krolowa.mieczy
14.07.09, 18:16
Zacznę od dłuższego wstępu:
od jakiegoś miesiąca jestem rozchwiana emocjonalnie zmianami w pracy
dot. mnie. Kiedyś wyszła mi 5 mieczy mimo dobrych kart okolicznych i
już wiem co znaczy - własnie to przeżywam.
Sedno jest takie: chciałam wiedziec na ile moje odczucia subiektywne
mają odzwierciedlenie w rzeczywistości (nie będę o nich pisac, bo są
złe).
Zrobiłam 2 rozkłady wg instrukcji p. Chrzanowskiej tzn WA i monety +
sygnifikator. Myślałam że oddzielenie od siebie kolorów utrudni, ale
jednak nie - przemawia rozkład do mnie.
Sedno
1 ROZKŁAD
perspektywy zawodowe w obecnej firmie
Sygnifikator :
królowa mieczy
a. sytuacja zawodowa teraz:
królowa monet
b. jakie mam tu możliwości rozwoju:
6 monet
c. na co mogę liczyc:
cesarzowa
d. czego powinnam się obawiac:
sprawiedliwosc
e. na czym się skoncentrowac:
7 monet
f. czy się dokształcac?
10 monet
g. perspektywy finansowe:
śmierc
h. co mnie czeka w dalszej przyszłości:
król monet
2 ROZKŁAD
Zmiana pracy (nie mam nic jeszcze na oku

ale zaryzykowałam i
liczyłam na pobłażliwośc kart)
Sygnifikator
królowa mieczy
a, b, c - możliwości rozwoju w obecnej firmie (wiem, pyt się
powtarza, ale zobaczcie jaki daje to szczegółowy obraz)
cesarz, diabeł, sprawiedliwosc
d - co nalezy uwzględnic przy podejmowaniu decyzji?
wieża
e - jaka powinna byc decyzja?
6 monet
f, g, h - możliwości rozwoju w nowej pracy
kochankowie, mag, 4 monet
Najpierw odniosę się do rozkładu 1. Moje osobiste odczucia nie mają
większego odbicia w rzeczywistości: stanowisko dobrze płatne,
zasiedziana jestem. Możliwości rozwoju mam małe: to zależy od dobrej
woli góry (powtarzam od jakiegoś czasu ze nade mną jest szklany
sufit). Cesarzowa to kobieta - wiem jaka; obawiałam się z nią
współpracowac, a okazała się do rzeczy babką; ona jest obecnie na
fali - nie mam ochoty podpinac sie pod nią - nie lubię takich akcji.
Chyba praca z nią może mi jakoś tak sama z siebie przyniesc korzysc.
Sprawiedliwosc odczytuję jako odwróconą - moja praca jest
niesprawiedliwie oceniana. Jest, bo dziś miałam dowód. Sprawiedliwosc
jest ślepa w tym przypadku jak najbardziej.
Nie wiem co myślec o śmierci - pogorszy się czy polepszy.
Skłaniałabym się ku polepszeniu, ale dla mnie w chwili obecnej nie ma
to żadnego znaczenia; jest nieistotne.
Król monet - myślę, że może skłądając wymówienie będą chcieli mnie
zatrzymac pieniędzmi. Chyba że pojawi się jakiś król monet z inną
propozycją pracy...
Nie wiem.
Drugi rozkłąd:
to jest to, o czym wspominałąm - zerowe możliwości rozwoju przez
tyrana, który trzyma krótko całe towarzystwo i na dodatek źle mnie
ocenia. On ma ograniczone spojrzenie, perspektywę (albo ktos mu
usilnie pomaga w ocenie). Zmian się nie boję - wieża. Wiem że wywróci
mi to życie do góry nogami, bo nowi ludzie, onowiązki itp.
6 monet - ktoś musiałby mi pomóc w przejściu, znalezieniu czegoś
nowego. I nowa praca: mam możliwości, ode mnie będzie zależec jak je
wykorzystam, to ja będę miec wiedzę, doświadczenie, mądrośc w pracy;
to na mnie będzie oparcie. Dobrze płatne.
Dorzuccie od siebie parę spostrzeżen
Jestem w takim dole psychicznym, że w czw i pt wzięłam wolne. A urlop
mam dopiero za miesiac!!!

Po prostu nie wyrabiam...