zazdrośnica

22.06.09, 23:12
zazdrośnica - no własnie ...czasami mam tak , ze niewiadomo z
jakiego powodu, bo w sumie bez powodu jestem zazdrosna . Wyobrazam
sobie wtedy Bóg wie co. Nie lubie tego stanu u siebie samej i sama
sobie tłumacze, ze tak nie mozna ..dzisiaj mnie to niestety
dopadło...tak dzisiaj jestem zazdrosna o mojego faceta i to bez
powodu cos sobie wymysliłam i uczepiłam głupiej mysli jak mała
dziewcynka normalnie
Zapytałam kart jak postepowac, jak sobie dac rade z tymi myslami
: no i karty sa naprawde całkiem dobre na moja korzysc
cesarzowa...moc..wisielec
chyba nie powinnam se martwic o pozycje w zwiazku..potrafie go
rozbroic i wiem jak zachowywac sie wobec niego , dosc dobrze go znam
juz, jego reakcje ...wisielec chyba mówi - wyluzuj kobieto, badz
wyluzowana patrz na wszystko inaczej i z dystansem ? hihihihi
Co Wy na to wink
Asia - chwilowo zazdrosna ale z dystansem wink
    • asia.33 Re: zazdrośnica 22.06.09, 23:14
      same AW a ciągnęłam z całej talii
    • asia.33 Re: zazdrośnica 22.06.09, 23:24
      a zapytałam jak sobie mój facet radzi z zazdrościa i
      zdziwiłam sie bardzo:
      10kiji...3mieczy...rycerz monet

      oj tez ma takie chwile i jak juz sobie nie radzi, gdy go w serduchu
      juz za bardzo cos boli to robi sobie zakupy ...kurcze to prawda..gdy
      ma jakis gorszy dzien to kupuje i to kurcze bardzo drogie "zabawki" -
      np nowy spadochron za jedyne 3000 Euro oststnio. Ja sadziłam ze On
      nie ma takich dni, wiec chyba dusi w sobie wink
      • ma_ewa01 Re: zazdrośnica 23.06.09, 08:13
        No cięzko mu jest i przykro z powodu Twoich podejrzeń. Musi odreagować. Może
        rzeczywiście drogie zakupy są na to receptą, albo coś materialnego. Ale powoli
        mu idzie wychodzenie z tego stanu...
        Msmile
        • ines113 Re: zazdrośnica 23.06.09, 11:38
          cesarzowa- inna kobieta w Twoich wyobrazeniach
          moc- Twoja zazdrosc
          wisielec- sprobuj popatrzec na wszystko inaczej, bo wisielec trwa
          jakby w innym stanie swiadomosci, karcie tej przypisuje sie stan
          odurzenia, bycia pod wplywem srodkow odurzajacych... To co wisielec
          powinien zrobic, to stanac na nogi i przestac ogladac sprawy
          odwrocone do gory nogami wink
          Warto miec swiadomosc, ze jak ktos ma kogos zdradzic i opuscic, to
          lepiej, zeby to zrobil jak najszybciej, bo po co tracic czas na
          zwiazek z nieodpowiednia osoba. Czyli tak czy inaczej wszystko
          obraca sie na Twoja korzysc, choc brzmi to dziwnie.
          • czaszka00 Re: zazdrośnica 24.06.09, 23:10
            hehe

            może zrób rozkład ukryta kieszeń i od razu będziesz wiedziała czy wartko sobie
            czas marnować hihihi

            sorki ale mnie rozbawił ten post a wypowiedz ines już w ogóle hehe wink

            Ale tak serio
            jak sobie radzić z zazdrością

            cesarzowa, moc, wisielec

            Weź się za siebie, poczuj się jak cesarzowa, jako kobieta sukcesu , której nic
            nie brakuje...samoocena ?! - jak wygląda u ciebie ?
            moc...postaraj się kontrolować swoje emocje, które ranią partnera
            wisielec...hm przestań w tym tkwić, zmień myśli zacznij coś robić by nie myślec
            o tym że on cię zdradza ....
            • ines113 Re: zazdrośnica 29.06.09, 18:20
              Bo ja Czaszko mysle, ze jak ktos mysli o zdradzie (nie mam tu na
              mysli syuacji Asi tylko ogolnie), to predzej czy pozniej to zrobi, a
              jak ma zrobic, to lepiej zeby stalo sie to teraz niz kiedys potem,
              bo taka osoba ma szanse ulozyc sobie zycie od nowa. Tak patrze na
              temat zdrady w zwiazkach i takie nastawienie do tego tematu ulatwia
              chyba zycie ;D
              Choc nie tyczylo sie to bezposrednio Asi, tylko tak chaotycznie
              napisalam, co mysle o takich sprawach ogolnie wink
    • anahella Re: zazdrośnica 29.06.09, 17:17
      Pytanie padło "jak sobie radzić?" i na nie odpowiadają karty. Zatem według mnie
      powinnaś uświadomić sobie, że jesteś kobietą, która nie ma powodów do zazdrości,
      bo ma już wszystko czego jej do szczęścia potrzebne. W kartach Cesarzowa i Moc
      zawarta jest informacja, że masz dużo i jesteś w stanie to "dużo" ochronić.
      Zapewne chodzi o kobiece atrybuty, a także jesteś ważna dla swojego mężczyzny.

      Zaś Wisielec mówi, żebyś spojrzała na swoje życie z dystansu. Gdy tego dokonasz,
      zrozumiesz, że to nie Ty powinnaś zazdrościć, raczej to Twoje życie może być
      obiektem zazdrości, bo jest naprawdę dobre.

      Masz dużo - jak to Cesarzowa: urodę, partnera, dziecko (hm... a może Cesarzowa
      mówi że jesteś lub niedługo będziesz w ciąży?), nie przymierasz głodem i masz w
      sobie siłę aby czerpać z tego co masz. W karcie Moc czai się siła dwojaka: siła
      kreacji ale też siła zniszczenia, bo siłę można wykorzystać na dwa sposoby. Jak
      z nożem: służy do krojenia chleba, ale można się nim zranić. O tym jak
      osoba-obiekt wróżby siłę wykorzysta, zależy tylko od niej samej.

      Jeśli ostatnia karta precyzuje odpowiedź, to powinnaś zwyczajnie wyluzować.
      Zauważ, że Wisielec to pozycja fizycznie niewygodna, ale dająca wgląd w sprawę z
      innej perspektywy. Więc może jakieś techniki relaksacyjne? Coś jak popularne
      "odetchnij głęboko i policz do dziesięciu" - oczywiście sama możesz wypracować
      sobie technikę uspokajania.
      Wisielec nie wisi bez przyczyny. Sam się tam powiesił, jak celtycki bóg Odyn,
      który w cierpieniu wisiał na drzewie życia i z cierpienia narodziły się w jego
      umyśle runy - celtycki alfabet, który Odyn dał ludziom jako swój dar.

      Zazdrość wynika z pewnego rodzaju cierpienia, niewygody. Zastanów się nad
      przyczynami i skutkami - jak niesie przesłanie Wisielca. Czego Ci kiedyś
      brakowało, że nie pozwala Ci cieszyć się z chwili obecnej. Zazdrość powstaje w
      wyniku braku. A Cesarzowa braku nie znosi. Tyle, że Cesarzowa w swoim "chcę"
      zapomina ile już ma.
      • asia.33 Re: zazdrośnica 29.06.09, 17:30
        Anahello bardzo dziekuje... tez ta czułam , ze
        niepotrzebnie "wynajduje sobie te powody" ...skąd sie wzięły te
        lęki..otóz z poprzednich związków, w których mój były partner celowo
        odgrywał sceny aby mnie sprowokowac do zazdrości ...był młodszy ode
        mnie i za wszelka cene chciał abym cały czas zachwycała sie nim -
        swoja droga to był rak..wiec dział na emocjach...ja nietety miałam
        dosyc jego manipulacji..adorował wszystkie kobiety..powaznie..nawet
        kasjerke w supermarkecie , gdzie tylko pojawilismy sie razem...i
        uznałam ze to chore zwinęłam zagle i nie zauje..stad jednak co jakis
        czas budi sie nieuzasadniona zazdrość , zdaje sobie sprawe jednak z
        tego i staram sie sama siebie sprowadzic na ziemie.
        Dziekuje kiss
        Asia
        • anahella Re: zazdrośnica 29.06.09, 20:35
          Wiesz, mimo że jestem Rakiem, nie należę do zbyt zazdrosnych. Mój były chłopak
          (Byk) był ulubieńcem wszystkich pań w supermarketach, dla niego w sklepie
          zostawały co lepsze kąski, lub kioskarka sprzedawała mu odłożoną dla siebie
          gazetę. Ponieważ mu ufałam, nie spędzało mi to snu z powiek.

          Moja koleżanka ma męża Raka i ma tak samo: serca wszystkich pań na pobliskim
          bazarku są jego, zaś sąsiadki susza do niego zęby niezależnie od wieku.

          Są dobrą parą od wielu lat, i on jej nie zdradza. Po prostu kobiety go lubią, a
          on je miło traktuje.
          • asia.33 Re: zazdrośnica 29.06.09, 23:12
            Anahello oj przepraszam, ja nie mam nic do Raczków... nawet dobrze
            sie z nimi rozumiem. Mialam 3 raków i to byly w sumie fajne zwiazki,
            najbradziej podobałao mi sie w nich to ze bardzo dbali o dom i
            odgadywali nie mal moje zachcianki smile
            • czaszka00 Re: zazdrośnica 29.06.09, 23:50
              mój ojciec jest rakiem
              facet inteligentny,uzdolniony i dusza towarzystwa
            • anahella wtręty astrologiczne 30.06.09, 01:48
              asia.33 napisała:

              > Anahello oj przepraszam, ja nie mam nic do Raczków...

              Jestem astrologiem i staram się z dystansem podchodzić do mojego horoskopu, choć
              wiem, że dystans absolutny nie jest możliwy.

              Ze znaku Raka (mam tam Słońce, Merkurego i Medium Coeli) oraz ze znaku Wagi (mam
              tam Ascendent i Marsa) lubię sobie pożartować, i jestem naprawdę świadoma tego,
              że każdy znak ma zalety i wady.

              Mogę powiedzieć, że często mężczyźni źle znoszą miękki znak Raka, stąd bywają
              trudnymi partnerami. Ale nie generalizujmy, nie każdy Rak jest niezadowolony.
              • asia.33 Re: wtręty astrologiczne 30.06.09, 02:29
                ja nie mam obsadzonego raka..ale ksiezyc w skorpionie za to.
                W zwiazkach z Raczkami ja dominowałam , ja rzadziłam , decydowałam,
                ale za to byłam noszona na rekach. Mam asc w wodniku, wiekszosc
                planet w bliznietach, ksiezyc w skorpionie...moi faceci - raczki
                mieli wszyscy ksiezyc w koziorozcu - pracoholicy - ambitni do bólu.
                Bedąc w pracy mieli wyrzuty ze nie sa w domciu a bedac w domciu ze
                zaniedbuja kariere. A teraz mam blizniaka - to pierwszy wogóle pan
                blizniak w moim zyciu wogóle jakiego znam....i ma ksiezyc w
                skorpionie...no to wyobrazcie sobie jak wyglada nasza kłotnia...na
                słowa..hihihiih ....no i ta nasza wzajemna zazdrosc wink ....co
                podsuwa wyobraznia komus kto ma ksiezyc w skorpionie ...lepiej nie
                mówic hihihihhi. Ale z kolei taka osobe nie łatwo okłamac, sam
                natomiast jest mistrzem kamuflarzu jesli chce. Podam smieszny
                przykład ...jak to przystało na kogos kto ma ksiezyc w skorpionie.
                Otóz rozbawi Was na pewno..ale taka wpadka bujnej wyobrazni mi sie
                zdarzyła. Pojechałam do mojego faceta...on był w pracy do
                pozna...wiec kłade sie do łozka ...wstałam po cos do picia ..kładac
                sie spowrotem znajduje paznokiec w łózku - piekny damski tips...i
                mysle ..no pieknie ....tylko przyjdz z pracy kochany...kłade ten
                paznokiec na komodzie bardzo centralnie by go sobie rano zobaczył.
                Przeciez głupia nie jestem ..niech zobaczy ze znalazłam..detektyw ze
                mnie dobry wink Miałam o czym myslec zanim nie zasnęłam. No cóz finał
                był taki ze rano okazało sie ze to mój tips...to mi brakowało
                tipsa ...nie zauwazyłam wtedy ze mi odpadł....a moj facet nie bardzo
                rozumiał o co mi chodzi gdy rano nie byłam wystarczajaco czuła
                hahaahahahha. Nie zle co ???? Wiecie jak mi było głupio pozniej...to
                takie mam powody do zazdrosci big_grin Skorpionia wyobraznia.
                Nie raz nasza wyobraznia sama nas zapedza w kozi rog jak
                widac.....w tym przypadku powiem na szczęscie wink
                • anahella Re: wtręty astrologiczne 01.07.09, 22:14
                  Historia z tipsem super. Ja mam Księżyc w Byku i pomyślałabym najpierw że to
                  mój, Ty że cudzy. Jaka ładna opozycja Byka i Skorpiona się tu zarysowałasmile
                  • asia.33 Re: wtręty astrologiczne 01.07.09, 22:24
                    tak ...ale sie teraz usmiałam Anahello ..super to
                    napisałas.....czuje sie bardziej skorpionio mimo ze mam słoneczko w
                    byczku wink ...i wiem ze takimi myslami skorpion rani samego siebie
                    najdotkliwiej ...i wystawia na próbe samego siebie do granic
                    mozliwosci. Ale na to ze urodziłam sie w tym dniu i mam taki układ
                    planet neie miaam wpływu coz miałam urodzic sie 2 miesiace
                    pozniej ...a spieszyło mi sie z jakiegos powodu okrutnie wink
                    Bardzo lubie Twoje komentarze i pamietam zazwyczaj np "tak dobrze
                    zarło i zdechło" coz jesli cos mocno wstrzasnie moja wyobraznia i
                    emocją ...zapamietam to na pewno smile - eh znowu po skorpioniemu big_grin
                    A w sprawie tipsa ...wtedy lezac w łózku ..gdy moj facet był w
                    pracy ...myslałam sobie no pieknie sie tu zabawiałes ...nawet panna
                    miała do mnie tipsy podobne ... a On rano myslał ze ten leżacy tips
                    znaczy dla mnie tyle ze go tam połozyłam by nie zgubic hahahahah i
                    smiał sie z tego ze tak ksiezniczkuje ..a tu chodziło o dowód
                    zbrodni przeciez ale do dzisiejszego dnia tego nie wie smile
    • wcelestyn Re: zazdrośnica 02.07.09, 20:34
      Ponieważ nie interpretuje kart które są rozłożone tylko w pozycji prostej,ale
      akurat na Twoje pytanie TAROT dał tak jasną i klarowną odpowiedź,że aż bije po
      oczach.
      Wierność to podstawa, a wręcz wiano które się wnosi do związku.Ten kredyt
      zaufania po prostu jest czymś oczywistym i naturalnym,a więc nie należy się
      zamartwiać (albo wręcz wywoływać wilka z lasu) bez powodu na zapas.
      Na początku znajomości, może partnerce/owi imponować, że ktoś jest tak szalenie
      zazdrosny o tą drugą osobę, a więc jak zazdrosny to na pewno kocha. Ale uwierz w
      to, że na dłuższą metę zazdrość jest czynnikiem, która ruinuje związek,niszczy i
      toczy go jak rak.Bo Ty za każdym razem jak on gdzieś wychodzi/jak go nie ma
      będziesz widziała oczyma wyobraźni,że idzie do jakiejś lafiryndy6 itp.
      To tak na wstępie trochę psychologii.
      Twoja interpretacja TAROTA powaliła mnie z nóg.
      Twoje 3 karty wyciągnięte obrazują przeszłość, teraźniejszość, przyszłość
      pytania.Spójrz na kartę MOC i zobacz że na Twoje pytanie:
      jak postąpić,jak sobie dać radę z tymi myślami;"moc każe ci wejść w paszczę
      lwa".A co to wogóle oznacza w praktyce?
      Otóż musisz się zastanowić (a przede wszystkim zmierzyć się z własnymi
      słabościami!!!) dlaczego te myśli przychodzą? czy są do tego konkretne
      przesłanki? a może partner/zy w przeszłości cię zdradził/li i teraz nie umiesz
      nikomu zaufać?
      Tak, tak musisz się odważyć przerobić ten problem,nawet jeśli musiałabyś, udać
      się do psychoterapeuty!(to nic wstydliwego, ani ujmującego)
      Teraz na przyszłośc masz wisielca,który znamionuje w zależności czy podejmiesz
      się walki z własną słabością,aż 3 znaczenia:
      * Lęk przed zmianą oraz powtarzalność reakcji i relacji , gdy będziesz
      chciała coś zrobić w tym kierunku,aby pozbyć się swoich natarczywych myśli,ale
      nie będziesz w stanie na tym etapie cyklu transformacyjnego zmienić swoje
      postępowanie.

      * samotność i niespełnienie - ponieważ oboje zagubicie się w swoich
      podejrzeniach
      * "zawieszenie",wymuszona przerwa w działaniu spowodowana np.zdradą,emocjonalnym
      nasyceniem (właściwie przesyceniem)
      Podsumowując walka z zazdrością jest naprawdę ważnym zadaniem w waszych
      relacjach,jeżeli jej nie podejmiecie przyjmiecie w przyszłości energię 12 arkanu.
      Zyczę powodzenia i wytrwałości
      • asia.33 Re: zazdrośnica 02.07.09, 20:54
        no wcelestynie ..ale mi nagadałes..bardzo dobrze smile...tak jak
        pisałam przez kogos z przeszłosci kto grał na moich uczuciach ten
        stan nie jest mi obcy...jestem bardziej podatna bo mam ksiezyc w
        skorpionie , mój facet tez ma w skrionie i oboje tak sobie cos
        wbijamy do główki...ale tez oboje wiemy ze tak byc nie moze...nie
        chce Jemu dawac powodów do zazdrosci bo sama jej nie lubie smile
        Dlatego jak napsałam w poście nie lubie tego stanu sama u siebie i i
        gdy sie pojawia mowie sobie "stop"

        napisales :"Twoja interpretacja TAROTA powaliła mnie z nóg."
        co to znaczy? dobrze zinterpretowałam czy zupenie błednie ?
        • nielaik Re: zazdrośnica 03.07.09, 19:16
          Nie męczy cię ten księżyc w Skorpionie? To musi być prawdziwa tortura, myślenie
          zdradził nie zdradził. Trochę rozmyślałam nad tym znakiem zodiaku i nie rozumiem
          pewnych sprzeczności. Skorpion jest opanowany w trudnych sytuacjach, to na nim
          można się oprzeć, a z drugiej strony podkreśla się jego głęboka wrażliwość,
          uczuciowość, podatność na zranienia. Gdzie się kryje siła, przebojowość Skorpiona?
          • asia.33 Re: zazdrośnica 03.07.09, 19:36
            nielaik ...no chocbym chciała to ksiezyca do innego znaku nie
            przeniose ..nie miałam na to wpływu , tak było w chwili gdy sie
            urodziłam wink Ale ja lubie ten mój ksiezyc w skorpionie...kazdy znak
            ma swoje plusy i minusy...np ksiezyc w skorpionie - to dobry
            przjaciel, mozesz do niego przyjsc o kazdej porze dnia i
            nocy...wczuje sie w Twoje potrzeby i uczucia i odda ostatnia koszule
            gdy trzeba...to osoby ktore wiele przezyły w swoim zyciu ale sa
            wyjatkowo silne..zaden ze znaków nie zniósł by tych emocji , kótre
            on znosi..oj móstwo ma cech pozytywnych ale i negatywnych , jak
            kazdy znak smile oczywiscie kazdy astrolog to powie, ze na podstawie
            jedej planety nie mozna powiedziec ze ktos jest taki a taki.
            Czy skorpion jest przebojowy...chyba nie bardziej niz wodnik czy
            bliźniak
            Znam siebie na tyle juz teraz ze lubie ten mój "skorpioni element" big_grin
            Kazda kobieta ma chwile gdy pomysli..zdradził czy nie ..mezczyzni
            tez o tym mysla ..ja na szczescie tak jak pisałam zdaje sobie sprawe
            z tego ze tak jestem skonstruowana i sama sie kontroluje..całe
            szczescie ze wiem wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja