Dodaj do ulubionych

Definicja podmiotu

17.12.04, 16:40
Z. Klemensiewicz podaje w definicji podmiotu, że jest on taką częścią zdania,
która informuje o tym, kto lub co wykonuje jakąś czynność. Czy słusznie użył
słowa "wykonuje"?. Przecież w zdaniu "Podłoga jest froterowana przez Pawła"
podmiot "podłoga" niczego nie wykonuje. Bardzo proszę o pomoc w wyjaśnieniu
moich wątpliwości.
Obserwuj wątek
    • ardjuna Re: Definicja podmiotu 17.12.04, 16:46
      pilka55 napisała:

      > Przecież w zdaniu "Podłoga jest froterowana przez Pawła"
      > podmiot "podłoga" niczego nie wykonuje.

      Jak to nie wykonuje! Wykonuje, a nawet wykonywa! Otóż on się poddaje czynności
      froterowania, a chyba nie powiesz, że poddawanie się nie jest czynnością... :))
      • pilka55 Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 22:43
        Dlaczego pani Teresa Kruszona nie odpowiada na pytanie o podmiot, co zrobić, by
        zechciała zabrać głos?
        • zakrencik Re: Definicja podmiotu 19.12.04, 16:46
          pilka55 napisała:

          > Dlaczego pani Teresa Kruszona nie odpowiada na pytanie o podmiot, co zrobić,
          > by zechciała zabrać głos?

          Czekać... cierpliwie czekać...
    • zakrencik Re: Definicja podmiotu 17.12.04, 20:37
      pilka55 napisała:

      > Z. Klemensiewicz podaje w definicji podmiotu, że jest on taką częścią zdania,
      > która informuje o tym, kto lub co wykonuje jakąś czynność. Czy słusznie użył
      > słowa "wykonuje"?. Przecież w zdaniu "Podłoga jest froterowana przez Pawła"
      > podmiot "podłoga" niczego nie wykonuje. Bardzo proszę o pomoc w wyjaśnieniu
      > moich wątpliwości.

      Podmiot to taka część zdania, która może być określana jedynie przez przydawkę,
      jest jakoby jednym z najważniejszych elementów zdania. Wraz z orzeczeniem
      tworzy wspólną całość. Nie no ja nie umiem wytłumaczyć... To się po prostu wie.
      • stefan4 Re: Definicja podmiotu 17.12.04, 22:52
        zakrencik:
        > Podmiot to taka część zdania, która może być określana jedynie przez
        > przydawkę, jest jakoby jednym z najważniejszych elementów zdania. Wraz z
        > orzeczeniem tworzy wspólną całość. Nie no ja nie umiem wytłumaczyć... To się
        > po prostu wie.

        Zawsze się wie, czy jakoby się wie? No to ja Ci zacytuję kawałek wierszyka a Ty
        ustal, gdzie jest podmiot metodą określania go przez przydawkę oraz wyodrębnij
        całość, którą ten podmiot tworzy z orzeczeniem:

        ,,Który skrzywdziłeś człowieka prostego śmiechem nad krzywdą jego
        wybuchając,[...] nie bądź bezpieczny.''

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • ardjuna Re: Definicja podmiotu 17.12.04, 23:34
          Stefanie, całe to zdanie jest, kurrrrrrde, przydawką, a domyślny podmiot przez
          nią określany to (kurrrrde) System, reprezentowany przez krzywdzące
          jednostki..... Łeheheheh
          • zakrencik Re: Definicja podmiotu 17.12.04, 23:52
            ardjuna napisał:

            > Stefanie, całe to zdanie jest, kurrrrrrde, przydawką, a domyślny podmiot
            przez
            > nią określany to (kurrrrde) System, reprezentowany przez krzywdzące
            > jednostki..... Łeheheheh

            Jak, za przeproszeniem, całe zdanie jest przydawką? Masz ochotkę na rozbiór?
            (ty) - PODMIOT domyślny
            ,,Który - wskaźnik zespolenia
            skrzywdziłeś - ORZECZENIE czasownikowe
            człowieka - dopełnienie bliższe
            prostego - przydawka przymiotna
            śmiechem - okolicznik sposobu
            nad krzywdą - okolicznik okoliczności towarzyszącej
            jego - przydawka dopełniaczowa
            wybuchając, - okolicznik sposobu
            [...] nie bądź - ORZECZENIE czasownikowe
            bezpieczny.''- dopełnienie dalsze

            Nie wiem... Mam nadzieję, że dobrze jest:P
            • ardjuna Re: Definicja podmiotu 17.12.04, 23:54
              Zakrentas, Ty to jesteś ale formalistka.
              • zakrencik Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:00
                ardjuna napisał:

                > Zakrentas, Ty to jesteś ale formalistka.

                Wiesz... te pełne grozy lekcje gramatyki j. polskiego, na których delikatnie
                mówiąc skichać się można. Bo gdy kobita każe wskazać oboczności wyspępujące
                między danym archaizmem i wyrazem obecnie używanym i ja powiem przykładowo 't'
                na 'd' to się babka drze, że nie mówimy 'na' tylko 'do'... A sama pisze księka
                zamiast 'księga':P:P:P I zgadnijcie, kto ją na tym przyłapał:P No i ten sam
                ktoś dostał wpindol, że niby nie widzi z ostatniej ławki... Życie...
                • ardjuna Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:04
                  zakrencik napisała:

                  > Życie...

                  Życie jak to życie, w rzyć czasem daje, taki jego urok. Ale - podobnie jak z
                  demokracją (choć tu może bym polemizował) - nikt jeszcze nie wymyslił lepszego
                  ustrojstwa, więc się, Zakrentas, ciesz nim, póki możesz :)
                  • zakrencik Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:07
                    ardjuna napisał:

                    > zakrencik napisała:
                    >
                    > > Życie...
                    >
                    > Życie jak to życie, w rzyć czasem daje, taki jego urok. Ale - podobnie jak z
                    > demokracją (choć tu może bym polemizował) - nikt jeszcze nie wymyslił
                    lepszego
                    > ustrojstwa, więc się, Zakrentas, ciesz nim, póki możesz :)

                    Cieczyś to ja się będę, jak wakacje będą i się gibnę do Málagi:D
                    • ardjuna Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:12
                      zakrencik napisała:

                      > i się gibnę do Málagi:D

                      A widzisz... Za moich wapniarskich czasów to się co najwyżej piło malagę, i to
                      bez akcentu nad 'a'. Ale też było wporzo... :D
                      • zakrencik Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:25
                        ardjuna napisał:

                        > zakrencik napisała:
                        >
                        > > i się gibnę do Málagi:D
                        >
                        > A widzisz... Za moich wapniarskich czasów to się co najwyżej piło malagę, i
                        to
                        > bez akcentu nad 'a'. Ale też było wporzo... :D

                        Bez deprawacji żadnych:P Jam jest czysta, nieskażona:P
                        • ardjuna Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:29
                          zakrencik napisała:

                          > Bez deprawacji żadnych:P Jam jest czysta, nieskażona:P

                          No fakt, po maladze dochodziło do pewnych deprawacji. Ale to daaaaawne czasy
                          byli, więc spooooox :)
                          • zakrencik Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:32
                            ardjuna napisał:

                            > zakrencik napisała:
                            >
                            > > Bez deprawacji żadnych:P Jam jest czysta, nieskażona:P
                            >
                            > No fakt, po maladze dochodziło do pewnych deprawacji. Ale to daaaaawne czasy
                            > byli, więc spooooox :)

                            Co ja widzę? Czy to mara nocna jakaś? Potocyzm wyszedł z dłoni Teraźniejszości?
                            Uhuhu musiałam coś przegapić, gdy tu nie bywałam...
                            • ardjuna Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:34
                              zakrencik napisała:

                              > > Co ja widzę? Czy to mara nocna jakaś? Potocyzm wyszedł z dłoni
                              Teraźniejszości?

                              Zakrentas, ja mam potomstwo w Twoim wieku, więc różne takie potocyzmy mi się
                              napataczają niechcący (czy nie chcący???) :D
                              • zakrencik Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:37
                                ardjuna napisał:

                                > zakrencik napisała:
                                >
                                > > > Co ja widzę? Czy to mara nocna jakaś? Potocyzm wyszedł z dłoni
                                > Teraźniejszości?
                                >
                                > Zakrentas, ja mam potomstwo w Twoim wieku, więc różne takie potocyzmy mi się
                                > napataczają niechcący (czy nie chcący???) :D

                                NIECHCĄCY:P Heh a mi się archaizmy napataczają:P Życie...
                                • ardjuna Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:41
                                  zakrencik napisała:

                                  > Heh a mi się archaizmy napataczają:P Życie...

                                  To jest właśnie ta łączność między starymi a nowymi czasy :)
                • stefan4 Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:08
                  zakrencik:
                  > Bo gdy kobita każe wskazać oboczności wyspępujące

                  Może jej chodzi o to, żebyście zakładały dłuższe wdzianka, żeby Wam żadne
                  oboczności nie wyspępowały?

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • zakrencik Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:27
                    stefan4 napisał:

                    > zakrencik:
                    > > Bo gdy kobita każe wskazać oboczności wyspępujące
                    >
                    > Może jej chodzi o to, żebyście zakładały dłuższe wdzianka, żeby Wam żadne
                    > oboczności nie wyspępowały?

                    Oj paluch mi nie trafił w literkę i się czepiasz:( Hehe a swoją drogą to jeśli
                    chodzi o nieprzepisowe wdzianka to akurat dobrze trafiłeś, bo mi się zawsze za
                    takowe dostaje:P
                • pilka55 Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 22:34
                  Ej, i od nikogo nie dowiedziałam się jak powinna brzmiec poprawna definicja
                  podmiotu.
        • zakrencik Re: Definicja podmiotu 17.12.04, 23:42
          stefan4 napisał:

          > Zawsze się wie, czy jakoby się wie? No to ja Ci zacytuję kawałek wierszyka a
          > Ty
          > ustal, gdzie jest podmiot metodą określania go przez przydawkę oraz wyodrębnij
          > całość, którą ten podmiot tworzy z orzeczeniem:
          >
          > ,,Który skrzywdziłeś człowieka prostego śmiechem nad krzywdą jego
          > wybuchając,[...] nie bądź bezpieczny.''

          Podmiot (domyślny): ty
          podm. + orzecz.: ty skrzywdziłeś, ty nie bądź
          przydawki: ni ma chyba

          Kuniec.
          • ardjuna Re: Definicja podmiotu 17.12.04, 23:58
            zakrencik napisała:


            > przydawki: ni ma chyba

            Jak to nima??? A 'prosty'??? Poeta (niech mu ziemia) Miłosz miał tu na myśli tę
            lawę, co to wedle innego poety (niech mu ziemia) z wierzchu plugawa, ale
            wewnątrz.. hoho... jeszcze bardziej. No.
            • zakrencik Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:01
              ardjuna napisał:

              > zakrencik napisała:
              >
              >
              > > przydawki: ni ma chyba
              >
              > Jak to nima??? A 'prosty'??? Poeta (niech mu ziemia) Miłosz miał tu na myśli
              > tę lawę, co to wedle innego poety (niech mu ziemia) z wierzchu plugawa, ale
              > wewnątrz.. hoho... jeszcze bardziej. No.

              Sorki, skrót myślowy:P Chodziło mi o to, że nie ma żadnej przydawki odnoszącej
              się do podmiotu.
              • stefan4 Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:05
                zakrencik:
                > Chodziło mi o to, że nie ma żadnej przydawki odnoszącej się do podmiotu.

                No przecież przedtem powiedziałaś jakoś tak, że podmiot poznaje się po tym, że
                można go określić przydawką i że łączy się z orzeczeniem w jedną całość. Nie
                pamiętam szczegółów, a nie mogę kliknąć, bo mi się mysza zawieruszyła...

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • ardjuna Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:07
                  stefan4 napisał:

                  > nie mogę kliknąć, bo mi się mysza zawieruszyła...

                  Sprawdż w kocie.
                  • stefan4 Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:54
                    stefan4:
                    > nie mogę kliknąć, bo mi się mysza zawieruszyła...

                    ardjuna:
                    > Sprawdż w kocie.

                    Mam! Cały czas trzymałem w ręku!

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • ardjuna Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:58
                      stefan4 napisał:

                      > Mam! Cały czas trzymałem w ręku!

                      Oj, dziadku... Skąd ja to znam...
                • zakrencik Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:20
                  stefan4 napisał:

                  > zakrencik:
                  > > Chodziło mi o to, że nie ma żadnej przydawki odnoszącej się do podmiotu.
                  >
                  > No przecież przedtem powiedziałaś jakoś tak, że podmiot poznaje się po tym, że
                  > można go określić przydawką i że łączy się z orzeczeniem w jedną całość. Nie
                  > pamiętam szczegółów, a nie mogę kliknąć, bo mi się mysza zawieruszyła...

                  Ale powiedziałam też, że nie umiem tego wytłumaczyć. To się po propstu czuje.
                  Nie zawsze podmiot musi być określany przez przydawkę...
              • ardjuna Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:06
                zakrencik napisała:


                > Chodziło mi o to, że nie ma żadnej przydawki odnoszącej
                > się do podmiotu.

                A ja i tak obstaję przy tym, że całe to zdanie (miernego) poety M. jest
                przydawką. I już.
                • zakrencik Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:23
                  ardjuna napisał:

                  > zakrencik napisała:
                  >
                  >
                  > > Chodziło mi o to, że nie ma żadnej przydawki odnoszącej
                  > > się do podmiotu.
                  >
                  > A ja i tak obstaję przy tym, że całe to zdanie (miernego) poety M. jest
                  > przydawką. I już.

                  Toć to całe zdanie nie może być przydawką! Przydawką można nazwać część mowy
                  określającą rzeczownik, ale nie całe zdanie! Ewentualnie 1 zdanie składniowe,
                  ale wtedy zwie się ono 'podrzędnie złożone przydawkowe'.

                  A to:
                  ,,Który skrzywdziłeś człowieka prostego śmiechem nad krzywdą jego
                  wybuchając,[...] nie bądź bezpieczny.''
                  Jest podajże podrzędnie złożone podmiotowe.
                  • ardjuna Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:27
                    Abstrahując od Twej upartej formalizacji, Zakrentas (Ty normalnie nie czujesz
                    poety, choćby tak miernego jak Miłosz!), to zdanie i tak jest zdaniem
                    przydawkowym. I już.
                    • zakrencik Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:35
                      ardjuna napisał:

                      > Abstrahując od Twej upartej formalizacji, Zakrentas (Ty normalnie nie czujesz
                      > poety, choćby tak miernego jak Miłosz!), to zdanie i tak jest zdaniem
                      > przydawkowym. I już.

                      Grasz mi na ambicji kochanieńki:P Przecie zdanie podmiotowe to takie, które
                      usupełnia lub zastępuje podmiot zdania nadrzędnego. Czegóż chcieć więcej?
                      • stefan4 Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:51
                        zakrencik:
                        > Grasz mi na ambicji kochanieńki:P

                        To teraz ja pogram i może też zrobię się trochę kochanieńki.

                        zakrencik:
                        > Przecie zdanie podmiotowe to takie, które usupełnia lub zastępuje podmiot
                        > zdania nadrzędnego.

                        Fakt, że usupełnia, bo tak specjalnie zacytowałem wieszcza, żeby otrzymać
                        gramatyczny supeł. Moim zdaniem większość tego cytatu zastępuje podmiot, cały
                        ten kawałek:

                        ,,,Który skrzywdziłeś człowieka prostego śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
                        [...]''

                        Bo to określa, kto ma nie być bezpieczny. Czyli wg Twojej terminologii, to jest
                        właśnie zdanie podmiotowe. Te kropeczki też do niego należą, bo one zastępują
                        dwie zwrotki określeń krzywdziciela. A orzeczeniem jest ,,bądź'' ew. całe
                        złożone ,,bądź bezpieczny'' zależnie od wyznawanej religii gramatycznej.

                        - Stefan

                        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                        • zakrencik Re: Definicja podmiotu 18.12.04, 00:59
                          stefan4 napisał:

                          > zakrencik:
                          > > Grasz mi na ambicji kochanieńki:P
                          >
                          > To teraz ja pogram i może też zrobię się trochę kochanieńki.

                          Zbytnioś nie pograł, alem szczodra i kochanieńki możesz być:P:P:P
        • mac_rys Re: Definicja podmiotu 21.12.04, 13:59
          > ,,Który skrzywdziłeś człowieka prostego śmiechem nad krzywdą jego
          > wybuchając,[...] nie bądź bezpieczny.''

          Powyzsze zdanie jest w trybie rozkazujacym, wiec trudno mowic o podmiocie.
          Natomiast jesli troche zmienimy ten przyklad, np.

          Kto skrzywdził człowieka prostego śmiechem nad krzywdą jego
          wybuchając,[...] nie bedzie bezpieczny.

          to podmiotem jest calosc przed przecinkiem, czyli:
          [Kto skrzywdził człowieka prostego śmiechem nad krzywdą jego
          wybuchając]
          • ardjuna Re: Definicja podmiotu 21.12.04, 14:49
            mac_rys napisał:

            > > ,,Który skrzywdziłeś człowieka prostego śmiechem nad krzywdą jego
            > > wybuchając,[...] nie bądź bezpieczny.''
            >
            > Powyzsze zdanie jest w trybie rozkazujacym, wiec trudno mowic o podmiocie.

            Zdanie: "A idźże ty do diabła!" także jest w trybie rozkazującym. Czy także
            trudno tu mówić o podmiocie?
            • zakrencik Re: Definicja podmiotu 21.12.04, 20:12
              ardjuna napisał:

              > mac_rys napisał:
              >
              > > > ,,Który skrzywdziłeś człowieka prostego śmiechem nad krzywdą jego
              > > > wybuchając,[...] nie bądź bezpieczny.''
              > >
              > > Powyzsze zdanie jest w trybie rozkazujacym, wiec trudno mowic o podmiocie
              > .
              >
              > Zdanie: "A idźże ty do diabła!" także jest w trybie rozkazującym. Czy także
              > trudno tu mówić o podmiocie?

              W KAŻDYM zdaniui z orzeczeniem w formie osobowej można mówić o podmiocie:D
    • teresa.kruszona Re: Definicja podmiotu 19.12.04, 23:51
      Podmiot to jest ten rzeczownik lub zaimek rzeczowny w zdaniu, który jest w
      mianowniku i łączy się z orzeczeniem, wskazując na „wykonawcę” czynności
      wyrażonej orzeczeniem. Podmiotem może być także rzeczownik w dopełniaczu, który
      łączy się z czasownikami „ubywać”, „starczać”, „brakować”, „przybywać” itp.
      oraz ze zwrotem „nie ma”, np. Ludziom ubywa pieniędzy. Nie ma chleba. Podmiotem
      może być też czasownik w bezokoliczniku połączony z tzw. orzeczeniem imiennym,
      które składa się z czasownika „być” i przysłówka, np. Pływać jest przyjemnie.
      pilka55 napisała: Z. Klemensiewicz podaje w definicji podmiotu, że jest on taką
      częścią zdania, która informuje o tym, kto lub co wykonuje jakąś czynność. Czy
      słusznie użył słowa "wykonuje"?
      W definicji Klemensiewicza „wykonuje” nie oznacza dosłownie czynności, tu można
      takie użycie słowa „wykonuje” uznać za swoistą metaforę. Inni autorzy definiują
      podmiot np. tak: „imienna część zdania... nazywająca przedmiot (pojęcie), o
      którym się w zdaniu orzeka, połączona związkiem zgody z orzeczeniem” („Słownik
      języka polskiego PWN”).
      • ja22ek Re: Definicja podmiotu 20.12.04, 12:25
        A te tam... konstrukcje ergatywne z celownikiem. Czy w "śniło mi się"
        zaimek "mi" jest podmiotem?

        J22.
        • zakrencik Re: Definicja podmiotu 20.12.04, 19:52
          ja22ek napisał:

          > A te tam... konstrukcje ergatywne z celownikiem. Czy w "śniło mi się"
          > zaimek "mi" jest podmiotem?

          Nie. Podmiot jest domyślny: 'to'.
      • stefan4 Re: Definicja podmiotu 20.12.04, 17:04
        teresa.kruszona :
        > Podmiot to jest ten rzeczownik lub zaimek rzeczowny w zdaniu, który jest w
        > mianowniku
        [...]
        > Podmiotem może być także rzeczownik w dopełniaczu, który łączy się z
        [...]
        > Podmiotem może być też czasownik w bezokoliczniku połączony z
        [...]

        Jeszcze może być w wołaczu: ,,Boże, ratuj!''
        Jeszcze może być przymiotnik: ,,Głusi i ślepi popierają Busha.''
        Jeszcze może być całym zdaniem: ,,Niech przyjdzie, komu w gębę napluł los.''
        Jeszcze może go wcale nie być: ,,Zawiało drogi śniegiem.''

        Jeszcze pewnie może być wiele innych odmian. Wobec tego określenie ,,ten
        rzeczownik lub zaimek rzeczowny, który...'' zakończone kropką, to taka niepełna
        prawda, która graniczy z nieprawdą.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • zakrencik Re: Definicja podmiotu 20.12.04, 19:54
          stefan4 napisał:

          > Jeszcze może być całym zdaniem: ,,Niech przyjdzie, komu w gębę napluł los.''

          NIEEEEE!!!!!!! W tym zdaniu jest podmiot domyślny!!!!!!!
          • stefan4 Re: Definicja podmiotu 20.12.04, 20:41
            stefan4:
            > Jeszcze może być całym zdaniem: ,,Niech przyjdzie, komu w gębę napluł
            > los''
            zakrencik:
            > NIEEEEE!!!!!!! W tym zdaniu jest podmiot domyślny!!!!!!!

            Jaki? ,,Domyślny'' to znaczy, że łatwo się go domyślić. Na przykład w
            zawołaniu bojowym ,,Biorę dzidę i idę'' łatwo domyślnym podmiotem jest ,,ja''.

            A w przykładzie z gębą? Kto ma przyjść? Moim zdaniem nie żaden domyślny, tylko
            ma przyjść, komu w gębę napluł los.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • zakrencik Re: Definicja podmiotu 20.12.04, 21:53
              stefan4 napisał:
              > Jaki? ,,Domyślny'' to znaczy, że łatwo się go domyślić. Na przykład w
              > zawołaniu bojowym ,,Biorę dzidę i idę'' łatwo domyślnym podmiotem
              jest ,,ja''.
              >
              > A w przykładzie z gębą? Kto ma przyjść? Moim zdaniem nie żaden domyślny,
              > tylk o ma przyjść, komu w gębę napluł los.

              Nie sprzeczaj się ze mną o to, bo ja swoje wiem:P Chyba nie na darmo tłuką mi
              to w szkole. Właściwie już nie tłuką, bo to taka podstawa, że nie wypada
              nieumieć:P

              A podmiot domyślny jest wtedy, gdy w zdaniu nie mamy wyrazu będącego podmiotem,
              jedynie możemy się go domyślić po czasowniku. Przykładowo: 'Poszedł spać'.
              Podmiot domyślny to 'on'. Bo kto poszedł spać? On!
              • zakrencik Iiii zapomniałam dopisać:P 20.12.04, 21:55
                zakrencik napisała:

                > A w przykładzie z gębą?

                Tak, domyślny: 'on':D
                • stefan4 Re: Iiii zapomniałam dopisać:P 20.12.04, 22:11
                  stefan4:
                  > A w przykładzie z gębą?
                  zakrencik:
                  > Tak, domyślny: 'on':D

                  Bardzo dobry Domyślny Podmiot Uniwersalny: zawsze ,,on''. Jaki jest podmiot w
                  ,,Zbiera się na deszcz''?
                  • zakrencik Re: Iiii zapomniałam dopisać:P 20.12.04, 22:14
                    stefan4 napisał:

                    > Bardzo dobry Domyślny Podmiot Uniwersalny: zawsze ,,on''. Jaki jest podmiot w
                    > ,,Zbiera się na deszcz''?
                    • stefan4 Re: Iiii zapomniałam dopisać:P 20.12.04, 22:17
                      zakrencik:
                      > A tu cię zaskoczę! Ha! To jest zdanie bezpodmiotowe:P

                      Ufff, jaka ulga. Dziękuję Ci, Zakrenciku.

                      - Stefan

                      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • ardjuna Re: Iiii zapomniałam dopisać:P 20.12.04, 22:20
                      Zakrentas, Ty, qrcze, za mądra chyba jesteś. To może być niebezpiszne w życiu
                      osobistem :P
                      • zakrencik Re: Iiii zapomniałam dopisać:P 20.12.04, 23:38
                        ardjuna napisał:

                        > Zakrentas, Ty, qrcze, za mądra chyba jesteś. To może być niebezpiszne w życiu
                        > osobistem :P

                        Ja za mądra? Buahahaha!!! Idź do maratona uśmiecha:P Toć to ja 3 zagrożenia
                        miałam:P No ale wiesz... Większość lasek za brak zad doma:P Heh... Poza tym
                        ocena nie jest obiektywnym odzwierciedleniem umiejętności;) Kurde leń ze mnie i
                        trzeba to zmienić... Kiedyś...:P
              • ja22ek Re: Definicja podmiotu 21.12.04, 15:25
                A podmiot domyślny to nie jest wtedy, gdy on się czegoś łatwo domyśla? :)
                Pewnie się powinien nazywać domyślany. Tak jak sobota pracująca. Pewnie ma to
                coś wspólnego z tym, co Brueckner pisze, że kiedyś powszechnie stosowano
                imiesłów czynny w znaczeniu biernym.

                J.
                • zakrencik Re: Definicja podmiotu 21.12.04, 20:14
                  ja22ek napisał:

                  > A podmiot domyślny to nie jest wtedy, gdy on się czegoś łatwo domyśla? :)
                  > Pewnie się powinien nazywać domyślany. Tak jak sobota pracująca. Pewnie ma to
                  > coś wspólnego z tym, co Brueckner pisze, że kiedyś powszechnie stosowano
                  > imiesłów czynny w znaczeniu biernym.

                  Domyślany? A co powiedz na przydawkę przymiotną zamiast przymiotnikowej? Hę?
                  Zycie...

                  Podmiot domyślny jest wtedy, gdy nie ma w zdaniu wyrazu (lub wyrazów) będącego
                  bezpośrednio podmiotem i domyślamy się go z orzeczenia.
            • ardjuna Re: Definicja podmiotu 20.12.04, 22:28
              stefan4 napisał:

              > A w przykładzie z gębą? Kto ma przyjść? Moim zdaniem nie żaden domyślny,
              tylko ma przyjść, komu w gębę napluł los.

              Jasne, tak jak w wierszu Miłoszowym. Podmiot jest tu określony dośc dokładnie
              zdaniem przydawkowym, a nie jakiś tam domyślny. Trzeba stworzyć nową kategorię
              gramatyczną, jeśli takiej nie ma. I już.
              • stefan4 Re: Definicja podmiotu 20.12.04, 22:42
                ardjuna:
                > Podmiot jest tu określony dośc dokładnie zdaniem przydawkowym, a nie jakiś tam
                > domyślny.

                Że całym zdaniem, to zgoda. Ale dlaczemu nazywasz to zdanie przydawkowym?
                Przydawka jest przydana do czegoś, żeby to coś bliżej określić. A to zdanie to
                po prostu podmiot. Może zdanie ,,podmiotowe''?

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • zakrencik Re: Definicja podmiotu 20.12.04, 23:44
                  stefan4 napisał:

                  > ardjuna:
                  > > Podmiot jest tu określony dośc dokładnie zdaniem przydawkowym, a nie jaki
                  > ś tam
                  > > domyślny.
                  >
                  > Że całym zdaniem, to zgoda. Ale dlaczemu nazywasz to zdanie przydawkowym?
                  > Przydawka jest przydana do czegoś, żeby to coś bliżej określić. A to zdanie
                  to
                  > po prostu podmiot. Może zdanie ,,podmiotowe''?

                  Zdanie nie może być podmiotem! Matko święta! Podmiotem może być 1 wyraz (lub
                  jak się uprze kilka, ale to w czasownikach zwrotnych). Zdanie może jedynie
                  ZASTĘPOWAĆ LUB UZUPEŁNIAĆ PODMIOT ZDANIA NADRZĘDNEGO!!! I wtedy jest podmiotowe.
                  I nie mówi się przydawkowe (jeśli mamy na myśli zbiór zdań składowych), tylko
                  podrzędnie złożone przydawkowe:P Zawsze mnie za to ganili to teraz ja was ganić
                  będę;)
                  • ardjuna Re: Definicja podmiotu 21.12.04, 09:03
                    zakrencik napisała:

                    > I nie mówi się przydawkowe (jeśli mamy na myśli zbiór zdań składowych), tylko
                    > podrzędnie złożone przydawkowe:P

                    Oj, wybacz nie uczonemu w polskiej teorii języka, widocznie stosuję kalki z
                    innego narzecza :))
                    • zakrencik Re: Definicja podmiotu 21.12.04, 20:18
                      ardjuna napisał:

                      > Oj, wybacz nie uczonemu w polskiej teorii języka, widocznie stosuję kalki z
                      > innego narzecza :))

                      Heh... Narzecze lechicke rządzi:D
                • ardjuna Re: Definicja podmiotu 21.12.04, 09:00
                  stefan4 napisał:

                  > Że całym zdaniem, to zgoda. Ale dlaczemu nazywasz to zdanie przydawkowym?
                  > Przydawka jest przydana do czegoś, żeby to coś bliżej określić. A to zdanie
                  to po prostu podmiot. Może zdanie ,,podmiotowe''?

                  To już raczej 'podmiot zdaniowy' :))
                  Ma przyjść (ten), komu w gębę napluł los. Zdanie po przecinku określa nie
                  wypowiedzianego 'tego' i samo staje się w ten sposób niejako podmiotem, godnie
                  go zastępując. 'Ten' będzie z pewnością podmiotem domyślnym wedle wszelkich
                  prawideł, ale reszta zdania według mnie też zasługuje na przyznanie szlachetnej
                  koligacji z podmiotem, hehe.
                  • stefan4 Re: Definicja podmiotu 21.12.04, 09:52
                    ardjuna:
                    > To już raczej 'podmiot zdaniowy' :))

                    Wtedy rozróżnienie między ,,podmiotem zdania'' a ,,podmiotem zdaniowym'' będzie
                    zbyt subtelne.

                    ardjuna:
                    > Ma przyjść (ten), komu w gębę napluł los.

                    Jeśli uznasz ,,ten'' za podmiot domyślny, to ,,komu w gębę napluł los'' możesz
                    istotnie uznać za rozbudowaną przydawkę do tego podmiotu. Ale mam jakieś
                    nieracjonalne opory przed wstawianiem takich zaimków w każdej sytuacji.

                    ,,Kto pyta, ten nie błądzi''
                    • ardjuna Re: Definicja podmiotu 21.12.04, 10:47
                      stefan4 napisał:

                      > Ale mam jakieś nieracjonalne opory przed wstawianiem takich zaimków w każdej
                      sytuacji.

                      Ja też. Dlatego wolę 'Kto pyta, nie błądzi' i 'Kto wie, niech powie', gdzie
                      'ten' (ta, to) jest w (niekoniecznym) domyśle, a reszta, cóż, też jest
                      przydawkowa, czyli atrybutywna (Zakrentas mnie zara zdzieli).
                      • zakrencik Re: Definicja podmiotu 21.12.04, 20:51
                        ardjuna napisał:

                        > Ja też. Dlatego wolę 'Kto pyta, nie błądzi' i 'Kto wie, niech powie', gdzie
                        > 'ten' (ta, to) jest w (niekoniecznym) domyśle, a reszta, cóż, też jest
                        > przydawkowa, czyli atrybutywna (Zakrentas mnie zara zdzieli).

                        A co tam... Zdzielać nie będę:P Mam dziś dobry dzień;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka