a_iii_ty 25.01.25, 15:05 -Tato, zakochalem sie! -Ach, to wspaniale, dostrugac ci kutasa? -Nie. Dziure w dupie! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wilczamia Re: Tako rzecze Pinokio 25.01.25, 15:49 LOL Jak myslisz, co jest ze mna nie tak, ze mnie z kolei temat homoseksualizmu nie fascynuje? Odpowiedz Link
a_iii_ty Re: Tako rzecze Pinokio 25.01.25, 16:16 Albo jestes 100% homo, albo wyprana 100% z common sense. Mylisz sie myslac, ze mnie fascynuje ten temat. Odpowiedz Link
wilczamia Re: Tako rzecze Pinokio 25.01.25, 16:28 Permanentnie do niego nawiazujesz. Ja nie, bo mam seks homoseksualny w dudzie, w ogole o nim nie mysle, bo mnie w zaden sposob nie dotyczy. W jaki sposob mialabym byc homo, skoro mi sie w calym zyciu ani jedna kobieta nie podobala erotycznie? No moze jeszcze sie spodoba, never say never, ale jak dotad to stety lub niestey nie, wiec sie raczej nie spodziewam. W zwiazku z tym mnie ten temat nie uwiera. A Ciebie to chyba uwiera codziennie... Odpowiedz Link
a_iii_ty Re: Tako rzecze Pinokio 25.01.25, 17:09 Mylisz sie, nie mysle o tym codziennie, i nie czesciej niz o powodach zaburzen mentalnych, do ktorych zaliczam narkotyzowanie sie, alkoholizm, agresywne zachowania, dewocyjne wiary w cuda-niewidy, pragnienie bogactw, itp. itd Mozesz myslec o normalnosci jako o indywidalnym rozumieniu tego fenomenu. Nic mi do tego. Mozna dojsc do absurdu, ze co ludzkie to jest normalne i takie typy jak Hitler czy Stalin dostana laurke za bycie czlowiekiem. Ale w takim przypadku wszelkie nauki o milosci, dobroci, walce o swoja psyche mozna wypierdolic do kosza. I to jest efekt, ktory widzimy dzisiaj. Rupta co chceta, zadnego morale, zadnych zasad zgodnych ze zdrowym rozsadkiem. John Wayne raz powiedzial: Czlowiek powinien miec kod postepowania w zyciu. Tuck Framp. Odpowiedz Link
wilczamia Re: Tako rzecze Pinokio 25.01.25, 18:36 To, co ludzie nazywaja zdrowym rozsadkiem, bywa tez horyzontem ich wlasnych mozliwosci umyslowych, wiec ostroznie. Jest konsensus ws heliocentryzmu. A niedawno uwazano przeciez, ze przeczy "zdrowemu rozsadkowi"... Ja uwazam, ze co jest w przyrodzie, to jest normalne. A homoseksualizm jest w przyrodzie, zidentyfikowano juz 1,5 tys. gatunkow, ktore go praktykuja, pomimo ze w teorii nie powinno to dzialac, skoro na oko "nie pasuje". Czyli cos za jego istnieniem przemawia, co nie do konca rozumiemy. Gdybysmy go, jako gatunek, praktykowali wylacznie w wiezieniech a poza wiezieniami robiliby tak tylko ludzie nieatrakcyjni, latwo by sie mozna bylo zgodzic, ze jego ojcem i matka jest zawsze brak wyboru. Tylko ze ida w to rowniez ludzie (bardzo) atrakcyjni dla drugiej plci. Zgodze sie, ze jest to jakos "nie tak" przestawiona zwrotnica, ale nie zgodze sie, ze mozna ja "odprzestawic" w kazdym przypadku: rozrozniam homoseksualizm i praktyki homoseksualne powodowane czyms innym niz trwale przestawiona zwrotnica. Historia uczy, ze kto sie homoseksualizmu z pasja czepia, ten sam ma z nim problem, ale mozesz oczywiscie byc wyjatkiem. Hitler/Stalin troche sie tu nie lapia na analogie, bo stali sie zrodlem wielkiego cierpienia oraz wrecz smierci wielu ludzi. Homoseksualista nie krzywdzi nikogo ani nikogo nie zabija. Ponadto hitleryzm/stalinizm nie moze byc potomkiem braku moralnosci, ktora wystapila nagle, skoro zawsze ludzie sie masowo wyrzynali, i to nawet pod sztandarem Jezusa, co tez jest szczytem szczytow, jak sie zastanowic. Jedyna roznica, to nowe mozliwosci techniczne w 20 wieku, ktore pozwolily na nowa skale tego wyrzynania sie. Czy to jest normalne? Poniekad tak, jesli sie przyjrzec przyrodzie. Odpowiedz Link
a_iii_ty Re: Tako rzecze Pinokio 25.01.25, 19:08 Ciekawe, niby nie fascynuje cie temat homoseksualizmu, ale gdziekolwiek cos sie pojawi w temacie, jak chocby Pinokio, to wytaczasz ciezkie dziala, ze statystykami i teoriami. Jak to jest z toba? To ze ktos nikogo nie krzywdzi nie znaczy, ze jest ok. Mialem szefa, ktory dlubal w nosie robiac kulki z gluta i pstrykal je w rog pokoju. Nikogo nie krzywdzil. Czy to bylo normalne? Wedlug ciebie tak, bo wszystko co w naturze jest normalne. My oprocz tych 1.5 tysiaca homo zwierzat mamy rozum i poczucie co normalne i co nasz umysl akceptuje. Chcesz powiedziec, ze skoro 1.5 tysiecy sie dyma jak popadnie to daje nam to przepustke do tego samego? Dlaczego nie napadamy innych z glodu i zagryzamy ich jak lwy na sawannie? Wilcza jamo, ty masz obsesje na temat homoseksualizmu, choc sie odzegnujesz od tego. Tuck Framp. Odpowiedz Link
wilczamia Re: Tako rzecze Pinokio 25.01.25, 19:36 Smiala teza, ze ludzie maja rozum Owo "poczucie normalnosci" ma zawsze kontekst, np.kulturowy. Ludzie sie grupuja w celach rozrodczych nie wszedzie tak samo: Mosuo inaczej, Polacy w sredniowieczu inaczej, Polacy w 21 w. inaczej, muzulmanie inaczej itd. Zdaje sie, ze dla Ciebie norma byla monogamia cykliczna. Dla kogos innego norma jest calozyciowa. A Ty sie uparles, ze jedyna dopuszczalna norma ma byc pewien wycinek Twojej praktyki, mianowicie heteroseksualizm. Ktos inny by powiedzial, ze jestes niemoralny, bo za duzo zon miales i forsowalby np. nierozewalnosc wiezow malzenskich (jako korzystna spolecznie na przyklad). Z wyjatkiem czesci co mnie rozwinietych przedstawicieli homo sapiens nikt tego nie robio "jak popadnie" ani ja nic takiego nie postuluje. Przeciwnie - uwazam, ze dzieje sie to wg jakiegos wzorca. Jest jakis mechanizm w przyrodzie, ktory podtrzymuje homoseksualizm w pewnym zakresie (choc to zawsze wybor zdecydowanej mniejszosci), ale nie do konca go rozumiem. Nie widze powodu, zebysmy jako calosc ludzkosci mieli z tym walczyc. Podaj jeden dobry powod. Alez zjadamy innych. Inne gatunki. Czesciwo zjadalismy wlasny na pewnych terytoriach i etapach. Mowi sie, ze ludzina jest niesmaczna, latwiej jest tez zabic mniejsze zwierze, co moglo sie przyczynic do ograniczenia kanibalizmu wsrod ludzi. Lwy zagryzja sie, ale akurat one nie zjadaja, z tego, co wiem, robia to w walce o dominacje i terytorium. Zjadanie przedstawicieli swojego gatunku jest dosc czeste w przyrodzie, ale nie stanowi dominujacego wzorca zdobywania pozywienia. To nie ja zakladam od 20 lat regularnie watki z homoseksualizmem zwiazane, grzmiac nad ta sodoma i gomora... Ja po prostu nie robie ze swojej wlasnej orientacji jedynie slusznego wzorca postepowania. Odpowiedz Link
a_iii_ty Re: Tako rzecze Pinokio 25.01.25, 19:44 orientacji? To zaburzenie, a nie orientacja. Amen. Koncze na tym. Odpowiedz Link
wilczamia Re: Tako rzecze Pinokio 25.01.25, 20:53 Dla mnie to takie samo zaburzenie, jak niebieskie oczy: estetycznie mnie to nie pociaga, ale nie bede walczyc z ludzmi, ktorzy je maja, bo nie sadze, ze sa szkodliwi dla innych Odpowiedz Link
shachar Re: Tako rzecze Pinokio 25.01.25, 19:40 Dodam swoje 2 centy, mnie humoreski Imka nt homo nijak nie skłaniają ku tezie, że Imszczysław jest homo. Natomiast odpowiedzi wilczarni dają mi do myslenia , jako o osobniku zawzięcie zapisanym do ideologii przegranych demokratów. Odpowiedz Link
wilczamia Re: Tako rzecze Pinokio 26.01.25, 16:30 Imczy nigdy nie jedzie po lesbijkach, tak jakos przypadkiem feler widzi zawsze specyficznie w gejach, juz 20 lat. Stad moj sceptycyzm i poczucie, ze jest tu watek osobisty. Raczej podswiadomy. Bo skoro be, to jedno i drugie, nie? Nie jestem przywiazana do ideologii, nie mowiac juz o tym, ze ideologie przegrywaja zawsze tylko tymczasowo, jak u Mrozka w Tangu, dziecko liberalow zostaje konserwatysta. W ogole to Tango mi sie ostatnio przypomnialo w licznych kontekstach, politycznych i osobistych... Jestem natomiast bardzo krytyczna w stosunku do tego, co uwazam, i b. lubie, jak mnie ktos przekona, ze jest inaczej, niz myslalam. W szczegolnosci nie mam nic przeciwko temu, zeby mnie bieg historii przekonal do czegos albo cos skorygowal. Mam inne zdanie o Petersonie niz mialam rok temu i o wielu innych rzeczach. W tym o granicach wolnosci osobistej. Nie z ideologii bierze sie moje stanowisko, tylko z empatii. Zanim uslyszalam slowo "gender", widzialam, jak sie gnoi ludzi za to, ze maja inna orientacje (czy tam dewiacje, jak chcecie - ja nie uzywam tego slowa przy opisywaniu mniejszosci wlasnie dlatego, ze to jest mniejszosc, ktos slabszy ode mnie, a to slowo ma wydzwiek pejoratywny). Widzialam, jak ponosza wrecz fizyczne konsekwencje swojego wyboru, ktory w przypadku czesci z nich nie jest wyborem, w sensie, ze wpierdol dostaja juz np. za sam wyglad czy sposob mowienia. Mam nadzieje, ze nikt nie jest za tym, zeby dostawali wpierdol. Tak ze to, co mysle, nie do konca ma zrodlo w oparach lewackiego uniwersytetu. Ma w postawie etycznej, uwazam to za nieOK, ze ja moge trzymac mezczyzne za reke publicznie, a nawet go calowac, a ktos inny innego mezczyzne nie moze. W zaden sposob nas heterykow (o ile jestesmy nimi faktycznie) to nie krzywdzi, ze inni sie trzymaja czy caluja, uwazam. Dlatego nie kpie z zadnej mniejszosci kiedy jestem na pozycji wiekszosci: ani z Zydow, ani z gejow, ani z niepelnosprawnych... Padlo tu rok temu piekne zdanie (Krisha, za Petersonem), ze prawo powinno byc tak napisane, zeby bronic interesow jednostki, nie grupy. Odonsze wrazenie, ze popieracie dokladnie co innego: interes spoleczenstwa przeciw interesowi jednostki. Odpowiedz Link
a_iii_ty Re: Tako rzecze Pinokio 26.01.25, 17:04 Normalny, hetero facet nigdy nie bedzie potepial lesbijek. Czy to tak trudno zrozumiec dlaczego? Ci co potepiaja je to crypto geje, ktorzy by odsunac od siebie podejrzenia rozlewaja swe niecheci na zwiazki kobiet. Cel jest jeden: ukazywanie siebie jako arbiter normalnosci. Caly czarny zakon sukienkowych gejow tak wlasnie chce byc odbierany. Mam swoje wlasne doswiadczenia z gejami ( w czasie studiow i eksperymentowania) ktore przekonaly mnie ponad wszelka watpliwosc w trzech sprawach: 1. Nie jestem gejem ani nawet bi. 2. Celem zwiazkow gejowych jest masturbacja przy pomocy partnera. To jest obsesja i zwykly nalog. Niczym w gruncie rzeczy nie rozniacy sie od innych nalogow, w tym alkoholizmu. 3. Tzw. milosc facetow to zwykle domalowywanie obrazu, zeby zatuszowac braki. ×××× Uwazam, ze geje maja zwyczajny strach przed kontaktem z kobietami, a ze trzeba jakos upuscic "energii" to szukaja podobnych do siebie. Poza tym, jak sie dokladnie przyjrzec, to seks z facetem jest o wiele latwiejszy, zadna gra wstepna nie jest potrzebna. Przedwczesny wytrysk nie stwarza stresu jak w przypadku kontaktu z kobieta. To wszystko co mam do powiedzenia w temacie. Ty sobie mozesz tworzyc bajki i koloryzowac ten temat do woli. Jednak, nie bedac w okopach w czasie wojny, zabieranie glosu na temat brutalnosci wojen to tylko relacje i opinie z drugiej badz trzeciej reki. Amen i koncze ta dyskusje z progresywnymi/fotelowymi fantastami jak ty. Heil Noel Skum. Odpowiedz Link
wilczamia Re: Tako rzecze Pinokio 26.01.25, 18:29 Znam takich "normalnych hetero" co potepiaja gejow, ale juz les-porno obejrza... Wez daj spokoj. Albo jestes przeciwko calemu zjawisku, skoro optujesz przeciwko calemu zjawisku jako nienaturalnemu nieheteroseksualizmowi, albo przeciw polowie, bo to sie niestety w wersji 50/50 kupy nie trzyma. Ale wtedy jasno poprzyj lesbijstwo i badz przeciw meskiemu homoseksualizmowi. Tylko ciekawe jak Ci sie to logicznie zlozy, ze baby sie nie masturbuja z podobnymi sobie i z leku. Roznimy sie. Nie wartosciuje tego, ale ja nie mam les-doswiadczen i miec nigdy nie bede, za bardzo mnie to cale zycie odrzucalo w kontekscie mnie samej. Gola baba mnie odrzuca i wlasnie na tym polega heteroseksualizm, ze baba Cie odrzuca, a chlop nie lub odwrotnie w przypadku mezczyzn: niczego nie musisz sprawdzac. Spalam w lozku z najblizsza przyjaciolka i ani mi to nie przemknelo przez leb dziwnym trafem. Ty natomiast musiales miec jakis cien pociagu, bylo w Tobie jakies otwarcie vel brak wstretu. Ja bym nawet baby nie pocalowala, sorry. Ale widocznie inni ludzie maja nisko prog i rzna jak leci dla doswiadczen, no to gratulacje w takim razie, ale ja sie ciesze, ze do tego nie naleze, bo mnie to odpycha jak stad na drugi koniec galaktyki. Ale zycze szczerze powodzenia! Natomiast nie narzucam moich obyczajow i wstretu innym. Nie mam nic do bab, ktore robia to z innymi babami, skoro tylko inne baby je pociagaja. Traktuje je identycznie jak gejow: to nie moja liga. Kompletnie nie moje zycie ani sprawa, nikomu krzywdy nie robia. Znam wieloletnie pary homo plci obojga. Akurat wszystkie przypadki to sa wrazliwi i inteligentni ludzie. Nikt mnie nie przekona, ze sie nie kochaja, bo zbyt blisko ich znam. Owszem, to na pewno bywa lek, w dzisiejszych realiach takze ciekawosc i przekonanie, ze tak jest "cool" i nowoczesnie, ale czesciwo jest to tez wstret i to jest ten core homoseksualizmu, ten 1% tego "prawdziwego", tej przestawionej wajchy. Ci ludzie maj prawo zyc, jak Ty, bo tacy sa i nie da sie tego "wyleczyc". Byc moze w Tobie byl lek, ze na jakims etapie eksperymentowales, ale nadal opisujesz tylko swoja indywidualna perspektywe, rozciagajac ja na wszytkich homoseksualistow. Tym sie wlasnie roznimy: ja nie uwazam, ze co moje, to jedyne wlasciwe. Co do latwiejszosci seksu homo nie zamierzam jak kvinna dwie dekady temu bawic sie w publiczna gawedziarke, ale mam na ten temat totalnie, ale to totalnie odmienne zdanie. Powiem krotko: jesli to wymaga staran, uczenia sie, negocjowania wspolnego stanowiska, dyskutowania wrazen i co poprawic: to absolutnie nie jest wlasciwa osoba. I powiem jeszcze wiecej: to jest wlasnie dokladnie masturbacja przy uzyciu drugiego czlowieka, niewazne hetero czy homo. Ja to po prostu wiem, dluzej niz zyje. Jestem tego tak samo pewna, jak tego, ze zyje. Odpowiedz Link