madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 12.02.21, 15:30 POGODA DLA KATOWIC - Nasze Miasto - 12.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 12.02.21, 17:13 Z POWODU MROZU ODWOŁANE POCIĄGI NA TRASIE KATOWICE - GLIWICE - Wyborcza - 12.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 13.02.21, 12:20 PROGNOZA POGODY NA WEEKEND - Interia - 13.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:14 La neige peut également être accompagnée de pluie verglaçante ou de grésil, et finalement se changer en pluie, ce qui fera varier les accumulations de neige au sol ainsi que le rapport entre la quantité de neige et l'équivalent en eau. Finalement, les vents vont déplacer la neige pour former des congères à certains endroits et laisser un sol dénudé à d'autres ce qui fait que la mesure des accumulations doit être fait en plusieurs endroits pour obtenir une bonne estimation des quantités tombées. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:16 Cependant, certaines tempêtes ont un effet très localisé comme dans le cas des bourrasques de neige en aval de plans d'eau non couverts de glace. Par exemple, dans la région des Grands Lacs en Amérique du Nord, de l'air arctique passant au-dessus des lacs donne une situation très instable où se forment des précipitations intenses sur de minces corridors. Il n'est pas rare que de 50 à 100 cm de neige tombe en un endroit dans de telles circonstances mais presque rien à quelques kilomètres plus loin4,5. La tempête de neige Aphid du 12-13 octobre 2006 a ainsi laissé 60 cm sur la ville de Buffalo, aux États-Unis, mais il n'est tombé que quelques flocons aux chutes du Niagara qui sont tout près Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:18 Podczas zawiei śnieg praktycznie nie opada na ziemię a jest niesiony przez wiatr. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:21 Der Blizzard ist ein starker Schneesturm, der hauptsächlich in Nordamerika auftritt. Die Bezeichnung eines heftigen Schneesturms als Blizzard wurde später auch in anderen Regionen wie z. B. in der Antarktis und in Nordskandinavien (Lappland) übernommen. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:23 Zamieć śnieżna – przenoszenie śniegu przez wiatr, bez równoczesnego opadu śniegu. Zamiecie powodują przenoszenie śniegu tworząc zaspy śnieżne nieraz o dużych wysokościach pomimo średnio niewielkiej pokrywy śnieżnej. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:25 zamieć śnieżna niska (ang. low snow drift) – podnoszony przez wiatr śnieg przesłania lub przykrywa niskie przeszkody. Natomiast widoczność na wysokości oczu obserwatora (ok. 1,5 m) jest lekko obniżona. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:28 Kryształki lodu mogą występować w różnorodnej postaci, m.in. jako sześciokątne płytki, sześciokątne kolumny (kryształy ołówkowe), kryształy rozgałęzione (dendryty), igły lodowe, i inne. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:32 Do niedawna śliskość lodu przypisywano malejącej temperaturze jego topnienia pod wpływem ciśnienia, powstałego w wyniku nacisku na powierzchnię lodu, co miało sprawiać jego topnienie na powierzchni i powstanie płynnej warstwy poślizgowej. Łatwo wykazać fałszywość lub niepełność tej koncepcji, gdyż spadek temperatury topnienia przy wzroście ciśnienia jest niewielki i już w temperaturze kilku stopni poniżej zera lód nie powinien być śliski. Nadal nie jest całkowicie jasne, dlaczego lód jest śliski, choć wiadomo, że cząsteczki lodu znajdujące się na jego wierzchniej są słabiej związane z pozostałymi cząsteczkami, prawdopodobnie na skutek oddziaływania z cząsteczkami powietrza Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:33 Wielkość halo określa się na podstawie rozmiarów kątowych. W zależności od punktu obserwacji efekt halo tworzą różne, tego samego kształtu, kryształy w chmurze, oświetlone w ten sam sposób. Do zjawiska nie sposób się zbliżyć, bo jest ono specyficznym obrazem Księżyca lub Słońca. Pozorna odległość do halo wynosi więc odpowiednio: ok. 400 000 km albo ok. 150 mln km. Natomiast zasięg widoczności halo określony jest przez rozmiar chmury, na której rozprasza się światło. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:35 Łuki Parry’ego (ang. Parry Arcs) – intensyfikacja światła nad górną częścią 22-stopniowego halo. Łuki te pojawiają się nad oraz (rzadziej obserwowane) pod słońcem. Łuki Parry’ego mogą być różnych typów - wypukłe lub wklęsłe w stosunku do tarczy Słońca, zależnie od jego wysokości nad horyzontem. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:52 Opad gradu następuje w ciepłej porze roku najczęściej w okresie od maja do sierpnia, w temperaturze powyżej 0 °C, z mocno rozbudowanych chmur typu cumulonimbus, i bywa połączony z silnym opadem deszczu. Najbardziej intensywne i najczęstsze opady gradu zdarzają się w strefie zwrotnikowej, natomiast w strefie podbiegunowej nie występują. W Polsce opad gradu najczęściej notowany jest w gorącej, wilgotnej masie powietrza zwrotnikowego lub w trakcie przechodzenia frontów chłodnych wypierających zalegające powietrze zwrotnikowe. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:59 1873 w Kąkolnikach „bryła gradu zabiła jednego chłopca”. W osadzie leśnej Podłazie pod Częstochową „spadł grad wielkości, jakiej starsi ludzie nie pamiętają. Do porównania użyć potrzeba już nie orzecha, nie pięści, ale bochenka chleba. Jakoż wielka bryła lodu padła na dach domu mieszkalnego, przebiła go i przez uszkodzony nieco pułap dostała się do pokoju” i „drób pobity na miazgę, kształtów jego rozpoznać nie było można. Bydło pokaleczone”. W Górce Duchownej po burzy „w strugach i potokach pływa mnóstwo pobitych wróbli i większego ptactwa Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 01:09 Mgła – naturalny, widoczny aerozol składający się z drobnych kropelek wody lub kryształków lodu zawieszonych w powietrzu w pobliżu powierzchni Ziemi, które powoduje w przyziemnej warstwie powietrza zmniejszenie widzialności poniżej 1000 m. Gdy widzialność wynosi od 1000 do 2000 m mówi się potocznie, że jest mglisto. Gdy widzialność wynosi ponad 2000 m, zjawisko nazywa się zamgleniem Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 11:57 BURZE I POWODZIE W NIEMCZECH - Interia - 15.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 12:46 POGODA NA CZWARTEK - www.wp.pl - 15.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 13:29 NAWAŁNICA NAD KONIECPOLEM - www.msm.com.pl - 15.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 13:42 BARDZO NIESPOKOJNA NOC NA ŚLĄSKU - Radio Eska - 15.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 14:18 Mgła radiacyjna powstaje podczas bezchmurnej nocy, wówczas dochodzi do znacznego ochłodzenia podłoża. W wyniku tego powietrze będące nad gruntem również się znacznie ochładza. Spadek temperatury powietrza powoduje, że spada również prężność pary nasyconej, w rezultacie rośnie wilgotność względna, po osiągnięciu temperatury punktu rosy para wodna skrapla się, tworząc mgłę[2]. Podczas powstawania mgły radiacyjnej dochodzi do inwersji temperatury. Mgły radiacyjne nie powstają nad zbiornikami wodnymi i na morzu (jednak mogą zostać przemieszczone znad lądu do strefy przybrzeżnej, do 2–3 Mm) Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 14:28 W strefie frontowej stykają się ze sobą dwie masy powietrza różniące się właściwościami fizycznymi. Po przejściu frontu ciepłego dzięki turbulencyjnemu mieszaniu cieplejsza masa powierza wychładza się od podłoża, wilgotność tych dwóch mas powietrza zbliża się do stanu nasycenia aż do osiągnięcia temperatury punktu rosy - wówczas zaczyna się proces kondensacji i tworzy się mgła Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 13.02.21, 13:05 W KATOWICACH ZIMA NIE ODPUSZCZA - www.wp.ol - 13.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 00:37 Wieniec, (potocz. „lisia czapa”) – zjawisko optyczne w atmosferze, które zachodzi wówczas, gdy Słońce lub Księżyc są przesłonięte cienką, półprzeźroczystą warstwą chmury lub mgły, zwykle ma postać barwnej poświaty (aureoli) wokół tarczy Słońca lub Księżyca, niebieskiej od strony wewnętrznej, czerwonej na zewnątrz. Często poświata jest otoczona słabo zabarwionymi, koncentrycznymi kręgami o tym samym układzie barw, niekiedy pojawiają się tylko pierścienie, a poświata nie występuje. Wieńce powstają wskutek dyfrakcji światła w warstwie chmury lub mgły. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 15.07.21, 14:24 Mgła adwekcyjna, napływowa – mgła, która powstaje w wyniku napływu (adwekcji) powietrza. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 00:04 DZIŚ W NOCY SILNY MRÓZ - Interia - 13.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 11:27 POGODA NA NAJBLIŻSZY TYDZIEŃ - Interia - 14.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 11:52 SOSNOWIEC ZASYPANY NICZYM GÓRSKI KURORT - Wyborcza - 14.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 15:08 Niewątpliwie najpopularniejszą aktywnością fizyczną tej zimy stało się morsowanie. Przy zamkniętych sto-kach narciarskich, siłowniach, base-nach i innych obiektach sportowych tysiące ludzi szuka formy w lodowa-tej wodzie.W Polsce działa już grubo ponad 100 klubów morsów, a w ostatnim ich zlo-cie w Mielnie – polskiej stolicy morsowania – brało udział ponad 3 tys. osób. Bez wątpienia morsowanie ma dobro-czynny wpływ na ciało i psychikę. Zanu-rzanie się w zimnej wodzie na świeżym powietrzu mobilizuje komórki nasze-go organizmu do regeneracji i wal-ki z zagrożeniem, czyli np. infekcją. Poprawie ulega sprawność fizyczna i wydolność układu sercowo-naczynio-wego. Skóra staje się lepiej ukrwiona i bardziej elastyczna. Z potężnej daw-ki tlenu korzysta też mózg i znaczą-co poprawia się samopoczucie. Zda-niem doświadczonych morsów najlepsze warunki do kąpieli są wtedy, gdy tempe-ratura powietrza wynosi -5 st. C, woda jest cieplejsza o 6 – 7 stopni i nie ma wia-tru. Wystarczy zanurzyć się po szyję, by uzyskać świetny efekt terapeutyczny. Nie-wątpliwą zaletą morsowania, szczególnie docenianą w czasie ograniczeń wynikają-cych z pandemii, jest też możliwość spę-dzenia wolnego czasu w gronie znajomych i przyjaciół.Oczywiście trzeba się do tego odpowied-nio przygotować. Podstawą jest solidna rozgrzewka. Do wody wchodzimy w czap-ce i rękawiczkach, zawsze w towarzy-stwie innych osób. Podczas morsowania nie należy moczyć głowy, a długość kąpie-li należy uzależnić od możliwości organi-zmu. To ważne, bo lekarze ostrzegają, że nadmierne wychłodzenie może być nie-korzystne dla naszych stawów. Po kąpie-li trzeba się dokładnie wytrzeć i rozgrzać ciepłą herbatą i wykonaniem kilku ćwiczeń. Do głównych przeciwwskazań zdrowot-nych morsowania zalicza się problemy z sercem, choroby mózgu, nieuregulo-wane nadciśnienie tętnicze. Ogranicze-niem nie jest natomiast wiek, dlatego też zimowych kąpieli zażywają zarówno oso-by starsze, jak i kilkuletnie dzieci.Ostatnio modne staje się tzw. morso-wanie górskie. Chodzi w tym przypad-ku o naśladowców Wima Hofa. Holender przebiegł m.in. półmaraton za kołem pod-biegunowym...w samych szortach i bez butów. Według niego poprawę funkcjo-nowania organizmu można osiągnąć za pomocą prawidłowego oddechu, medy-tacji i wystawiania się na zimno. Fanów metody Hofa można więc coraz częściej spotkać na szlakach w polskich górach. Istotne jest jednak, aby robić to z gło-wą, a nie tak jak w poprzedni weekend w naszym kraju, gdzie ratownicy cudem ocalili kobietę – górskiego silnie odmrożonego morsa. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 18:17 PRZED NAMI BARDZO ZIMNA NOC - Interia - 14.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 18:43 Ruch obrotowy słońca. »Całkowity obrót słońca dookoła osi doko nywa się w ciągu 26 dni. Obwód słońca 110 razy przenosi obwód ziemi, a szybkość obrotowa słońca jest 4 razy większa, niż szybkość obrotowa ziemi. Punkt na równiku słonecznym przebiega w ciągu jednej sekundy prawie dwa kilometry. W porównaniu z ruchem wirowym ziemi ten bieg słońca wyróżnia się zadziwiającą własnością; jest on szybszy przy równiku, niż w punktach po łożonych na północ lub południe, czas więc obrotu wzrasta w kierunku biegunom. Gdyby słońce było ciałem, jak ziemia, wszystkie cząstki jego powierz chni musiałyby posiadać ten sam czas obiegu; skoro tak nie jest, wnosimy, że powierzchnia słońca jest płynną lub gazową«. (Właśnie tak jest, bo trzy globy są ciałami stałemi — autor) Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 18:53 Źródło ciepła słonecznego »Z praktycznego punktu widzenia najważniej sze i najistotniejsze jest pytanie: Z jakich źródeł czerpie słońce swoje ciepło? Na powyższe pytanie zwięzłej odpowiedzi, niestety, podać nie możemy; wszelako zdaniem współczesnej nauki, z pewnem prawdopodobieństwem przy jąć można, że ciepło wypromienione przez słońce kompensuje się przez powolne zmniejszanie się jego objętości łącznie z pewnymi ruchami?? materyi w pobliżu jego powierzchni. Energia słońca utrzymuje się prawdopodo bnie, w ten sposób, że masy materyi promieniuI 14 jące ciepło, bezustannie wydobywają się z wnętrza słońca, dążąc ku jego powierzchni i tutaj oddają swe ciepło a następnie, oziębione spadają z powrotem??*. — Że energia słońca wydobywa się bezustan nie ze środka słońca i zdąża ku powierzchni jego, jest rzeczywistą prawdą, bo energia jest wpośród trzech globów, ale aby energia się oziębiała i z po wrotem spadała na słońce — toż w to nikt uwie rzyć nie może, bo energia jest siłą a nie przedmio tem. Przypuśćmy na chwilę, że wasza naukowa energia oziębia się — przy 6000 stopni ciepłoty?? — i oziębiona spada powrotnie na słońce, to w takim razie zachodzi pytanie: cóż więc oświeca i ogrzewa wszechświat??. — autor. Spadek powrotny wywołuje ciepło, podobnie jak i powolne kurczenie się średnicy słońca, łączne działanie obu czynników utrzymują siłę promienistą słońca ??«. — Jeżeli spadek powrotny wywiązuje ciepło, to musiałby być materyałem palnym a nie gazem — zaśmiała to kombinacya i nieprawdopodobna. — autor. »Nawet uznając powyższą hipotezę, jakoby słońce p o w st ało z m gła w i cy, nieroztrzy- gniętemi pozostają pytania: Skąd po wstała mgławica, co dało powód do po wolnego zgęszczania się gazów materyi i do obrotu wirowego?«. »Otóź dotarliśmy — mówi nauka — do kresu badań; pozatem przyrodnik może jeszcze stawiać pytanie, odpowiedzie będą tylko domniemaniem — Z naukowych wywodów powyżej opisa nych, widzimy, że one nie tylko są chwiejne, ale nawet zbyt kruche, bo nieprawdopodobne, a tylko zakończenie, to istotna prawda! Zresztą sama nauka, na pytanie: Z jakich źró deł czerpie słońce swoje ciepło? — odpowiedziała: Na powyższe pytanie zwięzłej odpowie dzi, niestety, dać nie możemy«. Hipoteza, o kurczeniu słońca, pozostanie hipotezą — autor. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 19:04 Nieco o naszej ziemi. Naukowe rozumowania wnioskują, że nasza ziemia nie jest jeszcze dokładnie zbadaną. Przy puszczają jednak uczeni, źe ciśnienie ziemi zrobiło ją bardzo zbitą, bo w głębokości 1-go kim. wynosi ciśnienie 30 ton. Że wnętrze ziemi musi być nader gorące, bo w głębokości 20 kim. materyały są w stanie czer woności żaru; a w głębokości 70 kim. żar jest ognisto-ciekły, że cała kula ziemska była ognisto- ciekła, ale wystygła. Że wulkany i trzęsienia ziemi były podporą tej teoryi. Że sztywność ziemi równa się sztywności stali, ale uczeni sami siebie pytają: — »I jakże pogodzić ową wysoką temperaturę wnętrza ziemi z teoryą, wedle której ciepłota ziemi wynosi 2500 stopni, z przypuszczeniem sztywności? Jedna na to odpo wiedź brzmi: Wnętrze ziemi jest w stanie twardym dzięki ciśnieniu, bo drogą doświadczenia stwier dzono, źe w żarze stopionego materyału skorupy ziemskiej, poddane wysokiemu ciśnieniu ponownie twardną, a więc ciśnienie idzie w parze z przyro stem temperatury i całość utrzymuje się w stanie sztywnym«.Oto tyle tylko naukowej wiedzy o naszej ziemi, po której uczeni chodzą... W myśl powyższego ustępu, mimochodem wy łania się pytanie: Skoro uczeni chodzą po naszej ziemi i badają ją, a nic dotąd nie zbadali, to w ja- kiźe sposób zbudowali wszechświat i słońce, nie chodząc po nim?? Ażeby uczonym masonom zabić małego klina do ich mózgownic, przedstawiam poniżej własną hipotezę przeciw naukowej hipotezie o naszej ziemi. Oto moje zapatrywania, a stąd i wnioski. Ziemia nasza jest istotnie zbitą masą — szty wną, ale bez wewnętrznego żaru, czego są dowo dem wulkaniczne wybuchy i wygasłe już kratery. Powyższy ustęp zakrawa na ironię moich twierdzeń, bo uczeni dowodzą wulkanami i krate rami, źe wśród naszej ziemi istnieją odwieczne i nigdy nieprzerwane żary, a ja zaś twierdzę i udo wadniam wulkanami i kraterami, źe środowisko na- szego globu niema żarów — a tern mniej o ciepło cie 2500 stopni. Ażeby powyższe zagadnienia jasno rozwiązać, uzasadniam swoje twierdzenia następującymi wy wodami : Gdyby nasza ziemia gromadziła w swojem środowisku odwieczne ognie — żary — o ciepłocie 2500 stopni, tobyśmy odczuwali tak wysoką ciepłotę i nazewnątrzu naszej ziemi; i to tak latem, jak i zimą, bo odwieczne olbrzymie żary musiałyby ogrzać i skorupę ziemską, utrzymując zarazem regu larną ciepłotę. Wszakże miniaturowy tylko żar ce glanego pieca wypala cegłę aż nazewnątrz ułożonego stosu, a cóż dopiero musiałyby oddziaływać na naszą ziemię, tak olbrzymie i straszne ognie wewnętrzne, o jakich nas wiedza poucza? Jeżeli w domowych piecach regularnie palimy, to i piece utrzymują nazewnątrz regularną ciepłotę — i nawet pokoje ogrzewają... Żary wewnętrzne, w myśl naukowych wywo dów, wynoszą 2500 stopni ciepłoty, która jest tak wysoką, że wewnętrzne materyały, złożone z kamie nia, żelaza i metali, byłyby ognisto-ciekłym żarem, a tak wysoka ciepłota musiałaby przez tysiące wie ków rozegrzać i naszą skorupę ziemską. Wewnętrzne zresztą ognie bez dostępu powie trza — bez przewiewu — nie mogłyby wewnątrz istnieć i tak strasznym żarem, przez nieobliczone wieki, pałać, bo takich zjawisk nie zna przyroda. Wszakże węglarski »lemieź« — stożek drzewa — dotąd się tylko pali — raczej tleje — i drzewo zwę gla, dokąd ma zrobione umyślne otwory — w celu wciskania się doń powietrza, a gdy węglarz otwory prochami szczelnie pozatyka, toż i ogień natych miast gaśnie. Aby więc ognie w naszej kuli ziemskiej utrzy mywać się mogły, musiałyby mieć przewiew po wietrza, a ponieważ powietrze do wnętrza ziemi nie ma dostępu, przeto i naukowych żarów tam niema. Naukowe twierdzenia, jakoby wybuchy wul kaniczne pochodziły z żaru wewnętrznych ogni, są błędnie pojęte i niedorzeczne. Wnętrze ziemi jest stanowczo zbitą masą i ma ciepłotę odpowiednią swemu ciśnieniu, a tylko sko rupa naszej ziemi ukrywa w sobie różnorodne otwory, jaskinie i mnogie rezerwoary — zbiorniki, które są rozmieszczone w całej skorupie. Są to zja wiska czysto naturalne, bo pochodzą one z czasów potopowych. W powyż wzmiankowanych rezerwoarach kryją się olbrzymie pokłady palnych materyałów, jak: wę gla kamiennego, wosku, nafty, siarki i t. p. Owe materyały pochodzą z olbrzymiej ilości drzew, tudzież z olbrzymiej ilości różnorodnych ro ślin przedpotopowych, morskich żyjątek i lądowych, powalonych i przymulonych mułami, kamieniami, skałami, piaskami, iłami i kruszcami — a to wskutek różnorodnych katalizmów, jak: potopami, zapadnię ciami, usuwiskami, kurczeniami się ziemi i t. p. ka tastrofami. Tam więc, gdzie są nagromadzone palne ma teryały, nagromadziła się i znaczna ilość zapalnych gazów — atmosfera gazowa — ale, owa atmosfera gazowa nie zapala się bez przyczyny — samowła dnie — ani też nie wybucha. A jednak coś owe gazy zapala i spowodowuje podziemne huki, grzmoty i groźne wybuchy. * Ziemia nasza zawiera różnorodne gatunki me talu, kruszcu, żelaza, wapna i skał, wśród których ukrywa się ogromna ilość magnesu — siła magne tyczna — a oprócz siły magnetycznej, ziemia nasza jest nasycona i elektrycznością. Elektryczności naszej ziemi udziela słońce, wskutek czego ziemia nasza gromadzi w sobie siłę elektryczno-magnetyczną. Jak więc powstają wśród naszej atmosfery bły skawice, huki, grzmoty i pioruny, gdy się nagroma28 dzi w powietrzu znaczna ilość elektryczności, tak samo dzieje się i wśród naszej skorupy ziemskiej, bo i tam gromadzi się podziemna elektryczność i gdy nastąpi silne napięcie elektryczności, wówczas zapala się ona i następują podziemne huki, wysyła jąc zarazem swe iskry elektryczne do ściągających je przedmiotów, a uderzając w nie, zapalają owe przedmioty. Wtedy to właśnie słyszymy huki podziemnych piorunów i odczuwamy trzęsienia ziemi, a gdy iskra elektryczna natrafi na zgromadzone podziemne gazy i je zapali, wówczas następuje szalony wybuch w wulkanicznych kraterach, o których Dr. Duni kowski w swoich opisach z Meksyku bardzo zajmu jąco i barwnie wspomina. Jeżeli gazy nagromadziły się w dalekiej odle głości od pierwotnych kraterów, to w takich razach wybuch zapalonych gazów i para wodna rozdzie rają w słabszych miejscach skorupę ziemską i siła wybuchowa wyrzuca nowym kraterem na zewnątrz naszej ziemi lawinę — złożoną: z popiołów, żużli, piasku, kamienia i wrzącej wody. Miejscami zaś, wulkaniczne wybuchy wyrzucają i wypalone wapno, które też, jako gasząco-wrzące, gdy się dostanie do niego woda, przyczynia się do wulkanicznych wy buchów. Z powyższego przedstawienia, o źródłach wul kanicznych, wynika, iż ognie podziemne nie są skupione w środowisku naszej kuli ziemskiej, lecz tylko w skorupie ziemskiej i to tylko tam, gdzie są nagromadzone materyały palne i wybuchowe gazy. Huki więc podziemne, które w jednej sekun dzie rozciągają się na kilkaset — a nawet na parę tysięcy kilometrów, trzęsienia ziemi, wulkaniczne wybuchy, wygasłe kratery i wówczesny zamęt kli matyczny, są niezbitymi dowodami, że żary pod ziemne powoduje elektryczność, której iskry zapa lają gazy, a gazy znów zapalają palne materyały, i wreszcie palące się materyaiy rozpalają do wyso kości żaru swe otoczenie — jak: skały, wapno, kruszce, metale i t. p. Owo zaś żarowe otoczenie ogrzewa lub nawet gotuje w swych rezerwoarach wody do wysokości wrzenia, które, jako mineralno-gorące źródła, wydo bywają się szczelinami na powierzchnię ziemi, i są dalszym dowodem, źe podziemne ognie mieszczą się tylko w ziemskiej skorupie — i to tylko tam, gdzie są nagromadzone palne materyały. Powyż opisana czynność odbywa się wyłącznie tam, gdzie do tlejących materyałów ma łatwy przy stęp powietrze, które wewnętrzne ognie swoim po dmuchem podsyca... a powietrze może mieć dostęp tylko do skorupy ziemskiej — i to temi samemi szparami — szczelinami — któremi i woda wśród skorupy ziemskiej wsiąka — dostaje się. Do środowiska naszego globu, tam, gdzie nauka mówi o istnieniu żaru wysokości 2500 stopni, woda niema dostępu, jak również i powietrze niema do stępu, by mogło podsycać i podtrzymywać wewnę trzne żary. Wszakże tysiące wulkanicznych kraterów, obe cnie już wystygłych, udowadn Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 19:34 W 1888 roku uzyskał stopień doktora zoologii i anatomii porównawczej na Uniwersytecie Warszawskim. W roku 1891 habilitował się na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Lwowskiego u Benedykta Dybowskiego w zakresie anatomii porównawczej i embriologii. W 1892 roku przeniósł się do Lwowa, obejmując stanowisko prywatnego docenta anatomii porównawczej i embriologii przy Zakładzie Zoologii i Anatomii Porównawczej Uniwersytetu Lwowskiego. W 1906 roku po przejściu na emeryturę Benedykta Dybowskiego, Józef Nusbaum-Hilarowicz (w 1907 przyjął chrzest i zmienił nazwisko na Nusbaum-Hilarowicz) zrezygnował ze stanowiska w Akademii Weterynarii i objął kierownictwo Zakładu Zoologii i Anatomii Porównawczej na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Lwowskiego w charakterze rzeczywistego profesora zwyczajnego. Kierując tym zakładem do śmierci, rozszerzył go, przebudował i zorganizował. Zakład ten stał się z biegiem lat jednym z najnowocześniejszych pod względem naukowym ośrodków zoologicznych w Europie. W nusbaumowskiej szkole zoologicznej wyspecjalizowało się ponad 40 zoologów, spośród których 16 zajęło później stanowiska profesorskie w szkołach wyższych (m.in. Benedykt Fuliński, Jan Grochmalicki, Jan Hirschler, Antoni Jakubski, Rudolf Weigl). Jako wykładowca słynął z wielkiego daru wymowy, a jako nauczyciel młodych kadr zoologów z wielkiego talentu pedagogicznego i ojcowskiej wprost życzliwości. W trosce o naukowy rozwój swych uczniów często wyjednywał im stypendia i wysyłał do nadmorskich stacji zoologicznych, zwłaszcza Triestu, Neapolu i Monaco, z którymi ściśle współpracował. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 19:46 O ewolucyi twórczej Prof. Nusbauma W pamiętniku: »Bóg, czy przyroda?« porów nałem ewolucyę twórczą z rumbarbarum na mala dze... za co mnie potężnie skarcono. Aby mój niewinny żarcik bliżej wyjaśnić, je stem zmuszony o ewolucyi twórczej szerzej pomówić, a to tern obszerniej, ponieważ trafiono mnie w ten nerw, który pobudza moją myśl do wymiany zdań. Ewolucya, to naukowa podwalina do obalenia Wszechmocnej twórczości, a zbudowanie świata za- pomocą ewolucyi twórczej i człowieka z małpy 35 Ewolucyę twórczą — intuicyę — wymyślili: Bergson, Spencer, Samark i Darwin, a Dr. Nusbaum, jako profesor lwowskiego Uniwersytetu, na podsta wie darwinizmu i wolnomularskich pobudek, uzu pełnił owe dwa »wytwory nicości«, bo ojcowie ewolucyi twórczej byli właśnie wolnomularzami. Oto dowody profesora Nusbauma, budującego w najwyższą potęgę naukową ewolucyę twórczą. Mówi on: »W zjadliwy sposób napadnięto na Darwina i ośmieszono go. Darwin napisał wywody o powstaniu gatun ków drogą doboru naturalnego skutkiem walki o byt i o pochodzeniu człowieka przez dobór płciowy, a oparł dowody na samozapłodnieniu storczyków??«. (A więc storczyki mają podstawową moc stwarzania człowieka z małpy?? — autor). Nusbaum dowodzi: * Olbrzymie były zasługi Darwina w dziedzinie biologii, że kształt, barwa, woń, nektar i cała budowa kwiatów powstają z związków, z odwiedzinami owadów, które zwa bione barwą, zapachem i słodyczą nektaru, latają z kwiata na kwiat i przenoszą pyłek z pręcików na słupki. Że owady zapładniają kwiaty przez obcy pyłek i tym sposobem następuje krzyżowanie kwiatów. — Że kwiaty są przystosowane do owadów??«. (Otóż Darwin podobnymi dowodami popiera dobór naturalny, krzyżowanie, celowość i ewolucyę.,. — Na powyższe Darwina wywody muszę ob szerniej odpowiedzieć, gdyż krótka odpowiedź nie dałaby zadawalniającego wyjaśnienia. A więc, według naukowych twierdzeń Darwina, kwiaty są przystosowane do owadów? Sądzę, że owo przystosowanie ma się wręcz prze ciwnie, źe owady przystosowały się do kwiatów, a nie kwiaty do owadów, bo przecież każdy laik to pojmie, źe najpierw kwiaty zostały stworzone, aby przysposobić pokarm dla owadów, a gdy ziemia pokryła się roślinnością i kwiatami, dopiero wten czas stworzono owady, które przystosowały się do kwiatów. Jakoby zaś owady zapładniały kwiaty przez obcy pyłek, toż i tu jest duża doza blagi, bo prze cież stworzono pyłek na to, aby zapładniał swój własny słupek, gdyż każdy pyłek jest zastosowany budową i wielkością do własnego kwiatowego słupka. Pyłek kwiatowy zapładnia słupek kwiatowy własnego gatunku, a samce owadów zapładniają swoje samiczki. Gdyby owady wyginęły, czy i ro ślinność musiałaby wyginąć? Sądzę, że nie, jak i każdy laik, źe roślinność wraz z kwiatami dalejby istniała i bez owadów dalejby się zapładniała. Są wypadki, że odmiana pochodząca z pew nego gatunku, jak n. p. bratki, zapłodni swoim pył kiem słupek drugiego kwiatu, ale to ten sam stosu nek, jak żyto zapłodni drugi kłos żyta. Czy żyto lub konopie, których owad nie znosi — nienawidzi — też zapładniają owady? A przecież tak żyto, jak i konopie istnieją od początku powstania, chociaż zapładniają się samowładnie. Gdyby n. p. bratek zapłodnił żyto, w takim razie uwierzyłbym w krzyżowanie i w waszą celo wość, ponieważ takie krzyżowanie nie okazało sod początku świata, więc wasze krzyżowanie i celo wość muszę nazwać naukową blagą. Prawda, źe owady pszczołowate wysysają ciecz — nektar — z kwiatowych słupków i zabierają pyłek na swoje nóżki, ale nie w celu zapładniania cudzych kwiatów, lecz w celu budowy swoich plastr, w które przerobiony nektar, gotowy miód składają. Zdarzają się lata, tak zimne i słotne, źe owady wprost obumierają, conajmniej w dwóch trzecich częściach, a mimo to kwiaty samowładnie się za- pładniają i owocują — bez pomocy owadów. Owady raczej są dla nas szkodliwe, niż poży teczne, bo one miliardy kwiatów niszczą. Owady wysysając nektar ze słupka, zabierają ukrytą w słupku zarodź, skutkiem czego słupek, tracąc ów żywotny nektar, nie może się zapłodnić, ni też owocować. Jak również ginie i zarodź owoców, wśród której owady składają swe jajeczka, z których wylęgłe larwy niszczą miliardy owoców. Raz w życiu miałem pod swoim nadzorem 70 pni pszczół. Około tej pasieki zasiałem ćwierć morga hreczki, która tak zakwitła, że owo stajanko hreczki wyglądało jak gdyby mleko. Kochajie pszczółki używając hreczkowego ne ktaru, motały się po całych dniach po hreczkowych kwiatach. Kiedy hreczkę zebrałem i omłóciłem, okazało się, źe zamiast kilku centnarów metrycznych, namłó- cono zaledwie ćwierć korca hreczki. I cóż to było przyczyną mojej niespodziewanej straty? Była to rzeczywista prawda, źe owady nie zapładniają kwiatów, lecz je niszczą, bo kochane pszczółki i trzmiele nektar kwiatowy wysysały, a py łek zostawiły — nie zapładniając nim nawet pobli skich lip... — autor. Wreszcie Nusbaum przyznaje, bo mówi: »Jest prawdopodobnem?? umożliwie nie roślinom samozapładnianie w razie, gdy warunki nie sprzyjają zapłodnieniu krzyżowa nemu za pośrednictwem owadów« — i dodaje: »oto fakta pokazują przenikliwość Darwina«. — (Ależ panie profesorze! Wszakże o tych faktach przeni kliwości Darwina każda baba wiedziała jeszcze przed sześciu tysiącami lat. Więc w myśl waszej teoryi pierwszym warun kiem są fakta przenikliwości Darwina, zapładnianie kwiatów przez owady, a ostatnim warunkiem przez samozapładnianie?? Dla podobnej teoryi mam tylko dwa uzasadnione dowody: »albo wasza ewolucya, albo sama przyroda dostała bzika« —jedno z dwojga! Otóż Krzywicki dowodzi: przyroda ma własną wolę?? a Darwin i Nusbaum dowodzą, że kwiaty przystosowują się do owadów, i że w pierwszym rzędzie owady zapładniają kwiaty, a czego owady nie dopełnią, to w ostatecznym razie samozapłod- nienie dopełnia. Oto łaskawy czytelnik ma ewolucyę twórczą i jej teoryę... autor. Nusbaum w imieniu Darwina dowodzi: »Trzmiele są konieczne do zapładniania koni- czu, że konicz naturalnym sposobem zapłodnić się nie może??? Że dwadzieścia główek koniczu wy dało 2290 nasion, a dwadzieścia innych główek, gdy je okryto przed owadami, nie wydały ani jednego nasionka«. — Powyższy dowód Darwina, zmierzający do poparcia ewolucyi, muszę znów bliżej wy jaśnić. Jasnem jest jak słońce, źe gdy główki koniczu okryto, tak, aby trzmiele nie mogły się do nich do stać, toż w takich okolicznościach i słońce, ani też opady atmosferyczne nie mogły się dostać, aby do statecznie pylniki wykształcić, pyłek do właściwego stanu osuszyć i nektar w słupku odwilżać; zrobić go zdolnym do przyjęcia zapładniającego pyłku — każda przeszkoda nadnaturalna niweczy miłość... Nusbaum w myśl Darwina twierdzi, źe gdyby trzmiele zupełnie zginęły, to konicz i bratki z pe- wnościąby znikły?? Zawiele tej śmiałości p. p. uczeni, bo z niej wynika, źe konicze ni bratki nie powin- nyby istnieć, gdyż trzmiele są tak rzadkimi okazami, iż jednego zagona koniczu nie mogłyby zapłodnić. Nie tylko bowiem myszy niszczą całe gniazda trzmieli, ale je niszczą mrówki, osy, borsuki i lisy, a dodajmy do tego czasy nawalnych deszczów, kiedy woda wszystko zatapia w ziemi, to dojdziemy do przeko nania o ilości trzmieli na naszej ziemi. Ponieważ trzmiele nie mają najmniejszego związku z koniczem na kilkudziesięcio hektarowej powierzchni, jaką zasiewają po dworach, przeto przyjdziemy do właściwego wniosku, że ewolucya jest blagą, bo konicze istnieją, chociaż trzmieli niema. Darwin dowodzi, »że struś nie może wpraw dzie latać, ale broni się kopaniem nóg«. — To też dowód ewolucyi... autor. Nusbaum dowodzi: »Największą zasługą Dar wina jest to, że ugruntował na szerokich podsta wach teoryę ewolucyi?? Że dobór naturalny idzie ręka w rękę z wymieraniem pewnych form« Ugruntowanie ewolucyi na powyżej opisanych podstawach nie ma najmniejszego znaczenia, jak również ewolucyą nie ma żadnego znaczenia, bo jak buk nie jest w możności zapłodnić brzozy, tak brzoza nie może zapłodnić buka, z czego wynika, że krzyżowanie wpośród obcych gatunków nie może się praktykować, samozapłodnienie zaś własnych gatunków nie jest k Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:19 Herbert Spencer (ur. 27 kwietnia 1820, zm. 8 grudnia 1903) – angielski filozof i socjolog. Herbert Spencer był przedstawicielem organicyzmu oraz ewolucjonizmu w naukach społecznych. W drugiej połowie XIX wieku bardzo popularny, na początku XX coraz bardziej zapominany. Sporą popularność zyskał na kontynencie amerykańskim. Obecnie jego myśl przeżywa renesans w twórczości Jonathana H. Turnera. Wywarł też znaczący wpływ na myśl ewolucyjną Talcotta Parsonsa i Gerharda Lenskiego. Jego koncepcja ewolucji społecznej jako procesu wzrastającej złożoności połączonej z integracją stanowi punkt wyjścia większości teorii neoewolucyjnych w socjologii. Wprowadził do socjologii takie terminy jak funkcja, system, instytucja, spopularyzował inne terminy jak: społeczeństwo przemysłowe, struktura społeczna, organizacja. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:23 Jean Baptiste de Lamarck (ur. 1 sierpnia 1744 w Bazentin-le-Petit, zm. 18 grudnia 1829 w Paryżu) – francuski przyrodnik, będący kolejno: żołnierzem, lekarzem, botanikiem, zoologiem (profesorem zoologii), twórcą wczesnej teorii ewolucji zwanej lamarkizmem. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:27 W 1793 roku Ludwik XVI i Maria Antonina zostali ścięci na gilotynie, natomiast Jardin des Plantes, z minimalnym udziałem Lamarcka, przekształcono w Musée National d’Histoire Naturelle – Muzeum Narodowe Historii Naturalnej. Muzeum miało być prowadzone przez 12 profesorów różnych dziedzin. Mimo że teoretycznie wszyscy profesorowie Muzeum byli równi rangą, katedra, jaka przypadła Lamarckowi była najmniej prestiżowa, a zarazem najmniej płatna. Była to mianowicie katedra historii naturalnej robaków i insektów (ogólnie – bezkręgowców i tytuł professeur d’Histoire naturelle des Insectes et des Vers), dziedzina o której na dodatek nie miał większego pojęcia. Dla usprawiedliwienia uczonego trzeba dodać, że do czasów Linneusza niewielu biologów uważało bezkręgowce za temat godny badań naukowych. Zbiór bezkręgowców w Muzeum był znaczny i stale się powiększał, ale był źle zorganizowany i sklasyfikowany. Lamarck dostrzegł przed sobą ogromne możliwości prowadzenia nowych badań naukowych, zwłaszcza w systematyce. Często zajmował się porównywaniem stopnia komplikacji poszczególnych układów wewnętrznych obserwowanych zwierząt. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:30 Nazwa lamarkizm pochodzi od nazwiska twórcy tej teorii, francuskiego biologa Jeana Baptiste de Lamarcka, który zaprezentował ją w książce wydanej w 1809 r. i zatytułowanej Filozofia zoologii. Nielicznych zwolenników tej teorii nazywano lamarkistami. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 23:11 Za powyższe uznanie składam również serdeczne dzięki — autor. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 23:17 Szanowny i łaskawy Panie! Najserdeczniej dziękuję Panu za przesłanie mi pamiętnika i szczerze wdzięczny jestem, za Jego miłą o mnie pamięć. Książka Pańska żywo nas zainteresowała, a jest tak ładnie, tak barwnie i z tak młodzieńczym zapałem napisana, iż się od niej oderwać nie można. Pan czuje naturę, czuje i rozumie przyrodę. Nie bezmyślnie, jako leśnik i myśliwy umie Pan patrzeć i odczuwać te skarby, których nam Bóg pełną dłonią pod nogi sypnął. Po odczytaniu Pańskiego dzieła człowiek westchnął, pomyślawszy o minionej przeszłości, ale zarazem z uśmiechem i nadzieją witał te przyszłe chwile, które może jeszcze w lasach ze strzelbą na ramieniu przeżyje. Jeżeli kto obojętny, niech czyta Pańską książkę, a pewnie, jeżeli nie jest z zimnego głazu, zatli w nim cicha, szlachetna iskra do tego, co wzniosłe, co piękne i co tak bardzo nasze — do naszego kraju, do naszych lasów, do naszych wspomnień. Jeszcze raz z wdzięcznością najserdeczniej za pamiętnik dziękuję, łącząc szczere pozdrowienie z wyrazem prawdziwego poważania. Władysławowie Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 23:25 Otóż z powyższych listów przebija się jasno, źe początek pamiętnika i jego rozdział końcowy wpadł myślicielom w oko, o części środkowej, cho ciaż bardzo zajmującej, zamilczano — fantazya nieco drażliwa... Jest to zarazem znakomity dowód, źe każde dzieło, chociaż złożone z kilku odmiennych działów, podobnych do mego pamiętnika, można swobodnie krytykować, bo każdy krytyk ten tylko dział kryty kuje, o którym ma obszerniejsze wiadomości, nie naruszając działu, o którym ma słabsze pojęcie. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 17.02.21, 15:13 POGODA DLA KATOWIC - Nasze Miasto - 17.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 17.02.21, 16:01 MIEJSKIE SŁUŻBY WALCZĄ ZE ŚNIEGIEM NA CHODNIKACH - Wyborcza - 17.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 18.02.21, 19:36 IMGW OSTRZEGA PRZED SILNYMI MROZAMI - Interia - 18.02.2021 Odpowiedz Link