Dodaj do ulubionych

ŚWIĘTY MIKOŁAJ

    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 00:41
      Na dalekiej Północy, nieopodal lasu, stała całkiem duża drewniana chatka. Wokół roztaczał się piękny las pełen
      rgłastych drzew, pokrytych czapami migocącego w słońcu śniegu. Z komina leniwie snuł się dym, a za oszronioną
      szybą, na kuchennym parapecie, stygła pachnąca szarlotka. To był dom Mikołaja
      Nic nie przerwałoby tej sielanki, gdyby nie nagłe otwarciedrzwi przez energiczną Panią Mikołajową:
      - Takie czyste powietrze jesttylko tutaj! - odetchnęła głośnogospodyni owinięta grubą chustą, wychodząc jak co dzień przed dom odebrać pocztę.
      To był bardzo mroźny poranek. Śnieg skrzypiał pod jej butami. Zbliżał się szósty grudnia i regularne sprawdzanie korespondencji od dzieci z całego świata było priorytetem. Pani Mikołajowa małym złotym kluczykiem otworzyła
      skrzynkę upchaną do granic moż-
      liwości. Po chwili na śniegu wyrósł
      ogromny stos... ulotek reklamo-
      wych! A wśród nich listy od mi-
      lusińskich. Na twarzy Pani Miko-
      łajowej pojawił się grymas. Poki-
      wała głową i zebrała listy od dzieci.
      Następnie niedbale zgarnęła ulot-
      ki i ruszyła z nimi w kierunku po-
      jemnika z napisem „papier”, który
      kilka miesięcywcześniej, zgodnie
      z rozporządzeniem „Czystego Re-
      gionu”, stanął na podwórku Miko-
      łaja. Już miała wrzucić gazetki re-
      i klamowe do kontenera, gdy usły-
      szała krzyk Mikołaja, który niespo-
      dziewanie wychylił się przez okno:
      - Nie wyrzucaj! - zawołał. - Tam
      I mogą być ciekawe promocje!
      Zdziwiona Pani Mikołajowa nie-
      chętnie zabrała ulotki do domu i od-
      dała je mężowi. A Mikołaj zamiast
      zająć się listami od dzieci, sięgnął
      po promocyjne oferty.
      - Nie rozumiem cię. Po co tra-
      cisz czas na czytanie tych reklam?
      - powiedziała małżonka. - Te ceny
      są podejrzanie niskie!
      Mikołaj poważnie spojrzał
      na żonę i odpowiedział:
      - Moje elfy produkują zabawki
      ładne, ale drogie. Renifery to rów-
      nież drogi środek transportu. Mu-
      szę myśleć nowocześnie! W tym
      roku kupię wszystko na wyprze-
      daży i zamówię kuriera. Zresz-
      tą to nie mój pomysł, tylko głów-
      nego Elfa Księgowego. Ja jestem
      już stary, a w księgowości mówią,
      że trzeba iść z duchem czasu i za-
      cząć oszczędzać. Poza tym polowa-
      nie na promocje daje niezły dresz-
      czyk emocji!
      - Ależ Mikołaju, nie możesz
      oszczędzać na dzieciach! - zauwa-
      żyła zmartwiona Pani Mikołajowa.
      - Nie będę jednak z tobą dyskuto-
      wać, ponieważ szanuję twoje de-
      cyzje. Ty tu jesteś szefem. Jednak
      uważam, że powinieneś zastano-
      wić się nad swoim postępowaniem!
      Mikołaj machnął tylko ręką i wró-
      cił do lektury. Po kilku godzinach
      czytania o rabatach i wyprzedażach
      sięgnął wreszcie po listy od dzieci.
      Mikołaju! W tym roku byłam
      bardzo grzeczna, dlatego chciała-
      bym dostać ładne bombki na cho-
      inkę i klocki. Ostatnim razemprzy-
      niosłeś mi wprawdzie bombki, ale
      chciałam szklane, a dostałam pla-
      stikowe. Klocki też dostałam pla-
      stikowe, a chciałam takieprawdzi-
      we - drewniane i malowane, jakie
      miałam u babci Zosi. Czekolada,
      którą dostałam, nie była smaczna
      i moja mamapowiedziała, że tojest
      wyrób czekoladopodobny, więcjak
      . możesz, to przynieś mi prawdziwą
      czekoladę. Kasia
      - Ta dziewczynka jest chyba
      troszkę rozpieszczona! - pomy-
      ślał zdziwiony Mikołaj i sięgnął
      po kolejny list.
      Drogi Mikołaju! W tym roku
      chciałem Cięprosić o inne zabawki
      niż w zeszłym. Miś, którego otrzy-
      małem, pachniał brzydko klejem
      i odpruło mu się uszko po tygo-
      dniu przytulania, a autko na ba-
      terie, które dostał mój brat, wca-
      le nie działało*Jeśli w tym roku
      mamy również dostać zepsute za-
      bawki, to w ogóle do nas nie przy-
      jeżdżaj! Tomek i Pawełek
      Mikołaj zamarł. Czy to możli-
      we, żeby dzieci nie były zadowo-
      lone z prezentów? I czy to w ogó-
      le możliwe, żeby dzieci nie chciały
      odwiedzin Mikołaja? Święty poczuł
      się bardzo źle. Posmutniał. Wstał
      z fotela, włożył ciepły kożuch, ro-
      boczą czapkę i szalik (bo te czer-
      wone są tylko na specjalne oka-
      zje!) i wyszedł z domu. Nie bar-
      dzo wiedział, dokąd powinien się
      udać. W jego głowie kłębiło się
      mnóstwo sprzecznych myśli. Bez
      celu krążył po podwórku. W ogóle
      do nas nieprzyjeżdżaj! - pobrzmie-
      wały mu w głowie słowa nieszczę-
      śliwych dzieci. Z zamyślenia wy-
      rwał go znajomy głos:
      - Co się dzieje, Mikołaju?
      Mikołaj zauważył czerwony nos
      i rozpoznał swojego ulubionego
      renifera Rudolfa, który spoglądał
      na niego z zatroskaniem.
      - Tak naprawdę nie wiem, co się
      stało, przyjacielu - zaczął żalić się
      Mikołaj. - Chciałem dobrze, ale
      nie wyszło najlepiej. Chyba uza-
      leżniłem się od wyprzedaży. Za-
      cząłem bezgranicznie ufać rekla-
      mom i do tego posłuchałem rad
      Elfa Księgowego, który naciskał
      na oszczędności i ograniczenie
      produkcji w mojej fabryce. W ze-
      szłym roku połowę zabawek kupili-
      śmy w_chińskich hurtowniach. Do-
      staliśmy promocyjne ceny. Wszy-
      scy byli zadowoleni. A teraz dzie-
      ci piszą, że otrzymały brzydkie lub
      zepsute zabawki.
      - Mikołaju, taniej to nie zawsze
      znaczy najlepiej - powiedział Ru-
      dolf. - Wyprzedaże potrafią uza-
      leżnić, ale to tylko chwyt marke-
      tingowy. Nie ma to jak dobra lo-
      kalna produkcja na małą skalę.
      Uruchom ponownie wytwarzanie
      zabawek w naszej fabryce i w tym
      roku obdaruj nimi dzieci. Zoba-
      czysz, że to docenią!
      Mikołaja nie do końca przeko-
      nała rada Rudolfa, ale że nie miał
      lepszego rozwiązania, zrobił, jak
      mu doradził. Szóstego grudnia
      o północy wyruszył do dzieci sa-
      niami pełnymi zabawek z Fabry-
      ki Elfów. Dzieci były zachwycone!
      - Takie wspaniałe zabawki daje
      tylko Mikołaj! - wołały radośnie.
      * * *
      Nastałsiódmy grudnia i zadowo-
      lony Mikołaj mógł wreszcie odpo-
      cząć. Szczęśliwy rozsiadłsię w fote-
      lu z kubkiem gorącej herbaty. Przez
      uchylone okienko do domu wej-
      rzał renifer Rudolf i powiedział:
      - Widzisz, Mikołaju, nie zawsze
      warto zmieniać to, co dobre. Można
      być nowoczesnym, również dbając
      o jakość i tradycję. A nawet dzie-
      ci wiedzą, że do promocji należy
      podchodzić rozsądnie i z umiarem!
      - Święta prawda! - powiedział
      Mikołaj i uciął sobie zasłużoną drzemkę.
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 16:21
      PREZENT NA MIKOŁAJKI - Nasze Miasto - 25.11.2022
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 16:41
      Tymon 5 lat: - Mikołaj ciągle je frytki z keczupem i majonezem. Do tego mięsko z kurczaka i surówki z ogórków. Ale on musi tyle jeść, żeby mieć siłę do rozwożenia prezentów
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 16:44
      Ola 6 lat: - Mikołaj ma dużo słodyczy, bo je produkuje. Trochę daje dzieciom, a resztę zjada sam. Nieważne, czy Mikołaj jest gruby, czy chudy, najważniejsze, że rozdaje prezeny
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 16:49
      Agatka 5 lat: - Mikołaj je dużo ziemniaków, surówki i zupy. Najbardziej lubi pomidorową. Nie lubię, jak Mikołaje są grube, bo nie mogą wejść do komina. Reniferom też jest ciężko, a Mikołajowi ciężko lata
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 16:53
      Mikołaju
      Wieczór 5 grudnia zawsze był
      dla Mikołaja dość stresujący. Przy
      miarki stroju nie wyszły w tym
      roku zbyt pozytywnie i pomimo
      światowego kryzysu w gospodar
      ce Mikołaj musiał dorobić do pa
      ska jeszcze jedną dziurkę. Zgod
      nie z tradycją nigdy nie starał się
      dbać o linię, więc i tym razem po
      prostu się uśmiechnął. Sanie wró
      ciły z warsztatu z opóźnieniem, ale
      zaradne elfy szybko uporały się z
      przyszykowaniem ich do drogi. Na
      szczęście świta Mikołaja rozpoczę
      ła w tym roku wcześniej pakowanie
      prezentów i wszystkie paczki zo
      stały przygotowane do rozdania ze
      znacznym wyprzedzeniem. Czeka
      ły teraz ułożone pod pokaźnym ko
      minkiem w salonie iw... kilku ob
      szernych magazynach.
      Mikołaj usiadł wygodnie w fote
      lu. Choć był już bardzo zmęczony,
      postanowił jeszcze raz uruchomić
      laptopa, aby przejrzeć tegoroczny
      plan trasy. Powoli przesuwając li
      stę, na ekranie pojawił się znajomy
      punkt: Kędzierzyn-Koźle.
      Mikołaj nagle się zatrzymał.
      Zmarszczył brwi i podrapał się po
      brodzie. „Hmm - głośno myślał -
      dawno nie byłem w poczciwym Kę-
      dziorkowie... Ciekawe, co tam sły
      chać”. Kierowany zaspokojeniem
      ciekawości, postanowił sięgnąć po
      kilka ostatnich internetowych wy
      dań „Nowej Gazety Lokalnej”.
      Artykuł za artykułem, Miko
      łaj stawał się coraz bardziej zamy
      ślony. „Kędzierzyn-Koźle to w tym
      roku zdecydowanie miasto inwe
      stycji” - kontemplował Mikołaj.
      „Nowe supermarkety, galerie han
      dlowe, przedsiębiorstwa, poważne
      plany rozwoju... Kto by przypusz
      czał! - wyliczał ze zdziwieniem Mi
      kołaj* Po lekturze kolejnych kil
      ku pozycji, spojrzał z pogardą na
      lniany worek z prezentami stojący
      pod kominkiem. W głębi ducha po
      czuł niezbyt miłą, ale niestety sil
      ną świadomość, że tym razem nie
      za dobrze przygotował się do wizy
      ty w Kędzierzynie. Zamknął lapto
      pa i zaczął pospiesznie rozpakowy
      wać prezenty z napisem „Kędzie
      rzyn-Koźle”.
      „Trzeba iść z duchem czasu!” -
      głośno zauważył Mikołaj. W obliczu
      powstających nowoczesnych galerii
      handlowych postanowił wymienić
      większość prezentów na markowe.
      Bazarowe pulowery „Madę in Chi-
      na” zastąpił bardziej modnymi, z
      oryginalnymi metkami. Aby miesz
      kańcy mogli uwiecznić intensywny
      rozwój swojego miasta, w paczkach
      znalazły się również cyfrowe apara
      ty. Dodatkowo dorzucił karnety do
      intensywnie powstających w mie
      ście salonów urody, odchudzania i
      spa. Na końcu Mikołaj dodał też do
      upominków samochodowe zestawy
      do nawigacji - „Aby w przyszłości
      mieszkańcy łatwiej odnaleźli nową,
      piękną obwodnicę”.
      Po tej modyfikacji Mikołaj ode
      tchnął z zadowoleniem. Niestety, po
      chwili spojrzał ponownie na worek
      z prezentami przewiązany niedbale
      parcianym sznurkiem i na jego twa
      rzy pojawił się niewyraźny grymas.
      Minęło kilka sekund i na szczęście
      Mikołaj znów szeroko się uśmiech
      nął, po czym z zapałem prezenty z
      napisem „Kędzierzyn-Koźle” prze
      pakował do eleganckiej skórzanej
      teczki w biznesowym stylu. „Prze
      cież jadę do Kędzierzyna!” - za
      znaczył i z satysfakcją udał się do
      kuchni po odprężającą filiżankę
      herbaty.
      Mikołaj mógł wreszcie odpocząć.
      Przy nastrojowych dźwiękach ko
      lęd wygodnie siedział w fotelu i ob
      serwował płatki śniegu, które po
      woli opadały za oknem, połysku
      jąc w blasku księżyca. „Ostatni łyk
      herbaty i czas spać. Wkrótce czeka
      mnie długa droga” - rozważał. Jed
      nak tuż przed snem postanowił zro
      bić jeszcze jedną rzecz. Zerknął na
      wyprasowany, odświętny czerwony
      strój i leżące obok ciepłe skarpety
      w żółte wesołe reniferki. Pospiesz
      nie wymienił je na jednolite - czer
      wone. „Jak biznes klasa, to biznes
      klasa!” - pomyślał Mikołaj i udał
      się na zasłużony odpoczynek
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 17:02
      Iga: - Dzieci marzą o prezentach. Jeśli nie byłoby św. Mikołaja, nikt by ich nie dostał. Trzeba tyć
      grzecznym, żeby Mikołaj chaa) przyjść. Ale to nie wystarczy Trzeba też pomagać innym ludzi
      om. Można na przykład pomóż przejść przez ulicę albo tak jak Ja pomagać mamie zmywać
      talerze. Ale gdyby nie było św. Mikołaja, ludzie też pomagaliby sobie, bo to zalezy od tego, czy jest się dobrym, czy złym. Marzę o karecie i domku dla lalek
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 17:25
      Bartek: - Jeszcze nie napisałem listu do św. Mikołaja! bo nie wiem, co chciałbym w tym roku dostać. Mozę mógłby to być magiczny sok. Jeśli sę go wypije, można czarować Na przykład zamienić kogoś kwiatek, ale sam bym siebi enie zamienił. Będę chciał napisać list do Mikołaja. On musi tyć na świecie, bo dzieci się wtedy
      cieszą. Bez niego byłoby bardzo smutno
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 17:34
      - Co to jest: czerwone, grube i jak wchodzi to sprawia przyjemność?
      - Święty Mikołaj.
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 17:36
      gilia. Stół zastawiony "jadłem wszelakiem", rodzice śpiewają kolędy, choinka pięknie świeci lampeczkami a dziecko jak to dziecko czeka na prezenty. W końcu dzwonek do drzwi.
      - To Święty Mikołaj - radośnie krzyczy mały chłopczyk - Prezenty przyniósł.
      Rzuca się do drzwi, otwiera i...
      Do mieszkania rzeczywiście wtoczył się Św. Mikołaj, tylko tak napier***ny, że ledwo mógł na nogach ustać. Walnął się na kanapę i powiódł mętnym wzrokiem po biesiadnikach. Chłopczyk jednak nie zrażony tą sytuacją podbiegł do niego, szarpnął go za rękę i powiedział:
      - Ja chcę taki duży, czerwony samochód strażacki z syreną.
      - Proszszę cieebie kuuurna barcco - odparł Św. Mikołaj, i podpalił mieszkanie.
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 17:37
      Do Pinokia przyszedł Mikołaj.
      Rozdał wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem:
      - O! ...widzę, że nie cieszysz się z tego zwierzątka, które ci podarowałem.
      - Bo ja chciałem pieska albo kotka!
      - Niestety zabrakło! ...inne dzieci też nie dostały.
      - Ale ja się boję tego bobra!
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 17:38
      Święty Mikołaj czyta listy od dzieci. Otwiera jeden:
      "Mikołaju, Mikołaju, czyś ty z lasu, czyś ty z..."
      - Eeee, to czytałem, myśli Mikołaj i wyrzuca list do kosza. Otwiera
      następny:
      "Mikołaju nasz, dużo paczek masz, jak Cię ładnie..."
      - Eeee, to już znam. Otwiera następny:
      "Witaj Święty Mikołaju. Pisze do ciebie Zosia Kowalska, lat 5. Proszę,
      Mikołaju, nie wyrzucaj tego listu i doczytaj go do końca. A najlepiej... przeczytaj dwa razy. Mikołaju, to nie spam, to realny sposób na zarobienie pieniędzy...".
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 17:48
      https://www.gify.net/data/media/1076/brokatowy-obrazek-na-boze-narodzenie-ruchomy-obrazek-0214.gif
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 18:08
      https://www.gify.net/data/media/300/swiateczny-emotikon-ruchomy-obrazek-0282.gif
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 18:11
      - Mamo, czy to prawda, że Pan Bóg nas karmi?
      - Oczywiśde.
      -1 że dzied przynosi bocian?
      - Tak.
      -1 że prezenty rozdaje św. Mikołaj?
      - To po co trzymamy w domu tatusia?
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 18:20
      Po pasterce proboszcz pyta organistę
      - Dlaczego kolędę „Lulajże, Jezuniu” zagrał pan w rytmie disco polo?
      - Zęby Jezusek w kolebce szybdej przestał płakać.
      - No tak. Może Jezusek przestał płakać, ale szkoda, że pan nie widział, jak ludzie tańczyli przed szopką!
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 18:23
      https://www.gify.net/data/media/300/swiateczny-emotikon-ruchomy-obrazek-0287.gif
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 18:34
      Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu, Święty Mikołaj przygotowywał się do swojej corocznej podroży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy...
      Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko jak elfy, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, ze może nie zdążyć... Następnie pani Mikołajowa oświadczyła mu, ze jej Mama ma zamiar wkrótce ich odwiedzić, co bardzo zdenerwowało Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać renifery, okazało się, że trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa inne przeskoczyły przez płot i zwiały Bóg jeden wie dokąd. Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej ... Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemię, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się, ze elfy ukryły cały alkohol i nic nie było do wypicia... Roztrzęsiony Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł wiec po szczotkę, ale okazało się, ze myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona... I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi... Mikołaj poszedł otworzyć. Za drzwiami stał mały aniołek z piękną, wielką choinką. Aniołek radośnie zawołał:
      - Wesołych Świąt, Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień?
      Przyniosłem dla Ciebie choinkę. Prawda, że jest wspaniała? Gdzie chciałbyś, żebym ją wsadził?
      ....
      I stąd wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki....
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 18:39
      https://www.gify.net/data/media/300/swiateczny-emotikon-ruchomy-obrazek-0262.gif
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 18:42
      Dwóch chłopców spędza noc przed wigilią u dziadków. Przed pójściem spać, klękają przed łóżkami i modlą się, a jeden z nich ile sił w płucach woła głośno:
      - Modlę się o nowy rowerek, modlę się o nowe żołnierzyki, modlę się o nowy odtwarzacz dvd...
      Starszy brat pochylił się i szturchnął go mówiąc:
      - Dlaczego tak krzyczysz? Bóg nie jest głuchy.
      Na to chłopiec:
      - Nie, ale babcia jest.
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 18:46
      https://www.gify.net/data/media/300/swiateczny-emotikon-ruchomy-obrazek-0290.gif
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 18:50
      - Jak wyznawcy Kriszny śpiewają kolędy?
      - Merry Christmas - Merry Christmas - Christmas Christmas - Merry Merry...
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 18:53
      https://www.gify.net/data/media/300/swiateczny-emotikon-ruchomy-obrazek-0227.gif
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 18:56
      - Kupiłeś już coś pod choinkę ?
      - Tak, stojak.
    • madohora Re: ŚWIĘTY MIKOŁAJ 25.11.22, 19:14
      w. Mikołaj
      Wydawa si mo e, e przychodzi tylko 6 grudnia. Przychodzi i odchodzi. Tak to prawda.
      Ale mo e si zdarzy , e przyszedł w grudniu i nie odszedł. Pozostał. Przychodz c znał
      jak ka dy w. Mikołaj, adresy, grzecznych i niegrzecznych chłopców, grzecznych i nie-
      grzecznych dziewczynek. Odwiedzał, zostawiał prezenty, u miech, dobre słowo i szedł
      dalej. A tu nagle zostawiaj c gdzie dobre słowo, wpadł w zachwyt. On my lał, e
      w jego starczym wieku i z jego do wiadczeniem nic jest w stanie go ju zachwyci .
      A jednak stało si . Mikołaj wpadł w zachwyt. Spotkał si z cudowniejszym stworzeniem,
      ni on sam, a nie był to w. Mikołaj. Nie był ubrany na czerwono. Obdarzał tak jak w.
      Mikołaj, u miechem, dobroci , serdeczno ci . Mikołaj nie wrócił, tam sk d przybył.
      Pozostał. U w. Mikołaja miło nie jest dodatkiem do ycia. U niego miło jest istot
      życia. Każdy, w ka dym czasie, mo e by w. Mikołajem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka