ogrodnik.january
27.08.10, 14:38
Jeśli obróbka dźwięku nie następuje w czasie rzeczywistym, to iPhona można sobie wsadzić w... futerał. Sporo eksperymentowałem z efektami gitarowymi na komputerach o mocy wielokrotnie większej niż iPhone i zawsze pojawiało się opóźnienie w obróbce dźwięku. A tak się grać nie da... iPhone ze swoją mizerną mocą obliczeniową nadaje się może do chałupniczej postprodukcji, a nie na scenę :-)
applefobia.blox.pl/html