka Pucharów

        Napiszę Ci dwie interpretacje... nie często to robię, ale w tym konkretnym
        przypadku coś podpowiada mi, że ta "druga" - dodatkowa interpretacja jest prawdą
        wypływającą z kart - ich słowami.

        Co zrobić? Wstrzymać się z decyzją, przemyśleć ją jeszcze raz dokładnie.
        Pamiętaj że od takiej decyzji nie ma odwrotu. Rozwód to rozwód - to nie jest
        zabawa którą można zacząć od początku zapominając wszystko co się nie udało. Nie
        wariuj, nie szarp się. Poznaj Swoje emocje, ale nie ciesz się przedwcześnie. To
        nie jest czas na oblewanie swojego rozwodu, wygranej itd. To jest czas na
        podjęcie bardzo ważnej i w pewnym stopniu nieodwracalnej decyzji... Nie rób
        niczego do puki nie będziesz w 100% pewna że tego właśnie chcesz i potrzebujesz.

        Ostatnia karta moim zdaniem nie mówi o Twoim życiu po rozwodzie. Mówi raczej o
        tym co się stanie kiedy zakomunikujesz partnerowi że zdecydowałaś się na rozwód
        - zobacz jak zadałaś pytanie. IV pucharów to często karta przesycenia, ale chyba
        nie w tym przypadku. Zobacz na postawę tego człowieka - on pozostaje przy tym co
        ma. Ignoruje "darowany puchar". Być może tak właśnie będziesz musiała postąpić
        by doszło do rozwodu. Może mąż będzie próbował Cię przekonać, będzie próbował
        się zmienić. A Ty będziesz musiała pozostać przy swoim, w przeciwnym wypadku
        rozwodu nie będzie...

        Druga interpretacja tych samych kart. "Poboczna" a zarazem - dla mnie
        pierwszoplanowa.

        Stań i przez chwilę nic nie rób, nie myśl, nie czuj... zawieś się w pustce.
        Odłóż karty do pudełeczka i schowaj je na jakiś czas. To nie jest moment na
        wróżenie i nie dla tego że czas nie ten... ale dla tego że Ty nie jesteś taka.
        Przyjrzyj się chaosowi uczuć jaki generujesz w sobie zadając pytania. Odstaw dar
        - IV puchar - tarota - na chwilę i zastanów się nad pytaniami które zadajesz.

        Wielu ludziom poleciłem tę sprawdzoną na sobie metodę:
        Weź kartkę papieru, ołówek i zapisz wszystkie pytania które Cie nurtują. Później
        wybierz te najważniejsze. Sprawdź czy nie są ogólnikowe - jeśli takie są
        dostaniesz chaos w kartach. Jeżeli są chaotyczne - przemyśl o co dokładnie
        chodziło Ci w tym pytaniu i napisz je tak aby odpowiedź była skierowana właśnie
        w tą stronę.

        Dopiero kiedy będziesz miała tych kilka najważniejszych, precyzyjnych,
        przemyślanych pytań - weź karty i pytaj.

        Wróżenie w pewnym stopniu jest jak fotografowanie. Możesz iść na wyprawę z
        zamiarem sfotografowania kwiatka - wtedy byle kwiatek będzie dobry, ale zdjęcie
        będzie byle jakie - tak jak Twoje przygotowanie do zdjęcia...
        Możesz też iść na wyprawę z zamiarem sfotografowania kwiatka który będzie budził
        uczucie miłości, spokoju, lekkości - wtedy będziesz musiała szukać tak długo aż
        znajdziesz... ale zdjęcie będzie miało w sobie tę magiczną miłość, lekkość i
        spokój...

        Pytanie co bardziej się tutaj liczy... zadawanie pytań "taśmowo", czy jakość
        zadawanych pytań i otrzymywanych odpowiedzi? Zastanów się nad tym.

        Pozdrawiam,
        Wilk...
        • ma_ewa01 Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 21:23
          Wiesz, a ja Tę trójkę pucharów zinterpretuję tak: wsłuchaj się w siebie, tylko
          Ty znasz odpowiedź na swoje pytanie. Nie ja, nie OkWilk ani nawet nie Ines.
          Odpowiedź jest w Twoim sercu. To je zapytaj. I nie bój się usłyszeć odpowiedzi.
          Taka jest moja rada, Ewciu.
          Coś o tym wiem.
          Msmile
        • evamane Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 22:06
          No cóż..łatwiej zawsze w płaszczu tajemnicy aniżeli otworzyć się i stanąć niczym
          cesarz w swoich nowych szatach..to jak sądzę niewłaściwe miejsce by pisać takie
          rzeczy..a jednak..(wybaczcie proszę)..spore emocje wywołały Twoje słowa..
          Uczynię niniejszym co Piszesz choć po raz kolejny już to czynię..mądre to słowa
          i wiesz powiem Ci coś od serca.. warto cieszyć duszę prawdziwym Pięknem tylko
          czy ono istnieje? Jeśli tak to jakie jest?
          /to raczej pytania, które sobie zadaję zważywszy na okoliczności..a może lepiej
          ich nie wywoływać..

          Długiej i spokojnej nocy Dobry Duszkusmile
          /e.

          • okwilk Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 23:36
            evamane napisała:

            > No cóż..łatwiej zawsze w płaszczu tajemnicy aniżeli otworzyć się i stanąć niczy
            > m
            > cesarz w swoich nowych szatach..to jak sądzę niewłaściwe miejsce by pisać takie
            > rzeczy..
            Jeżeli poczułaś że coś musisz tutaj napisać to uwierz mi, że to jest właśnie właściwe miejsce by to napisać... dzielenie się własnym wnętrzem nie jest niczym złym, nikt z nas - członków tego forum, oraz tarocistów nie uważa tego za coś złego. Otwieranie się na drugiego człowieka to coś pięknego, a otrzymanie akceptacji w zamian jest tego dopełnieniem.

            > a jednak..(wybaczcie proszę)..spore emocje wywołały Twoje słowa..
            Nie mamy czego wybaczać, czuj się swobodnie w pisaniu, mówieniu i czuciu tego co czujesz - to jedyna - prawdziwa droga do serca.

            > Uczynię niniejszym co Piszesz choć po raz kolejny już to czynię..mądre to słowa
            > i wiesz powiem Ci coś od serca.. warto cieszyć duszę prawdziwym Pięknem tylko
            > czy ono istnieje? Jeśli tak to jakie jest?
            Są rzeczy w które nigdy nie wątpiłem i nigdy nie zwątpię... jedną z nich jest piękno. Piękno potrafi być znacznie bliżej niż nam się wydaje. Często jest Tu i Teraz, a my zapatrzeni gdzieś w dal, w jutro albo wczoraj omijamy je - czasami nawet depczemy.
            To czy postrzegamy piękno zależy przede wszystkim od tego czy jesteśmy na nie gotowi i otwarci. Nie da się widzieć piękna kiedy zapychamy własną głowę przykrymi wspomnieniami, roztrząsaniem złych słów, lękami itd.
            Piękno wymaga uważności... to właśnie dlatego Ci którzy żyją uważnie potrafią zachwycać się zawirowanymi tęczowymi paskami na muszli ślimaka, rozkwitającą stokrotką, wschodem słońca, mglistym porankiem...
            Inni - ci zabiegani potrzebują znacznie mocniejszych bodźców - tęcza, róża, poddańcza miłość partnera... - a czasami nawet to nie wystarcza.

            Zrób sobie "dzień wolny od życia". Wstań wcześnie rano i idź na polanę szukać w trawie promieni wschodzącego słońca... przytul się do drzewa i posłuchaj szumu wody. Pobiegaj w deszczu jak małe dziecko i pozwól by Twoja dziecięca natura odżyła - niech poznaje świat. A starego, zgnuśniałego(w domyśle doświadczonego) dorosłego ... zostaw w domu...

            Pamiętaj że piękno w życiu to nie tylko związek z drugą osobą...
            A nawet... odważyłbym się powiedzieć więcej - nie da się wnosić piękna do związku, jeżeli nie ma się go na co dzień. Kiedy nauczymy się zbierać piękno z całego otaczającego nas świata - będziemy mogli przekazywać je drugiej osobie i dostawać od niej coś pięknego w zamian.

            A uwiązanie do drugiego człowieka, które wydaje się być tak piękne dla samotnych - w późniejszych relacjach nie bez powodu obrazowane jest kartą diabła... takie uwiązane życie to piekło - bo żeby móc odnajdować piękno potrzebna jest ta odrobina wolności.


            > /to raczej pytania, które sobie zadaję zważywszy na okoliczności..a może lepiej
            > ich nie wywoływać..
            A może lepiej wywoływać...

            > Długiej i spokojnej nocy Dobry Duszkusmile
            > /e.

            Pozdrawiam,
            Ten co chadza polanami,
            Uperfumowany zapachem lasu,
            Wilk...
            • evamane Re: pierwsze rozkłady.. 09.12.08, 17:01
              P. Tak..a ja z przyjemnością podyndam sobie przez chwilkę małą..
              S. Odpust zupełny od życia należy mi się..zatem do soboty..hmm..sama myśl
              lekkości bytu powoduje "niebylejaką" Radośćsmile
              T. Blisko, blisko, coraz bliżejsmile..zawsze staram się doceniać to co w zasięgu
              ręki zmęczone rutyną, no cóż będę się rozglądać dookoła i głowę wysoko zadzierać
              po co jeszcze warto sięgnąć..smile

              ps. ..pytania przemyślę..

              Pięknie dziękujęsmile
              rampam pam pam pam
              ewelinadasmile
      • ines113 Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 22:43
        Czworka pucharow czasem przedstawia taki czas, gdy bardzo za czyms
        tesknimy i pragniemy tego, ale okazuje sie, ze to co mialo nam dac
        szczescie, nie jest tym, czego szukalismy. Mam takie odczucie, jakby
        karty wskazywaly, ze problem, ktory widzisz i chcesz rozwiazac
        rozwodem, nie jest istota tego, co Cie boli i ta decyzja nie
        przyniesie upragnionej ulgi. Dlatego pojawia sie rada- karta
        wisielca, abys wstrzymala sie na razie od decyzji. Nie znasz jeszcze
        wszystkich okolicznosci, ktore pojawia sie w Twoim zyciu i moga
        istotnie odmienic Ciebie i Twoj punkt widzenia.
        Mysle, ze cos dobrego stoi na Twojej drodze, czego jeszcze nie
        widzisz. W poprzednich rozkladach pojawily sie jako karty konczace
        uklad as pucharow i sad. Wstrzymaj sie i poczekaj, co Ci przyniosa.
        To bedzie cos, czego szukasz i co bedzie wazne.
        To bardzo male rozklady, z czego dwa sa nieprecyzyjne i zeby
        dokladniej cos powiedziec, musielibysmy rozlozyc duzo wiecej kart i
        to na bardziej szczegolowe pytania.
        Z tego jednak co Ty sama wyciagnelas, wynika, ze warto na cos
        poczekac.
        Mysle, ze rzeczywiscie lepiej byloby odlozyc na jakis czas karty i
        zastanowic sie nad cala sytuacja, jak radzi wisielec.
        Pozdrawiam i zycze spokojnej nocysmile
        • okwilk Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 22:49

          > Mysle, ze rzeczywiscie lepiej byloby odlozyc na jakis czas karty i
          > zastanowic sie nad cala sytuacja, jak radzi wisielec.
          No Ines... od wisielców mnie tutaj ? ;D

          Jeszcze puki co nie dyndam big_grin

          Pozdrawiam serdecznie,
          Rozbawiony Wilk.
          • ines113 Re: pierwsze rozkłady.. 08.12.08, 23:41

            > No Ines... od wisielców mnie tutaj ? ;D

            Wybacz Oktawiuszu, wisielcem nazwalam Cie przez rozkojarzenie, bo
            wilki bardziej mi sie z czyms innym kojarzawink

            >
            > Jeszcze puki co nie dyndam big_grin
            >
            > Pozdrawiam serdecznie,
            > Rozbawiony Wilk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka