liberum_veto
10.11.07, 08:34
Okazuje się, że na Ukrainie powstają nie tylko pomniki zbrodniarzy,
ale też ich ofiar. To bardzo pocieszające.
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20070918&id=sw12.txt
W Symferopolu na Krymie odsłonięto wczoraj pierwszy na Ukrainie
pomnik poświęcony pamięci ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii i
Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Uroczystości, podczas których
zabrakło przedstawicieli ukraińskich władz, wzbudziły falę krytyki w
środowisku ukraińskich nacjonalistów, którzy przypomnieli w tym
kontekście działania Bogumiły Berdychowskiej - inicjatorki listu 130
postaci polskiego życia publicznego przeciwko powstaniu w Warszawie
pomnika ofiar ludobójstwa OUN-UPA.
Krymski pomnik OUN-UPA, autorstwa rzeźbiarza Eugeniusza
Jabłońskiego, przedstawia kobietę symbolizującą życie i mężczyznę,
który umiera w jej ramionach, zdradziecko zraniony w plecy przez
oprawców z UPA. Autor bezinteresownie przekazał projekt monumentu
mieszkańcom Krymu, którzy własnym sumptem, za zgodą miejscowych
władz, wznieśli pomnik.
Odsłonięcie monumentu spotkało się z natychmiastową reakcją
ukraińskich nacjonalistów. "W odróżnieniu od Ukraińców Polacy
zainicjowali list sprzeciwu 130 naukowców (Bronisława Geremka,
Janusza Onyszkiewicza, Andrzeja Wajdy, Danuty Kuroń, Wiktora
Osiatyńskiego itd.) przeciwko wzniesieniu w Warszawie pomnika ofiar
ludobójstwa OUN-UPA autorstwa Mariana Koniecznego" - napisała na
stronie internetowej agencji informacyjnej ProUa Olga Roś, ukraińska
publicystka. Autorka artykułu szkalującego powstanie pomnika
poświęconego ofiarom OUN-UPA w Symferopolu doszła do wniosku, że
społeczeństwo i władza na Ukrainie są chore, a w Polsce zdrowe.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
Dr Adolf Kondracki, historyk ukraiński:
Jako zawodowy historyk z radością przyjąłem informację o wzniesieniu
pierwszego pomnika ku czci ofiar zbrodniarzy OUN-UPA na Ukrainie.
Jestem pełen podziwu dla odwagi cywilnej mieszkańców Krymu, którzy
doskonale rozumiejąc, że nie będą chwaleni przez środowisko
nacjonalistów ukraińskich z otoczenia prezydenckiego, postanowili
przy pomocy pomnika na cały głos oświadczyć, że członkowie OUN-UPA
to zbrodniarze, a nie bohaterowie. Na Ukrainie mówi się o zbrodniach
komunistycznych, ale milczy się o zbrodniach banderowskich.
Tymczasem metody walki komunistów i banderowców były tak samo
amoralne i totalitarne. OUN-UPA walczyła przy pomocy nieludzkich
środków z polską ludnością cywilną, a bolszewicy z wrogami
klasowymi.