Dodaj do ulubionych

Euro 2012 za łapówki?

24.10.10, 07:51
Spyros Marangos, skarbnik cypryjskiej federacji piłkarskiej, twierdzi: Mam dowody na korupcję w procesie wyboru Polski i Ukrainy na organizatorów mistrzostw Europy w 2012 roku. W grę miała wchodzić kwota jedenastu milionów euro. UEFA stanowczo zaprzecza.
www.sport.pl/euro2012/1,109085,8558334,Euro_2012__Marangos__Korupcja_przy_wyborze_gospodarza.html
W sobotę o rewelacjach Marangosa napisały m.in. niemieckie gazety oraz francuska agencja prasowa AFP.
Według niego, w "sprzedaż" praw do organizacji Euro 2012 zamieszanych było przynajmniej pięciu członków Komitetu Wykonawczego UEFA. Do transakcji miało dojść w jednej z cypryjskich kancelarii prawnych, a w grę wchodziła kwota 11 milionów euro. Marangos ujawnił, że o całej sprawie poinformował władze UEFA już parę miesięcy temu.
Obserwuj wątek
    • liberum_veto Korumpowali tylko Ukraińcy... 29.10.10, 13:55
      To by się mogło zgadzać. Skąd niby "biedniaga" Listkiewicz, ówczesny prezes PZPN, miałby wziąć te 11 mln euro? Co innego jego ukraiński kolega, magnat finansowy Hryhorij Surkis... Dla niego taka kwota nie stanowiłaby większego problemu...
      www.rp.pl/artykul/9210,554105-Oskarzone-Euro-2012.html
      Oskarżone Euro 2012
      Paweł Wilkowicz 25-10-2010
      Cypryjski działacz: – Mam dowody, że Ukraińcy kupowali głosy. Skorumpowanych działaczy Komitetu Wykonawczego miało być co najmniej pięciu.
      Dostali 11 mln euro. Dzięki nim w wyborach gospodarza Euro 2012 Polska i Ukraina pokonały 8:4 Włochów (kandydatury chorwacko-węgierskiej nikt w decydującej turze nie poparł). W kupowanie głosów był rzekomo zaangażowany „wpływowy Cypryjczyk” oraz działacz „który zapisał niechlubną kartę w dziejach piłkarskiej korupcji w Europie Wschodniej”. A dokumenty pozwalające wypłacić te łapówki bez wzbudzania podejrzeń były spisywane w jednej z cypryjskich kancelarii prawnych.

      Taką wersję wielkiego sukcesu futbolu Polski i Ukrainy przekazuje Spyros Marangos, starszy pan z Cypru, który kilkanaście lat działał w tamtejszej federacji, był jej skarbnikiem i członkiem Komitetu Wykonawczego. Od dwóch lat jest poza federacją, ale jak mówi, zdążył zebrać wystarczająco dużo dowodów. Wszystkie są zdeponowane u jego prawnika Neoclisa Neocleousa: dokumenty i zeznania świadków, w tym przynajmniej jednej osoby, która była przy tym, jak dobijano targu. Marangos dowodów na razie nie może pokazać, ale zapewnia, że są bardzo mocne, a jego świadkowie chcą zeznawać. Mówi „Rz”: – Nie zatrzymam się. Pójdę wszędzie gdzie trzeba, bo futbol to moje życie i trzeba go oczyścić.

      UEFA odpowiada stanowczo: – Nie ma podstaw, by wierzyć, że do korupcji doszło – zapewnia sekretarz generalny Gianni Infantino. – To jakaś bzdura – dodaje Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, za którego rządów Polska i Ukraina wywalczyły Euro. Marangos wyjaśnia w rozmowie z „Rz”: – Polscy działacze są w stu procentach czyści, mam do nich szacunek. Nie byli w tę sprawę zamieszani – zapewnia.

      Kto więc korumpował? Cypryjczyk nie zdradzi na razie nazwisk. Ale jego sugestie, nagłośnione przez sobotnią „Sueddeutsche Zeitung”, są czytelne. Jeśli mowa o działaczu z niechlubną korupcyjną kartą w Europie Wschodniej, to wiadomo, że podejrzenia kierują się w stronę Hryhorija Surkisa, bo Dynamo Kijów za jego rządów zostało wyrzucone na rok z europejskich pucharów za skorumpowanie sędziego w Lidze Mistrzów. Surkis był też oskarżany o to, że steruje sędziowaniem w lidze ukraińskiej.
    • liberum_veto "Za 11 milionów euro on by się prędzej powiesił" 06.11.10, 12:56
      Fakt, to jest jakiś argument... smile))
      kryzysowaukraina.blox.pl/2010/10/Korupcja-ws-Euro-2012-Ukraincy-to-bzdura.html
      Korupcja ws. Euro 2012? Ukraińcy: to bzdura!
      Na Ukrainie nikt nie wierzy w doniesienia byłego skarbnika cypryjskiej federacji piłkarskiej, jakoby Polska i Ukraina „kupiły” prawo do organizacji Euro 2012. Nie brakuje jednak teorii spiskowych.
      Większość mediów ukraińskich i opinia publiczna nie przejęły się doniesieniami Spyrosa Marangosa z Cypru, zasiadającego w Komitecie Wykonawczym UEFA, który 18 kwietnia 2007 roku wybrał Polskę i Ukrainę na gospodarzy Euro 2012. Cypryjczyk ma mieć dowody na korupcję w procesie wyboru. Głosy miały kosztować 11 mln euro, a za transakcję mieli być odpowiedzialni Ukraińcy, przede wszystkim oligarcha Hryhorij Surkis, szef Ukraińskiego Związku Piłki Nożnej (UZPN) i właściciel klubu Dynamo Kijów.

      Wicepremier Ukrainy ds. Euro 2012 Borys Kolesnikow powiedział wczoraj, że rewelacje Marangosa to wynik wewnętrznych konfliktów między cypryjskimi działaczami piłkarskimi.
      - Gdyby w tych doniesieniach była choć cząstka prawdy, żadnych mistrzostw Europy by u nas nie było – twardo uciął spekulacje Kolesnikow.

      Tym tropem idą również władze Ukraińskiego Związku Piłki Nożnej, mimo że nie zajęły stanowiska w tej sprawie. Jeden z działaczy powiedział nieoficjalnie dziennikowi „Siegodnia”, że nie ma czego komentować, ponieważ „nie chodzi o Euro 2012, tylko o wewnętrzną walkę w cypryjskim związku piłkarskim”. Według jego słów, działacze UEFA, których oskarża o przekupstwo Marangos, wspierają jego konkurentów w cypryjskim związku piłkarskim.
      Poza tym, według „Siegodnia”, bardzo bogaty szef UZPN Hryhorij Surkis, który był głównym lobbystą na rzecz Polski i Ukrainy, nie wydałby takich pieniędzy. - Za 11 milionów euro on by się prędzej powiesił – miał powiedzieć dziennikowi proszący o zachowanie anonimowości działacz ukraińskiej federacji piłkarskiej.

      Natomiast były minister ds. rodziny, młodzieży i sportu Jurij Pawłenko stwierdził, że rewelacje Marangosa to kolejna prowokacja, mająca na celu pozbawienie Ukrainy i Polski szansy zorganizowania mistrzostw.
      - Kiedy walczyliśmy o miano organizatorów Euro 2012, nasi przeciwnicy przekonywali, że nie jesteśmy zdolni do przeprowadzenia turnieju. Później obwiniano nas, że nie zdążymy z przygotowaniami. Gdy się okazało, że terminy są dotrzymywane i wszystko idzie sprawnie, wymyślono kolejną prowokację – podkreślił Pawłenko.

      Nad Dnieprem można spotkać się także z teorią spiskową, że w ujawnieniu rewelacji Cypryjczyka maczała palce Moskwa, która obawia się wspólnego sukcesu, a także zbliżenia Polski i Ukrainy w 2012 roku. W tę wersję trudno jednak uwierzyć, bowiem szef Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej i członek komitetu wykonawczego UEFA w 2007 roku Wiaczesław Kołoskow stwierdził, że Polska i Ukraina nie miały wówczas godnych rywali. O organizację Euro 2012 walczyły także Węgry i Chorwacja oraz Włochy.
      - Kto i co miał niby kupować? Kiedy wybieraliśmy organizatorów Euro 2012, Ukraina i Polska nie miały żadnej konkurencji – powiedział Kołoskow.

      Nasi wschodni sąsiedzi dziwią się, dlaczego Cypryjczyk oskarża Ukrainę o korupcję, kiedy stosunki między federacjami piłkarskimi obu krajów są bardzo dobre, tak jak relacje polityczne. Zdaniem Ukraińców, ktoś wykorzystał Marangosa, by odebrać czterem polskim i czterem ukraińskim miastom mistrzostwa. Jednak mało kto wyobraża sobie, by wielki futbol nie zawitał do obu krajów w 2012 roku.
      poniedziałek, 25 października 2010, gosporosja
    • liberum_veto CBA bada sprawę... 12.11.10, 20:07
      I bardzo dobrze. Tylko czy CBA posiada uprawnienia na Ukrainę i pana Surkisa?.. wink))
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8580492,CBA_bada_sprawe_przyznania_Polsce_i_Ukrainie_organizacji.html
      CBA bada sprawę przyznania Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012
      PRZEGLĄD PRASY: Centralne Biuro Antykorupcyjne analizuje informacje o przyznaniu Polsce i Ukrainie organizacji ME 2012 za łapówkę i nie wyklucza śledztwa, informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
      Nieoficjalnie wiadomo, że CBA już wcześniej zbierało informacje na ten temat, twierdzi gazeta.
      - O szczegółach naszych działań nie mogę mówić, ale dokładnie weryfikujemy pojawiające się doniesienia, potwierdza szef CBA Paweł Wojtunik.
      Chodzi o twierdzenia byłego działacza cypryjskiej federacji Spyrosa Mangarosa, że ma on dowody na skorumpowanie działaczy UEFA, którzy mieli wziąć 11 mln euro za przyznanie Polsce i Ukrainie ME2012.
      Anonimowy informator, na którego powołuje się "DGP", miał powiedzieć, że prawdziwym motorem był prezes ukraińskiej federacji Hryhorij Surkis. Wiele rzeczy mógł robić za plecami Michała Listkiewicza, który wtedy szefował PZPN.
    • liberum_veto "Ukraińska Prawda": korupcja przy Euro 2012 07.12.10, 19:33
      Opiniotwórczy portal "Ukraińska Prawda" twierdzi, że przy przygotowaniach do Euro 2012 dochodzi do defraudacji środków budżetowych. Dziennikarze przekonują, że większość zakupów usług i towarów odbywa się bez przetargu.
      Możliwość wyboru jednej firmy dla wszystkich projektów związanych z Mistrzostwami ma rządowa Narodowa Agencja do spraw Euro 2012. W związku z tym wartość modernizacji stadionu Olimpijskiego w Kijowie rośnie co kilka miesięcy i niedługo sięgnie wartości budowy jednego z najnowocześniejszych stadionów w Europie - monachijskiej Alianz Areny, czyli 340 milionów euro.
      Narodowa Agencja może wybierać firmy, które biorą udział w inwestycjach zapisanych w państwowym programie przygotowań do Euro 2012, a są tam na przykład zapisane wydatki na infrastrukturę transportową. „Ukraińska Prawda” pisze, że dochodzi do absurdu. W programie jest rozwój charkowskiego metra, w związku z czym bez przetargu kupiono 10 ławek na perony za 630 tysięcy hrywien, czyli 190 tysięcy złotych. Wartość jednej to 19 tysięcy złotych. Efektem jest także to, że doniecka firma Altkom buduje stadion i lotnisko we Lwowie oraz trasę z tego miasta do Krakowca, czyli do granicy z Polską.
      www.kresy.pl/wydarzenia,gospodarka?zobacz/ukrainska-prawda-korupcja-przy-euro-2012
      artykuł "Gazety Wyborczej" na ten temat
      www.sport.pl/euro2012/1,109078,8780544,Euro_2012__Przygotowania_na_Ukrainie___budzetowa_beczka.html
    • liberum_veto Prokurator generalny Cypru: nie było żadnej korupc 24.01.11, 13:24
      Wybory gospodarza Euro 2012 były czyste jak łza... Kamień spadł mi z serca wink
      zik.com.ua/pl/news/2011/01/21/267996
      Prokurator generalny Cypru: nie było żadnej korupcji przy wyborze gospodarzy EURO 2012
      UEFA cieszy się, że prokurator generalny Cypru zdecydował o zamknięciu sprawy, odnoszącej się do zarzutów postawionych przez Spyrosa Marangosa w sprawie UEFA EURO 2012.
      UEFA ucieszyła się, gdy dowiedziała się, że prokurator generalny Cypru zdecydował o zamknięciu sprawy, odnoszącej się do zarzutów postawionych przez obywatela Cypru Spyrosa Marangosa. Sprawa dotyczyła decyzji Komitetu Wykonawczego UEFA w 2007 roku, odnoszącej się do wyboru Polski i Ukrainy na gospodarza UEFA EURO 2012, poinformowała służba prasowa UEFA.
      UEFA wyraża zadowolenie, że dzięki dochodzeniu policji, nie istnieją informacje i dowody, które mogłyby potwierdzić zarzuty postawione przez Marangosa. UEFA przyjęła te informacje z zadowoleniem, zwłaszcza potwierdzenie, że wszystkie zarzuty, dotyczące korupcji i łapownictwa postawione przez Marangosa wobec UEFA i jej członków są bezpodstawne. Zarzuty dotyczyły decyzji wyboru gospodarza turnieju UEFA EURO 2012.
      UEFA wzięła również pod uwagę przeprosiny złożone przez Marangosa w oświadczeniu skierowanym do cypryjskiej policji za wywołanie sytuacji, w wyniku której powstały zarzuty.
      W dniu 29 października 2010 roku UEFA złożyła odpowiednim organom przestępczym w Szwajcarii oficjalną skargę o zniesławienie wobec Marangosa. Ta procedura pozostaje otwarta.
    • liberum_veto UEFA: Ukraina może stracić Euro 2012 04.02.11, 19:21
      UEFA ostrzegła w piątek [28.01.], że rola Ukrainy, jako współgospodarza Euro 2012 jest poważnie zagrożona. Powodem jest ingerowanie rządu naszych wschodnich sąsiadów w wewnętrzne sprawy futbolu. Ukraina ma tydzień na ustosunkowanie się do listu, jaki UEFA wysłała do Kijowa. Jeśli tamtejsze władze nie zmienią swojej polityki, to nasi partnerzy mogą stracić organizację turnieju.
      Komisja wykonawcza europejskiej federacji piłkarskiej napisała do władz ukraińskich i ostrzegła je, że może zostać wykluczona ze struktur UEFA, jeśli nie otrzyma satysfakcjonującej odpowiedzi do czwartego lutego.
      - Pogląd komisji był bardzo jednogłośny - zdradził sekretarz generalny UEFA Gianni Infantino. - Niemożliwe będzie rozegranie finałowej fazy Mistrzostw Europy w 2012 roku na Ukrainie, jeśli nie zostanie znalezione właściwe rozwiązanie - dodał.
      www.sport.pl/euro2012/1,109071,9019014,UEFA__Rola_Ukrainy_w_Euro_2012_jest_zagrozona.html
      Co wzburzyło UEFA?
      Infantino nie wyjaśnił na czym polega zarzucana przez UEFA ingerencja władz w działalność FFU. Według ukraińskich mediów chodzi o konflikt prezesa federacji i członka władz UEFA Hrihorija Surkisa z właścicielami oraz szefami potężnych klubów piłkarskich z Doniecka i Charkowa. Kilkanaście dni temu większość członków władz FFU wystosowała do prezydenta UEFA Michela Platiniego pismo, zarzucając Surkisowi faworyzowanie kijowskiego Dynama, którego jest prezesem, domagając się zmiany kierownictwa krajowej federacji.
      Podłożem konfliktu stała się decyzja FFU o ukaraniu odebraniem punktów w bieżących rozgrywkach klubów Metallist Charków i Karpaty Lwów oskarżonych o "ustawienie" meczu w sezonie 2007/2008 (Metallist wygrał 4:0). Ukarane kluby, wraz z kilkoma innymi niezadowolonymi z obecnego układu sił, podjęły kampanię mającą na celu odsunięcie Surkisa od władzy w FFU. Jak informują nieoficjalnie źródła ukraińskie sam zainteresowany zwrócił się UEFA i FIFA o interwencję, argumentując, że jego przeciwnicy są mocno powiązani ze sprawującym władzę układem politycznym.
      Surkis jest wpływowym członkiem Komitetu Wykonawczego UEFA. Jego działalność i pozycja w europejskich władzach futbolowych miała zapewne spory wpływ na decyzję o przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku.
    • liberum_veto Ultimatum FIFA i UEFA dla Ukrainy 12.03.11, 12:17
      Euro 2012. Ultimatum dla Ukrainy. 30 dni na dokumenty, albo wniosek o odebranie turnieju
      Euro 2012 na Ukrainie znów zagrożone - wynika z informacji na stronie oficjalnej Ukraińskiej Federacji Piłki Nożnej. FFU potwierdza, że otrzymała od FIFA i UEFA 30-dniowe ultimatum. W liście nadesłanym do federacji 2 marca generalni sekretarze Jerome Valcke oraz Gianni Infantino dają Ukrainie "30 dni na dopełnienie zbioru dokumentów". W przeciwnym razie zostanie stworzony wniosek o odebranie Euro 2012 naszym wschodnim sąsiadom.
      W liście czytamy również, że by nie dopuścić do utraty Euro 2012 Ukraińcy powinni "zlikwidować wszystkie organizacyjno-prawne nieporozumienia z udziałem niektórych członków FFU".
      Przypomnijmy: 20 spośród 30 członków FFU (Federacja Piłki Nożnej Ukrainy) nie przesłało jeszcze Aleksandrowi Bandurko, który pełni rolę dyrektora wykonawczego federacji, odpowiednich dokumentów. Generalnie mają w nich zapewnić, że nie dojdzie do żadnych działań, które będą prowadziły do wyboru nowego zarządu FFU.
      FIFA i UEFA od dawna ostrzega Ukrainę, że nie dopuszcza żadnych zmian w Komitecie Wykonawczym federacji, ani u jej steru.
      www.sport.pl/euro2012/1,109078,9213559,Euro_2012__Ultimatow_dla_Ukrainy__30_dni_albo_Euro.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka