Dodaj do ulubionych

Sankt Petersburg: Cuda nad Newą

IP: *.chello.pl 09.01.05, 20:23
Obserwuj wątek
    • Gość: Janusz Tomkowiak Re: Sankt Petersburg: Cuda nad Newą IP: *.devs.futuro.pl 09.01.05, 20:48
      Kiedy człowiek wyjeżdża do obcego kraju na jeden dzień, pisze artykuł, na jeden
      miesiąc - pisze ksiązkę, na jeden rok - już nic nie pisze. Autorka była w Sankt
      Petersburgu pół roku, ale byłoby lepiej, gdyby zastosowała się do ostatniej
      zasady. Powierzchowne opinie, opowiastki, które można usłyszeć od każdego
      uczestnika tygodniowej wycieczki, no i błędy. Kolumna rastralna (w podpisie pod
      zdjęciem Soboru Izaaka) to kolumna rostralna (od rostrów - odpiłowanych dziobów
      zwyciężonych okretów), Lenin nie mógł przyjechać na Dworzec Fiński z Zurychu,
      bo tam przyjeżdżają ( i w 17-tym roku też przyjeżdżały)pociągi z Północy,
      Pietrogradzka Starana (jeżeli juz chcemy epatować czytelnika swoją znajomością
      języka), jako że "strana" w języku rosyjskim oznacza kraj. Myślę, że GW mogłaby
      postawić wyżej poprzeczkę autorom zamieszczanych, pożal sie Boże, reportaży.
      Nie każdy jest Kapuścińskim, ale wypada znać język kraju, o którym się
      opowiada, na poziomie trochę wyższym niż z podstawówki, żeby móc chociażby
      przeczytać jakikolwiek przewodnik w oryginale. W sumie - opowiastka na poziomie
      wspomień z wycieczki, opowiadanych u cioci na imieninach.
      Pozostając z niesmakiem
      Janusz Tomkowiak
      • Gość: mak Jak się komentuje to też należy się orientować IP: *.aster.pl 09.01.05, 21:13
        Zalecam trochę mniej zadufania i lepszej orientacji.

        1. Lenin mogl w 1917 roku przyjechac na Dw. Finski bo jechal z Zurycha przez
        Finlandię.

        2. Jak juz poprawiasz to pisz albo storona (tak jak sie pisze) albo starona (tak
        jak sie wymawia) a nie starana (czyli niewiadomo jak).

        3. Mysle ze osoby komentujące też mogłyby sobie trochę wyżej postawić poprzeczkę
        albo nie zabierać głosu.
        I nie dotyczy to tylko tego komentarza.
        • Gość: Janusz Tomkowiak Re: Jak się komentuje to też należy się orientowa IP: 62.233.235.* 11.01.05, 17:30
          1. Równie dobrze można twierdzić, że Lenin na Dworzec Fiński przyjechał z
          Poronina ( bo przedtem też tam był). Jedno jest pewne - przyjechał z Finlandii,
          natomiast jak i skąd do niej dotarł - tego pewnie nigdy się nie dowiemy. W
          różnych okresach przedstawiano różne wersje, od lat kilkunastu mówi się, że to
          sztab generalny armii niemieckiej tam go przetransportował. Autorka reportażu
          przypuszczalnie powtórzyła wersję podawaną przez przewodników wycieczek po
          mieście, ale nie jest to najlepsze żródło wiadomości historycznych.
          2. Wystarczy spojrzeć w jakikolwiek słownik języka rosyjskiego (np. Ożegowa),
          żeby przekonać się, że w słowie "storona" w mianowniku liczby pojedyńczej
          akcent pada na ostatnią sylabę, dlatego też wszystkie samogłoski "o",
          występujące wcześniej wymawia się jak "a". Stąd moja fonetyczna
          wersje "starana" - z akcentem na ostatniej sylabie i rdzenni mieszkańcy
          Petersburga inaczej tej nazwy nie wymawiają. Problem z tym słowem polega na
          tym, że przy jego odmianie, szczególne w liczbie mnogiej, akcent wędruje.
          Sprawia to kłopoty osobom niezbyt dobrze znającym język, taką akcentację (jaką
          sugeruje Mak) można słyszeć u sprzedawców owoców południowych na rynkach i mój
          adwersarz prawdopodobnie stamtąd czerpie wzory do naśladowania.

          Tak więc, jeżeli komentuje się czyjeś komentarze, to przede wszystkim należy
          zastosować do siebie trzecią tezę własnej wypowiedzi.
          • Gość: joanna woźniczko Re: Jak się komentuje to też należy się orientowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:06
            1.Nie można równie dobrze stwierdzić, że Lenin przyjechał z Poronina. Przed
            swoim przyjazdem do Petersburga Lenin mieszkał bezsprzecznie w Zurychu - i to
            stamtąd przez Niemcy, Szwecję, Finlandię udał się do Rosji. Odsyłam do licznych
            źródeł - Aleksander Sołżenicyn "Lenin w Zurychu", Paul Johnson "Historia świata
            od 1917 r.", jeśli Pan jest zainteresowany, wskażę kolejne.
            2.Miło, że rozumie Pan i sam przywołał problem ruchomych akcentów i używania
            fonetycznych wersji słów rosyjskich. Właśnie fonetyczna wersja pojawiła się w
            podpisie pod zdjęcie z kolumną. Czy słyszał Pan kiedys, żeby Petersburżanie
            powiedzieli "rostralna"? Wysuwanie na tej podstawie wniosków co do znajomości
            języka rosyjskiego piszącego bywa więc, jak sam Pan widzi, zdradliwe.
            • Gość: agaj klotnia autora z czytelnikiem IP: 128.163.110.* 16.01.05, 22:57
              W Leningradzie nie bylem i sie nie wybieram. Kumpel byl - zalapal sie na
              studia w ZSRR za dobre wyniki w ogolniaku - i po roku uciekal juz stamtad.
              Biedaczyna rozchorowal sie na bagiennym klimacie i by przezyc musial wracac na
              Slask. osobiscie nie wybieram dlatego bo boje sie rozboju i mafii ruskiej.

              Poza tym uwazam za ponizajace, ze Ruscy stosuja dwa cenniki - jeden dla swoich,
              drugi (nieporownanie drozszy) dla przyjezdnych. Jezeli tak traktuja turystow
              to niech sie udlawia. W 2004 planowalem biec maraton w Moskwie. Wpisowe dla
              obcokajowcow - $35.00, a dla Ruskich 70 rublow.

              A co do meritum artykulu - wiekszosc czytelnikow nie dba o jak co nazywa sie po
              rusku. Kazdy jednak zauwazy jak autor artykulu kloci sie z czytelnikiem. A
              to, Szanowna Pani Autor nie jest dobrym zwyczajem.
      • Gość: tunas Re: Sankt Petersburg: Cuda nad Newą IP: *.magma / *.magma-net.pl 16.01.05, 12:02
        Okropny z Ciebie palant... wyluzuj troszeńkę, nie wypada sie tak pysznić bo zna
        się kilka słów w jakimś tam języku. Jeśli złapałeś p. redaktor na błedzie to nie
        histeryzuj. Tobie pewnie też się zdaża mądralo... pomysl lepiej o tym czego nie
        wiesz, czego nie umiesz i nigdy sie nie nauczysz... tylko nie za mocno bo Cię
        strach ogarnie... zarozumiały pypciu jeden...
      • Gość: z Petersburga Re: Sankt Petersburg: Cuda nad Newą IP: 155.158.61.* 16.01.05, 23:02
        Jak nie jest tu panu dobrze to niech pan wraca do Sosnowca lub Świnoujścia albo
        gdzie indziej i ciesze sie pan widokami zimy w Polsce a nie w Petersburgu.
        Nikogo tu na sile nie trzymamy! A jak pan nie widzi "tych widokow", to pewnie
        jest pan poprostu ślepy! A lepszego Sylwiestra niż byl w tym roku to chyba
        trudno sobie zarzyczyć! Nie podoba się panu nasze miasto? Zegnamy! Mamy
        nadzieje, że sie nigdy nie zobaczymy!
        • Gość: CezaryT Re: Sankt Petersburg: Cuda nad Newą IP: 193.217.169.* 16.01.05, 12:02
          Budowla wzniesiona przez niewolników.
          Pierwszy most żelazny w tym mieście zbudował gen. Czarniecki, ale on się tak
          dziś tak nie nazywa ( byłby wstyd), więc nosi niemiecka nazwisko jakiegoś tam
          mserszmita.

          Nie zapomnijcie jeszcze o tym, że pod fundamentami tego miasta zalega setki
          tysięcy chłopskich szkieletów, budowniczych megalomanii złodzieja ( za
          wybudowaną flotę nie zapłacił florena holenderskim szkutnikom) i bandyty (
          artylerię zrabował Szwedom).

          Wielki megaloman, złodziej i bandyta, czyli czarny Piotruś.
          CezaryT

          • Gość: z Petersburga Re: Sankt Petersburg: Cuda nad Newą IP: 155.158.61.* 16.01.05, 22:55
            Niech pan CezaryT nigdy w zyciu tu nie przyjezdza bo nie zasluguje na to zeby
            zobaczyc jedno z najpiękniejszych miast świata! Niech pozostanie ze swoja
            zazdrością, nietaktem i ciemnością tam skąd pochodzi! Petr Petrowich Szmidt byl
            tylko z nazwiska niemcem natomiast byl oficerem floty rosyjskiej, znanym
            podróżnikiem, naukowcem i jednym z największych rosyjskich demokratów! Most
            nazwany jego imieniem zostal wybudowany wedlug projektu rosyjskiego architekta
            Sergeja Kierbedza z zeliwnymi dekoracjami A.Brullowa!!!! Architekt o nazwisku
            Czarniecki nie uczestniczyl w budowie tego mostu! Natomiast most Palacowy
            rzeczywiście byl zaprojektowany przez polskiego architekta, ale Andrzeja
            Pszenickiego!!! Jednak to jest nasza sprawa jak nazwać most, a nie pana
            CezaregoT, tryskającego nienawiścią z wlasnego ubostwa, ktory nawet nie wie jak
            wyglada most, o ktorym pisze! A messerschmidci, szanowny panie, bombardowali
            nasze miasto i zamordowali 2 miliony ludzi w czasie blokady 1941-1944! Jak pan
            śmie nawet żartować w taki sposob! Nie zna pan historii i posluguje sie pan
            tylko plotkami! Najpierw trzeba sie czegoś nauczyc w tym zyciu a potem posądzac
            wielkie postaci. Ale ta nienawiść jest niestety tylko z tego powodu, ze sam pan
            nigdy nie bedzie takim wielkim jak car Piotr!
    • Gość: z Petersburga Re: Sankt Petersburg: Cuda nad Newą IP: 155.158.61.* 16.01.05, 23:26
      Nie wszystko mi się spodobalo ale kazdy ma prawo na swoją opinje. Natomiast jako
      mieszkanka Petersburga chce tylko poprawic kilka bledow. 1)Petersburg nie jest 8
      mil. miasto. Trochę wiecej niz 5 mln. wg najnowszych danych. 2)Spas-na-Krowi
      zostal wybudowany na miejscu zobojstwa cara Aleksandra II nie III jak bylo
      podane w artykule. To wlasnie Aleksandr III kazal trzymac reformy po zabojstwie
      swojego ojca. 3)Wątpie zeby udalo się wejść do teatru za 5 rubli (cięsto chodze
      do teatru i orijętuję się w cenach)to raczej niemozliwie, zarówno jak i bilet za
      300 zl, chyba że tylko w jedną stronę. Ponieważ jestem osobą dosyć cięsto
      podrużującą tam i z powrotem, to zaskoczyli mnie te informacje. LOT kosztowal
      jeszcze tydzien temu 348 Euro a pociag prawie 660zl. 4)Sauna obowiązkowa - to
      jakaś dziwna sprawa. Nie lubię i nie chodzę ale jak ktoś lubi to nic chyba w tym
      strasznego jak chodzi co tydzień, tylko ceny są różne, za 10-30rubli to jakaś
      naprawde bardzo tania. A w celom warto sięgnąć czasem do jakiejś ksiazki
      informacyjnej przy napisaniu artykula albo poprosic o wachową konsultacje
    • Gość: KRYMO Re: Sankt Petersburg: Cuda nad Newą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 18:24
      Bez względu na opinie prezentowane tutaj, zachęcam wszystkich do ogladania teo
      przepięknego miasta. Byłam tam, zwiedziłam i jestem oczarowana nim i ludźmi.
      Życzę sobie być tam jeszcze. Do mieszkańców St. Petersburga mam pytanie: na
      jakiej ulicy jest uniwersytet, a w którym kształcą się architekci? Dziękuję z
      góry za podpowiedż. Polaków proszę: Poznajcie ten kraj i ludzi i dopiero wtedy
      dyskutujcie i to z kulturą. Obrażać każdy potrafi.
      • Gość: gosc Re: Sankt Petersburg: Cuda nad Newą IP: 83.71.208.* 23.11.07, 16:10
        Jest kilka uczelni w Petersburgu, ktore ksztalca architektow, przynajmniej ja znam dwie, podaje Ci adres tej, gdzie sam studiowalem
        Санкт-Петербургский государственный архитектурно-строительный университет
        Санкт-Петербург, ул. 2-я Красноармейская, д.4
    • ekotourist Re: Sankt Petersburg: Cuda nad Newą 30.10.08, 12:35
      Wszystkich zainteresowanych wycieczka do Petersburga w dniach 22-29
      czerwca 2009 zapraszam na strone naszego biura
      www.eko-tourist.krakow.pl
      Biuro podroży Eko-tourist z Krakowa wycieczki do Petersburga
      organizuje już od 6 lat.
      Zapewniamy dobrze opracowany program wycieczki oraz sprawdzonych
      pilotow i przewodników.
    • kriskk73 Re: Sankt Petersburg: Cuda nad Newą 24.02.10, 18:25
      Miasto jest przepiękne, choć bardzo chaotyczne. Byłem na początku
      lipca 2009 roku. Trafiłem akurat na Białe Noce, zwiedziłem wspaniały
      Ermitaż. Zresztą proponuję zarezerwować sobie na stronie Ermitaża
      bilet dwudniowy na zwiedzenie tego muzeum. Nawet jeżeli zwiedziecie
      go w ciagu dnia, to i tak się będzie opłacał dwudniowy a to dlatego
      że przy jednodniowym musicie jeszcze opłacac zgode na
      fotografowanie. Proponuję też nocną przejażdżkę statkiem po Newie i
      kanałach - taka atrakcja kosztuje około 600 Rubli. Ponadto mogę
      jedno wam napisać - naprawdę warto odwiedzić to miasto a najlepsze
      jest zwiedzanie na piechotę. Fakt miasto rozległe, ale słabe metro a
      komunikacja cholernie chaotyczna i raczej droga - jednorazowy bilet
      w autobusie kosztuje 18 Rubli. Życze miłego pobytu w St. Petersburgu.
      • misieczek Re: Sankt Petersburg: Cuda nad Newą 25.02.10, 08:59
        Tego miasta nie da się porównać z żadnym innym. Śni mi sie po nocach
        (byłam w czerwcu 2009). Myślę, że 3 tygodnie to mało, żeby zobaczyć
        wszystko.
        Nie zgadzam się ze stwierdzeniem o drogiej komunkacji. Bilety są
        przecież tańsze niż w Polsce. Autobus odradzałabym tylko ze względu
        na korki (sama spędziłam 45 minut przy Suworowskim prospekcie). Moim
        zdaniem, miasto najlepiej zwiedzać na piechotę, bo wtedy widzi się
        wszystko (miasto jest po prostu zabytkiem) i można chłonąć jego
        niepowtarzalną atmosferę. Komunikację zostawiłabym sobie na dojazd w
        dalej położone dzielnice (np. Cmentarz Piskariewski).
        Pozdrawiam wszystkich miłośników Grodu Piotrowego
    • gazetapetersburska Sankt Petersburg: cuda nad Newą 08.03.10, 20:08
      Pismo o Polakach w Petersburgu. "[url=http://www.gazetapetersburska.org/]Gazeta Petersburska[/url]" jest miesięcznikiem, wydawanym przez Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe "Polonia" imienia Adama Mickiewicza w Sankt Petersburgu. Ukazuję się w dwóch językach - po polsku i po rosyjsku. Na naszych łamach gościli już Krzysztof Penderecki, Mariusz Wilk, Jerzy Czech, Janusz Leon Wiśniewski, Krzysztof Zanussi oraz inni znani na całym świecie Polacy.
    • wycieczkinalitwe Sankt Petersburg: cuda nad Newą 21.04.11, 21:26
      Mam patent na tani [url=http://www.litwatravel.pl]Petersburg. Wycieczka[/url] oparta na locie z Kaliningradu. Idealna opcja dla osób mieszkających na terenie północnej Polski. Bilety można kupić już za 200 zł w dwie strony i to w okresie kiedy są białe noce. Linie lotnicze Avianova a lot można zamówić na ich stronie www.avianova.ru
    • annka1989 Sankt Petersburg: cuda nad Newą 26.03.13, 22:17
      Zawsze chciała się wybrać, ale nigdy nie było okazji... Ostatnio czytałam całkiem fajny artykuł o Petersburgu w gazecie Zupełnie Inny Świat (wpadła mi w ręce w Empiku, a że niedroga była... - fajna okładka, Wilk i Zając). Warto zerknąć przy okazji na półkę w sklepie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka