Dodaj do ulubionych

Wierszyki na spotkanie z Mikołajem

01.12.08, 17:13
Witaj Mikołaju

Usiądź z nami Mikołaju
Pewnie się zmęczyłeś,
Żeby nas odwiedzić dzisiaj,
szmat drogi przebyłeś.
Na Twój przyjazd przedszkolaki
od dawna czekały
i dla Ciebie upominki
też przygotowały.
Teraz my Ci zaśpiewamy
i wierszyk powiemy,
Jesteś naszym przyjacielem
wszyscy o tym wiemy.
Na krzesełku w ciepłej sali
zakolęduj z nami
Bardzo wszyscy się cieszymy
nie jesteśmy sami.
Obserwuj wątek
    • jk3377 Re: Wierszyki na spotkanie z Mikołajem 01.12.08, 19:07
      WIERSZE
      6 grudnia - jak dobrze wiecie,
      Święty Mikołaj chodzi po świecie.
      Dźwiga swój worek niezmordowanie.
      I każde dziecko prezent dostanie.
      Dla Karoliny ma piłkę, dla Michała- figurówki
      dla Kingi krówki
      Kasi książeczkę da z obrazkami
      lalkę Barbie z ubrankami.
      Dla Damiana ma czapkę i rękawiczki,
      Bliźniaczkom z Medyki da dwa szaliczki.
      Adrianowi puzzle i drewniane klocki,
      Mateuszowi - wóz strażacki.
      A dla kolegi Jarka i Przemka z Zakopanego.
      Ma narty i piękne klocki lego.
      A kiedy rozda już prezenty,
      Wraca do nieba uśmiechnięty.
      Choć może czasem przykro świętemu,
      Że nikt prezentów nie daje jemu.

      Mikołaj
      Daje dzieciom prezenty,
      Ponieważ jest Święty.
      Przychodzi do dzieci nocą,
      Gdy na niebie gwiazdki migocą.
      Dzieci grzecznie też czekają,
      Ale rózgi od niego dostają.
      Ma brodę siwą i wąs kręcony,
      Gruby brzuszek i kubrak czerwony.
      - Patryk Rutkowski
      **********************
      Święty
      Mikołaju, Mikołaju
      Witaj w naszym pięknym kraju
      Chętnie Cię ugościmy
      I do domu zaprosimy

      Na prezenty Twe czekamy
      I radości ukrywamy
      Każdy drobiazg bardzo cieszy
      Gdy dostają te dary od Ciebie dzieci
      - Kacper Dziekan
      **********************
      Święty Mikołaj
      Święty Mikołaj na swych saniach pędzi,
      Przed nim reniferów dwa rzędy.
      Przez śnieżne zaspy mkną,
      Prezenty w worku bezpieczne są.
      - Michał Sobol
      **********************
      Święty Mikołaj
      W mroźną noc grudniową
      Wśród śnieżnej zamieci
      Para reniferów
      Z nieba do nas leci

      Ciągną piękne sanie
      W złocistym zaprzęgu
      A w saniach Mikołaj
      I worek prezentów

      Święty Mikołaju
      Na Ciebie czekamy
      Przez okno zmarznięte
      Ciągle wyglądamy

      Przyjdź do nas w gościnę
      Szczerze zapraszamy
      Wierszyk Ci powiemy
      Piosenkę zaśpiewamy

      A Ty daj prezenty
      Rózgi odrzuć w kąt
      I życz wszystkim dzieciom
      Kolorowych Świąt
      Agata Rolnik

      Święty Mikołaj...

      Grudniowy wieczór,
      sypie śnieg,
      do okiennych szyb przylepione dziecięce noski...

      Święty Mikołaju, co do nas się zbliżasz,
      Święty z prezentami,
      z gorącym i otwartym sercem,
      proszę przynieś radość,
      daj nam miłości,
      zostaw ciepła odrobinę,
      proszę naucz nas dzielić się!

      Grudniowy wieczór,
      śnieg za oknem,
      w naszych sercach ciągle czegoś brak,
      przebierańców Mikołajowych pełen jest ten świat,
      brak tylko ducha Mikołaja,
      nie wyciągamy dłoni do bliźniego,
      nie dzielimy się,
      ciągle sami w tłumie ludzi...
      Smutny ten grudniowy wieczór,
      Mikołaju swego ducha nam daj,
      odrobinę tej bezgranicznej
      i bezinteresownej miłości...
      Zapalmy ognie naszych serc,
      rozpalmy miłość i zrozumienie...
      Święty Mikołaju,
      biskupie drogi nasz!(8.12.07)

      Drugi wiersz o św. Mikołaju
      Władysław Bełza

      Święty Mikołaj z siwą brodą,
      Co rok do dziatwy schodzi małej;
      Dwaj go chłopczyki z boku wiodą,
      Jeden z nich czarny, drugi biały.

      Ten, który gwiazdką złotą świeci,
      I licem cudnie rozjaśnionem,
      Jest wszystkich dobrych, grzecznych dzieci,
      Aniołem stróżem i patronem.

      Najmilszy z wszystkich cherubinek,
      Szczodrze je darzy podarkami:
      Ma śliczne lalki dla dziewczynek,
      Dla chłopców książki z obrazkami.

      I mówi do nich Anioł biały:
      (A święty głos, co idzie z nieba),
      „Trudno się bawić przez dzień cały,
      O książce też pomyśleć trzeba.

      Ucz się więc dziatwo, błagam ciebie,
      Oświecaj umysł nauk zorzą,
      Bo wszak osiołki, nawet w niebie,
      Za karę wodę w beczkach wożą!”

      Za to ten drugi z lewej strony,
      Co to ma różki jak koziołek,
      Na buzi taki zasmolony,
      To jest diabełek nie Aniołek.

      Jeżeli dzieci nie umieją,
      Powtórzyć dobrze słów paciorka,
      To na każdego on koleją,
      Dobywa długą rózgę z worka...

      Lecz że tu niema brzydkiej dziatwy,
      Bo ta gdzieś w kącie kozy pasie:
      Więc go odprawim w sposób łatwy:
      Ruszaj że sobie precz, brudasie!

      A ty złocisty nasz Aniele,
      Spraw, niech się dziatwa dobrze bawi,
      Daj zdrowia, szczęścia dziatkom wiele,
      I niech im Pan Bóg błogosławi!

      Trzeci wiersz o św. Mikołaju
      Władysław Bełza

      Kochane dzieci! Tak jak co roku,
      Na śnieżnym do was schodzę obłoku,
      Aby zobaczyć, co też na ziemi,
      Dzieje się z dziećmi tak mnie drogiemi?

      Jak ja was kocham, o dziatki moje!
      Skorom niebieskie rzucił podwoje,
      I mimo śniegu co bieli niwy,
      Przyszedłem do was, staruszek siwy...

      A gdy tam w niebie polscy patroni,
      W złotych koronach, z palmami w dłoni,
      Co naszą ziemię w opiekę wzięli,
      O mej podróży się dowiedzieli,
      Zeszli się niby w izbie sejmowej,
      I temi do mnie przemówią słowy:

      Kiedy opuszczasz już progi Raju,
      Patronie dziatwy, cny Mikołaju,
      I w tej grudniowej, śnieżnej zamieci,
      Schodzisz tam na dół do polskich dzieci:

      To się też dowiedz, czy tam się plemi
      Wśród dziatek, miłość ojczystej ziemi?
      Czy ją kochają mocno i szczerze?
      Czy codzień za nią mówią pacierze?
      Czy od dzieciństwa dobrze jej służą?
      Uczą się pilnie, pracują dużo?
      I czy w serduszkach dziatwy migota,
      Najczystszym blaskiem — wiara i cnota?

      A gdy zobaczysz, że od początku
      Wszystko w serduszkach u nich w porządku;
      Że są pobożne, dobre i grzeczne,
      Starszym posłuszne, w szkole stateczne:
      To pobłogosław drogie dzieciny,
      Od nas, Patronów polskiej krainy,
      I od ich świętych Aniołów stróży,
      Którzy ich strzegą wśród życia burzy.

      Więc w imię Ojca, Syna i Ducha!
      Niechże Bóg modłów moich wysłucha!
      I niech na ciebie o! dziatwo miła!
      Błogosławieństwo niebios On zsyła,
      Ku swojej chwale, chlubie starszyzny,
      I pożytkowi naszej ojczyzny!

      Czwarty wiersz o św. Mikołaju, który wchodzi z Aniołkami i żegna
      dzieci Krzyżem Świętym
      Władysław Bełza

      Zbliż się tu do mnie drużyno mała,
      I niech cię zawsze Bóg szczęściem darzy!
      Ciebie nie straszy ma broda biała,
      Ni zmarszczki na mej sędziwej twarzy.

      Bo wy dziateczki włos siwy czcicie,
      Ten włos podobny zbielałym kłosom;
      Tylko do gruntu zepsute dziecię,
      Urąga starca szanownym włosom.

      Ale wam z oczek cześć dla nich świeci;
      Z was się Aniołki cieszą tam w niebie;
      Więc ja was kocham jak własne dzieci,
      I co rok dziatwo schodzę do ciebie.

      Nieraz Aniołków ślicznych gromada,
      Widząc że patrzę ku ziemi zgięty,
      Jak stado ptasząt w krąg mię opada:
      „Czego tam szukasz nasz Ojcze Święty?”

      A ja o dobrych dzieciach im prawię,
      Co się na ziemi uczą ochoczo;
      A oni tak się patrzą ciekawie,
      Że mało z Nieba mi nie wyskoczą.

      Dziś, gdym opuszczał Niebios podwoje,
      I szedł tu do was wieczorną dobą:
      Klękło przede mną Aniołków dwoje,
      Z prośbą, bym także wziął ich ze sobą.

      A tak błagały, tak się modliły,
      Tak mię ścigały swemi prośbami:
      Że im odmówić nie miałem siły
      I obiecałem poznać ich z wami.

      Patrzcie! te oto Aniołki oba,
      Nie darmo noszą gwiazdki na głowie:
      Z nich jest największa Niebios ozdoba,
      Bo to najlepsi w Niebie uczniowie!

      O! bo i u nas jest także szkoła,
      W której Aniołki uczyć się muszą;
      Lecz tam nauka jest dla Anioła,
      Największem szczęściem a nie katuszą.

      Święty Jan Kanty i Święta Anna,
      Małych Aniołków uczą w tej szkole;
      I aż się cieszy Najświętsza Panna,
      Widząc ich pilność i dobrą wolę.

      A choć z nich każdy jeszcze tak mały,
      To przecież z książką siedzi nad stołem,
      I wciąż do większej zdążając chwały,
      Jest ziemskich dzieci Stróżem-Aniołem.

      I ma tu sobie oddane dziecię,
      Pod straż wyłączną przez Stwórcę świata,
      Które od przygód strzeże na świecie
      I wiedzie rączką jakby brat brata.

      O! dziatwo! skoro nad tobą czuwa,
      Taki przyjaciel z Niebios prawdziwy:
      To biada dziecku co się usuwa,
      Z pod jego świętej opieki tkliwej!

      Lecz tu nie trafił siew złego ducha;
      Tu, wśród was nie ma krnąbrnych koziołków;
      Tu, wiem że każde z was chętnie słucha,
      Swoich rodziców i swych Aniołków.

      Więc błogosławię was dziatki lube!
      Rośnijcie zdrowe, rośnijcie hoże!
      Bogu na chwałę, bliźnim na chlubę,
      I niech was strzegą Aniołki Boże!

      Piąty wiersz o św. Mikołaju
      Władysław Bełza

      Siedziałem sobie właśnie w Raju,
      Gdzie światłość wieczną mam i ciszę,
      Gdy wtem wołanie nagle słyszę:
      „Gdzie jesteś, świę
      • jk3377 Re: Wierszyki na spotkanie z Mikołajem 01.12.08, 19:08
        cd. bo urwało;-P


        Piąty wiersz o św. Mikołaju
        Władysław Bełza

        Siedziałem sobie właśnie w Raju,
        Gdzie światłość wieczną mam i ciszę,
        Gdy wtem wołanie nagle słyszę:
        „Gdzie jesteś, święty Mikołaju?”

        Zaciekawiony tym szelestem,
        Co przerwał błogi spokój nieba,
        Pytam Aniołków: „Co wam trzeba?
        Co chcecie dzieci ? oto jestem!”

        „To nie my, — rzekną Aniołkowie,
        To dziatwa ziemska Ciebie szuka;
        Na ziemi dziatek całe mrowie,
        Modlitwą głośną w niebo puka!”

        „Prawda, odrzekłem: jam dziś dłużny
        Dziatwie na ziemi dzionek cały;
        Dajcież mi prędko kij podróżny,
        Biskupią mitrę i sandały;

        A chociaż droga to daleka
        I niewygodna o tej porze,
        Skoro mię jednak dziatwa czeka,
        Trzeba iść do niej w imię Boże!

        Więc prosto z nieba tu przychodzę,
        I witam dziatki sercem całem;
        Przynosząc jabłka, co po drodze,
        Z rajskich jabłoni dla nich rwałem.

        W koszyku mam dla dziatwy małej,
        (Której lat setnych zdrowia życzę),
        Pierniki, cukry i migdały,
        Chleb święto-jański i słodycze.

        Dla starszych, w sakwy me podróżne,
        Pragnąc im światło nieść jedynie,
        Wziąłem ciekawe książki różne,
        Z których nauka w główkę spłynie.

        Przyjmcie od starca te ofiary,
        Co o was w niebie wciąż pamięta,
        I co rok dla was niesie dary,
        W dzień uroczysty swego święta.

        A dziś cenniejszy dar nad inne,
        W końcu ci jeszcze dziatwo złożę:
        Oto na główki twe niewinne,
        Błogosławieństwo zlewam Boże!”

        Święty Mikołaj, patron dzieci
        Władysław Bełza
        I.
        Święty Mikołaj w niebie siedzi,
        I w chwale boskiej jasno świeci;
        Lecz siwą głowę z dawna biedzi,
        Z czem ma na ziemię zejść do dzieci,
        Do których schodzi on czasami,
        Z błogosławieństwem i z darami.

        II.
        A tam, w tym ślicznym, cudnym raju,
        Jest ogrodniczkiem anioł mały;
        „Patrz — mówi — Święty Mikołaju,
        Rajskie jabłuszka już dojrzały!”...
        Święty z uciechy musnął wąsa,
        I sam je z rajskich drzew otrząsa.
        III.
        A gdy już zebrał worek cały,
        Tak do świętego Piotra rzecze:
        „Muszę do dziatwy śpieszyć małej,
        Otwórz mi niebo, zacny człecze,
        Bo wiesz, że dziatwa niecierpliwa,
        Co dzień mię czeka, co dzień wzywa!”

        IV.
        Otworzył Piotr furteczkę w niebie,
        I rzekł: — „Idź bracie w Imię Boże!
        Lecz ciepły kożuch weź na siebie,
        Bo straszny dzisiaj mróz na dworze”.
        Święty się ubrał w futro kunie,
        I wprost na ziemię z nieba sunie.

        V.
        I tu do każdej puka chatki,
        Bo mu do każdej znana droga;
        I wkoło siebie zbiera dziatki,
        Słucha Ojcze nasz, Wierzę w Boga,
        I radość z świętych lic mu świeci,
        Gdy widzi dobre, grzeczne dzieci.

        VI.
        Lecz niech no jakie dziecko spotka,
        Co złe zamiary w sercu chowa;
        Wnet jego twarz, zazwyczaj słodka,
        Staje się mroczna i surowa,
        Dla takich dzieci groźnym bywa,
        Aż mu się trzęsie broda siwa!

        VII.
        I chociaż świętą jest osobą,
        Choć zwykle dobry i łaskawy,
        Takie złe dziecko bierze z sobą,
        I niesie w worku do naprawy;
        A co tam robi z tem nicpotem,
        To lepiej już nie mówić o tem...

        VIII.
        Lecz polskie dworki, polskie chatki,
        Mieszkaniem są poczciwych ludzi;
        Spijcie więc błogo drogie dziatki,
        Aż was Mikołaj święty zbudzi;
        Bo on was wszystkich kocha szczerze,
        I dobrych dzieci nie zabierze!
        • jk3377 Re: Wierszyki na spotkanie z Mikołajem 01.12.08, 19:22
          Pada śnieg, pada śnieg, biało dookoła.
          Przysypane łąki, lasy, przedszkole i szkoła.
          Trzeszczy mróz, gwiżdże wiatr,
          zimno dziś na dworze,
          tylko w dali słychać sanie
          któż to jechać może?
          To Święty Mikołaj
          dziś odwiedzi nas,
          przywiezie prezenty
          w ten zimowy czas.

          Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń
          dzwonią dzwonki sanek,
          zatrzymały się przed domem,
          ktoś wchodzi na ganek.
          Słychać już tupot nóg,
          drzwi się otworzyły,
          a w nich stanął
          z wielkim workiem
          dziadek bardzo miły.
          To Święty Mikołaj
          dziś odwiedzi nas,
          przywiezie prezenty
          w ten zimowy czas.
          • jk3377 Re: Wierszyki na spotkanie z Mikołajem 01.12.08, 19:24
            Kiedy za oknami
            w śniegu zasną drzewa,
            kiedy nad polami
            wiatr o zimie śpiewa,


            Przyjedź do nas Mikołaju, Mikołaju
            z workiem jak to niebo.
            Przywieź radość i zabawki, i zabawki
            dla nas, dla każdego.


            Przyjedź do nas, Mikołaju, Mikołaju
            na saniach srebrzystych,
            niech ci gwiazdy drogę wskażą,
            gdzie czekamy wszyscy.


            Usiądź pod choinką,
            porozmawiaj z nami
            i tak, jak się śniło
            obdziel podarkami.
            • jk3377 Re: Wierszyki na spotkanie z Mikołajem 01.12.08, 19:26
              A cóż to za cudak
              i skąd się pojawił
              wielkie zamieszanie
              wśród dzieciaków sprawił

              Czapeczka czerwona
              portki jak na plażę
              i worek na plecach
              z kim go to kojarzę

              To Mikołaj stary
              gość oczekiwany
              na nasze warunki
              zbyt lekko ubrany

              Zapomniał biedaczek
              że u nas jest zima
              że ślisko na drogach
              i mróz ostro trzyma

              Przyleciał z Australii
              w upale pracował
              tam mnóstwo prezentów
              dzieciakom darował

              A żeby na świecie
              była sprawiedliwość
              prezent ma i dla Was
              za wierną cierpliwość

              Leciał samolotem
              zamiast saneczkami
              choć po drodze zgubił
              worek z prezentami

              Zbyt zmęczony pracą
              w samolocie zasnął
              więc mu ktoś ten worek
              spod siedzenia trzasnął

              Chciał zrobić psikusa
              naszemu dziadkowi
              i zamienił worki
              zacnemu gościowi

              A teraz się wstydzi
              że zrobił niegrzecznie
              i za brzydki psikus
              przeprasza serdecznie

              Mikołaj szczęśliwy
              przyjął przeprosiny
              choć na całe zajście
              stracił dwie godziny

              I w zgodzie z tradycją
              rozdaje prezenty
              bo to najprawdziwszy
              nasz Mikołaj Święty
              • zana20 Re: Wierszyki na spotkanie z Mikołajem 01.12.08, 20:28
                Dobry święty Mikołaju
                Wszystkie dzieci Cię kochają.
                Usiądź sobie między nami,
                Obdarz dzieci prezentami.


                Kto to taki, czy wiecie?
                Tak wędruje po świecie,
                Bez wózeczka, bez sani.
                Kożuch na nim barani,
                Siwa broda, brwi siwe,
                Oczy dobre, poczciwe,
                W ręku laska sękata.

                Kto to idzie ze świata?
                Ach, na pewno zgadniecie!
                Wczoraj chodził po świecie,
                Po miasteczkach i siołach –
                To jest Święty Mikołaj!

                Przed wielu laty, w niewielkiej krainie,
                Żył sobie człowiek, który do dziś słynie.
                Był on biskupem w niebogatym mieście
                I służył Bogu całym sobą wreszcie.

                Kim był ten kapłan?
                Wszyscy pewnie wiecie!
                To Święty Mikołaj chodzący po świecie.
                Dobrocią swą zasłynął wkoło
                I gdy do nas przyjdzie, będzie nam wesoło.

                Bo ten wielki człowiek nie oszczędził trudu,
                By radość przynieść dzieciom wszystkich ludów.
                Spieszył z prezentami od domu do domu
                I niewidzialną ręką dawał po kryjomu.

                Tu podał paczkę, tam woreczek złota
                nikt się nie domyślił, że to jego robota.
                Swymi podarkami chciał zaradzić nędzy
                By radość zapanowała jak najprędzej.


                „Prezent dla Mikołaja”

                A ja się bardzo,
                bardzo postaram
                i zrobię prezent dla Mikołaja.

                Zrobię mu szalik
                piękny i nowy,
                żeby go nosił
                w noce zimowe.

                I żeby nie zmarzł
                w szyję i w uszy,
                gdy z burej chmury
                śnieg zacznie prószyć.

                Niech się ucieszy Mikołaj Święty,
                tak rzadko ktoś mu daje prezenty!

                • jk3377 żanetka-ty mnie sledzisz? hahahn/t:)))))) 01.12.08, 20:43

                  • przedszkolanka_anka Re: Dzieki!!! 04.12.08, 22:34

                    • przedszkolaczkowy_swiat Re: Dziś Mikołaj 06.12.08, 11:28
                      Dziś Mikołaj wpadł kominem,
                      żeby prezent Ci podrzucić,
                      ale utknął w nim na amen
                      i już nie potrafił wrócić.

                      Stadko wiernych reniferów
                      jęło ciągnąć w szyku karnym,
                      by wydobyć go z komina.
                      W końcu wyszedł - cały czarny.

                      Znów próbował oknem, drzwiami...
                      W tym zamyśle tak się zadął -
                      wpadł na schody, a tam woźna -
                      Rety! - krzyczy - Ludzie! Diabeł!!!

                      Aż mu czarna spadła czapka,
                      tak wystraszył się jej krzyku -
                      zgubił worek z prezentami,
                      wypadł na dwór - fiku-miku...

                      Co za dzień! Jak tu pracować?!
                      Tylko niosę im prezenty!
                      Jakaś baba mnie oczernia,
                      a ja przecież jestem święty.

                      Szczęściem, czy nieszczęściem może
                      padał śnieg - Mikołaj cały
                      oblepiony zimnym puchem,
                      zrobił się z czarnego biały.

                      Znów chciał do twych drzwi zapukać
                      z nieszczęsnymi prezentami...
                      Ktoś otworzył i niegrzecznie
                      rzekł - Bałwanów nie wpuszczamy!


                      Jeśli więc znalazłeś w bucie
                      uśmiech, co Twą twarz ozdobił,
                      to Mikołaj musiał dotrzeć,
                      ale... nie wiem jak to zrobił.
                      • przedszkolaczkowy_swiat Re: Święty Mikołaj 06.12.08, 11:28
                        Święty Mikołaj nocą wędruje,
                        w okna zagląda i nasłuchuje.
                        Gwiazdka w okna świeci
                        gdzie są grzeczne dzieci ?

                        O każdym grzecznym dziecku pamięta,
                        dobry dziadunio, Mikołaj Święty.
                        Co za radość będzie,
                        gdy do nas przybędzie .

                        Jedzie Mikołaj.
                        Jedzie święty Mikołaj
                        białą brodą świeci.
                        Worek z prezentami
                        ma dla grzecznych dzieci

                        Po śniegu, po białym,
                        w zwinne renifery
                        wspaniałym zaprzęgiem
                        pędzi w dwójki cztery.

                        Jedzie święty Mikołaj
                        z dalekiej północy.
                        Od wioski do miasta
                        pędzi w środku nocy!
    • dejay1 Re: Wierszyki na spotkanie z Mikołajem 01.12.13, 17:40
      fajne wierszykismile dzięki za pomoc
      • przedszkolanka_anka Re: Wierszyki na spotkanie z Mikołajem 02.12.13, 00:01

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka