Witam. W styczniu mamy zjawić się w szpitalu we Wrocławiu celem wykonania badań diagnostycznych dziecku podejrzewanemu o epilepsję. Chciałam spytać, jak wygląda pobyt na oddziale neurologicznym tego szpitala? Czy matka może być z dzieckiem przez cały czas (jak to wygląda cenowo?)? I w ogóle - jakie warunki, jacy lekarze, jakich dokładnie badań się spodziewać? Dodam, że dziecko miało już gdzie indziej robione EEG (wyszło źle), czy będą powtarzać to badanie? Pewnie tak... Dziecko miało do tej pory dwa ataki (pierwszy w lipcu był zdiagnozowany jako drgawki gorączkowe, natomiast drugi we wrześniu już był "podejrzany" i stad skierowanie na badania w kierunku padaczki.)
Może ktoś z Was przeszedł to, co nas czeka i uspokoi mnie trochę, bo strasznie boję się, jak to wszystko będzie wyglądać...

Bardzo będę wdzięczna za odpowiedzi i z góry serdecznie dziękuję.