Pewnego dnia rano jacyś młodzi ludzie kręcili coś na Nikiszowcu. Dlaczego mi się nie podobało? Bo po pierwsze rozłożyli się z całym swoim majdanem na przystanku autobusowym, co znacznie utrudniało dojście do tegoż przystanku. Czyżby nie wiedzieli, że na Nikiszowcu autobusy jeżdżą przez rynek? Poza tym do znudzenia powtarzali scenę, jak jakiś menel idzie przez rynek