Dodaj do ulubionych

Zwierzęta mocy

05.08.07, 13:21
Znalazłam wypowiedź Iokepine na temat zwierząt mocy, byłabym wdzięczna za
rozwinięcie tego tematu.
W moich spacerach po bulwarach spotykam często łabędzie. Kiedyś jeden zastąpił
mi drogę i wykonał przede mną rodzaj tańca :-) Bardzo to ubawiło innych
spacerowiczów, co dziwne on wobec nikogo innego nie zachował się w ten sposób.
Gdy ruszyłam do przodu, zwyczajnie mnie przepuścił i sobie poszedł.
Widok łabędzia w locie mocno porusza moje serce. To oczywiście piękny ptak i
zachwyt nim jest rzeczą normalną, ale czuję jakby jego widok dotykał we mnie
jakiejś głęboko ukrytej struny.
Czy może to mieć coś wspólnego ze zwierzętami mocy?
Obserwuj wątek
    • petra11 Re: Zwierzęta mocy 20.08.07, 21:47
      Pomyslalam, ze nie bede zakladac nowego watku, skoro juz jeden jest
      o zwierzatkach. Nie wiem, czy Was to zainteresuje, ale ja kocham
      zwierzeta i fajnie byloby moze pogadac o tych uznawanych
      za "magiczne" (jesli jakis watek taki juz byl a ja przegapilam, to
      przepraszam i prosze o naprowadzenie). W koncu wrozka jest
      postrzegana jako ta osoba, ktora MUSI miec kota (najlepiej
      czarnego), wiec juz chocby z tego wzgledu warto o tym pogadac. Poza
      tym wierze, ze zwierzeta maja rzeczywiscie cudowny wplyw na
      czlowieka , wiec jak cos pomaga, to chyba mozna na tym forum o tym
      pogadac? Jesli sie ze mna zgadzacie, to cos napiszcie. A propos
      kotow, to czy wiecie, ze dawniej wierzono, ze wachanie ogona kota
      czarnego zapobiegnie katarowi? Polecam fajny tekst:
      www.czary.pl/magia/bestiarium_telepatia_kota.php
      Na pewno slyszeliscie, ze koty wyczuwaja cieki wodne, klada sie w
      tym miejscu i neutralizuja negatywna energie. Poza tym wierzy sie,
      ze maja moc uzdrawiajaca i chetnie ukladaja sie na czlowieku w
      miejscu, ktore choruje, rowniez pochlaniajac negatywna energie jego
      choroby i tak uzdrawiajac.
      Mialam kotke,ktora kiedys w nocy mocno mnie wystraszyla. Zbudzilam
      sie, bo nie moglam oddychac, cos mnie dusilo... A to byla moja
      kotka , ktora polozyla sie mi centralnie na gardle. Wystraszylam
      sie, ze ma "mordercze instynkty", ale ona wygladala jak zawsze, nic
      nadzwyczajnie dzikiego w oczach czy cos w tym stylu. Czyzby wyczula
      nieharmonijna energie w tej okolicy? Moze powinnam dodac, ze na
      punkcie szyji zawsze mialam mala obsesje tzn. naciagalam koldre az
      po szyje, bo inaczej nie moglam zasnac. Ktos ma jakas wiedze na ten
      temat?
      • dynamitee Re: Zwierzęta mocy 20.08.07, 22:07
        > Na pewno slyszeliscie, ze koty wyczuwaja cieki wodne, klada sie w
        > tym miejscu i neutralizuja negatywna energie. Poza tym wierzy sie,
        > ze maja moc uzdrawiajaca i chetnie ukladaja sie na czlowieku w
        > miejscu, ktore choruje, rowniez pochlaniajac negatywna energie
        jego
        > choroby i tak uzdrawiajac.

        koty rzeczywiście mają takie właściwości. dziewczyna, z którą kiedyś
        pracowałam opowiadała mi, jak to kot kładzie jej się na bolących
        miejscach (mimo młodego wieku miała silne bóle w stawach, brała
        pochodne morfiny, bo wszystko inne było za słabe) i ona po takiej
        kuracji dużo lepiej się czuła. koty wygrzewają, ale pewnie
        i "wyciągają" choroby.
        co do cieków wodnych: ponoć pajączki lubią też wyplatać pajęczyny na
        ciekach i jeżeli jest takie miejsce w domu, które pająki sobie
        szczególnie upodobały i ciągle zakładają tam pajęczyny, to być może
        coś jest na rzeczy.
        • petra11 Re: Zwierzęta mocy 20.08.07, 22:18
          O tych pajakach tez slyszalam, ale przyznaje, ze pajaki mnie
          odpychaja (delikatnie mowiac), wiec biore sloiczek i kartonik i je
          do sloika i na dwor. W domu nie moge........
        • coill Re: Zwierzęta mocy 21.08.07, 00:10
          dynamitee napisała:
          > ciekach i jeżeli jest takie miejsce w domu, które pająki sobie
          > szczególnie upodobały i ciągle zakładają tam pajęczyny, to być może
          > coś jest na rzeczy.

          np co?? :O
    • petra11 Re: Zwierzęta mocy- pies czyli wilk 20.08.07, 21:56
      Od razu zaczne tez watek o naszych kochanych psiakach, ktore tez
      sa "magiczne", bo jak dowiodly badania genetyczne pies domowy jest
      wilkiem. Choc ma swoje zalety takie jak redukowanie stresu u
      wlaciciela pupila, obniza cisnienie krwi itp. , to wlasciwosci
      typowo magicznych doszukac sie trudniej. Co innego wilk, ktory jest
      jednym z bardziej magicznych zwierzat, a oto czar ochronny wilka,
      ktory swiadczy o tym, ze juz sam wizerunek tego zwierzecia ma w
      sobie magie:
      www.mrooczlandia.com/magia/wielka_ksiega_czarow_i_zaklec/index.php?czar=48
      Znajdziecie tam tez inne zaklecia, jesli chcecie.
      Na koniec dodam, ze pies potrafi ostrzec czlowieka na pare godzin
      przed trzesieniem ziemi, co sama przezylam na wlasnej skorze dzieki
      mojemu psiakowi.
      • dynamitee Re: Zwierzęta mocy- pies czyli wilk 20.08.07, 22:16
        > Na koniec dodam, ze pies potrafi ostrzec czlowieka na pare godzin
        > przed trzesieniem ziemi, co sama przezylam na wlasnej skorze
        dzieki
        > mojemu psiakowi.

        w Polsce to było czy zagranicą?
        • petra11 Re: Zwierzęta mocy- pies czyli wilk 20.08.07, 22:19
          Akurat nie bylo to w Polsce, ale juz i w Polsce jest ten problem.
      • coill odnosnie psów! 21.08.07, 00:14
        Ponoc na pol godziny przed atakiem padaczki są wstanie to wyczuc - wtedy taki
        czlowiek moze spokojnie ulozyc sie w bezpiecznym miejscu albo kogos obok
        powiadomic. W niektorych krajach juz pojawily sie takie miejsca,w ktorych szkoli
        sie psy kształcąc "tę cechę" dla ludzi z padaczkom.

        POza tym
        Gdziestam w tv kiedys mowili, ze na wojnie czasem "sluchano"psów,ze gdy miejsce
        byloniebezpieczne pies był niespokojny niehciał spac itp i zawsze gdy ktos sie
        tym sugerował dobrze na tym wychodził i odwrotnie,gdy pozostawał w miejscu ktore
        niepokoilo psa.Ciekawe czy to prawda,pewnie tak;)
        • aarvedui Re: odnosnie psów! 21.08.07, 02:29
          coill napisała:

          > Ponoc na pol godziny przed atakiem padaczki są wstanie to wyczuc - wtedy taki
          > czlowiek moze spokojnie ulozyc sie w bezpiecznym miejscu albo kogos obok
          > powiadomic. W niektorych krajach juz pojawily sie takie miejsca,w ktorych szkol
          > i
          > sie psy kształcąc "tę cechę" dla ludzi z padaczkom.
          >
          > POza tym
          > Gdziestam w tv kiedys mowili, ze na wojnie czasem "sluchano"psów,ze gdy miejsce
          > byloniebezpieczne pies był niespokojny niehciał spac itp i zawsze gdy ktos sie
          > tym sugerował dobrze na tym wychodził i odwrotnie,gdy pozostawał w miejscu ktor
          > e
          > niepokoilo psa.Ciekawe czy to prawda,pewnie tak;)

          był taki reportaż telewizji bodajże BBC o takim psie który pracuje w szpitalu i
          wskazuje osoby zagrożone śmiercią.

          pamiętam też artykuł w NŚ o badaczu pająków,który wskauzje na ich umiejetnosc
          wyczuwania trzesien ziemi.

          i jeszcze o pamiętnych tsunami w azji - byl jakis artykul o eksodusie duzej
          czesci dzikich zwierzat wglab ladu przed nadejsciem tsunami.
          niestety nie pamietam gdzie to bylo :(

          tak sie tylko zastanawiam czy zwierzeta udomowione takze uciekaly....pewnie z
          litosci zostaly ze swoimi ludzmi ;/
          • neptus Re: odnosnie psów! 29.08.07, 22:29
            Jesli chodzi o tsunami, to tam zwierzęta zawsze uciekały w głąb
            lądu, a za nimi ludzie. Cywilizacja odcięła tą łączność człowieka ze
            światem dzikiej przyrody, zniszczono rafy koralowe i lasy
            ograniczające zasięg fal, a na brzegach pobudowano wielkie hotele
            itp. W ten sposób wyspy stały się pułapkami dla ich mieszkancow a
            fale zalewają je całe.
          • neptus Re: odnosnie psów! 29.08.07, 22:33
            W kopalniach trzymano kanarki, także obserwacja zachowania szczurow
            ostrzega o niebezpieczenstwie. Dawniej wiedziano, ze statek, z
            którego uciekaja szczury, nie jest bezpieczny.

            A słynne gęsi kapitolińskie, które ocaliły Rzym?
        • neptus Re: odnosnie psów! 29.08.07, 22:38
          Dawniej, zanim zbudowano osadę, czy miasto, wpedzano na ten teren
          bydło. Budowę potem rozpoczynano w miejscu, gdzie zwierzeta sie
          kładły. Jesli były niespokojne i nie kładły się, wybierano nowe
          miejsce i eksperyment powtarzano.
    • aarvedui zwierze do rzezby 21.08.07, 02:34
      jakie rodzime zwierze nadało by się na straznika posesji?
      w chinach,ale i w europie, umieszcza sie rzezby lwów.
      mam pare kawałków drewna lipowego i chciałem ustawić straznikow przy wejsciu.
      najpierw pomyslalem ze moglbym wyrzezbic tura albo zubra,ale kawałki sa niestety
      za male. powstalby turek albo żubrzyk (a te to tylko na talerz albo do
      kufelka,czyli - zero respektu innymi słowy ;) )

      to moze jednak te lwy? tylko ustawic na postumentach?
      a moze orły (boje sie zarzutów o pretensjonalnosc u miłosnikow umiarkowanego
      patriotyzmu)?

      jakie zwierze byloby dobre?
      • lezbobimbo Re: zwierze do rzezby 21.08.07, 03:56
        aarvedui napisał:
        > jakie rodzime zwierze nadało by się na straznika posesji?
        > w chinach,ale i w europie, umieszcza sie rzezby lwów.
        > mam pare kawałków drewna lipowego i chciałem ustawić straznikow przy >wejsciu.

        Jesli bardzo chcesz rodzime, to moze rysie albo niedzwiedzie! :)
        Jedne to piekne, wielkie koty (a wiec lwiaste nieco w wymowie) a drugie to
        wielkie, odwieczne zwierzeta mocy, sily, ataku i obrony :)
        Jednym slowem - zwierzeta z pazurem ;)
        • coill Re: zwierze do rzezby 21.08.07, 13:19
          a moze WILK?
          • lezbobimbo Re: zwierze do rzezby 21.08.07, 14:40
            coill napisała:
            > a moze WILK?

            Oczywiscie, wilk tez piekny i poniekad rodzimy drapieznik na wejsciu :)
        • aarvedui Re: zwierze do rzezby 21.08.07, 20:45
          lezbobimbo napisała:

          > Jesli bardzo chcesz rodzime, to moze rysie albo niedzwiedzie! :)
          > Jedne to piekne, wielkie koty (a wiec lwiaste nieco w wymowie) a drugie to
          > wielkie, odwieczne zwierzeta mocy, sily, ataku i obrony :)
          > Jednym slowem - zwierzeta z pazurem ;)

          Pan Frędzelek w Uchu to fajny pomysl.na niedzwiedzia nie starczy mi materialu,bo
          wiadomo ze powinien byc duuuży. Natomiast rys naturalnej wielkosci jest sprytny
          i szybki,czyli moglby byc chyba..=]
          • lezbobimbo Re: zwierze do rzezby 24.08.07, 03:21
            aarvedui napisał:
            > Pan Frędzelek w Uchu to fajny pomysl.na niedzwiedzia nie starczy mi
            >materialu,bo> wiadomo ze powinien byc duuuży. Natomiast rys naturalnej
            >wielkosci jest sprytny
            > i szybki,czyli moglby byc chyba..=]

            Koniecznie zamiesc w sieci zdjecia Panów Fredzelków w Uszach, jak juz skonczysz
            je tworzyc! Naturalnej wielkosci to bardzo efektownie musza wygladac :) Bedziesz
            je jakos malowac, lakierowac czy bejcowac zeby nie zgnily?
      • petra11 Re: zwierze do rzezby 21.08.07, 18:32
        Najlepsze zwierze byloby takie, ktore ma na Ciebie dobry wplyw czyli
        takie Twoje zwierze mocy. Zastanow sie, czy Ci sie kiedys nie
        przysnilo jakies jako te , ktore Cie obronilo w niebezpieczenstwie,
        dodalo otuchy, sprawilo radosc, a moze podazalas za jakims
        zwierzeciem... Takie byloby najwlasciwsze. Moze cos niezwyklego
        przytrafilo Ci sie w rzeczywistosci? Jakies niespodziwane spotkanie
        z dzika natura. O ile mi wiadomo, nie moze to byc zwierze udomowione
        przez czlowieka (chyba ze doszukasz sie jakiegos dzikiego przodka i
        wtedy to ono spelnia ta role) i uwaza sie tez, ze powinno zyc na
        tych terenach, gdzie Ty mieszkasz (moze tez byc zwierze, ktore
        kiedys tu zylo, ale wyginelo, albo przenioslo sie na inne tereny ze
        wzgledu na klimat itp.). Pomysl z ptakiem mi sie podoba, moze
        zastanow sie nad jastrzebiem albo krukiem? Najlepiej pokierowac sie
        intuicja, wtedy wizerunek tego zwierzecia bedzie dzialal ochronnie i
        Cie wzmacnial.
        • aarvedui Re: zwierze do rzezby 21.08.07, 20:43
          petra11 napisała:


          Jakies niespodziwane spotkanie
          > z dzika natura. O ile mi wiadomo, nie moze to byc zwierze udomowione
          >i uwaza sie tez, ze powinno zyc na
          > tych terenach, gdzie Ty mieszkasz (moze tez byc zwierze, ktore
          > kiedys tu zylo, ale wyginelo, albo przenioslo sie na inne tereny ze
          > wzgledu na klimat itp.). Pomysl z ptakiem mi sie podoba, moze
          > zastanow sie nad jastrzebiem albo krukiem? Najlepiej pokierowac sie
          > intuicja, wtedy wizerunek tego zwierzecia bedzie dzialal ochronnie i
          > Cie wzmacnial.

          Kruk to dobry pomysl,ale wydaje mi sie ze na jakis zakątek do
          kontemplacji...zwierze obronne mi sie z nim nie kojarzy.
          na duze zwierzęta nie starczy mi drewna..wiec pierwsze skojarzenia mi
          odpadly..myslalem jeszcze o dziku, a intuicja podpowiada mi o gryfie. tylko czy
          zwierze mityczne moze byc ? ;>
          • petra11 Re: zwierze do rzezby 21.08.07, 22:03
            Wydaje mi sie, ze ptak nie musi byc kojarzony jako obronca w sensie
            doslownym. Ptak jest stworzeniem, ktore oglada swiat z lotu, wiecej
            dostrzega w zwiazku z tym i nie ma dla niego murow ani granic.
            Postrzegam ptaki bardziej w kontekscie zwierzat, ktore ostrzegaja
            przed niebezpieczenstwem, przynosza wiadomosci zanim dotra one do
            Ciebie droga naziemna. Nie wiem, czy zwierze kojarzone jako typowo
            obronne nie bedzie wygladalo odstraszajaco, jak bedzie tak stalo na
            strazy przy wejsciu Twego domu. Chyba, ze odczuwasz taka potrzebe. A
            zwierze mitologiczne mysle, ze tez moze byc, w koncu dzis mitologia
            jest uniwersalna i zrozumiala ogolnie. Moze bylby to calkiem
            interesujacy akcent, zalezy jeszcze od stylistyki domu, dobrze zeby
            calosc sie ogolnie prezentowala spojnie.
      • canada53 Re: zwierze do rzezby 21.08.07, 22:23
        A może bóbr? Wielkością chyba by pasował, zwierzę jak najbardziej miejscowe i
        jakże przyjazne. Z drewnem mu po drodze, sam budować lubi, więc chyba i czyjegoś
        domu dobrze by strzegł.
        • lezbobimbo Re: mistycznosc Bobra 24.08.07, 03:31
          canada53 napisała:
          > A może bóbr? Wielkością chyba by pasował, zwierzę jak najbardziej >miejscowe
          i> jakże przyjazne. Z drewnem mu po drodze, sam budować >lubi, więc chyba i
          czyjegoś> domu dobrze by strzegł.

          Ale bobry sa takie komiczne i wystaja im zeby - malo majestatyczne na straznika
          domu ;) Do tego domy to one sobie zalewaja. Nie wiem, czy to aby symbolicznie
          nie bedzie oznaczac wiecznie zalanej piwnicy?

          Chociaz... czekajta, mialam dziwne spotkanie z bobrem wlasnie! Od tego czasu jp2
          kojarzy mi sie wlasnie z tym zwierzeciem. Opowiedziec?
          • petra11 Re: mistycznosc Bobra 24.08.07, 18:50
            Opowiedz koniecznie, bardzo jestem ciekawa...
      • canada53 Re: zwierze do rzezby 21.08.07, 22:26
        Myślałam też o lisie, ale ostatnio coś nie bardzo dobrze się on kojarzy...
      • petra11 Re: zwierze do rzezby- a moze jelen??? 21.08.07, 22:53
        Przyszlo mi do glowy, ze moglabys zrobic prawdziwe cudo laczac
        wyrzezbiona sylwetke jelenia z porozem z jakis galezi czy cos w tym
        stylu. Napracowalabys sie przy tym, ale moze bylby fajny efekt.
        Jelen jest majestatyczny, na pewno nie jest bezbronny, a przy tym
        uwazany za magiczne zwierze. Cos o nim:
        www.lomza.friko.pl/ciekawostki/jelen_1.htm
        Nie wiem tylko, czy te Twoje zwierzaki wytrzymaja probe wiatru...
    • lezbobimbo Re: Zwierzęta mocy 21.08.07, 04:01
      po.prostu.ona napisała:

      > W moich spacerach po bulwarach spotykam często łabędzie. Kiedyś jeden
      zastąpił> mi drogę i wykonał przede mną rodzaj tańca :-)

      Fantastyczne przezycie! :)

      > Widok łabędzia w locie mocno porusza moje serce. To oczywiście piękny ptak i>
      zachwyt nim jest rzeczą normalną,

      Sluchaj serca w takich wlasnie instynktownych sprawach :) Takie zwierze, które
      Cie porusza, daje Tobie wlasnie pozytywna energie - to wlasnie Twe zwierze mocy.
      Ja na przyklad za labedziami nie przepadam, ale podziwiam za to pawie - i dwa
      razy mi sie ukazaly wizje pawia jako przewodnika w regresjach . Ale nawet pawie
      nie ruszaja tak mego serca jak czynia to jaskólki. Dla kazdego cos innego :)

      >ale czuję jakby jego widok dotykał we mnie> jakiejś głęboko ukrytej >struny.>
      Czy może to mieć coś wspólnego ze zwierzętami mocy?

      Mysle i czuje, ze to jak najbardziej moze byc Twoje zwierze mocy! Zwlaszcza gdy
      takie dzikie zwierze wykonuje na Twa czesc taniec i dotyka Twych strun :)
    • lezbobimbo Wyczuwanie energii przez zwierzeta 21.08.07, 05:44
      Zwierzeta tysiace razy lepiej niz ludzie wyczuwaja zjawiska i energie na tyle
      subtelne, ze nierozpoznawalne dla wielu ludzi w dzisiejszych czasach.

      Koty i owady wyczuwaja i lubia energie negatywna dla czlowieka.
      Koty potrafia te energie wyciagac, neutralizowac, a przy okazji rozgrzewac ludzi
      na których leza oraz nawet masowac ich lapkami :)
      Owady za to lubia zakladac gniazda i domki na skrzyzowaniach cieków wodnych -
      takie wiec pajaki, osy czy mrówki moga stac sie naszymi drogowskazami - nie
      trzeba sie ich bac, ale warto je obserwowac.
      Mozna obserwowac tez koty, n.p. wpuszczajac je do pustego mieszkania przed
      wprowadzeniem. Miejsca na których ulozy sie kot, mozna spozytkowac na
      przechowalnie n.p. ksiazek, ale nie na sypialnie lub spizarnie.

      Z kolei psy i ptaki uwielbiaja energie pozytywna dla czlowieka. Psy dodatkowo
      nie lubia energii negatywnej i boja sie jej, usiluja tez obronic lub ostrzec
      ludzi przed nia - szczekajac, wyjac lub uciekajac.
      Dlatego tradycyjnie koty towarzysza okultystom i energetykom, zas psy
      tradycyjnie sprawdzaja sie jako straznicy.
      Z kolei ptaki zakladaja zazwyczaj gniazda na miejscach emanujacych energia jak
      najbardziej dobroczynna energie dla czlowieka. Dlatego n.p. w Polsce gniazdo
      bociana to wrecz blogoslawienstwo dla domu, przy którym sie znajduje. Warto
      obserwowac ptaki, bo sa one jeszcze bardziej wrazliwe niz psy - n.p. golebie
      potrafia umrzec z przerazenia. Slyszeliscie tez moze o starej tradycji trzymania
      kanarków w kopalniach, aby wyczuwaly gaz (biedne ptaszki).

      Koty, psy, ptaki i inne zaprzyjaznione zwierzeta potrafia tez wyczuwac choroby i
      ataki chorób nekajacych ludzi - czesto samo takie ostrzezenie przez zwierzeta
      potrafi zniwelowac lub zlagodzic atak.
      Zwierzeta dzikie i domowe wyczuwaja tez zblizajace sie kataklizmy - trzesienia
      ziemi, pozary, powodzie, nawet toniecie statku (przyslowiowe juz szczury). Przed
      tsunami w Azji dzikie zwierzeta az po slonie uciekly jak najdalej mogly w góry i
      inne bezpieczne miejsca.
      W feng shui udomowione zwierzeta sa pozytywnymi rozrusznikami energii (ozywiaja
      caly dom i napelniaja go radoscia, a zywe rybki to wrecz symbol bogactwa).
      Oczywiscie zwierzeta maja sie poruszac jak najbardziej swobodnie bo trzymanie
      zwierzat na uwiezi, n.p. ptaków w klatkach czyni je nieszczesliwymi, co przynosi
      skutek zupelnie odmienny od zamierzonego.

      Zwierzeta pelne mocy i wyczuwajace moce moga nam pomagac, chronic nas , byc
      najlepszymi przyjaciólmi i przewodnikami. Oprócz swoich zalet wyciagania z nas
      negatywnych energii itp. najpiekniejsze co nam daja to równiez towarzystwo i
      milosc. Symbioza ze zwierzetami jest po prostu bezcenna, o czym wiedza od dawna
      czarownice i szamanowie calego swiata.
      • coill Re: Wyczuwanie energii przez zwierzeta 21.08.07, 13:21
        a moze byc gołąb co sobie ukochał twoje okno na poranne siesty? hahaha
        • lezbobimbo Re: Wyczuwanie energii przez zwierzeta 21.08.07, 14:40
          coill napisała:
          > a moze byc gołąb co sobie ukochał twoje okno na poranne siesty?

          Znaczy, ze masz dobre okno! Odpedzaj lobuza kolcami ;>
          • coill Re: Wyczuwanie energii przez zwierzeta 21.08.07, 18:43
            haha ale ja go lubie(Wcale nie nabrudzil!):)
        • neptus Re: Wyczuwanie energii przez zwierzeta 22.08.07, 11:00
          Gołąb nie moze być Zwierzęciem Mocy ani Przewodnikiem. Może być
          posłańcem, pośrednikiem, "listonoszem" i niczym więcej.

          Zwierze mocy to groźne, niebezpieczne dzikie zwierzę, które może Cie
          pokonać ale kiedy stanie się Twoim Zwierzęciem Mocy (zawsze z dużych
          liter), będzie Cię chronić.

          Łabędź nadaje się do tej roli jak najbardziej. To duże, silne,
          waleczne i niebezpieczne ptaszysko. Ceremonialne spotkanie, jakie
          opisała Po.Prostu.Ona można uznać za spotkanie ze Zwierzęciem Mocy.
          Po.Prostu.Ona - jeśli znajdziesz na swojej drodze pióro łabędzia,
          weź je. Bedzie Twoim amuletem, który w razie potrzeby stanie się
          Twoim pomocnikiem i obrońcą, Łabędziem. O tym łąbedziu pisz zawsze
          dużą literą, bo to nie jest zwykły ptak. To jest Łabędź, istota
          magiczna, kto zgodziła się Ci służyć pomocą. Nie wzywaj go bez
          ważnej potrzeby i traktuj z należytym szacunkiem.
          • petra11 Re: Wyczuwanie energii przez zwierzeta 22.08.07, 22:51
            A czy masz jakis zdanie na temat, jak korzystac z pomocy Zwierzecia
            Mocy na codzien? Napisalas :"Nie wzywaj go bez zadnej przyczyny". To
            zdanie mnie zastanawia, bo mowi o swiadomym korzystaniu z pomocy
            tego zwierzecia.
            • neptus Re: Wyczuwanie energii przez zwierzeta 23.08.07, 21:48
              Tak, oczywiście, że świadomie. Napisałam "bez ważnej przyczyny".
              Kiedy będziesz w potrzebie, w niebezpieczeństwie albo w innych
              tarapatach możesz go wezwać na pomoc. Ale nie nadużywaj tego dla
              głupstw. Pióro możesz traktowac jako amulet, nosić przy sobie.
              Kiedy np. odprawiasz jakies magiczne rytuały, ono zapewni Ci
              dodatkową ochronę. Ale to musi byc pióro (lub inny przedmiot
              symbolizujący łąbędzia), które samo pojawi się na Twojej drodze tak,
              że uznasz je za amulet. Traktuj je też odpowiednio, jakby to był
              Łabędź w zmienionej postaci.
              Param się trochę szamaństwem, choć nietypowo. Zostałam zaproszona do
              innego Świata i sporo udało mi się już dokonać w trakcie moich
              wypraw, a jednak wciąż nie mam swojego Zwierzęcia Mocy. Wiem o nich
              tylko tyle, co wyczytałam w książkach.
              • petra11 Re: Wyczuwanie energii przez zwierzeta 24.08.07, 21:24
                Neptus,nie jestem ta osoba od labedzia. Jednak chetnie
                porozmawialabym z Toba, jesli masz ochote. Wolalabym jednak napisac
                do Ciebie maila. Jesli nie masz nic przeciwko, prosze napisz mi
                tutaj.
                • neptus Re: Wyczuwanie energii przez zwierzeta 26.08.07, 02:29
                  Oczywiście, możesz napisać.
                  • petra11 Re: Wyczuwanie energii przez zwierzeta 29.08.07, 19:25
                    Dziekuje. Poki co nie odzywam sie, bo mam metlik w glowie.
                    Chyba raczej najpierw sama to sobie poukladam, a pomyslalam o Tobie,
                    bo jestes niezwykla i budzisz zaufanie. I mysle, ze masz wiedze na
                    temat , ktory mnie interesuje.
                    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.
                    • neptus Re: Wyczuwanie energii przez zwierzeta 29.08.07, 22:25
                      Dzięki za pochlebstwa. Przyjmuję. Każdy człowiek jest niezwykły i
                      niepowtarzalny, więc i ja też myślę, że jestem taka.:) Za zaufanie
                      dziekuję, ale czy w potrzebnej Ci sprawie mam wiedzę, okaże się, gdy
                      dowiem się, o co chodzi. Nie na wszystkim się znam.
    • petra11 Jaguar 23.08.07, 18:28
      Polecam wszystkim film pod tym tytulem. To zabawna komedia
      francuska, a przy okazji porusza wlasnie temat zwierzecia mocy i
      naprawde przyjemnie sie oglada, a przy okazji mozna na jego
      podstawie lepiej zrozumiec temat, ktory tu poruszamy. Mysle, ze film
      ten jest dostepny w kazdej wypozyczalni.
      • neptus Re: Jaguar 23.08.07, 21:51
        Poszukam tego filmu.
        Ja ze swojej strony polecam książkę "Szaman naszych czasów" Margaret
        Ashe i oczywiście, wszystkie książki Castanedy.
    • iokepine Re: Zwierzęta mocy 30.08.07, 21:06
      po.prostu.ona napisała:

      > {łabędź} wobec nikogo innego nie zachował się w ten sposób.
      > Gdy ruszyłam do przodu, zwyczajnie mnie przepuścił i sobie poszedł.
      > Widok łabędzia w locie mocno porusza moje serce. To oczywiście piękny ptak i
      > zachwyt nim jest rzeczą normalną, ale czuję jakby jego widok dotykał we mnie
      > jakiejś głęboko ukrytej struny.
      > Czy może to mieć coś wspólnego ze zwierzętami mocy?

      Może :)

      Mi regularnie konie robią takie akcje, a koń to jedno z moich podstawowych
      zwierząt mocy. Zywię do nich podobne uczucia, jak Ty do łabędzi. Często kupuję
      sobie buty, które są podejrzanie podobnie do kopyt :D
    • iokepine Re: Zwierzęta mocy: fajna książka 30.08.07, 21:11
      Polecam "Zwierzęta symboliczne i mityczne" J. C. Coopera, wydawnictwo Rebis, 1998

      Dla wielbicielek i wielbicieli mitologii, magii i zwierząt to łakomy kąsek :)
      • lezbobimbo Re: Zwierzęta mocy: fajna książka 31.08.07, 15:39
        iokepine napisała:
        > Polecam "Zwierzęta symboliczne i mityczne" J. C. Coopera,
        wydawnictwo Rebis, 1998
        > Dla wielbicielek i wielbicieli mitologii, magii i zwierząt to
        łakomy kąsek :)

        Dzieki za polecenie! Uwielbiam zwierza i mitologie wiec Musze To
        Miec :)))))
        • iokepine Re: Zwierzęta mocy: fajna książka 01.09.07, 09:49
          :)
          • riobraavo Re: Zwierzęta mocy: fajna książka 02.09.07, 11:05
            W jaki sposób można odnaleź swoje zwierzę mocy lub wyszukać je dla
            kogoś?
            • neptus Re: Zwierzęta mocy: fajna książka 02.09.07, 13:11
              Kiedy osiągniesz odpowiedni stan umysłu i jeśli będziesz go wówczas
              potrzebować, pojawi się samo. Albo nie pojawi się wcale.
              • neptus Re: Zwierzęta mocy: fajna książka 02.09.07, 13:12
                Zwierzęcia Mocy się nie wybiera. To ono wybiera.
                • petra11 Re: Zwierzęta mocy: fajna książka 02.09.07, 13:51
                  neptus napisała:

                  > Zwierzęcia Mocy się nie wybiera. To ono wybiera.

                  To bardzo wazne, co Neptus napisala. Czasem tak dziwnie sie sklada,
                  ze ktos nie szuka swojego zwierzecia mocy, a ono samo z jakiegos
                  powodu go znajduje, a ktos inny bardzo pragnie je znalezc i ono sie
                  nie objawia. Moze wlasnie dlatego, ze tak bardzo chce? Moze czasem
                  nasze oczekiwania blokuja nas w odkryciu zwierzecia mocy?
                  • neptus Re: Zwierzęta mocy: fajna książka 02.09.07, 18:13
                    Zgadza się. Kiedy szukamy, kieruje nami zwykle ego, bo "chcemy mieć".
                    Po.Prostu.Ona spotkałą swojego łąbędzia. Czy on jest faktycznie jej
                    Zwierzęciem Mocy, tylko ona sama to może wiedzieć. To się wie. Ja
                    myślę, że jest.
                    W szamaniźmie Zwierzę Mocy to poważna sprawa. Często trzeba stoczyć
                    z nim najpierw walkę na śmierć i życie. To nie jest zabawny
                    sympatyczny gadżet do zawieszenia jako amulet. Magia to w ogóle jest
                    bardzo poważna i niebezpieczna rzecz. Jesli ktoś sie zajmuje
                    wyłącznie prostymi "babskimi czarami", Zwierzę Mocy nie jest dla
                    niego i raczej go nie spotka. To jest pomocnik wojownika.
                    • petra11 Re: Zwierzęta mocy: fajna książka 02.09.07, 19:07
                      Zalozycielka tego watku jednak nie stoczyla walki z labedziem.
                      Choc tez mi sie zdaje , ze to jej zwierze mocy.
                      Ciekawi mnie ten watek, bo mi sie zdaje, ze mam zwierze mocy, choc
                      samo przyszlo. Jednak nie umiem go przyzywac czy w ogole korzystac z
                      jego mocy, bo nie wiem jak to funkcjonuje i w jakich sytuacjach
                      mogloby mi pomoc. Nawet nie wiem, co mam o tym wszystkim myslec.
                      W tym filmie "Jaguar", ktory tu polecalam, jest ten temat pokazany
                      poprzez zderzenie naszej cywilizacji z szamanizmem. Pewien szaman
                      wierzy, ze ktos chce mu ukrasc dusze, przebywa wtedy we Francji i
                      zapada na chorobe, ktora uniemozliwia mu powrot do swego plemienia.
                      Odprawia czary nad pewnym Francuzem, do ktorego czuje intuicyjne
                      zaufanie (Francuz jest uspiony wiec o tym nie wie)i przekazuje mu
                      krysztaly gorskie naladowane jego moca. Nastepnie Francuz ten ma
                      znalezc jego dusze i stoczyc walke z czlowiekiem, ktory mu ja
                      ukradl.
                      Komedia polega na tym, ze Francuz nie wierzy w takie bujdy i jest
                      pelen cynizmu i nawet nie ma na to ochoty. Jednak jest scigany przez
                      ludzi, ktorym jest dluzny mase pieniedzy wiec zgadza sie (obludnie)
                      pomoc szamanowi i pojechac do jego plemienia. Nie martwcie sie, nie
                      opowiedzialam Wam calego filmu, a jedynie ogolnie jak sie film
                      zaczyna. Zreszta swietnie sie oglada i jest to taki film dla calej
                      rodziny.
                      • po.prostu.ona Bardzo dziękuję za wypowiedzi i odpowiedzi :-) 03.09.07, 20:12
                        Rzeczywiście, nie przyszłoby mi do głowy wyzywać na pojedynek
                        łabędzia. Ten, którego spotkałam, sięgał mi głową do pasa. Przynam
                        szczerze, jego taniec budził respekt. Nie chciałabym być obiektem
                        ataku takiego ptaka - przypuszczam, że nie byłabym w stanie się
                        obronić.
                        Wybiorę się na poszukiwanie pióra. Jeśli uda mi się je znaleźć -
                        uznam to za znak.
                        Książki też postaram się zdobyć.
                        Jeszcze raz bardzo dziękuję.
                        Co do innych zwierząt - mam dwa koty i psa.
                        Im warto by poświęcić osobny wątek, co pewnie zrobię.
                        • neptus Re: Bardzo dziękuję za wypowiedzi i odpowiedzi :- 03.09.07, 20:38
                          Zwierzętom zawsze warto poświęcić wątek. Szczególnie tak magicznemu
                          stworzeniu, jak kot. ;)
                          Nikt Ci nie każe walczyć z Łabędziem. Nie wystraszyłaś się go i
                          przeszłaś, a on Ci ustąpił, poddał się Twojej woli. Łabędź jest
                          duzym, niebezpiecznym ptakiem. Kiedy broni młodych, może nieźle
                          poturbować człowieka. Masz dobrego opiekuna.
                          W życiu takie walki rzadko się stacza. Natomiast w podróżach
                          szamańskich to jest częsta droga do pozyskania zwierzęcia mocy.
                          Podobno najlepiej, kiedy szamana taki zwierz całkiem pożre. Wtedy
                          stają się jednym ciałem. :) Znając realistyczność szamańskich
                          podróży, mogę sobie wyobrazić te wrażenia!! =8-o
                          Nie mam własnego Zwierzęcia Mocy ale mam wsparcie doprawdy
                          niesamowitych i wspaniałych istot. Nigdy nie miałam żadnego
                          zwierzęcia. Zawsze tylko mieszkałam ze zwierzętami i przyjaźniłam
                          się z nimi. To bardziej one mnie mają. ;) Może po prostu nie
                          potrzebuję rozkazywać żadnemu zwierzakowi?
                          I jeszcze - to nie musi byc pióro, To może być dowolny przedmiot,
                          który pojawi się przed Tobą i skojarzysz go z Łabędziem. Nie szukaj
                          specjalnie, on sam Cię znajdzie.
                        • petra11 Re: Bardzo dziękuję za wypowiedzi i odpowiedzi :- 03.09.07, 21:11
                          po.prostu.ona napisała:
                          > Co do innych zwierząt - mam dwa koty i psa.
                          > Im warto by poświęcić osobny wątek, co pewnie zrobię.

                          O kotach i psach jest zaraz na poczatku, tylko jakos malo osob ten
                          temat kontynuowalo i tak sie to tutaj zagubilo.
                          Jak cos napiszesz, chetnie poczytam.
                          Pozdrawiam.
    • pani.jazz Re: Zwierzęta mocy - Kruki 04.09.07, 01:00
      Ha, ciekawe wiec, czy i mnie przydarzylo sie spotkanie ze Zwierzeciem Mocy...
      Wracalam kiedys znad Czarnego Stawu Gasiennicowego po dwugodzinnej ulewie spedzonej w Murowancu. Wokol mnie mgla, z ktorej tylko gdzieniegdzie, po niedaleki horyzont wylanialy sie szczyty pobliskich gor. Widocznosc sciezki nie wieksza niz na piec krokow w kazda strone. Po moich bokach, tak blisko, ze moglabym im spojrzec w oczy, lataly dwa kruki. Podlatywaly kilka krokow na przod i czekaly, az sie do nich zblize, znowu odlatywaly, czekaly... Prowadzily mnie do najpiekniejszego widoku, jaki mialam w swoim zyciu mozliwosc zobaczyc. Wyszlismy (kruki i ja) na przelecz, wokol ktorej chmury sie rozgescily i przed moimi oczami, w dole, rozpostarl sie widok wspanialego, poruszajacego zachodzacego Slonca nad zakopianskim, poburzowym, gestym niebem. Chmury falowaly, rozpraszajac swiatlo na setki cieplych odcieni, blyskala zlotem woda z zalewu; wokol, na gorze, absolutna cisza, skaliste wierzcholki i dwa bezszelestne kruki. Stalismy tak, zapatrzeni, zastygli w uniesieniu. Nigdy nie zdolalabym nasycic oczu tym widokiem, ale pamietam go na zawsze. Pozniej jeszcze, w dalszej drodze, ptaki prowadzily mnie ku bezpiecznemu towarzystwu przyjaciolki, po czym odlecialy.
      To tak niezwykle miejsce w mojej pamieci, ze ilekroc potrzebuje, zachodze tam, by zaczerpnac nieco dobroczynnej energii czystego zachwytu. Zawsze pamietam przy tym o dwoch jego kruczych straznikach. Te potezne ptaki pojawiaja mi sie zreszta regulanie, co roku, w czasie wakacji. Zazwyczaj nikt poza mna nie zwraca na nie uwagi. Zastanawiam sie, czy to moje Zwierzeta Mocy daja mi znak, ze sa obok, ze trwaja na strazy. Zastanawiam sie tym bardziej, ze mialam kiedys doczynienia z bardzo niedobrym czlowiekiem, ktory nazwal sie ich imieniem. I, o ile starcie z nim wiele mnie nauczylo, i na pewno nie bylam po nim taka sama, to pozostawilo niezatarty slad w mojej pamieci i skojarzeniach. Nie mam pelnego zaufania do krukow. Mysle teraz, ze moze powinnam to zmienic. Moze czlowiek-kruk byl jakas emanacja mojego Zwierzecia Mocy, z ktora mialam sie zmierzyc? Czyms, co mialo mi pokazac jego sile i potege? Co o tym myslicie?

      Pozdrawiam,
      pani.jazz
      • lezbobimbo Re: Zwierzęta mocy - Kruki 04.09.07, 01:08
        pani.jazz napisała:
        > Ha, ciekawe wiec, czy i mnie przydarzylo sie spotkanie ze Zwierzeciem >Mocy...

        Przepiekne mialas przezycie!
        A te kruki jak niemal zywcem z mitologii nordyckiej - Hugin i Munin (Pamiec i
        Mysl) czyli kruki Odyna, które codziennie oblatywaly cala niemal ziemie, aby
        potem Odynowi o niej naplotkowac...
        :-)

      • angelbell Re: Zwierzęta mocy - Kruki 04.09.07, 10:49
        pani.jazz napisała:
        >. Moze czlowiek-kruk byl
        > jakas emanacja mojego Zwierzecia Mocy, z ktora mialam sie
        zmierzyc? Czyms, co mialo
        > mi pokazac jego sile i potege? Co o tym myslicie?
        W życiu jak wiadomo nie ma przypadków, wszystko ma swój sens choć
        my z reguły widzimy tenże sens później.Sądzę, że Kruk jest jednym z
        Twoich Zwierząt Mocy.Piękny ptak dla silnych i odważnych ludzi,
        groźny dla lękliwych.Uważa się go za posłańca śmierci, mniemam, że
        niesłusznie, choć uznawałabym go za pośrednika między dwoma
        światami.Jako, że śmierć w znaczeniu zaprzestania istnienia nie
        występuje, to i kruk nie powinien być w to zamieszany.Bardziej
        pasuje mi ustanowienie go symbolem mądrości i przewodnikiem do
        świata dusz (niektórzy szamani oddawali się pod opiekę kruka i
        korzystali z niego właśnie jako z przewodnika do świata duchów i z
        powrotem-o, podoba mi się to "z powrotem").Człowiek-kruk na pewno
        był emanacją Twojego Zwierzęcia Mocy-tyle, że pozwoliłabym nie do
        końca zgodzić się z resztą Twojej wypowiedzi.On miał Ci pokazać
        TWOJĄ potęgę, nie swoją.Przyszedł, żeby Cię uczyć jak sobie poradzić
        z takimi przeciwnościami , jakie przyniósł ze sobą.Przyszedł jak
        mistrz, który szkoli swego ucznia w prawdziwym świecie słusznie
        mniemając, że nauka teoretyczna sprawia, iż zakładamy, żeśmy się
        czegoś nauczyli, a dopiero doświadczenie DAJE NAM WIEDZĘ, ŻE UMIEMY
        I PEWNOŚĆ.Ty już wiesz co w tej kwestii potrafisz i za to podziękuj
        swemu mistrzowi.A że już nigdy nie będziesz taka sama jak byłaś
        zanim go poznałaś? Cóż, inicjacje właśnie to do siebie mają, on
        przeprowadził Cię z jednego świata do drugiego, czyli spełnił swoją
        rolę.Polecam Ci (o ile się już nie zetknęłaś) książkę Caroline
        Myss "Życie jako Święty Kontrakt"-uważam ją za dobrą i
        mądrą.Pozdrawiaj swoje piękne i silne kruki, poznaj je dobrze, ich
        życie , zwyczaje, cechy.Mogą Cię niejednym zaskoczyć.Pokochaj je tak
        jak One pokochały Ciebie.A swoją drogą zauważyłaś ile razy kruk i
        czarny kot występuje w pobliżu maga, czarownicy...(pomijając
        intencje autorów takich obrazków)? Coś w tym jest głębszego, uważam,
        że oba te zwierzęta są jakby strażnikami granicy dwóch światów, a
        zarazem przewodnikami i inkarnacjami wysoko rozwiniętych dusz
        zwierzęcych, niemal ludzkich.I zastanawiam się często kto tu kogo
        uczy... . W chwili kiedy to piszę, koło laptopa siedzi moja piękna
        czarna kocia dama, miniatura jednego z dwóch moich Zwierząt
        Mocy.Zapytana co sądzi na temat kruka, otarła się pyszczkiem o
        monitor, mrukneła i zwinęła się w kłębek.Jak sądzę, popiera;).Wiesz,
        jeszcze coś Ci powiem.Mam nie dokończony od ponad roku obraz.na nim
        na granicy światła i cienia siedzi kobieta, przy niej anioły i
        kruk...chyba skończę ten obraz wreszcie- dziękuję Ci za ten post,
        dał mi kopa pozytywnego.Pozdrawia Cię serdecznie siostra czarnej
        Pantery i Wilka:)
        Aha- jeden z moich najważniejszych w życiu nauczycieli postawił mnie
        na granicy życia i śmierci."Powinnam" nienawidzieć a tak naprawdę
        zawdzięczam mu najważniejszą inicjację w życiu, najważniejszy wybór
        i najpiękniejsze przeżycie, z którym niczego nie da się tu
        porównać.Moja wdzięczność nie ma granic.Być przez moment panią swego
        istnienia nie podlegając żadnym ograniczeniom, nie będąc ani tu ani
        tam i wszędzie zarazem, mogąc wszystko i mając zgodę na
        wszystko...nie ma na to słów, więc się już nie rozpisuję.Nie wiem
        czy powinnam Ci życzyć wielkich Nauczycieli, cokolwiek to miałoby
        znaczyć...życzę Ci Ważnych Nauczycieli, dokładnie takich jakich
        potrzebujesz, żeby rozpoznać własną Moc i używać jej z
        radością.Pozdrawiam Twojego Kruka-ptaka:)
        • pani.jazz Re: Zwierzęta mocy - Kruki 04.09.07, 11:35
          Angelbell, dzieki :). Bardzo madry tekst, sporo mi wyjasnilas. I masz racje, czlowiek-kruk mial mi pokazac moja sile, choc dawniej upatrywalam w tych wydarzeniach swojej slabosci. Chyba rzeczywiscie czas spojrzec na Kruki ufniejszym okiem (bo nie moge powiedziec, bym ich nie pozdrawiala - zawsze mnie fascynowaly, ale z dystansu, z pewna obawa).

          Mam nadzieje, ze obraz uda sie dokonczyc jak najpiekniej - i ze nam go potem pokazesz. :)

          Pozdrawiam Cie serdecznie,
          pani.jazz
          • angelbell Re: Zwierzęta mocy - Kruki 04.09.07, 16:55
            Świadomość własnych słabości, ich istnienia i ich granic oraz
            doświadczenie ich pokonania jest właśnie zarazem doświadczeniem
            Mocy.Popatrz jakie to ciekawe, że drugi człowiek wyrządzając nam
            zamierzone zło, wyświadcza często zupełnie niezamierzone przez
            siebie dobro.Oczywiście nie jest to pochwała na cześć złoczyńców
            tylko względność pojęcia zła i dobra- jeśli owoc jest dobry to i
            drzewo, które go wydało nie może być uznane za złe.Jeśli skutkiem
            trudnych doświadczeń jest dobro to to jest jedyne co trzeba, należy
            i warto pamiętać.Często taka jest właśnie podróż do krainy mądrości
            (mądrość=wiedza teoretyczna+doświadczenie), że trzeba po drodze
            zapłacić za bilet, lecz skutkiem tego ląduje się w pięknym miejscu i
            wtedy nie warto myśleć już o cenie biletu bo była ona zaakceptowana
            przed rozpoczęciem podróży.Staram się już dziś nie patrzeć na to czy
            ktoś chciał czy nie chciał dla mnie źle a raczej na to,w co ja to
            zamieniłam.Błogosławieni ci, którzy w życiu leczą nas z naszych
            nałogów (które nam nader często wydają się takie szlachetne)choć
            lekarstwo czasem trochę szczypie.Kiedy mamy nadpodaż jakiejś cechy
            co zaburza wewnętrzną harmonię i wykrzywia, zniekształca nam
            wymienne relacje z otoczeniem, zawsze zjawi się ktoś, kto ma na tę
            naszą cechę nieograniczony i nienasycony popyt.I szybko nam objaśnia
            swoim postępowaniem jakaż to szlachetność w nas gościła.I tak jest
            dopóki nie nastąpi bankructwo tego przedsięwzięcia a my sami nie
            zapanujemy nad własnym bałaganem wewnętrznym.Taki nauczyciel cenny
            jest,czasem pełni rolę "szczepionki", a w zasadzie chorujemy zawsze
            sami i na własne życzenie i uzdrawiamy się sami kiedy tego
            zapragniemy.Przeżyta "choroba" zaś daje nam doświadczenie własnej
            siły i wiedzę "medyczną" oraz poczucie nowego ładu wewnętrznego, bez
            którego nie byłoby uzdrowienia.Jesli Cię z czegoś wyleczono,
            prawdopodobnie zachorujesz na to ponownie, jeśli zaś uzdrowisz się
            sama to albo nigdy już na to nie zapadniesz, albo będzie reakcja
            przy pierwszych symptomach.W takim znaczeniu trudne przejścia mają
            swoją wartość i sens.To dotyczyło kruka-człowieka.A teraz jeszcze o
            kruku-ptaku.Kruk, zwiastun mrocznych spraw, tych których się boimy,
            które egzystują poza zasięgiem naszego wzroku, poza naszą władzą i
            kontrolą...tak widzi się na ogół kruka.W każdym z nas jest światło i
            mrok (kwestia proporcji).Mrok nie jest zły, jest brakiem światła,
            strefą, w której nasze zmysły nas zawodzą, mrok jest naszym lękiem,
            naszą terra incognita, różne stworki mogą tę strefę
            zamieszkiwać.Wolimy nie wiedzieć, że mamy strefę cienia a kruk nam o
            tym przypomina.Twój kruk mówi: spójrz na swój cień, wejrzyj w niego,
            nie bój się go, weź latarnię i wyrusz na poszukiwanie, oświetlaj
            mroczne zakątki i wyciągaj z nich czarne diamenty, które by
            zabłysnąć potrzebują światła, czarne mądre koty śpiące i leniwe,
            czarne konie gotowe do przeskakiwania najwyższych przeszkód kiedy
            ktoś na nie postawi w zawodach... kto wie jeszcze co tam znajdziesz,
            ale i Ty się nie dowiesz jeśli się nie odważysz.Kruk jest także
            przewodnikiem, także Twoim... . Kruk-człowiek pokazał Ci Twój mrok,
            Kruk-ptak pomoże go rozumieć i rozjaśniać, wszak mrok jest mrokiem
            dopóki w tym miejscu nie pojawi się światło.Ehh, coś mam dziś dzień
            grafomański, sorry. A obraz skończę i pokażę, tylko się leciutko od
            pracoholicznych praktyk wyluzuję:)
            • neptus Re: Zwierzęta mocy - Kruki 04.09.07, 20:51
              Piękny wykład, Angelbell. :) Często spotyka nas w życiu coś, co
              wydaje nam się katastrofą, a potem się okazuje, że było naszym
              sukcesem. Każde doświadczenie jest cenne dla naszego rozwoju, jeśli
              potrafimy z niego skorzystać.

              Czarne ptaszyska, zwłąszcza padlinożerne źle się kojarzą. Widywano
              je w stadach, z daleka, rozszarpujące zwłoki na polach bitewnych,
              uznano je więc za ptaki złowróżbne. A jednak Kruk często towarzyszył
              magom i czarownicom trzymającym sie z dala od cienia. To
              czyściciele, często chroniący ludzi przed zarazą. Czy ktoś uważa za
              złowróżbne zwierzę mrówkę albo skarabeusza?

              Kiedyś, jeszcze w ogólniaku, uratowałam ciężko postrzelonego i
              prawie zamarzniętego gawrona. Dopiero z bliska mogłam się przyjrzeć,
              jaki to jest piękny, mądry i sympatyczny ptak. Kruki też można
              pokochać.

              Pani.Jazz, ja myślę, że słuzy Ci razem para Krukow, a nie jeden
              Kruk. Z ptakami tak bywa. Nie wiem, czy one są Twoimi Zwierzętami
              Mocy, czy Twoimi Przewodnikami. W każdym razie chodząc po górach, na
              pewno dobrze mieć takie chody u Strażników. ;) To, co opisałaś, jest
              przepiękne, poruszające i baaardzo magiczne. A kruki to rzeczywiście
              bardzo mądre, długowieczne ptaki. To jedne z najinteligentniejszych
              ptaków na świecie. I bardzo silne.
              • pani.jazz Re: Zwierzęta mocy - Kruki 04.09.07, 21:47
                Neptusie, Twoja uwaga o dwoch Krukach brzmi bardzo sensownie :). Nie myslalam wczesniej o nich w ten sposob, ale faktycznie, prawie zawsze pokazuje mi sie para. (Nie tylko w gorach zreszta, bo i nad jeziorami je widzialam, a ostatnio jeden latal w okolicach Gdanska, pokrakujac gromko. Odkrakalam mu :)) Bardzo mnie cieszy to, ze wybraly mnie na swoja uczennice. Musze poznac je blizej.

                Czy mozesz wyjasnic na czym polega roznica miedzy Zwierzeciem Mocy a Przewodnikiem? Te dwa terminy zlewaja mi sie z jakiegos powodu w jedno, a jesli sie zastanowic, to chyba nie sa tym samym.
                • neptus Re: Zwierzęta mocy - Kruki 04.09.07, 22:21
                  Zwierzę Mocy udziela ci siły i ochrania cię oraz ostrzega i wspiera
                  w razie niebezpieczeństwa. W Innym Świecie można się w nie wcielić i
                  np. fruwać albo skakać jak ono. Pojawia się na wezwanie, pomaga Ci w
                  trudnościach, służy jako przewodnik i w ogóle zachowuje się jak
                  przyjaciel. Posiadanie swego Zwierzęcia Mocy daje również inne
                  korzyści. Szaman będący w sojuszu ze swym Zwierzęciem Mocy, w życiu
                  codziennym cieszy się lepszym zdrowiem dzięki temu, że
                  jest “wzmocniony". Znalazłszy swe Zwierzę Mocy musisz pamiętać o
                  tym, że umowa jest obustronna. Sojusz ten daje ci ogromne korzyści,
                  ale musisz dać coś w zamian, np. "tańczyć" regularnie swoje zwierzę,
                  zeby podtrzymać harmonie między wami.

                  Przewodnik to postać, która pojawia się i ma tylko jedną funkcję –
                  ma Cię prowadzić, a kiedy wykona swoje zadanie, znika. Przewodnik
                  nie jest Twoim sługą, nie przyjdzie na wezwanie, a w dodatku trzeba
                  go traktować z wielkim szacunkiem, bo moze sie obrazić. One mają też
                  własną pracę do wykonania, podobnie jak Ty masz swoją. Inna sprawa,
                  ze przewodnicy pojawiaja się zwykle jednorazowo, raczej trudno
                  spotkac tego samego Przewodnika ponownie. Prowadzi Cię gdzieś, cos
                  pokaże i jego zadanie się kończy. Przewodnik czasem bywa zwierzęciem
                  ale może być też człowiekiem.


                  • pani.jazz Re: Zwierzęta mocy - Kruki 04.09.07, 22:57
                    Dzieki :). Sprobuje sie skontaktowac z moimi Krukami, bardzo jestem ich ciekawa.
            • pani.jazz Re: Zwierzęta mocy - Kruki 04.09.07, 21:43
              Angelbell, i jeszcze jeden madry tekst :). Dzieki za niego. Zadna to grafomania, duzo ciekawych przemyslen wkladasz w to, co piszesz. Niech to sie przyda wielu ludziom.
      • petra11 Re: Zwierzęta mocy - Kruki 04.09.07, 19:32
        Swietna historia i jak ladnie umiesz opowiadac...Az czyta sie z
        przyjemnoscia Pani Jazz.
    • agrentowy4321 Re: Zwierzęta mocy 06.03.23, 08:11
      Dużo rozmyślam ostatnio o tym
    • irona.sonata Re: Zwierzęta mocy 26.04.23, 20:43
      Elektryzujące i nurtujące

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka