RRatunku rrobale

07.06.12, 15:13
W jakiejś kupionej niedawno mące przywlokłam robale. Małe podłużne i brązowe. Błe! kasze, mąki itp trzymam tylko w jednej szafce, nie mam długoterminowych zapasów więc zakładam że niespodzianka zamieszkała tam niedawno. To, że wszystko musze wywalić, to jasne. Ale jak odkazić szafkę, żeby nowe zaopatrzenie nie zaraziło się robalami? Samo wymycie szafki jakimś ajaxem wystarczy, czy co? Pomocy !smile
    • czarna9610 Re: RRatunku rrobale 07.06.12, 17:57
      Powinno wystarczyć, ewentualnie możesz na wszelki wypadek jakimś muchozolem psiknąć , zamknąć na godzinę powinno wszystko zabić.
      • daxter Re: RRatunku rrobale 07.06.12, 18:03
        Ja mam najazd rybikow wymieniali piony kanalizacyjne i migracja miedzy sasiadami robali ruszyla .Siedzac w lazience widzialam jak toto pionowo po scianie z kafelek zasuwa czyli z kratek wentylacyjnych moze tez przechodzic ?
        Poradzcie cos bo lazienka bez okna kuchnia tez slepa wiec slaba wentylacja i jakis plytek na owady nie bardzo mozna uzywac zeby nie struc .narazie domestos ale pasudztwo pojawia sie i znika jak sie tego pozbyc sasiadka ma w kuchni ja w lazience ratunku!
    • daxter Re: RRatunku rrobale 07.06.12, 18:05
      Wymyj szafki woda z lyzka octu i sody na litr cieplej wody .
      • wilowka Re: RRatunku rrobale 07.06.12, 18:40
        Rybiki to wilgoć lubią ale sposobów na nie nie znam, choć jak kratka przy łazience to pewnie mieszkać tam mogą sad Z płytek na robale, takie bardziej typowe to polecałabym płytkę GLOBOL. Chroniła mnie przed mrówkami faraona i muchami (tych na pewno nie było) nie wiem jak działała na rybiki bo te widuję pojedynczo i bardzo rzadko. Miałam w domu (kuchni, wysoko pod sufitem) razem z koszatniczkami (te akurat w pokoju były) i tak w symbiozie żyliśmy parę lat.

        Szafki wymyję octem, muchozolem czy czymś takim bym się chyba bała, bo ja potem znów chcę schować tam mąkę itp smile Dziękuję
        • bene_gesserit Re: RRatunku rrobale 07.06.12, 22:32
          Na rybiki pulapki Globol akurat nie działaja, chyba ze mowisz o czymś innym. Najlepiej, niestety, utrudniać tym nieśmiałym stworzonkom życie, lejąc przed wieczorem (one lubią w nocy żerować) do wszelkich odpływów trochę mocnego środka czyszczącego w rodzaju Domestosu. Plus intensywne wietrzenie pomieszczenia, które opanowały (zwłaszcza jesli lubi się długie kąpiele albo suszy tam pranie, bo istotnie - wilgoć to ich żywioł).

          Slusznie - muchozol i jedzenie to nie jest najlepsze połaczenie. Na mole jedzeniowe wielu ludzi doradza poutykane tu i tam liście laurowe - może i twoje robale ich nie lubią?

          A w ogóle lepiej od razu po przyniesieniu ze sklepu przesypywać kasze, mąki, orzechy itd do własnych puszek/szczelnych pojemników (mozna zamknąć w opakowaniu, bez przesypywania) - wtedy nawet jeśli jakaś torebka jest zainfekowana, robale nie przelezą do innych i nie opanują szafki.
          • edyta95 Re: RRatunku rrobale 08.06.12, 08:43
            ja jestem histeryk robalowy, przy myciu tych szafek to jeszzcze bym półki wyciągała. Zdarzyło mi się kiedyś, że znalazłam mole kuchenne w otworach na półki właśnie. Poza tym szafki wycierałam spirytusem jeszcze, nie wiem czy dało to cokolwiek, ala na psychikę pomogłosmile
            • bene_gesserit Re: RRatunku rrobale 08.06.12, 20:32
              E, rozumiem psychiczna potrzebę, ale praktycznego uzasadnienia to nie ma. Robale się wynoszą, jesli nie znajdą nic do jedzenia. Zlikwidujesz (szczelnie zamkniesz, zainfekowaną wyrzucisz) paszę - robaki wymrą, jeden po drugim, szybciutko, bo mają krótki cykl wegetacyjny.
              • edyta95 Re: RRatunku rrobale 08.06.12, 20:38
                mole wcale takiego krutkiego tego cyklu nie mają, a i bez żarcia długo wytrzymują, dłużej niż człowieksmile
                • edyta95 Re: RRatunku rrobale 08.06.12, 20:38
                  o losie, krótkiego
                  • kasia_bzdeta_wons Re: RRatunku rrobale 08.06.12, 22:10
                    ja to bym co najwyżej wywalił zarobaczną mąkę (choć pewnie to bym po prostu przesiał). kompletnie nie mam robakowego wstrętu. pewnie to się wyda dopiero straszne. z reszta kiedyś ratowałem zamolowane łuskane dynie - prażenie na patelni i buch do zupy wink))



                    ale jakbym w tej zupie znalazł włos to bym sie porzygał
                    • wilowka Re: RRatunku rrobale 09.06.12, 13:01
                      Nie no, taki Bear Grylls to ja nie jestem. Robale robalami, ale one tam w tą mąkę kupę zrobiły uncertain Nie mam litości.
Pełna wersja