Dodaj do ulubionych

Styles&Rythms - zawodowiec do stołów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 18:13
Jeśli chcesz zabawić swoich gości niebanalną muzyką i piosenką na
dowolną imprezę T 669691988. Jeden muzyk, własne nagłosnienie,
keyboard, akordeon, wokal. W repertuarze muzyka cygańska,
rozrywkowa, biesiada, utwory mistrzów francuzkich i nie tylko
polecam sprawdzenie na własne oczy i uszy. Wieloletnie doświadczenie
na rynku muzycznym - gra tylko na żywo.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aneta Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 18:24
      Byłam w zeszłą sobote na weselu w Białobrzegach gdzie bawił gości p.
      Darek, bo o nim tu mowa, dla mnie rewelacja!, takich muzyków to już
      chyba nie ma. Nie było na tym weselu ani jednego niezadowolonego
      gościa. Szczerze moge paśtwu polecić.
      • Gość: xxx Re: beznadziejna kryptoreklama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 13:51
        Że nie ma pan wstydu.
      • Gość: Wojtek Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów IP: *.radom.pilicka.pl 29.10.08, 13:47
        Potwierdzam, też ostatnio widziałem Pana Darka w akcji. To człowiek, który naprawdę ma pojęcie o muzyce, poza tym to bardzo sympatyczny i miły facet.

        Pozdrawiam
        Wojtek
    • Gość: Nestor Do xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.08, 17:53
      IP* zauważyłem zgodne z moim, ale nie jest wysłane przezemnie. To o
      niczym nie świadczy, jeśli piszesz z firmy która posiada własną
      sieć, a wszystkie są ze soba powiązane. Nawiasem mówiąc nie mam nic
      do ukrycia mój nr telefonu jest podany.
      • Gość: inny muzyk Re: Do xxx IP: *.tktelekom.pl 10.10.08, 12:47
        Jeden muzyk = gra tylko na żywo - magik ?
        • Gość: Nestor Re: Do xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 16:33
          Będzie to ostatnia moja wypowiedź na tym sfiksowanym forum. Wszyscy
          doszukują się, sam nie wiem czego, jakby nie można było skorzystać
          z dobrodziejstw jego twórców i temu, czemu naprawde ma słuzyć to
          forum.
          Co się tyczy ostatniej wypowiedzi, to masz rację grajacego muzyka na
          żywo, można uważać za magika. Zadaj sobie pytanie, czy Ty sam -
          nazywasz siebie w tytule muzykiem, - jestes wstanie sam zabawić
          przez kilka godzin grupę 500 gości. Z poważaniem
          • Gość: manager Re: Do Nestora i innych..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 18:17
            Sz. P. Darku, szkoda Pańskiego czasu na walkę z "wiatrakami" a
            raczej , jak to już kiedyś , przy innej okazji, nazwałem "
            ujadającymi k.....". Mogę tylko współczuć , potwierdzić Pana klasę ,
            to jak Pan gra na akordeonie , śpiewa i zabawia przy tzw. "stołach"
            Gości ( miałem tę przyjemność widzieć i słyszeć) mogę też
            zapewnić ,że ani własna reklama na tym forum ani opinie zadowolonych
            Gości są niemile widziane. Nawet najlepsze opinie ,na Jakie Pan w
            pełni zasługuje są zaraz podejrzane i zaraz traktuje się Je za
            własną kryptoreklamę albo ,że robi to rodzina. Mimo ,że Pan się
            oficjalnie zareklamował ( Co jest dopuszczalne i dozwolone dla
            Każdego...) podając "namiary" jest BEEEEEE!!! a "CACY" tylko
            opluwanie najczęściej bezimiennie i bez konkretów i faktów. CACY też
            jest zabieranie głosu na tematy o , których UJADACZE mają "mgliste"
            (najczęściej niestety!!!)pojęcie.... Mimo wszystko pozdrawiam
            wszystkich i też wszystkim POLECAM P. Darka!!!!!!! Zainteresowanym
            mogę podać swoje " namiary" ( telefon i e-mail) , jak
            również "namiary" zadowolonych z Pana pracy Klientów
            • Gość: obserwator Re: Do Nestora i innych..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 19:14
              Panie i panowie, panie menagerze.
              Jak dobrze wiadomo że to forum to dno pod względem szczerej i
              rzetelnej informacji. Takie są fakty, Ale to nie za sprawą klientów
              lecz osób które siedzą na forum, a są to najczęściej osoby które o
              dziwo grają w jakiejś kapeli lub przedstawiciele domów weselnych
              które smarują innych (hmm z nudów?) Dlatego ani reklama która jest
              anonimowa ani krytyka anonimowa nie ma znaczenia. Jeśli ktoś
              krytykuje bądź reklamuje niech poda telefon do siebie albo choćby
              adres mailowy by zainteresowany mógł skorzystać z uwag i np. spotkać
              się i porozmawiać. Jeszcze jedno dla wiadomości muzyków. Jwśli grasz
              po weselach to nie jesteś muzykiem lecz muzykantem.
              • Gość: gosc Re: Do Nestora i innych..... IP: *.radom.vectranet.pl 10.10.08, 23:00
                Szanowny Panie Darku vel Nestor! Forum służy do wymiany opinii, ale
                nie do reklamy. Złamał Pan tę świętą zasadę, która jest również
                zapisana w regulaminie. Jeśli nie stać Pana na reklamę, to są inne
                darmowe portale.

                Do obserwatora: Mianem muzykanta określa się osobę grającą na
                imprezach, która nie posiada wykształcenia muzycznego. W obecnych
                czasach na weselach i festynach gra również wielu wykształconych
                muzyków, także po konserwatoriach. Proszę więc nie uogólniać swoimi
                mądrościami. Znam muzyków, którzy na codzień grają w filharmonii, a
                w wolnych chwilach dorabiają na tzw "chałturach". O statusie muzyka
                nie stanowi gdzie się grywa w danej chwili, ale kwalifacje. Myśląc w
                ten sposób można dojść do stwierdzenia, że pseudogwiazdy disco polo,
                które nie grają wesel, tylko występują w TV i na estradzie są
                muzykami i artystami, chociaż nie znają podstaw muzyki.
    • Gość: gosc Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów IP: *.radom.vectranet.pl 10.10.08, 23:10
      Żeby nie być gołosłownym, przytoczę 6 punkt regulaminu forum:
      cyt.

      6.Niedopuszczalne jest również umieszczanie przez uczestników na
      łamach Forum Gazeta.pl przekazów reklamowych.
      koniec cytatu.

      Link do regulaminu znajduje się na samy dole każdej strony forum.
      Nie ujmując Pana przygotowaniu zawodowemu, którego nie miałem okazji
      poznać, sposób i miejsce reklamy poważnie podważa Pana
      profesjonalizm.
      • Gość: manager Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów do gościa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 23:32
        Szanowny Gościu i masz rację i..... nie.... tak do końca. Faktem
        jest ,że pkt.6 regulaminu forum zabrania reklamy ale gdyby wszyscy
        przestrzegali (nie tylko tego punktu) regulaminu.... byłoby mniej
        opluwania Innych , co też nie tylko regulamin zabrania ale dobre
        obyczaje. A co do reklamy.....Cóż , czy zgodna z regulaminem jest-
        A) reklama w rodzaju: "goraco polecam "... itp. ; B) antyreklama (
        anonimowa najczęściej niestety!!!) "nie polecam" ( to bardzo
        grzeczna i rzadko spotykana forma) gdy większość wątków na tym forum
        to właśnie zapytania o opinię a tym samym o zareklamowanie lub
        anty.... wszystkiego i wszystkich...... warte zastanowienia i
        wyjaśnienia. Swoją drogą bardzo często się zastanawiam czy KTOŚ to w
        ogóle kontroluje , bo ani reklam ani treści obraźliwych nikt z Agory
        nie usuwa..... i jest dalej Swawola i "Wolna Amerykanka"
        • Gość: gosc Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów do gości IP: *.radom.vectranet.pl 11.10.08, 00:36
          Pod regulaminem jest drobnym drukiem taki zapis:
          "Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności
          za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby
          zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione
          dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność
          karną lub cywilną"

          Nie powinno to zwalniać Agory do moderacji tego forum. Też mam
          wrażenie, że tego nikt nie kontroluje, bo wiele wątków powinno być
          moderowanych. Inna sprawa, że jak inni postępują źle, chamsko lub
          niezgodnie z regulaminem, to dla szanującego się forumowicza nie
          powinno to być przykładem do naśladowania.
          Przejrzałem ten wątek tylko pobieżnie. Jedno co się nasuwa, to Pan
          Darek złamał regulamin, a następnie obraził się, bo ktoś
          zakwestionował jego grę "na żywo". Obroną były jakieś pyskówki na
          temat forumowicza o nicku "muzyk", którego pewnie ten pan nawet nie
          zna. Niech pan Darek bawi i 500 i 5000 osób. Ten wątek sam założył o
          sobie w celach reklamowych. Dla mnie też jest dosyć kontrowersyjne
          owo "na żywo" 1 osoba z keyboardem, ale szczerze, to nie interesuje
          mnie to. Dziwi mnie tylko obrażalstwo co nie których, chcących za
          wszelką cenę zaistnieć.
          • Gość: Dj Mess Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów do gości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 10:53
            Nazywanie ludzi grających po weselach muzykantami to jakieś nieporozumienie.
            Skończyłem studia muzyczne (główny instrument fortepian, drugi - akordeon) i
            znam jeszcze wiele innych osób które są magistrami sztuki i grają po weselach.
            Przykładów mam bardzo dużo, większość moich znajomych ze studiów dorabia sobie
            na weselach, bankietach itp. Z czego ma żyć jak w pracy np. w szkole ucząc
            muzyki (bardzo mała ilość godzin) wyciąga się około 530zł na miesiąc, a jako
            muzyk, czy też aktor w teatrze muzycznym - 706zł. Goście którzy całe życie
            spędzili na deskach (staż około 25 lat)mają 2500zł do ręki. Dziwisz się ze
            MUZYCY dorabiają sobie na weselach i takich tam??? Różnica jest gdzieś indziej:
            Będąc muzykiem zagram jak muzyk i jako muzykant natomiast w drugą stronę już tak
            się nie da!!! Po za tym nie sztuka zabawić 500 osób (im większa grupa tym ludzie
            bardziej odważni) ale np 15 gdzie siedzicie w małej sali i tu musisz wykazać się
            inicjatywą i pomysłowością!!!. Co do gry samemu na żywo to tylko i wyłącznie
            grając na jednym instrumencie i nie mam tu na myśli popularnego "parapetu" tylko
            np. akordeon, saksofon, skrzypce, fortepian, gitary itp. Wtedy można powiedzieć
            ze gra się na żywo, natomiast waląc funkcje w lewej ręce i dogrywając solówki
            prawą na klawiszu to nie jest granie na żywo !!! W najlepszym wypadku pół-playback.

            Pozdrawiam wszystkich normalnych forumowiczów - bo widzę ze się zdarzają.

            DJ MESS
            • Gość: zawodowiec Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów do gości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 16:39
              DJ Mess chyba sobie kpisz z nas profesjonalistów. Widać nie wiesz
              czym różni się muzykant od muzyka. To ci odpowiem w przenośni panie
              muzyku weselny..
              Muzyk uczy się całe życie żeby zagrać godzinny koncert, a muzykant
              uczy się godzinę żeby grać całe życie. Jeśli tego kolega nie rozumie
              to znaczy że nie jesteś nawet muzykantem. Muzyk nie zhańbi się
              chałturą weselną, a jeśli już musi to robi to ukradkiem. A twój
              przypadek panie muzyku weselny jest oczywisty. Jeśli chcesz być
              muzykiem zacznij komponować, wydawać, zatrudnić menagera
              profesjonalnego, itp.
              • Gość: Nestor Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.08, 16:12
                Na tym forum chciałem sprzedać tylko, własne doswiadczenie muzyczne
                i nie udało mi się, bo każdy nowy forumowicz ukwiecał ten temat,
                swoimi z goła odmiennymi odczuciami i oczywiście jak zwykle autorzy
                postów spierali się, tracąc swój cenny czas na riposty. Muzyk - nie
                muzyk, ten gra tak - ten siak, ten ma wykształcenie, więc jest
                lepszy, tamten nie ma - więc jest gorszy. Zgroza. Czytając to
                wszystko dochodzę do wniosku, że lepiej grać w zaciszu własnego
                domu, niż produkować się dla ludzi, którzy mają już wyrobione zdanie
                na mój temat zanim wypakowałem intrument z futerału.
                • Gość: DJ MARIO Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów IP: 82.139.41.* 13.10.08, 18:36
                  Jeśli to jest reklama to w ciekawej formie (chodzi mi o pierwszy
                  post). Mnie osobiście to nie przeszkadza (może nie czuję
                  konkurencji). Co do reklamy na tym forum to zgadzam się z Managerem
                  że są różne jej formy (ciekawe spostrzeżenia). Co do muzyków to znam
                  kilku pasjonatów (tzw. ludzi orkiestry) którzy w pojedynkę niejeden
                  zespół by zawstydzili. Ale najbardziej to śmieszą mnie te licytacje
                  kto gra bardziej na żywo, kto jest muzyk a kto muzykant. W tym fachu
                  jedyną wykładnią poziomu i profesjonalności jest liczba zadowolonych
                  klientów.
                  Ps. do dj'a MESS'a. My też nie powinniśmy się nazywać na tym forum
                  dj'ami bo disc jockey to prowadzący dyskotekę a nie wesela. Ot na
                  koniec taka pierdoła.
                  • Gość: Dj Mess Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 18:46
                    Chłopaki ja się z wami zgadzam, zawsze podkreślam ze jestem prezenterem
                    muzyczny. Dwa ostatnie posty bomba wreszcie ktoś coś pisze z sensem.
                    • Gość: DJ MARIO Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów IP: 82.139.41.* 13.10.08, 19:03
                      Co do nazwy dj to napisałem to w formie żartu. Jestem pewien że tym
                      którym grasz wesele jest wszystko jedno czy jesteś dj Mess czy
                      prezenter Mess. Mnie byłoby wszystko jedno czy na moim weselu gra
                      muzyk czy muzykant. Ważne żeby robił to dobrze a wszyscy goście byli
                      zadowoleni.
                      • Gość: zawodowiec Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 22:17
                        I dlatego że wam wszystko jedno jesteście muzykantami a nie
                        muzykami. Zero ambicji. Powodzenia
                        • Gość: DJ MARIO Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów IP: 82.139.41.* 13.10.08, 22:37
                          Bezsensowna próba dorabiania do wszystkiego ideologii.
                          • Gość: DJ MARIO Re: Do wszystkich IP: 82.139.41.* 13.10.08, 22:56
                            Zobaczcie wątek potrzebny dj!!!. Pięć reklam pod rząd jedna za
                            drugą. I co??? Żadnych pretensji o robienie reklamy, żadnego
                            obrzucania błotem lub udowadniania swojej wyższości. Jednak można.
                            Pozdrawiam kolegów po fachu.
                            • Gość: Marcin Re: Do wszystkich IP: *.chello.pl 14.10.08, 07:48
                              Dj Mess to doskonały profesjonalny muzyk. Wiem to bo jestem wykładowcą na
                              uczelni którą miał przyjemność kończyć. I oczywiście również gram na weselach
                              pomimo ukończonej akademii muzycznej. Poczytaj moje portfolio
                              salsaband.pl i nazwij mnie tylko muzykantem.
                              • Gość: zawodowiec Re: Do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.08, 13:14
                                I tyrasz jak osioł od świtu do nocy jak przystało na muzykanta.
                                Dlaczego? My gramy 50-80 koncertów rocznie za każdy zgarniamy od 2
                                do 5k zł. za godzinę. Wtyd mi za waz panowie profesorowie
                                • Gość: zawodowiec Re: Do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.08, 13:16
                                  Oczywiście na osobę.
                                  • tomekxyz Re: Do wszystkich 14.10.08, 23:00
                                    Wszyscy nie mogą grać koncertów. Są też inne imprezy i lepiej jeśli
                                    obsługują je profesjonalni muzycy, niż amatorzy. Nawet na zwykłej
                                    potańcówce można coś ludziom przekazać i przyzwyczajać do
                                    ambitniejszej muzyki. Tańczyć można przy tandecie, jak i przy
                                    wartościowszej muzyce, dobrze zagranej. Duże orkiestry i Big Bandy
                                    też mają w repertuarze muzykę rozrywkową, taką jak często gra się na
                                    weselach.

                                    Tytułujesz się zawodowcem, a brak Ci skromności.
                                    Ciekawe co grasz na tych koncertach? Mazurki Chopina? Czy może to
                                    samo co inni na weselach, tylko więcej Ci płacą. Przeważnie urzędy
                                    miast z naszych podatków, bo biletowany koncert jest dosyć trudno
                                    zorganizować. Zrób swój koncert i niech ludzie przyjdą i zapłacą,
                                    żeby akurat Ciebie posłuchać. Zobaczysz ile wtedy zarobisz, a raczej
                                    dołożysz.

                                    PS
                                    Discopolowcy też grają koncerty za sporą kasę, często większą niż Ty
                                    zarabiasz. Czy dzięki temu są muzykami? Wolę dobrego muzyka na
                                    weselu niż kiepskiego na estradzie. A może te wszystkie
                                    pseudogwiazdy udające, że grają na koncertach, gdzie nawet wokale to
                                    pełny playback, są wg Ciebie bardziej wartościowe niż przykładowy DJ
                                    Mess czy wiele zespołów, które ciężko pracują, ale grają najlepiej
                                    jak potrafią, zamiast udawać.
                                    Zapamiętaj, że można z g.wna zrobić coś porządnego, a z porządnej
                                    rzeczy g.wno.

                                    Jeśli jesteś muzykiem, to właśnie tym bardziej powinno Ci zależeć,
                                    żeby na mniejszych imprezach również grali dobrzy muzycy i
                                    uwrażliwiali ludzi od podstaw, pokazywali, że można się bawić nie
                                    tylko przy disco polo w skandalicznych wręcz wykonaniach. A poźniej
                                    wielcy artyści sceny płaczą, że ich płyty się nie sprzedają,
                                    koncerty nie wypalają jeśli miasto nie wyłoży kasy, tylko ludzie
                                    wolą się bawić przy np Disco Polo. Bo właśnie wszystko zaczyna się
                                    tam, gdzie wg Ciebie nie ma muzyków, tylo muzykanci - na weselach,
                                    balach, zabawach szkolnych itd.
                                    Zobacz, jak muzyka przez stulecia zeszła na psy. Porównaj utwory
                                    dawnych mistrzów, gdzie Strauss był uważany w tych czasach za
                                    chałturnika i muzykanta, a dzisiejszą muzykę. Wtedy też były wesela
                                    i potańcówki. I grały zespoły takie rzeczy, że obecnie rzadko który
                                    grajek weselny nawet wie, że coś takiego było, nie mówiąc o
                                    podobnych możliwościach wykonawczych. Dlatego zamiast opluwać
                                    muzyków grających na weselach, lepiej chyl przed nimi czoło, bo
                                    ciężko za........ją, a przy okazji wielu z nich spełnia misję, żeby
                                    muzyka całkiem nie była grana przez roboty.

                                    Co do kasy, którą się chwalisz, to powiem Ci, że kilka lat temu
                                    muzycy Filharmonii Poznańskiej chcieli, żeby im zmieniono etaty z
                                    muzyków na .... sprzątaczki. Tak! To nie żart. Etat sprzątaczki był
                                    lepiej płatny niż muzyka filharmonii. Tak już w tym zawodzie bywa,
                                    że często im więcej umiesz, tym mniej zarabiasz, bo najłatwiej
                                    sprzedaje się tandetę.
                                    Pozdrawiam wszystkich muzyków, bez względu na to, gdzie i za ile
                                    grają.
                                    • Gość: do zawodowca Re: Do wszystkich IP: *.59.udn.pl 15.10.08, 09:32
                                      zawodowiec to chyba jesteś - po zawodówce - bo nawet nie masz
                                      pojęcia o ortografi, jeżeli tak grasz jak piszesz, i tak sie
                                      zachowujesz na scenie i tak traktójesz swoich Fanów ( czytaj
                                      przypadkowych słuchaczy którzy akurat przechodzili gdy był twój
                                      KONCERT), TO JA WYSIADAM. Ciekawy jestem co bedziesz robić jak
                                      skończą ci sie twoje WIELKIE KONCERTY z kasy miejskiej, bo na weselu
                                      przecież nie zagrasz, A może nam zdradzisz jaką ma nazwę ten twój
                                      wspaniały i ambitny zespół. Nie wiem czy wiesz ale w Polsatowskim
                                      programie FABRYKA GWIAZD (gdzie są naprawdę wielkie głosy bardzo
                                      zdolni Ludzie) prawie wszyscy uczestnicy śpiewali w zespołach
                                      weselnych i jakoś prawdziwi zawodowcy jak Adam Sztaba czy Kayach ich
                                      nie traktują tak jak ty. Jak ktos dokładnie śledzi forum to znajdzie
                                      wpisy tego ZAWODOWCA ( przytaczam cytat wpisany na temat zespołu
                                      medium - MUZYK UCZY SIĘ CAŁE ŻYCIE ŻEBY ZAGRAĆ GODZINĘ, A MUZYKANT
                                      UCZY SIE GODZINĘ ŻEBY GRAC CAŁE ŻYCIE, oraz inne wpisy w tym samym
                                      jak tego zawodowca stylu. Myśle więc że jesteś poprostu
                                      zgorzkniałym, zakompleksionym człowiekiem dla którego własnie
                                      brakuje miejsca na rynku o którym piszesz, po prostu się nie
                                      nadajesz, i dlatego nie odpuścisz żadnej okazji żeby komuś dokopać.
                                      Samo określenie siebie jako zawodowiec daje dużo do myślenia, Ja
                                      myślę że to że Nestor się tu reklamuje, pewnie że nie jest to do
                                      końca tak jak powinno być, ale bądźmy szczerzy prawie każdy nowo
                                      powstający zespół robi to samo. Mnie to nie przeszkadza, i jeżeli
                                      ludzie go kupią, a będzie solidnie wykonywał swoją pracę , i będzie
                                      akceptowany przez swoich odbiorców, to nie ważne jak i na czym gra.
                                      Wolę na tym forum takie wpisy jak Nestora, niż chamskie wyzwiska i
                                      oszczerstwa. Zgadzam się całkowicie z wypowiedzią moje poprzednika
                                      Tomka, który juz wielokrotnie bardzo obiektywnie i bez jadu
                                      uczestniczył na forum. Jestem też z wykształcenia muzykiem , grywam
                                      też koncerty, ale wcale się nie wstydzę że też i wesela, na których
                                      ludzie często są bardziej wumagający, niz przypadkowy słuchacz na
                                      darmowym koncercie.
                                      • Gość: zawodowiec Re: Do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 21:48
                                        I kolega dał się sprowokować jak dziecko tą ortografią. Trudno było
                                        sprawdzić w poprzednich postach że jakoś błędów nie ma, a jak widać
                                        każde powinięcie nogi trzeba wykorzystać.
                                        Oj nie macie pojęcia o show-biznesie. Bardzo ciężko pracowaliśmy na
                                        sukcesy i nie polecieliśmy na łatwiznę.
                                        Powodzenia
                        • Gość: wo Re: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów IP: 93.105.149.* 28.10.08, 20:49
                          Poszperaj trochę w historii muzyki, malarstwa i sztuki w ogóle i zastanów się
                          ilu wielkich tworzyło po to, żeby przeżyć, ilu robiło coś na zamówienie, ilu
                          wielkich malarzy robiło marne portrety aby sprzedać je za parę groszy, bo akurat
                          nie mieli bogatych tatusiów i mogli liczyć tylko na utrzymanie z pracy, za którą
                          chciał ktoś zapłacić. Więc zanim wydasz niesamowicie mądrą opinie, przemyśl ją
                          parę razy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka