snowysnow
24.02.15, 16:05
Jest to mój pierwszy wpis na forum. Zawsze starałam radzić sobie ze swoimi problemami sama. Jednak wszystko juz mnie przerosło. Nie chce nikogo znajomego prosić o radę, bo mi wstyd. Wstyd mi za mojego chłopaka. Jesteśmy ze soba 4 lata. Ponad. Oboje jestesmy młodzi i świat przed nami. Rozmawiamy o wszystkim, planach , marzeniach.
Jednak wiele rzeczy w tym zwiazku mi nieodpowiadało. On bez wykształcenia, bez zawodu, bez pasji. Chciałam go zmienić, ale z czasem powiedziałam sobie że kocham go takiego jaki jest i nie bede go zmieniała na siłe.
Problemy zaczeły całkiem niedawno. Czułam, że cos jest nie tak, nie wiem moze to przeczucie. Mało się całowaliśmy, mało rozmawialiśmy , zero seksu, bo nigdy tego nie robilismy wczesniej i tak zostało do dziś. Ja chciałam to zmienić, stwarzałam wiele sytuacji , pokazujac mu , że jestem gotowa, że tego chcę. On tłumaczył mi , że boi się ciąży. Wieć poszłam do ginekologa, poprosiłam o tabletki. Kolejna wymówka jego to , że jest nieatrakycjny, ze wstydzi sie przede mną swojego ciała... Mówiłam mu ze ja go kocham i mi sie podoba bardzo , ale nie odniosło to skutku. Byłam tym wszystkim zmęczona, straciłam pewnosc siebie, poczucie swojej kobiecości. Oczywiscie obwiniałam siebie za wszystko...za jego niepewność, brak podniecenia... W koncu zaczełam go sprawdzać. Znalazłam kilka smsów do jakiejś dziewczyny. Wyjasnilismy to sobie, oczywiscie była awantura i płacz. Powiedział ze to nic nie znaczy ze nie wie kim ona jest, ze przypadkiem napisała i tyle. Wiedziałam ze to nie prawda, ale powzwoliłam sobie na kolejną szanse. Tyle lat byliśmy razem , że szkoda to zaprzepascić. Ustaliliśmy nowe zasady. Dla niego te smsy nie były zdradą, mnie jednak to zabolało, czułam sie zdradzona. Dlatego powedziałam mu , że chciałabym sprawdzać jego telefon, smsy, że skoro nie ma nic do ukrycia to nie bedzie mu to przeszkadzało. Oczywiscie zgodził sie i było super. przez miesiac. Pózniej znow coś było nie tak. Znow wyciagnełam sprawe z seksem, że dlaczego on nie chce , że mu sie nie podobam, że dla mnie to ważne bo mam swoje potrzeby. On wykrecał sie na nowe sposoby. Znów chował przede mną telefon, jak podchodziłam do miejsce gdzie leży to zrywał sie na równe nogi i zaraz go zabierał do kieszeni. Spał z telefonem, wszedzie z nim chodził. Ostatnio jednak udało mi sie go sprawdzić. Znałazłam portal na ktoym pisał do dziewczyn , prosił o wymiane zdjeć <nagich> spotkania, wideoczaty. Przez pierwsze momentu chciało mi sie smiać. Pozniej uswiadomiłam sobie ze jednak to cos ze mna jest nie tak. Nie chce ze mną seksu, ale prosi o wideoczaty z obcymi dziewczynami??? Pomóżcie! Dlaczego on tak sie zachowuje? Czuje sie ohydnie z tym wszystkim..