Gość: zuza IP: *.rm.polsl.pl 30.05.11, 12:15 Czy w wodzie sa meduzy jak gdzies czytalam i czy trzeba ich unikac bo parzą? A kraby ? Ponoc dzieci je lubią łowić :-) Ale one chyba szczypią? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marghe_72 Re: meduzy , kraby 30.05.11, 20:23 Meduz zawsze nalezy unikać. Kraby mają szczypce to szczypią, zwłaszcza jak im się zawraca gitarę ;) Nie piszesz dokąd jedziesz, Włochy są sporym krajem.. Odpowiedz Link Zgłoś
ro_br_rt Re: meduzy , kraby 31.05.11, 10:19 Witam. Szczypią jak szczypią, ale jak smakują z cytrynką i białym winem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: meduzy , kraby 31.05.11, 22:23 ro_br_rt napisał: > Witam. > Szczypią jak szczypią, ale jak smakują z cytrynką i białym winem jeszcze lepiej z makaronem ;) ale nie te, które brykają sobie po plazy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: meduzy , kraby IP: *.rm.polsl.pl 31.05.11, 12:23 okolice wenecji Ale co łowicie je i jecie ? Odpowiedz Link Zgłoś
shilaa Re: meduzy , kraby 31.05.11, 13:01 W zeszlym roku lezalam na kamieniach w okolicach Marina Piccola na Capri i katem oka widzialam mnostwo malenkich krabow brodzacych sobie w wypelnionych woda dziurach w kamieniach... plus jednego wielkiego kraba miedzy kamieniami. Zasada z krabami (i wiekszoscia innych zwierzat) jest prosta - jesli Ty nie wchodzisz im w droge, to one nie wejda Tobie. Raz, ze boja sie czlowieka, a dwa, jesli widzimy je poza siecia, targiem rybnym albo talerzem to dajmy im zyc w spokoju . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jozefa1 Re: meduzy , kraby IP: *.171.171.54.static.crowley.pl 31.05.11, 14:23 Z meduzami niestety ta zasada nie działa-w zeszłym roku na Sycyli poparzyły mojego męża (ma ślady do dziś) i kilka innych osób.Ale niestety były niewidoczne i trudno ich uniknąć. Na plaży w GIOiosa Marea północna Sycylia było ich sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
shilaa Re: meduzy , kraby 31.05.11, 15:19 Ja pamietam czasy (koniec lat 80., poczatek 90.), gdy Zatoka Gdanska byla przepelniona najpopularniejszymi meduzami, czyli chelbiami. Bylismy dzieciakami i podobal nam sie ich galaretowaty wyglad, wiec z dzieciecej ciekawosci kazdy probowal ich dotykac, trzymac w rekach, przenosic z plazy do wody (nie wiedzac, ze w ten sposob ratujemy im zycie) itp. Jad chelbi nie jest niebezpieczny dla czlowieka, bo jest zbyt slaby. W latach dwutysiecznych podczas wizyty w Trojmiescie ze smutkiem zauwazylam w wodzie moze dwie chelbie. Rok temu kilka. Problemem sa te gatunki meduz, ktorych jad zagraza czlowiekowi i moze spowodowac nawet smierc. W Morzu Srodziemnym te najbardziej jadowite nie wystepuja, jest jednak kilka, ktore moga powodowac silne poparzenia. Ale gdyby patrzec na meduzy, skazenie wody, oplaty za wstep na plaze, ilosc olejku do opalania na powierzchni wody, kraby, kamienie itd., to trzeba by zrezygnowac z kapieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Meduzy i jeżowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 15:28 > Ale gdyby patrzec na medu > zy, skazenie wody, oplaty za wstep na plaze, ilosc olejku do opalania na powier > zchni wody, kraby, kamienie itd., to trzeba by zrezygnowac z kapieli. Nie zmienia to faktu, że jednak meduzy są największym zagrożeniem we włoskich wodach, zwłaszcza w płd. części. Ale widać je i gdy pojawiają się w większej ilości, to jedynym rozwiązaniem jest faktycznie rezygnacja z kąpieli. Spotkanie z nimi jest zawsze nieprzyjemne, ale są zarówno takie gatunki które zostawiają ślad na kilka tygodni lub miesięcy, jak i takie które parzą niewiele groźniej od pokrzyw i objawy oparzenia znikają po kilku minutach lub godzinach. Z poważnych zagrożeń - warto jeszcze uważać na jeżowce (ale one są przynajmniej jadalne). Odpowiedz Link Zgłoś
shilaa Re: Meduzy i jeżowce 31.05.11, 16:42 > Nie zmienia to faktu, że jednak meduzy są największym zagrożeniem we włoskich w > odach, zwłaszcza w płd. części. Nie wszedzie. W calej Zatoce Neapolitanskiej i z drugiej strony za Pozzuoli wzwyz najwiekszym zagrozeniem jest skazenie wody sciekami, smieciami, ruchem promow i kontenerowcow. Meduzy nie udalo mi sie tu nigdy zobaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś