madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:34 Wszyscy członkowie kapituły kolegiackiej mieli swe uposażenie. Najbogatszy był prepozyt, który posiadał dwie wsie: Bieńczyce pod Krakowem i Skawce koło Suchej. Kantor pobierał dochody z kościoła św. Andrzeja w Olkuszu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:02 Podwaźa i podaje w wątpliwość powyższe twierdzenie. Mamy bowiem dowód na to, że koło kościoła św. Flor- jana znajdowały się jakieś grunta będące własnością klasztoru tynieckiego. W dokumencie z 1258 r. czy tamy: ...domino Boleborio abbati Thinciensi et cenobio eiusdem loci pro commutacione terre, que circa eccle- siam beati Floriani eidem monasterio pertinebat...9 Wiadomość ta stała się punktem wyjścia zapatry wania Łuszczkiewicza i innych, że kościół stanął na gruntach tynieckich. Zachorowski jednak sądzi, że istnie nie gruntów tynieckich koło kościoła św. Florjana nie sprzeciwia się konstrukcji, że w tej okolicy szukać na leży posiadłości biskupiej, a te wątłe ślady stwierdzają tylko według niego pewne związki w uposażeniu bi skupstwa krakowskiego i Benedyktynów tynieckich. I Bąkowski zwrócił uwagę na to, że do XIII w. należy do biskupów cała wyższa co do poziomu część Krakowa koło kościoła św. Trójcy, N. P. Marji, św. Krzyża, św. Florjana, a w bezpośredniem sąsiedz twie tych dóbr biskupich widzimy własność Benedykty- x) Kod. d. klasztoru tynieckiego t. I nr. 21. Dokument ten został podany przez swego wydawcę Kę trzyńskiego w podejrzenie. Argumenty, które wydawca wysuwa na poparcie swego przypuszczenia są jednak bardzo słabe (atra ment blado-brunatny nie ma tego koloru, jaki mają zwykle do kumenty XIII w., pergamin wydaje się Kętrzyńskiemu ścierany, wskutek czego litery są miejscami pozalewane). K. d. kl. tyn. t. I str. 46. Oryginał tego dokumentu znajduje się w zbiorach Włodzi mierza hr. Dzieduszyckiego. Fotografję zaś oryginału mamy w Krakowie w gabinecie nauk pomocniczych U. J. nr. 769. Otóż na podstawie tej fotografji można prawie napewno stwierdzić autentyczność tego dokumentu. Pismo jego nie zdradza cech fał szerstwa, jest to kursywa o kształtach liter typowych dla XIII w., pieczęć dobrze przywieszona. Zdaje się, że dokument ten wy szedł z kancelarji książęcej, a nie tynieckiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:04 Ostatecznie więc kościół św. Florjana wybudowano na terytorjum biskupiem. Fundacja tego kościoła jest więc wspólnem dziełem Kazimierza Sprawiedliwego i biskupa krakowskiego Gedki. Gedko fundował kościół na swych biskupich gruntach (a może tylko jako człowiek prywatny na swych gruntach prywatnych. Kwestja ta wymagałaby jednak specjalnych badań, zmieniałaby bowiem całą hipo tezę Zachorowskiego co do początków Krakowa), ciągną cych się dalej na północ w kierunku Prądnika, książę zaś fundował kolegjatę, czyli uposażał kanonje i prelatuiy. Na południe zaś od kościoła między nim a dzisiejszem cen trum miasta leżało, jak to można wywnioskować z doku mentu z 1258 r., terytorjum Benedyktynów tynieckich. Jakie względy kierowały budową kościoła, dla czego stawiano go w pewnem jednak odosobnieniu od rozwijającej się coraz pomyślniej osady starego Kra kowa? Pobożna legenda pragnie to oddalenie wytłu maczyć cudownem zatrzymaniem się wozu z relikwjami św. Florjana na miejscu, gdzie miał stanąć kościół. Le gendę tę zawiera «Translatio s. Floriani®.x) Według niej, kiedy posłowie wraz z relikwjami znaleźli się na łąkach Kleparza przed bramami Krakowa konie iść dalej nie chciały. I usłyszeli głos św. Florjana: «Ego a Prutenis hanc partem civitatis tuebor, veniet enim ad hue patronus huius regni, qui in ecclesia sue sedis re- qiescet et ipse ab alia parte a paganis ac aliis nacio- nibus defendathanccivitatem®.2) — Legenda ta i)powstała dopiero w XIII w.,3) inne więc musiały być przyczyny wybudowania Kościoła Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:59 Bielski w ((Kronice polskiej)) podaje wiadomość, że Wacław czeski miasto przez lokację niemal kolisto za kreślone od południa znacznie powiększył, puściwszy mur od kościoła św. Franciszka aż do Zamku, a w drugą stronę od św. Andrzeja aż do bramy stradomskiej t. j. grodz kiej.1) To powiększenie miało być założeniem nowego miasta, nazywającego się z początkiem XIV w. Nova ci vitas in Okol. Tymczasem z przywileju Łokietka z 1306 r. do wiadujemy się, że jeszcze po śmierci Wacława zamek nie był połączony z miastem źadnemi murami. We wspo mnianym przywileju bowiem król przyrzeka, że nigdy nie połączy miasta z zamkiem murami, lecz pozostawi je na zawsze rozdzielone od siebie.2) Południową granicę Krakowa stanowiły mury klasz torów Dominikanów i Franciszkanów. Kraków wyjętv z pod władzy państwowej starał się jak najbardziej od sunąć od zamku siedziby tejże władzy. Chodziło miastu niejako o wyemancypowanie się od władzy państwowej i jego organów i dlatego dążyło do stworzenia między sobą a zamkiem jakby jakiejś ((warstwy izolacyjnej)). To przyrzeczenie króla nie łączenia miasta z Zamkiem murami niewątpliwie dane było na skutek specjalnej prośby mie szczan krakowskich, którzy bali się, że w przeciwnvm razie król łatwiej będzie mógł stosować represje. Wacław więc miasta z Zamkiem murami nie po łączył. Mógł on tylko przyłączyć do Krakowa tę część zwaną potem Okołem a stanowiącą własność książęcą, odwdzięczając się za sympatję, jaką się cieszył wśród nie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:00 Najprawdopodobniej był to cmentarz ulokowany we wschodnio-południowym kwartylu rynku przy kościele św. Wojciecha, choć nie wyklucza się istnienia jeszcze wcześniejszego cmentarzyska po zachodniej stronie rynku. Większość szczątków ludzkich odkrytych podczas prac archeologicznych prowadzonych w latach 2004–2010 została ponownie pochowana w krypcie kościoła Mariackiego, część została udostępniona zwiedzającym w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa „Podziemia Rynku”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:37 Szkoła przy Kościele Świętego Floriana I. Początek szkoły przy kościele Ś, Floryjana. Szkołę Floryjańską czyli Kleparską przy kościele Ś. Floryjana, w roku 1493 wybudował częścią z muru, a częścią z drzewa X. Grzegorz z Lubraucza, Królestwa Polskiego Vice-Kanclerz i proboszcz tegoż kościoła. — Maciej zaś z Miechowa, medycyny Doktor, Kanonik ka tedralny krakowski, w roku 1518 wymurował ją z palo nej cegły (ex latere coctó). — Po dwóch pożarach, je dnym w roku 1755 dnia 23 Lipca o godzinie 3ej po południu z okazyi ognia wszczętego w klasztorze Panien Wizytek na Biskupiem; drugim w roku 1768 dnia 14 Sierpnia od rozpasanego żołnierstwa moskiewskiego, (a li- centioso ac atroci milite Moschovitico, aras et focos, ferro et igne Cracoviae ac per vicina suburbia, depopulante) wszczętym; X. Antoni Mikołaj Chrzanowski, Ś. T. Dr. i Professor, po trzykroć Uniwersytetu Rektor i Proboszcz kościoła Ś. Floryjana, po każdym z tych pożarów szkołę pomienioną nanowo odbudował. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:46 Biedacy ci nie przewidywali wtedy, że się niezadługo co do joty sprawdzić miało na nich owo przysłowie: „Kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpadnie Oni bowiem w swej prostocie przypominając sobie pańszczy źniane czasy, sądzili, że im wyżej oszacują grunta dwor skie, tem też więcej dwór opłacać będzie podatków, a więc tem oni mniej ze swoich spłóczysk. Nie wiedząc o tem, tym sposobem sami toczyli wodę na koło pana Kommissarza, który słusznie uważając, że między dwor- skiemi gruntami a ich spłóczyskami, do których połowa gruntów zabranych dworowi należała, prawie żadna, oprócz chyba odległości, nie zachodzi różnica co do gleby, oszacował tak jedne, jako też drugie najwyżej ze wszystkich dóbr Mogilskiego powiatu.... Poznali się na tej sztuce, ale zapóźno, i dodziśdnia równo z dworem stękają pod ciężarem, który miał tylko według ich przy widzenia sam dwór dźwigać.... Niech kto chce i jak chce utrzymuje, ja mówię i jestem jak [najmocniej przekonany, że w tak ważnej sprawie, jaką jest oszacowanie dochodu z roli, nie ma i nie może być sprawiedliwszej zasady w tym przed miocie, jak wyrachowanie zrobione na podstawie Reje strów ekonomicznych, bez których żadne porządnie pro wadzone gospodarstwo, a przynajmniej folwarczne, obejść się nie może. — Mając takowe Rejestra z kilku lub kilkunastu lat, na ich podstawie łatwo będzie wyracho wać, ile każde ziarno wrzucone w ziemię przynosi no wych ziarn corocznie, wziąwszy więc przeciętną ilość ziarn za zasadę, i oddawszy od niej jedno ziarno na odsiew, jedno na utrzymanie czeladzi, jedno na utrzy manie gospodarstwa, a z pozostałej reszty wyciągnąwszy znowu z przecięcia lat kilkunastu podług foraliów najbliższego miasta lub miejsca sprzedaży intratę, łatwo już będzie obliczyć stały przychód, a następnie podatek gruntowy według rzeczywistego przychodu. Tym tylko sposobem i skarb będzie miał pewny dochód, i kontry- buent nie padnie ofiarą przesadzonego rachunku dochodu gruntowego. — Ja stosownie do oszacowania gruntów dworskich w Bieńczycach z własnego doświadczenia po wziąłem to przekonanie, że za sto rzeczywistego przy chodu, płacę 200 podatku *). I jeszcze raz powtarzam, że jeżeli kiedyś upadnie dochód propinacyjny, dochód czysty z gruntów dworskich w Bieńczycach nie wystar czy na opłacenie połowy nałożonego podatku, rozumie się ze wszystkiemi dodatkami. Niech kraj ani na chwilę nie spuszcza z oka ta kiej sprawy, jaką jest wyciągnięcie dochodu z gruntu, albowiem od ostatecznego załatwienia tej najważniejszej sprawy, przyszłość jego zależy. *) Cała przestrzeń gruntów dworskich wynosi morgów austryjackich 208. —- Z tego odciąwszy część 8mą na ugór i pod zabudowania, wypadnie z jednego morga podatku przeszło 5 złreńskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:48 Absclirift. Von der k. Statthalterei-Commission Nr. 19,500. An den Pfarrer zu St. Florian, Domherrn Carl Teliga Hoch- wiirden hier. Ueber den von Ener Hochwiirden unterm 26. Janner 1866 eingebrachten Ministerial-Recurs gegen den Erlass der k. k. Statthalterei-Commission vom 17. Janner 1865 Z. 33,404 fand das hohe k. k. Staats - Ministerium mit ausdriicklicher Beschrankung der Entscheidung auf den Gegenstand der zulassigen Berufung, d. i. auf die im rekurrirten Erlasse ausgesprochene Verpflichtung des Rekurrenten zur Erhaltung der Pfarrschule bei St. Flo rian, beziehungsweise zum Ersatze der zu diesem Zwecke aus der Stadtkassa bestrittenen Auslagen — zuerken- nen wie folgt: Die Regressforderung des Stadt - Magistrates kann, da sie in Betreff der Vergangenheit lediglich auf dem im §. 1042 A. B. G. B. bezeichneten privatrecht- 1 i cli en Verhaltnisse beruht, kein Gegenstand politischen Erkenntnisses sein; sondern sie muss, weil sie bestritten wird, im Grunde ihrer obigen Eigenschaft im Rechts- wege geltend gemacht werden. Die zur Last des Rekurrenten erfolgte Zuerkennung der fraglichen Ersatzfordernng und die Verfiigung der Liquidirung und Eintreibung derselben im politischen Wege werden daher aufgehoben, und wird der Magistrat mit seinem diesfalligen Regressanspruche auf den Rechts- weg gewicsen. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:50 Wykaz hypotoczny. Parafia Ś. Floryjana Gmina VIII. M. Krakowa L. Ka- dastru 42 Kleparz: Domy Nr. 151 bis 157. Imię i nazwisko Właściciela. Kościół probostwa Ś. Floryjana Właścicielem domów na Kleparzu liczbami popisowemi jako to: 151. 152. 153. 154. 155. 15G. 157. oznaczonych. Rubryka I. Tytuł własności. Gdy mimo powtarza nych wezwań Erekcyja Kościoła i Probostwa Ś. Flory jana na Kleparzu przy Krakowie złożoną, nie została; — Kommissyja Hypoteczna przystępując w myśl Artykułu 87 Ustawy Hypotecznej Realności pod Liczbami 151. 152. 153. 154. 155.*) 156. 157. na Kleparzu sytuowane Inwentarzem opisane jako własność Kościoła i Probo stwa Ś. Floryjana w Wykazie Hypotecznym umieszcza, czyniąc wzmiankę, iż według wypisu z Akt Akademii Krakowskiej Erekcyja Kościoła i Probostwa Ś. Flory jana stąd ma mieć swój początek, iż gdy 1184 roku Lucyjusz III. Papież Rzymski na żądanie Kazimierza Xięcia i Monarchy polskiego zwłoki Błogosławionego Floryjana sławnego Męczennika przesłał Narodowi pol skiemu — Gedeon inaczej Gestka ówczasowy Biskup Krakowski łącznie z Kazimierzem rzeczonym Monarchą i Duchowieństwem Bazylikę Ś. Floryjana wystawił, którą Kazimierz Xiąże polski do znaczenia Kollegijaty wy niósł, uposażywszy takową wsiami i dziesięcinami. Numer podania 6227. Kommissyja Hypoteczna Rzeczypospolitej Krakow skiej Wykaz niniejszy Rubryki pierwszej uchwałą, z dnia 13. Czerwca 1828 r. Nr. 6227 zatwierdzony w komplecie podpisuje. — (podpisano) Piekarski, — Kalinka, — J. Księżarski, — L. S. — Collatum (—) Rydel. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:59 Bractwo przy kościele Świętego Floriana Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:31 800-lecie Kolegiaty św. Floriana w Krakowie 1184 – 1984 Na wieść o tym, że z polecenia papieża Luciusza III przyjeżdża z Włoch legat papieski Idzi bp Modeny, wioząc relikwie św. Floriana, książę krakowski Kazimierz II zwany Sprawiedliwym oraz biskup miasta, Gedko z licznym duchowieństwem i rzesza wiernych wyszli na drogę wiodącą od Stolicy świętej na powitanie dostojnika kościelnego i tej świętości, która Kraków miał się cieszyć po wiekuiste czasy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:32 Ku większemu uczczeniu św. Fioriana, patrona Krakowa i całej Polski, książę Kazimierz Sprawiedliwy postanowił postawić na łukach prądnickich kościół pod wezwaniem św. Floriana, a przy nim ufundować kolegiatę czyli zgromadzenie księży, którzy swa modlitwa mieli uświetniać przybytek Boży poświęcony św. Florianowi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 12:07 Podczas negocjacji udało się więc ocalić trzy czwarte kina ARS. Nie udało się uratować kina "Sztuka", ale przy ARS-ie zostanie pięć sal. - Przetrwaliśmy. Żyjemy. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy o nas walczyli - powiedział na konferencji prasowej szef kina ARS Andrzej Kucharczyk. Poinformował, że wyniku kompromisu zawartego z właścicielami kamienicy, w której mieści się kino ARS-owi zostawiono pięć sal, a tym "Aneks" i "Redutę". Tym samym potwierdziły się informacje "Gazety Krakowskiej". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:33 W tej kolegiacie kolegium kapłańskie składało sio z około 20 osób. Czterech z nich nazywało się prałatami. Był to przede wszystkim prepozyt, który był przełożonym całej kolegiaty. Dbał o to, aby kolegiata należycie funkcjonowała tak pod względem chwały Bożej jak i pod względem materialnym. Jego pomocnikiem był prałat dziekan; do niego należała opieka nad wikarymi, których było ośmiu. Drugim pomocnikiem propozyta był kantor (czyli śpiewak), który się troszczył o należyty śpiew w kościele, szczególnie o psalmodię pacierzy kapłańskich w prezbiterium. Czwartym prałatem był kustosz czyli stróż. Jego obowiązkiem było czuwać nad skarbcem kościelnym, w którym znajdowały się cenne przedmioty liturgiczne, jak kielichy, relikwiarze, ornaty. Kustosz dbał o należyte zaopatrzenie zakrystii. Oprócz prałatów było przy kościele czterech kanoników. Każdy prałat i kanonik miał swego wikarego. Liczba duchowieństwa z biegiem czasu się powiększała. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:35 Każdy wędrowiec, który odwiedzał Kraków, nie omieszkał wstąpić do białego kościoła św. Floriana. Nawet książęta, biskupi, odprawiający wjazd do Krakowa, wstępowali tutaj, aby po przywitaniu przez kapitułę świętofloriańską polecić się opiece św. Floriana. Tędy jechała ze Sandomierza bł. Kinga, aby wraz mężem Bolesławem Wstydliwym objąć księstwo krakowskie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:39 Prepozyci czyli przełożeni kolegiaty św. Floriana dbali o kształcenie dzieci z osady w szkole, która nazywała się parafialną, a gdy Kleparz został miastem troska o szkołę dla dzieci miejskich zwiększyła się z ich strony jako przełożonych parafii. Budynek szkoły stał na rogu cmentarza kościelnego od strony dzisiejszego placu Matejki. Ten budynek początkowo był drewniany, lecz jeden z prepozytów Grzegorz z Lubrańca, podkanclerzy Państwa, dostawił w r. 1993 do drewnianego budynku drugi murowany. Sławny lekarz królewski Maciej Miechowita w r. 1518 zburzył drewniany budynek i postawił cała szkołę z muru. Do tej szkoły uczęszczała młodzież z Kleparza. Dla zamiejscowych urządzono w szkole 10 mieszkań, coś w rodzaju bursy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:40 Tak jak uniwersytet był alma mater, matką żywicielką karmiącą studentów chlebem nauki, tak kolegiata św. Floriana była żywicielką samych profesorów, zapewniając im wystarczające utrzymanie i dostatni chleb. Szczytem marzeń magistrów uczących na uniwersytecie było dostanie się do kolegiaty św. Floriana, otrzymanie w niej prałatury lub kanonii. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:43 Profesorowie, będący członkami kapituły św. Floriana, przychodzili do kolegiaty na różne nabożeństwa, na procesje, na zebrania kapitulne, tu fundowali ołtarze, przed którymi odprawiali msze św., a po śmierci przed tymi ołtarzami polecali się grzebać w ziemi uświęconej bliskością relikwii św. Floriana, a na ścianach i filarach polecali umieszczać swe pośmiertne epitafia. Prócz prepozyta, profesorowie z kapituły św. Floriana nie byli zbytnio zasobni, ale zapatrzeni w naukę, nie dbali o majątki, jedynie kankantor kolegiaty mógł liczyć na dochody z parafii św. Andrzeja w Olkuszu, która na stałe należała do kantorii. Uniwersytet bardzo ceniąc nowego profesora teologii, św. Jana Kantego, nadał mu tę najbogatsza prałaturę. Zdumienie wszystkich ogarnęło, gdy święty po paru tygodniach zrzekł się swej prałatury, widząc, że równocześnie musi prowadzić parafię w Olkuszu. Święty nie chciał parafii, która siedząc w Krakowie nie mógł się osobiście zajmować, tylko przez wikarego; nie chciał za nią odpowiadać; po rezygnacji zadowolił się skromniutką pensja, którą mu wydzielał uniwersytet. Zarabiał przepisywaniem ksiąg teologicznych dla pożytku swoich słuchaczy. Gdy od założenia i uposażenia Akademii krakowskiej upłynęło 10 lat, Jagiełło wybrał się na wojnę z Krzyżakami. W czasie bitwy królowi Jagielle zagroziło śmiertelne niebezpieczeństwo. Jeden z Krzyżaków, Dypold von Kikeritz przedarł się przez szeregi rycerskie na koniu i godził w króla. Zauważył to jeden z młodych polskich rycerzy, Zbigniew Oleśnicki, uderzył Krzyżaka i zgładził go. Młodzieniec ten poświęcił się później stanowi duchownemu. Polskie wojska, które przed bitwą polecały się opiece Matce Bożej, śpiewając pieśń „Bogurodzica” i polskim patronom, odniosły wielkie zwycięstwo pod Grunwaldem, którego pomnik stoi w pobliżu kościoła św. Floriana. Król, po powrocie do Krakowa, dziękował za zwycięstwo św. Stanisławowi na Wawelu, składając u jego ołtarza sztandary krzyżackie, a do św. Floriana przesłał wotum dziękczynne w postaci relikwiarza krzyżackiego należącego do komtura Henryka Bade (1365), które do dziś jest zachowane w skarbcu kościoła. Tego zaś rycerza, który mu ocalił życie, a potem poświęcił się służbie Bożej, mianował prepozytem w kolegiacie św. Floriana. Był to Zbigniew Oleśnicki, późniejszy biskup krakowski i kardynał. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:45 ku krakowskiej katedry na Wawelu. W srebrzystej trumnie w centrum kościoła św. Stanisława spoczywają razem dwaj wielcy patronowie naszej ojczyzny i miasta Krakowa: św. Stanisław i św. Florian. Ich cześć była tak powiązana, że gdzie czczony był św. Florian, tam również był chwalony św. Stanisław. Stało się to dlatego, że św. Florian był wcześniej umieszczony w środku katedry wawelskiej, ale wiek później, gdy św. Stanisław został w r. 1253 kanonizowany, dołączono do niego i relikwie św. Stanisława. Modląc się przed trumna relikwiarzową św. Stanisława na Wawelu, może zapominamy, że razem z nim spoczywa tam i Św. Florian. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:46 cięstwa, urządzając modły i procesje na intencję ojczyzny. Ile razy przyjeżdżali do stolicy królowie, czy hetmani wracający z wojny, cały uniwersytet z rektorem na czele witał ich przed kościołem św. Floriana u początku drogi królewskiej. Ile razy królowie, czy biskupi zmarli poza Krakowem, kolegiata przyjmowała ich ciało do swego kościoła i odprawiała egzekwie i stąd wyruszał kondukt pogrzebowy na Wawel. W r. 1683 kolegiatą wraz z całym uniwersytetem miała szczęście witać bohaterskiego króla Jana III Sobieskiego, który po rozgromieniu Turków wracał do Krakowa 23 grudnia tegoż roku. Król zostawił w kościele zdobyczna chorągiew turecką i odbył wjazd triumfalny drogą królewską. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:49 W czasie wielokrotnych pożarów Krakowa kościół św. Floriana zazwyczaj bywał uratowany od spalenia, za co rokrocznie w Poniedziałek Przewodni, czyli w drugi poniedziałek po Wielkanocy, zapala się ku czci św. Floriana wotum dziękczynne: siedmiołokciową świecę. Św. Florian był powszechnie wzywany jako patron i strażnik przed ogniem niszczącym domy i dobytek ludzki. Bardzo jednak kościołowi dał się we znaki pożar w r. 1755, wszczęty u ss. wizytek, który się rozszerzył na Kleparz. Spalony wówczas kościół został wspaniale odnowiony i przygotowany na zbliżające się uroczystości kanonizacyjne św. Jana Kantego. Staraniami o kanonizację świętego profesora Akademii krakowskiej zajmowała się nie tylko kokolegiata św. Anny, gdzie się znajdują relikwie Jana z Kęt, ale też kolegiata św. Floriana. Nic dziwnego, przecież profesorowie wydziału teologicznego byli u św. Floriana kanonikami. Sprawę kanonizacji doprowadził do końca jej prokurator, prepozyt kolegiaty św. Floriana, ks. profesor Antoni Krzonowski. Obrzęd kanonizacji odbył się w Rzymie 16 VII 1767 roku, a w Krakowie tegoż samego dnia, ale 1775 roku, a więc z wielkim opóźnieniem z powodu wydarzeń Konfederacji Barskiej (1768). Chorągiew kanonizacyjną złożył ks. Krzonowski w tutejszym kościele, w kaplicy św. Jana Kantego. Główne uroczystości odbyły się jednak w kościele św. Anny, gdzie jest grób świętego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:13 Tragicznym dla kolegiaty był rok 1780. Wysłany z Warszawy przez Komisję Edukacji Narodowej do reformy Akademii krakowskiej Hugo Kołłątaj samowolnie zniósł kolegiatę, czyniąc to bez zgody Stolicy Apostolskiej i zwrócenia się do miejscowego biskupa Kajetana Sołtyka. Członkowie kolegiaśw. Floriana było nieważne, lecz po likwidacji majątku kolegiackiego już ona nie mogła wrócić do dawnego stanu, choć kościół ma prawo nazywać się kolegiata. Przy kolegiacie pozostał tylko prepozyt, który prowadził parafię. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:15 Zniesiona przez Hugo Kołłątaja, ale prawnie nie zniweczona kolegiata św. Floriana należy do najświetniejszych kościołów w Polsce. Choć nie była kościołem katedralnym, wydała jednak 14 biskupów. Jako piętnastego można policzyć bpa Józefa Grzegorza Wojtarowicza, ordynariusza tarnowskiego, który usunięty przez władze austriackie z biskupstwa tarnowskiego, choć nie wyszedł z kolegiaty ale do niej przystał. Ostatnie osiem lat swego życia (um. 1875 r.) spędził przy kolegiacie otoczony przez ludność Kleparza szacunkiem i czcią. Jego infuła biskupia do niedawna była wywieszona w gablotce na ścianie zakrystii, lecz ks. kard. Karol Wojtyła jako ordynariusz krakowski pozwolił odesłać ją do diecezji tarnowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:17 Kolegiata poza tym wydała pięciu prymasów Królestwa Polskiego, ośmiu kanclerzy Państwa, cały szereg uczonych, profesorów, teologów znanych w całej ojczyźnie, pisarzy i kaznodziejów, rektorów uniwersytetu. Dlatego ma się czym poszczycić w tej radości jubileuszowej swego 800-lecia, a radość tę w krótkim czasie obwieszczą dzwony papieskie, darodarowane przez Pawła VI, gdy był arcybiskupem Mediolanu. Radość tę podziela miasto Kraków i cała diecezja krakowska. Ks. Bolesław Przybyszewski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:26 jako przedstawiać mającej J. Chrystusa w ogrojcu używano, póź niej zaś przez wiele lat stała pod oknem w kaplicy N. P. Maryi Bolesnej, lecz okryta kurzem i w miejscu, gdzie dostatecznego oświetlenia nie było, niczyjej uwagi na siebie nie zwracała. Jedna z grup w popiersiach przytwierdzonych nad ramami skrzydeł tego ołtarza, niewiadomo kiedy, dostała się p. Janowi Wolańskiemu, artyście i biegłemu znawcy sztuk pięknych, oraz posiadaczowi cennego zbioru obrazów w Krakowie; po śmierci jego zbiór ten, a w nim i rzeczona grupę syn dziś żyjący p. Karol Wolański odziedziczył, a na prośbę jednego z członków Towarzystwa Nau kowego Krakowskiego grupę tę w darze temuż Towarzystwu odstąpił. Wspomnione obrazy w rzeźbie, na filarach kościoła przy twierdzone, ściągały do siebie znawców sztuki i wywołały go rące życzenia, aby tak znakomity zabytek rzeźby, zagrożony roz sypaniem się w kawałki, uratować od zagłady i utrwalić dla potomności. Proboszcz miejscowy ksiądz Karol Teliga, doktor i profesor Teologii w uniwersytecie Jagiellońskim i kanonik ka tedralny krakowski, ciągle myśl tę w sobie żywił, i potrzebne na ten cel koszta chętnie ponieść był gotów; lecz nie było komu powierzyć tej trudnej pracy; bo lubo nie zbywało w Krakowie na uzdolnionych rzeźbiarzach, nie szło tu jednak o samą znajo mość sztuki rzeźbienia, ale razem o znajomość praktycznych środ ków do umocniania spróchniałych i przez owad stoczonych części. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:28 same barwy i złocenia, jakie ma oryginalny utwór, zaledwie wprawne oko biegłego znawcy, rozróżnićby je zdołało. Zajmując się p. Brzostowski jednocześnie umacnianiem do chowanych i dających się utrwalić części ornamentyki, uszkodzone ponaprawiał, w miejsce stoczonych zupełnie przez owad i pokru szonych dorobił jak najwierniej nowe według wzoru szczątków, równie jak i w miejsce brakujących po jednej stronie, wykonał nowe według wzorów, jakie mu pozostałe po stronie drugiej zdobiny dostarczały. Figury najmniej się uszkodzonemi okazały, w całej też nietykalności oczyszczone tylko i umocnione zostały. Lecz brakowało głównej grupy środka ołtarza; tło na desce stanowiącej dno szafy ołtarzowej wyraźnie wskazywało jakoby sylwetę brakujących figur rzeczonej głównej grupy; barwa bo wiem błękitna tegoż tła i stosowne na niem złocenia opuszczo- nemi były w miejscach przez też figury zasłonionych. Za ta wskazówką upatrując po kościołach krakowskich, czyby się odpo wiednia wspomnionej sylwecie grupa figur rzeźbionych odszukać nie dała, spostrzegł p. Brzostowski z wielką radością szukaną rzeźbę w kaplicy kościoła XX. Franciszkanów, o której się wyżej namieniło, w miejscu zacienionem pod oknem stojącą, która za staraniem księdza kanonika Teligi odebrana została i ołtarzowi przywrócona. Lubo nie zachodziła najmniejsza wątpliwość, iż grupa ta do restaurującego się ołtarza należy, sprawdzono jeszcze szczegółowo te rzecz, zbadaniem kołków w tych punktach, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:30 jednak poprzestać na tym ogólnym poglądzie, zwrócimy później uwagę na bliższe znamiona, po których artystę, twórcę tego dzieła, poznać można. Wprzód atoli podamy tu opis szczegółów jakie to dzieło przedstawia. Szafiasta oprawa środkową część ołtarza zajmująca, ma za spód płytę gzymsowaną, którą od dołu zdobi pojedyncza koronka wisząca, z łuków przecinających się złożona; każden koniec rze czonej płyty rozszerza się w pięciokąt takąż samą koronką, a prócz tego wiszacemi grańcami przyozdobiony. Na tych piecio- kątnych częściach progu z każdego boku szafy stoi na swym podstawku filarek, którego jedna trzecia część od dołu jest ośmiogranną z pionowemi prątkami, zaś w dwóch trzecich czę ściach od góry przedstawia słupek obły, ukośnie czyli śrubowato taśmą opasany i w rozrzucone kwiatki ubrany. W miejsce głowic, są na tych filarkach przejźroczyste baldachimy, złożone z łuków półkolistych, których jedne końce zetknięte z sobą wyrastają niby z filarka, drugie zaś końce tychże łuków promienisto rozsunięte i wisiorkami zakończone, utrzymują na sobie czworogranne ster- czyny, pionowo na tychże wisiorkach stojące i zakończone smu- kłemi strzałami, w listki na krawędziach i kwiatony na wierz chołkach przybranemi: strzały te nie są' pionowe, lecz każda na zewnątrz wierzchołkiem jest wygięta, tak, iż tworzą na filarkach rodzaj niby koron szerszych u góry, niż przy wyjściu ze swych podstaw wisiorkowych; ze środka zaś każdej takiej korony sterczy pionowo Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:32 w odzieniu z siercistej skóry i przepasany rzemieniem, *) klęcząc z podniesiona głową i rękami, odbiera na puszczy natchnienie do przepowiadania i nauczania prawd nowej nauki wiary; w twarzy jego wyraz słodkiego zachwycenia, a w całej postawie ciała prze bija życie i giętkość, znakomite uczucie i biegłość twórcy tego dzieła znamionujące. Figurę św. Jana otaczają trzy postacie cheru binów, w długich fałdzistych szatach, z długiemi jaskółczemi skrzydłami: z tych jedna starsza z kędzierzawym włosem, z po ważnym wyrazem twarzy, naprzeciw św. Jana stojąca, i ku której oczy świętego męża są zwrócone, zdaje się wyobrażać wiarę; druga stojąca za figurą świętego przedstawia nadzieje, a trzecia z miłym uśmiechem naprzeciw świętego Jana klęcząca, jest obrazem miłości. Włosy dwóch ostatnich figur cherubinów spadają na ich ramiona, a piersi odziane kołnierzami z piór ułożonemi. Po bokach szafy przytwierdzone są dwa skrzydła tejże, każde ma połowę jej szerokości, objęte w prostokątne ramy i po dzielone poprzecznie każde na dwa pola, tak, iż przedstawiają cztery osobne obrazy w płaskorzeźbie. Każde pole po bokach cienkiemi słupkami, sekatemi niby pieńkami jest ograniczone, które to pieńki przechodzą u góry w łuki krzyżujące się, z małą od mianą podobnie jak w głównej czyli środkowej części ołtarza, i w takiż sam sposób wąskiemi zawijanemi listkami przybrane. *) Ipse autem Joannes liabebat vestimentum de pilis camelorum, et zonam pelliceam circa lumbos suos. Evang. sec. Mattli. cap. III. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:33 na dół spoglądają; przy drzwiach na froncie obrazu stoi taż sama postać przywódzcy, jaką widać w sali biesiadnej, zaś na prze ciwnej stronie ciało św. Jana po odcięciu głowy, którą w głębi kat trzyma za włosy i podaje na półmisek przez Herodyjade trzymany; w otwartych drzwiach stoi para widzów. *) Na wierzchu ram obu skrzydeł ołtarza umieszczone są w grupach popiersia rzeźbione, mianowicie: na prawem skrzydle jedna grupa z trzech głów męskich złożona, których ubiory i na krycia głowy odpowiadają tym, jakich w końcu XV. i początku XVI. wieku mieszczanie krakowscy używali. Drugą grupę skła dają dwa popiersia, jedno męskie z wąsami, drugie niewieście' ich odzienia i nakrycia głów dziś jeszcze miedzy wieśniakami okolic Krakowa często się napotyka. Była kiedyś i trzecia grupa, której miejsce ślad jej na ramie tego skrzydła i kołek który ją utrzymywał, wskazuje; lecz ta mimo starań, dotąd odszukaną nie została. Na ramie drugiego, to jest lewego skrzydła ołtarza, skrajna grupa złożona jest z trzech osób jakby siedzących przy stole, którego kobiercowe nakrycie spada na ramę skrzydła: z tych jedna w koronie na głowie i z berłem w reku, ma postawę wydającą rozkaz drugiej męskiej osobie uzbrojonej mieczem, a między nimi trzecie popiersie żeńskie z kędzierzawym włosem ") Herodes enim tenuit Joannem et alligavit eum, et posuit in carcerem.... Missitque et decollavit Joannem in carcere Evang. sec. Maith, cap. XIV. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:36 mowych popiersiach obudwu skrzydeł ołtarza są bezbrode, prócz jednej tylko, którąśmy wyżej wymienili, i wszystkie głowy na kryte prócz wspomnionej jednej niewieściej i jednej męskiej. Umieszczenie tych popiersi na ramach skrzydeł, wzniesienie nad niemi łuków i strzał ozdobnych, mających swój początek o wiele niżej niż te, które sterczą nad środkiem szafy, umieszcze nie fdarków z szerokiemi zamiast głowic baldachimami w zetknię ciach skrzydeł ołtarza z szafą, a nadewszystko gołe, a nawet nieostrugane na stronie odwrotnej deski, tła tychże skrzydeł sta nowiące, wskazują najwyraźniej, że skrzydła te nigdy do zawie rania i otwierania ołtarza nie były przeznaczonemi; żadnych też zawias, ani śladu ich przytwierdzenia kiedyś, skrzydła te na sobie nie mają. Lubo cały układ ołtarza tak w ornamentyce jak i w rzeź bionych figurach i obrazach przedstawia całość przez jednego i tego samego artystę pomyślana, zdaje się jednak prawdopodobnem, że dwa obrazy, mianowicie jeden, na którym św. Jan przemawia do rzeszy, i drugi, gdzie chrzci swoich zwolenników, obadwa mniej wprawną do dłóta ręką były wykończone, niż dwa inne obrazy i reszta całości. Stąd też wnosić można, że Wit Stwosz twórca tego dzieła, nie ukończył go za swego pobytu w Kra kowie, i że po jego przeniesieniu się do Norymbergi, dwa rze czone obrazy według jego rysunku przez jednego z jego uczniów wykończonemi być mogły, a następnie i złożenie całości pod jego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:38 Słowem, miasto szczyci się tym zabytkiem, tak szczęśliwie od zagłady uratowanym, a ocalenie go zawdzięcza szanownemu proboszczowi kościoła św. Floryjana księdzu Karolowi Telidze kanonikowi, dziś dziekanowi kościoła katedralnego Krakowskiego, który na ten cel znacznego z własnej kieszeni funduszu i gorli wych starań nie szczędził, jak i p. Józefowi Brzostowskiemu rzeźbiarzowi, który w dokonaniu tej trudnej pracy jak najzaszczy- tniej się odznaczył. W końcu, pomijając krótkie wzmianki i opisy tego ołtarza, jakie w pismach Ambrożego Grabowskiego i w Tygodniku illu- strowanym Warszawskim czytać można, nie wypada nam milcze niem pominąć wzmianki, jaką o nim p. Essenwein zrobił w swo- jem dziele znakomitem o średniowiecznych pomnikach sztuki w mieście Krakowie*"*), przez które zaznajomił obcych lubowni- ków sztuki z zabytkami tego miasta. P. Essenwein oceniając oł tarz św. Jana, nie odmawia wielkich zalet osobno uważanym jego częściom, nie uznaje go jednak za dzieło Wita Stwosza; nie dla tego, aby wykonanie w niem niżej stawiał od tego, jakie ołtarz wielki w kościele N. P. Maryi przedstawia, lecz że znaj duje znamiona, któremi się dwa te utwory sztuki odróżniają. O złożonym dziś w jedne całość ołtarzu powiada, że ornamen tyka od innego dzieła użyta i w dziwaczny gotycyzm złożona; Die mittelalterlichen Kunstdenkmale der Stadt Krakau, von A. Essen wein 1866. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:40 Wspomniony drzeworyt p. Dudraka pomniejszony został z rysunków szczegółowych w wielkich rozmiarach przezeń wier nie wykonanych; mieliśmy przyjemna sposobność oglądać je i po równać z parąset rysunkami szczegółów tak ornamentyki jak i figur również w dużych rozmiarach z ołtarza wielkiego w ko ściele N. P. Maryi przez tegoż artystę zdjętych. Jest to najdo godniejsza sposobność porównania dzieł obu i przekonania się, iż są utworami jednego dziełmistrza. Kilka z nich, dla uwidocz nienia tożsamości stylu w obu ołtarzach, tu dołączamy (tablic 4). swoich, ale i przez widzenie najcelniejszych zabytków sztuki po Europie rozrzu conych nabyli prawa do orzekania o dziełach tego rodzaju, bodąc przed parą laty w Krakowie, ołtarz ten św. Jana na Kleparzu kilkakrotnie z upodobaniem oglądali i za utwór tej samej ręki co wielki ołtarz maryjacki, uznali. P. A. Ole- szczyński użalał się wtedy przed nami, iż pewien niedokończony artysta odwo dził go starannie od widzenia tegoż ołtarza św. Jana, i zrazu P. Oleszczyński nie mógł dociec, co tegoż satellite powodowało do strzeżenia jego kroków. Znajdu jemy za stosowne dołączyć tu parę ustępów z listu tego artysty P. A. Oleszczyń- skiego do P. J. Brzostowskiego, z Paryża 6. Lipca 1869 r. „Płaskorzeźby dłóta Pańskiego, które kilkakrotnie oglądałem u księdza kanonika Teligi, uważam za arcydzieło bardzo zajmujące, i ile razy przyjdzie mi na myśl Kraków, tyle razy przedstawiają się one memu wyobrażeniu, gdyż te pod wszclkiemi względami są dziełem doskonałemu — „Możesz Pan uprosić księdza kanonika, aby pozwolił u niego znajdujące sio płaskorzeźby również tu (w Paryżu) wystawić, gdyż ich piękność mogłaby tu więcej utwierdzić sławę naszego Stwosza i Pańską.K — „Ołtarz ten uważam za celną ozdobę Krakowa, jest to najzaszczytniejszy pomnik sztuki średniowiecznej i odnowiony z umiejętnem poczuciem smaku przeszłości/ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:44 W ogóle lekkość i smaczne połączenie członków architekto nicznych, a przeważnie roślinnej ornamentyki, życie, wydatność i rozmaitość charakterów w figurach, lekkość i śmiałość w rzu caniu fałdów odzieży, są znamionami dzieł Wita Stwosza, któ- remi się też ołtarz św. Jana, jako jego utwór, najwyraźniej odznacza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 19:56 Po obu stronach ołtarza głównego ukośnie ustawiono dwa mniejsze: Matki Boskiej Brzemiennej oraz Serca Pana Jezusa. Ponad nimi na konsolach barokowe rzeźby Matki Boskiej i świętego Jana Ewangelisty, jako grupa ukrzyżowania, adorująca ukrzyżowanego Chrystusa umieszczonego w łuku tęczowym, który to wizerunek późnogotycki pochodzi z 1500 roku. Za prezbiterium – nawa główna, nakryty sklepieniem kolebkowym z lunetami, w sklepieniu medaliony przedstawiające dzieje kolegiaty, malowane z początkiem XX wieku, zaś w ościeżach arkad, na konsolach figury personifikujące osiem błogosławieństw. Kierujemy się w stronę chóru muzycznego pochodzącego z 1728 roku. Kierujemy się na prawo. Wieniec kaplic jaki okala bazylikę powstał z początkiem XX stulecia. Wkraczamy do pierwszej pod wezwaniem Pana Jezusa Ukrzyżowanego. Szczególną uwagę zwraca tutaj krucyfiks z końca XVIII wieku umieszczony na srebrnej blasze przedstawianej Kraków z Wawelem i Kościołem Mariackim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 20.05.25, 23:52 Kod Mistrzów – cykl spotkań studentów i mieszkańców Krakowa z autorytetami intelektualnymi i artystycznymi. Do tej pory gośćmi byli m.in. Zofia Gołubiew, Maja Komorowska, Jan Peszek, Artur Rojek, Jerzy Trela, Andrzej Seweryn, Stanisław Radwan, Anna Dymna, Daniel Olbrychski, Agnieszka Holland. Spotkania odbywają się raz w miesiącu, od października do czerwca, w Sali Teatralnej Groteski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 00:03 Kino rozpoczęło swoją działalność 26 października 1916 roku. Liczyło około 400 miejsc. Wejście do kina znajdowało się od ul. św. Tomasza, wyjścia od ul. św. Jana. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 00:05 Kino zostało zamknięte w roku 1980 i rozpoczęto remont generalny. Nie wznowiono wówczas działalności, a w 1989 roku budynek odzyskali prywatni właściciele. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 00:08 30 kwietnia 2012 roku kino miało przestać istnieć, gdyż kończyła się umowa najmu lokalu, która nie miała być przedłużona. Powodem było dwukrotne podniesienie czynszu przez właścicieli budynku. Swój głos w obronie zamykanego kina wyraził m.in. James Hopkin z „The Guardian” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 00:11 Krakowskie Centrum Kinowe ARS działało w dotychczasowej siedzibie do końca 2018 r. Planowane wznowienie działalności w innej lokalizacji nie nastąpiło Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 11:23 To już ostatnie chwile kina Ars w budynku przy ul. św. Tomasza. Jaki finał będzie miała historia jednego z najbardziej znanych kin studyjnych Krakowa? Jego właściciele na pewno nie spoczną na laurach i będą robić wszystko, aby po wyprowadzce działało w innym miejscu. Wiadomo już, że w przyszłości Ars nie wróci do swojej dotychczasowej siedziby. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 11:25 Zaznaczmy jednak, że kino zawiesi działalność tylko na czas znalezienia nowego lokum. Adres poznamy w przyszłym roku. – Dokładamy wszelkich starań, aby przetrwać i pojawić się w nowym miejscu. Na razie nie chcę jeszcze ujawniać żadnych informacji. Mogę powiedzieć tylko tyle, że trwają już negocjacje. Zależy nam, aby było to centrum miasta – dodaje Kucharczyk. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 11:26 lovekraków Strona główna Kultura Kino Ars znika z kamienicy przy ul. św. Tomasza Natalia Grygny 19.11.2018 15:19 Kultura fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl To już ostatnie chwile kina Ars w budynku przy ul. św. Tomasza. Jaki finał będzie miała historia jednego z najbardziej znanych kin studyjnych Krakowa? Jego właściciele na pewno nie spoczną na laurach i będą robić wszystko, aby po wyprowadzce działało w innym miejscu. Wiadomo już, że w przyszłości Ars nie wróci do swojej dotychczasowej siedziby. Przeczytaj też W Krakowie rusza Festiwal Otwartych Pracowni Architektonicznych „Drodzy widzowie! Niestety czas bardzo szybko leci i jak informowaliśmy parę miesięcy temu, zbliża się moment, kiedy Kino Ars zniknie z ulicy św. Tomasza. Zostało 6 tygodni. Zachęcamy do spędzenia z nami wolnego czasu przy dobrym filmie, w miłym towarzystwie i w pomieszczeniach, do których kino już nie wróci. Dziękujemy, że spędziliście z nami 23 lata i mamy nadzieję, że zobaczymy się w nowym miejscu”. Powyższy wpis pojawił się w niedzielę na oficjalnym profilu kina Ars. Kino będzie działać – Już mogę potwierdzić oficjalnie, że czeka nas wyprowadzka z kamienicy przy ul. św. Tomasza 11. Z tym miejscem musimy się pożegnać końcem grudnia. Właściciel ma w planach utworzenie tu hotelu, a kino po prostu nie wpasowało się w całość – mówi Ludmiła Kucharczyk, dyrektor kina Ars. Zaznaczmy jednak, że kino zawiesi działalność tylko na czas znalezienia nowego lokum. Adres poznamy w przyszłym roku. – Dokładamy wszelkich starań, aby przetrwać i pojawić się w nowym miejscu. Na razie nie chcę jeszcze ujawniać żadnych informacji. Mogę powiedzieć tylko tyle, że trwają już negocjacje. Zależy nam, aby było to centrum miasta – dodaje Kucharczyk. Przyznaje, że powrót do dotyczasowej siedziby po dwóch latach remontu nie nastąpi. - To niewykonalne - mówi Kucharczyk. Pomysły na Ars Początkiem 2019 roku rusza remont budynku położonego u zbiegu ulic św. Tomasza i św. Jana. Według założeń, ma potrwać dwa lata. W styczniu 2018 właściciel kamienicy zapowiedział jej przebudowę w hotel. Właściciele kina zaczęli więc apelować o pomoc w znalezieniu odpowiedniej lokalizacji. Zwrócili się też w tej sprawie do krakowskich radnych. Ci podkreślali ważną rolę kullturalną, jaką pełni kino i podsunęli kilka propozycji. Oferowali również swoją pomoc jako mediatorzy, gdyby pojawiały się problemy z brakiem odpowiedzi w kwestii wynajmu. Jednak publicznie nie padły deklaracje. Problem dotyczy przede wszystkim tego, że to sprawa między prywatnymi podmiotami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 11:28 „Smutno. Seans w Arsie to był obowiązkowy punkt programu przy każdej wizycie w Krakowie”, „Najukochańsze kino w Krakowie, tyle pięknych filmów, tyle pięknych wspomnień, nie róbcie tego”, „Straszne... gdzie są planowane przenosiny? Takiego kina nie można po prostu zlikwidować...” – to tylko niektóre z komentarzy, jakie pojawiły się pod opublikowanym w niedzielę postem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 11:39 Według Kucharczyka trwa dobry okres dla polskiego kina, dlatego warto pokazywać te produkcje widzom. - Wiele polskich premier mieliśmy w tym roku. Kilka z nich odniosło sukcesy. A trzeba pamiętać, że jeszcze kilka niespodzianek przed nami - zapowiedział dyrektor kina ARS. Swój debiut "Gabinet" rozpocznie od "Chłopca na rowerze". Następnie widzowie zobaczą film, który okazał się w ARS-ie hitem roku, czyli "Jak zostać królem". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 11:42 SALE KRAKOWSKIEGO KINA ARS - www.ars.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 11:44 Aneks wyjatkowo klimatyczno klubowa sala w której mozna sie pobujać Kino, Dolby Stereo SR, ekran perełkowy, fotele klubowe Klimatyzacja Liczba miejsc: 50 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 11:48 ARS BĘDZIE SZUKAĆ NOWEJ LOKALIZACJI - Gazeta Krakowska(archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 11:56 Pytany o przyszłość i możliwość nowej lokalizacji kina Kucharczyk odpowiedział enigmatycznie: - Kino to moje życie. Najważniejsza była pasja, a dobór repertuaru był misją. Zarówno w kinie, w którym zaczynałem, czyli Wandzie, jak i w Arsie. Choć prawa rynku są nieubłagane, będę szukał nowego miejsca na kino - powiedział. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 11:58 Tymczasem w mieście wrze od spekulacji, co powstanie na miejscu Arsu. Najpopularniejsza z nich głosi, że sklep popularnej sieci Carrefour. Czy budynek czeka równie smutny los, jak niegdyś kino Wanda przy ul. św Gertrudy? Kucharczyk tych plotek komentować nie chce. - Nie wiem, skąd wzięły się takie informacje. Nie chciałbym zabierać głosu w nie swoim imieniu - ucina. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 12:02 LEGENDARNE SALE ARSU ZAMYKAJĄ DZIAŁALNOŚĆ - Gazeta(archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 12:09 - Nowa umowa jest już dogadana z właścicielami. Mam nadzieję, że podpiszemy ją w tym tygodniu. Będzie obowiązywać przez 5 lat. Dodał, że cały czas szuka sponsorów, ponieważ ARS będzie musiał płacić nieco wyższy czynsz za mniejszą powierzchnię. Kino będzie miało teraz nieco ponad 300 miejsc. W "Sztuce" mogło zasiąść 237 widzów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 21.05.25, 12:16 FILM DOKUMENTALNY O KINIE ARS - Antyradio Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 14:55 Kamienica Zajdliczowska (znana także jako Kamienica Czeskiego, Kamienica Mączeńskich) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy Sławkowskiej 4, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 14:57 We wnętrzach kamienicy zachowały się m.in.: dekoracja sklepienia sieni oraz XVI-wieczny polichromowany strop, wsparty na sosrębie o manierystycznej dekoracji snycerskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:00 Grand Hotel Kraków – zabytkowy hotel w Krakowie, położony na rogu ulic: Sławkowskiej 5-7, św. Tomasza 12-14 i św. Jana 8-10. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:07 Hotel posiada 64 pokoje – 10 pokoi jednoosobowych, 45 dwuosobowych, 9 apartamentów w tym Apartament Marmurowy oraz Kominkowy; restauracja – Sala Lustrzana i Grand Signature, Cafe Bar. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:12 TESTAMENTY SZLACHTY KRÓLEWSKIEJ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:18 Nr 6. Kamienica Pod Gankiem – powstała na początku XIX wieku z połączenia dwóch średniowiecznych kamienic. W sklepie na parterze widoczny jest drewniany polichromowany strop. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:20 W II połowie XVII wieku oba domy znalazły się w rękach K. Krauza i od tej pory stanowiły jedną własność hipoteczną. W drugiej ćwierci XVIII wieku należały do podkomorzego krakowskiego Franciszka Szembeka, w połowie XVIII wieku do starosty ojcowskiego i lelowskiego Kazimierza Łubieńskiego, a od czwartej ćwierci XVIII wieku do początku XIX wieku do starosty zamojskiego Ksawerego Puszeta Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:27 Dwupiętrowa kamienica z pierwszej połowy XIV wieku. Wielokrotnie przebudowana. Klasycystyczna attyka. Fasada w stylu rokoko. Od 1710 w rękach rodziny Badenich. Do lat 90. XX wieku na parterze kamienicy mieścił się największy krakowski antykwariat naukowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:31 Zbudowany pod koniec XIX wieku (1883 r.) według projektu Karola Zaremby. Mieszkała tu rodzina przemysłowca Leona Epsteina, którego córką była Magdalena Maria Epstein. W latach 20. XX wieku budynek stał się własnością rodziny Badenich (stąd jego obecna nazwa). Pierwotnie była to budowla jednopiętrowa, której głównym walorem były ozdobne obramienia dużych okien na pierwszym piętrze, dekorujące fasadę maszkarony oraz inne detale architektoniczne. Pałac uległ przebudowie w 1921 r. Do głównego korpusu gmachu dodano wtedy widoczną od strony Plant nadbudowę w formie belwederu z balkonikiem, kamienną balustradą i stylizowanym kartuszem herbowym. Projektantem tych zmian był znany krakowski architekt Józef Pokutyński. W kształcie nadanym podczas tej przebudowy pałac Badenich dotrwał do naszych czasów[3]. Obecnie mieści się tutaj Instytut Historii Sztuki Uniwersytetu Papieskiego im. Jana Pawła II, na parterze zaś restauracja Miód i Wino. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:33 Pałac Tarnowskich – zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Sławkowskiej 13–15, na rogu z ul. św. Marka 13, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:39 Kamienica została wzniesiona w połowie XV wieku na działce półkuryjnej jako budynek jednopiętrowy z trzytraktowymi piwnicami. W II połowie XVI wieku przebudowano ją w stylu renesansowym. Pierwszym znanym właścicielem nieruchomości był Wikliński, który nazwisko zanotowano w spisie czynszowym z 1632 roku. W 1661 roku budynek był opuszczony i zrujnowany. W latach 1674–1692 właścicielem posiadłości był łowczy królewski Ludwik lub Kaspar Dębiński, na którego zlecenie elewacja kamienicy została ozdobiona malunkami przedstawiającymi różne rodzaje broni. Od połowy XVIII wieku budynek ponownie był własnością mieszczańską, należąc kolejno do: Machnickich, Jaworskich, Larysów, Tuszyńskich i Szwaygerów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:42 7 marca 1968 roku kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Rozpoczęto wówczas badania architektoniczne, których zwieńczeniem był przeprowadzony w latach 70. remont konserwatorski, podczas którego przywrócono fasadzie XVII-wieczny wystrój. Jednocześnie nakryto kamienicę stropodachem, tworząc taras od strony podwórza. W latach 1982–1990 w budynku znajdowała się siedziba krakowskiego oddziału Wydawnictwa Naukowego PWN. Od lat 90. XX wieku w piwnicy kamienicy mieści się scena Teatru Starego o nazwie „Przy Sławkowskiej 14”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:47 Kamienica Kuśnierzowska (znana także jako Kamienica Paczosków, Kamienica Głuchowskich, Kamienica Na Kuśnierzowskim) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Sławkowskiej 18, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:49 We wnętrzach budynku zachowała się renesansowa klatka schodowa, kominki oraz malowane fryzy z portretami w ornamentalnej ramie. W lokalu na parterze znajdują się nowożytne polichromie, odrestaurowane podczas remontu w 1928 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:54 Ulica Sławkowska w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 19:25 Kościół św. Marka – zabytkowy gotycki kościół rzymskokatolicki znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. św. Marka 10, na rogu z ul. Sławkowską, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 19:30 Drewniany ołtarz główny wykonano około 1618 roku w warsztacie snycerza Baltazara Kuncza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 19:52 Tuż przed nim umieszczono ołtarz błogosławionej Salomei, namalowany w 1846 roku przez księdza Józefa Cholewicza. W zwieńczeniu konstrukcji umieszczono natomiast przedstawienie Zesłania Ducha Świętego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 19:54 Po lewej stronie za grupą ukrzyżowania widzimy wielkoformatowy obraz przedstawiający Ukrzyżowanie. Niegdyś znajdował się w ołtarzu głównym. Wyszedł spod pędzla Łukasza Porębskiego – ucznia Tomasza Dolabelli, około 1618 roku. Po środku nawy znajduje się gotycki, ostrołukowy portal prowadzący do Giedroycianum. Możemy tędy przejść do zespołu pomieszczeń – kaplicy i sal poświęconych bł. Michałowi Giedroyciowi. Po prawej stronie jest wejście do tzw. Białej Sali, w której znajduje się gotycko–renesansowy tryptyk, pochodzący z 1520 roku. Ostatnim pomieszczeniem jest znajdująca się po prawej stronie kaplica Matki Boskiej Giedroyciowej. Centralne miejsce zajmuje tutaj obraz Madonny pochodzący z lat 1450-1460. Zgodnie z przekazami bł. Michał Giedroyć modlił się przed tym właśnie wizerunkiem, Maryi, pochodzącym z XV w. Wizerunek jest w typie Hodegetrii (hodos – droga, Hodegetria, Hodigitria zaś to wskazująca drogę). Maryja wskazuje ręką na Jezusa – Drogę. Ten typ wizerunku rozpowszechnił się w średniowieczu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:01 Kościół Świętego Marka Sławkowska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:05 Ulica św. Marka – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, na Starym Mieście. Biegnie równolegle do ul. św. Tomasza; od ul. Pijarskiej łącząc ulice: Sławkowską, św. Jana, Floriańską, Szpitalną i św. Krzyża. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 15:39 W szkole parafialnej uczniowie uczyli się czytać, pisać, rachować, przemawiać w czasie uroczystości, uczyli się kalendarza, a nawet poznawali nazwy gwiazd na niebie. Po południu czytali różne książki po łacinie. W sobotę odbywała się nauka religii. Uczniowie nie byli przeciążeni obowiązkami na rzecz parafii, która utrzymywała szkołę. W niedzielę szli na sumę i na nieszpory, ale to czynili wszyscy mieszkańcy Kleparza. Tylko w wielkie święta śpiewali jutrznię. W dzień powszedni nie chodzili na mszę św., z wyjątkiem Adwentu i Wielkiego Postu. Ponieważ uczniowie uczyli się w szkole śpiewu, dlatego wykonywali pieśni na sumie, śpiewali nieszpory oraz brali udział w procesjach, np. w Boże Ciało, przy czym śpiewali oczywiście po łacinie, bo w tych czasach liturgia była łacińska. W r. 1878 miasto wybudowało nową szkołę św. Floriana, po kilku latach zburzono budynek starej szkoły, bo przeszkadzał przy wjeździe na rozszerzona ulicę Warszawska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:22 W najbliższych latach po lokacji spotykamy się jeszcze z inną nazwą mianowicie z ową pierwotną, używaną dla Kleparza w XIV w. «de sancto Floriano)). Nazwę tę mamy w napisie otoku pieczęci ławniczej przywieszonej przy dokumencie z 1485 r., ale powstałej o wiele wcześniej, bo w parę tylko lat po lokacji.1) Widocznie więc ta nazwa pierwotna była silnie zakorzeniona skoro zacho wano ją na pieczęci urzędowej miejskiej. Jeśli chodzi o przywileje, jakie w 1366 r. otrzy mali mieszkańcy Kleparza, to trzeba stwierdzić, że nie były zbyt małe, chociaż szczuplejsze były od uprawnień, jakie w 1335 r. otrzymał Kazimierz.2) Widzimy nawet pewne ograniczenia, mianowicie Kleparz ograniczony został do wyrobu i sprzedaży tylko sukna białego i sza rego, podczas gdy obywatele kazimierscy i ich potom kowie otrzymali zupełną możność sprzedawania własnego sukna i swych towarów, targowania i kupowania innych towarów tak w Krakowie jak i w innych miastach i mia steczkach Królestwa. Odrazu zaznacza się tu bardziej handlowy charakter Kazimierza. Kazimierz otrzymuje postrzygalnie sukna, wagę metali, przewóz zwany srothen z wszelkiemi prawami i ich opłatami. Kleparz dostał z tego tylko przewóz piwa. Uprawnienia zaś sądowe oba miasta otrzymały jednakie. Jakie stanowisko wobec lokacji Kleparza zajął Kra ków, nie wiemy. Przypuszczalnie jednak król nie doko nał jej, jak sądzi Łuszczkiewicz,3) wbrew życzeniom Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:52 Krowoderską i Pędzichowem).1) Błonia te należały do szpitala św. Ducha. W dokumencie bowiem Zygmunta I, z 1530 r., zatwierdzającym posiadłości klasztoru św. Du cha, zaznaczono, że biskup Iwo koło 1220 r. nadał szpi talowi, obok Krowodrzy, całą płaszczyznę między Bisku- piem a Pędzichowem, zwykle «Błoniem» zwaną i czynsze z domów za kościołem św. Walentego.2) Inne grunta, t. zw. ((Błonia kleparskie®, należały do kościoła św. Walentego. Granica tych Błoń od północy nie była wyraźna. Właściciel Błoń i Krowodrzy, kla sztor i szpital św. Ducha ustawicznie wdzierał się tu w posiadanie.3) W 1551 r. klasztor stworzył z Błoń jurydykę du chowną4) ...planitiem, seu fundum conventus inter Pę- dzichow et Biskupie alias na błoniu... penes eccl. s. Cru- cis et ex opposito eccl. s. Valentini extra Cleparz... osa dził 12-tu kolonistami ((ortulani® za czynszem ziemnym po jednej grzywnie rocznie dla szpitala i poddał ich wójtowi, mianowanemu przez klasztor.6) Jurydyka ta rozrastała się pomyślnie tak, że wkrótce stała się niedogodnym sąsiadem dla Kleparza. Zaczęła nawet z nim rywalizować. Miasto, zaniepokojone i obu rzone, wniosło skargę do grodu krakowskiego, z której dowiadujemy się, czem były te Błonia, do czego służyły. «W 1577 r.6) burmistrz i rajce kleparskie imieniem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:09 W 1512 r. spełniał przypuszczalnie swe zadanie,1) a więc odprowadzał wodę, lub też razem i nieczystości poza miasto do rzeki Rudawy, płynącej w pobliżu. Był to pewnie kanał główny,2) a zapewne w mieście były rów nież kanały boczne, prowadzące do tego głównego ka nału od nieruchomości prywatnych. O tych bocznych kanałach nie znalazłam jednak żadnej wzmianki. Gdzie dziś zakład Helclów, w XVI w. był plac, zwany «powroźnicze», na którym stały szubienice kra kowskie, ponieważ zaś na stracenie prowadzono przez ulicę Długą, więc powstało przysłowie: «przez Długą ulicę prosto na szubienicę)).3) Wiemy już, że koło bram Sławkowskiej i Floriań skiej płynęła rzeka Rudawa i że nad brzegiem tejże rzeki obywatele kleparscy posiadali place i domy, nie wiadomo tylko, czy w pobliżu bramy Sławkowskiej nad Rudawą znajdowały się domy tychże obywateli. Mamy tylko bowiem tego rodzaju zapiski: w 1519 ...domuncu- lam cum orto iuxta Stratum Regiam et rippam fluvii Rudave...4), w 1521 r. zaś ...aream ...iuxta Stratum Regiam in rippa fluvii Rudawka...5) Można więc tylko przypu szczać, że w ten sposób określone co do położenia domy i place leżały nad tą rzeką w pobliżu bramy Sławkow skiej, przyjąwszy wprzód, że Strata Regia, to jest ów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 19:04 Budynek został wzniesiony około 1300 na planie litery L. U schyłku średniowiecza przeszedł przebudowę, przybierając kształt okazałej kamienicy o charakterze pałacowym. W XVI wieku był własnością rodziny Provanów. W połowie XVI wieku został przebudowany w stylu renesansowym. W końcu XVI wieku należał do kasztelana bieckiego A. Dembińskiego, w połowie XVII wieku do starosty średzkiego P. Grudzińskiego, a w latach 1723–1731 do marszałka wielkiego koronnego Józefa Wandalina Mniszcha. W 1750 kamienica uległa częściowemu zniszczeniu. W II połowie XVIII wieku została wyremontowana przez A. Burczyńskiego, nadbudowano wówczas trzecie piętro, wzniesiono jednopiętrową oficynę tylną i drewniane zabudowania gospodarcze. W latach 1799–1823 należała do J. Szydłowskiego, który zaadaptował ją na oberżę, zwaną Domem Zajezdnym Szydłowskiego. W 1807 oberżę przekształcono w Hotel de Russie. Na początku XIX wieku budynek został przebudowany w stylu neoklasycystycznym według projektu Józefa Le Bruna. W latach 20. XIX wieku przeszedł kolejną przebudowę, którą kierował Szczepan Humbert. W latach 1829–1855 był własnością H. Meciszewskiego. W 1864 zmieniono nazwę obiektu na Hotel Pod Różą. W latach 1883–1920 należał do F. Starzewskiej, z której inicjatywy przeprowadzono prace konserwatorsko-modernizacyjne. W czasie II wojny światowej został zajęty przez niemieckich urzędników. W 1950 został nacjonalizowany i zaadaptowany na siedzibę Dyrekcji Hoteli Miejskich, a następnie Krakowskiego Przedsiębiorstwa Turystycznego "Wawel-Tourist". W latach 1970–1979 został odremontowany według projektu przygotowanego przez Miejskie Biuro Projektów, m.in. założono szklane galerie na elewacjach od strony podwórza, wymieniono wyposażenie i zaadaptowano piwnice. W 1998 przykryto podwórze szklanym dachem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:10 gościniec wielkopolski, którego częścią była ulica Długa. W ten sam sposób bowiem, jak to niżej zobaczymy, określano inny gościniec t. zw. warszawski. Od bramy Sławkowskiej do bramy Florjańskiej biegła ulica bez nazwy, którą w 1428 r. tak określono: ...platea, que ducit a porta s. Floriani usque ad portam Slavcoviensem...1) Zaznaczyłam już wyżej, że w 1505 r. dekretem króla Aleksandra wszystkie domy i inne bu dynki na niej położone miały być zburzone i przenie sione w inne miejsca. Odtąd zaś na ulicy tej nie wolno było stawiać żadnych domów.2) Została więc tylko droga wspomniana w 1520 i 1543 r.3) Była ona częścią drogi polnej, okrężnej, biegnącej dokoła pasów wałów, ota czających Kraków, t. zw. «Podwale». Na planie Puczka z 1744 r. mamy zaznaczoną część tej drogi po obu stro nach rondla bramy Florjańskiej pod nazwą Podwale. Bąkowski tak ją opisuje: «droga to wiejska tak zła, że w porze deszczowej wyjeżdżano na wał przed murami biegnący, aby ją ominąć. Do tej drogi uchodziły inne polne, zaniedbane, prowadzące do okolicznych po siadłości, po niej jeżdżono z głównych wyżej wymienio nych gościńców handlowych, jeżeli z ominięciem miasta chciano z jednego dostać się na drugi, np. z warszaw skiego do śląskiego)).4) W 1510 r. czytamy o placu leżącym ...supper rip- pam fluvii Budave et prope valvam s. Floriani... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:12 bramy Florjańskiej prowadziła na północ prawie rów nolegle do gościńca wielkopolskiego «odwieczna» droga, później warszawską zwana. W 1387 r. ona to zwie się pnblica strata Tho- runensis, *) a już w 1396 r. nazwano ją drogą ku Prądnikowi ...via versus Prandnik...,2) z którą to na zwą z końcem XV i w XVI w. bardzo często się spo tykamy. W 1451 r. dowiadujemy się, że droga ta wiodła z Krakowa przez Kleparz do Miechowa... domum retro eccl. s. Floriani circa viam, qua itur de Cracovia versus Mechow.3) Od 1507 r. bardzo często zwano ją drogą królew ską,4) a w 1520 r. określono ją jako idącą... versus pro- pugnaculum ad Cracoviam... 5) Gościniec ten, wiodący od bramy Florjańskiej ku kościołowi św. Florjana i dalej na Prądnik, przechodził w pobliżu rynku kleparskiego, o czem świadczyłyby wzmianki z 1507 r. np. ...domum in circulo, iuxta stratum Regiam...6) Najwcześniejszą wiadomość o rynku kleparskim mamy z 1427 r.7) Nie wiadomo, kiedy ten rynek został wymierzony i uporządkowany, podobnie jak nie wiemy, kiedy wymierzono ulice, czy stało się to po roku 1366, czy też już wcześniej po owej pierwszej lokacji. Był to obszerny, kwadratowy zapewne plac, zabu dowany wokoło, z początku domami i domkami drew- nianemi. Z czasem dopiero powstawały tu kamienice. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:38 a tem samem i szpital przy nim stojący, jest w grun tach miasta Kleparza.1) Na planie kołłątajowskim widzimy go w miejscu, gdzie rozchodzą się ulice Długa i Pę- dzichów. Szpital św. Walentego od najdawniejszych czasów przeznaczony był wyłącznie dla trędowatych kobiet, chociaż nie jest wykluczonem, że do XV w., t j. do czasu powstania drugiego szpitala dla trędowatych za murami Kazimierza,2) i mężczyźni znajdowali w nim schronienie. W jednym z najstarszych zapisów na rzecz szpitala św. Walentego z 1416 r. czytamy, że Mikołaj Morsztyn przeznaczył w swym testamencie 5 grzywien dla szpi tala trędowatych kobiet przed miastem.3) W 1439 r. Ka tarzyna, zwana Progerynne (deprosis mulieribus retro s. Crucem in Florencia», zapisuje 1 grzywnę.4) W 1447 r. wspomniany jest «provisor (por. niżej str. 100) leprosa- rum mulierum.6) Te miały do posług jakieś kobiety słu żebne «servitrices». Nie mają więc słuszności niektórzy autorzy, np. Gliick, przyjmujący, że szpital św. Walen tego przeznaczony był dla mężczyzn,6) również mylnie informuje nas Radzikowski, pisząc, że szpital ten prze znaczony był dla trędowatych obojga płci.7) Przy szpitalu w 1441 r. wzniesiono kaplicę również pod wezwaniem św. Walentego.8) Być może jednak, że jakaś kapliczka znajdowała się przy szpitalu już wcze śniej, może od 1327 r Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:48 lecz do miasta. l) W 1404 r. zapisano... cum omnibus eiusdem advocatie utilitatibus, proventibus immo cum balneo ibidem et cum curru, qui Scrothwayn vulgariter dicitur...2) Do innych dochodów wójta należał czynsz z niewiadomej ilości domów i placów. W 1428 r. czy tamy ...singulis annis octo scotis pro censu terre de pre- dicta domo et area advocatie in Florencia...3) Dochód wójta stanowiła jeszcze zapewne jakaś część czynszów z ław miejskich, owych «scabella civitatis®, a wreszcie opłaty sądowe (możliwe, że tylko jakaś ich część). Pomimo, że w przywileju lokacyjnym Kazimierz W. nie zastrzega sobie wójtostwa dla siebie i swych na stępców, jak to uczynił przy lokacji miasta Kazimierza, to jednak należy ono do króla. W 1404 r. zwie je ...ad- vocatiam nostram... Do roku 1421 król mianuje wójtów na Kleparzu. Nazwiska ich jednakże, poza wspomnianym z 1343 r. Friczko de Alta civitate, do końca XIV w. są nam nie znane. Dopiero w 1403 r. występuje drugi znany nam wójt kleparski (a pierwszy miasta Kleparza) Niemiec, Jacuso Kerhnir, obok zaś niego występuje również po raz pierwszy 7-miu ławników,przeważnie także Niemców.4) Wójt mianowany przez króla był niejako reprezen tantem władzy królewskiej w mieście. Król zlewał na niego swą władzę sądową w całości lub z pewnemi za strzeżeniami. Władza sądowa wójta rozciągała się na wszystkie sprawy, których sobie król wyraźnie nie za strzegł. Jako mianowany przez króla musiał dbać wię cej ° je8° interesa niż miasta, zwłaszcza, gdy dostał to Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:48 do 1762) po nim do Jerzego Straussa, kupca? krak. (już w r. 1764). Ten właściciel kazał ? przeprowadzić w r. 1776 dnia 2 października1) rewizyą? kamienicy swojej dziedzicznej (sąsiedniej z ? kamienicą Wytyszkiewicza t. j. I. or. 6). z rewizyi tej ? podajemy te szczegóły, które uległy zmianie w ? porównaniu z poprzednią z r. 1728 i te, których tam? nie było. Miała więc kamienica Jerzego Straussa? w r. 1776 facyatę przez oba piętra aż nad dachy? ciągnącą się, to znaczy z attyką. Drzwi do »sklepu«,? w którym powała i stragarze, drugie od ulicy,? odrzwia do nich kamienne, »tryangulne« z dwojgiem? drzwi dużych drewnianych, żelazem okutych z ? trzecią furtką u dołu, nad drzwiami okienko z kratą? żelazną, przed temiż drzwiami daszek wiszący.? W izbie dolnej odrzwia kamienne, okno 2) w ? podwórze, alkierz z desek. Na półschodziu sklepi-? czek, do którego odrzwia kamienne, sklepiony,? okno w sklep dolny, przy sklepiczku odrzwia ? kamienne stare, wchód po drabinie ze sklepu, posadzka? ceglana. W sieni na I piętrze posadzka kamienna? w izbie tylnej szyby laflowe w ołowiu,w trzeciej? części izby przepierzenie wzdłuż nad spiżarnią w prze-? chód ku gankowi. Z tego przepierzenia wychód ku? gankowi z odrzwiami kam.? Nad gankami II-go piętra altana drewniana bez? opierzenia z 3-ma oknami na dachy, pod nią ze? czterech stron ganeczek z balasami prostymi. Izba? przednia na Il-em piętrze z 3-ma oknami w ulicę? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:00 d r z e j a Bełzy, rajcy krakowskiego '). Byli to ? najwidoczniej współwłaściciele kamienicy. W r. 1637? dnia 9 marca Daniel Zastawny, cyrulik ? krakowski i żona jego Barbara Berechowiczówna ? małżonkowie zabezpieczyli na 1is części tej kamienicy? sumę 700 złp. z procentem 7 od sta na rzecz kol-? legiaty św. Floryana2) a w r. 1639 dnia 11 sierpnia3)? żąda Stanisław B rzuć hański »oglądania ? pewnych krzywd w kamienicy »Stecowskiej«, które? ma od tegoż Daniela Zastawnego, »że to w sieni,? która jest wszystkim częściom wspólna, p. Daniel? postawił budę i wozy gościnne stawia, w oknie? kratę i kamienie wyłamał, próg we wchodzie i ? kamienie poboczne poobcinał... stajnię, która jest? wspólna, zamyka, wrota z ulicy św. Jana zawiera? i broni przejścia« i t. d. Nawzajem Daniel Zastawny? przedkłada w r. 1642, dnia 7 września4), że w ? kamienicy »Stecowskiej« Brzuchański swą część prze-? budowywa i dobudowywa, także w indermachu...? przez co on szkodę ponosi.? W następnych latach (r. 1656)" należy część? kamienicy do Korandego, w r. zaś 1666 wykaz? czynszów wymienia, że z kamienicy »Stecowskiej? przechodniej** z 1IS części płaci Jakub Bąk? a z */3 Jan Korandy. Ci dwaj byli więc ? wtenczas właścicielami kamienicy, mającej przejście na? ulicę św. Jana, zamknięte z lej strony wrotami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:36 stowe była to opłata za zużycie gościńca, opłata od handlu uzależnionego od tych gościńców. Nakaz królewski zupełnie jest zrozumiały. Kupcy nie chcąc opłacać mostowego mogli poprostu wystawić towary na sprzedaż na Kleparzu i uprawiać w ten spo sób handel nielegalny. Takie załatwienie sprawy nie by łoby pożądane dla Krakowa, który właśnie w tym mniej- więcej czasie (1494—1502) najusilniej zwalczał dążenia Kleparza do zaprowadzenia u siebie składu na towary. Kleparz zapewne podobnie jak Kraków x) miał je szcze jakieś wydatki kancelaryjne t. z w. praetorii neces- saria, opłaty składał na pierścień dla burmistrza. Dalej wydatki na sługi — famulorum necessaria i t. p. III. Miasto Kleparz ponosiło jeszcze, prócz tych wy żej wspomnianych, wydatki związane z jego przynależ nością do Wielkorządów krakowskich. Na czele małopolskich dóbr królewskich stał od czasów Łokietka t. z w. jeneralny prokurator ziemi kra kowskiej i sandomierskiej, inaczej wielkorządca. Proku- ratorja sandomierska przed 1390 r. oddzieliła się od kra kowskiej. Funkcje wielkorządcy zastępowały funkcje starosty, obowiązki jednak wielkorządcy były głównie natury skarbowo-gospodarczej. Wielkorządca dzierżył w swych rękach kontrolę nad źródłami dochodów skarbu królewskiego, i obowiązkiem jego było czuwać, by te źródła nie wysychały.2) Przynależność Kleparza do Wielkorządów krakow skich możemy stwierdzić dopiero w poł. XV w.3) Wpraw dzie już w drugiej połowie XIV w. wielkorządca krakow ski, którym był w latach 1357—1382 Bodzanta zaznacza swą działalność na Kleparzu przez to, że zaprowadza tu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 23:50 końce poza węzłem przeprowadzone były na przyczółek i tam związane na węzełek, którego koniuszki kryły się za naczółkiem. Bogato wyhaftowane końce, wypełniające płaską przestrzeń przykrywającą potylicę, haftami zakrywały doszczętnie włosy, ale że te przeciwnie jak u wieśniaczek, nie były obcinane, zawój mu siał się Jprzez to powiększyć. Piękne szpilki trzymały lepiej przy głowie ten zawój, lecz na zewnątrz wcale prawie nie występowały. Dalszą ozdobą Kleparzanki były brosze złote i kolczyki małe z trzema wisiorkami do odejmowania. Najczęściej jednak korale i tu bywały zastosowane. Pantofle na wysokich obcasach były od przodu zapinane na dwa paski, miały noski odznaczone, później dopiero pantofle kolorowe ustąpiły trzewikom. Rękawiczek skórkowych nie używały Kleparzanki, ażeby nie zakrywać pierścieni bogatych, na które się sadziły. Najczęściej uży wały tylko „mitynkiu t. j. rękawiczki niciane białe, lub kolorowe bez palców, albo zaczej zakrywające jedną trzecią palców od garści. Pierścionki pokrywały wszystkie palce oprócz kciuka i małego. Ubogie kobiety musiały mieć pierścionki chociażby ze słomy. Pierścionki miały w środku zwyczajnie większe oko w pośrodku z drogiego kamienia, a wokół mniejsze osadzone szmaragdy lub rubiny. Miewały także z maleńkiemi brylancikami, obok środko wego granatu, lub nacinane ku środkowi schodzące się. Spinki u koszuli męskie naśladowały żołądź, wyrobiona ona była z koralu z nieodzownym brylancikiem w najsmuklem miej scu. Szypułka zaś w drobne listki była wyrabiana. Odmiennie nosili się na Piekarzach, to jest na Pędzichowie, jak to utrwalił w swych akwarelach Jan Wojnarowski. Strój męski składał się z czamary jasno żółtej z pasem włóczko wym z sukna kolorowego. Czapka z rąbkiem futrzanym i zielono jasną kwadratową na końcu czapką, tak zwaną konfederatką, długą i opadającą. Buty wysokie, poza kolana sięgające i laska ponad pas wysoka, dopełniała ubiór. Włosy nosili podobnie jak Kleparzanie długie. Kobiety zaś nosiły stanik do figury niebieski, wycięty u szyi z pelerynką i rękawami. Na głowie chustka biała z warkoczami z pod niej spadającemi. związana u końców wstążkami różowemi, lub starsze czepek czarny z koronek, z wstążkami jaśniejszemi albo w chustki tureckie. Fartuch i drugi stanik żółty, spódnica czerwona, lub też fartuch biały w czerwone kropki, do tego poń czochy jasne, niebieskie i pantofelki czerwone, białe lub kolorowe na wysokich obcasach. Zawój na głowie a korale na szyi. Starsze kobiety zaś nosiły białe spódnice a okrywały się chustką różową, jasną, z koralami na szyi. Zachował się też rysunek tegoż Wojnarowskiego, przedsta wiający piekarza pędzichowskiego. Na ławie siedzi w granatowej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:16 ul. Długa 5 – Dom Pod Głowami, kamienica czynszowa projektu Maksymiliana Nitscha, przykład historyzmu. Nad bramą wejściową domu znajduje się orzeł z rozpiętymi skrzydłami, a nad oknami – kartusze z plastycznie wymodelowanymi głowami Stefana Czarnieckiego, Juliana Ursyna Niemcewicza, Tadeusza Kościuszki, Hugona Kołłątaja. W domu tym mieszkał Gustaw Ehrenberg. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:36 Pierwszy dzień uroczystości Tak więc wielka uroczystość grunwaldzka roz poczęła się w Piątek dnia 15-go lipca od odsło nięcia tego wspaniałego pomnika, którego opis i wyjaśnienie jego znaczenia podaliśmy powyżej. Wyprzedziło zaś to odsłonięcie uroczyste nabo żeństwo w kościele N. P. Maryi celebrowane przez ks. biskupa Ban- durskiego ze Lwowa, który po skończonem na bożeństwie wy głosił do zgro madzonej w świą tyni pobożnej pu bliczności nastę pujące kazanie) Lat temu 500, w tern samem świętem miejscu, Jan z Kluczborga, mistrz Akademii krakowskiej, roz począł kazanie dziękczynne po bitwie Grun waldzkiej w roku 1410, wielbiąc męstwo polskie, zwłaszcza króla Jagiełły. Przed kilku dniami wpa- dło mi w ręce to kazanie, które nie było jeszcze dru kowane. Mistrz Jan stanął tam i wielbił króla Ja giełłę, nazywając go jednym z naj większych królów chrześcijaństwa. Mistrz Jan wyli czył wszystkie przymioty, jego dobroć, sprawie dliwość i miłość pokoju. Usiłował on wszelkiemi sposobami zachować spokój. Chciał, aby wszyscy, co Chrystusa wyznają, pogodzili sie i nie żyli ze sobą jak wrogowie. Oto tym duchem chrześcijańskim owiany król Jagiełło. Gdy nie mógł pokoju utrzymać, gdy nie mógł *) Mowy ks. Biskupa Bandurskiego podajemy w streszczeniu. rozprawić się w sposóp łagodny z wrogami, gdy widział, że tam właściwie o co innego chodzi, on wtedy podniósł chorągiew w obronie sprawiedli wości i narodu; podnosząc tę chorągiew staje się król Jagiełło wielkim bohaterem, rycerzem Chry stusowym. Nie był to ry cerz krwiożerczy, ale szlachetny, miłujący pokój bohater. Oto te słowa przepiękne wypowiedział przed 500 laty mistrz Jan z Kluczborga. Dziś skupili śmy się tu, aby rozważyć, jak wielkiego dzieła dokonali Polacy i Jagiełło przez bitwę pod Grun waldem. Radbym mieć wymowę św. Am brożego i św. Augustyna, abym sławił rycerzy polskich, tryumf polski i wielkiego króla. Tak powie dział przed 500 laty mistrz Jan. Rodacy! A co ja mam dziś po wiedzieć, kiedym stanął tu w tern świętem miejscu. Widzę tu całą Polskę, która zbiegła się tu, aby zaczerpnąć sił do dalszego życia. Co ja mam Wam, Rodacy najmilsi, powiedzieć? Łatwiej było mówić mistrzowi Janowi, bo byli tu wtedy rycerze, rajcowie, mieszczaństwo i król. Łatwo mu było, bo mówił o tryumfie, a dziś po 500 la tach trudno to samo powtarzać. Widzę tu dziatwę Polski z pod trzech żabo Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:40 rów, skupioną, wsb.u i < słowa pieśni dawnej „Bogu Rodzi co" i • . w chwili rozpaczy, nie szczęścia, w chwil, upadku i gromów, które ze wszystkich stron nawet od naszych najbliższych, w nas biją, gdy nas wszyscy odbiegają. Rocznica Grunwaldu, wspomnienie zwycięstwa! Wspominajmy te wielkie, piękne karty naszych dziejów, bo one są znakiem, żeśrny byli. Gdyby nie Grunwald, kto wie, czy Kraków byłby dziś polskim. Zwycięstwo Grunwaldzkie okryło sławą Pola ków, ale przedewszystkiem przyczyniło się do tego, że Polacy utrwalili byt i stanęli jakby wał wobec napory krzyżackiej. Zaznaczam, że już wtedy po bitwie pod Grun waldem nazywano Krzyżaków Prusakami. Prusa kami nazywa ich mistrz Jan. Wspomnienie Grunwaldu to znak, że jesteśmy, wspomnienie to odczuwają wszędzie, w całym kraju. Przed kilkudziesięciu laty obchodzono w Kra kowie również uroczyście rocznicę zwycięstwa pod Wiedniem. Ale o tem nie wiedziano w kraju, nie- wiedziano po miasteczkach i wsiach. Czy lud był wtedy uświadomiony o kartach dziejów naszych, które znać był powinien? Teraz możemy powiedzieć na swoją pociechę, że uroczystość dzisiejsza zatoczyła ogromne kręgi, dziś wszystkie stany, młodzi i starzy wczytują się w te piękne karty naszych dziejów. Jak Grunwald był początkiem uświadomienia siły narodowej, tak wspomnienie Grunwaldu jest początkiem uświadomienia ludu i robotnika. Być — albo nie być — tak mogą mówić tylko złamani i zrozpaczeni, bez Boga w sercu i bez nadziei. Chrześcijanin tych słów nie wy- rzeknie: On mówi: byłem, jestem i będę. Jesteśmy, bo wspominamy, bo się nie wstydzimy tych kart, bo się przyznajemy, jako spadkobiercy, do tych bohaterów i rycerzy. Jesteśmy, bo nie tylko wspo minamy, ale się uczymy z tych kart. Uczymy się: co było przyczyną Grunwaldu, co było najważniejszym czynnikiem, który zadecydo wał o zwycięstwie. To była ofiara jednego serca, to największa królowa, jaka zasiadała kiedykol wiek na tronie. Gdyby nie Jadwiga, nie byłoby Grunwaldu. Ona sprzęgła Polskę z Litwą w jednę całość. Każda, choćby najmniejsza ofiara, dużo znaczy. Wynikiem zwycięstwa było zespolenie wszyst kich sił, dotąd roztrzelonych — to połączenie się Polski i Litwy do jednego celu dążących. Kraków i Wilno narodów do współ- i, a potem do zbie- zjednoczenie wszyst- wreszcie zgoda i je- bezwarunkowo mu szą być wypebuone. Ks. btskup Bandurski zakończył swoje kazanie następują,: cmi słowy: Gdy Jagiełło ujrzał w czasie walki grunwaldz kiej, jak jedna z chorągwi polskich chwieje się i pada, zawołał: „Stać murem“ nie dać się ru szyć. To hasło nasze. Stać murem, nie dać się ruszyć z ziemi wiary, religii i mowy i z cha łupy. Nie dać się ruszyć, stać murem, bo przyj dzie odrodzenie — widzę je — jest ono blisko." Po kazaniu, które wszystkich zgromadzonych poruszyło do głębi, udał się pochód do pomnika. Tymczasem znacznie jeszcze przed ukończeniem nabożeństwa, a nawet przed jego zaczęciem, zaczęły zbierać się dokoła placu Matejki tłumy ze wszystkich stron. Powstrzymywane kordonami, otoczyły zwartą masą rondel Bramy Floryańskiej, przystrojony w pelargonie. Długim sznurem po ciągnęły ku zasłoniętemu pomnikowi kontusze, czamary i stroje włościańskie, ubarwiając czarną masę strojów uroczystych wespół z jasnemi toale tami pań i mundurami Sokołów. Nad tłumem unosiły się od czasu do czasu dźwięki orkiestr amatorskich, które nadciągały powoli, torując sobie drogę wśród coraz gęstszej masy między kordonami. Powoli zaczęły przepełniać się i trybuny, w miarę jak po skończeniu nabożeństwa w świątyni Ma- ryackiej przesuwały się pod sklepieniami Bramy Floryańskiej sztandary i delegacye. Widok placu, natłoczonego głowa przy głowię, był imponujący. Wszystkie okna, wszystkie balkony, wszystkie dachy obramione niezliczonemi głowami. Szcze gólnie Akademia Sztuk Pięknych dźwiga na sobie cały tłum. A ponad chorągwiami, ponad zielenią girland i wielką żółtą płaszczyzną, kryjącą jeszcze pomnik, jaśniało i ciemniało naprzemian niebo, na którem gęste chmury ustępowały co chwila ja sności słonecznej. Plac udekorowany wspaniale. Środek zajmuje pomnik, zasłonięty czterema płóciennemi ścianami, zawieszonymi na olbrzymich masztach, oplecionych festonami z zieleni i ozdobionych herbami Polski, Litwy i Rusi. Z masztów powiewają chorągwie. Przed pomnikiem ustawiono trybunę dla mówców, okrytą biało-niebieskiemi draperyami. Plac zamknięto Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 12:36 Odsłonięcie Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie spowodowało podobne akcje w wielu innych miastach Polski. W Krakowie z inicjatywą ufundowania pomnika wystąpiła redakcja „Gońca Krakowskiego” i rozpoczęła akcję zbierania funduszy na ten cel. Pomysłu jednak nie zrealizowano ponieważ w nocy z 13 na 14 czerwca 1925 pod pomnik Grunwaldzki podjechała platforma, z której wyładowano gotową płytę pomnika z napisem: „Nieznanemu żołnierzowi polskiemu poległemu za Ojczyznę 1914-1920”. W południe 14 października odbyła się manifestacja mieszkańców Krakowa, o udział w której apelował Ilustrowany Kurier Codzienny. Do zgromadzonych tłumów przemawiali: Witold Ostrowski, profesor Boleslaw Pochmarski, Stanisław Klimecki i Jan Łobodycz. Fundator pomnika chciał pozostać anonimowy, ale w kolejnych dniach zbyt dużo informacji pojawiało się w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”, którego właścicielem i wydawcą był Marian Dąbrowski. Miasto domyślało się, że to właśnie właściciel IKC-a był anonimowym fundatorem pomnika. Pomnik był miejscem manifestacji patriotycznych do momentu zniszczenia go wraz z Pomnikiem Grunwaldzkim przez Niemców w listopadzie 1939 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 15:21 Na początku XIX wieku budynki zostały fizycznie scalone według projektu W. Giersza, nadbudowano też trzecie piętro. Powstała w ten sposób kamienica otrzymała monumentalną fasadę z niezachowanym balkonem–gankiem i obszerną klatkę schodową z altaną. W latach 70. XIX wieku, w 1880 i 1910 przeprowadzono adaptacje wnętrz parteru i pierwszego piętra na cele handlowe. W 1938 zburzono oficynę tylną i wzniesiono na jej miejscu nową, z neobarokową attyką, zaprojektowaną przez Juliusza Eintrachta. W dwudziestoleciu międzywojennym w piwnicach kamienicy mieściła się leżakownia win firmy Grosse. W 1995 budynek przeszedł remont generalny, połączony z adaptacją na biura. 7 kwietnia 1966 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 19:49 Od drugiej połowy wieku XIII do początku XIX w. kościół św. Marka Ewangelisty był związany ze sprowadzonymi z czeskiej Pragi zakonnikami reguły św. Augustyna, zwanych w Polsce od imienia patrona kościoła “Markami”. Zakonników sprowadził do Krakowa książę Bolesław Wstydliwy w roku 1257. Jego żona – Kinga (późniejsza święta) ufundowała zaś dla nich ten właśnie kościół. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 19:50 Zgodnie z relacją Jana Długosza pierwsza budowla miała powstać w formie murowej w roku 1263. Jednak badania archeologiczne wskazują na to, iż świątynia z cegły powstała dopiero w początkach XIV wieku. Była to budowla halowa, dwunawowa z wydłużonym prezbiterium. Wielokrotnie świątynię spotykały nieszczęścia. W roku 1397 uległa płomieniom i została częściowo spalona. W roku 1443 gmach został zniszczony przez trzęsienie ziemi. W kolejnych wiekach kościół trawiły pożary. Największe miały miejsce w 1494, 1528, 1544 i 1589 r. Zanim kościół otrzymał ostateczny kształt, w XIV i XV wieku był budowlą halową, a jego ściany zdobiły boczne ołtarze ze świętą Dorotą, Matką Boską i tryptykiem gotyckim przedstawiającym Ukrzyżowanie. W XVI wieku przebudowano korpus kościoła, zmieniając go na budowlę trójnawową. Efekt ten uzyskano poprzez obniżenie naw bocznych, ponad którymi umieszczono empory (zabudowane loże). Wiek XVII przyniósł zmiany we wnętrzu świątyni. Poszerzono wówczas przyziemie wieży, urządzając w niej kaplice, stworzono kaplicę Matki Boskiej Częstochowskiej (wówczas nazywanej kaplicą św. Zofii), ustawiono też nowy monumentalny ołtarz oraz nagrobek Michała Giedroycia. Wiek XVIII to przede wszystkim wkomponowanie w dotychczasową bryłę późnobarokowych ołtarzy bocznych. Na przełomie XVIII i XIX wieku władze austriackie skasowały zakon marków i przeznaczyły świątynię dla księży emerytów. Wówczas kościół zaczał się chylić ku upadkowi. Brak uposażenia zakonnego, zubożenie mieszkańców Krakowa, brak prac renowacyjnych przyczyniały się do niszczenia budowli i jej wyposażenia. Częściowy remont przeprowadzono dopiero w 1841 roku, ale na gruntowną restaurację trzeba było czekać aż do 1894 roku. W roku 1961 Karol Wojtyła powołał tutaj Instytut Liturgiczny (później imienia bł. Michała Giedroycia), a rektor kościoła ks. Wacław Świerzawski przeprowadził renowację świątyni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 19:54 Kierując się w stronę prezbiterium, przy samym łuku tęczowym, mijamy po lewej stronie rokokową ambonę. Nadano jej kształt serca, z którego wyrasta krzyż (serce z krzyżem to symbol białych augustianow, marków – nosili go na swoich habitach). Naprzeciwko ambony znajduje się posąg, przedstawiający Michała Archanioła walczącego ze smokiem. Autorem tego powstałego około 1730 roku dzieła jest Baltazar Fontanna. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 19:55 Na ścianach prezbiterium znajdują się obrazy związane z historią i świętymi czczonymi przez zakon Marków. Na szczególną uwagę zasługuje wizerunek bł. Michała Giedroycia, który wisi nad wejściem do zakrystii. Obraz powstał około 1624 roku i przedstawia klęczącego zakonnika przed krzyżem i wizerunkiem Matki Bożej. W polach bocznych obrazu przedstawiono sceny z życia i cuda, jakie miały miejsce za pośrednictwem naszego Błogosławionego. Obok znajduje się drugi ciekawy wizerunek wybitnych przedstawicieli zakonu: Cyriaka, Kleta, Wentury, Sallicyta, Giedroycia, Marka, Reginalda, Liberiusza, Demetriusza, Koncesa, Hilarego i Salenkusa. Po przeciwnej zaś stronie – męczennicy zakonu Kanoników Regularnych oraz obraz świętej Zofii z córkami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 19:56 Po lewej stronie ołtarza głównego możemy zobaczyć nagrobek bł. Michała Giedroycia. Nagrobek umieszczono w arkadowej wnęce. Został wykonany na początku XVII wieku z marmuru i piaskowca – ma cechy zarówno renesansowe, jak i manierystyczne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:11 Gmach został wzniesiony w latach 1897–1899 z przeznaczeniem na siedzibę Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Krakowskiego oraz Rady Powiatowej. Projekt budynku sporządził Tadeusz Stryjeński, natomiast detale zaprojektował Franciszek Mączyński. Kierownikiem budowy był Zygmunt Hendel Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 22:02 Po pożarze z 1781 roku został zakupiony przez Franciszka Wodzickiego i ponownie przebudowany zgodnie z projektem Jana Ferdynanda Naxa. Frontowa elewacja pałacu jest symetryczna, cechuje się siedmiopolowym podziałem, którego rytm wyznaczają okazałe pilastry oraz imponująca attyka w typie balustrady z wazonami. Na szczycie attyki znajduje się wielki kartusz z herbem rodu Wodzickich otoczony rzeźbami (m.in. Diany). Dobrze zachowały się także wnętrza pierwszego piętra budynku, gdzie znajdują się oryginalne stiuki, polichromie, boazerie, intarsjowane posadzki i kominek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 22:03 W 1830 rezydencja należała do Stanisława Wodzickiego, prezesa Senatu Rządzącego Rzeczypospolitej Krakowskiej, który był uważany za zwolennika polityki kanclerza Metternicha. W grudniu owego roku przed pałacem zebrała się ogromna manifestacja ludności domagającej się ustąpienia Wodzickiego z zajmowanego stanowiska, co też niebawem nastąpiło. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:36 Fasada budynku jest trzypiętrowa, w partii parteru trójosiowa, a w partii pięter dwuosiowa. Elewacja parteru pokryta jest pasami pseudoboniowania. Znajdują się w niej trzy prostokątne otwory, z których skrajny od strony wschodniej mieści dwuskrzydłową, drewnianą bramę z owalnymi i prostokątnymi płycinami, ozdobioną motywem astragalu. W jej nadświetlu umieszczono dekoracyjną metalową kratę o promienistym układzie, z motywami ślimacznic. W partii pięter elewacja artykułowana jest szerokimi lizenami z pseudoboniowaniem na pierwszym piętrze i płycinami w strefie zwieńczenia. Nad parterem i pierwszym piętrem znajdują się gzymsy kordonowe. Okna ozdobione są gzymsami parapetowymi i profilowanymi obramieniami, które nad drugim i trzecim piętrem wyłamują się uskokowo nas płycinami nadokiennymi. Budynek wieńczy wydatny, profilowany gzyms koronujący, który nad lizenami wyłamuje się w dolnej partii Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:06 W Encyklopedii Krakowa (wyd. 2023) podano, że lokal był odwiedzany przez znanych artystów, m.in. przez: Olgę „Korę” Jackowską, Tadeusza Kantora, Piotra Skrzyneckiego, Henryka Wańka, Jacka Wójcickiego oraz Antoniego Kawałko. Nazwa lokalu pojawiła się w piosenkach Andrzeja Zauchy, Andrzeja Sikorowskiego oraz Macieja Maleńczuka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:22 Dziedzictwo Krakowa to nie tylko gotyckie kościoły, renesansowe krużganki i zabytki późniejszych epok. To także zakłady rzemieślnicze i drobne sklepy z wielopokoleniową historią, księgarnie i miejsca książki, galerie sztuki, kina studyjne – wszystko, co żyje dzięki naszemu przywiązaniu i konsumenckim wyborom. W cyklu „Za winklem” zaglądamy do takich miejsc, rozmawiamy z ich twórcami i właścicielami, dotykamy „duszy” miasta. I podpowiadamy, gdzie warto chodzić! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:38 Dyskusja, którą wywołał Feniks, nie przyniosła ostatecznych odpowiedzi, ale jej największą wartością było ukazanie, jak delikatnym problemem jest wprowadzanie nowej architektury w starą tkankę urbanistyczną zabytkowego miasta. Paradoksalne podsumowanie sporu o budynek Feniksa przyniósł okres II wojny światowej, kiedy naziści postanowili przebudować kojarzący się z modernizmem gmach. W latach 1941–1942, według projektu inżyniera Georga Stahla, przekształcono główną elewację, do której doklejono antykizujące pilastry, a attykę zastąpiono dachem mansardowym. krowoderska.pl/klub-feniks-historia-budynku/ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:43 ul. św. Jana 3 – Kamienica Goetzów-Okocimskich. W XVI w. był własnością sekretarza królewskiego Justusa Ludwika Decjusza. Obecny budynek został zaprojektowany (1896–1897) przez Teodora Talowskiego na życzenie Albiny Goetz-Okocimskiej. W latach 1897–1931 mieściła się tu księgarnia muzyczna Antoniego Piwarskiego i ska, a potem Teodora Gieszczykiewicza[3]. Podczas okupacji niemieckiej mieszcząca się tu Księgarnia Stefana Kamińskiego była jednym z głównych dostawców uratowanych przed zniszczeniem podręczników przeznaczonych do tajnego nauczania na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Kamiński wykupywał z rąk niemieckich funkcjonariuszy całe księgozbiory z likwidowanych księgarń i bibliotek żydowskich. Po książki i podręczniki jeździł nawet do Lwowa. Księgarnia przy ul. św. Jana stanowiła również bardzo ważny punkt kontaktowy dla ludzi podziemnej kultury i oświaty w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:47 Kamienica została wzniesiona na planie prostokąta z prostokątnym ryzalitem w południowej części elewacji tylnej. W trakcie frontowym jest dwupiętrowa, w pozostałych traktach trzypiętrowa. W części północnej ma dwa trakty, natomiast w południowej trzy. Ma podpiwniczenie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:48 Fasada budynku ma historyczno–secesyjny wystrój. Jest dwupiętrowa, pięcioosiowa. W połowie wysokości okien pierwszego piętra została podzielona horyzontalnie płaską kamienną listwą na dwie części. Jej dolna część pokryta została boniowaniem płytowym z tynku, natomiast górna wykonana została z cegły z opracowanymi spoinami. Na parterze znajduje się pięć arkadowych otworów zamkniętych półkoliście i ujętych szerokimi, wklęsłymi obramieniami. W pierwszej osi znajduje się trójskrzydłowa, metalowa, malowana brama z pozłacanymi detalami, podzielona cienkimi kolumnami o skręconych trzonach, które podtrzymują gzyms ze skręconego pręta oraz krenelaż z półkolistym nadświetlem o prostokątnych podziałach, ozdobionym dekoracją roślinną. Skrzydło środkowe jest pięciodzielne, natomiast skrzydła boczne trójdzielne. Dolna część bramy ozdobiona jest prostokątnymi płycinami z rozetkami, a górna przeszklona z prześwitami z trójlistnymi maswerkami. W pozostałych osiach parteru znajdują się witryny sklepowe. Okna kamienicy są prostokątne. Mają one kamienne obramienia z ozdobnymi zwieńczeniami, ujęte są pilastrami nadwieszonymi na konsolach i gzymsie parapetowym. Okna pierwszego piętra są wyższe i szersze od okien drugiego piętra. Ich zwieńczenia wsparte są na półcylindrycznych, kolumienkowych służkach. Nad nadprożami znajdują się pary trójlistnych płycin z gładkimi tarczami herbowymi, ujęte od góry łukami, nadwieszonymi na kroksztynach. Powyżej nich w osiach skrajnych i osi środkowej umieszczono owalne medaliony w ozdobnych obramieniach z odcinkami gzymsu, ozdobionego kimationem jońskim, wolutowymi spływami, girlandą ze wstęgami i rozetami. W pozostałych osiach w zwieńczeniach okien znajdują się duże muszle z liśćmi akantu, ujęte spływami wolutowymi ozdobionymi rozetami. Na drugim piętrze zwieńczenia okien mają kształt gładkich szczycików, zwężających się uskokowo ku górze i nadwieszonych na profilowanym łuku koszowym i guzach, udekorowanych rozetami i liśćmi akantu. Obok okna pierwszej osi pierwszego piętra, na gzymsie kordonowym, znajduje się napis: FECIT THEODORUS TALOWSKI ARCHITECTVS MDCCCXCVII. Fasadę wieńczy profilowany gzyms koronujący. Elewacja tylna jest trzypiętrowa, dwuosiowa, z trzyosiowym ryzalitem w części południowej. Budynek nakryty jest dachem kalenicowym, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:50 Piwnice budynku mają mury z cegły maszynowej z fragmentami starszych kamiennych murów. Nakryte są sklepieniami kolebkowymi na łuku odcinkowym i stropami Kleina. W przyziemiu znajduje się prostokątna sień z posadzką z płytek ceramicznych, ozdobionych zgeometryzowanym motywem roślinnym, nakryta sufitem z geometryczno-roślinną bordiurą i fasetą z motywami girland, wstęg i kartuszy, podtrzymywanych przez putta. Za nią, w trakcie tylnym, znajduje się przejście do oficyny bocznej oraz dwubiegowa klatka schodowa z drewnianymi stopniami schodowymi i kutą balustradą, ozdobioną motywami roślinnymi, maszkaronami i ozdobnym słupkiem, nakryta na trzecim piętrze sufitem z fasetą. Klatka ta umożliwia również dostęp do pięter sąsiedniej Kamienicy Słowikowskiej (nr 5). Druga klatka schodowa, dostępna z pomieszczeń w trakcie tylnym, znajduje się w ryzalicie południowym. Na parterze, w dwóch pomieszczeniach w trakcie środkowym, znajdują się sklepienia kolebkowe na łuku odcinkowym, a w pozostałych gładkie sufity. Na pierwszym i drugim piętrze sufity pomieszczeń ozdobione są bogatą dekoracją stiukową, fasetami z motywami liści akantu, kwiatów, wolut, waz, muszli, ptaków i z puttami oraz rozetami środkowymi z motywem kosza i puttami, girland, wazonów, kwiatów i liści, muszli, liści i kwiatonów. W kilku pomieszczeniach znajdują się także bordiury i fryzy poniżej faset. Przejścia pomiędzy pomieszczeniami w trakcie środkowym ozdobiono konsolami wolutowymi z liśćmi akantu i kartuszami. W pokojach zachowały się piece kaflowe z dekoracją geometryczno-roślinną z końca XIX wieku. Na trzecim piętrze wszystkie pomieszczenia mają gładkie sufity. W pomieszczeniu osi środkowej zachował się neobarokowy piec kaflowy. Na wszystkich kondygnacjach znajduje się oryginalna stolarka drzwiowa, jedno- i dwuskrzydłowa, ozdobiona płycinami, z mosiężnymi klamkami i szyldami. Zachowała się oryginalna więźba dachowa płatwiowo-kleszczowa Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:23 Hotel Francuski to również miejsce, mogące poszczycić się faktem, iż to właśnie w jego murach 12 października 1919 roku narodził się Polski Komitet Olimpijski. Prezesem został książę Stefan Lubomirski a protektorat nad Komitetem objął Naczelnik Państwa Józef Piłsudski. Funkcję prezesa honorowego powierzono gen. Józefowi Hallerowi. Historię osiągnięć polskiego sportu związaną z Polskim Komitetem Olimpijskim podziwiać można w Sali Olimpijskiej Hotelu Francuskiego, w której podpisano akt założycielski Komitetu Udziału Polski w Igrzyskach Olimpijskich (nazwa obowiązywała do 1925 roku). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:23 W latach powojennych budynek został upaństwowiony, ale nadal pełnił rolę hotelu. W 1955 hotel przeszedł pierwszą renowację, kolejna nastąpiła w latach 1988-1991. W 2022 roku wnętrza hotelu poddane zostały liftingowi, umiejętnie łączącemu klasyczną architekturę z nowoczesnymi aranżacjami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 10:53 Na fasadzie kościoła widnieje obraz Matki Boskiej Łaskawej pochodzący z XIX wieku. W 2015 roku, podczas przeprowadzanych prac konserwatorskich zmieniono kolorystykę fasady z białej na różową. Zmiana ta nawiązuje do kolorystyki barokowej. Zmieniono także kolorystykę wnętrza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:49 Była to pierwsza w Polsce formalnie zorganizowana szkoła dla dziewcząt, posiadająca odpowiednie struktury organizacyjne, gdyż w tych czasach do szkół uczęszczali tylko chłopcy. Natomiast istniejące przy niektórych klasztorach żeńskich wychowanie i nauczanie dziewcząt miało charakter niewielkich prywatnych pensji dostępnych dla zamożniejszych rodzin. Zorganizowany przez Zofię Czeską Instytut zatwierdził biskup krakowski Marcin Szyszkowski 31 maja 1627 r., a następnie potwierdził go w imieniu Stolicy Apostolskiej nuncjusz Honorat Visconti 24 maja 1633 r. Instytut zyskał aprobatę także króla Władysława IV dnia 30 czerwca 1633 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:36 Arsenał został wybudowany w latach 1565–1566 przez budowniczego miejskiego Gabriela Słońskiego i był drugim arsenałem w Krakowie, po wzniesionym kilkadziesiąt lat wcześniej przy Bramie Grodzkiej Arsenale Królewskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:37 Był to pierwotnie budynek parterowy wykonany z łamanego piaskowca, stojący przy murach obronnych pomiędzy basztami Stolarzy i Cieśli, niedaleko Barbakanu. W kolebkowo sklepionej sali przechowywano strzelby i działa. Beczki prochu dla bezpieczeństwa trzymano w podziemnym magazynie. W roku 1626 arsenał otrzymał nowe sklepienie oraz został przykryty łamanym dachem krakowskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 19:00 Płaskorzeźby obrazujące koronację Matki Boskiej przez Trójcę Świętą (pośrodku) i orły walczące z wężami (po bokach) na szczycie pałacu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 20:15 Kamienica została wzniesiona w połowie XIV wieku z odmiennym od typowego układem wnętrz. W II połowie XV wieku została nadbudowana o drugie piętro i rozbudowana. W I połowie XVI wieku została przebudowana. W II połowie XVI wieku była własnością rodziny Trecjuszów. Na początku XVII wieku wzniesiono oficynę tylną. W 1661 kamienica została wyremontowana przez pasamonika J. Molendę. W czwartej ćwierci XVIII wieku została przebudowana w stylu klasycystycznym. W 1873 dach pogrążony przebudowano na kalenicowy według projektu Jacka Matusińskiego. W 1897 przebudowano fasadę i wnętrza dla Anastazego Froncza według projektu Karola Knausa. W przeciągu XIX wieku zaadaptowano wszystkie lokale na parterze na sklepy. W latach 1930–1932 przebudowano parter fasady według projektu Stefana Strojka, m.in. odtworzono w narożniku średniowieczny łańcuch do zamykania ulic. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 20:39 Kamienica została wzniesiona na przełomie XIV i XV wieku. W połowie XVI wieku była własnością Zutterów. Na początku XVII wieku nadbudowano pierwsze piętro. W XVII należała kolejno do: Tyburczych, Foxów, Małeszów i Bobreckich. W 1708 przeszła na własność kotlarza Ezechiela Łochotyńskiego, a w 1723 nieznanego z imienia Chacińskiego, który prowadził w niej sklep winny. W 1777 była już dwupiętrowa, posiadała dwupiętrową oficynę i murowaną kuchnię. Na przełomie XVIII i XIX wieku na elewacji umieszczono niezachowany do dziś wizerunek św. Tekli, od którego kamienica wzięła swoją nazwę. Na początku XIX wieku należała do Józefa Wirzyńskiego, w połowie XIX wieku do Adama Duktowskiego, a następnie do rodziny Mszyków. W 1876 została przebudowana Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 22:22 Kamienica, w której mieści się hotel pochodzi z XVI wieku. W ciągu wieków należała do znanych krakowskich mieszczan. Od nazwiska jednego z nich – Andrzeja Głowy zwana była głowinską. Budynek miał wówczas wejście od piwnicy z ulicy, po czterech kamiennych stopniach, sień brukowana kamieniami oraz kamienne schody. W XVIII wieku budynek stał się własnością Piotra Bianchi, podczaszego litewskiego i jego żony Salomei z Karskich. W obecnych czasach, po generalnym remoncie i modernizacji, dawne mieszkania zaadaptowano na potrzeby hotelu, natomiast w odsłoniętych renesansowych piwnicach mieści się restauracja. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 22:29 Dostosowywano kamienicę do potrzeb muzealnych, przebudowując ją pod kierunkiem Tadeusza Stryjeńskiego w latach 1896–1898 oraz Zygmunta Hendla w latach 1901–1904[6]. 26 czerwca 1904 Towarzystwo im. Jana Matejki przekazało oficjalnie muzeum Radzie Miasta Krakowa, a ta przekazała je pod zarząd Muzeum Narodowego. Podczas II wojny światowej, w obawie przed nazistowskimi rabunkami obrazów Matejki, część jego zbiorów w 1940 ulokowano właśnie w zamkniętym podówczas Domu Matejki. Po II wojnie światowej ponownie otwarto drzwi muzeum po generalnym remoncie w 1953[9]. Kolejnemu remontowi poddano kamienicę w 2009. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 22:30 Na pierwszym piętrze prezentowana jest sypialnia, zwana pokojem pod gwiazdami i salon państwa Matejków. Na drugim piętrze, w pokoju gdzie 24 czerwca 1838 urodził się malarz, znajduje się pamiątkowa tablica z łacińskim napisem, który w przekładzie na język polski jest aluzją do słabego zdrowia i niewielkiego wzrostu Matejki. Brzmi on następująco: „Często sprawia Bóg, że wielkość zamyka w małym kształcie” („Saepe providet Deus, ut magna claudantur parvis”). Na trzecim piętrze, dobudowanym przez Tomasza Prylińskiego w latach 1872–1873 na prośbę Matejki, zachowana jest jego malarska pracownia Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:18 Dom nr 17/ ul. Floriańska 42. Widoczny budynek jest częścią „Hotelu Polskiego”, niegdyś noszącego nazwę „Hotelu pod Białym Orłem”. Widniejące na fasadzie godło z białym orłem pochodzi z roku 1815. W 1827 roku w budynku, od ulicy Floriańskiej, niejaki Franciszek Staniszewski założył zajazd z oberżą i pokojami gościnnymi. Od razu lokal nazwany został „oberżą Staniszewskiego” i gościł uboższych przyjezdnych, którzy nie chcieli się zatrzymywać w luksusowych hotelach Krakowa. Takie przybytki mnożyły się, gdyż nie każdego było stać na postój w takich przybytkach jak Hotel Saski, Ruski, czy Drezdeński. Z uwagi na sposób podróżowania na przełomie XVIII i XIX wieku oraz powszechne standardy, po rozbudowie hotel posiadał własną stajnię i wozownię. Po śmierci Staniszewskiego, hotel przejęła wdowa po nim Karolina, która w 1847 roku odsprzedała majątek Janowi Wartalskiemu. Ten, po dokupieniu posesji od strony ulicy Pijarskiej, rozbudował gmach i urządził w nim kilkadziesiąt pokoi gościnnych, z oberżą na parterze i salą recepcyjną, nadal utrzymując, wspomniane, stajnię z wozownią. Nadal zatrzymywali się tu ubożsi goście: mieszczanie, czy kupcy. W związku z niską rangą gospody oraz brakiem profesjonalnej obsługi, zatrzymywało się tutaj również towarzystwo szemrane, oraz konspiracyjni rewolucjoniści, między innymi z Polskiej Partii Socjalistycznej. W 1878 roku aresztowano w hotelu Ludwika Waryńskiego. Wśród wielu rewolucyjnych kurierów, przewożących ulotki i prasę z Genewy znalazła się też „Piękna Pani:, późniejsza małżonka marszałka Piłsudskiego- Maria. Wiele lat później ukrywała się w hotelu Wanda Krahelska- uczestniczka zamachu na warszawskiego gubernatora Skałona. W roku 1913 gmach zakupił książę Adam Ludwik Czartoryski. Początkowo gmach miał być wcielony do muzeum Czartoryskich, ale wybuch wojny udarami te plany. Ostatecznie budynek nadal pełnił dawne funkcje, a dochody z tej działalności, został przeznaczony na utrzymanie sąsiedniego muzeum Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 18:22 Na rynku znajdują się m.in.: kościół św. Barbary XIV-wieczna kamienica (nr 7) zamieszkiwana kiedyś przez altarystów, potem penitencjarzy mariackich. Kamienica posiada dziedziniec z drewnianymi krużgankami z XVII wieku i późnobarokową fasadę z XVIII wieku. kamienica Szoberowska (nr 6) - miejsce w którym w 1661 wydrukowano pierwszą w Polsce gazetę "Merkuriusz Polski"; w domu tym mieszkał w dzieciństwie Bronisław Malinowski. kamienica Lamellich gotycka kamienica Fritscha (nr 1, przebudowana w stylu barokowym). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 18:58 Kamienica Langerowska (Mały Rynek 3): Połączona z Kamienicą przy Małym Rynku 3 (dawniej sklep kolonialny Barberowskich). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 19:08 Kamienica Szoberowska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Małym Rynku 6, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 19:12 Kamienica przy Małym Rynku 5 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Małym Rynku, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:44 W roku 1609 zakonnicy dokupili kolejnych pięć sąsiadujących ze sobą kamienic i po połączeniu ich w jedną całość i przekształceniu w stylu barokowym stali się właścicielem architektonicznego konglomeratu, którym władali aż do 1780 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:50 Domy znajdujące się pod numerami 3 i 2 cele powszechnie użytkowe. Pod trójką znajdowała ekskluzywna szynkownia Barbera, a pod dwójką sklep kolonialny Jakuba Berberowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:50 Znajdująca się pod numerem 1 kamienica Fritscha to budynek sięgający czasów gotyku. W XV wieku należała do Mikołaja Wernera- głównego budowniczego korpusu kościoła Mariackiego. Obecną formę uzyskała po scaleniu dwóch średniowiecznych domów, po potopie szwedzkim, z tego też okresu pochodzi rzeźba rycerza w rzymskim stroju ustawiona w niszy znajdującej się w narożu budynku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:51 Nie możemy nie zwrócić uwagi na budynek zamykający północną pierzeję placu. To kamienica Lamellich- rodziny kupieckiej pochodzącej z Włoch, którzy połączyli cztery średniowieczne budowle nadając im formę pałacu miejskiego. Miało to miejsce z początkiem XVIII wieku. Natomiast w czasie ostatniej konserwacji odkryto we wnętrzach gotycką polichromię o tematyce sakralnej co jest ewenementem w budynku świeckim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:47 W średniowieczu w miejscu obecnego gmachu znajdowało się sześć gotyckich domów mieszczańskich. W 1583 jezuici zakupili budynek przylegający do kościoła św. Barbary i zaadaptowali go na zaplecze zakonne[2]. W latach 1609–1612 zakon dokupił kolejne pięć kamienic, które w 1615 połączono w jeden gmach domu zakonnego. W latach 1683–1687 został on przebudowany w stylu barokowym. Po kasacie zakonu jezuitów, w 1773, budynek przekazano mansjonarzom, a w 1775 przeszedł on na własność Kongregacji Kupieckiej. W 1780, staraniem Andrzeja Badurskiego, gmach przekazano na potrzeby nowo utworzonego szpitala akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego, będącego pierwszym szpitalem klinicznym w Polsce. W 1788 klinikę przeniesiono do klasztoru Karmelitów na Wesołej. W 1796 rząd austriacki przekazał gmach wraz z sąsiednim kościołem św. Barbary bożogrobcom. Oficjalne przejęcie budynków przez zakon miało miejsce 17 czerwca 1798, choć już w październiku 1797 w budynku zakonnym otwarto szkołę normalną. W 1809 została ona przekształcona w szkołę wydziałową, w 1817 w Liceum św. Barbary, a w 1834 szkołę techniczną. W 1835 szkołę zlikwidowano, a w gmachu zakwaterowano milicję Wolnego Miasta Krakowa. W 1842 w budynku zlokalizowano Bursę Akademicką św. Barbary. 12 lutego 1908 został on odkupiony przez jezuitów za 210 tysięcy koron. W latach 1908–1909 przebudowano go gruntownie według projektu Józefa Pokutyńskiego. Uroczyste otwarcie odbyło się 8 października 1909 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:12 Wychodząc z kościoła, od południa, czyli po naszej lewej stronie widzimy obszerne zabudowania, jakie powstały przez cały wiek XVII, a będące zapleczem zakonnym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:12 W ołtarzu głównym, jak już wspomnieliśmy, znajduje się gotycki krucyfiks. Rzeźba pochodzi z pierwszej połowy XV wieku. Według tradycji należał on niegdyś do wielce bogobojnej Barbary Langówny- córki bogatego kupca- Jana Langa. Wspomniana posiadała tenże krucyfiks w domu i modliła się doń. W cudowny sposób Chrystus z krzyża do niej przemawiał, a niekedy pocił się krwią. Biskup Piotr Tylicki zezwolił jaj, jako jedynej na urządzenie prywatnej, domowej kaplicy. Barbara, kiedy zmarła, w pośmiertnym darze przekazała ów krzyż do kościoła swej patronki, a działa się to w roku 1635. Ją samą pochowano pod tymże kościołem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:23 U schyłku XVIII wieku w klasztornych zabudowaniach znajdowała się klinika uniwersytecka, którą kierował prof. Rafał Józef Czerwiakowski. Ojciec polskiej chirurgii i anatomii zasłynął tym, że w sposób regularny przeprowadzał tu sekcje zwłok ludzkich i ćwiczenia prosektoryjne. Materiałem sekcyjnym były zwłoki skazańców lub potajemnie kupowane od grabarzy zwłoki ubogich. Wiadomość, że profesor „kraje trupy” wywołała takie wzburzenie wśród krakowian, że medyk musiał przez czas pewien chodzić po mieście w eskorcie straży miejskiej! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:42 Wydaje się, że do dziś nie udało się przebadać wszystkich krypt. W tylnej części kościoła, pod ławkami, znajduje się prawdopodobnie krypta zasypana wapnem, w której grzebano zmarłych podczas zarazy. Tych pochówków pod kościołem świętej Barbary było zresztą bardzo wiele. Spoczywa tu 139 jezuitów, mieszczanie, a proste deski niektórych trumien wskazują, że chowano tu także ludzi ubogich. Kościół zresztą w tamtych czasach cieszył się wielkim powodzeniem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:45 Z przodu kościoła, na środku głównej nawy, znajduje się wejście do krypty, opatrzone dziś inskrypcją, iż tutaj spoczywa jezuita ksiądz Jakub Wujek, legendarny tłumacz Pisma Świętego. Jest to prawdopodobnie wejście do starej krypty, w której grzebano jezuitów, choć nie tylko. Dziś jednak w krypcie tej znajduje się wyłącznie metalowa skrzynka, przewiązana szafirową szarfą. Na skrzynce wypisano informację, iż w środku znajdują się relikwie męczenników rzymskich z II i III wieku. Równolegle do tej krypty, pod prezbiterium, po obu jego stronach, znajdują się dwie inne małe krypty, z których jedna jest zamknięta, A przez drugą przechodzi kanał, wykorzystywany dziś do ogrzewania kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:46 Przy głównym wejściu do kościoła od strony Placu Mariackiego znajduje się kaplica przedstawiająca Jezusa z apostołami w Ogrójcu. Pod kaplicą tą znajduje się kolejna krypta, wąska, której obok siebie mieściły się wyłącznie 2 trumny. Wejście do niej znajduje się bezpośrednio pod posadzką przed głównymi drzwiami kościoła. Ponieważ jednak w krypcie tej trumny składano je jedna na drugiej, dokonano tam o wiele więcej pochówków. Nie wiadomo jednak kto tam spoczywał. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:50 W głównym ołtarzu kościoła znajduje się drewniany, gotycki krucyfiks, otoczony barokowymi figurami z drewna. Pochodzi on z lat 1410-1420. Figury Matki Boskiej, Umiłowanego Ucznia oraz św. Marii Magdaleny, połyskujące mnóstwem drobnych, złoconych fałd na szatach, wykonał ok. 1721 roku brat jezuicki Dawid Heel (ok. 1671-1727), pochodzący ze Szwabii. Ponadto w ołtarzu głównym znajdują się obrazy św. Barbary i Matki Boskiej z XVII wieku. Pełnią one funkcję zasłon gotyckiego krzyża. Po obu stronach ołtarza wiszą cztery relikwiarze, zawierające relikwie wczesnych męczenników rzymskich, które przywiózł z Rzymu w 1607 roku ks. Mikołaj Łęczycki SJ (1574-1653). Obecne tabernakulum w ołtarzu sporządzono w roku 1917. Tron do wystawienia Najświętszego Sakramentu, w kształcie półkopuły na kolumienkach, pochodzi z 1876 roku. W 1598 roku przed ołtarzem głównym ustawiono dwa wielkie świeczniki, odlane z brązu w Norymberdze. Do dziś stoją na tym samym miejscu i wyglądają jak nowe. Drewniana balustrada przed ołtarzem uchodzi za najwspanialszą barokową balustradę w Krakowie. Jej rzeźby wykonano w 1690 roku, zapewne według projektu jezuity, ks. Jana Ignacego Delamarsa. Przedstawiają one grube skręcone liście akantu, a wśród niech putta (uskrzydlone postacie dziecięce chłopców, aniołków), muszle i pęki kwiatów. Witraże po obu stronach ołtarza głównego pochodzą z pierwszej połowy XX wieku i przedstawiają Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny. Po prawej stronie ołtarza głównego stoi XVII-wieczny, kamienny lawaterz. Ma kształt wieloboczny z płaskorzeźbą o kształcie wieńców z liści dębowych i owoców, a zakończony jest marmurowym gzymsem. Służył do obrzędu obmywania rąk i naczyń liturgicznych. Od 1981 roku umieszczono na nim doznający dużej czci obraz Jezusa Miłosiernego autorstwa Adolfa Hyły. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:47 Pierwotnie cmentarz kościoła P. Marji, "cimiterium b. Marie virginis" wspomniany już w r. 1315 i tak go zwano do końca XVIII w. Kościół N.P. Maryi stoi na własnym placu "Maryackim" zwanym, mającym 2,200 kw. sążni obszaru. Cmentarz okalający kościół, na którym grzebano pierwotnie parafian, a następnie zamożniejszych mieszkańców Rynku, otoczony był wysokim murem. W murze cmentarnym umieszczone były 3 większe i 2 mniejsze bramy, a na samym cmentarzu stały trzy kaplice. Zachodnia część cmentarza wchodziła w Rynek, i z Rynku, wprost dzisiejszych głównych drzwi wchodowych kościoła, była wielka brama wjezdna, za którą na wysokim słupie doryckim stał posąg N.P. Maryi Niepokalanej. Za słupem był wielki grób murowany, do którego w zimie składano ciała zmarłych, które następnie przy sprzyjające porze roku na cmentarzu grzebano. Pod figurę zaś podczas pomoru, znoszono zwłoki zmarłych. które następnie wywożono na wozach za miasto, i grzebano bądź w dołach w okolicach Łobzowa, bądź na ogólny cmentarzysku, założonym w XV wieku przez medyka Jana Welsa na Garbarach. Na prawo od głównej bramy, na przechodzie ku kościołowi św. Barbary, stała na cmentarzu kapliczka "Ogrojcowa" z wiecznie płonąćą lampą. Do tej kapliczki, w wielkiem poszanowaniu i uwielbieniu parafian zostającej, szły procesye w wielki czwartek ze wszystkich kościołów krak.; - i w tej kapliczce, w otwieranej szafie drzewianej, umieszczoną była słynna płaskorzeźba przedstawiająca Chrystusa Pana w ogrojcu, w :"starożytnościach" prof. Łepkowskiego, piórem i rylcem opisana. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:47 Druga kaplica cmentarna, poświęcona czci P. Jezusa, stała głębiej na prawo za kapliczka ogrojcową, i służyła zarazem za grób dla mieszczańskich rodzin Miernikowiczów i Luzarkiewiczów; - zaś trzecia kapliczka pod wezwaniem Narodzenia N. P. Maryi, już w akcie lustracyi z r. 1791 jako zniszczona przytoczną została. Te mury i kaplice cmentarne, istniały aż do założenia powszechnego cmentarza na polach wsi Olszy w r. 1801. Po ich zburzeniu, posąg N.P. Maryi Niepokalanej przeniesiono za plantacye przed kościół OO. Kapucynów; płaskorzeźbę Chrystusa Pana w ogrojcu umieszczono na ścianie sąsiedniego domu; tablice grobowe wmurowano w zewnętrzne ściany kościoła; zaś kości osób na cmentarzu pogrzebanych, przeniesiono w 1922 na głównych cmentarz. Bezpośrednio do muru cmentarza dostawione były dwa domy. Louis, Józef Tadeusz (1832-1898) "Przechadzka kronikarza po rynku Krakowskim"1890. 1797 IX 5 - Został wydany przez Komisję Nadworną Galicji dekret o przeniesieniu cmentarzy poza miejsca zamieszkane. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 09:48 BURZE PRZESZŁY NAD KRAKOWEM - Interia - 06.06.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:33 Korzeniowski urodził się w 1857 w Berdyczowie jako syn działacza niepodległościowego i społecznego, pisarza Apollona Korzeniowskiego (1820–1869) i Ewy z Bobrowskich (1831–1865), którzy pobrali się w tym samym roku. O ile Korzeniowscy należeli do rodzin szlacheckich pozbawionych ziemi po powstaniu listopadowym, o tyle Bobrowscy, rodzina matki, zachowali wysoki status materialny – dzięki temu bezdzietny wuj przyszłego pisarza, Tadeusz Bobrowski, późniejszy autor głośnych Pamiętników, po śmierci rodziców jego opiekun, przez wiele lat mógł wspierać go finansowo. W 1861 rodzina przeniosła się do Warszawy[9]; Ze względu na polityczne zaangażowanie ojca, Korzeniowscy przeprowadzali się dosyć często. Apollo Korzeniowski dołączył do działaczy pierwszych etapów powstania styczniowego. W nowym mieszkaniu przy Nowym Świecie 45 odbyło się pierwsze posiedzenie Komitetu Miejskiego, będącego zalążkiem Komitetu Centralnego Narodowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:45 Po lewej stronie nawy, przy drugim półfilarze zwróćmy uwagę na piękną ambonę, która również jest dziełem wspomnianego już wyżej Jerzego Hankisa. Datowana jest na 2 połowę XVIII wieku, na parapecie dekorowana małymi złoconymi figurkami czterech Ewangelistów, ustawionymi w płytkich niszach oddzielanych złotymi pilastrami. W zaplecku zobaczymy figurkę Chrystusa, a w dekoracyjnym, rozbudowanym zwieńczeniu dużą figurę anioła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 20:25 Adam Franciszek Mikołaj Dulęba (ur. 6 grudnia 1895 w Żywcu, zm. pod koniec marca 1944 w obozie kon. Groß-Rosen) – polski legionista, żołnierz Armii Krajowej, znany pod pseudonimem Góral. Był kronikarzem i fotografem Legionów Polskich, odznaczonym w 1937 roku Krzyżem Niepodległości. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 20:26 Adam Dulęba był synem krakowskiego urzędnika, Franciszka Ksawerego Dulęby. Gdy Adam miał 5 lat cała rodzina Dulębów przeprowadziła się na stałe do Krakowa. Zaraz po maturze wstąpił w szeregi Legionów. Rodzicom zostawił kartkę z krótką informacją: „Idę służyć Ojczyźnie”. Adam Dulęba najpierw objął służbę w biurze prasowym sztabu Legionów Polskich. W roku 1918 rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie na wydziale Filozoficznym, kierunek: rolnictwo. Tam zdobył tytuł inżyniera. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 20:26 Podczas studiów rolniczych postanowił odbyć obowiązkową praktykę na wsi. Wybrał miejscowość Niziny (powiat buski). Na wsi poznał Zofię Zaporską, z którą ożenił się 20 lipca 1920 roku we wsi Tuczępy, i zamieszkali potem razem w Łubnicach. 5 sierpnia 1921 roku urodził się syn, Władysław Adam Antoni; 10 lipca 1923 urodziła się Janina (zdrobnienie – Ela), 15 września w 1924 roku – Henryk Tadeusz, i 17 października 1928 roku – Janusz Antoni. Rodzina utrzymywała się po I wojnie światowej z zysków, jakie przynosiła założona przez fotografa i kronikarza mleczarnia oraz gospodarstwo rolno-spożywcze w ww. wiosce. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 20:53 Na terenie tym znajdował się folwark ss. norbertanek. Droga, która tamtędy biegła obok stawu, nazywana była Krowią i Łowiecką. Obecną nazwę otrzymała w 1909 gdy Półwsie zostało włączone do Krakowa. Razem z ulicą Rtm. Z. Dunin-Wąsowicza łączy aleję Z. Krasińskiego z ulicą Kościuszki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 20:54 Przy wschodnim krańcu ulicy znajduje się Dworzec Wodociągowy, budynki dyrekcji Wodociągów Miejskich, wzniesione w latach 1911-1913 według projektu Jana Rzymkowskiego). Zabudowa ulicy to głównie czynszowe kamienice z początków XX wieku oraz powstałe w latach 60. na miejscu starszej zabudowy. Ulica biegnie po północnej stronie placu Na Stawach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:08 Przedmieście to nosiło też nazwę Mostu Królewskiego (hortum suum in Stradomia alias in Ponte Regali – Kodeks dyplomatyczny Katedry Krakowskiej św. Wacława, cz. II, dokument nr 465 z r. 1402, później Stradom: Pons Regalis alias Stradomya) – od mostu, który łączył Kraków z Kazimierzem[2]. Władysław Jagiełło w roku 1419 włączył Stradom do Kazimierza, a społeczności tego przedmieścia zagwarantowano reprezentację w kazimierskiej radzie miejskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:09 W wydanej w Kolonii w 1618 roku Theatri praecipuarum totius mundi urbium Kraków nazwany jest Cracovia nobilissima et celeberrima Sarmatiae urbs („Kraków najszlachetniejsze i najsławniejsze miasto Sarmacji”) a scharakteryzowany określeniem Sarmatica Tripolis seu potius Pentapolis („Sarmackie Trój- względnie Pięciomiasto”) w którym obok Krakowa, Kazimierza, Kleparza uwzględniano również Garbary i Stradom. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:13 Według Witolda Taszyckiego polskie nazwy osobowe zawierające przyrostek -om (np. Dzigoma/Digoma z 1136 r., Witoma z 1318, Lubom z 1424, Trzaskoma 1435, Trzeskoma z 1438, Jaroma z 1461) to skrócenia dwutematowe, tzn. takie, gdzie w skrócie z imienia dwuczłonowego pozostaje cały człon pierwszy i część członu drugiego. Tak jak od pełnego imienia dwuczłonowego Broni-sław powstaje imię skrócone Broni-sł, a Suli-mira – Suli-m, od pełnego imienia Wito-mir powstało skrócone Wito-m, Radzi-mira – Radzi-m, Jaro-mira Jaro-m-a, Rado-mira Rado-m itd. Nie wiemy, czy istniała postać imienia *Stradomił (*Stradomir, *Stradomysł), której skrótem mogłaby być forma Stradom. Wyjątkiem jest zapiska pod rokiem 1425 (nr 3810) o treści: Wenczla Stranczka de Stradomiria salsator[9], ale też nazwa Stradomia mogła zostać przez piszącego urobiona do sąsiedniego miasta Casimiria tj. Kazimierza. Jednak istnienie takiego imienia jest prawdopodobne[10], gdyż dysponujemy zapisem południowo-słowiańskiego imienia Stradosław, Stradoslav (Stradosclauua, Stradasclau). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:13 Druga teoria wiąże się z uwagą Jana Rozwadowskiego o możliwości uznania imion takich jak Chocim, Chwalim oraz podobnych na -om za imiesłowy odnośnych czasowników. W formie stradomъ można więc widzieć twór przymiotnikowy utworzony za pomocą wyabstrahowanego z tworów imiesłowowych przyrostka -om. Przymiotnik stradom (y) mógł służyć do określania osoby tak jak łakomy (nie)widomy. Przyjmując to znaczenie otrzymalibyśmy ‘skłonny do cierpienia, biedowania; boleściwy’, więc zbliżone do znanego ze staropolszczyzny stradny ‘ubogi, nędzny, nieszczęsny’. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:14 Trzecie wyjaśnienie, najprostsze, widzi Stradom jako nazwę topograficzną odprzymiotnikową, objaśniając nazwę *Stradom-jь (lub pierwotnie – jak sądził Rozwadowski – *Stradom-je) jako topograficzną. Przyrostek *-jь *-ja *-je tworzył najczęściej nazwy dzierżawcze, ale nie tylko, służył także do tworzenia ogólnoprzymiotnikowych nazw miejscowych. Od przymiotnika stradom (-ъ) powstać mogła przy pomocy formantu -jь, czy pierwotnie -je Stradom-jь, co najlepiej porównać ze staroruskim stradomaja zemlja – ‘ziemia orna’. To znaczenie ruskiego przymiotnika pochodzącego z imiesłowu można wyprowadzić z pierwotnego znaczenia czasownika stradati ‘ciężko pracować’ następująco: stradati ‘ciężko pracować’ → ‘z trudem uprawiać’ (porównaj rosyjskie strada ‘ciężka praca, szczególnie w czasie żniw’): stradomъ, ‘z trudem uprawiany’ → ‘uprawny’. Można więc nazwie Stradom przypisać pierwotne znaczenie ‘z trudem uprawiany’, co zgadzałoby się z topografią terenu, gdyż Stradom był niewielkim obszarem uprawnym pomiędzy rozlewiskami Wisły a mokradłami ciągnącymi się wzdłuż dzisiejszej ul. św. Sebastiana i do końca średniowiecza zachował charakter przeważnie rolniczy, pomimo że uprawa tego terenu była szczególnie trudna, a częste wylewy Wisły mogły niszczyć uprawy, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:16 Ulica św. Sebastiana – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, na Stradomiu oraz Kazimierzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:17 Łączy ulicę św. Gertrudy z Dietla. Wytyczono ją pod koniec lat 70. XIX wieku w ramach porządkowania terenu po likwidowanym korycie Starej Wisły. Swą nazwę (wziętą od kościoła św. Sebastiana) oficjalnie otrzymała w roku 1878, ale funkcjonowało ona już wcześniej. Zabudowa ulicy pochodzi z końca XIX wieku, a tworzą ją czynszowe kamienice i kilka willi. Pod numerami 9-11 znajduje się modernistyczny zespół dawnej Łaźni Rzymskiej, wzniesionej w 1912 (projekt Józefa Pakiesa i W. Krzyżanowskiego). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:19 Pod numerem 9 mieści się Muzeum Przyrodnicze Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN. W zbiorach posiada m.in. jedyny na świecie kompletnie zachowany okaz nosorożca włochatego z epoki plejstocenu, odnaleziony w I połowie XX w. w Staruni na Podkarpaciu, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:27 Wystawy czasowe: „Niebezpieczna magia tytoniu” (24.03 – 30.06.2014, do 30.06.2015)[1], „Las tropikalny” (do 31.12.2015)[1], „Zwierzęta krajów egzotycznych” (do 30.06.2015), „Woda – podstawa Życia na Ziemi” (do 31.12.2015, „Storczyki” (15 – 24.03.2013, 7 – 16.03.2014, 13 – 22.03.2015), „Ewolucja krabów” (do 30.06.2014), „Sztuka paleolitu i neolitu” (do 30.06.2014), „Bursztyn w dziejach i tradycji Europy” (do 15.03.2014), „Łowcy z epoki kamienia” (15.06 – 15.09.2013), „Ptaki Krain Północnych”, „Via Regia” (20.10.2012 – 12.02.2013), itp. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:38 Nosorożec włochaty (†Coelodonta antiquitatis) – wymarły ssak nieparzystokopytny z rodziny nosorożców, żyjący w plejstocenie, od 500 000 lat temu. Należał do plejstocenskiej megafauny, występował w północnych stepach Eurazji. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:39 Najbliżej spokrewniony z nosorożcem włochatym jest nosorożec sumatrzański (Dicerorhinus sumatrensis) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:40 Nosorożec włochaty osiągał dwa metry wysokości, pięć metrów długości, a jego waga wynosiła ok. 3,5 tony. Gatunek przystosowany do zimnego klimatu, miał długą, gęstą i grubą[2] rudo-brązową sierść. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:08 23 kwietnia 1993 w sarkofagu z czarnego marmuru pochowano w kościele (po prawej stronie) sprowadzone z Wielkiej Brytanii prochy gen. Józefa Hallera. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:09 Najstarsze udokumentowane dzieje osady zwanej później Kleparzem związane są bezpośrednio z wprowadzeniem kultu św. Floriana w Polsce. Przez ponad osiem wieków, święty Floriana, patron kościoła kleparskiego stał się – obok placu targowego – najbardziej rozpoznawalnym znakiem tożsamości tej części miasta. Po przeciwległej południowej stronie Krakowa, podobną rolę pełnił św. Stanisław w stosunku do Skałki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:10 Materialnym wyrazem kultu św. Floriana było wzniesienie romańskiego kościoła usytuowanego od północnej strony Krakowa, przy trakcie handlowym wiodącym z Pomorza w kierunku Karpat. Monumentalna bryła budowli w każdej ze swoich kolejnych postaci kompozycyjnych niezmiennie górowała nad okolicą. Dzisiejszy późnobarokowy kościół św. Floriana nie wykazuje żadnych zewnętrznych cech, które dałyby się odnieść do tych początkowych kształtów świątyni z przed lokacji przyszłego Kleparza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:10 Fundację świątyni ustanowił w 1184 r. książę krakowski Kazimierz II Sprawiedliwy przy współudziale biskupa Gedki. Związane to było z ważnym dla Polski wydarzeniem przekazania przez papieża Lucjusza III relikwii świętego Floriana do katedry wawelskiej. Staraniom księcia przyświecał zamiar uznania św. Floriana patronem Królestwa, co przyczynić się miało do znacznego podniesienia prestiżu religijnego i politycznego krakowskiego ośrodka władzy kościelnej i świeckiej. Były to pierwsze, tak znaczące relikwie złożone w Krakowie, obok których 70 lat później, w 1254 r. spoczęły szczątki świętego o rodowodzie polskim – biskupa Stanisława. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:12 Z kolei lokalizację kościoła św. Floriana na Kleparzu legenda tłumaczy cudownym zdarzeniem związanym bezpośrednio z translacją relikwii. W tym miejscu miał zatrzymać się zaprzęg z relikwiami ciągniony przez narowiste konie. Zdecydowanie odmówiły one dalszego marszu, co uznane zostało za znak wskazujący miejsce godne ufundowania świątyni. Część przywiezionych wówczas relikwii, w formie ręki świętego, powróciła nieco później do wznoszonej w tym miejscu świątyni pod wezwaniem świętego Floriana. W następstwie opisywanych wydarzeń przez kolejne stulecia wzrastał kult św. Floriana wśród mieszkańców Krakowa, Polaków a kleparzan w szczególności Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:13 Rozpoczęcie budowy kościoła przypada na r. 1185. Od początku Kazimierz II Sprawiedliwy podniósł go do godności kolegiaty z książęcym prawem patronatu, przejętym później przez królów a następnie przez Akademię Krakowską. Kościół konsekrowany został dopiero w 1216 r. przez biskupa krakowskiego Wincentego Kadłubka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:13 Relikty zachowane po pierwotnej romańskiej fazie budowli stanowią wątłą podstawę do wiernego odtworzenia jego ówczesnego wyglądu. Jedynie przez analogię do zachowanych obiektów z przełomu XII i XIII w. możemy wyobrazić ją sobie jako bryłę znacznych rozmiarów, ciężką w proporcjach. Najstarsze fragmenty murów i detale kamieniarki wskazują na to, że był to kościół w typie bazylikowym, orientowany, zbudowany z ciosu wapiennego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:14 W owym czasie sylweta kościoła w zdecydowany sposób dominowała nad okolicą, wyraźnie odcinając się od niskiej drewnianej zabudowy najbliższego otoczenia. Po jego stronie zachodniej, przed wejściem do świątyni, rozłożona była bowiem – wzdłuż przebiegającego tu szlaku – niewielka osada handlowa z placem targowym pośrodku, zamieszkała zapewne przez nie więcej niż 100-200 mieszkańców. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:15 Kościół św. Floriana usytuowany przy głównym trakcie komunikacyjnym, w życiu przedlokacyjnego Krakowa spełniał od samego początku kilka istotnych funkcji. Dla nabożnych mieszkańców, zdrożonych wędrowców czy kupców przemierzających szlak, stawał się upragnionym miejscem duchowego wytchnienia. Dodatkowo, w czasach żarliwej religijności średniowiecza, przyciągał pątników zdążających niestrudzenie szlakami pielgrzymek. Jako dominanta wysokościowa był też zapewne swego rodzaju drogowskazem dla przyjeżdżających z daleka. Niemniej istotną pozostawała jego funkcja obronna. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:19 Można przypuszczać także, iż wzniesienie kościoła wysuniętego najbardziej na północ w stosunku do Krakowa i związanego z kultem patrona miasta (uznanym dopiero w XV w.) wytyczyło na przyszłość początek prestiżowej tzw. Drogi Królewskiej, prowadzącej od tego właśnie szczególnego miejsca ku Wawelowi. Więzi o charakterze religijnym i świeckim, łączące kościół św. Floriana z wawelskim wzgórzem, miały nie tylko charakter znaczeniowy. Ich materialną postacią były rozliczne procesje, przemarsze, uroczyste pochody zwyczajowo rozpoczynające się lub kończące przy tym właśnie kościele. Wielowiekową tradycję posiadały doroczne procesje odbywane w dzień patronalny św. Floriana przypadający na 4 maja, z relikwiami świętego z katedry wawelskiej na Kleparz. Były one pamiątką wydarzeń związanych z fundacją kościoła a podtrzymywano je od XVI w. do lat 30. XX w Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:20 Wiekopomnym świadectwem oddziaływania świętego było nazwanie jego imieniem jednej z najstarszych bram obronnych Krakowa – Bramy Floriańskiej oraz głównej ulicy wiodącej na Rynek, wzmiankowanej już w XIII w. jako Tworzyanska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:21 Pozycja religijna kolegiaty wzniesionej jako wyraz kultu świętego o znaczeniu ogólnopaństwowym podnosiła prestiż osady i w ten sposób miała korzystny wpływ na proces formowania się już w XIII w. organizmu wczesnomiejskiego. Budowa murów obronnych wokół Krakowa po lokacji miasta w 1257 r., spowodowała izolację dwóch współsąsiadujących poprzednio ze sobą skupisk zabudowy. W 1321 r. doszło na przedmieściu północnym do ustanowienia przez króla Władysława Łokietka gminy miejskiej określanej jako Alta Civitas – „Wysokie Miasto”. Następnie w 1366 r. przekształcono go aktem lokacji króla Kazimierza Wielkiego w samodzielne miasto nazwane Florencją – oczywiście od wezwania patrona świątyni. Nazwa Kleparz przyjęła się dopiero od XV w. Miasto miało odtąd prawo do opatrywania dokumentów własną urzędową pieczęcią, na której widniał herb oczywiście z postacią św. Floriana. Zapewne też już w XIV w. kościół uzyskał nowy gotycki kształt, utrwalony w dziele Chronicon Mundi Hartmanna Schedla, wydanym w 1493 r. w Norymberdze. W prawym dolnym rogu niewielki fragment obszernej panoramy Krakowa przedstawia średniowieczną zabudowę Kleparza. Widzimy tu bryłę kościoła zwieńczoną czworoboczną wieżą. Opis w tekście wyjaśnia, że „(…) od północnego boku miasta przylega niewielkie miasto zwane Kleparzem (…)”, w którym „(…) nic godnego opisania nie ma, poza znakomitą (świętą) budowlą Św. Floriana (…)” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:22 W 1401 r. splendoru przysporzyło kościołowi podniesienie go przez króla Władysława Jagiełłę do godności kolegiaty akademickiej. Początkowo prawo patronatu nad kościołem Akademia Krakowska dzieliła z władcami polskimi, po 1578 r. z woli króla Stefana Batorego objęła go całkowicie i tak trwało do czasu reformy kołłątajowskiej w 1780 r. Przywilej ten oznaczał, iż kapituła kolegiaty powoływana była z grona zasłużonych profesorów Wydziału Teologicznego legitymujących się wybitnymi osiągnięciami naukowymi. Wśród członków kapituły odnaleźć można między innymi nazwiska rektorów Akademii lub podkanclerzy koronnych. Przy kościele pod auspicjami Akademii działała również od 1410 r. szkoła parafialna imienia św. Floriana. Posiadała ona własny budynek zwany Lubranką, który równocześnie służył za bursę studentom Wydziału Teologii. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:23 Ścisły związek z Akademią owocował opieką nad kościołem i podejmowaniem przez duchownych protektorów wielu starań o nadanie świątyni odpowiedniego kształtu oraz dbałość o jej konserwację. W efekcie tej blisko 400-letniej opieki (1401-1780) kościół zyskał bogaty wystrój oraz wyposażenie zakrystii i skarbca. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:27 W XV w. pozycję religijną kościoła wzmocniło ogłoszenie statutem kardynała Zbigniewa Oleśnickiego w 1436 r., św. Floriana współpatronem Królestwa Polskiego, obok świętych Wojciecha i Stanisława a także patronem katedry krakowskiej. Odtąd św. Florian zaczął pojawiać się na licznych obrazach i rzeźbach jako rycerz w zbroi, z proporcem i włócznią. Najstarsze przykłady takich wizerunków z przełomu XV i XVI w. odnajdujemy na skrzydłach krakowskich tryptyków św. Trójcy w kaplicy Świętokrzyskiej na Wawelu (1467) a także w kościele św. Krzyża (ok. 1517). W 1530 r. renesansowy posąg świętego dłuta Bartolomeo Berrecciego ozdobił wnętrze kaplicy Zygmuntowskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:27 Dla uświetnienia godności swojego patrona i wzmocnienia kultu w poniedziałek każdego tygodnia w kleparskiej kolegiacie wystawiano do adoracji relikwie ręki św. Floriana. Skarbiec kościelny do dziś z pietyzmem przechowuje ten cenny relikwiarz, który wystawiany jest na widok publiczny jedynie na specjalne okazje. Dwa inne późnogotyckie relikwiarze, w formie puszki na głowę (1. ćw. XV w.) oraz ręki (1.ćw. XVII w.), spoczywają w skarbcu katedry wawelskiej. Wszystkie trzy tradycyjnie niesione były w procesjach ku czci św. Floriana odbywanych w dniu 4 maja . Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:30 Począwszy od końca XV w. popularności świętemu dodał fakt uznania go wzorem niemieckim za patrona broniącego przed żywiołem ognia. W tej roli najczęściej przedstawiany jest z trzymanym w ręku naczyniem z wodą, którą wylewa na płonący budynek, widoczny u jego stóp. Tego typu wizerunki zyskały w Polsce największą popularność, także w wydaniu ludowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:31 Z patronatem przeciwogniowym wiąże się lokalna kleparska legenda dotycząca r. 1528, kiedy to miasto nawiedził dotkliwy w skutkach pożar. Sam kościół pomimo wielkich zniszczeń najbliższego otoczenia, cudem ocalał od zupełnego spalenia. Jak mówi legenda, stało się to – dzięki skutecznej interwencji samego patrona św. Floriana, który pojawiwszy się ponad płonącymi dachami kościoła osobiście gasił pożar, obficie lejąc wodę z konwi. Na pamiątkę tego wydarzenia, w dowód wdzięczności miejscową tradycją, kontynuowaną zresztą do chwili obecnej, jest odprawianie dorocznych nabożeństw i zapalanie kilkumetrowej grubej świecy ustawianej pośrodku kościoła w poniedziałek po Niedzieli Przewodniej (pierwszej po Wielkanocy). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:32 O tym, jak przedstawiała się bryła kościoła na początku XVII w. informuje nas wspaniała miedziorytnicza panorama Krakowa zamieszczona w dziele Civitates orbis terrarum Georga Brauna i Franciszka Hogenberga, wydanym w Kolonii w 1617 r. Za wzór dla rytownika posłużył rysunek zdjęty z natury ok. 1603 r. Ta wielkiego formatu (ponad metr długości), z niezwykłą precyzją wykonana rycina, oddaje portretowy widok miasta. Wyodrębnione miasto Kleparz widnieje tam pod wstęgą z napisem Clepardia i herbem z postacią św. Floriana – Rycerza gaszącego ogień. Wśród gęstej zabudowy miejskiej czołowe miejsce zajmuje masywna bryła późnogotyckiego kościoła św. Floriana. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:33 Na podstawie wyżej opisanego panoramicznego sztychu, można stwierdzić, że kościół św. Floriana w swojej nowej postaci nadal dominował w krajobrazie miejskim Kleparza. Znacznie powiększone w stosunku do czasów średniowiecznych miasto, o dobrze już wykrystalizowanej formie urbanistycznej i swoistym malowniczym kolorycie, rozkwitało przy boku prześwietnego królewskiego Krakowa. Jego rozwojowi dobrze służyła sprzyjająca koniunktura gospodarcza trwająca przez cały XVI w. i połowę XVII w. Zagęszczała się struktura zabudowy, przybywało nowych budowli, rosła liczba mieszkańców oraz przekupniów i kupujących handlujących na obszernym i gwarnym rynku targowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:37 Kościół św. Floriana w kształcie gotyckim utrwalonym na owej rycinie nie przetrwał dłużej niż do niszczącego „potopu” szwedzkiego z lat 1655-1656. Kolegiata wraz z całym przedmieściem kleparskim została wtedy niemal doszczętnie zburzona. Całkowicie nową budowlę wzniesiono w latach 1657-1686. Nadano jej barokową formę z dwuwieżową fasadą. W głównym zrębie zachowana jest do chwili obecnej. Dzieło wzniesienia nowej świątyni na starych fundamentach podjęła Akademia przy wsparciu finansowym biskupa Andrzeja Trzebickiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:38 Najwcześniejszym, wiarygodnym źródłem ikonograficznym dającym nam wyobrażenie o wyglądzie kościoła jest obraz Jana Triciusza w ołtarzu głównym z 1686 r., przedstawiający patrona świątyni na tle Kleparza i kościoła farnego. Widzimy skromniejszą, od obecnej fasadę, która posiadała wieże znacznie niższe, nakryte baniastymi hełmami. Na obrazie widzimy majestatyczną postać świętego ukazanego w mitrze książęcej na głowie oraz zbroi drapowanej czerwoną materią. Kroczy dumnie dzierżąc w dłoni biało-czerwoną chorągiew ze znakiem orła białego. Św. Florian przedstawiony jest tutaj jako upostaciowienie narodowego patronatu w powiązaniu z lokalnym patronatem nad Kleparzem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:40 Program ikonograficzny ołtarza uzupełniało sześć malowanych owalnych medalionów ukazujących sceny z legendy o św. Florianie. Znajdowały one kontynuację w dziesięciu medalionach wieńczących zaplecki stall kanonickich w prezbiterium. Za wzór graficzny, dla cechowego w tym przypadku malarza, posłużyła rycina wydana w Kolonii w latach 1605 – 1606, w serii Icones et Miracula Sanctorum Poloniae [4]. Żródłem hagiograficznym dla jej opracowania była legenda wydana drukiem w Krakowie w 1517 r. Malowane cykle stanowią rzadki w skali europejskiej materiał ikonograficzny poświęcony św. Florianowi, a jedyny tak bogato reprezentowany w sztuce polskiej. Podkreślić warto, że niektóre sceny ujęte w oparciu o współczesny malarzowi sztafaż, przedstawiają charakterystyczne sarmackie typy szlacheckie na tle swojskiego krajobrazu Kleparza. Medaliony w ołtarzu głównym ukazują epizody: Biczowanie, Orzeł strzegący zwłok świętego, Św. Florian ukazujący się we śnie Walerii i cudowne wytryśnięcie źródła (medalion podwójny), Papież i posłowie polscy w krypcie kościoła św. Wawrzyńca w Rzymie, Adoracja świętego przez księcia Kazimierza Sprawiedliwego i biskupa Gedkę. Natomiast drugi cykl w stallach kanonickich z XVIII wieku uzupełnia legendę o wątek polski, nie unikając powtórzeń z ołtarza głównego. Opowieść rozpoczyna po północnej stronie prezbiterium historia męczeństwa: Przesłuchanie u Akwilina, Biczowanie, Sąd Akwilina, Strącenie z mostu na rzece Anizie, Orzeł strzegący zwłok. Po przeciwnej stronie, przedstawione są dzieje przeszczepienia kultu na grunt Polski: Posłowie polscy w bazylice św. Wawrzyńca w Rzymie, Podróż relikwii przez morze, Wóz z trumną na łąkach Kleparza, Złożenie trumny w kościele św. Floriana, Cudowne uzdrowienie opętanej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:41 Wiek XVII i XVIII to czasy niespokojne dla Krakowa i Kleparza, co w przypadku kościoła św. Floriana skutkowało poważnymi zniszczeniami, a następnie kolejnymi remontami i przekształceniami. W 1755 r. groźny w skutkach pożar zaprószony w klasztorze wizytek nawiedził miasto Kleparz, nie oszczędzając także kościoła św. Floriana. W jego następstwie, podjęto ponowną odbudowę i na nowo wyposażono wnętrze, tym razem w bardziej dekoracyjnej formie rokoka. Ten nowy wystrój starannie dobrany pod względem ideowym i artystycznym przetrwał do naszych czasów. Głównym inicjatorem i fundatorem zmian przeprowadzanych w latach 1757-1779 był ostatni prepozyt autonomicznej kolegiaty akademickiej, ks. Antoni Mikołaj Krząnowski, równocześnie sprawujący urząd rektora Akademii. Jemu to należy przypisać koncepcję przekształcenia fasady oraz urządzenia wnętrza. Zmodyfikowany projekt fasady uzupełniono wówczas o dekorację rzeźbiarską wykonaną ok. 1760 r. – prawdopodobnie – przez Franciszka Józefa Mangoldta, znanego artystę śląskiego przybyłego z Wrocławia, pozostającego pod wpływem artystycznym Pragi. Główny akcent stanowiła okazała nisza pośrodku drugiej kondygnacji z figurą świętego Floriana. W zwieńczeniu niszy umieszczono kartusz z herbem Akademii Krakowskiej. Fasada wyrażała program ideowy związany ze św. Florianem. Rzeźba świętego, podobnie jak obraz w ołtarzu głównym z 1686 r. przedstawia go przede wszystkim w roli dumnego patrona Polski w zbroi, z mitrą książęcą na głowie i chorągwią orła polskiego w dłoni. Świętemu na fasadzie w niszy towarzyszą dwa barokowe aniołki wylewające wodę na płonące budowle jako znak ochrony od ognia i dla przypomnienia cudownego ocalenia kościoła kleparskiego w 1528 r. Wielofunkcyjną wymowę symboliczną dopełniają panoplie odnoszące się do służby wojskowej świętego oraz atrybutów męczeństwa świętych. Wyobrażenie świętego Floriana na fasadzie kościoła miało też dużą wartość dla krajobrazu miejskiego. Znaczne rozmiary, wysoka klasa artystyczna i położenie sprawiły, że płaskorzeźba stała się dobrze widoczna z rozległego wtedy rynku kleparskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 11:24 Ambona w kościele Świętego Floriana Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 22:01 Pierwotny budynek powstał w tym miejscu ok. 1741 w wyniku połączenia i przebudowy dwóch sąsiadujących ze sobą gotyckich kamieniczek. Zachowały się z nich dwa portale z XV i XVI w. Wzniesiona wtedy budowla z bogato dekorowaną fasadą, była rozłożona na planie prostokąta i ustawiona równolegle do ulicy. Około 1780 przebudowany na wczesnoklasycystyczny pałac przez starostę krakowskiego Ignacego Przebendowskiego zwany był także „Pałacem Przebendowskich”, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:31 „Hotel Saski”, na rogu ulic św. Tomasza i Sławkowskiej 3 – powstał z połączenia w latach 20. XIX w. oberży „Pod Królem Węgierskim” (założonej na początku XIX w. na miejscu kościoła i klasztoru bernardynów przy ul. św. Jana) z trzema sąsiednimi kamienicami przy ulicy Sławkowskiej. Po połączeniu kamienice otrzymały jednakowe elewacje (od ul. św. Tomasza, ul. św. Jana i ul. Sławkowskiej). Pierwszym właścicielem hotelu był Maciej Knotz. Hotel obecną nazwę otrzymał w 2 połowie XIX w. od znajdującej się od strony ul. św. Jana Sali Saskiej w której organizowano koncerty i bale. Występowali w niej m.in. Ferenc Liszt, Johannes Brahms i Ignacy Jan Paderewski. Po II wojnie światowej aż do lat 60. XX w. odbywały się w niej przedstawienia Teatru Kameralnego i Teatru „Groteska”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:30 W świątyni Franciszek odmówił modlitwę, złożył bukiet kwiatów przed obrazem Matki Bożej Świętojańskiej. Przeszedł do bocznej kapliczki, gdzie znajdują się relikwie bł. Zofii Czeskiej z Maciejowskich. Tam również chwilę się pomodlił. W kościele wpisał się także do księgi pamiątkowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:57 Kościół Przemienienia Pańskiego w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:00 ul. św. Jana 17–19 (ul. Pijarska 15) – Pałac Czartoryskich, obecnie w kompleksie Muzeum Książąt Czartoryskich jednego z najstarszych muzeów w Polsce. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:20 Zbiory puławskie uległy częściowemu rozproszeniu i zniszczeniu po upadku powstania listopadowego i konfiskacie majątku Czartoryskich przez Rosjan, większość jednak udało się uchronić i następnie przewieźć do Paryża do Hôtelu Lambert. W 1870 roku książę Władysław Czartoryski zdecydował o przeniesieniu zbiorów do Krakowa, gdzie ostatecznie trafiły w roku 1876. W tym samym roku Czartoryscy przekazali również swój wielki księgozbiór do użytku publicznego w Krakowie (Biblioteka Czartoryskich). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:31 Kamienica została wzniesiona na przełomie XIV i XV wieku. W XVIII wieku została połączona wnętrzami z sąsiednią kamienicą nr 3, jednak oba budynki zachowały odrębność administracyjną oraz odmienne elewacje. Od lat 70. XIX wieku do początków XX wieku mieściły one sklep kolonialny Barberowskich. W 1937 zlokalizowano w ich parterach miodosytnię "Pasieka", założoną przez Feliksa Nawrockiego. Sale lokalu zostały ozdobione olejnymi polichromiami o tematyce historycznej autorstwa Erwina Czerwenki i Zygmunta Wierciaka, które zachowały się do dziś w jednym z pomieszczeń na zapleczu. W II połowie lat 30. XX wieku na dachu kamienicy zamontowano jeden z pierwszych w Krakowie neonów. Reklamował on firmę Maurycego Pleszowskiego handlującą meblami i antykami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:15 Reszta obecnej zabudowy tego miejsca to, w przeważającej większości, kamienice, pochodzące z pierwszych czterdziestu lat XX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:57 Zabytkowe tapety w kamienicy Kamienica przy pl. Mariackim 2 skrywała do tej pory niejedną tajemnicę. Konserwatorzy w czasie prac, które rozpoczęły się w ubiegłym roku, odsłonili interesujące szczegóły wyposażenia zabytkowych wnętrz.Wczoraj z odkryciami zapoznało się prezydium Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa, które finansuje roboty konserwatorskie.Kamienica przy pl. Mariackim 2 to dawna siedziba księży penitencjarzy mariackich. Obiekt pochodzi z XIV wieku, był wielokrotnie przebudowywany. W czasie prac znaleziono gotyckie i barokowe stropy z ciekawymi polichromiami oraz kołtryny, czyli papierowe wzorzyste tapety ścienne. Kamienica jest własnością parafii Mariackiej - po remoncie w piwnicach zostaną urządzone kościelne magazyny, wyżej czytelnia starodruków, a na najwyższych kondygnacjach mieszkania i sala konferencyjna.SKOZK planuje w tym roku przeprowadzenie prac w 112 obiektach na łączną| sumę 44,8 mln zł (już zawarto umowy na ponad 1 mln zł). Członkowie prezydium zdecydowali, że dodatkowe 800 tys. zł zostanie przeznaczone na prace w spichlerzu przy pl. Sikorskiego należącym do Muzeum Narodowego (pieniądze te były przeznaczone na prace w Pałacu Czapskich, ale muzeum otrzymało na ten cel dotację unijną). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:48 CELOWO NISZCZYLI ZABYTKI - Dziennik Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 22:20 W XIV wieku wzniesiono w miejscu obecnej kamienicy oficynę Domu Mansjonarzy, której tylna elewacja wychodziła na cmentarz przy Kościele Mariackim. Po likwidacji nekropolii przystąpiono do porządkowania placu Mariackiego. Około 1905 oficynę wyburzono i zdecydowano o budowie w jej miejscu nowej, reprezentacyjnej kamienicy. Pierwszy projekt, wykonany przez architekta Kazimierza Brzezińskiego, został odrzucony przez Radę Artystyczną, ciało doradcze Rady Miasta. Wówczas jeden z jej członków, Franciszek Klein, zwrócił się z prośbą o zaprojektowanie budynku do Adolfa Szyszko-Bohusza. Architekt wykonał projekt w ciągu kilku dni, nie pobierając za niego wynagrodzenia. Został on, po długiej dyskusji, zaakceptowany przez Radę Artystyczną. Budową kamienicy kierował autor pierwszego projektu Kazimierz Brzeziński. Została ona ukończona w 1912 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 15:18 W XVI wieku w miejscu obecnego hotelu znajdował się Dwór Ossolińskich, który spłonął w 1648. W 1692 na działce wzniesiono dom księży nossalistów katedralnych. W 1775 przejęli go katedralni pretendarze św. Krzyża. W 1786 został zakupiony przez Antoniego Balurkiewicza, który w 1819 odsprzedał go Agnieszce Rzepeckiej i Mariannie Jerzmanowskiej. Przebudowały one budynek gruntownie i urządziły w nim „Zajazd Pod Czarnym Orłem”. Spłonął on podczas wielkiego pożaru Krakowa w 1850. W 1862 został odbudowany przez Katarzynę Romerową i przemianowany na Hotel Narodowy. Z ówczesnej secesyjnej dekoracji pozostał do dziś szklany daszek nad wejściem do holu recepcji oraz schody z żelazną balustradą. W 1945 hotel został znacjonalizowany i przejęty przez Dyrekcję Hoteli Miejskich. W latach 1973–1994 znajdował się pod zarządem Krakowskiego Przedsiębiorstwa Turystycznego „Wawel-Tourist”. W kwietniu 1995 został sprywatyzowany Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:00 Stradom – obszar Krakowa wchodzący w skład Dzielnicy I Stare Miasto. Dawniej był południowym przedmieściem Krakowa, położonym pomiędzy Plantami a korytem Starej Wisły. Granicę Stradomia od zachodu, południa i wschodu tworzyło kolano Wisły oddzielające go od Kazimierza (dzisiejsze planty Dietlowskie), od północy zaś odnoga Rudawy. Był to teren podmokły i często ulegający zalewom przez Wisłę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:07 Pierwsza wzmianka o Stradomiu pochodzi z 1378: pro wlneracione [uulneracione] cuiusdam mulieris de Stradomia. Wtedy to królowa Elżbieta zatwierdziła darowiznę znajdującego się tu ogrodu. Ogród ten podarował kościołowi św. Stanisława na Skałce, obywatel krakowski Stanisław Czaja. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:29 W dniach od 25 października 2013 do 15 marca 2014 dostępna była dla zwiedzających wystawa „Bursztyn w dziejach i tradycji Europy”. Największa wystawa czasowa, popularyzująca bursztyn bałtycki w Polsce. Organizatorzy ekspozycji na powierzchni ok. 700 m² zaprezentowali pochodzenie i właściwości bursztynu, jego znaczenie dla badań naukowych oraz rolę bursztynu w sztuce i gospodarce Europy od paleolitu, przez okres rzymski i średniowiecze aż do czasów współczesnych. Oddzielne miejsce w ramach wystawy poświęcono prezentacji Gdańska – Światowej Stolicy Bursztynu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:43 W krakowskim Muzeum Przyrodniczym Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN można oglądać unikatowy, jedyny na świecie do znalezienia w 2007 r. podobnie zachowanego okazu na Syberii, kompletny okaz z zachowaną skórą (jednak bez włosia) oraz tkankami miękkimi – między innymi uchem, podniebieniem oraz językiem. Okaz nosorożca włochatego (gorzej zachowany niż ten w Krakowie) znajduje się w dawnym polskim Muzeum Przyrodniczym im. Dzieduszyckich we Lwowie, gdzie stanowi główny eksponat. Oba nosorożce pochodzą z tego samego stanowiska paleontologicznego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 10:28 Piotrowski był starszy od Jadwigi o 20 lat, a jej zaufanie zaskarbił sobie dzięki zażyłej znajomości z jej ojcem. Po śmierci Brzozowskiego seniora Gustaw omamił zrozpaczoną kobietę i wywiózł ją do Krakowa pod pretekstem znalezienia jej nowej pracy. Tak naprawdę miał jednak na celu realizację własnych chorych popędów – na jaw wyszło bowiem, że Piotrowski zdradzał „dziedziczne obciążenia w kierunku umysłowym”, wzmocnione jeszcze uzależnieniem od narkotyków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:39 patronatu i prezentowania proboszcza kościoła Ś. Flo- ryjana na rzecz Uniwersytetu, tudzież na mocy ordyna- cyi Biskupa Myszkowskiego z roku 1579, 1580 i 1581 probostwo S. Floryjana ze wszystkiemi swojemi prawami, przywilejami i dochodami inkorporowane zostało do Akademii krakowskiej, a skutkiem tego szkoła S. Flo ryjana utraciwszy swoje pierwotne przeznaczenie, zamie niona została poprostu na dom mieszkalny czyli bursę, którą zamieszkiwali uczniowie Uniwersytetu i innych zakładów naukowych pod nadzorem Seniora, z ramie nia Uniwersytetu wysadzonego i do zachowania statu tów przez zwierzchność akademicką dla tego rodzaju zakładów przepisanych obowiązanego. Budynek ten zwa ny zawsze szkołą, obowiązany był Proboszcz, a zarazem Professor Uniwersytetu, reparować, albo jak się wy raża Ordynacyja Biskupa Myszkowskiego z roku 1580 „fahricam schólae propriis expensis sustinere“, nic sobie nie potrącając z summy 400 złotych polskich, które był obowiązany płacić corocznie Magnifico Rectori. Żeby zaś miał coś płacić owemu Seniorowi, w aktach powy żej cytowanych, najmniejszej wzmianki nie znajdujemy i owszem Ordynacyja jak najwyraźniej gwarantuje Pro boszczowi pobieranie wszelkich dochodów, a mianowicie z dóbr Bi eńczyce i Skawcze (sic). Uczniowie szkołę tę zamieszkujący, oprócz statutów przez Uniwersytet przepisanych, mieli w szczególności co do kościoła Ś. Floryjana, następujące obowiązki: a) Łącznie z kantorem śpiewać Matutina czyli pa cierze kapłańskie: na Nowy-Rok, na święto Trzech- Króli, na Oczyszczenie N. Panny, na Zwiastowanie o północy. — W czasie wieczornym: w Wielki Czwartek, w Wielki Piątek i Sobotę. Na Wielkanoc Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:41 nazwiska uczniów, ich pochodzenie, wiek życia, data przy jęcia, nazwisko Seniora, obyczaje uczniów, data wyjścia ze szkoły, czas zostawania w tejże, obiór stanu, miner- walia czyli opłata, którą winni byli uiszczać. Od 1773 do 1781 roku, w którym przestała istnieć szkoła, czyli w przeciągu lat ośmiu znajdowało się w niej ośmdziesiąt dwóch uczniów, z których jeden tylko miał lat 9, reszta od lOciu aż do 28miu lat życia liczyła. W przecięciu więc rocznie zamieszkiwało szkołę po lOciu uczniów, szczupła też miejscowość budynku większej liczby przyjąć nie pozwalała. W takim stanie szkoła ta pozostawała, dopóki skutkiem reformy Akademii kra kowskiej zmienioną nie została. IV. Stan szkoły od reformy Akademii do 1824 roku. Że X.X. Proboszczowie, a zarazem Professorowie Uniwersytetu, ściśle dopełniali włożonych na siebie obo wiązków Ordynacyją Biskupa Myszkowskiego przez długi przeciąg czasu, nie ulega najmniejszej wątpliwo ści, jak o tern przekonać się można z akt Uniwersy teckich. Atoli dwa nader ważne fakta w drugiej połowie upłynionego stulecia wydarzone, ważną pociągnęły też za sobą zmianę ze względu stosunków, zachodzących między akademiją Krakowską, a probostwem kościoła Ś. Floryjana. Pierwszy z tych faktów, była tak zwana reforma tejże Akademii, z woli króla i sejmujących Stanów w roku 1776, przez X. Hugona Kołłątaja przed Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:42 w wydatkach probostwa zamieszczona więcej nie zo stała. Drugim ważnym faktem dla probostwa Ś. Floryjana, było zajęcie wsi Skawce, po pierwszym podziale Polski, na rzecz Skarbu Austryjackiego. — Nie ulega najmniej szej wątpliwości, że z tytułu posiadania tej wsi, pro boszcz kościoła Ś. Floryjana obowiązany był do repa- racyi szkoły przy tym kościele istniejącej, jak niemniej do płacenia mistrzowi szkoły czterech marek, jak tego dowodzi Wizyta kanonnicza Biskupa Łubieńskiego z r. 1711. — (Dokument B.) Utracił ten fundusz proboszcz wskutek przyłączenia Galicyi do Państwa Austryjackiego, a więc według tego pewnika: „cessante causa, cessatquoque effectus11 nie ma więcej obowiązku, ani płacenia na szkołę Ś. Floryjana złp. 164, gr. 12, jakto były Senat owe 4 marki na wsi Skawce ciążące wyrachował, *) a które obowiązany był płacić proboszcz jeszcze przed wcieleniem Probostwa do Uniwersytetu, ani reparowania budynku szkolnego, który wskutek wyżej wzmiankowanej reformy Akademii Krakowskiej, utracił swój pierwotny charakter, to jest: *) Ciekawą jednak byłoby rzeczą wiedzieć, podług ja- kiej-to skali ówcześni rachmistrze marki te obliczali? Kiedy bowiem każdą markę, która się należała kościołowi Ś. Floryjana, obliczano na złoty polski 1 gr. 15, wyraźnie jeden, groszy piętnaście; przeciwnie markę mającą się na leżeć Skarbowi, jak w tym przypadku miało miejsce, obli czono na złpolskich 41 gr. 3, wyraźnie złotych polskich czterdzieści jeden, groszy trzy!!!! W zapiskach proboszczowskich wyczytuję, że 4 te marki wynosiły złpolskich 18ście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:44 „denci partycypowali z anniwersarzów Stanislai Jurkow ski, Pauli Hyrka, proboszczów Ś. Floryjana, ale i te „anniwersarze z wyroku tegoż JW. Wizytatora są „uchylone “. Z tej również wizyty jasno się pokazuje, że pro boszcz od czasu inkorporowania Probostwa do Uniwer sytetu, nie miał żadnego obowiązku opłacania mistrza szkoły, ani też rzeczona wizyta najmniejszej nie czyni wzmianki o obowiązku onej reparowania. — I inaczej być nie mogło, skoro z pod jego juryzdykcyi przez in- korporacyją, a następnie z pod juryzdykcyi Uniwersy tetu wyjętą i na inny cel, aniżeli chce mieć Ordyna- cyja, przeznaczoną została. Skutkiem także reformy, kollegiata ś. Floryjana, którą składali sami tylko Professorowie Uniwersytetu, suppry- mowana została, a fundusze tak w dobrach ziemskich, jakoteź w kapitałach i dziesięcinach, na powiększenie dotacyi Uniwersytetu zabrane zostały, z wyjątkiem je dynie funduszów do Proboszcza należących. Ponieważ zaś kollegiata z swoich dochodów obowiązana była opę dzać wydatki na światło, wino i inne potrzeby kościelne, ponieważ XX. Wikaryusze znaczny przez to w docho dach swoich uszczerbek ponieśli; przeto Uniwersytet z dochodów kollegiaty w jego administracyi będących, zobowiązał się płacić Proboszczowi na ten cel coro cznie po złp. 2,267 gr. 2 denarów 9. (Dokument D.) Z powodu atoli ówczesnych okoliczności niepomyślnych dla jego finansów, nie będąc wstanie wypłacić całkowi tej summy, dawał a conto zaliczkę rocznie po złp. 1312, którąto summę, po ostatnim podziale kraju, c. k. Rząd austryjacki nie tylko przyjął na swój budżet i wypła cał proboszczowi, ale nadto domy wikaryjalne, które Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:46 „Proboszcza Kolendowicza do zapłacenia zaległości win- „nej kassie Akademii w summie złp. 12,402 aż do dal- „szej dyspozycyi wstrzymał; tak ma się też Akademia „dowodnie Gubernii wytłumaczyć, jakiem prawem mogła „od Proboszcza Kolendowicza opłacania tych 400, czyli „ewaluowanych 4,134 żądać, gdy jej rezolucyja Kommis- „syi edukacyjnej, mocą której Proboszcz Ś. Floryjana „od wszelkiej opłaty do Akademii był uwolniony, ani „była niewiadomą, ani niewiadomą być nie mogła, i „jakiemi racyjami mniema Akademia, iżby allegowany „od Proboszcza Kolendowicza dokument można via ju- „ris z swojej mocy pozbawić41. „Kraków 17. Listopada 1801. (podpisano) Beućhmann — Baum11. Za czasów Księstwa Warszawskiego, były również czynione usiłowania pociągnięcia Proboszcza do płace nia na fundusz szkolny tak zwanej „ streny 11, jakoteż pensyi na nauczyciela przy szkole Ś. Floryjana, atoli te spełzły na niczem, a tymczasem kongres wiedeński utworzył Rzeczpospolitą Krakowską. Rząd tego małego kraiku szczupłemi rozporządzając dochodami, jął się energicznie do wydobywania fas per nefas zasobów na krzewienie oświaty; a niewiele sobie zadając trudów i pracy, pierwszy lepszy dokument-, który znalazł w archiwum, na swą wyłączną obracał korzyść. Wygodny był to wprawdzie sposób do nabywania fun duszów, ale nie całkiem zgodny z zasadami sprawiedli wości. Owocem takiego sposobu pomnażania funduszów, był reskrypt Senatu pod datą 13. Stycznia 1824 roku Nr. 131 wydany, nad którym jako głównem źródłem niedoli probostwa Ś. Floryjana, nieco obszerniej zasta nowić się nam wypada. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:48 buskupiego, oświadcza i orzeka Senat rządzący niniejszym: „iż do takowego żądania uwolnienia X. Proboszcza od „wyżej wyrażonych opłat z następujących powodów przy chylić się nie może“. Taki jest dosłowny wstęp Reskryptu, obejmujący motywa do wydania wyroku a zarazem źródła, z któ rych swoje przekonanie Wysoki Senat czerpie: Wywód słowny Kommissar z a rządowego pana Piekar skiego; prośba X. Proboszcza, aby go uwol niono od podatku po dymnego i opłaty od czyszczenia kominów z szkółki na fundamen cie Reskryptu Kommissyi edukacyjnej war szawskiej z d. 18. Listopada 1780. — Bióro ra chuby. — Powtórne wnioski X. Proboszcza. — Konsystorz jeneralny biskupi. Mnieby się zdawało, że zamiast słuchania wywodu słownego pana Piekarskiego, powtórnych wniosków X. Proboszcza, Bióra rachuby, Konsystorza jeneralnego, trzeba było któremu z dostojnych Senatorów zajrzeć do właściwych źródeł, jakiemi są poprzednio przytoczone dokumenta, a jeżeliby to sprawić miało jaką subjekcyją dostojnemu Panu, powierzyć ten interes któremu z pra wników, na których wówczas dzięki Bogu, Krakowu nie zbywało. W takim razie wstęp do tego Reskryptu byłby może nieco skromniejszy, lecz na pewniejszych oparty posadach, aniżeli powyższy, który czytającemu mimo wolnie przywodzi na pamięć owe wiersze poety: „Na płytkim gruncie rozbujałych duktów „Korab mądrości chwieje się i wznosi“ etc. Od źródeł wiadomości we wstępie zamieszczonych przejdźmyż teraz do przyczyn dla jakich od opłat quae- stionis. Senat rządzący Proboszcza uwolnić nie może: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:50 nej Streny w roku 1580, approbacyja zaś takowej przez wzmiankowanego biskupa w r. 1581. I dalej pisze reskrypt: „W czasie której (inkorpo- „racyi) za zgodnem porozumieniem się Akademii Kra sowskiej, raz na zawsze swą w tej mierze wydał Or dynacją: (którą jednak najprzód reforma, a później „Senat znacznie nadwerężył), iż proboszczowie z pre zenty Akademii instytuowani wprawdzie przy używa niu funduszów, tudzież wsi Bieńczyce i Skawce do te- „goź probostwa należących zostawiają się, (a więc nie „wszystkie fundusze); lecz nawzajem obowiązani „będą pod karą exkommunikacyi przez dyecezyalnego „biskupa wyrzec się mającej, (co za szkoda, że i nie na „tych, co pierwsi naruszyli Ordynacyją), z tych intrat „corocznie po złp. 400, w każde święto Bożego Naro dzenia bez wszelkiego potrącania Akademii Krakow skiej srebrem opłacać“. W oryginale stoi wyraźnie: do własnych rąk i za kwitem Rektora Uni wersytetu, a że w srebrze, to rzecz naturalna, bo wtenczas jeszcze papierowej monety nie znano. „Oprócz „tego, wszystkie ciężary i wydatki tak w dobrach, „jako i na kościół Ś. Floryjana, na szkółkę i na „reparacyją budynków dworskich po wsiach i przy pro bostwie własnym kosztem zastępować. A więc podług twierdzenia tego reskryptu proboszcz powinien nie tylko reparować szkółkę, ale nadto pono sić wszystkie ciężary i wydatki na takową. Zajrzyjmyż teraz do oryginalnego dokumentu, abyśmy mogli po- wziąść gruntowne przekonanie, jakie obowiązki wkłada Ordynacyja na proboszcza co do szkółki rzeczonej. — Czytamy tam co się tyczy tego przedmiotu co na stępuje: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:52 mywać w całości budynek, czyli podług dawnej termi- nologii: Sarta tecta. — Albo więc referent czytając ten dokument, nie zrozumiał go jak należy, albo co gorsza, z umysłu przekręcił. I dalej znowu tak brzmi Reskrypt: „ prawa takowe „Akademii Krakowskiej nadane, będąc uchwałą Stanów „sejmujących^w r. 1590 na wieczne czasy zatwierdzone, „nie podlegały żadnej zmianie z prawnego postanowie nia, gdy owszem rzeczona Ordynacyja Xa. Biskupa „Myszkowskiego z r. 1580 i 1581, wyrokiem ostatecz nym Najjaśniejszego Cesarza Austryi, według dekretu „nadwornego z dnia 22. Sierpnia 1805, Nr. 1296, przez „Urząd Cyrkularny pod d. 4. Czerwca 1807, Nr. 5583 „ogłoszonego, tudzież przez dwie Rezolucyje Dyrekcyi „Edukacyi Narodowej Księstwa Warszawskiego w r. 1814 „zapadłe, przy swej mocy utrzymane zostały, poleciw szy Xdzu Proboszczowi nieochybne dopełnienie rze czoną Ordynacyją objętych obowiązków i zapłacenie „winnych zaległości Reskrypt utrzymuje: że prawa Akademii u- chwałą Stanów Sejmujących w r. 1590 na wieczne czasy zatwierdzone, nie podległy żadnej zmianie. — A na jakiejże zasadzie X. Hugo Kołłątaj od r. 1776 rozpoczął i dokonał reformy Aka demii? Na jakiej zasadzie supprymował fundusze kolle- giaty Ś. Floryjana na rzecz tejże Akademii? Wszystkie te radykalne zmiany utrzymały się i przez wszystkie Rządy po sobie następujące in toto suo vigore zaappro- bowane zostały, a dla czegóż na tym samym fundamen cie zniesiona strena ma obowiązywać proboszcza? Je żeli postanowienia Kommissyi edukacyjnej nie miały obowiązującej mocy prawa, na jakiejże zasadzie c. k. 3 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:53 proboszcza tak zwanej streny, której już od lat kilku nastu stosownie do rzeczonego Reskryptu nie opłacał, ale nadto takową, z złotych polskich 400, ewaluował na złp. 4134. — Gdy wszelkie zabiegi ówczesnego pro boszcza X. Kolendowicza, wysłużonego professora Uni wersytetu, celem uchylenia tego ciężaru u władz ów czesnych, pozostały bez żadnego skutku, udał się wre szcie do Jego Cesarskiej Mości z prośbą, o uchylenie tak niesłusznie narzuconego ciężaru, udowadniając, że proboszcz każdy w myśl Ordynacyi biskupa Myszkow skiego, opłacał wprawdzie tak zwaną strenę Rektorowi, lecz nie więcej, jak w kwocie złp. 400 aż do zniesie nia tego obowiązku przez Reskrypt Kommissyi eduka cyjnej. — Na skutek jego prośby, którą zakończył temi słowy: „Sin autem, quod non spero sinistrum in casum „negotuim meum in via politica cecrderit, ut mihi via „juris praesalvetur, iterum, iterumque efflagito11, wy dany został ów Dekret nadworny, który zniósł kwotę 4134 złp. przez konkluzyją Uniwersytetu na proboszcza nałożoną, powołując się na Ordynacyją biskupa My szkowskiego, która zobowięzuje proboszcza tylko do płacenia złp. 400. — I któryż mąż prawa, mógłby temu orzeczeniu na drodze politycznej nadać miano osta tecznego wyroku, zatwierdzającego na wieczne czasy Ordynacją biskupa Myszkowskiego, jak to pompatycznie orzekł dostojny areopag Krakowski? Czyż to orzecze nie przeszkadzało proboszczowi udać się na drogę prawa, celem uwolnienia się od opłaty nawet 400 złp.? Rezolucyje Dyrekcyi edukacyi narodowej Ks. War szawskiego w r. 1814 zapadłe, do których się Reskrypt Senacki odwołuje przeciw dekretowi Kommissyi eduka cyjnej z r. 1780, były nadużyciem, kubek w kubek Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:55 „Kommissyja edukacyjna, jedynie jako Władza wyko nawcza w stosunku praw i ustaw sejmowych działać „mogąca, nie była władną stałe fundusze Akademickie, „przywilejami i ustawami sejmowemi zabezpieczone ali- „enować, jak równie Rząd teraźniejszy, nie widzi się „być mocnym czynienia korzyści beneficyatowi, z szkodą „stałego funduszu akademickiego, bez wyraźnej uchwały „Reprezentacyi narodowej; bowiem odebrawszy fundu sze na prawach Rządom zeszłym: Austryjackiemu i „Księztwu Warszawskiemu służących, w tej mierze je- „ dynie według statum qui postępować sobie winien, „mając sobie rzeczony stały czynsz złp. 400 przez Rząd „Królestwa Polskiego do poboru przekazanym “. Więc Wysoki Senat w swojej głębokiej mądrości uznał za stosowne pobierać dochody na rzecz Akade mii, skutkiem reformy przez Kąłłątaja dokonanej, z u- poważnienia kommissyi edukacyjnej z funduszów suppry- mowanej przez tegoż kollegiaty Ś. Floryjana, a nie ra czył uznać prawomocności Reskryptu tej Magistratury z r. 1780, znoszącej tak zwaną strenę, odwołując się do Ordynacyi biskupa Myszkowskiego, którą za niczem niewzruszoną ogłaszając, jak to już widzieliśmy i jak jeszcze zobaczymy, sam z gruntu rujnował. Rezolucyje Dyrekcyi edukacyjnej, która była tylko wydziałem ko- missyi Oświecenia księztwa Warszawskiego, za prawo mocne uważa, a dekreta daleko wyższej Władzy, z upo ważnienia króla i Stanów sejmujących wysadzoną, któ rej wszystkie postanowienia miały moc prawa, jak my to wyżej dostatecznie wykazali, za nieobowięzujące co do probostwa S. Floryjana poczytuje. „ Zyskuje — dalsze Reskryptu senackiego słowa, — „X. proboszcz przez Wyrok Najjaśniejszego cesarza Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:59 polityczne, które poddały wkrótce Kraków pod panowanie Księstwa Warszawskiego. Że ta danina za Księstwa Warszawskiego nie była wcale przez Proboszcza płacona, mimo owych dwóch rezolucyj Dyrekcyi edukacyjnej, o których Reskrypt Se nacki1 wspomina, wyznaje to sam X. Proboszcz hr. Se- bastyjan Sierakowski w swojem podaniu do Senatu. — Że nakoniec sam Senat zaległość od 1815 do 1824 X. Proboszczowi wspaniałomyślnie podarował, dowodzi tego wyżej przytoczony Reskrypt tegoż Senatu. Tym więc sposobem postanowienie Kommissyi edukacyjnej od 1780 do 1824 roku było faktycznie wykonywane. Od 1824 roku dopiero, to jest od daty wydania owego nieszczęsnego Reskryptu przez Senat rządzący, rozpo częła się epoka prawdziwego gradobicia postanowień, nakładających coraz to nowe ciężary na probostwo ko ścioła Ś. Floryjana. Kopalnią nieprzebranych tych cię żarów, był właśnie rzeczony reskrypt. Do niego się od woływano w każdem rozporządzeniu administracyjnem, z niego też jak z puszki Pandory na świat wyleciały wszystkie klęski na kościół Ś. Floryjana. — Oprócz opłacania podatków skarbowych i ponoszenia publicz nych ciężarów na kościół parafijalny w Raciborowicach z tytułu posiadania Bieńczyc, na szkółkę w tern ostatniem miejscu, na drogi i mosty, po których nigdy Proboszcz ani jego czeladź nie jeździła i jeździć nawet nie mogła, na prze różne ciężary gminne i nigdy nie kończące się składki, a wszystko to z pobudek dobra publicznego; oprócz kosztów na rozliczne kommissyje lądowe i wodne, ka tastralne i inżynierskie, jedne uproszone, drugie ex offi cio; Proboszcz kościoła Ś. Floryjana z tytułu owego nieszczęsnego Reskryptu z r. 1824 był zmuszony płacić Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:01 łącznie złp. 9,783 gr. 14, skutkiem tych operacyj pozo stało dochodu zł. reńskich 1,357 c. 81, czyli złp. 5,431 gr. 7; a zatem dochód w roku 1828 wyrachowany na złp. 9,783 gr. 14, po 25ciu latach spadł na złp. 5,431 gr. 7, to jest, blizko o połowę. Po śmierci X. hr. Sebastyjana Sierakowskiego, Pra łata katedralnego i Rektora Uniwersytetu, otrzymał be- neficium Ś. Floryjana X. Zygmunt Włyński, wysłużony Professor Uniwersytetu, blizko 100-letni starzec, a po jego zejściu X. Mikołaj Janowski, Kan. kat. krakowski, również wysłużony Professor, blizko 80-letni starzec, który w roku 1836 zakończył życie. Czy oni przeciw nałożonemu świeżo skutkiem Reskryptu Senatu ciężaro wi na probostwo S. Floryjana protestowali, dla braku dowodów w aktach kościelnych, wiedzieć nie można- Że X. Włyńskiemu pod groźbą sekwestracyi po upływie 3ch dni polecono opłacić strenę za lata 1825/u6 i 1826/U7 świadczy Reskrypt wydziału dochodów publicznych w Se nacie z d. 20. Września 1827 r. Nr. 4,281. — Zresztą po takich starcach trudno nawet wymagać, aby się in- teressami tak zawikłanemi przez Reskrypt Senacki zaj mować mogli. Znajduje się jednak protest pierwszego z nich w roku 1828, założony w ogóle przeciw zbyte cznemu wyrachowaniu dochodów z beneficium Ś. Flo ryjana przez Kommissyją cywilno - duchowną. Że atoli takowy pozostał bez skutku, samo z siebie się rozumie, a to dla tej głównie przyczyny, że nigdy nie zbywało na rachmistrzach, którzy beneficyjatów dochody kredką podwójną, a przeciwnie rozchody na jak najmniejszą skalę rachowali.... W późniejszych nawet czasach tak się wydoskonalono w sztuce rachowania, że tylko już sam przychód figurował, a o wydatkach ani mowy więcej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:16 i niesejmowych, proboszcz kościoła Ś. Floryjana, oprócz zwyczajnych podatków, które wcale miernością nie grzeszyły, opłacać był obowiązany następujące dodatki: Imo. strenę w kwocie złp. 400, w moc ordynacyi bi skupa Myszkowskiego. — 2do. Pensyą dla nauczyciela szkółki Ś. Floryjana, o której Ordynacyja najmniejszej wzmianki nie czyni, w kwocie złp. 164 gr. 12. — 3tio. Składkę na emeryturę, do której sam, choćby żył lata Matuzalowe, nie miał żadnego prawa, w kwocie złp. 406 gr. 19. — 4to. Składkę na fundusz żelazny pro fabrica Ecćlesiae, złp. 438 gr. 19. — 5to. Dodatek do podatku ofiary ’/4 część w kwocie złp. 405 gr. 24. — Tym sposobem podwoiły się ciężary publiczne, a oprócz tego, był jeszcze obowiązany do ponoszenia następują cych ciężarów: Imo. Reparować kościół i wszystkie bu dowle, własnym kosztem. 2do. Szkołę Ś. Floryjana nie tylko reparować, ale i 3tio, Zaopatrywać we wszystkie potrzeby, według explikacyi Reskryptu Senackiego z r. 1824, z której dopiero w ostatnich czasach, jak to na swojem miejscu zobaczymy, obfite korzyści otrzymać usiłowano. A więc z dwóch ciężarów w moc Ordynacyi biskupa Myszkowskiego, na probosz cza włożonych, to jest: Imo. Opłacania Streny corocz nie na święto Bożego Narodzenia, do własnych rąk Rektora Uniwersytetu, za własnoręcznym jego kwitem, opatrzonym jego własną pie częcią i własnoręcznym podpisem, w kwocie złp. 400 *), a która to strena skutkiem reformy Aka- *) Dowód oczywisty, że to była jego osobista remu- neracyja, albowiem odbiorem innych dochodów Uniwersy tetu na wspólne potrzeby, trudnił się tak zwany Prokurator. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:19 żniej kilkuset? A gdy się tłumaczy, że lokal nie wy starcza na tylu, każą mu sienie przerabiać na pokoje i nadto jeszcze we wszystkie opatrywać potrzeby? Czyż to jest wszystko jedno dla właściciela domu, za wyna jęty lokal czynsz biorącego, że jego lokator na mocy płaconego czynszu domaga się, aby mu czyścił podłogi, okna, dostarczał różnych potrzeb dla jego dzieci, jak np. gąbki, kredy, tablic do pisania, opału etc., a to z tego tytułu, że właściciel ma obowiązek dom swój reparować ? W odpowiedzi na te i tym podobne pytania, każ dy rozumny człowiek odpowie: że to nie wszystko je dno. A cóżby odpowiedział dopiero, gdyby z obowiązku reparowania domu, wywiódł kto jeszcze obowiązek wła ściciela nie tylko opłacania swojego lokatora, ale nadto dostarczania mu w naturze wszelkich potrzeb? Niktby temu nie uwierzył, żeby coś podobnego w ja kim kraju cywilizowanym dziać się miało... A jednak w Rzeczypospolitej Krakowskiej, w kraju wolnym i ma jącym pretensyą do jakiej takiej cywilizacyi, tak się niestety stało! Senat mający tylko Władzę administra cyjną, co do probostwa Ś. Floryjana przywłaszczył so bie Władzę prawodawczą i sądowniczą przez wydanie owego Reskryptu w 1824 roku, w którym porobił co do Szkoły dodatki przeciwne Ordynacyi Biskupa Myszkow skiego. Wprawdzie Reskrypt ten początkowo nie wielkie szkody zrządził probostwu Ś. Floryjana, a nawet ten, przeciwko któremu był wymierzony żadnego nie odniósł szwanku, ale w późniejszych czasach przez elastyczne tłómaczenie owych potrzeb szkolnych wydał zbyt gorz kie owoce, albowiem wpływał szkodliwie nietylko na materyalny stan tegoż Probostwa, ale nadto stał się Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:22 budynki. — Wypadek ten, jak również zaprowadzenie na nowo gospodarstwa i inwentarzy, wypłoszył znowu z kie szeni beneficiatowi drugie 10 Złot. reńskich, co ra zem wziąwszy, uczyni piękną sumkę Złr. 20.000. Trzymając się atoli zasady ekonomicznej, że im większy wkłada się kapitał w ziemię, tern ona większy procent przynosi, pomyślałem sobie: chociaż kapitał przepadnie, to przecież procent odpowie. Niestety! moje słodkie marzenia, jak niegdyś wystawione przezemnie budowle, z dymem uleciały; moje nadzieje ulotniły się, jak rosa przed wschodzącego słońca promieniami... Na stąpiła Kommissya katastralna w celu oszacowania grun tów, mającego służyć do wymierzenia podatku grunto wego. Ważne to bezwątpienia i trudne do uskutecznie nia dzieło, aby i kontrybuent nie był narażony na zby tnie obciążenie go podatkiem, i Skarb nie był przez nizkie oszacowanie narażony na straty. Jakiejże więc potrzeba znajomości przedmiotu i sumienności ze strony wyznaczonego do tak ważnego dzieła urzędnika!... Dla pana jednak Kommissarza szacunkowego, który był alfą i omegą tej kommissyi, dostatecznem było zapytać się swoich spółszacujących towarzyszów: A czyja to rola? Pańska. — A co na niej sieje? Pszenicę. — A czy zie mia dobra? Oj dobra Panie Konwisarzu, jak na Czarnej wsi (historyczne). A wszedłszy znowu na włościańskie grunta, Pan Kommissarz zapytuje: A czyje to grunta? Nase Panie Konwisarzu. — A czy dobre? Same spłucy- ska, trza je co rok nawozić, by się co urodziło, inacej tylko owies siejemy.*) Na takiej to podstawie, zabiera- *) Spłucyskami lud wiejski zwykł nazywać grunta pa górkowate, które łatwo deszcz spłukuje. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:24 związek, bo ciężary na probostwie, to jak droga ster cząca ostremi kamieniami: Nie można pominąć jedne go, aby zaraz nie utknąć na drugim. Wiadomą jest powszechnie rzeczą, że kiedy na objuczonego wielbłąda, dodadzą najmniejszy ciężar, to się nawet z miejsca ru szyć nie chce, — podobnie się też dzieje z probostwem Ś. Floryjana: 164 złp. gr. 12; np. cóż to za ciężar, że tak się wzdryga ponosić go proboszcz S. Floryjana? Tak rozumują ci, którzy snąć nie znają historyi wiel błąda objuczonego ciężarami, który choć niby niero zumne zwierzę, zmyślniejszym w tym przypadku oka zuje się, niż niejeden człowiek chełpiący się rozumem. Zanim atoli nastąpiło wymierzenie podatku według nowego oszacowania, wszystko szło dawnym trybem. Nie mając pod ręką, żadnych aktów, albowiem ode brałem je dopiero po śmierci mojego poprzednika, oprócz Inwentarza Kościoła Ś. Floryjana, nie wiedziałem jakie oprócz zwyczajnych podatków, beneficium to ponosi cię żary. Stąd wywiązały się liczne korrespondencyje z ów- czesnemi c. k. Władzami, które rai kolejno przypomi nały obowiązek płacenia to tak zwanej Streny, to składki na szkółkę, to składki na fundusz emerytalny, to znowu dodatku do podatku ofiary, to nakoniec składki na fun dusz fabryczny Kościoła Ś. Floryjana. A ponieważ co do Streny i składki na szkółkę powoływano się na Or- dynacyją Biskupa Myszkowskiego, wypadało mi naprzód obeznać się z tą dla mnie nieznaną ziemią... W tym celu postarałem się o wierzytelny odpis z oryginalnych dokumentów w Archiwum Akademickiem tak aktu in- korporacyi probostwa S. Floryjana do Uniwersytetu, ja- koteż trzech osobnych aktów znanych pod nazwą: Ordynacyi biskupa Myszkowskiego. Jakież musiało być Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:40 „nie tego przedmiotu powyższem podaniem objęte, jest „zewszechmiar wiary godnem i na względy odpowiednie „istocie rzeczy zasługującem, albowiem erekcya X. Bi- „skupa Myszkowskiego, mówiąc o stronie wzmiankowa nej, i to jeszcze z warunkiem opłacania jej corocznie „do rąk Rektora Uniwersytetu, tudzież o obowiązku „X. Proboszcza reparowania szkoły, bynajmniej nie obo- „więzuje go do płacenia dodatkowo na rzecz szkółki „164 złp., bo gdyby to miało miejsce, JX. Proboszcz „nie mógłby pod żadnym pozorem wymawiać się od „tej powinności. Lecz ponieważ ani erekcya rzeczona „opłaty tej nie obejmuje, ani nawet zasada jej wyma- „gania nie jest wcale Rektorowi wiadoma, gdyż o niej „żadnego nie masz śladu w Aktach Kancellaryi uni wersyteckiej, słuszną zaiste jest rzeczą, aby od niej „wspomniony Proboszcz zupełnie był uwolnionym, a „tern samem i Erekcya szanowana, która, jak wyżej „wzmiankę uczyniono, nie wkłada na niego bynajmniej „obowiązku ponoszenia dwojakiego ciężaru z jednego „i tegoż samego tytułu. — Łącząc zatem najprzychyl niejszą opinią za podaniem JX. Teligi, Rektor Uni wersytetu uprasza uprzejmie Rady Administracyjnej, „aby równie z swej strony do tak sprawiedliwego żą- „dania przychylić się raczyła, a skutkiem tego potrze bne pod względem wykreślenia z kadastrów właści wych kwoty złp. 164 gr. 12, komu należy wydać roz porządzenie. Kraków d. 4. Listopada 1851 (Exped. Sa- „wiczewski). Za zgodność odpisu (podpisano) Kurkie- „wicz. Zastępca Sekretarza U. J.“ Jakie dalsze poczyniła kroki w tym przedmiocie Rada Administracyjna po odebraniu powyższego wy jaśnienia od Rektora, nie wiadomo mi, niezadługo też Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:43 „tego przedmiotu, c. k. Władze, nietylko nie uwolniły „podpisanego od składki rocznej na reparacyą Szkółki „Ś. Floryjana, ale nadto przez sekwestracyą zmusiły go „do złożenia na ten cel, za lat 10 kwoty złr. 400, wy raźnie czterysta, przeto Świetny Magistrat dla uzyska nia assygnacyi na przypadającą kwotę za wyczyszcze nie kloaki przy pomienionej Szkółce, zechce się zgło- „sić do tychże c. k. Władz krajowych — przyczem „zwracając likwidacyją p. Gajsler“ etc. Kraków 4. Gru dnia 1858 roku, (podpisano) X. K. Teliga Proboszcz kościoła Ś. Floryjana. Z tej odpowiedzi na skutek wezwania Magistratu pokazuje się, że mając wtenczas pod ręką tylko Ordy- nacyą Biskupa Myszkowskiego, jak dziś pan Radzca Muczkowski, byłem przekonany, iż na jej podstawie należy się dla Uniwersytetu płacić strenę w kwocie złp. 400, z tą jedynie różnicą, że nie do rąk własnych Rektora, jak chce mieć rzeczona Ordynacya, lecz do c. k. Kassy; powtóre, że mam obowiązek reparować Szkółkę parafialną, albo natomiast podług jakiegoś tam Reskryptu Senatu z r. 1821 opłacać na ten cel złp. 164 gr. 12. *) *) Dziwna rzecz, że Senat dla udowodnienia, że Proboszcz obowiązany jest płacić podatek dymowego i kominiarza ze Szkoły, w owym swoim Reskrypcie z r. 1824 powołuje się do Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego, a o obowiązku opła cania nauczyciela w kwocie złp. 164 gr. 12 skądby się wziął najmniejszej wzmianki nie czyni... Widać, że Ordyna cya rzeczona nie była jeszcze dostatecznem źródłem do czerpania z niej ciężarów coraz większych na probostwo $. Floryjana. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:49 „deklarujemy; a dekreta Sądu tego, aby miały ekseku- „cyją, Departament wojskowy brachium militare, na re- „kwizycyją każdą tej Kommissyi dawać będzie . „Ordynacyą processus judicarii dla Sądów Kommis- „syi Edukacyjnej narodowej, My Król wydawać z Kan- „cellaryi Naszej per rescriptum deklarujemy „Należyte przed Delegowanemi de peractis sprawie nie się Kommissyi Edukacyjnej narodowej, My Król „wraz z Stanami skonfederowanemi z ukontentowaniem „odbierając, zupełną satysfakcyą i uspokojenie oświad czamy. Z kalkulacyi de perceptis et expensis, od czasu „ustanowienia tejże Kommissyi in 8bri 1773 anno ad „ultimam Junii 1776 anni, dostatecznie uczynionej, te- „raz kwitujemy11 (Vol. legum. Tom 8. karta 538 — Wy danie petersburgskie I860 r.) Podobne pokwitowanie z czynności swojej taż Kom- missyja otrzymała przez konstytucyją w r. 1784, w tej osnowie: „ Odebrawszy od przewielebnego WW. i EU. „delegowanych do Kommissyi i obojga narodów dokła- „dną relacyą o należytem sprawieniu się tejże Kommis- „syi de perceptis et expensis ad mentem Konstytucyi „roku 1776, i że taż Kommissya za czas roku tera źniejszego 1784 , jasne i dowiedzione percept i expens „okazała rachunki, które Delegowani od Nas na prze szłym Sejmie z lat dwóch, to jest od 1. miesiąca „Lipca roku 1780, do dnia 1. miesiąca Lipca roku 1782 „na teraźniejszym zaś podobnież z lat dwóch od dnia „1. Lipca roku 1782, do dnia 1. miesiąca Lipca 1784, „po silnem roztrząśnieniu, podpisami swemi zaświad czyli; My Król i Stany Rzeczypospolitej tęż Kommis- „syą edukacyjną de perceptis et expensis cztero-letniej „funduszu Administracyi, kwitujemy i zaspakajamy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:52 Reparowałem dom szkolny dla dwóch przyczyn: Imo. Dlatego, że nie obeznawszy się jeszcze z Aktami o których wyżej była mowa, nie wiedziałem, jakiego to rodzaju była Szkoła, o której mówi Ordynacyja Biskupa Myszkowskiego. — Reparowałem 2do. dlatego, bo jak już poprzednio wykazałem, sekwestracyja jak miecz Da- moklesa wisiała nad mym karkiem. Przyznając się więc do winy co do pierwszego, nie wypada mi, jak bijąc się w piersi, wołać z mędrcem Pańskim: „Ne memineris Dominę ignorantias juventutis mecie! “ Co do drugiego zaś, jak tylko sekwestrator wydusił na mnie owe 164 złp. gr. 12, poczynając od 1848 roku i wniósł do Kassy, w podaniu mem do c. k. Władzy Obwodowej, oświad czyłem bez żadnej ogródki, że gdy Ordynacyja wcale mnie nie obowiązuje do płacenia owych 164 złp. gr. 12, lecz do reparacyi, a nikt nie ma prawa domagać się dwóch ciężarów z jednego i tegoż samego tytułu (jak to był już orzekł przedemną Zacny i Szanowny Rektor Uniwersytetu Dr. Sawiczewski); przeto płacąc na repa- racyją, temsamem nie mam żadnego więcej obowiązku reparowania Szkoły. Spodziewam się, że nawet Szano wny Sprawozdawca Sekcyi otej nie potrzebując się silić na obszerny wywód, przyzna mi najzupełniejszą prawdę, że w Ordynacyi nie ma ani słówka o owych 164 złp. gr. 12. Wyznaję atoli znowu z pokorą, że płacąc do Kassy pieniądze, czyniłem to jak Teologowie nauczają: ex igno rantia, wprawdzie nie ex ignorantia invincibili, lecz za wsze ex ignorantia crassa. K więc raz z grubej niewia- domości, powtóre z panicznego strachu, bo to Mości Dobrodzieju! sekwestracyja, to nie przelewki, a i nikt też po mnie wymagać nie może, abym się onej poddając Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:59 „ani prawa dysponować funduszami Proboszcza kościoła „Ś. Floryjana bez poprzedniego z nim się zniesienia, „tak też i Proboszcz nie ma żadnego obowiązku wy datków podobnych Magistratowi zwracać. — Aby je dnak podpisany mógł należycie rekurs przeciw tak „niesłusznym wymaganiom Magistratu w imieniu Pro- „boszcza Kościoła Ś. Floryjana c. k. Władzom Krajo- „wym przedstawić — uprasza Przeświet. c. k. Władzę „Obwodową, aby raczyła zażądać od Świetnego Magi stratu Miasta Krakowa wykazu szczegółowego, doko nanych od r. 1857 do 1863 w Szkole Ś. Floryjana „restauracyj, tudzież wyjaśnienia, z jakiego upoważnie nia awanse z Kassy Miejskiej czynione były. — Po „otrzymaniu szczegółów wykazu z dotyczącem wyjaśnie niem, podpisany będzie w możności w obronie fundu szu probostwa Kościoła Ś. Floryjana stosowne wnioski „dowodami poparte Wysokim c. k. Władzom krajowym „przedstawić, oraz niewłaściwość żądania Magistratu „gruntownie wykazać Kraków d. 8. Kwietnia 1865 r. (podpisano X. S. Grzybowski. Na tak sprawiedliwe, uzasadnione, więcej powiem oględne żądanie, albowiem jeżeli Magistrat bez zniesie nia się poprzednio z Proboszczem, wdał się w reparacyje, które podług jego mniemania do Proboszcza na leżały, bez jego wiedzy i zezwolenia, toć oczywiście, że reparacye te na swe r.zyko wykonywał, a tern samem nie miał powodu upominać się o zwrot kosztów wyło żonych na takowe; na tak słuszne powtarzam Szano wnego mojego Zastępcy w podaniu swojem do c. k. Władzy pod d. 8. Kwietnia 1865 r. żądanie, doręczoną została z c. k. Urzędu Powiatu Mogilskiego, pod dniem 20. Grudnia t. r. odpowiedź następującej osnowy: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:01 że oprócz kosztów reparacyi szkolnej, Seniorowi Szkoły jako płacę 12 marków, albo 164 złp. 12 gr. polskich Proboszcz ma opłacać; a nawet poparł swoje twierdze nie Dekretem Senatu oddziału (sic) publicznych docho dów z dnia 7. Lipca 1824 r. do L. 2374; przecież w końcu niczego nie udowodnił, jak skoro w Ordyna- cyi Biskupa Myszkowskiego nie tylko o 12stu, ale o żadnych markach mowy nie było. Nie mając też Szano wny Referent Reskryptu nic do przytoczenia na obronę Magistratu przeciw temu mojego Szanownego Zastępcy loicznemu twierdzeniu, że jak Magistrat nie miał żadnej podstawy ani prawa dysponować fun duszami Proboszcza kościoła S. Floryjana bez poprzedniego z nim się zniesienia, tak też i Proboszcz nie ma żadnego obowiązku wy datków podobnych Magistratowi zwracać; poprzestał na wskazaniu tylko miejsca, gdzie ma mój Szanowny Zastępca poszukać wykazu wydatków na re- paracyje w Szkole przez Magistrat poczynionych. Po otrzymaniu tego Reskryptu, nie miałem innego wyboru, jak tylko: albo zwrócić koszta na reparacyje Szkoły przez Magistrat bez mojej wiedzy wyłożone, a chcąc się od dalszych strat uwolnić, beneficium zrezy gnować; albo też przeciw rzeczonemu Reskryptowi re- kurs do wyższych c. k. Władz założyć. Sposób pierwszy byłby bez porównania dla mnie łatwiejszy. Pozostawały mi jeszcze inwentarze, które jako moją własność sprzedawszy, byłbym w możności owe koszta przez Magistrat wyłożone zaspokoić; bene ficium też, które mnie na tyle strat naraziło, najłatwiej mi było zrezygnować. Ale jakieżby z tego nadal wy nikły konsekwencyje? Oto sam unikając ciężarów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:04 lmo. Corocznie, w Święto Bożego Narodzenia, do rąk i za kwitem Rektora, składać zł. polskich 400, i to nazywało się Streną. 2do. Reparować Szkołę przy kościele Ś. Flo- ryjana exystującą, a właściwie Contubernium przezna czone na mieszkanie dla młodzieży, pobierającej nauki w Uniwersytecie, a zostającej pod zarządem Mistrza, od Uniwersytetu na tę godność wybranego. Dwa te obowiązki Proboszczowie kościoła Ś. Flo- ryjana wykonywali aż do czasu tak zwanej reformy Uni wersytetu krakowskiego, na mocy której Uniwersytet wspomniony został sekularyzowany, a skutkiem tego tak zwana st ren a przez Reskrypt Kommissyi eduka cyjnej Królestwa Polskiego z dnia 18. Listopada 1780 r. zniesiona została, probostwo zaś dla wysłużonych Pro- fessorów przeznaczone zostało, i w takim charakterze do dziś dnia pozostaje. — Szkoła następnie z contu bernium uczniów uniwersyteckich, przemieniona na szkół kę początkową dla drobnej dziatwy przedmieścia Kle- parza. Stan taki trwał aż do roku 1824, w którym b. Se nat krakowski szczupłemi rozrządzający zasobami na edukacyjne cele, wbrew postanowieniu Kommissyi edu kacyjnej , wysadzonej i umocowanej ad hoc z ramienia Króla i sejmujących Stanów, przywrócił nanowo strenę w myśl Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego, i polecił Proboszczowi reparować Szkołę, wbrew tejże Ordynacyi na inny cel użytą. Nie dość na tern. — Były Senat krakowski, niewia domo na jakiej podstawie, bo w Ordynacyi nie ma o tem najmniejszej nawet wzmianki, na Nauczyciela, człowieka świeckiego i nie mającego innego stosunku z kościołem, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:07 Powiatu Mogilskiego pod dniem 20. Grudnia 1865 r. Nr. 3442, opierając się na Ordynacyi Biskupa Myszkow skiego, w której mają być te słowa: „Scholam muratam ..ac residentiam vicepraepositi toties quoties opus fuerit „restaurare, seniorem scholae in Mar cis XII saliarareu, które tak tłómaczy: że Proboszcz jest obowiązany Szkołę tak często jak się potrzeba okaże restaurować, a oprócz kosztów reparacyi szkolnej, Seniorowi Szkoły jako płacę 12 marków, albo 164 złp. 12 groszy polskich dawać; rekurs powyższy odrzuciła. Uznając, że założony rekurs przez JX. Prałata Grzy bowskiego nie mógł być należytemi poparty dowodami, a to z przyczyny braku źródeł, których był pozbawiony; postanowiłem od wyroku wyżej cytowanego Wysokiej c. k. Kommissyi Namiestniczej, udać się do Wys. c. k. Ministeryjum Stanu, aby toż na mocy złożonych doku mentów , a mianowicie Ordynacyi Biskupa Myszkow skiego , nie tylko od tak zwanej streny i reparacyi Szkoły przy kościele Ś. Floryjana exystującej, podpisanego Pro boszcza uwolnić raczyło, ale nadto wbrew tejże Ordy nacyi nałożony ciężar na opłacanie Nauczyciela w kwo cie złr. 41 kr. 10, tudzież wymagany zwrot kosztów wyłożonych przez Magistrat miasta Krakowa w kwocie złr. 600 na wspomnioną Szkołę, umorzyło. Podpisany oczekuje tern pewniej skutku swego po dania do Wysokiego Ministeryjum, że słów owych, na których opiera się wymaganie c. k. Kommissyi Namie stniczej, opłacania Nauczyciela i reparowania Szkoły, tudzież opatrywania jej potrzeb, nie ma zupełnie w Or dynacyi Biskupa Myszkowskiego, co daje powód do mniemania, że Akt ten nie jest c. k. Władzom wiadomy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:11 Że XX. Proboszczowie włożonych na siebie obo wiązków Ordynacyą Biskupa Myszkowskiego przez długi lat szereg ściśle dopełniali, to jest płacili Strenę Re ktorowi i reparowali Szkołę, nie ulega najmniejszej wątpliwości, jak o tem świadczą wszystkie Akta Uni wersytetu Krakowskiego. — Atoli w 2’0 połowie upły- nionego stólecia stał się ważny fakt, który pociągnął za sobą zupełną zmianę pod względem stosunków za chodzących między Proboszczem Kościoła Ś. Floryjana a Uniwersytetem Krakowskim. Była to tak zwana re forma Uniwersytetu Krakowskiego, dokonana z woli Króla Polskiego, tudzież sejmujących Stanów, skutkiem której wzmiankowany Uniwersytet z czysto klerykalnego został laikalnym (sekularyzowanym), z wyjątkiem jedy nie Wydziału Teologicznego, którego Professorowie jako duchowni mieli prawo posiadania beneficiów i partycy powania z funduszów duchownych. — Skoro zaszedł ten wypadek, musiała też z kolei być zniesioną tak zwana Strena, czyli opłata Mfico Rectori Universitatis, któ rym odtąd już bywał najczęściej człowiek świecki, a tem samem, wedle praw kanonicznych, nie mogący par tycypować z funduszów czysto duchownych. Że tak się rzeczywiście stało, to jest, że skutkiem reformy Uniwersytetu Krakowskiego Strena rzeczona zniesioną została, dowodzi tego dekret Kommissyi Edu kacyjnej (Ministeryum Oświecenia) z dnia 18. Listopada 1780 roku, jak wyżej powiedziano, z woli Króla i Sej mu do tego upoważnionej. Dziwić się zaprawdę należy nad grubą niewiadomo- ścią Ustaw krajowych referenta reskryptu b. Senatu Rzeczypospolitej krakowskiej z d. 13. Stycznia 1824 r., który niedorzecznemi argumentami usiłował osłabić zna Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:14 Szkoły, która wbrew tejże Ordynacyi na inny cel użytą została; c. k. Kommissyja Namiestnicza rozciągnęła ten obowiązek do opatrywania rzeczonej Szkoły w potrzeby żadnego nie mające związku z reparacyą, z największą krzywdą funduszów kościelnych i uposażenia Probosz cza, który nie tylko pobiera dochody do swojej posady przywiązane jako beneficyat, ale nadto jako wysłużony professor Uniwersytetu, też same dochody pobiera ty tułem emerytury. Niedość atoli na tern — Ordynacya Biskupa Myszkow skiego zobowiązywała tylko Proboszcza Imo do płace nia Rektorowi Streny — 2do do reparacyi Szkoły; o- prócz tych dwóch obowiązków nie czytamy w niej naj mniejszej nawet wzmianki o obowiązku opłacania Mi strza tejże Szkoły. — Tymczasem b. Senat krakowski, choć był tylko Władzą wykonawczą i nie mógł stano wić żadnego prawa bez odniesienia się do sejmu, prze cież tą jedną rażą zrobił wyjątek co do beneficium Ś. Floryjana, albowiem nie wiedzieć na jakim funda mencie postanowił prawo, aby Proboszcz kościoła Ś. Floryjana, nie tylko opłacał Strenę, reparował Szkołę parafijalną, ale nadto płacił na rzecz nauczyciela tejże Szkoły złp. 164 gr. 12, czyli złr. 41 kr. 10. — Przeciw temu ciężarowi wbrew Ordynacyi Biskupa Myszkow skiego narzuconemu, podpisany czynił już pokilkakroć reklamacyą do Władz c. k. atoli bez żadnego skutku. Na ostatnią swoją reklamacyę w tym przedmiocie, ode brał Proboszcz następującą odpowiedź: „Według erekcyi śp. Biskupa Myszkowskiego, po twierdzonej przez Senat krakowski dekretami z d. 5 Czerwca 1821 r. i 13. Stycznia 1824 do LL. 1713 * 131 obowiązany jest każden Proboszcz kościoła S. Floriana Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:17 Magistrat krakowski na rzeczoną Szkołę. Gdyby zaś na dal Proboszcz kościoła Ś. Floryjana miał pozostać przy obowiązku reparacyi tej Szkoły, wbrew Erekcyi na inny cel użytej, aby gmina obowiązana była do opłacania mu odpowiedniego czynszu. 3o. Uprasza nakoniec, aby Wysokie c. k. Ministe- ryum od opłaty rocznej, w kwocie złr. 41 kr. 10 na na uczyciela tejże Szkoły, bez żadnej podstawy przez b. Senat krakowski nałożonej, nie tylko Proboszcza raz na zawsze uwolnić, ale nadto złożoną dotychczas kwotę zwrócić temuż Proboszczowi, łaskawie komu należy po lecić raczyło, gdyż w razie niemożności zadośćuczynie nia niniejszej mej prośbie, na drogę sądową dla poszu kiwania zwrotu mej należytości udać się będę znie wolony. Wysokie Ministeryum! Niemałe są ciężary, które podpisany porówno z innymi beneficiatami ponosić jest zmuszony, za szczęśliwego się poczytując, że może im sprostać i regularnie do c. k. Skarbu wnosić; słusznie więc może się spodziewać ulgi w tych, które skutkiem zaprowadzenia nowego stanu rzeczy, ustać były po winny. Kraków d. 30 Stycznia 1866 r. (podpisano) X. Ka rol Teliga K. k. K., Proboszcz kościoła S. Floryjana. Uwaga. Do niniejszego podania dołączony był wykaz ciężarów, jakie ponosi beneficium 8. Floryjana, taki sam, jaki poprzednio już zamieszczono z wyjątkiem 1866 roku, tudzież kosztów na utrzymanie potrzeb kościelnych. Na skutek mojego podania do Prześwietnej Władzy Dyecezalnej, pod datą 19. Marca 1866 r. Nr. 210 ode brałem odpowiedź tej osnowy, że prośba moja na dniu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:20 „dniem 17. Lutego r. b. Nr. 210, Wysokiej c. k. Kom- „missyi Namiestniczej do dalszego postąpienia przedło- „żonym został, przeto podpisany zwraca nadesłany ko- „sztorys Prześwietnemu Magistratowi, aby wykazane re- „paracye szkolne aż do ostatecznego rozstrzygnienia „rekursu wstrzymać, lub też w razie gdyby ich uskute cznienie było naglące, potrzebny fundusz z właści wego źrzódła obmyślić raczył. Kraków dnia 9/8 1866 „r. (podpisano) X. S. Grzybowski.“ Niezadługo też po tej odpowiedzi nadeszła na re- kurs, o którym tu mowa, od Wys. Ministerium odpo wiedź, która się zamieszcza w dosłownem brzmieniu. (Dod. Lit. K) Treść Ministeryalnego postanowienia przez Reskrypt c. k. Kommissyi Namiestniczej pod datą 4. Sierpnia 1866 r. Ner. 19.500, Proboszczowi zakommunikowana, jest taka: „Że Wysokie Ministerium Stanu uchwałę c. k. Kommissyi Namiestniczej z dn. 17. Stycznia 1865 r. Nr. 33.404 obowiązującą Proboszcza do utrzymywania Szkoły para fialnej w ogólności, a co do zwrotu kosztów w tym celu z kassy miejskiej zawydatkowa- nych w szczególności znosi; Magistrat zaś z pretensyami swojemi do drogi prawa od syła." Tym więc sposobem przedmiot, który na drodze po litycznej nie tylko załatwić się nie dał, ale coraz bar dziej się wikłał, przez powyższe orzeczenie Wysokiego Ministeryum z krętej ścieżki i nie wiodącej do pewnego celu, zwrócony został na ubity gościniec prowadzący wprost do Świątyni Sprawiedliwości, jak tego od dawna domagali się moi poprzednicy i jak ja sam w konklu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:26 — Pytam się jak można żądać dobrego nauczyciela za tak liche wynagrodzenie, z którego sam zale- dwo wyżyć może i połatać stary surdut, aby jak to mó wią, nie świecił łokciami, a cóż dopiero, jeźli ten na uczyciel obarczony jest liczną familią, a zwłaszcza dro- bnemi dziećmi, które jak pasożyty gotoweby nie tylko pokarm, ale i krew wyssać z piersi matki dla zaspoko jenia swojego głodu. Otóż nie przesadzę wcale, jeżeli powiem, że w cią gu lOciu lat wydałem na reparacyą żołądka nauczy cielskiego taką summę, jaką Szlachetny Magistrat w przeciągu tegoż samego prawie peryodu, wydał na reparacyą Szkoły. Była to wprawdzie moja dobrowolna ofiara, a chcąc, aby była dobrym uczynkiem, stosownie do ewangelicznej nauki: „niech nie wie lewica twoja, co czyni prawica “ nie powinienbym nawet o niej wspo minać. — Ależ moi Panowie! jeżeli moje długi z tytu łu reparacyi Szkoły przed całym wyjawiacie światem, pozwólcież mnie coś na swoją obronę przytoczyć z ty tułu podtrzymywania głównego filaru tejże Szkoły. Bo na cóżby się to przydało, choćbyście nawet pałace bu dowali dla dzieci, jeżeli nauczyciel na biedę wska zany będzie? Teraźniejszego Nauczyciela Szkoły Ś. Floryjana, któ ry, jeżeli się nie mylę przybył na tę posadę z Ga- licyi do Krakowa w r. 1856, miałem sobie zaleconego przez ś. p. X. Alojzego Owsińskiego, Proboszcza w Szczu- rowej, kapłana poważanego w całej okolicy, a brata ś. p. Jakóba Owsińskiego, niegdyś Mogilskiego Przeora, które go, jak mam prawo sądzić, nie wygasła jeszcze w sercach pamięć u wielu Krakowian, którzy bliżej mieli sposobność poznać tego czcigodnego Zakonnika. — Pan Tomasz Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:28 Gdy więc jak się przekonywamy, Uchwała Świetnej Rady Miasta Krakowa w maluczkich mogła wywołać chcąc nie chcąc zgorszenie, o co mnie bardziej chodzić powinno aniżeli o opinię publiczną, u wielu zaś stała się przedmio tem ciekawości, jakby to było nowością pożyczać a nie oddawać; dla uniknięcia więc skutku zgorszenia u wielu, dla zaspokojenia ciekawości drugich, a nadewszystko dla przekonania Szanowaych Radców Rady Miasta Krakowa, że niekoniecznie należy polegać na dokumentach z XVI wieku, postanowiłem spisać i drukiem ogłosić tę dość cie kawą historyję o Szkole Ś. Floryjana, która jak sobie pod chlebiam, po odczytaniu usunie powód do zgorszenia i za spokoi ciekawość wrodzoną człowiekowi, a może i przeko na wielu Szanownych Panów Radców, że nie tak rączym krokiem śpieszyć się im należy przed kratki sądowe. Że niniejsza praca moja nie napróźno przedsięwziętą została, mam powód tern bardziej się spodziewać, że Ra dę obecną Miasta Krakowa składają Mężowie nie dla ho noru tylko noszący tytuły Praw obojga Doktorów, że w niej znajdują się zacni Obywatele, którzy stając gorli wie w obronie praw Miastu nadanych, nie zechcą nadwe rężać praw drugiej strony. Nie napróźno też Hollender nosi na swoim żółtym grzbiecie ten napis: „Concordia res parvae crescunt, discordia et maximae dilabuntur.“ *) Jest to prześliczne zdanie, które jak się spodziewam i na Szanownych Panów Radców Starozakonnych wpływ zba wienny wywrze. *) Proszę mi wybaczyć, jeślibym niewiernie te słowa wy pisał, bom już od niepamiętnych czasów Hollendra z tym napisem nie widział. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:31 dania wsi Skawce. — A gdy takową utracił przez od padnięcie za kordon, Uniwersytet wynagradzając tę stratę, zobowiązał się do wypłacania Proboszczowi rocznie po złp. 1 (patrz dokument pod L. G.) — A więc miał jeszcze Proboszcz fundusz na reparacyją Szkoły. 3tio. W trzecim peryodzie, to jest po zaprowadze niu reformy w Akademii Krakowskiej, stosunek po przedni między szkołą a Uniwersytetem zupełnie zer wany został. — Szkoła ta albowiem obróconą została na zwyczajną gminną Szkółkę, do której uczęszczać poczęła drobna dziatwa z Kleparza na naukę elemen tarną, a nauczycielem był odtąd człowiek świecki, Pro boszcz zaś nie tylko Skawce, ale i owe 1 złp. utra cił, albowiem Uniwersytet nie miał już żadnego tytułu do wypłacania mu tej summy. Po takiem wyjaśnieniu tego przedmiotu, na mocy dokumentów nie podlegających żadnej wątpliwości, czyż jeszcze znajdzie się kto, coby chciał wywodzić jakieś tam obowiązki Proboszcza względem tej Szkoły? Utra cił on jak widzimy kolejno wszystkie do niej prawa, utracił przedewszystkiem najważniejsze prawo nomino wania nauczyciela tej Szkoły, i prawo jej wyłącznego nadzoru, przez inkorporacyą probostwa do Uniwersy tetu. Po inkorporacyi miał wprawdzie obowiązek repa rowania tejże Szkoły, ale posiadał jeszcze fundusz od powiedni na ten cel; miał także z niej pożytek, bośmy poprzednio widzieli, do jakich funkcyj obowiązani byli uczniowie zamieszkujący Szkołę, w kościele S. Flo- ryjana. Po wyjęciu z pod juryzdykcyi Uniwersytetu rzeczo nej Szkoły, utracił Proboszcz i fundusz na nią przez Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:34 się upominać o subwencyję z probostwa np. w Lubo- rzycy, które przed reformą Akademii było przezna czone , jeżeli mnie pamięć nie zawodzi dla X. Profes- sora prawa Kanonicznego w Uniwersytecie Krakowskim? Czyliż dzisiaj Doktór i professor Medycyny mógłby par tycypować z dochodów Kanonicznych i zasiadać z Ka nonikami w stallach, nie będąc duchownym, jak to nie gdyś było? Zdaje się, że przykłady te byłyby już do stateczne do odparcia podobnego absurdum co do pro bostwa S. Floryjana, a cóż dopiero powiedzieć o żą daniu przeciwnem wyraźnemu postanowieniu Kommissyi Edukacyjnej orzekającemu, że probostwo to wolne jest na wieczne czasy od wszystkich tego rodzaju cięża rów?... A nakoniec: Zważywszy, że wszystkie postanowienia Kommissyi Edukacyjnej jako najwyższej Władzy w sprawach wy chowania publicznego dotyczących, z woli Króla i Sej mu ustanowionej, miały zupełną moc prawa co do roz rządzania wszystkiemi funduszami na cel powyższy prze- znaczonemi; zważywszy, że Kommissyja Edukacyjna miała co do orzeczenia w przedmiocie tych funduszów, najwyższą Władzę Sądowniczą, albowiem od jej Wyro ków nie przysłużało nikomu prawo appellacyi do ża dnego Sądu Królestwa Polskiego; zważywszy, że w szcze gólności probostwo Ś. Floryjana postanowieniem tejże Kommissyi, jak załączony tu dokument przekonywa (pod L. K.) od wszelkich ciężarów z tytułu Ordynacyi na wieczne czasy uwolnione zostało; zważywszy, że taż Kommissyja Edukacyjna ze wszystkich swoich czynności w przedmiocie funduszów na cel wychowania Narodo wego przeznaczonych od Króla i Stanów najzupełniej sze uzyskała pokwitowanie, jak świadczy Konstytucyja Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:38 Schola. Schola pro erudienda juventute murata e regione Circuli Clepardiensis sita, Coemeterium terminans, sub directione actuali Magistri ex Alma Universitate, existit et studiosos inhabitantes eandem habet. Proventus Ma gistri sunt certae Marcae de villa Skawce a Praeposito Sancti Floriani, qui et mensam eidem juxta erectionem providere tenetur. — Item a Judaeis ex antique usu et possessione debetur Judaica, vulgo Kozubalec. — Ex Actis Visitationis Generalis Celsissimi Principis Illmi et Rmi Dni Casimiri a Lubna Lubieński Dei et Aplicae Sedis Gratia Eppi. Cracoviensis Ducis Severiae, Dioece- sis Cracoviensis, anno 1711 expeditae (folio 521) ex- cerptum ac Sigillo Illmi Capituli Catliedr. Cracovien. communitum. Datum Cracoviae die 2. Decembris 1867. — (sub- scriptum) Joannes Pietrzykowski Viceprocurator et Acto- rum Illmi Capit. Cath. Crac. Notarius juratus. (L. S.) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:43 Nr. 286. (E.) Do JW. JM. X. Sebastyjana Hrabi Sierakowskiego kościołów Katedralnego i S. Floryjana w Krakowie Proboszcza! Odebrawszy przy odezwie Prześwietnej Kommissyi Wojewódzkiej Krakowskiej pod dniem 15. mca Lutego r. b. Nr. 3,659 wydanej, Etat kompetencyi na Rok 1820 dla Duchowieństwa Dyecezyi Krakowskiej przez Xięcia Namiestnika Królewskiego pod dniem 30. Listopada i 14. Grudnia r. z. zatwierdzony, zawiadamiając o tern Konsystorz tutejszy JW. JX. Proboszcza, wzywa Go, aby kompetencyją w kwocie rocznej złp. 1312 dla ko ścioła Ś. Floryjana przeznaczoną, ratami kwartalnemi z Kassy Województwa Krakowskiego za kwitami przez Urząd Konsystorski poprzednio poświadczonemi, pobie rać starał się. Kraków 3. Marca 1820 r. — (podpisano) X. Zgle- nicki Archid. i Offic. Krak. mpp. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 20:37 W czasie homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę na trzy odsłony tajemnicy Objawienia Pańskiego – hołd Trzech Mędrców, chrzest Jezusa w Jordanie i cud w Kanie Galilejskiej. – Objawianie się Pana Boga w ludzkiej historii dokonuje się ciągle – zaznaczył metropolita krakowski dodając, że niektórzy w sposób szczególny powołani są do głoszenia prawdy Ewangelii. Jedną z takich osób był św. Józef Sebastian Pelczar. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 00:00 Odremontowana świątynia, pół wieku później, ponownie ucierpiała na wskutek walk toczonych przez konfederatów barskich. W latach 1755- 1779 prowadzono więc kolejne prace nad odbudową kościoła a i przy okazji rozbudowano go o kaplice św. Krzyża i Matki Bożej Bolesnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 00:05 W kaplicy Jezusa Ukrzyżowanego znajduje się XVIII wieczny krucyfiks umieszczony na srebrnej blasze z przedstawieniem Krakowa z zamkiem wawelskim i świątynią mariacką Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 00:07 W kaplicy św. Anny można podziwiać tryptyk z powstałymi w pracowni mistrza Hansa z Kulmbachu obrazami poświęconymi św. Janowi Chrzcicielowi. W zeszłym roku miałam przyjemność obejrzenia wystawy „Mistrz i Katarzyna” poświęconej temu dość tajemniczemu malarzowi, o czym pisałam w poście o pałacu Erazma Ciołka i mieszczącym się w nim muzeum. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 00:09 Po wyjściu ze świątyni warto obejść ją by na zewnętrznej ścianie prezbiterium zobaczyć, w formie płaskorzeźby, grupę ukrzyżowania. Wmontowana w ścianę kompozycja tworzy kaplicę. Ta stiukowa kalwaria ta powstała w 1905 roku. Zaś przy wejściu do zakrystii wmurowano płaskorzeźbę pochodzą z kręgu, czy też warsztatu Wita Stwosza z 1500 roku przedstawiają Ogrójec. Ciekawostki związane z kościołem Jesienią 1900 roku Stanisław Wyspiański w kościele świętego Floriana wziął ślub z Teodorą Teofilą Pytkówną. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 00:28 Misyonarzy na Litwie, a 8 listopada 1864 r. w Królestwie Polskiem. Wygnani kapłani przybyli właśnie do Krakowa, do nowo two rzącego się domu. Istniejący od lat kilku nowicyat (Seminarium internum) wydał już Zgromadzeniu 5 kapłanów i 6 braciszków. Obecnie dom kleparski liczy ogółem księży 10 i braciszków 9. Zadaniem Misyonarzy na Kleparzu jest udzielanie katechizmu w ochro nach Sióstr Miłosierdzia dla dziewcząt i wła snej szkółce, gdzie uczęszcza przeszło 200 chłopców. Z tego domu wysyłają także księży na misye nietylko w mieście, ale nawet po wsiach. Tak np. przed parą laty Misyonarze krakowscy odbywali misye we wschodniej Galicyi: w Monasterzyskach, Stanisławowie, Niżniowie itd., gdzie garnął się do nich tłu mami lud obu obrządków. Podobne misye od bywały się także i w samym Krakowie u św. Floryana i na Piasku. Misyonarze pełnią tak że obowiązki kapelanów w szpitalach św. Łazarza, św. Ducha i św. Ludwika. Nieustanny napływ pobożnych do spowie dzi, zwłaszcza zaś pielgrzymów, spowodował myśl wybudowania nowego kościoła, tymcza sowa bowiem kaplica urządzona w domu, nie mogła pomieścić wszystkich pielgrzymów i miejscowej ludności. Wzięto się więc w imię Boże do pracy. Fundusze przyszły po wię- kszej części z Francyi i innych krajów, re sztę dołożyła ofiarność pobożnych ludzi, tak, że 25 kwietnia 1876 r., nazajutrz po ukoń czeniu 10-dniowego nabożeństwa na pamiąt kę 300-letnich urodzin ś. Wincentego a Paulo, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 09:58 Czyją własnością były grunta, na których stanął kościół św. Florjana? Otóż co do tej kwestji posiadamy różne, a ze sobą sprzeczne zapatrywania. I tak Zacho- rowskir)iDobrowolski2) twierdzą, że kościół św. P *lor- jana stanął na terytorjum biskupiem, Łuszczkiewicz3) zaś jest zdania, że kościół ufundowany został na grun tach Benedyktynów tynieckich. Rozstrzygnięcie tego za gadnienia, jak również wytłumaczenie, dlaczego sta wiano kościół w bądź co bądź pewnem odosobnieniu będzie tu potrzebne, bo rzuci pewne światło na dzieje Klepacza w owym nieznanym nam bliżej najwcześniej szym okresie rozwoju. Otóż niema właściwie żadnego dowodu na to, że kościół św. Florjana był fundowany na terytorjum bi skupiem. Hipotezę tę stworzył prof. Zachorowski w zna nej swej rozprawie p. t. ((Kraków biskupi®. Zauważył on zupełnie trafnie, że grunta koło kościoła św. Flor jana leżały mniej więcej na jednej linji z gruntami bi- skupiemi, na których stanęły kościoły św. Trójcy, N. P. Marji, św. Krzyża i stanowiły jakby bezpośredni łącznik między posiadłościami biskupiemi na Prądniku, a ściśle krakowskiemi.4) Hipoteza ta ma duże widoki prawdopodobieństwa. Za nią przemawiałby fakt, że roczniki Traski, Sędziwoja, Małopolski i katalogi biskupów krakowskich zgodnie przypisują fundację Gedce (różną tylko podają datę tejże fundacji5). Również i Długosz zaznacza wyraźnie, ») Kraków biskupi. Roczn. Krak. t. VIII str. 113 4. 2) Dzieje kultu św. Florjana str. 39. — s) Wł. Łuszczkiewicz, Najstarszy Kraków na podstawie badania dawnej topogralji. Roczn. Krak. t. II str. 14, zob. także Eljasz Radzikowski, Kra¬ ków dawny i dzisiejszy. Kraków 1902 str. 273 i 570. 4) St. Za¬ chorowski, Kraków biskupi str. 113—4. — *) Mon. Pol. Hist. t. II. Lwów 1872 str. 834—35, str. 876 i t. III Lwów 1878 str. 160, 350—51 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:01 że Gedko wybudował bazylikę za Krakowem «pulchro ac sumptuoso opere».T Wynikałoby z tego, jak słusznie zresztą twierdzi Dobrowolski, że Gedko dokonał fun dacji za swoje fundusze i na odstąpionej przez siebie ziemi. Od kościoła św. Florjana grunta biskupie rozcią gały się bardzo daleko tak na północ, jak i na zachód. Grunta na północ od kościoła zostały zapewne nadane kolegjacie, a z drobnej ich części wydzielono plac na cmentarz, ogród i rezydencje probostwa i wikarju- szów.2) Na zachodzie zaś, albo raczej na półn.-zach. były biskupie wsie Krowodrza i Prądnik (Biały). W 1220 r. biskup krakowski Iwo Odrowąż nadał Kro wodrzę, jako swą własną wieś biskupią, braciom Szpi- talnikom zakonu św. Ducha.8) Tenże sam biskup w la tach 1221—1223 założył na Prądniku klasztor i szpital św. Ducha, o czem czytamy w rocznikach i katalo gach.4) Na zachód u wylotu ulicy Sławkowskiej leżały «od niepamiętnych wieków» jakieś posiadłości biskupów krakowskich. Byłaby to późniejsza jurydyka duchowna, znana pod nazwą ((Biskupie)). Jeszcze dalej na zachód leżała również biskupia wieś Kawiory.5) W 1257 r. mamy ślady posiadłości biskupich w tych okolicach... salvo tamen iure episcopali tam in terris et molendinis, quam fluvio (Prudnyk) supradicto...6) Wszystko więc zdaje się przemawiać za tern, że kościół ufundowany został na gruntach biskupich. Posiadamy jednak wiadomość, która nieco pod- ’) J. Długosz, Historia Polonica t. II str. 119. — 2) J. Dłu gosz, Liber beneflciorum t. I str. 481, 485, 488, 490, 492 — 3) St. Tomkowicz, Szpital św. Ducha, Kraków 1892. — 4) Mon. Pol. Hist. t. II str. 802, 837, 876, t. III str. 71, 356. — s) Zob. K. Pie- radzka, Garbary przedmieście Krakowa, Bibl. Krak. nr. 71 str. 8, i 43—47. — 6) K. d. m. Kr. t. I. nr. 1 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:08 osady. Kościół wzniesiono tu tylko jako ((widoczny znak kultu św. Florjana)) jego zaś wybudowanie przyczyniło się w dużej mierze do tego, że osada pierwotnie szczupła, odtąd coraz bardziej wzrastała, kościół bowiem stał się ośrodkiem większego skupiania się ludności. Tu przy kościele św. Florjana ogniskował się przypuszczalnie jakiś pierwotny targ tej osady. Przy sposobności np. większych uroczystości kościelnych zbierała się większa liczba ludności, co dawało dobrą sposobność do sprze daży towarów. Wiadomo, że właśnie przy kościołach powstają najwcześniejsze targi polskie uważane za ((ko mórkę, z której genetycznie mogły się rozwinąć póź niejsze miasta». *) Ta osada przy kościele św. Florjana była jedną z wielu, jakie istniały w Krakowie koło najstarszych kościołów św. Trójcy, N. P. Marji, św. Jana. Osady te oddzielone były od siebie nizinami i bagnami. Aż po wiek XlV-ty jednak nie mamy najmniejszej wzmianki o istnieniu osady koło św. Florjana. Między rokiem 1222 a 1227 biskup krakowski Iwo Odrowąż, mając na oku interes finansowy i chęć zalu dnienia swych obszarów i posiadłości w Krakowie, lo kujejenaprawieniemieckiem.2) Ta pierwsza 1lokacja Krakowa t. z w. «biskupia)) oddziaływa zapewne na póź niejszy Kleparz. Wszak biskup miał tu w pobliżu swe posiadłości. Przypuszczalnie osiada tu jakaś garstka obcych przybyszów, Polaków, zachęconych dogodnem położeniem, przez co pierwotna osada się powiększa. W 1257 r. w przywileju lokacyjnym Krakowa Bo lesław Wstydliwy nadaje miastu «pro aratura et pascuis Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:53 spotykamy w przywileju Bolesława Wstydliwego z 1272r., gdzie czytamy o kościele św. Florjana «in Cracoviaw. 9 Najwidoczniej terytorjum późniejszego Kleparza uwa żano za terytorjum, stanowiące własność miasta, skoro rozciągano na nie nazwę Krakowa. Odrębne suburbium kleparskie zawdzięcza swe po wstanie temu, że z końcem XIII wieku «Bohemi Craco- viam muraverunt®.2) Wprawdzie już po buncie 1285 r.. jak zaznacza rocznik Traski, Leszek Czarny, wdzięczny mieszkańcom Krakowa, że nie dopuścili do zdobycia miasta, opatrzył je w obronniejsze mury, wieże i przy kopy, były to jednak drewniane tylko palisady. Czesi dopiero zaprowadzili w Krakowie fortyfikacje z kamie nia murowane.3) Z czasów Wacławowskich z 1298 r. pochodzi baszta florjańska,4) w 1307 r. czytamy o bra mie Florjańskiej,5) w 1311 r. o bramie Sławkowskiej.6) Otoczenie Krakowa murami, jak i opasanie go wodą rzeki Rudawy sprawiło, że zerwała się ta bezpo średnia łączność miasta z gruntami koło kościoła św. Florjana. Koło tego kościoła wyrasta teraz zwolna od rębna osada, przedmieście Krakowa. Terytorjum to jednak nie przestaje być w dalszym ciągu własnością miasta Krakowa, nie przestają tu obo wiązywać te same zasady prawne. Świadczy o tern za rządzenie Łokietka z r. 1306. W roku tym Łokietek po stanawia wyraźnie, że jeżeli ktoś jakiegokolwiek stanu między miastem Krakowem a rzeką Prądnikiem kogoś zranił lub zabił, a został schwytany na gorącym uczynku na tem terytorjum miejskiem ma być sądzony wobec wójta krakowskiego i prawem niemieckiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:58 Wszak tu poziom tak znacznie się podnosił, że nigdzie w pobliżu nie było żadnych sadzawek, ponieważ Rudawa nie mogła dostarczyć dopływu.1) Tu był wysoki, już na oko widoczny, poziom. Nazwa więc Alta civitas bardziej odpowiadałaby owej osadzie pod kościołem św. Florjana. Musi jednak dziwić ta nazwa. Dotąd mówiło się bo wiem o przed lokacyjnym Kleparzu tylko jako o przed mieściu «suburbium» miasta Krakowa, jako o osadzie w dalszym ciągu wiejskiej. Kiedyż więc powstało tu mia sto, nazwane Wysokiem? Dziwny również wydaje się fakt, że nazwy tej użyto dwukrotnie i nigdzie potem z nią się nie spotykamy. Na oznaczenie zaś tej osady używano, jak już wyżej wspomniałam, zgoła innych określeń.2) Wi docznie więc nazwa Alta civitas nie była powszechnie używana. Kiedy nastąpiło przekształcenie owego przed mieścia, rozpostartego wokół kościoła św. Florjana na miasto dokładnie nie wiadomo, postaramy się jednak cho ciaż w przybliżeniu termin ten oznaczyć. Jak już zaznaczyłam, charakterystycznem jest, że właśnie w tym samym roku 1321 pojawiają się w Naj starszej księdze dwie nowe nazwy na określenie zapewne dwóch różnych już miejskich osad: Alta civitas i Nova civitas później nazwana Nova civitas in Okol lub krótko Okol.3) Przypuszczalnie więc obie te osady miejskie koło tego roku powstały. Nieco więcej posiadamy wiadomości o tej drugiej osadzie t. j. o Nowem mieście w Okolę i przy niej się dłużej zatrzymamy, ponieważ losy jej w dziwny sposób, przynajmniej według zapatrywania niektórych au torów, połączyły się z dziejami przedlokacyjnego Kleparza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:04 dokumencie nie może razić dla Kazimierza, bo właśnie wtedy t. j. w 1335 r. powstał. Nie będziemy tu powtarzać wy wodów Kutrzeby, a zajmierny się wytłumaczeniem dziw nego dosyć faktu, źe ów przywilej kazimierski z 1335 r. zachował się w księdze oblat krakowskich jako «privi- legium civitatis Clepardiensis®. Czy rzeczywiście służył on Kleparzanom, czy posługiwali się nim? Widocznie tak, kiedy w 1502 r. Aleksander zaznacza wyraźnie, źe miasto Klepacz dawniej zwało się Florencją, lub też Nowym Krakowem ...Oppidi nostri quod in aliquibus veteribus eorum privilegiis Florentia, in quibusdam vero nova Cra- covia, nostro vero tempore Kleparz dicitur...1) Dziwi tu tylko kolejne wyliczenie tych nazw. Wszak wpierw by- łałjy w użyciu nazwa nova Cracovia użyta w 1335 r. Nazwę Florencji na oznaczenie Kleparza spotykamy do piero w 1358 r.2) Na to, źe przywilej z 1335 r. wydany dla Nowego miasta Krakowa rzeczywiście służył Klepaczowi wskazy wałaby jeszcze jedna wiadomość. Z lustracji Kleparza z 1569 r. dowiadujemy się, że burmistrz wraz z radą po kazali lustratorowi przywilej ...sub titulo Casimiri Regis de data 1335 r. w którym mają... z Krakowem skład solny spoinie nadany.3) Prawdopodobne wobec tego wydaje się przypu szczenie Szujskiego, że Kleparzanie podszyli się pod cudzy przywilej. Ze zaś był cudzy, świadczy według Szujskiego fakt, że niema żadnego związku między nim a przywi lejem kleparskim z 1366 r. i że porządkuje on stosunki znacznie rozwiniętej osady rzemieślniczej, podczas gdy w przywilej u kleparskim raczej rolnicza osada przegląda.4} Jakież więc korzyści zapewniał ów przywilej z 1335 r Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:08 Zachodzi teraz pytanie na czyich gruntach wytwo rzyła się ta jurydyka. Wydawałoby się, że na gruntach miasta Krakowa nabytych w 1258 r. dla niego przez Bolesława Wstydliwego od opata tynieckiego Bolebora.1) A zresztą już rok wcześniej, w 1257 miasto Kraków otrzy muje terytorj um leżące między niem, a rzeką Prądnikiem na północ od wsi Bybitwy aż do wsi Krowodrzy włącznie na zachód czyli tern samem i terytorjum osady pod św. Florjanem.2) W późniejszych jednak latach w ma jątku Krakowa nie widzimy ani Rybitw, ani Krowodrzy. Fakt zaś, że w drugiej połowie XIV w. nabywa Kraków cały szereg wsi jak Grzegórzki, Dąbie, Czarną Wieś, Ka wiory byłby najlepszym dowodem, że miasto nie posia dało wtedy rozległego terytorjum między Rybitwami nad Wisłą, a Krowodrzą.3) Najprawdopodobniej posiadania tego obszaru pozba wił buntownicze miasto Władysław Łokietek. Wszak jeszcze przed stłumieniem buntu (w chwili przybycia Opolczyka do miasta po 25 marca 1312 r.) odebrał miastu jego przywileje. Zostały one wprawdzie przywrócone, ale nie w zupełności. Wiemy również, że i majątek osób skompromitowanych w buncie uległ konfiskacie.4) Czyż nie mógł Łokietek dla ukarania miasta skonfiskować cały ten obszar nadany mu jeszcze przez Wstydliwego, a na Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:13 lokacyjny przyznaje Kleparzanom te same prawa i wol ności, któremi cieszą się mieszczanie krakowscy. Przypatrzmy się teraz bliżej owemu dokumentowi lokacyjnemu. Czy podobny jest do innych tego rodzaju dokumentów, czy nie zawiera w sobie jakichś wiado mości, któreby mogły rzucić jeszcze pewne światło na przeszłość Kleparza? Zaciekawiają już pierwsze wyrazy kontekstu, mia nowicie słowa: «Civitatem nostram, que alias locata fuit in Suburbio Civitatis Cracoviensis circa Ecclesiam Sancti tloriani sitam». Czy słowa te nie są śladem jakiejś wcześniejszej lokacji Kleparza? (a nie lokacji na Okolę jak przypuszcza Piekosiński).1) Kazimierz W. mógł mieć na myśli jakiś dawniejszy dokument porządkujący sto sunki tej osady jako jurydyki. Przemawiałyby za tern słowa ...de novo exposuimus... Ze ten przywilej lokacyjny z 1366 r. był już zkolei drugim2) świadczy fakt, że jak możemy stwierdzić nie zawiera w sobie nadania żadnej wolniżny, nie mówi nic o sprowadzeniu przez wójta kolonistów, nie ustanawia żadnego urzędu na Kleparzu; wójtowi, o którym mówi jako osobie już istniejącej i speł niającej swe funkcje, nie zapewnia jakichś wyjątkowych przywilejów i dochodów. Stworzenie urzędu wójtowsko- ławniczego i wyszczególnienie przywilejów i dochodów wójta musiał zawierać ów pierwszy, nieznany nam do kument lokacyjny. Dokument lokacyjny z 25 czerwca 1366 r. nie określa zupełnie granic miasta Kleparza, nie zawiera w sobie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:27 jednakże sobie i swym następcom wszelkie prawa kró lewskie do Kleparza.1) Za panowania tego króla spotyka Kleparz wielka klęska. W 1476 r. 4-go czerwca w nocy pali się miasto, czy całe nie wiadomo.2) W tym samym roku przywile jem wydanym w Marienburgu Kazimierz Jagiellończyk zwalnia obywateli kleparskich «ratione exustionis® na przeciąg 10-ciu lat od wszelkich opłat i podatków.3) Wi docznie więc szkody jakie poczynił ogień musiały być znaczne, skoro na tak stosunkowo długi okres czasu miasto zwolnione zostało od podatków. Przez cały XV w. Kleparz prowadzi spokojne życie we wnętrzne. Rozrasta się j ednak znacznie, skoro Długosz w ten sposób określa miasto: ((parochia frequens et ampla®.4) Dopiero z końcem tego stulecia miasto zaczyna gwał townie dążyć do wybicia się i wzmocnienia swego sta nowiska. Zaczyna szynkować obce trunki piwo i wino, buduje wagi. Dąży do stworzenia u siebie na niekorzyść Krakowa składu na towary.5) Wtedy przypuszczalnie podszywa się pod ten znany nam przywilej z 1335 r. przeznaczony dla Kazimierza, chodziło bowiem miastu o skład soli. Handel solą nietylko tłuczoną miał być przy nętą dla ludności z szerszej okolicy. Kraków czuje się zagrożony, wybuchają spory mię dzy nim a Kleparzem. Zostają przedstawione królowi Olbrachtowi. Ten w styczniu 1494 roku nadaje wprawdzie Kleparzowi «privilegium confirmationis omnium universum Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 18:59 Wiadomo, że w końcu XVI w. mieszkała tu Dorota Barzina, wdowa po wojewodzie krakowskim Stanisławie Barzim. Później rezydencja pozostawała przez dłuższy czas w rękach Stanisława Amandi, rajcy olkuskiego i dzierżawcy tamtejszych kopalń srebra oraz właściciela Balic. Następnie budowla ta należała do sekretarza królewskiego Mikołaja Wizemberka, a potem do wielkiego łowczego królewskiego. W latach następnych kamienica przechodziła przez wiele rąk szlacheckich i mieszczańskich właścicieli. Na przykład w początkach XIX w. była własnością przedsiębiorczego kupca Józefa Rohma, prowadzącego tu duży handel korzenny i norymberski (tzw. towary norymberskie). Dopiero badania prowadzone po II wojnie światowej podczas restauracji obiektu wykazały, że niegdyś kamienica Amendzińska była reprezentacyjną miejską siedzibą możnego i wpływowego rodu Kmitów, do którego należał m.in. Piotr Kmita (zm. 1409) i Piotr Kmita z Wiśnicza. Z okresu świetności pałacu Kmitów niewiele detali dotrwało do dnia dzisiejszego. Można tu wymienić piękne nadproże gotycko-renesansowe w sieni, kilka kamiennych obramień z XVI w. w głębi podwórza oraz renesansowe stropy wewnątrz budowli. Pałac posiada neoklasyczną attykę z płaskorzeźbami z gipsu. W jej części środkowej widzimy obraz koronacji Matki Bożej przez Trójcę Świętą, a po bokach orły walczące z wężami. Wnętrza dawnej rezydencji ozdobione są ciekawymi zabytkowymi freskami. Można tam też zobaczyć łukowe sklepienia oraz kolumnę podtrzymującą strop. Czytelny jest jeszcze reprezentacyjny układ pierwszego piętra (piano nobile) – pozostałość klasycznego założenia pałacowego. Całość uzupełnia malowniczy dziedzińczyk i zamykająca go oficyna[1]. W 1989 została przeprowadzona konserwacja budynku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:33 dosyć znacznie terytorjum miasta Klepacza i pozwalało rajcom krakowskim mieszać się w wewnętrzne sprawy samego miasta. Zapewne jednak król w jakiś nieznany nam bliżej sposób postarał się wynagrodzić miastu te straty. Ze zaś zarządzenie królewskie w zupełności wyko nano świadczy cały szereg różnych zapisek źródłowych i tak n. p. w 1506 r. mamy wzmiankę o domu na Kle paczu «in Sippacionem vallorum circum civitatem Crac. fracte et destructe...» ]) O tern, żeby ubezpieczano przez jakiekolwiek forty fikacje sam Kleparz nic w źródłach nie słychać. W 1528 r. dotknął Kleparz nowy cios. Z wiosną tegoż roku wszczął się w Krakowie około Nowej bramy (u wylotu ulicy Siennej) pożar, który miał zniszczyć całą północno-wschodnią część dzisiejszego śródmieścia, aż po kościół św. Szczepana a w tern i cały Kleparz.2) Piotr Tomicki biskup krakowski tak pisał do Zyg munta I bawiącego w Wilnie: «Nie wątpię, iż wiadome już jest W. Kr. Mci, że wielka część Krakowa, cały Kle parz i nasze Biskupie w dniu 24-go kwietnia nagłą po Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:41 oddzielona przestrzenią od pierwszej, czyli część ze wnętrzna od strony przedmieść)).1) Nietylko bramy były podwójne, ale wogóle całe miasto Kraków otoczone było podwójnerni murami, z których jeden zewnętrzny był znacznie niższy, drugi zaś wewnętrzny miał na wysokości piętrowej szereg (47) baszt, budowanych z kamienia lub cegły.2) Naprzeciw Kleparza stały baszty: Sławkowska — krawców, mieczników i mydlarzy, cieśli, stolarzy i po- wroźników; Florjańska — kuśnierzy i wreszcie baszta pasamoników.3) Budowa baszt pasamoników, stolarzy i cieśli przypada na r. 1498, t. j. na moment spodziewa nego napadu ze strony Wołochów, połączonych z Tur kami i Tatarami.4) Co do baszty ciesielskiej są jednak pewne wątpliwości, mianowicie czworoboczna jej pod stawa z łamanego kamienia wskazuje na budowę wcze śniejszą, na koniec XIII w.5) Widocznie jednak z czasem uległa częściowemu zburzeniu, a na starej podstawie wzniesiono z k. XV w. nową, ośmioboczną wieżę.6) Baszty pasamoników i stolarzy, podobne do siebie, zbu dowane są na kwadratowej podstawie, a następnie prze chodzą w półkole.7) — Budowaną według starszego sy stemu fortyfikacji, t. j. czworoboczną basztę Florjańską przenosi Muczkowski na czasy Wacławowskie (1298).8) Najwięcej trudności przedstawia oznaczenie czasu po wstania baszty mieczników i mydlarzy. Baszty tej nie mamy zaznaczonej na planie Kołłątajowskim z 1785 r., wymienia ją jednak Grabowski i mamy jej akwarelowe 9 A. Grabowski, Dawne zabytki m. Krakowa, str. 24. — 2) Wł. Łuszczkiewicz, Klejnoty m. Krakowa, tekst Reszty dawnych murów miasta. — Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:50 skupye...1) Musiały więc być dwie miejscowości tej na zwy. Stare Biskupie prawdopodobnie od najdawniej szych czasów należało do biskupów krakowskich, Nowe jest nabytkiem późniejszym, mianowicie z początkiem XIV w. miał tu kupić 30 morgów ziemi biskup Jan Mu skała.2) To Nowe Biskupie prawdopodobnie obejmowało terytorjum około dzisiejszego kościoła i klasztoru Wi zytek, Stare zaś znajdowało się bliżej bramv Sławkow skiej i pierwotnie zwało się «Białawieża».3) Biskupie «Episcopium fundus in suburbio Craco- viensi» było jurydyką duchowną.4) Władzę w tej jury- dyce sprawowali z ramienia biskupów krakowskich wło darze — «vladarius curiae episcopalis Cracoviensis».5) W 1488 r. włodarzem na Biskupiem był Jan Konarski, pleban ze Starego Korczyna.6) W 1528 r. pożar Krakowa zniszczył wraz z Klepa- rzem i Biskupie, które biskup Tomicki w liście swym nazywa «vicus noster».7) Między Biskupiem a Pędzichowem, jurydyką, ota czającą Kleparz od północy, poza granicami miasta Kle pacza, w pobliżu słowiańskiego kościoła św. Krzyża, a naprzeciw kościoła św. Walentego, były t. z w. Bło nia, pastwiska ciągnące się ku Krowodrzy i Łobzowowi (dziś place zabudowane między ulicą Długą, a częściowo Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:56 prądnickiemi zwanemi,1) będącemi własnością Benedyktynów tynieckich. Grunta te, na których rozłożyło się późniejsze przedmieście Wesoła, stanowiły w XIV w. własność Le- liwitów. Okolica ta przez długi okres czasu nie miała właściwej nazwy. Określano ją tylko np. ante portam s. Nicolai, ante civitatem Crac. retro eccl. s. Nicolai. Nazwa Wesoła, jako nazwa przedmieścia, pojawia się dopiero w pierwszej połowie XVII w. W późniejszych je szcze czasach jurydykami zostało kilka jej części, np. Lubicz.2) Jak się przedstawiała topografja samego miasta Kleparza? Lokacja Kleparza z 1366 r. zastała już prawdopo dobnie w mieście ulice i place wytyczone z czasów pierwszej lokacji. Świadczyłyby o tern słowa jedynej wzmianki źródłowej z 1506 r., jaką do tej kwestji po siadamy. Dowiadujemy się z niej, że jakiś plac «longe et late a prima locatione in suis metis est dimensurata et limitata®...3) Do 1366 r. nie spotykamy jednak ni gdzie wzmianki o jakiejkolwiek ulicy. Narazie posługi wano się tylko określeniami: w 1317 r. czytamy ...unum ortum ante Portam Slavcoviensem...4) w 1329 unum man- sum ante Civitatem (Crac.) Porte sancti ffloriani...5) W 1331 r. dwa nowe określenia: ...ante civitatem Cra- covie eundo de porta s. Floriani... i ...ante portam sancti floriani...6) Wynikałoby z tego, że w tym czasie nie było na Kleparzu wyznaczonych ulic. Czy z drugą lokacją 1366 r. połączone było jakie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:02 Dom przy Długiej - nie istniejący Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:08 Drugą przecznicę stanowiła ulica św. Walentego. W 1509 r. czytamy ...domum in longa platea... iuxta pla- team s. Valentini...1) O ulicy tej będzie niżej. Nie zawsze zapiski zaznaczają położenie domów na ulicy Długiej. Często posługują się tylko określeniami, np. ...domum ex opposito valve Slavcoviensis et iuxta viam... in Cleparzs situatam,2) ...domum penes portam et viam Regiam...3) W aktach ławników kleparskich często jeszcze spo tykamy się z rezygnacjami domów, leżących na ulicy Długiej ...penes scabella civitatis... Pierwszą taką wzmiankę posiadamy z 1508 r.4) ((Scabella civitatis® były to zapewne ławy miejskie, na których prawdopodobnie rozkładano i sprzedawano różne towary. Jakie, nie wiadomo. Wiemy (str. 29), że czynsz z wszelkich jatek zastrzeżony był w dokumencie lokacyjnym dla króla. Miasto więc po siadało swe własne ławy,5) z których niezawodnie po bierało dochody dla siebie. W 1512 r. posiadamy wiadomość, że na ulicy Dłu giej był gdzieś kanał miejski ...domum in longa platea iuxta cannale civitatis...6) Z wielkiem prawdopodobień stwem można przypuszczać, że był on w tem samem miejscu, w jakiem widzimy go na planie Puczka z 1744 r., t. j. za kościołem św. Krzyża i wzdłuż samej granicy Kleparza, od strony jurydyki Pędzichowa. Kanał ten w 1744 r. już był ((pokryty, zabrukowany, zagubiony. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 19:02 Nr 14. Hotel Pod Różą – obecna nazwa pochodzi z końca XIX w. Ze znanych osobistości mieszkali tu m.in.: Ferenc Liszt, car Aleksander I, wielki książę Konstanty Pawłowicz. Wejście do hotelu zdobi wykonany z piaskowca portal kolumnowy z ok. 1550 r. z łacińską sentencją „STET DOMUS HAEC, DONES FLUCTUS FORMICA MARINOS EBIBET ET TOTUM TESTUDO PERAMBULET ORBEM”, która po polsku brzmi: „Niech dom ten przetrwa w tak odległe lata, dopóki mrówka morza nie wypije, a żółw całego nie obieży świata”. W gotyckich piwnicach hotelowych odkryto mur z XIII w. W końcu XVI w. kamienica należała do Prospera Provano – założyciela pierwszej polskiej poczty w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 19:06 Kamienica ma cztery kondygnacje. Składa się z trzech skrzydeł, z których dwa posiadają elewacje frontowe. Elewacja od strony ulicy Floriańskiej jest sześcioosiowa, a od strony ulicy św. Tomasza czternastoosiowa. W trzeciej osi elewacji od strony ulicy Floriańskiej znajduje się renesansowy portal, ozdobiony kolumnami w porządku kompozytowym, pełnoplastycznymi rzeźbami dwóch postaci, z których jedna trzyma krzyż, a druga miecz oraz łacińską inskrypcją: "STET DOMUS HAEC, DONEC FLUCTUS FORMICA MARINOS EBIBET ET TOTUM TESTUDO PERAMBULET ORBEM" (pl. Niech dom ten przetrwa w tak odległe lata, dopóki mrówka morza nie wypije, a żółw całego nie obieży świata). Okna pierwszego i drugiego piętra zostały ozdobione gzymsami i fryzami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 20:14 Kamienica Molendowska (znana także jako Kamienica Jaszczykiewiczowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Floriańskiej 17, na rogu z ulicą św. Tomasza 18, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 19:40 Nr 18. Kamienica Westfalewiczów – powstała w latach 30. XIX wieku w wyniku scalenia dwóch średniowiecznych domów. W XIX w. znajdowała się w tej kamienicy redakcja i drukarnia „Gazety Krakowskiej”. Do 2016 roku miała tu siedzibę galeria sztuki współczesnej (Galeria Pauza) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 19:42 W średniowieczu i czasach nowożytnych w miejscu obecnej kamienicy znajdowały się dwa domy mieszczańskie o gotyckim rodowodzie. Dom północny, zwany początkowo Ikusz, a później Kamienicą Gostkowską lub Domem Menertowskim, został wzniesiony w XV wieku. W XVI wieku został rozbudowany, wzniesiono też murowaną oficynę tylną. W XVI i XVII wieku należał do rodzin mieszczańskich, m.in. Gostkowskich, Menertów i Jurkowskich. W 1633 został przebudowany. Przed połową XVIII wieku nadbudowano drugie piętro i zmodernizowano wnętrza. W 1740 J. Dyaszewski uruchomił na pierwszym piętrze oficyny drukarnię, będącą następnie własnością S. Stachowicza (1758–1791) i J. Maja (1791–1831). Dom południowy, zwany Kamienicą Rajzykowską, również powstał w XV wieku. W XVI wieku był własnością P. Krzywokolskiego, następnie Sz. Luzińskiego, a na początku XVII wieku M. Rajzika, który wzniósł murowane piętra oraz oficynę tylną. W 1655 budynek został przejęty za długi przez Arcybractwo Miłosierdzia. W czwartej ćwierci XVII wieku i I połowie XVIII wieku był własnością Potockich. W połowie XVIII wieku został wyremontowany przez mieszczańską rodzinę Stayzonów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 19:46 Galeria Pauza – galeria sztuki współczesnej w Krakowie specjalizująca się w wystawach fotografii. Działa od 2005 roku. Początkowo mieściła się na drugim piętrze kamienicy przy ulicy Floriańskiej 18. Od 2016 roku Galeria działa w Pasażu Bielaka, przy ulicy Stolarskiej 5/3, gdzie przeniosła się wraz z Klubem Pauza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 19:47 W Galerii Pauza, oprócz fotografii, prezentowane są prace, które zawierają w sobie elementy grafiki, malarstwa, rzeźby czy video. Galeria organizuje wystawy zarówno szeroko znanych i doświadczonych artystów, jak i młodych twórców, stawiających pierwsze kroki na scenie artystycznej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 19:49 GALERIA PAUZA ZOSTAJE BEZ LOKALU - Gazeta Krakowska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 19:51 Kamienica Pinkarusowska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ul. Floriańskiej 21, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 19:52 Kamienica ma cztery kondygnacje. Posiada ona wąską, dwuosiową fasadę o wystroju eklektycznym. W drugiej osi parteru znajduje się boniowany, półkoliście zwieńczony portal. Ponad wszystkimi oknami znajdują się gzymsy. Gzymsy okien drugiego piętra zostały połączone i zwieńczone w centralnej części trójkątnym frontonem ze sterczyną. Ponadto nad gzymsami okien pierwszego i drugiego piętra znajdują się fryzy o motywach roślinnych. Budynek wieńczy szeroki gzyms koronujący Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 19:54 Nr 22. Kamienica Pod Barankiem – zbudowana została w XV wieku, swój obecny wygląd zawdzięcza przebudowie w 1880 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 19:56 Kamienica została wzniesiona w XV wieku jako murowano-drewniana. W połowie XVI wieku należała do kowala Jakuba, Krzyżekow i Świetlików. Na początku XVII wieku była własnością Stanisława Staniszowskiego, a następnie Andrzeja Sasnowicza, rodziny Kordasów i Karbińskiego. W 1682 przeprowadzono na zlecenie właściciela Jana Pfaffa rewizję urzędową, która wykazała zły stan techniczny budynku, m.in. pochylenie w stronę ulicy elewacji frontowej oraz stłuczenie większości dachówek. Kamienica została wyremontowana u schyłku XVII wieku, wzniesiono także drewnianą oficynę tylną. W 1714 budynek był własnością złotnika Sołtykowicza, a od 1738 szewca Pawła Struzikowicza. W połowie XVII wieku kamienica została przebudowana, stając się w całości murowaną. W tym samym czasie zburzono butwiejącą drewnianą oficynę. Od około 1770 do połowy lat 90. XVIII wieku kamienica należała do mydlarza Józefa Cerchy. W 1805 nabyła ją na licytacji Marianna Senderkowska. Budynek pozostał w rękach jej spadkobierców do połowy XIX wieku. W 1880 kamienica została gruntownie przebudowana według projektu Karola Żychonia, nadbudowano także drugie piętro oraz połączono budynek frontowy z oficynami krytym gankiem przejściowym. W 1908 na zlecenie Gustawa Häuslera przebudowano parter fasady, wstawiając nowy portal zaprojektowany przez M. Krawczyńskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 20:10 Nr 24. Kamienica Podedzwony – nad wejściem do niej znajduje się godło – trzy dzwony. W 1510 r. kamienica ta była własnością odlewnika Marcina Kannegisera, później przez wiele lat mieszkali tu konwisarze, odlewnicy, ślusarze, kotlarze. Na początku XIX w. kamienica zmieniła właściciela przez licytację. Kupił ją Józef Weiss, który w 1830 r. odnowił ją, a na znak, że teraz mieszka tu kupiec win – otoczył dzwony w godle obramieniem z winogron, liści i kotwic, a na samych dzwonach dał datę 1830 i monogram. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 20:13 Kamienica została wzniesiona w XIV wieku jako jednopiętrowy budynek o kamienno–drewnianej konstrukcji. W 1510 była własnością odlewnika Marcina Kannegisera, na którego zlecenie wykonano renesansowe godło, przedstawiające trzy dzwony. W późniejszych wiekach dom zamieszkiwali: konwisarze, ślusarze i kotlarze. Przez pewien czas mieścił on także szynk. Na początku XIX wieku kamienicę zakupił na licytacji Józef Weiss, na którego zlecenie została ona w 1830 gruntownie przebudowana. Godło zostało wówczas odrestaurowane i opatrzone datą oraz inicjałami nowego właściciela, obok dzwonów wyrzeźbiono ramę złożoną z kiści winogron i kotwic. W II połowie XIX wieku niewielkich zmian w wyglądzie kamienicy dokonał kupiec o nazwisku Krzyżanowski. Na jego zlecenie dodano do godła kolejne ornamenty roślinne oraz zmieniono widniejący pod dzwonami inicjał imienny z „J” na „K” – pierwszą literę jego nazwiska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 20:38 Kamienica Pod Świętą Teklą (znana także jako Kamienica Foxowska, Kamienica Tyburczowska, Kamienica Zutterowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Floriańskiej 25, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 20:40 Kamienica ma trzy kondygnacje. Fasada posiada neoklasycystyczny wystrój. W partii parteru jest ona dwuosiowa, a w partii pięter trójosiowa. Parter fasady został ozdobiony boniowaniem. Okna pierwszego piętra ozdobione są trójkątnymi frontonami oraz fryzami, a okna drugiego piętra gzymsami. Budynek wieńczy szeroki gzyms koronujący Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 20:43 Organizatorem i pierwszym dyrektorem muzeum był dr Stanisław Proń, radca prawny i dyrektor administracyjny Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie. Aż do końca lat 80. XX w. Muzeum mieściło się w kamienicy przy ul. Basztowej 3. Zostało ono następnie przeniesione do świeżo odremontowanej Kamienicy Pod Świętą Teklą przy ul. Floriańskiej, gdzie mieści się do dzisiaj. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 20:44 Na pierwszym piętrze znajduje się pokój poświęcony Ignacemu Łukasiewiczowi – farmaceucie, pionierowi w zakresie destylacji ropy naftowej i wynalazcy lampy naftowej. W pokoju tym, prócz prototypu pierwszej lampy naftowej, znajdują się m.in. domowa apteczka Łukasiewicza, z własnoręcznie przezeń wypisanymi szyldzikami, sekretarzyk, rękopiśmienny manuał apteczny i inwentarz apteki w Brzostku wykonany osobiście przez Łukasiewicza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 20:45 Wśród różnych eksponatów na szczególną uwagę zasługują polskie wynalazki w zakresie techniki farmaceutycznej takie jak opatentowane przez Mariana Zahradnika odważniki o wagach poniżej jednego grama, których kształt wskazuje na ich wagę. Odważniki takie przyjęły się w krajach monarchii austro-węgierskiej a później w całej Europie i z niewielkimi zmianami są stosowane do dzisiaj. Innym ciekawym wynalazkiem jest urządzenie elektryczne do sterylizacji recept. Miało ono chronić farmaceutę przed zarażeniem się drobnoustrojami przeniesionymi na recepcie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 20:47 Nr 34. W tej kamienicy urodził się Wojciech Stattler – profesor Krakowskiej Szkoły Malarskiej, nauczyciel Jana Matejki, przyjaciel Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. Znajduje się w niej Galeria Sztuki Współczesnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 22:19 Nr 37. W tej kamienicy Henryk Frist założył pod koniec XIX wieku (w 1882[6] lub w 1885) Salon Malarzy Polskich. Sprzedawano tu obrazy, a także ich reprodukcje ścienne i na kartkach pocztowych. Salon później przejęli i prowadzili jego synowie, doktorzy praw Juliusz i Józef Fristowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 22:21 Kamienica przy ulicy Floriańskiej 38 w Krakowie, Kamienica Głowińska– kamienica zaadaptowana na trzygwiazdkowy Hotel Floryan. Położona w ścisłym centrum Krakowa przy ulicy Floriańskiej 38. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 22:23 Kamienica , w której mieści sie Hotel Floryan pochodzi z XVI wieku . W ciągu wieków należała do znanych mieszczan krakowskich. od nazwiska jednego z nich Andrzeja Głowy zwana była głowinska. Kamienica miała wówczas wejście od piwnicy z ulicy, po czterech kamiennych stopniach, sień brukowana kamieniami oraz kamienne schody.W wieku XVIII budynek przechodzi w ręce Piotra Bianchi, podczaszego litewskiego i jego żony Salomei z Karskich. Dzisiaj po remoncie generalnym i modernizacji dawne mieszkania zaadaptowano na hotel, natomiast w odsłoniętych renesansowych piwnicach mieści się obecnie restauracja. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:17 nie późniejsza ulica, którą widzimy na planie Puczka pod nazwą «droga do strzelnicy wielkiej)). W pobliżu rynku kleparskiego szła jeszcze jedna droga, która prowadziła do kościołów św. Filipa i Ja kóba. W 1514 r. mamy rezygnację domu położonego na rynku ...iuxta viam, qua itur ad eccl. s. Philippi et Ja cobi... Na planie Puczka mamy zaznaczoną ulicę św. Filipa i Jakóba, biegnącą od Podwala ku kościołowi tych świętych. Jest bardzo prawdopodobnem, ze nasza «via», którą idzie się do kościoła św. Filipa i Jakóba, jest identyczną z ową ulicą, zaznaczoną u I uczka. Ko ściół św. Filipa i Jakóba stał na północ w ogrodach, przytykających niemal do ulicy św. Walentego, wiodą cej od ulicy Długiej do kościoła św. Florjana w jedną stronę, w drugą zaś do kościołów św. Krzyża i św. Walentego. W 1442 r. zapisano ...domum penes vicum, quo itur ad s. Florianum...2) Przypuszczalnie zapiska ta od nosi się do ulicy św. Walentego, z którą jako taką po raz pierwszy spotykamy się w 1499 r. W i oku tym 1 o- masz parzymlotho zapisuje żonie Elżbiecie dom, poło żony ...in platea sancti Valentini...3) Według Cerchy obok kościoła i szpitala św. Wa lentego ulica ((Krótka® zwała się ulicą tego świętego, a zapewne zaczynała się narożnikiem ulicy Długiej i Kro wiej.4) Czyli według Cerchy byłyby dwie ulice: jedna św. Walentego, a druga ulica Krowia. Tymczasem z ak tów ławników kleparskich dowiadujemy się, że obie te nazwy odnosiły się do jednej i tej samej ulicy. O jakiejś ulicy «Krótkiej» w tern miejscu nic nie wiemy, a Cercha nie podaje, skąd czerpie tę wiadomość. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:21 nosi się zapiska już z 1485 r. ...viculum striętum... *) Na stępnie dopiero w 1503 r. spotykamy się z tą ulicą pod nazwą ...platea stricta...2) Obok tej ulicy znajdował się kącik, kąt «vicus», zabudowany bez wyjścia. W 1503 r. bowiem zapisano ...domum iuxta vicum ...in stricta platea...3) Druga, to wymieniona w 1540 r. ulica Malowańce, ((platea Malowancze».4) Ulicę tę mamy także wymie nioną u Wejnerta w ((Najdawniejszej taryfie domów miasta Krakowa)) z 1632 r.5) (Obie te ulice na mapce nie zostały oznaczone). Naprzeciw przedmieścia za kościołem św. Filipa i Jakóba były grunta, stanowiące własność miasta Kra kowa. Wspomniano o nich już w 1373 r. ...ortum circa eccl. beatorum Philippi et Jacobi tangentem agros civi- tatis (Grac.).6) Grunta te leżały właściwie za Kleparzem, o czem wyraźnie mówi zapiska z 1447 r. ...bey der ka- pelle s. Philippi und Jacobi hinder dem Cloppars...7) i zapiska z 1539 r., która prócz tego dokładnie określa położenie tych gruntów ...predium suum retro eccl. s. Phi lippi et Jacobi post Kleparz, penes viam Regiam, qua itur ad Prandnik...8) O tej własności miasta Krakowa wspomina również rękopis Jana Heydecka z 1500 r.9) i lustracja z 1569 r.10) Czyżby grunta te były pozostałością z owego tery- torjum, nadanego miastu w przywileju lokacyjnym w 1527 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:25 modo Civitas in locis celebribus per inordinata edificia occupata non deturpetur...x) Na Kleparzu takich ograniczeń, wydanych przez władze, nie spotykamy. Mamy tylko raczej prywatne umowy, np. w tym rodzaju: W 1520 r. Jakób Grubarz sprzedaje swój dom z ogrodem na ulicy św. Walentego, stojący obok domu Mikołaja, pisarza miejskiego, z za strzeżeniem, że kupujący go Mateusz Nyczyolek, jego żona Urszula i ich potomkowie «fenestras maioris stube nigre supredicti Nicolai notarii non obumbrare, neque ex opposite predictarum fenestrarum aliquid edificare debebunt))...2) W każdym domu znajdował się szereg ubikacyj, które dzieliły się na różnego kształtu i wielkości izby, izdebki (stuba maior,3) stuba,4) stubella,6) komnaty bądź zaopatrzone w kominki (caminata), bądź nieogrzewane (camera),6) kuchnie (coquina),7) komórki na węgiel (ca mera parvula, in qua carbones reservantur...8) Dużą rolę odgrywała, wiodąca przez środek domu, obszerna sień (pallacium), którą, o ile nie było osobnego wjazdu, wjeż dżano na podwórze.9) Domy prawie wszystkie były drewniane. Na rynku tylko stała kamienica wyżej wspomniana ((Kamionką)) zwana i jakiś dom murowany, występujący dopiero w 1528 r.lo) Domy te były różnego rodzaju, mniejsze i większe. Liczne mamy zapiski, dotyczące tylko domków, domun- cula, domus parva. u) Wymagały one częstych reparacyj, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:30 Pernusowie była to zamożna, patrycjuszowska ro dzina mieszczan krakowskich, pochodzenia niemieckiego. Pernusowie do drugiej połowy XVI w. zwali się Pyrnu- sami i używali języka niemieckiego. Do Krakowa zaś przyszli przypuszczalnie już w drugiej połowie XV w.x) Według Grabowskiego w 1515 r. mieszkał w Kra kowie Grzegorz Pernus, który był kupcem i «męźem naukę posiadającym)). Pisał się Jorge Pirnus.2) W aktach ławników kleparskich w 1511 r. zapi sano, że jakiś Grzegorz Pernisz, obywatel krakowski, kupuje pewien obszar ziemi u Marcina Congyssara, oby watela kleparskiego na ulicy Wąskiej.3) W 1516 r. Grze gorz Pernyss alias Czukyernyk nabywa tu plac «Stodo- lynskye».4) W 1519 r. zaś tenże Grzegorz Perniss ma już tu dom z ogrodem.5) Czyżby to był ten sam Grze gorz Pernus, o którym wspomina Grabowski? Na Kleparzu na początku jeszcze XVI w. było do syć pusto. Tak rynek, jak i ulice niezupełnie były do mami zabudowane. Przy każdym prawie domu widzimy ogród lub ogródek. Najmniej ogrodów spotykamy na rynku i na ulicy Długiej. Najwięcej zaś na ulicy św. Wa lentego, przedmieściu i ulicy Wąskiej. Na ulicy św. Wa lentego jeszcze w 1503 r. znajdowała się łąka.6) Place pod budowę domów, których najwięcej było na rynku i ulicy Długiej, zabudowują się powoli, są przedmiotem częstych sprzedaży i kupna. Obywatele kleparscy odstępują sobie całe place lub tylko połowy i części.7) ł) A. Chmiel, Z herbarza mieszczańskiego. Roczn. Krak., t. V., str. 60. Autor zajmuje się tam genealogją, pieczęciami i her bami tejże rodziny. — Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:37 Podział miasta Krakowa dla celów obrony na cztery kwartały: grodzki (castrense), rzeźniczy (laniorum), sław kowski (slavcoviense) i garncarski (figulorum) nie sto sował się do Kleparza, chociaż nie kończył się wraz z murami, ale biegł dalej i obejmował najbliższe oko lice podmiejskie, zaliczające się jeszcze do Krakowa.1) Kleparz, nie osłonięty obronnemi murami,2) nie broniony ani przez bagna, ani błota w i azie niebezpie czeństwa ze strony nieprzyjaciela zewnętrznego, wydany był w zupełności na jego łup. W późniejszych czasach, aby zbliżającemu się nieprzyjacielowi utrudnić zdoby wanie Krakowa i by nie dopuścić do tego, by domy kleparskie dawały schronienie wrogowi, palono zwykle Kleparz. Tak naprzykład postąpił Stefan Czarniecki w 1655 r.3) Jedyną obronę Kleparza stanowiły fortyfikacje po łowę, które okrążały przedmieścia od strony północnej ku zachodowi. Fortyfikacje te znajdowały się na Bło niach, na których zniesiono wszelkie zabudowania z po wodu ((niebezpieczeństw oblężenia)) i przeznaczono je na O A. Grabowski, Rkp. nr. 19. - 2) W 1493 r. Hartman Schedel wyraźnie to zaznacza. Liber chronicoruni 1493. Wypis u Essenweina, str. V, Beilage IV. Również w opisie Krakowa z «Ci- vitates orbis terrarum» czytamy, że Kleparz nie ma murów. Ad septemtriones vero Cracoviae praetenditur Clepardia subur bium, sed nullis cinctum muris uti Casimiria... A. Essenwein, Die mittelalterlichen Kunstdenkmale der Stadt Krakau, str. VIII, Beilage VI. — 3) St. Cercha, Kleparz przed 50-u laty, str. 6. Zwy czaj palenia Kleparza upamiętnił Wespazjan Kochowski w jednej ze swych «Fraszek»: Kleparz znowu chcą palić Więc namówić kogo, By dom kupił Dostałby go teraz niedrogo. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:44 się w księgach kleparskich, nieraz wcale duże (70 flo renów, 10 grzywien) zapisy na nowo budującą się ka plicę św. Anny w kościele św. Florjana.9 Bardzo praw- dopodobnem jest, że kaplicę tę budowali własnym ko sztem rzeźnicy kleparscy, dowiadujemy się bowiem, że w 1518 r. opiekunami tej kaplicy (tutores) są Stanisław Sosna, Jan Sklarsky, Aleksy Valyschowsky i Urban, rzeźnicy, i na ich ręce idą wszelkie legaty na tę ka plicę. 2) Wcześniej, bo w 1490 r. buduje się w kościele św. Florjana ołtarz Bożego Ciała, o którym jednak nic bliższego nie wiemy.3) Koło kościoła św. Florjana do dziś istniejący plac w wiekach średnich był grzebalnym cmentarzem.4) Cmen tarz, na którym chowano zmarłych, miał każdy z ko ściołów parafjalnych miasta. Bównież znajdowały się cmentarze obok szpitali za miastem. W najdawniejszych czasach w Krakowie grzebano zmarłych obok domów lub w ogrodzie. W XIII w. wszedł zwyczaj chowania zmarłych pod posadzką lub w pod ziemiach kościołów, a później na cmentarzach kościel nych, co utrzymało się do pierwszej ćwierci XIX w.5) W XV w. prof. dr. Jan Weis założył na Garbarach przy kościele św. Piotra Małego cmentarz, przeznaczony jed nak nie dla ogółu, jak się to powszechnie przyjmuje, lecz tylko dla mieszczan i przedmieszczan parafji św. Szczepana.6) Nie przestano więc w dalszym ciągu cho wać zmarłych na cmentarzach kościelnych. Na cmentarzu kościoła św. Florjana był t. z w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:50 W Album studiosorum zanotowano cały szereg stu dentów Uniwersytetu, pochodzących z Kleparza. Naj wcześniejszą o tem wiadomość mamy w 1402 r. Jako student Uniwersytetu, występuje wtedy Albertus Nicolai de Florencia.’) W 1433 r. widzimy już pięciu studentów z Kleparza: Stanislaus Alberti, Johannes Blasii, Martinus Martini, Petrus Martini, Johannes Alberti.2) Najwięcej zaś spotykamy ich w drugiej połowie XV i w począt kach XVI w.3) Za bezpłatne mieszkanie w szkole żacy byli obo wiązani służyć do mszy św. i nieszporów, śpiewać w czasie nabożeństw parafjalnych i w ten sposób je uświetniać, brać udział w procesjach i pogrzebach.4) Szkoły parafj alne miały swe własne ustawy. Nie zachowała się nam jednak żadna «ordynacja» szkoły św. Florjana. Do XIV w. kościół św. Florjana stoi zupełnie od osobniony. Dopiero w tem stuleciu powstają na Klepaczu nowe kościoły. Przypuszczalnie najwcześniej stanął kościół św. Fi lipa i Jakóba. Pierwszą wiadomość o nim mamy w księ gach ławniczych krakowskich pod r. 1373 ...ortum circa eccl. beatorum Philippi et Jacobi...5) Niepodobna dokładnie określić, kiedy i przez kogo kościół ten został zbudowany. Niejaką wskazówką by łaby tu wiadomość, podana przez Długosza, że w XV w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:57 w 1390 r. kościół dla sprowadzonych z Pragi Benedyk tynów słowiańskich, wybrał to właśnie miejsce, które tradycja wskazywała już jako siedzibę niegdyś słowiań skiego nabożeństwa *) (porówn. str. 1.). Tymczasem, jak wiemy, «była to fundacja nowa, w której żadne wspo mnienia dawniejszych czasów nie tkwiły)). Gdyby ów pier wotny kościółek słowiański istniał na Kleparzu jeszcze w XIV w., to, jak słusznie zauważył X. Krukowski, mie libyśmy o nim jakieś wzmianki. Tymczasem ani Dłu gosz, ani Pruszcz zupełnie o nim nie wspominają.2) Była to więc naprawdę nowa fundacja klasztoru i kościoła pod wezwaniem św. Krzyża dla sprowadzo nych z Pragi Benedyktynów obrządku słowiańskiego dokonana, co jest faktem historycznie stwierdzonym, w 1390 r. przez Władysława Jagiełłę i jego żonę Ja dwigę. 3) Fundacji tej dokonano na pamiątkę chrztu Jagiełły, nawrócenia Litwy, przywrócenia Koronie ziem czerwono- ruskich i uśmierzenia niesnasek na Litwie. Głównym jednakże celem tej fundacji był projekt misji Benedyk tynów słowiańskich dla Rusi Czerwonej. Chodziło o unję Kościoła zachodniego ze wschodnim.4) Początkowo zamierzano nadać tej fundacji wielkie rozmiary, zbudować obszerny klasztor i kościół, hojnie go uposażyć, aby mógł utrzymać 30 zakonników, nie licząc służby kościelnej.5) Najpierw wzniesiono drewniany dom dla mnichów, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:37 że kaplica św. Małgorzaty, zbudowana przy katedrze na początku XIV w. (w 1322 r. była już wykończona),1) ma fundusze związane z tym szpitalem,2) najwyraźniej przemawia za tern, że szpital dla trędowatych stał na Kleparzu w XIV w., może już w 1327 r. Jak widzimy z owej wspomnianej z 1392 r. wzmianki, szpital już w tym czasie stał na miejscu, na którem wi dzimy go później, t. j. w pobliżu jurydyk Pędzichowa i Błonia,3) naprzeciw kościoła św. Krzyża.4) Obok szpi tala był ogród, o który ciągle toczyły się spory z Du- chakami, dążącymi do przywłaszczenia go sobie.5) Często spotykamy się ze wzmiankami, które mó wią, że szpital św. Walentego leży już za Kleparzem ...w 1458 r. ad s. Valentinum extra Cleparzs iacentium...,6) w 1471 r. ...extra Clepardiam...7) Szpital jednak stał w sa mej granicy Kleparza, jeszcze na gruntach miejskich, ogród tylko leżał «in coenobiali campo,8) stąd te spory o niego, o których wyżej wspomniałam. W aktach do kościoła i szpitala św. Walentego czytamy pod r. 1474 ...Privilegium Casimiri regis, quo docet, że ten kościół św. Walentego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:42 Łuszczkiewicza, dzieło XIV w. Figurę tę dopiero w 1871 r. z powodu regulacji ulicy Długiej przeniesiono na cmentarz kościoła św. Mikołaja w Krakowie.1) «Jest to figura podobna do figur przydrożnych, wy ciosana z kamienia w formie słupa ośmiokątnego, na krytego wysokim, spadzistym daszkiem, na którym wznosił się krzyż. Wysokość słupa wraz z cokołem, aż do kra wędzi daszku, jest 3'53 m. Słup wewnętrzny jest wy drążony, a w jednej ze ścianek trzonu znajdował się otwór 0'20 m w kwadrat (obecnie zamurowany), który łączył się z wydrążeniem słupa i służył do wsadzania i windowania wgórę światła kagankowego. W ścianach daszku mieściły się otwory, aby przez nie widać było światło)).2) Lampkę w ten sposób umieszczoną można było widzieć ze wszystkich stron. Latarnie zmarłych miały sygnalizować zdaleka bli skość cmentarza lub religijnego zakładu. Przeznaczone były dla uspokojenia pobożnych przed strachami i noc- nemi upiorami, a zachęcały do modlitwy za zmarłych.3) Latarnia szpitala św. Walentego tern bardziej mu- siała mieć na celu uspokojenie zdążających do Krakowa, że w pobliżu na Błoniach znajdowały się szubienice kra kowskie. Było to więc miejsce złowrogie, zwłaszcza w nocy. ((Ustawienie latarni zmarłych obok strasznych szubienic i straszliwszego szpitala trędowatych w pobliżu bramy Sławkowskiej było wymogiem epoki średnio wiecznej)).4) 9 Przy przenoszeniu dokonano pewnych zmian. Na miejsce krzyża dano posążek Chrystusa i zamurowano otwory w daszku dla światła. Na figurze tej umieszczono napis: Na pamiątkę swej familji tu przestawił Jan Librowski, przenosiwszy ten pomnik z cmentarza św. Walentego na Kleparzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:47 równocześnie z utworzeniem pod kościołem św. Florjana jurydyki, zwanej Alta civitas.1) Z tego wczesnego okresu znany nam jest jeden tylko wójt, mianowicie w 1343 r. wspomniany w Najstarszej księdze, Friczko advocatus de Alta civitate. Ów Friczko nabywa w tym roku dom wraz z gruntem na ulicy św. Krzyża.2) O osobie jego pozatem, że był Niemcem, nic więcej powiedzieć nie możemy. Na urząd zaś wójtowski powołany został za pewne przez króla, co utrzymało się, jak zobaczymy, do 1421 r. Obok wójta, niewątpliwie byli ławnicy. Kleparz więc w tym okresie, jako jurydyka, miał swą własną i osobną, od Krakowa niezależną, jurysdykcję, którą sprawował ów pierwotny urząd wójtowsko-ławniczy. O ustanowieniu jednak tego urzędu, o czynnościach wójta i ławników w tym czasie, nigdzie nie znajdujemy najdrobniejszej nawet wzmianki. Dokument lokacyjny z 1366 r. mówi o wójcie, jako osobie już istniejącej. Wójt ten na mocy wspomnianego dokumentu otrzymuje sądownictwo w mieście według prawa niemieckiego, władzę sądzenia, wyrokowania i ka rania we wszystkich sprawach kryminalnych i głównych, jak kradzieży, krwi, zabójstwa, pożaru i innych. On sam zaś tylko na wezwanie króla opatrzone pieczęcią miał się stawić na zamku, gdzie wobec króla lub na sądzie królewskim mógł być pociągnięty do odpowiedzialności. Przywilej z 1366 r. nie podaje nam materjalnego uposażenia wójta. Dopiero w 1404 r. dowiadujemy się o dwóch źródłach dochodów, mianowicie z łaźni i ze schrottwagenu, który widocznie król dowolnie złączył z wójtostwem, pierwotnie bowiem nie należał do wójta, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:21 Kamienica nr 43 Jak wspomnieliśmy przy poprzedniej kamienicy, powstała ona z połączenia dwóch kamienic tj. w XVII w. zwanej Majeranowskiej, potem Temberkowskiej, Amsztejnowskiej, w początkach XVIII w. Langiena krawca, następnie Winitirskiego, Waynera — wszystkich mieszczan i rzemieślników krakowskich. Siedzibą na warsztaty rzemieślnicze była także kamienica ta i w wieku XVI. Spisy kamienic z tego czasu wymieniają właścicielami kotlarzy, kowali i t. p. a ponieważ nie zawsze są one należycie zestawiane, przeto nie pozwalają na ścisłe oznaczenie, tem więcej, że jak wspomnieliśmy, połączone zostały dwie kamienice w jednę, a powtóre niejednokrotnie właściciel jednej z tych kamienic był także przez czas jakiś właścicielem sąsiedniej. Stąd też pominąć musimy i opisy tych kamienic, które już wskutek zlania się w jedną i przebudowania tracą na historycznem znaczeniu. Zresztą kamienica ta nie przedstawia większego zainteresowania. Pod koniec XVIII w., kiedy była już w jedną połączona, należała do Franciszka Parwiego, który sprzedał ją w r. 1787, według kontraktu w aktach radzieckich krakowskich zapisanego. Tomaszowi i Maryannie Wilkońskim przekazując nabywcom sumę widerkaufową złp. 200 tudzież czynszu 3 albo ,4 grzywien dla szpitala św. Ducha w Krakowie. W początku XIX wieku należała kamienica do Elżbiety z Lenczowskich hr. Lubienieckiej a po jej śmierci do spadkobierców. Kamienica nie znajdowała się w dobrym stanie, bo w roku 1809 rozebrano w niej jedną w ruinie będącą murowaną stajnię, drugą zaś drewnianą zachowano. Pozostawała w administracyi Józefa Ruśnikiewicza który w latach 1811 i 1815 przeprowadza w niej naprawy: »w sklepie« tj. izbie sklepionej frontowej po prawej stronie sieni, kazał wyłamać w oknie parapet, aby zrobić wejście do sklepu od ul. Floryańskiej z odrzwiami z forsztów. Tylną facyatę kamienicy podparto przymurowaniem trzech przesklepionych filarów na szkarpę aże nad I-sze piętro naprawiono rysy w oknach II-go piętra i w ścianach tylnej facyaty. Od spadkobierców E. hr. Lubienieckiej nabył kamienicę tę na licytacyi d. 16 października 1818 r. Michał Dymidowicz za 10.005 złp. Dymidowicz był kasyerem akademickim i widocznie nie rozporządzał gotówką, bo kamienicę tę poobciążał zaraz po nabyciu pożyczkami: w rok 1819 dnia 26 paźdz. zabezpieczył na niej 2.000 złp. z procentem po 5% pożyczonych z kasy Bractwa Miłosierdzia i Banku Pobożnego, w r. 1820 wypożyczyf taką samą kwotę z kasy Tow. Dobroczynności i 20 moja tegoż roku dał nadto poręczenie na swojej kamienicy w kwocie 2.000 złp. »za całość kasy akademickiej«. Mimo tych ciężkich warunków, Dymidowicz zaczął naprawiać zrujnowaną kamienicę i już w r. 1819 wyciągnął od tyłu parceli mur z fundamentów na 6 m. i od kamienicy nr 39 Mazurkiewicza własnej i od kamienicy drugiej sąsiedniej Rozberga (nr 41), wystawił stajnię murowaną w dziedzińcu a nad kamienicą frontową dał nowy dach »włoski« ze ściekiem na podwórze. Dymidowicz umarł już w r. 1821, bo w tymże roku dnia 15 października wpisano w akta hipot. Rzpltej krak. "przyznanie dziedzictwa" 1/ 4 części majątku na rzecz Maryanny z Janowskich Dymidowiczowej wdowy stosownie do testamentu Michała D. z dnia 8 lutego 1822 r. Nadto uczyniono sądownie w r. 1821 d. 21 paźdz. zabezpieczenie przeciw sukcessorom Dymidowicza na sumę 17.140 złp. 25 1/2gr. "jako defekt z kasyerstwa Dymidowicza w kasie akademickiej wynikły«. Sukcesorami byli oprócz wdowy: Izydor Dymidowicz sędzia sądu wyższego, Emilia D. «panna prawomocna«, Stanisław Aleksy dwóch imion i Maryanna Barbara dwóch imion, córki po zmarłej Barbarze z Dymidowiczów Stępińsklej żony Andrzeja Stępińskiego kasyera, wreszcie Eufemia z Dymidowiczów Gutowska. Spadek po Dymidowiczu obejmował kamienicę, o której mówimy (tj. nr 43) "murowaną, mającą piwnicę, dwa piętra, oficynkę, wozownię i dwie stajnie w dziedzińcu. Kamienica ta miała służebność przechodu i przejazdu do kamienicy, dzisiaj część hotelu Pollera, nr 32 na ul. Szpitalnej przez bramę w murze parkanowym granicznym osadzoną. W posiadaniu Maryanny Dymidowiczowej była kamienica ta jeszcze w r. 1830. W roku 1849 właścicielem tej kamienicy był Adam Wiśniewski, który w tym roku odnawia facyatę odświeżając ją kolorem, tudzież osadza nowe futryny do okien I-go piętru i do drzwi sklepowych na dole. Następnie przechodzi kamienica na własność Karola Zbyszewskiego, który w roku 1857 zamierza podwyższyć o jedno piętro oficynkę murowaną dwupiętrową, stojącą w dziedzińcu po lewej stronie granicznej kamienicy nr 45 i połączyć ją z kamienicą główną gankiem: na parterze murowanym arkadowym a drewnianym zaszklonym na I—II piętrze. Przebudowy tej nie wykonał Zbyszewski skoro magistrat krakowski zawiadamia w r. 1889 d. 13 lutego Jana Gallego i Władysławę Głowacką współwłaścicieli (już w roku 1872) tej kamienicy, żeby oficynę tę kazali rozebrać, gdyż znajduje się w ruinie. Oficyna ta — jak urzędownie opisano — "znachodzi się w dziedzińcu przy granicy domu sąsiedniego I. 365. Dz. 1 (tj. nr 45) jest cała murowana i o wysokości dwóch piąter kryta gontem. Budynek ten jako całkiem odosobniony od głównej realności frontowej mieści na parterze, I i II-giem piętrze po dwie izby średniej wielkości. Wchód do pięter stanowią schody zwykłe drewniane z podwórza. Schody te łączą się z gankiem komunikacyjnym głównej realności, który jest wysunięty w podwórzu, dosyć głęboko, zbudowany z drzewa, jedynie spód spoczywa na filarach murowanych przesklepionych arkadami«. W tymże roku 1889 przechodzi kamienica na własność Władysława Rausza, budowniczego, który przebudował wspomnianą oficynę 2-piętrową za pustkę poprzednio uznaną i oficynkę parterową w tyle podwórza, przylegającą od tylu do realności nr 41 "Dom Matejki", oficynka ta stoi niezmieniona dotychczas. Za następnej właścicielki tej kamienicy Klaudyi Drozdowskiej przerobiono w roku 1898 2-piętrową oficynę na 3-piętrową i przedłużono ją ku kamienicy głównej. Tę zaś dotychczas 2-piętrową. podwyższono na III-cie piętro i dawniejszą fasadę przekształcono na tę banalną, którą dzisiaj widzimy, według projektu budowniczego Hercoka. Od r. 1905 była własnością Jana i Bronisławy Miśkiewiczów, którzy w r. 1909 sprzedali ją Leonowi Wetzsteinowi, kupcowi, utrzymującemu sklep korzenny i restauracyę w tejże kamienicy na dole po prawej stronie sieni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:23 Kamienica nr 45 - Dom Bełzowski, Pod Jelonkiem, Jama Michalika Kamienica ta zwała się od połowy XVI w. domem Bełzowskim lub Bełzińskim od nazwiska mieszczańskiej rodziny krakowskiej Bełzów. Rodzina ta już w połowie XV w. osiedla w Krakowie i licznie w następnym wieku rozrodzona i wybitna podniesiona też do stanu szlacheckiego. Dosyć znacznie przed r. 1540 należała kamienica ta niewątpliwie do Bełrów i zdaje się — bo tego na razie z pewnością stwierdzić nie możemy — do Stanisława Bełzy, rodzonego brata znanego ks. Marcina Bełzy rektora Uniw. Jagiellońskiego, który równocześnie posiadał własną kamienicę także na ul. Floryańskiej lecz po stronie przeciwnej zwaną "Martinusca". Według testamentu Stanisława Bełzy (umarł między 2 grudnia, w którym spisał testament a 17 grudnia 1511 r.). Stanisław Bełza kupił kamienicę będącą w zupełnej ruinie i własnym kosztem ją "od fundamentów wybudował i zrestaurował". Zapisał ją umierając, żonie swojej drugiej Annie, a bratu swemu Andrzejowi, od dłuższego czasu choremu, dożywotnie używanie izdebki w tyle kamienicy i połowę ogrodu, który w Krakowie posiadał. Kamienica "Bełzińska" była następnie w posiadaniu Krzysztofa Bełzy, który w r. 1373 zapisał na niej sumę widerkaufową 600 złp. z procentem 5 na ubogich chorych studentów, a potem (1589) Hieronima Bełzy kuśnierza i rajcy krakowskiego 1611 i 1627 i posła m. Krakowa na sejm w Warszawie w r. 1613. W roku 1627 umarł najprawdopodobniej Hieronim Bełza, gdyż spis czynszów kamienic krak. z r. 1628 wymienia właścicielem tej kamienicy p. Olbrychta. Jest to: Wojciech Zoratyński, pasamonik krak, zwany powszechnie Olbrychtem. Ożeniony był pierwszy raz z Katarzyną Groiczanką (Groicką) i miał syna Jana, który był malarzem. Olbrycht umarł około r. 1638. Kamienica w r. 1657 jest własnością niejakiej Agnieszki Żelaszkowiczowej lub Zielaskowiczowej. W jej posiadaniu znajduje się jeszcze w r. 1669 a około roku 1676 jest już własnością krakowskiego konwentu księży św. Ducha. Z początkiem XVIII w. (1709) zowie się kamienicą Cyprianowską i jest dalej własnością tychże kanoników regularnych św. Ducha. Ma też nawet swoje godło kamieniczne, gdyż spis czynszów z r. 1723 nazywa ją pod Jelonkiem. W drugiej połowie XVIII w. należy do Jana Waydnera (Waygner, Weichner) mosiężnika krakowskiego, w roku 1771 już do jego sukcessorów. Waydner przeprowadzał w roku 1766 naprawę tej kamienicy, dlatego kazał zrobić d. 21 kwietnia jej oszacowanie i rewizyę. Z rewizyj tej podajemy częściowy opis tej kamienicy. Prowadziły do niej odrzwia kamienne stare z dwiema buksztukami w cyrklu, w odrzwiach drzwi drzewiane, w środku nich furtka, nad drzwiami krata żelazna. Ze sieni sklepionej okienko w ulicę z kratą żelazną, w sieni rynsztok. Wchodząc ze sieni do sklepu po prawej stronie, odrzwia kamienne stare, węgar jeden nowy, drzwi żelazne. Z tego sklepu okno na ulicę z kratą żelazną i wchód do piwnicy a przechód do izby dolnej. Ex opposito wchodząc do drugiego sklepu odrzwia drzewiane stare »ale są już kamienne sprowadzone«, sklep jest podmurowany pod sklepienie sienne. Ze sklepu odrzwia kamienne, odrzwia sklepowe albo raczej "kramnica" w ulicę z drzwiami wpół otwierającemi się w środku okienko »dla oddechu» z drzwiczkami. Izba dolna sklepiona, z odrzwiami otaflowanemi ma dwa okna na podwórze, z kratami żelaznemi i szybami prostemi w ołowiu. Piec w niej kaflowy, przy nim kominek kapiasty. Z tej izby do sklepu za piecem wychód. Na 1-sze piętro schody drzewiane, w sieni jego powała i stragarze wygięte. Do izby przedniej na I-em piętrze wchodząc odrzwia dębowe nowo dane, drzwi sosnowe fazowane i pod pokost malowane z zamkiem francuskim, z trzema oknami w ulicę z szybami taflowanemi, powała i stragarze, piec kaflowy i kominek kapiasty przy nim. Z tej izby alkowa murowana sklepiona z niej okno w ulicę, powała i stragarze niedawno dane ale rzadko. W sieni (I-go piętra) »od tylnych rezydencyj« kuchenka, powała ze stragarzami, ognisko murowane, nad nim krończyk drewniany z kapą wylepianą, z kuchenki dwa okienka, posadzki ani podłogi niema. Wchodząc do sieni nad izbą dolną będącej odrzwia drzewiane i dwa okienka w podwórze, trzecie puste i jedno okno ku schodom. Z tej sieni izdebka z oknem ku tyłowi. Na drugie piętro wschody drzewiane, nad niemi kronice z balasami toczonemi robotą ciesielską, w sieni II-go piętra kuchenka i inne izby —jak na piętrze pierwszem. Facyata tylna (od podwórza) kamienicy dwoma filarami podjechana, w podwórzu studnia z daszkiem i browarek do robienia miodu, z drzewa wybudowany. Piwnic było 5 — z nich 1 ciemna, a nad nią macloszek, do tej piwnicy »wchód dziurą». Między materyałami, przygotowanymi do reparacyi tej kamienicy wylicza rewizya: ramów 10 z kwaterami już okutemi ołowiem pobielanem, w każdych ramach po kwater 4, gontów 300 kóp na pobicie dachu, stragarzy z drzewa sosnowego obrabianego 20 sztuk po łokci 14 długości itp. Z tym materyałem oszacowano tę kamienicę na 8.000 złp. Do Waydnera należał jeszcze "ogród między murami od Floryańskiej bramy będący, gdzie warsztat z drzewa w trzech ścianach pod murem miejskim stojący, w nim piec murowany do topienia materiału z węglarnią«. Ten warsztat oszacowano na złp. 170 a szopę przy nim z desek na 150 złp. Od sukcesorów Waydnera nabył kamienicę w r. 1781 Józef Cercha, mieszczanin i mydlarz krakowski, który tu w drewnianej oficynie, wystawionej w tyle podwórza, prowadził swoje rzemiosła. (Do rodziny Cerchów należała także kamienica nr 49, obacz tamże). Z rąk jego przeszła kamienica w drodze kupna w r. 1788 do Filipa i Barbary Cereków, po których na licytacyi d. 19 listopada 1802 r. nabył ją Józef Helmond, (Hellmond, Helmund). Ten jest w posiadaniu jeszcze w r. 1814 po jego śmierci wdowa Katarzyna Helmondowa czyli Kwoczyńska z domu Szauer (rok 1819). Za czasów p. Hellmond - Kwoczyńskiej kamienica była w niedobrym stanie, szczególniej "widermach drewniany". Urzędowa rewizya z 18 grudnia 1820 roku określa go, że jest "całkiem zgniły, do połowy zawalony, w którym nietylko kuźnia ślusarska, ale i piekarnia jest umieszczona (dawniej warsztat na "świece"). Wobec tego inderamach ten ma być zburzony i z twardego materyału wystawiony". Właścicielka p. Kwoczyńska zamierzała też w roku 1824 zrestaurować kamienicę, lecz choroba i śmierć nie pozwoliły tego wykonać. Dopiero następny właściciel Mikołaj Szauer rozpoczął w roku 1830 odmurowanie widermachu w tyłach domu, a później nieco (1833) podniósł kamienicę na III-cie piętro. Niezmienioną pozostawała kamienica za następnych właścicieli: Jakuba Nowickiego i jego spadkobierców następnie Frankla Ozyasza, aż dopiero za właściciela Józefa Kulczyńskiego, kupca, który — jakby to dawniej powiedziano - "wódką szynkował" —doczekała się większej przebudowy. Znany ten i bardzo ceniony w swoim czasie kupiec krakowski miał tutaj destylarnię wódek — która prowadzona przez spadkobierców, istnieje jeszcze dzisiaj, przeniesiona tylko do kamienicy na ulicy Floryańskiej nr 55, którą J. Kulczyński nabył później na własność. W podwórzu kamienicy od muru granicznego kamienicy nr 43 między wystawioną poprzednio oficyną a główną kamienicą wystawił Kulczyński w r. 1880 parterową oficynę na destylarnię i częściowo odrestaurował parter. Około roku 1893 właścicielem kamienicy jest Józef Witoszyński, który ma tu sklep i swoją pracownię szlifierską. Po jego śmierci przechodzi na własność wdowy p. Albertyny Witoszyńskiej i pozostaje do dzisiaj w jej posiadaniu. W ostatnich czasach (druga połowa 1910 r.) zburzono w tej kamienicy oficynę parterową po prawej stronie podwórza, wystawioną przez dawniejszego właściciela J. Kulczyńskiego, budując na jej miejscu nową, rozszerzoną do lica muru prawego sieni, salę parterową o szklannym dachu. Sala ta wraz z kończącym ją maleńkim salonikiem stanowi przedłużenie lokalu "Cukierni lwowskiej" p. Jana Michalika. który oficynkę tę wybudował własnym kosztem. Kamienica ta trzechpiętrowa, o czterech oknach frontu od I-go piętra, ma sień sklepioną (3.42 m. szeroka) przy murze granicznym kamienicy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:24 Kamienica nr 49 Kamienica ta, również jak i jej sąsiadki, należała w dawnych czasach przeważnie do rodzin mieszczańskich, rękodzielniczych. Jeżeli nas dochodzenia przy zestawianiu dawniejszych jej właścicieli nie mylą, to już w połowie XVI wieku (1544) należała do niejakiego Zatorskiego (Satorszky) i wtenczas też mieszkał w niej Czołkosz, karczmarz. Widocznie przeszła ta kamienica następnie w ręce Czołkosza, skoro spis z r. 1577 wymienia właścicielkę, wdowę po nim »Czołkoszową« i od tych właścicieli kamienica ta zwie się już domem Czołgoszowskim (Czelkoszewskim). Od Czołkoszów dostaje się w posiadanie Bartosza Groickiego (także mylnie Grodzickiego zwanym) i już w r. 1607 należy do wdowy po nim i synów: Gabryela i Jana Groickich, którzy w r. 1615 przeprowadzają urzędowo rozdział na dwie części tej kamienicy, wówczas jednopiętrowej, leżącej wedle kamienicy nieboszczyka p. Urbankowicza, rajcy krak. (nr 45) z jednej strony a z drugiej strony potomków nieboszczyka p. Hieronima Kanawezego, Włocha(nr 47). Gabryel Groicki umarł w kwietniu 1620 r., w testamencie z dnia 5 kwietnia tegoż roku zapisuje 300 złp. wiana na swej połowie kamienicy żonie Ewie Reimanównie i używanie tej połowy wraz z córką Katarzynę. W r. 1628 jest wymieniony właścicielem sam Jan Groicki (Grodzicki) kuśnierz, który posiada ją jeszcze w roku 1640. W drugiej połowie XVII wieku jest własnością Ludwika Geltensa a pod koniec tego stulecia (1691) należy do Andrzeja Barankowicza. kotlarza (1691) i od niego »Barankowiczowską« zwana. W r. 1720 nastąpił podział kamienicy między sukcesorów na trzy części: jedna część przypadła na dzieci p. Andrzeja Wischabra, koniarza z nieboszczki Agnieszki Barankowiczównej najstarszej córki Andrzeja Baramkowicza i żony jego Konstancyi, druga część na p. Salomeę Macieja Cerchy mydlarza małżonkę, trzecia na p. Maryannę, żonę kupca Józefa Kauzińskiego. Spadkobiercy mieszkali też w tej kamienicy, przynajmniej spisy domów wymieniają już od roku 1702 p. Macieja Cerchę mydlarza jako »inquilina« w tym domu. Wyłączną własnością Cerchy Maciej a jest już około r. 1740 a w roku 1752 należy do jego sukcesorów, od których przechodzi do rąk Macieja Fischera lub Fisiera, także mydlarza krak. Od niego powróciła znowu do rodziny Cerchów a mianowicie do Józefa Cerchy, mydlana krakowskiego, który w r. 1789 dnia 29 lipca w urzędzie radzieckim krak. nabył kamienicę •"dawna Barankowiczowska" zwaną sumami widerkaufowemi obciążoną, dla siebie i syna swego Filipa. Ten zacnie sławetny« Józef Cercha w swoim i syna swego imieniu sprzedał wreszcie w r. 1775 dnia 3 czerwca kamienicę "ze wszystkiemi izbami. sklepami, piwnicami, pomieszkaniami" Stanisławowi Iglickiemu i Maryannie małżonkom za sumę 4.600 złp. i czerwonych złotych trzy rękawnicznego. W końcu XVIII w. (r. 1790) należy do Witajskiego siodlarza a w pierwszej połowie XIX w. do Piotra Gebhardta, po którym w roku 1841 należała do masy spadkowej Tekli Gebhardtowej i wystawioną była na licytacyę w sumie szacunkowej 21.900 złp. Następny jej właściciel Józef Steidler uzyskał w r. 1847 dnia 6 sierpnia od cesarsko-królewsk. Wydziału spraw wewnętrznych i policyi miasta Krakowa i jego okręgu, pozwolenie na wymurowanie pieca piekarskiego w oficynie murowanej, jednopiętrowej, która na tem piętrze miała jedną salę sklepioną, oprócz tego pod spodem dolnej stancyi sklepionej urządził nową piwnicę na fundamentach już istniejących. Znacznej przebudowy, zatracającej dawny charakter kamienicy, dokonał następny jej właściciel Dr. Julian herbu Bończa Chmielecki. On to w r. 1855 zniósł dawny niski dach gontowy nad II-giem piętrem i wybudował dwa pokoje od frontu, piętro III-cie stanowiące i dach pokrył blachą a w rok później wybudował oficynę jednopiętrową od tyłu parterową z boku przy murze granicznym kamienicy nr 47. Chmielecki nie ustawał w dalszem zacieśnianiu podwórza swej kamienicy. W roku 1888 wybudował schody boczne, ganki, kuchnię w środku podwórza przy murze granicznym kamienicy nr 51. Ostatecznego przekształcenia tej kamienicy dokonał następny właściciel (od roku 1901) ha za r Kirschner w r. 1901. Wówczas to sień sklepioną, przylegającą do kamienicy nr 51, a obejmującą połowę kamienicy (o czterech oknach frontu) przedzielono murem na dwie części. Część przy kamienicy nr 51 pozostała wejściem, drugą zaś połowę zamieniono na sklep. Cały dół frontowy wyburzono, pozostawiając tylko cztery filary z muru, podtrzymujące obecnie cały front kamienicy. W wyprutych miejscach muru frontowego są wejścia do sklepów a cały ten zniszczony dół frontu kamienicy maskują drewniane wystawy sklepowe. Równocześnie z tem "przerabianiem" przebudowano klatkę schodową, dobudowano piętro w tylnym trakcie frontowego budynku, podnosząc równocześnie III-cie piętro od ulicy. Przebudowę powyższą i ozdobienie tej kamienicy banalną fasadą, którą do dzisiaj widzimy, wykonał budowniczy B. Torbe. Kamienica ta jest dzisiaj w posiadaniu Muhlsteina Mojżesza, Horna Gustawa i Frani. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:25 Kamienica nr 51 Ogólny wygląd kamienicy jest prawie ten sam, jaki miała z końcem XVIII wieku. Przedewszystkiem pozostała jednopiętrową, bez ozdób i rozczłonkowania architektonicznego. Jest pod tym względem unikatem na tak głównej ulicy dzisiejszego miasta, jaką jest ulica Floryańska Zawdzięcza zaś ten swój dawny wygląd temu, że w sąsiedniej kamienicy nr 53 jest w murze granicznym strychowe okno z prawem służebności światła, wychodzące ponad dach naszej jednopiętrowej kamienicy. Właściciele tej kamienicy już, od roku 1829 (Jakób Most) chcieli wybudować na niej drugie piętro, służebność wspomnianego okna była jednak zawsze na przeszkodzie a trudności z tego powstałe nie można było jakoś usunąć. W dawniejszych czasach należała ta kamienica, jak i w dzisiejszych do rodzin mieszczańskich rzemieślniczych. Z końcem XVI w. była w posiadaniu Sadowskiego i jego sukcesorów, około r. 1628 należy do Jana Olkuskiego a w roku 1640 do wdowy po nim "pani Janowej Olkuskiej". Od tych właścicieli długi czas potem nazywano ją "na Olkuskiem" lub "Olkuskie". W połowie XVII w. (1657) należała do księdza Pierścińskiego, poczem jest własnością księży konwentu św. Ducha (Duchaków), do którego należy jeszcze w r. 1714. Pod koniec tegoż wieku (1771) należy do kotlarza Buttera, właściciela sąsiedniej kamienicy dziś nr 53. W następnym roku (1772) jest własnością Waygraffa kowala a po jego śmierci żony jego Waygraffowej (1790). Na początku XIX w. (1819) jest w posiadaniu Jakuba Mosta siodlarza i żony jego Franciszki, który kazał w r. 1827 przemurować ściany w izbie warsztatu profasyi siodlarskiej, postawić piec "angielski" a stare szopy drewniane w podwórzu usunąć. W jego rękach była kamienica do połowy XIX wieku; w r. 1858 był właścicielem Jan Armółowicz rzeźnik i masarz i od tego czasu do dzisiaj służy też kamienica temu przemysłowi. Armółowicz przerabia w r. 1866 piwnicę a w r. 1874 syn jego i właściciel Wiktor Armólowicz, również z zawodu masarz, zamierza przeprowadzić dobudowę II-go piętra, co jednak służebność okna strychowego od kamienicy nr 53 uniemożliwiła; w roku 1878 wybudował tylko murowaną oficynę jednopiętrową w miejsce szopy drewnianej. W roku 1887 jest ta kamienica własnością Kielczykowskiego Józefa i Zofii (+ 1890 r.), potem Józefy Meisnerowej i Kielczykowskiej Maryi. Następny właściciel od roku 1902 Józef Bialik, b. starszy cechu rzeźników i masarzy krakowskich, król kurkowy i radca miasta, zabudował w celach swego warsztatu masarskiego resztę wolnego miejsca na pracownię masarską i mieszkania czeladzi na 1-em piętrze w tychże oficynach. W roku 1907 urządził sklep wielki masarski we frontowej kamienicy, dając mu wystawę sklepową i nową wielką żelazną bramę wchodową (wjezdną) w dawne półokrągłe odrzwia kamienne, barokowe bez profilu i ornamentu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:27 Kamienica nr 55 Kamienica objęta dzisiaj tym numerem powstała z połączenia dwóch sąsiednich domów już w pierwszej połowie XIX w., mając wówczas nra 530A i 530B. Posiada ona dzisiaj na 1-szem piętrze sześć okien frontowych, z których na dawne dwie kamienice przypadało po trzy okna na jedną. Przebudowa jej jest znaczna, wskutek czego zatracono dawniejsze cechy tych kamienie. Część np. kamienicy od strony kamienicy nr 53 miała sień wchodową w miejscu, gdzie dzisiaj sklep destylarni wódek, natomiast dzisiejsza sień stanowiła izbę dolną o jednym oknie na ul. Floryańską. Połączone kamienice były dawniej typowemi kamienicami mniej zamożnych rzemieślników krakowskich, piwowarów, karczmarzy i t p. Część od kamienicy nr 57 należała w połowie XVI wieku do Stanisława Cianowskiego (Dzianowskiego), druga do Zygmunta Rossołka (1583). W r. 1591 należy część pierwsza do p. Stanisławowej Cianowskiej wdowy, a na początku XVII w. (1607) do Anny Cianowskiej, prawdopodobnie synowej poprzednich właścicieli. W spisie czynszów z roku 1607 właściciel sąsiedniej kamienicy narożnej (nr 57) Matys Białek nazwany jest gospodarzem kamienicy p. Cianowskiej. W r. 1630 dnia 6 marca zapisano rewizyę i podział tej kamienicy na dwie części tj. Anny Stokłosianki Zutterowej wdowy, tytułem prawa »wiennego« przez męża jej niegdy Andrzeja Zuttera na dobrach swych testamentem reformowanego« i Jarosza Zuttera syna Anny Cianowskiej w wtórem małżeństwie Zutterowej. Sąsiadem strony prawej tej kamienicy był równocześnie Jakub Siewioł (Szewiot) karczmarz. — Kamienica p. Cianowskiej była wówczas jednopiętrowa. nad piętrem byty jeszcze (na strychu) komory cale drzewiane trzy z oknami na ulicę. W podwórzu tej kamienicy był "browar ze wszystkiemi potrzebami". To jej urządzenie sprawiało, że w następnych latach przechodziła do rąk piwowarów i karczmarzy. Z końcem XVII w. (1691) należy do Marcina Wojcikowicza karczmarza i piwowara, potem w połowie XVIII w. należy do Bularniego piwowara. w r. 1771 należy do piwowara Czubińskiego. Równocześnie druga część połączonej kamienicy należy od połowy XVII wieku do połowy XVIII do rodziny szlacheckiej: Wielowiejskich, a po nich dostaje się znowu do rodziny mieszczańskiej: Świetlickiego kotlarza i po jego śmierci do żony p. Świetlickiej kotlarki. Następnie należy do Janikowskiego kotlarza i żony jego Teresy a po jej śmierci do spadkobierców: Agnieszki Zengerle i Maryanny Rupowej. W roku 1822 jest wpółwłasnością Józefa Chorubskiego kotlarza, który stawia w tej kamienicy murowaną i sklepioną kotlarnię w miejsce dotąd istniejącej drewnianej, wyciągając przytem mur graniczny do realności Kucharskiego. Mur ten wspólny i wspólnymi kosztami wybudowany, mierzył długości 6 sążni, 1 stopę i 3 cale a wysokości stóp 10. Obaj ci sąsiedzi robię starania o nabycie pustych gruntów w tyle ich kamienic położonych ku ulicy Szpitalnej wychodzących, ażeby tam założyć naprzód ogrody gościnne, a potem z czasem wystawić na ich miejscu budynki ku »upiększeniu miasta«. -. Ostatecznie jednak sami tylko właściciele tej kamienicy Wincenty i Scholastyka 1° v. Chorubska Tarnawscy nabyli w roku 1835 od rządu »plac pusty miejski przy ul. Szpitalnej narożnie naprzeciw baszty miejskiej pod nr. 580 położony i do podworców kamienic nr. 529 i 530 przy ul. Floryańskiej stojących, za opłatą rocznego wieczystego czynszu ziemnego, nigdy spłacić się nie mogącego po złp. 35, groszy 26 do kasy miasta Krakowa". Tarnawski wystawił też już w r. 1811 na zakupionym placu realność, która otrzymała numer hipoteczny 580 lit. A. Połączenie dwóch kamienic w jedną, tak jak w długości ona dzisiąj się przedstawia nastąpiło w połowie XIX w. (około r. 1833). zdaje się wskutek małżeństwa Wincentego Tarnawskiego z wdowę po Józefie Chorubskim. W roku 1878 należy już do Zagórskiego Antoniego (+ 1888 r.) potem nabywa ją Józef Kulczyński, właściciel poprzednio kamienicy nr 45. W kamienicy nr 55 prowadzi J. Kulczyński znaną w Krakowie destylarnię wódek, którą utrzymują także do dziś dnia jego spadkobiercy i właściciele tejże kamienicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:29 W rękach rodziny Kucharskich (czasem zwanych Kucharzewskimi) jest czas długi. Rodzina ta rzemieślnicza z profesyi mydlarzów miała w tej kamienicy dobre miejsce do prowadzeniu rzemiosła: na końcu miasta, w zaniku przy murach miejskich. Należy ona jeszcze w latach 1822-1828 do Kucharskiego Andrzeja, zapewne potomka tej samej rodziny z XVIII-go wieku. Po nim jest własnością (w r. 1830) Pawła i Pauliny z Maryańskich Bieleckich i za tych właścicieli d. 21 marca 1835 r. wystawiona była na licytacyę w sumie szacunkowej 12.000 złp. Położenie kamienicy określa ogłoszenie licytacyjne, że "graniczy na wschód z placem pustym od ulicy Szpitalnej, na południe z domem (I. 530) Scholastyki 1° v. Choróbskiej. 2° v. Tarnawskiej, na zachód z ul. Floryańską a na północ z ulicą poboczną wąską obok murów". Na licytacyi nabył kamienicę Antoni Feliks Rozmanith, który zeznaje już w r. 1836, że mur graniczny od strony sąsiada Tarnawskiego jest w całej swej obszerności wspólnym. Rozmanith wystawił w podwórzu nowy murowany widermach, przyczem część gruntu swojego obok jego domu leżący, wynoszący 7 metrów kwadratowych, 5 stóp i cali 3 na użytek publiczny dla rozszerzenia za wąskiej ulicy odstąpił za cenę 31 złp. gr. 15. Budynek tylny, dotykający bokiem przecznicy ukończony był już w r. 1842. Rozmanith wraża się, że tym budynkiem nowym "przyozdobił tę część miasta". W posiadaniu Rozmanithów była kamienica długo w drugiej połowie XIX w. W tym też czasie dobudowano na niej piętro drugie i wejście, które było od ul. Floryańskiej przeniesione na przecznicę, czyli dzisiaj ulicę Pijarską. Front od ulicy zajęły na dole sklepy. Po Rozmanithach przeszła w ręce Jachimskiego Jana i żony jego Honoraty, obecnie należy do wdowy Honoraty Jachimskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:31 SALON MALARZY POLSKICH - www.religijna.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:34 OSTATNI TRAMWAJ NA RYNKU GŁÓWNYM W KRAKOWIE - Radio Kraków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:38 margrabiego na Mirowie Myszkowskiego, ? wojewody sieradzkiego, generała małopolskiego i ? starosty: krakowskiego, lanckorońskiego, ? żarnowieckiego, przemykowskiego«.? Wjazd i wejście do kamienicy był od rynku? z wielkiemi »wrrotami« w odrzwiach kamiennych,? po prawej stronie wejścia sklep korzenny z oknem? na ul. Floryańską, nad wejściem do sklepu daszek? na dwóch łańcuchach. Ubikacye dolne od strony? ulicy były sklepione, z oknami z kratami. ? Obejmowały kuchnie, piekarnię, łazienkę, gorzelnię i t p.? domowe wielkopańskie urządzenia. Miały ? przeważnie już odrzwia drewniane, przy niektórych ? pozostały jeszcze z dawniejszych czasów obramienia ? kamienne. Od strony ul. Floryańskiej był drugi wjazd? do kamieniej' a pod murem jej z tej strony stały? 3 kramiki z drzwiczkami i okiennicami kramar-? skiemi. Siadywali pod kamienicą i inni »tandecia-? rze«, którzy »podczas deszczu daszki nad sobą wie-? szali«. — Wejście do piwnic było jedno z- rynku? a drugie z ulicy.? Na pierwsze piętro prowadzą schody ? kamienne przez drzwi drewniane, w kratę, z poręczami? drewnianemi. Po schodach wszedłszy na salę od? strony rynku naprzeciwko schodów odrzwia na? ganek bez drzwi, okno na zadź z kwaterami, ? podłoga na sali z tarcic.? Idąc z sali ku rynkowi do izby s t o ł o w ej jest? w odrzwiach kamiennych wydeptany próg z gruntu,? drzwi drewniane stolarską robotą, wpółotwierające? się, posadzka kamienna, okna dwa w rynek z kwaterami, okiennice stolarską robotą robione połupane,? w których sztuk nie dostaje. Parapety^ w obydwóch? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:40 szafiasty, dołem powytłukany z muru. Z lego ? mieszkania drzwi na ganek.? Z indermachowego mieszkania wracając się? nazad do stołowej izby przez pokoje, są drzwi? z boku do pokój u w odrzwiach kamiennych wpół-? otwierane, stolarską robotą, u których w odrzwiach? kapitel wierzchni zbity. Okno w tym pokoju w ? rynek o pięciu kwaterach niedobrych, szósta zdjęta.? Okiennice górą dwie, a dwie od dołu, parapety ota-? flowane w oknie jako i w izbie stołowej, posadzka? cała marmurowa, komin kapiasty marmurowy, sufit? zrysowany.? Z tego pokoju drugi pokój. W odrzwiach? kamiennych są drzwi wpółotwierane, stolarską ? robotą z zawiasami esistymi. W tym pokoju dwa? okna na ulicę Floryańską z kwaterami i ? okiennicami, posadzka dębowa w cegiełkę, piec kaflowy? stary, floryzowany na fundamencie kamiennym.? Z tego pokoju rei tera tka ku- gankowi, do? 'której drzwi przy piecu stolarską robotą, posadzka? ceglana, powała spadła, tylko jeden stragarz został,? w samym pokoju sufit porysowany.? W tym pokoju gabinet, gdzie są osoby ? stojące gipsowe, sztukatorską robotą na postumentach? drewnianych, górą także w cyrkuł sztukatorską ? robotą. W tym gabinecie posadzka dębowa w ? cegiełkę, okno na ulicę Floryańską z kwaterami. ? Okiennice wszystkie są cztery, jednak jedna górnia zdjęta,? leży przy murze. Sufit malowany, piękny jako? i w pierwszym pokoju sztukatorską robotą. W gabinecie jeszcze cały stół drewniany, stary, na nogach prostych zwyczajnych.? Z gabinetu tego ku gankowi reiteratka, u któ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:43 L. or. 4. sp. 322, Gm. IV, 500. W pierwszej? połowie XVI-go wieku należała kamienica do Per-? n u s ó w znanej rodzin}' mieszczańskiej krakowskiej,? pochodzenia niemieckiego a mianowicie (1544) do? Henryka Pernusa, ławnika krakowskiego, który? umarł w r. 1550. Z trzech jego synów z pierwszej? żony: Melchior Pernus kształcił się na doktora ? medycyny w Padwie, dwaj drudzy Kasper i Baltazar? mieli prowadzić dalej sklep po ojcu. Melchior ? Pernus na mocy osobnego układu z r. 1553 dnia 23? października przekazał dom dziedziczny braciom? swoim Kasprowi i Baltazarowi*).? Następnie w3Tmieniony jest właścicielem .Tan? Kmeller {1564} może właściwie Chmiel, gdyż ? później nazwaną jest kamienicą -~»Chmielerowską«? (Kmełlerowską).? W r. 1577 kamienica jest własnością Jana? Hen ca (Henez) a pod koniec XVI wieku zowie? się »Rejowską2}. Była bowiem w r. 1590—1593? własnością urodzonego Andrzeja Reya z ? Nagłowic, syna naszego poety Mikołaja Reya, jakby to? z daty posiadania wynikało 3). Andrzej Rey z Nagłowic kazał z powodu znacznych defektów »kamienicy Chmielerowskiej«, która leży na ul. Floryańskiej w tyle kamienicy Kizlingowskiej t. j. późniejszej margfabskiej, (1. or. 2) z jednej strony a Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:44 Krzysztof owej Hercowej. Xa jej żądanie? stwierdzają wiertelnicy krakowscy, że w jej ? kamienicy własnej, leżącej między kamienicą Zygmunta? z Mirowa Myszkowskiego margrabiego, marszałka? koronnego (t. j. 1. or. 2. narożna = Hotel ? Drezdeński) a kam. Macieja Jaszczurkowica, kuśnierza krak.? (1. or. 6) jest ściana tylna wspólna z kam.' ».Taszczur-? kowską« zrujnowana i ganek na tym murze jest? zawieszony '). Po śmierci Jadwigi Hercowej ? przechodzi kamienica na własność zięcia jej Daniela? Wichmana (już w r. 1628) i drugiej córki ? Katarzyny Hercównej. Następnie po śmierci ? Daniela Wichmana przychodzi w r. 1641 dnia 16 ? grudnia do podziału2) tej kamienicy dwupiętrowej? »/. indermachem« na dwie części to jesl dla ? Mikołaja Wiclimana, niezawodnie syna Daniela? i wspomnianej powyżej Katarzyny Hercównej, nar? zwanej tułaj według imienia ojca »Christophorówną«.? Do tych właścicieli należał jeszcze ogród z domem,? położony za bramą Mikołajską.? W połowie XVII-go wieku jesl własnością F i-? lipkowicza, alias Skoczylasa krawca (1656 r.)? a już w dziesięć lat później (1666) Elżbiety Ki-? lipk o w i czo wej wdowy3). Sukcesorowie Filip-? kowicza posiadali -,s części a 1I3 Jerzy Sakowicz? (1684). Od tych właścicieli przeszła na własność? Jana Kornackiego, krawca krak., który w roku? 1687 dnia 10 lipca przepropadza rewizye dezola-? cyi i ruin »kamienicy Filipkowiczowskiej«. Ruina? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:46 wnątrz, pod schodami; w izbie podłoga i-po wała,? piec iloryzowany, za nim wejście do piwnicy, dwa? okna wielkie na zadź. Wchód na górę murowany,? graduse kamienne, poręcze żelazne do połowy ? schodów, drugie w połowie murem obwiedzione, po? drugiej stronie poręcze drewniane aż na wierzch? schodów, nad którymi górą otaflowanie z balasami? drewnianymi. Na półwschodziu drzwi do sklepiku? drewniane.? W sieni na I-em piętrze posadzka ceglana,? między izbami kuchnia w murze (to znaczy ? murowana) od kamienicy »margrabskiej « z ogniskiem ka-? piastym. Izba na tył miała drzwi drewniane,? 2 oknar), piec iloryzowany, w murze szafa otaflo-? wana na pół otwierająca się, za piecem szafa z ? półkami, alkierz z tarcic ciesielską robotą, z którego? małe okno na ganek z kratą żelazną; pod oknami? 2 parapety drewniane. — Izba na ulicę »w,murze«,? z; odrzwiami kamiennemi i fasowanemi drzwiamj,? 2 okna w ulicę, szyby w cegiełki, kraty żelazne,? parapety otaflowane, rynienki przy oknach ? miedziane, piec kaflowy floryzowany na fundamencie? kamiennym.—Z tej izby kom na ta,.drzwi do niej? »ferkledowane«r, okno w ulicę z kratą żelazną. »Szafa? w murze nie wielka, od góry kratki a od dołu? drzwiczki z zamkiem. Za tą szafą ku oknu ? otaflowanie w murze, w niem miejsce do siedzenia,? listewki górą do obrazów«.? Na II-gie piętro schody drewniane z ? balasami w sieni tegoż piętra przy murze kamienicy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:50 nie: piwnice porysowane i podmokłe od rynsztoka,? szczególniej piwnica, na której się opiera ? dwupiętrowy indermach, złe belki w sieni i pod pokojami? I-go piętra, rysy w murze tylnym, schody na ? piętro drugie i ganki upadkiem grożą, dach cały i nad? altaną ramy w oknach i t. d. zbutwiałe1).? Po zmarłych Bironach nabył kamienicę tę .1 a n? Kuderski »właściciel domu przy ul. Podzamcze? nr. 232 b.« (1832), który wystawia »nowy włoski? dach nad indermachem« (zwróconym frontem na? tylną facyatę kamienicy) i odnawia facyatę *). Ten? dach »włoski« przedstawiał się według podanego? planu w ten sposób, że miał znaczny, bo 1 sążeń wied,? i 4 stopy wystający okap przed lico muru wsparty? na wystających belkach, podczas gdy poprzedni dach? był równy z licem muru, zakryty attyką, z którego? wypuszczona była pozioma rynna deszczowa. Dla? otrzymania odpowiedniego spadku dla dachu »wło-? skiego« musiał być mur tylny i częściowo dwa? boczne podwyższone. Cały okap podtrzymywały? w tym »włoskim dachu« wystające belki dachowe.? W roku 1846 kamienica należy do Pawła? Sosnowskiego, który jest jej właścicielem także? w r. 1858. W r. 1878 należy do Krywulta ? Aleksandra sztukatora i żony jego Felicyi. Za czasów? posiadania kamienicy przez W ład }-sława ? Bojarskiego (f 1914), zegarmistrza, wystawiono? w dawnej sieni ściankę przy sklepie od strony ? lewej dla rozszerzenia sklepu zegarmistrzowskiego.? (W r. 1905) przeszła kamienica na własność syna? jego Marcelego Bojarskiego, również zegar-? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:52 kowski architekt Gabryel Słoński, rajca krakowski,? którv dnia 8 lipca s) przedstawił wiertelnikom ? krakowskim wielką szkodę, jaką poniósł wskutek złego? dachu w mieszkaniu swojem zapewne po jakiejś? wielkiej. ulewie deszczowej: »na górze pod strychem? w komorach trzech i na piętrze pełno wody... w izbie? i komnacie wody bardzo wiele, która przeciekła? przez pierwsze piętro i stała kałużami w izbie ? ledwo nie do kostek na niektórych miejscach; tam-? żeśmy widzieli — zeznają wiertelnicy — wszystkie? pościeli, szaty, wezgłowia, materace, łoża, story,? ławy. skrzynie wszystkie pomokłe i wszystko co na? nich było«. W izbie piec zły i okna bez kwater.? »Kuchni w tern mieszkaniu nie masz, aż musi (p. ? architekt) w piecu warzyć!« W rok później (1594)? wiertelnicy krak. zeznają2) na żądanie Marcina Ur-? bankowicza i Babtysty Fontanina jako opiekunów? potomków Conratowskich, że na »indermachu ? kamieniej' Conratowskiej; ganki, schody, dachy, piętra,? błony i t. d. są złą in summa wszystko trzeba ? budować bez odwłoki«.? W początku XVII w. należy kamienica do ? Matysa Jaszczurko wic a (r. 1607), komornikiem? w niej jest w tym roku niejaki Jakub malarz. M.? Jaszczurkowicz nie był widocznie wyłącznym ? właścicielem tej kamiency, skoro w r. 1609 dnia 10 ? listopada »na affektacyą uczciwych panien córek ? nieboszczyka Jana Niskiego: Katarzyny i Anny przez? uproszonego przyjaciela Stanisława Condratha, kupca? krak. zeszli wiertelnicy do kamienicy przedtem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:56 »Kondratowska« nazwaną i stwierdzili ruinę ? sklepienia okna w sklepie na dole, potem »pokazano? im w piwnicy, przez którą rury wodne idą, że? tam jest ruina z drugiej strony..., że w tamtem ? miejscu miał być kiedyś mur miejski, ale go ? wybrano, dlategoby ta ruina miała bye« x). Zapisujemy? te dwa szczegóły do historyi miejsca tej kamienicy? t. j. że przez jej piwnicę szły rury od wodociągu? miejskiego (rurmusu) i więcej jeszcze ważniejszy? do historyi miasta, że miał być kiedyś w tem ? miejscu m u r ni i e j s k i. M. Jaszczurko wicz przedaje? korzenie w swojej kamienicy jeszcze w r. 1616 2),? w r. 1628, jest już właścicielem Szy.piński a ? potem przechodzi do rąk rodziny mieszczańskiej Gę-? dzickich: w r. 1637 należy do Walentego Gę-? dzickiego a potem do Tomasza Gędzickiego, ? kuśnierza krakowskiego. Po jego śmierci na instancyą? sukcesorów nastąpił dnia 29 niaja 1659 roku3) ? wydział trzech części kamienicy tychże potomków t. j.? jedną część miał »Stanisław W osiński, syn? Walentego Wosińskiego złotnika krak., niedyś ? Walentego Gędzickiego ex filia nepos« a dwie trzecie? miał Tomasz Gędzicki, magister nauk ? wyzwolonych i doktor filozofii, syn zmarłego Tomasza? Gędzickiego, kuśnierza krakowskiego. Wykazy ? czynszów z lat następnych wymieniają tę kamienicę? jako własność »Barbary Gędzickiej wdowy«, »sukce-? sorów Tomasza Gędzickiego« (w r. 1589 mieszkał? w niej Jędrzej Hebdowski kamieniarz)4), lub ogól- Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:58 W rodzinie Wytyszkiewiezów był ten ogród w ? posiadaniu jeszcze w r. 1834. a mianowicie księdza ? kanonika Wy tyszkiewicza. Zarządzał tą realnością? wówczas Jan Satalecki, który też wraz z żoną Elżbietą? został w tym czasie jej właścicielem. Jan i Elżbieta? Sataleccy wystawili w r. 1836—jak ? wspomnieliśmy — dzisiejszą kamienicę dwupiętrową z ? ryzalitem, gankiem na facyacie przedniej przed dwu-? okiennym pokojem z kratą kutą żelazną. Piwnice? i ubikacye dolne są sklepione, brama i sień wjezdna? przy ścianie kamienicy 1. oi\ 8*). Odrzwia bramy? kamienne z półkolem u góry. Krata żelazna w nad-? prożu bramy stała i rozsuwana we wejściu ? pochodzi z r. 1913, wykonana w fabryce p. Józefa ? Góreckiego w Krakowie. Oprócz frontowej kamienicy? wystawiono małą jednopiętrową oficynę przy ? murze granicznym od kam. 1. or. 4. Ponieważ w ? czasie oznaczania liczbami domów i podziału miasta na? gminy w r. 1815 był plac pusty na miejscu wysla-? .wionej w r. 1836 kamienicy, przeto uchwałą Senatu? Rządzącego z 24 stycznia 1837 r. otrzymała ta ? kamienica numer 493 lit. B. Gm. IV, jako nowe cor-? pus tabulare. Ci sami właściciele wystawili stajnię? murowaną w r. 1853 w drugiem (mniejszem) ? podwórzu tej realności, będącem poza widermachem? i zachodzącem na tyły kamienicy 1. or. 4,? Jan Satalecki był właścicielem jeszcze w r. 1856.? Za właścicieli Mojżesza Kornbluma i Małki w r. 1875? połączono ze sobą dwie oficyny piętrowe i ? wybudowano na nich drugie piętro.? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:01 bardzo wyprężony, codziennym upadkiem grozi,? trzeba go rozebrać« i t. d.? Kamienica »Łańcuckich«, której część tylna? w r. 1745 uległa zawaleniu się, była odbudowaną? w następnych latach, ponieważ rewizya z r. 1776? opisuje ją już w całości a nadto już w stanie nad-? rujnowanym. Charakterystycznem jest w tym ? opisie, że ta kamienica frontowa nie miała już odrzwi? kamiennych, ani sklepień w izbach, tylko odrzwia? drewniane i powały ze stragarzami, niejednokrotnie? podsiębitkami ciesielskiej roboty powleczone. ? Natomiast budynek indermachowy, który nie uległ? wówczas katastrofie, posiada sklepienia nie tylko? izb dolnych, lecz także na I-em piętrze i odrzwia? (a niewątpliwie i obramienia okienne) z kamienia,? Podając poniżej rozkład ubikacyj frontowej ? kamienicy na podstawie tej rewizyi, nie wymieniamy? już pował, podłóg ani drzwi drewnianych. W ? ułożeniu planu tej kamieniczki, o dwóch oknach? frontu, dwupiętrowej, z attyką, mamy nie często? spotykany przy kamieniczkach dwuokiennych układ? charakterystyczny, że wejście do izb pierwszego ? piętra i drugiego było z ganków na facyacie tylnej? (od .podwórza) wystawionych. Ze sieni głównej ? prowadziło tylko kilkanaście schodów na pierwsze ? piętro nie do t. zw. sieni, lecz na ganek, z którego? dopiero były wejścia do izb pierwszego piętra. Do? ubikacyj drugiego piętra wchodziło się tylko przez? ganek.? Rewizya z r. 1766, dnia 29 maja1) uczyniona? na żądanie właściciela Go11 yba Fnchsa, kupca? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:03 p i k u nad przechodem drewniane proste, w »skle-? piktto powałka i stragarze, murłata pod niemi »stą-? parkami« podparta, okienko puste w podwórze.? Na pierwsze piętro prowadził}' schody ? drewniane ciesielską robotą z desek z hałasami, ? tokarskimi, pod schodami palenie do pieca izby dolnej? >»zapierzenie z desek na śmieci«. Ze schodów ? wyjście na ganki, które "pochodzą ze trzech stron«,? w tyle izb tylnej i przedniej kuchenki. Podłogi ani? posadzki w nich niema, blach do pieców także? niema. — Izba przednia, wejście do niej z ganku,? jedno okno w ulicę z szybami taflowemi, powała? i stragarze stare, podsiębitką ciesielską podbite? 7. gzemsem drzewianym i listwą, druga izba także? o jednem oknie. Z ganku było także wejście do? izby tylnej o trzech oknach w podwórze.? »Z ganku idąc na Il-ie piętro schody drewniane,? z nich wychód na ganki II-go piętra, te ganki ? zawieszone są na kroksztynach drewnianych ? ciesielską robotą«. Z ganku było wejście do sieni izby? przedniej, z której to sieni wychodziło jedno okno? w ulicę i było wejście do izby również o jednem? oknie frontoweni. Izba tylna tego piętra miała także? wejście z ganku, okien trzy w podwórze, w izbie? tej było »dwoje przepierzenie, jedno na sionkę,? drugie na komnatę. Z ganku wchodząc na trzecie? ganki w altanę były schodki drewniane z ? poręczeni, w altanie samej ze czterech stron krańce? drzewiane z balasami robotą ciesielską, z altany? okno ku rynnie nad dacii. Przechód z sieni ku ? tyłowi sklepiony; studni w podwórzu nie masz.? W podwórzu od sąsiedztwa kamienicy Wy-? tyszkiewicza indermach jednopiętrowy muro-? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:05 Wreszcie otrzymał A. Jelonek zezwolenie od? urzędu Budownictwa miejskiego na »osadzenie ? futryny kamiennej do drzwi sklepowych z ulicy z ? warunkiem jednakże, aby takowe pod oknem ? pierwszego i drugiego piętra do pionu założone były? przez przykucie glifu występującego, tudzież, aby? drzwi do sieni głównej dziś gotyczne do je-? dnego kształtu ze sklepowemi ? przerobione zostały, przymurowanie ścianki pruskiej dla? złączenia sklepu z izbą tylną oraz przeformowanie? schodów prosto ze sieni urządzić się mających*1).? Nie będzie nas dziwiło polecenie ówczesnego urzędu? budownictwa miejskiego, ażeby »przykuć glif« ? wystający z lica ściany, a co więcej przeformowanie odrzwi? kamiennych gotyckich sieni kamienicy do kształtu? ze sklepowemi, które mogły być wówczas tylko? łukiem lub półkolem od góry zakończone, jeżeli? przypomnimy, że był to właśnie czas, w którym? burzono w Krakowie gotyckie kościoły, budynki,? baszty i mury miejskie średniowieczne — dla »upię-? knienia miasta«. Piękne odrzwia kamienne gotyckie? tej kamienicy mimo tego polecenia i późniejszych? podobnych zakusów, dochowały się szczęśliwie do? dnia dzisiejszego.? Po śmierci Antoniego Jelonka kamienica ? przeszła na jego spadkobierców, którymi były córki Wiktorya, Maryanna i Julia J e 1 o n k ó w n e w %? częściach a w 1U części Antonina z Cypcerów ? Jelonkowa wdowa (1826). Od tych sukcesorów ? nabyli w roku 1833 dnia 11 października kamienicę? zdawna »Łaucuckich« zwaną: Józef i Regina Schrei-? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:09 sków u właścicieli kamienic krakowskich, którzy? bramy wejściowe i sienie przerabiają na sklepy? o brzydkich pudłach wystawowych.? Rysunek tej bramy z odrzwiami gotyckiemi,? przekrój, plan i profil znajduje się w pracy p. ? Franciszka Mączyńskiego: Ze starego Krakowa na ? tablicy 28. Ogólny widok bramy i fasady kamienicy? podaje szkic z r. 1908. W r. 1898 był jeszcze przy tej? bramie dawny dzwonek, robola ślusarska z wieku? XVIII-go, którego drut pociągowy przechodził przez? rączkę naśladującą rękę (dłoń) ludzką, wyrastającą? z pośród żelaznych liści roślinnych. Samej rączki? dzwonka już dzisiaj niema, ukradziono ją (po r. 1908)? zapewne dla któregoś amatora lub handlarza ? starożytności.? Kamienica ta była w roku 1897 dwupiętrową? z prostą attyką, w .której były dwa okienka na? osi okien frontowych, powiększone dopiero w r. 1908? na okna do wystawionych wówczas dwu izb pod-? strychowych z kuchnią za ówczesnego właściciela? Leopolda Czapnickiego. Ten właściciel ? zrobił naprzód w r. 1907 do sklepu po prawej stronie? bramy prostokątną na zewnątrz ściany wystawę? sklepową aż do sklepienia, zachowując nietkniętą? i niezasłoniętą bramę gotycką dzięki staraniom ? ówczesnego konserwatora Dra Stanisława Tomkowi-? cza, a w r. 1908 przeprowadził wspomniane już? urządzenie mieszkań na III-ciem piętrze, w ten ? sposób, że okienka dwa strychowe w attyce ? powiększono przez obniżenie, wskutek czego gzems dolny? attyki został przerwany i znajduje się obecnie w ? połowie wysokości okien.? Ostatnią przeróbkę w kamienicy przeprowa-? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:11 szcza*). Xa żądanie jednego z nich p. B ech ma,? medycyny doktora i rajcy krak., odbyli wiertelnicy? krak. urzędową rewizyę ruin kamienicy Barszczow-? skiej dnia 8 marca 1664 r.2). Była ona wówczas? dwupiętrową, od ulicy miała wejście do piwnicy? nakryte daszkiem, sień, odrzwia kamienne i szafę? w ścianie sieni i drzwi żelazne na półwschodziu? do I-go piętra. W sklepie dolnym od tN^łu odrzwia? również kamienne, z niego okno na podwórze.? Na I piętro prowadziły schody kamienne z ? hałasami. W izbie na tern piętrze węgar w odrzwiach? wyłamany. Naprzeciw tej izby »s a 1 k a« ? przegrodzona tarcicami z hałasami u wierzchu, z niej okna? »ku zadzie Na II piętrze »izba od przodku« miała? szafkę z szufladami w murze przy drzwiach, ? przeciw tej izbie była komora a nad komorą od tyłu? izdebeczka z forsztów, starością nadwerężona, na? zadzi był także ganek i indermach dwupiętrowy.? W r. 1674 »Spis domów w Krakowie dla ? celów podatkbwych«3) wymienia właścicielami ? kamienicy PP. Słowakowiców a w r. 1689*) ? Stanisława Słów a ko wica, medycyny doktora,? rajcę i późniejszego burmistrza krakowskiego. Na? jego żądanie stwierdzają wiertelnicy w r. 1701 dnia? 1 sierpnia5), że ruina sąsiedniej narożnej ? kamienicy »Cyrusowska« ciągnie za sobą kamienicę p. ? Słowakowica i w murze granicznym tworzą się rysy—? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:12 •/. drzwiami drewnianemi w ofutrowaniu, w sklepie? półki na regał, okiennice żelazem obite; pod ? sklepem piwnica, do której z ulicy niema ani drzwi,? ani schodów, t\'lko deskami zabito, daszek zły nad? nią. Drugi sklep od zadzi miał sklepienie ? porysowane, okno z kratą żelazną, posadzkę kamienną,? pieca ani komina w nim niema.? Na I. piętro prowadziły schody kamienne? z takiemiż poręczami, na półwschodzin krata żelazna? i od niej druga przy schodach i nad schodami,? ,w sieni tegoż piętra posadzka ceglana i kamienna.? Izba I-go piętra o 2 oknach w ulicę z kratami że-? laznemi miała podłogę i powałę. Druga izba »ry-? teratka«, (reiteratka) w rycie ciemna, do której drzwi? stare, okna z kratą żelazną, posadzka kamienna, ? powała stara, piec na fundamencie kamiennym, szafki? 2 w murze bd kamienicy »Cyrusowskiej«, trzecia? od kamienicy Łańcuckich (1. or. 8). Wyjście na ? ganek alias drzwi stare, ganek przegnił}'. Z tej izby? były drugie drzwi do sieni z odrzwiami kamien-? nemi, u których »sztorc złamany, szyna wprawiona«.? Idąc na H-gie piętro, schody drewniane z ? hałasami, w sieni posadzka ceglana. Na II p. izba? z 2 oknami w ulicę, odrzwia kamienne, posadzka? ceglana, powała stara (lało się po niej), piec na? fundamencie kam. Druga izba na zadź z 2 oknami,? »alias sala«, w niej w kącie ognisko i komin ka-? piast\% zapierzenie z desek ze swojem zawarciem? (drzwiami), górą zapierzenia balasy i kraty. W sali? tej posadzka ceglana, powaia i wyjście na ganek.? Na strych prowadziły schody drewniane, nad? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:51 tów i ławników uregulowano w ten sposób, w jaki od bywała się w Krakowie, gdzie po buncie wójta Alberta «urząd wójtowski poddany został pod zwierzchnictwo i władzę urzędu radzieckiego)). W Krakowie w 1475 r. wydano ustawę zabrania jącą wybierania wójta z pomiędzy rajców starych, t j. byłych i urzędujących czyli inaczej nowych.x) Na Kle- parzu jednak poczynając od 1502 r. stale wójtem był «consul antiquus». Jak odbywał się wybór wójta kleparskiego, nie wia domo. Źródła nie dają nam żadnych wskazówek. Za pewne wzorowano się w tem na Krakowie i obierano go przez głosowanie na ratuszu kleparskim. Przy uro czystości tej niewątpliwie byli obecni wszyscy rajcy tak urzędujący jak i starzy, wezwani przez burmistrza, przed którymi nowoobrani wójt i ławnicy składali przysięgę. Treści jednak przysięgi nie znamy. Po złożeniu przysięgi nazwiska nowoobranych wpisywano do ksiąg ławniczych kleparskich. Nie było ustalonego terminu wyboru wójta i ław ników. W 1500 r. wybór odbył się f. 2. post dominicam conductus paschę (27 kwietnia),2) w 1501 r. f. 2. post festum s. Dorothee (8 lutego).3) W1514 r. wybrano wójta i ławników po elekcji rajców, która się odbyła f. 5. die s. Juliane (16 lutego),4) w 1515 r. dominica die s. Agne- tis (21 stycznia).5) Często nie zaznaczano wogóle dnia wyboru. W 1507 r. mamy ciekawą wzmiankę, a mianowicie czytamy, że ławnicy wybrani na ten rok przez rajców ...per Notarium ipsorum confirmati (sunt). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:55 dyna tego rodzaju wzmianka. Nigdzie pozatem nie spo tykamy wiadomości, by pisarz zatwierdzał wybranych ławników. Wójta i ławników wybierano prawie corocznie. Urząd wiec wójta i ławnika nigdy nie stał się doży wotni. Wprawdzie wyboru dokonywano corocznie, ale jak to widzimy ze spisu wójtów i ławników kleparskich przez długi niejednokrotnie okres czasu niektórzy z po śród mieszczan pełnią swój urząd. Niewątpliwie było to celowem, chodziło o to, by była pewna ciągłość w urzę dowaniu i by przy urzędzie zatrzymać tych, którzy na byli już pewnej praktyki i doświadczenia w załatwianiu spraw. Jeżeli tego samego człowieka wybierano powtórnie wójtem, to w księdze ławników zaznaczano w ten spo sób: Nicolaus albus... iterum seu secundo in advocatum est electus (1501),r) albo inaczej ...Martinus Suloschow- sky, consul antiquus per dominos consules in advocatum * est electus et in suo loco remansit... (1508).2) Wójt i 7-miu ławników, przysięźników składali sąd ławniczy — iudicium bannitum. Nadanie bowiem Klepa- rzowi prawa magdeburskiego prowadziło do naśladowa nia zwyczajów miasta Magdeburga, gdzie oddawna był sąd ławniczy «iudicium bannitum» złożony z wójta i ławy. Ława było to więc właściwe kollegium sędziów. Według przepisów prawa magdeburskiego w sądzie ławniczym obowiązywała zasada większości, wskutek czego liczba ławników musiała być nieparzysta (na Kleparzu stale 7-miu). Sam wójt bowiem nie miał prawa głosu, on Notarium ipsorum confirmati (sunt)... nie znaczą tylko, że pisarz wpisał nazwiska wybranych ławników do aktów ławniczych, nie wiadomo. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:02 Najwcześniejszą wzmiankę źródłową o takim sądzie wójtowskim mamy z 1485 r.1) -Indicium bannitum opportunum lub necessarium; sąd ławniczy potrzebny, potoczny, był to sąd nadzwy czajny. Odbywał się według Groickiego «na żądanie czyje o Imienie ruchome, gdyby jaka potrzeba do tego przy ciskała, niemoc, starość)).2) Przed sąd potrzebny po największej części szły te stamenty, ugody, wogóle zdaje się sprawy, które nie cierpiały zwłoki. Sądy takie odbywały się więc w razie potrzeby, służyły do rozstrzygania spraw mniejszych. Nie wiadomo tylko, dlaczego zwano je raz iud. ban. op portunum, raz zaś iud. ban. necessarium. Zapewne był to jednak jeden rodzaj sądów. Sąd potrzebny mógł się odbywać nietylko na ratu szu, lecz także w domu chorego, który chciałby np. zro bić testament.3) Do sprawowania takiego sądu według Groickiego potrzeba było tylko 2—3 ławników z wój- ' tern. Sąd taki potrzebny miał tę samą moc, co gajony sąd wyłożony.4) Przed sądem potrzebnym widzimy również prócz testamentów inne sprawy, jak zobowiązania, obligi, za pisy, różne zeznania, zadośćuczynienia, kwity i t. d. Czwarty i ostatni rodzaj sądów t. zw. indicium ban nitum particulare jest nam najmniej znany. Sąd taki od był się na Kleparzu w 1501 r. trzy razy: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:12 To samo widzimy potem na Kleparzn. Przed sąd rady szły zupełnie podobne sprawy, jakie załatwiała ława. Możemy więc stwierdzić, że sądownictwo nie sporne przesuwa się zwolna z rąk wójta i ławy w ręce rady. Przed sądem radzieckim widzimy następujące spra wy: zobowiązania dłuźnicze i inne,1) kontrakty kupna i sprzedaży,2) kwity,3) zeznania-rekognicje,4) różne skaigi, ) ugody.6) Tu szły sprawy przeciw samym rajcom, oskar żonym jużto przez obywateli kleparskich, jużto mieszczan krakowskich.7) Przed sądem rady naznaczono także prawnych za stępców. W 1505 r. Stanisław Marschalek, rajca prout homo plenipotens... coram plenario sesso consulatu Clep. electus...8) W 1507 r. zapisano... Jacobus de Cracovia prout tutor... et Felix consul de Stradomia prout tutor coram sesso consulatu nostro ad actum infrascriptum eon- stituti.9) Przed sądem rady załatwiano także sprawy między kupcami.10) Nie spotykamy tu tylko zapisów, testamen tów, spraw opiekuńczych. Rada także nie mogła dać wwodu do domu dłużnika. Zaznaczone to mamy wy raźnie w 1503 r. ...quam intromissionem ipsi domini con soles per se dare non possunt, sed ius dare consuevit. Et obhoc (consoles) ipsas partes, seu ipsos creditores ad ius remiserunt. u) Wiemy już (str. 79—80), że miasto niechętnie spoglą dało na nabywanie nieruchomości przez kościół i osoby duchowne. Gdy więc w roku 1508 Klemens, inaczej Klisz, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:17 Do rady należała wreszcie finansowa gospodarka miasta. Rajcy zawiadywali skarbem miejskim, wydawali ustawy finansowe, oni przechowywali u siebie pieniądze przeznaczone w testamentach dla małoletnich aż «ad an- nos discretionis». 9 Jakie były dochody rajców dokładnie trudno okre ślić. Płynęły one z czynszów ziemnych, często bowiem mamy tego rodzaju zapiski ...census terragius trium gros- sorum singulis annis dominis consulibus...2) W 1511 r. zaś zapisano ...alias datias, que occurrerint dominis con sulibus...3) Rajcom prócz tego dostawały się zapewne ja kieś opłaty sądowe (przypadała im połowa z zastawów vadia,czybyliczyniebylisędziamipolubownymi),45) opłaty za nadanie prawa miejskiego i t. p. Rajcy, podobnie jak ławnicy, posiadali swe własne pieczęcie. Znamy pieczęcie radziecką większą i radziecką niniejszą z XV w. Na pieczęciach tych widzimy herb miasta Kleparza t. j. postać św. Florjana, jako rycerza w całej postaci, trzymającego w prawej ręce proporzec, w lewej podłużną tarczę, ozdobioną krzyżem i długi miecz.B) Znana pieczęć burmistrzowska pochodzi dopiero z pierwszej połowy XVI w. Ciekawa jest z tego względu, że po raz pierwszy widzimy na niej wyobrażenie ikono graficzne św. Florjana, jako patrona od ognia. Na pie częci tej św. Florjan w całej postaci w zbroi, w prawej ręce trzymu skopek, z którego wylewa się woda, lewa ręka wsparta jest na biodrze.6) Rajcy kleparscy to sami rzemieślnicy. Wprawdzie Kazimierz W. w statucie bez daty (odnoszonym do 1368 r.) postanowił, że połowa rady ma być wybierana ze stanu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:25 wreszcie wraz z dwoma wybranymi z rady czuwał nad sprawiedliwą miarą i wagą.x) O sprawowaniu podobnych czynności przez owego kleparskiego pretorjana nic w źródłach nie słychać. Wy stępuje on wyłącznie tylko jako tutor et plenipotens. Może dlatego, że już jest pretorianus antiquus, stary. Otóż w 1514 r. mamy wzmiankę, która przeczyłaby owemu przypuszczeniu. W roku tym występuje Jan, pre torianus modernus in Cleparz, lecz znów tylko jako tu tor. 2) Widocznie więc do urzędu pretorjana należało tego rodzaju zajęcie. Do rzędu urzędników miejskich zaliczali się jeszcze woźni miejscy (praecones). W 1504 r. Grzegorz preco występuje przed sądem ławniczym, jako sądownie wy znaczony opiekun Elżbiety Stanczlowej.3) Woźnego wi dzimy także na sądach ławniczych przy sprawach intro- misji. Wyrok i zezwolenie na intromisję daje wraz z wój tem, podwójcim i ławnikami także i woźny4) (preco iuratus a więc urzędnik przysięgły). Urzędnikiem przysięgłym był także nuntius iuratus, jakiś posłaniec, wspomniany po raz pierwszy w 1514 r. przy wyroku dotyczącym znowu intromisji i ewakuacji domu dłużnika... Sententiatum est per dominos advoca- tum et notarium iuratum per scabinos et nuntium iura- tum. ) Odnosi się wrażenie, jakoby ów nuntius równo znacznym był z woźnym. Przy tego rodzaju wspomnia nych wyrokach tam gdzie występuje woźny niema po słańca i naodwrót. Mogli to być jednak i różni ludzie. W 1524 r. występuje Mathias nuntius iuratus jako tutor, podobnie w 1527 r.6) 9 K. Mecherzyński, O magistratach miast polskich, a w szcze gólności m. Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:30 rodzaju dokumentów zakreśla miejsce, na którem miała stanąć ta łaźnia... pro construendo balneo secus fluvium Rudavam inters. Floriani et Slavcoviensem portas situm... Miasto dziwnie powoli buduje tę łaźnię. W 1490 r. ^ac^ga Kleparz pożyczkę 100 grzywien na budowę łaźni *) Widocznie więc nie było w kasie miejskiej odpowiednich unduszow. Na łazm w części dopiero wybudowanej (su per balneo iam aedificato pro parte) w 1490 r. zabezpie czono dochód 5 grzywien na rzecz ołtarza Bożego Ciała w kościele św. Florjana.2) Pozatem nic więcej o tej łaźni me wiemy. Nie wiadomo także, czy było na Kleparzu więcej łaźni publicznych. W 1509 r. Mikołaj, golarz na bywa część ziemi ...pro balneolo construendo..?3) Była to zapewne już łaźnia, łazienka domowa, prywatna, z któ rej jednak opłacało się niezawodnie jakiś czynsz na rzecz miasta. W odróżnieniu od łaźni publicznej pisarz miej ski zwie ją «balneolum». Do dalszych dochodów miasta Kleparza należał t. zw. szos. Był to stały, roczny czynsz od gruntów — census terrestris, terragius. Szos, jak wiadomo, dzielił sie na podatek gruntowo-domowy, podatek od zysku z han? dlu i przemysłu i wreszcie podatek od majątku.4) W księgach kleparskich spotykamy tylko pierwszy podatek. Płaci się go od gruntów i budynków, które na nich stoją. Kleparz podobnie jak Kraków lokowany był na jednostkach mniejszych «area». Obszar gruntu na któ rym stał dom określano jeszcze inną miarą t. zw. zona liczącą 128 łokci kwadratowych.6) Census annuus terragius na Kleparzu najczęściej w pocz, X\I w. wynosił 3 grosze na każde Suche dni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:35 represjach, jakie spadły na inne oporne miasta. O zapła ceniu więc tego podatku zadecydowała obawa przed królem, a nie dobra wola. Zachował się nam dokument z 1534 r., w którym burmistrz z rajcami kleparskimi oświadczają, że złożyli «exactionem ducillorum» w wysokości 74 florenów i 3 gro szy.1) — W 1539 r. zaś po nowym pożarze, jaki dotknął miasto, król zwolnił mieszczan kleparskich na 12 lat od czopowego.2) Kleparz obowiązany był także do dostarczania pod- wód. Miasto musiało dostarczać koni, a czasem i wozów nietylko dla króla, królowej i jego rodziny, ale również i dla urzędników królewskich, dla różnych posłańców i sług z listami. W 1409 r.3) Władysław Jagiełło wydał kilka przy wilejów według jednego wzoru dla miast Kazimierza, Kleparza, które wprowadzają pod tym względem ino- wacje, polegające na dwu zasadach: «na ograniczeniu podwód daremnych i na obowiązku uiszczania ich za opłatą».4) W 1421 r. rajcy miasta Kleparza na polecenie króla, ale już za opłatą, dają jednego konia na podkolebkę ku Sandomierzowi.5) W lustracji jednak z 1569 r. skarżą się Kleparzanie, że mimo swego przywileju, «dla częstych pod wód wielką uciążliwość mają».6) Kleparz ponosił jeszcze wydatki związane z naprawą dróg i ulic. Wydatki te zdaje się nie były zbyt duże, al bowiem dwie ulice kleparskie, ulica Długa i ulica raczej droga Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:48 czynszu z każdej na kwartał po grzywnie (na rok 192 zł.).1) Każda zaś jatka zosobna obowiązana była do Wielko- rządów krak. dawać in natura 5 kamieni łoju smalczo- wanego czyli topionego. W 1518 r. czytamy ...5 lapides sępi... smalczowanego Regie maiestatis...2) Wreszcie cały cech dawał corocznie wołu jednego, dobrego, karmnego do kuchni wielkorządowej.3) Według lustracji z 1563 i 1569 r. na Kleparzu było 12 jatek szewskich, z których kwartalnie płacono po 6 groszy.4) Od dwu postrzygaczów w 1563 r. opłata wynosiła 6 grzywien.6) Z Kleparza na rzecz Wielkorządów wpłynęło w 1526 r. ogółem 75 grzywien, w 1529 r. 79 grzywien 12 groszy, w 1533 r. 81 grzywien 6 groszy.6) Prócz tych opłat do kasy wielkorządowej szły do chody z dziesięciny drzewnej (decima lignorum), wybie ranej na Wiśle także i od Kleparzan. Kleparz składał je szcze t. zw. decima roborum, o której nic bliższego nie wiemy. Obie te dziesięciny zaznaczone mamy dopiero w 1539 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:54 żywiołów, dawniejszego rodzimego i nowego napływowego. Proces ten tem szybciej mógł się odbywać, że Niemcy, widząc, że Kleparz pod względem handlowym nie przedstawia jakiegoś szczególniejszego interesu, prze stali się tu osiedlać, poprzestając co najwyżej na naby waniu tu tylko nieruchomości. Postęp polonizacji Kleparza uwidacznia się jeszcze wyraźniej w składzie ławy i rady, gdzie coraz częściej, jak to widzimy ze spisów, występują nazwiska polskie, by z końcem XV i początkiem XVI w. zdobyć sobie cał kowitą przewagę. W księgach zaś ławniczych, pisanych wprawdzie niewątpliwie od samego początku po łacinie, w wieku XVI coraz częściej spotykamy wyrażenia polskie, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 15:05 Podobnie Grzegorz Zeberth, Michał Ungarius, Jakób Bochensky i t d., mający domy na przedmieściu kleparskiem, 9 byli oby watelami miasta Krakowa, a jako obywatele musieli tam mieszkać. Na Kleparz napływa jeszcze ludność ze wsi oko licznych, chociaż na podstawie tylko aktów ławniczych nie można powiedzieć, żeby napływ ten był zbyt duży. Przybywa na Kleparz i osiedla się tu ludność z Wieliczki, Skawiny, Zebrzydowic, Balic,Przegini,Myślenic, Bronowie, Brzezinki, Borku, Książnic. Przybywają na naukę rzemiosła synowie chłopów, naturalnie za zgodą swych panów, którzy zwalniają ich od wszelkich po sług.2) Widzimy także i kmieci osiedlonych na Klepa czu. W 1501 r. występuje «laboriosus» Mikołaj, zwany My- kolayek, karczmarz z Klepacza, który wraz z żoną Elż bietą nabywa dom na ulicy Długiej.3) W 1504 r. tytu łuje się go już «honestus». W 1509 r. ma dom na Kle paczu Marcin z Brzezinki, kmieć,4) a w 1515 r. «hone- sti» Jan Jurga alias kmyecz z żoną Anną są właścicie lami domu na przedmieściu kleparskiem.5) Na Kleparzu osiedlają się też mieszkańcy Kazi mierza. W 1483 r. mieszka na Kleparzu Stanisław Wy- cisło z Kazimierza,6) w 1507 r. Stanisław Salva,7) w 1515 r. Matys Puczek.8) Widzimy również mieszkającą na Kleparzu szlachtę, posiadającą tu domy i ogrody. Szlachta ta jest dosyć ruchliwa, nabywa, sprzedaje, zapisuje swe domy, wsku tek czego dosyć często spotykamy szlachcica przed są dem ławniczym, np. w 1499 r. szlachcic Jan Garlyczsky Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:57 Barbarę szybko uznano za świętą, początkowo jej kult rozwijał się na wschodzie skąd przeniósł się dalej. Cesarz Justynian Wielki kazał wybudować w Konstantynopolu świątynię, gdzie złożono jej relikwie. Szczątki świętej ostatecznie znalazły się w kościele świętego Jana Ewangelisty we włoskim Torcello. Spoczywają tam od 1202 roku. Pierwsza wzmianka o świętej Barbarze, w Polsce pochodzi z modlitewnika córki mieszka I- Gertrudy, a wspomnienie o niej jest odnotowane pod datą 4 grudzień. W Zagłębiu Rurhy oraz w Tyrolu jest uznana za pomocnicę świętego mikołaja i niektórzy wierzą, że to ona rozdaje prezenty. Barbarę przedstawia się z komunikantem i wieżą, w której była więziona. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 15:09 żona zmarłego Mikołaja Suchiwylka, rajcy starego, jest tak biedna, że z powodu jej ubóstwa druga Kleparzanka ofiaruje jej 10 grz.x) Naogół jednak Kleparzania nie byli biedni. W te stamentach bardzo często mamy zapisy różnych przed miotów ze srebra, złota, miedzi, cyny, jakichś klejno tów — clenodia.2) Kleparz, choć miał urządzenia miejskie, nie roz winął się po miejsku, miał raczej charakter osady rol nej. Mieszkańcy jego zajmowali się uprawą roli, cho wali bydło, konie, krowy.3) Do tego służyły im pastwi ska miejskie, z których każdy mógł korzystać. Prócz tego zajmowali się róźnemi rzemiosłami. Nie było na Kleparzu tak wyraźnego podziału na patrycjat miejski, t. j. tych, którzy posiadali rządy mia sta i stan rzemieślniczy, jak w Krakowie. Jak już wyżej zaznaczyłam, na czele zarządu i sądownictwa miejskiego stali tu głównie rzemieślnicy. Odkąd posiadamy coraz to więcej wiadomości o Kleparzu i jego mieszkańcach, spotykamy się z naj różnorodniejszymi rzemieślnikami. Rzemieślników było tern więcej, że rzemiosła rozpadały się na różne odcie nia, np. rzemiosło tkackie rozpadało się na płócienników, barchanników i sukienników.4) Rzemieślnicy występują najpierw pojedynczo, a przy puszczalnie od końca XIV w. w organizacji cechowej. Źródłowe jednak wzmianki o cechach kleparskich za czynają się dopiero od 1421 r.5) Cech było to przymusowe stowarzyszenie pracu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 15:13 potwierdza wspólne przepisy dla czeladzi rzeźniczej w Krakowie, Kazimierzu i Kleparzu.x) W 1518 r. wspomniany jest w księdze ławniczej Stanisław «socius carnificum» a zarazem czeladnik, «fa- mulus» żony mistrza cechu rzeźniczego Doroty Slomy- nej, która widocznie po śmierci męża w dalszym ciągu prowadzi rzemiosło.2) W 1520 r. czytamy o starszych cechu rzeźników kleparskich «seniores contuberni la- niorum Clepardiensium)) i dowiadujemy się, że cech ten posiadał osobną księgę tranzakcyj t. zw. «acta tran- sactionum», które się nam jednak nie dochowały.3) Po dobnie i rzeźnicy krakowscy posiadali swe księgi ce chowe, do których wpisywano sprawy dotyczące kupna, sprzedaży, sukcesji jatek rzeźniczych, a załatwiane w sa mym cechu. Spraw tych już od pocz. XV w. nie za wierają księgi miejskie krakowskie,4) podczas gdy w kle parskich widzimy ich cały szereg. Rzeźnicy to obok kuśnierzy najliczniej reprezento wany cech na Kleparzu. W 1540 r. starszymi tego cechu byli Mateusz Pylath i Paulus.5) W XVII w. cech rzeź ników kleparskich posiadał na Kleparzu swój dom ce chowy, «Piwnica» zwany. Dom ten stał w pobliżu dzi siejszego kościoła XX. Misjonarzy na placu «Sławiatyń- skie» zwanym.6) Jak już wyżej wspomniałam, cech rzeźników kle parskich zupełnie był odrębny i niezależny. Niejedno krotnie jednak widzimy, że cech ten łączy się i działa wspólnie z cechami rzeźników krakowskich i kazimier skich. I tak trzy te cechy ustawicznie walczą z niece Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:30 dwaj studenci z bursy Jeruzalem winni mu są za lecze nie. Również szlachcic Jan Wyrzchowsky z Łowicza wi nien mu jest 1-go florena za maść (pro medela alias masczy).x) Poza wspomnianymi mniej lub więcej liczni byli: słodownicy i piwowarzy (braseatores et braxatores), pa- samonicy (cingulatores), garbarze (cerdones), farbiarze (colorifices), miecznicy (gladiatores), murarze (murato- res), olejarze (oleatores), kapelusznicy (pileatores), po- strzygacze (pannitonsores), ślusarze (serifabri), siodlarze (sellatores), karczmarze (tabernatores), szklarze (vitrea- tores) i t. d. Cechy kleparskie, jak widzieliśmy, pozostawały w dość ścisłym związku z cechami krakowskiemi, które miały nad niemi nawet przewagę, np. w stosunku do złotników. Z biegiem czasu jednak Kleparz coraz bar dziej uniezależniając się od stolicy, starał się pozbyć i tej ingerencji władz cechowych krakowskich. I udało mu się to w zupełności w 1524 r. Na skargę rzemieśl ników kleparskich, wniesioną przed króla, że mistrzowie cechów krakowskich przywłaszczają sobie nad nimi władzę, że karzą ich członków, nie uznają ich nauki u mistrzów kleparskich, Zygmunt I dekretem orzekł, że cechom krakowskim nie przysługuje takie prawo, uznał równość i niezależność wzajemną cechów i ich jurys dykcji i pod karą 20-stu grzywien zakazał tych «szy- kan»2). Cechy kleparskie jednak nieraz łączyły się w późniejszych latach z cechami krakowskiemi, a nawet kazimierskiemi w sprawach ich wspólnie obchodzących Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:34 Gry te były bardzo rozpowszechnione i nie można ich było całkiem usunąć. Starano się więc tylko je ograni czyć przez wyznaczanie mniejszych stawek. Czeladnik tkacki mógł stawiać tylko denara, jeśli grał z towarzy szem. ]) U tkaczy kleparskich widzimy pracę na sztuki, od których należało się po 4 grosze.2) W cechach, gdzie pracowano na sztuki, czeladnik obowiązany był stoło wać się u mistrza, płacąc mu zato.3) Na Kleparzu bar- channik płaci 6 groszy tygodniowo za stół, podobnie jak na Kazimierzu. Tygodniowy więc koszt utrzymania cze ladnika wynosi 6 gr. Statuta tkaczy i barchanników kleparskich zawierają również pewne ograniczenia produkcji i pracy dla utrzy mania równości między rzemieślnikami. Postanawiają bowiem, że żaden warsztat nie może mieć więcej nad cztery krosna.4) Czasem mógł zachodzić brak czeladzi, dlatego ustawy cechowe nakazywały, by jeden rzemieślnik drugiemu czeladzi nie odmawiał. Statut tkaczy pod karą 1-go ka mienia wosku zakazywał przyjmować do roboty czelad nika, który już przedtem wziął zadatek u innego. Nie wolno było również podejmować się tkaczowi roboty, która już była u innego zamówiona, chyba że czekała daremnie cały miesiąc, lub sam rzemieślnik zrzekł się zamówienia.B) Członków cechu obowiązywała solidarność. Za zdra dzanie tajemnic cechowych tkacze obowiązani byli pła cić 1 kamień wosku jako karę, starszy cechowy zaś Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:39 zarówno krakowskich, jak i kleparskich, a nie woły, przeznaczone «extra regnum®, bo te musiały być pę dzone na Sandomierz. *) Chodziło tu królowi o cła.2) W 1451 r. rzeźnicy kleparscy osobno otrzymują przy wilej, nadający im wolność pędzenia wołów’ przez Rze szów i Ropczyce «sine quovis impedimento et thelonei solutione®.3) Rzeźnicy krakowscy, a może i kleparscy, co wy daj e się jednak dosyć wrątpliwem, nadużywali przywile jów królewskich, i drogą na Rzeszów i Ropczyce pę dzili woły, przeznaczone zagranicę; mogli bowiem cią gnąć duże korzyści z tego. Ponieważ poią^. y to było ze szkodą cła w Sandomierzu, więc król wydaje surowe zakazy, a urzędnicy celni zajmują bydło, przez co daje się odczuwać brak mięsa tak w Krakowie, jak na Kazi mierzu i Klepaczu.4) W 1469 r. znowu król bierze w opiekę rzeźników trzech sąsiednich miast i zabrania ich dręczyć, «indebi- tis exactionibus®.5) Prawdopodobnie chodzi tu o cła miejskie, t. j. mostowe, gatne i paśne, których od rzeź ników krakowskich, kazimierskich i kleparskich doma gały się zarządy miast, przez które pędzono bydło.6) Rzeźnicy, zasłaniając się przywilejami królewskiemi, ceł *) K. d. m. Kr., t. I, nr. 128. — 2) Na drodze przez Rzeszów było ceł mniej, zdaje się tylko jedno ropczyckie. St. Kutrzeba, Handel Krakowa, str. 154. — 3) Matric. Regni Pol., t. I, nr. 131. Na podstawie dokumentu z 1430 r. rzeźnicy krakowscy, klepar scy i kazimierscy mieli płacić tylko zwykłe cło królewskie, a nie mieli być pociągani do innych opłat, więc przedewszystkiem miejskich, jak mostowe, od ilości bydła, paśne (brzezne seu pas- sne) za wypasanie trawy przydrożnej i t. p. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:44 sze. Wyszynk tego piwa należał do rady miasta Kra kowa, a szynkowano zaś je w piwnicy, t. zw. świdnickiej pod ratuszem, gdzie na wzór Wrocławia urządzono piwiarnię.') W 14o6 r. Kazimierz Jagiellończyk ze wzglę dów skarbowych zabronił przywozu piwa z Świdnicy 2) i dopiero w 1501 r. Olbracht ponownie zezwolił radzie na przywóz i wyszynk tego piwa, zastrzegając najwy raźniej, że ani Kleparz, ani Kazimierz szynkować go nie mogą.3) Kleparz nie posłuchał jednak rozkazu królewskiego. Sprowadzał i szynkowa! piwo świdnickie. Powstał więc spór między nim a Krakowem, a król rozstrzygnął go na korzyść stolicy.4) Jednak i to niewiele pomogło. Kle parz w dalszym ciągu szynkowa! piwo świdnickie, a gdy w 1541 r. ze względów moralności zamknięto piwnicę świdnicką, wszędzie je po Kleparzu sprzedawano.5) Kleparzanie, jak wiemy, mogli sprzedawać sukna białe i szare. Z przywileju tego korzystali. W latach 1475—79 wspomniane mamy postawy sukna czarnego i szarego de Fflorencia alias florenskij schukno.6) W 1529 r. Seweryn Boner, burgrabia krakowski, płaci Stanisławowi Vangrzynowi z Kleparza za dwa postawy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:11 Sypialnia małżeńska była niegdyś pomieszczeniem dostępnym tylko jej użytkownikom. Meble znajdujące się w pokoju zwykle składały się na wyprawę pani domu. W centralnej części znajduje się podwójne łoże małżeńskie, obok szafa, naprzeciwko pięknie zdobione lustro. Pokój jest królestwem pani domu, dlatego jest tu stolik do robótek ręcznych i maszyna do szycia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:48 było handlować jakiemikolwiek towarami i w jakikol-. wiek sposób hurtownie, detajlicznie.x) Wiemy już, że niewielu było kupców na Kleparzu Charakterystyczne jest jeszcze i to, że kupcy kleparscy składali się przedewszystkiem z ludzi przybyłych skąd inąd, a nie z miejscowych obywateli. Najczęściej występuje w źródłach Jan kupiec z Chrzanowa, który tu na Kleparzu przyjął prawo miej skie. W 1509 r. kupuje on dom na ulicy Długiej,2) w 1511 r. sprzedaje go za 70 grzywien Mikołajowi ko walowi,3) a w 1514 r. nabywa dom na rynku klepar- skim.4) W 1503 r. inny kupiec Tomasz z Krakowa, mie szkający na Kleparzu, zapisuje swej żonie Katarzynie dom i wszystkie towary, które ma «in sua instita alias kramyko».5) W 1504 r. spotykamy przed sądem na Kleparzu jakiegoś Bernarda kupca ze Lwowa, jako świadka,6) w 1500 zaś roku wspomniany jest Stanisław Kuchlar, kupiec i obywatel kleparski.7) Obok kupców występują jeszcze kramarze. W 1520 r. wspomniany jest Albertus kramarz, oby watel kleparski.8) Kramarze stanowili ogniwo pośrednie między cechami a kupcami, zaliczali się jednak do tych ostatnich. Byli to drobni kupcy, którzy prowadzili handel lokalny. Zbierając to wszystko, co dotąd powiedziane było o handlu, musimy jeszcze raz zaznaczyć, że handel na Kle parzu na wielką skalę nigdy się nie rozwinął mimo wszel kich warunków do tego. Nie pomogło ani tak szczęśliwe Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 20:00 przez Bolesława Wstydliwego w 1258 r.x), dnia 21 maja. Kościół św. Floryana wszedł już wtedy do umniejszonego planu miasta Kra kowa a droga królewska ku Wielkopolsce przez Prądnik wiodąca, biegnąc w drugą stronę, koło tego kościoła, wpadała w ulicę Flo- ryańską, prowadzącą do Rynku m. Krakowa. Przed bramą tą nie było jeszcze rondla,' a zatem miasteczko zaczynało się prawie od murów Krakowa. Powtórną lokacyę Kleparza wydał Kazimierz Wielki w 1366 r. przywilejem z dnia 25 czerwca z Krakowa, a zarazem dozwolił na urządzenie się wewnętrzne, jak to miały inne miasta, życząc sobie, ażeby miasto, na cześć św. Floryana, nazywało się Florencyą. Nazwa ta sztucznie wprowadzona, chociaż z początku używana, w formie „Florencia minor“ 2) lub Florencyą, dla lepszego objaśnienia mu siała mieć dodatek „alias CleparzF Nazwa Kleparza oraz Clepardia w XVI w. wyrugowała Florencyę. Rajcy krakowscy, korzystając z przywileju, kazali sobie zrobić pieczęć, z wyobrażeniem błogosła wiącej ręki św. Floryana3) i nią pieczętowali akta, wychodzące z magistratu, dopóki Kleparz nie został przedmieściem Krakowa. Relikwiarz w tym kształcie znajdował się w 1599 r.4) w kościele św. Floryana, przeniesiony dla większego bezpieczeństwa do skarbca katedralnego na Wawelu, (został przerobionym w 1691 r.)5). Na pie częci zaś większej i mniejszej radzieckiej była wyobrażona postać św. Floryana w zbroi, w książęcej mitrze6), choć tylko mniejsza się zachowała; inne z podobnem wyobrażeniem, nieraz są nieudolne. Przy kościele otoczonym murem, przed którym stały olbrzy mie wapienne nieforemne 3 kamienie, w narożniku zachodnim, stała szkoła floriańska czyli kleparska , murowana, jednopiętrowa, a nakryta dachem mansardowym, późniejszym. Szkołę tę postawił w 1493 r.7) Grzegorz z Lubrańca, podkanclerzy koronny, proboszcz tego kościoła, dokończył budowy tej już z cegły, Maciej Miecho wita w 1518 r., a zburzona została po 1883 r. Kleparz jako miasteczko, miał ratusz na rynku. W ratuszu zasiadał wójt albo burmistrz z ławnikami, a pisarz zapisywał ich wyroki do ksiąg, które po przyłączeniu Kleparza, jako przedmie ścia, umieszczone zostały w archiwum m. Krakowa; z tych korzy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 20:06 wiodącej po prawej do kościoła św. Floryana. Przy ulicy tej sta nął kościółek i klasztor 00. Misyonarzy w XIX w., w którego ogrodzie znajdowano kości z kościelnego cmentarza św. Filipa i Ja- kóba, który ciągnął się od drogi królewskiej, do połowy ulicy Kro wiej. Biegła ona prosto do ulicy Długiej, spotykając wspomnianą drogę do Rynku i ulicę św. Filipa i Jakóba i „między budyn kami^ Kościół św. Filipa, ten jeszcze w XV wieku należał do rodu Nowinów, którzy mieli nad nim patronat; stał na północ w ogrodach przytykających do ulicy Krowiej, na wylocie ulicy od tego świętego nazwanej. Od Podwala, dzisiejszej ulicy Basztowej, szła droga do ko ścioła św. Filipa i Jakuba, zburzonego w r. 1803. Oprócz tego szła ulica bez nazwy pomiędzy budynkami. Do jednego z południowych rogów Rynku kleparskiego przy tykały prawie jatki rzeźnicze, zbudowane w prostokąt, obok nich stały jeszcze budynki mniejsze, niewiadomego teraz użytku, które wraz z jatkami i ratuszem zostały zburzone, a na ich miejsce po wstało tak zwane Końskie targowisko a teraz Rynek kleparski. Dzisiejszy Plac Matejki nazywał się Targowiskiem, a na miej scu, gdzie stoi Akademia sztuk pięknych, były domy drewniane z małemi podcieniami i składami zboża, podobnie jak na naroż niku przedstawionym na rysunku (Fig. 4), na którym stanął gmach dyrekcyi kolei żelaznej. Naprzeciw Akademii sztuk pięknych ulicy dziś Basztowej, wzdłuż gościńca, stały kramy z sianem i słomą. Właścicielki tych kramów nazywano torbiarkami, bo sprzedawały w torbach i workach swój towar. Na ul. Basztowej stał hotel Lwowski, w końcu XIX w. a za nim zaczynała się ulica teraz zwana Zacisze, a w kierunku ku kolei były składy węgla na pu- stem miejscu. Z Targowiska zaś po lewej stronie szła ulica bez nazwy, wpa dająca w dawniejszą ulicę św. Filipa i Jakóba, aż do ulicy zwanej „między budynkami^. Ulica zwana dziś Kurniki, nazywała się je szcze w 1744 r. „Za strzelnicą wielkąu, a wiodła nie tak, jak dziś krzywo, ale w prostym kierunku do ulicy zwanej Pawią, od go dła domu „pod Pawiem“. Kurników nazwa powstała zatem albo w końcu XVIII w., albo z początkiem XIX w. Ulica dzisiejsza Zacisze ciągnęła się od Podwala czyli teraźniejszej Basztowej do ulicy za strzelnicą. Ulica Długa „platea longau już w XV w. nosiła tę nazwę i miała dwie przecznice a kończyła się u ulicy Krowiej kamienicą szł. Zamojskiego, która u samego jej końca wpadała. Ulica Długa rozpoczynała się od wałów ulicy Sławkowskiej czyli od Podwala a biegła do dzisiejszego placu słowiańskiego, zakręcała się przy kościele św. Krzyża Benedyktynów słowiańskich, którzy mieli zna czny plac dochodzący do ulicy Długiej. Od kościoła tego skręcała Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 20:42 o dwóch uchach garnkach glinianych. Miseczki małe z łyżkami drewnianemi stały również na straganie. Przekupki siedzące przy stołach z zabawkami dziecinnemi, jak dzwonki gliniane i takież piszczałki, miały obok tego różańce i te siedziały, podczas odpustu, przy kościele. Inne przy pieczywie lub ciastkach w zimie pod stołkiem ustawiały sobie garnki z węglem drzewnym rozżarzonym i te zakrywały spódnicami, żeby się za grzać. Ubierały się w tak zwane papucie, które wkładały na buty. Były one wykonywane z różnych tak zwanych krajek. Początkowo Kleparzanie nie mieli swoich nazwisk, ale ich znano po imieniu z jakiemś przezwiskiem lub wymieniano miejsce pochodzenia lub zajęcia, tak n. p. w 1454 r. występuje Błażej bez nazwiska, rajca kleparski, lub jeszcze wcześniej bo 1392 r. Mą czko de Klepars1). Nazwiska i imiona niektóre Kleparzan z XV do XVI w.2) są takie: Hilbrandus Zudirman (1369), Bartosz Stehnecher (1375), Wiczco Strycher, Jan Serwatka, Jan Frydel, Jan Hanusz, Mikołaj Sklarsky, Mikołaj Crzeczek, Mikołaj Albus alias Biały, Tomasz Su chy wilk, Jan de Thanczyny, Jan Sta^^jan, Dorota Vetula, To masz Parzymlotho, Katarzyna Turkowa, Stanisław Kuchlar, Jakób Grzywna, Clemens alias Clys, Jan Smoh, Anna Mandzyna, Albert Rab, Wawrzyniec Szydło, Jan Swirboth, Elżbieta Mikalowska, Jan Sowa, Torzecki, Nowogorski, Jan Plichta, Jan Janeczka, Litwinow, Jan Brzygala, Stanisław Zyleczky, Moskal, Jan Kondzyolka, Pa weł Szwarz, Wojciech Papierz, Jan Wrobi, Stanisław Marszałek, Jan Perdołek, Marcin Suloschowski, Gabriel Szadek, Grzegorz Nychelno, Klemens Paluch, Jan Pyl, Mikołaj Przybek, Anna Le- wart, Jan Sosna. Albert Kapusta, Marya Koza, Jakób Siedź, Jan Bybala, Maciej Sobielga, Radlica, Jan Bęnk, Grzegorz Scholma, Bartłomiej Przezdzieczek, Hurlej, Burdeka, Praczowski, Jan Pra- czowski, Piotr Kosiecki, Jan Lipka, Jan Wojciechowski, Jan Smar- kolt, Michał Kozarzewski. Stanisław Zambek, Maciej Labik, Mar cin Hintz, Stanisław Rola, Jakób Ruszkowicz, Stanisław Kiebicki, Stanisław Swiechowicz, Horatius Rynkowski, Kwapniewicz, Na- dzowski, Poniczki, Przycieski, Wojciech Kociołkowic alias Królik, Marcin Gładysz, Melchior Tylewicz, Krzysztof Sliwowski, Józef Globowski. Nazwiska z XVIII i XIX wieku: Chlipalski, Śmieszek, Raźny, Łabuś, Puta, Kula, Kwieciński, Rogoski, Chrztoń, Guzik, Wanior, Helmond, Piekarski, Łopacki, Suchocki, Swierczek, Bogucki, Ka- suba, Jarocki, Suski, Soboiński, Kierecki, Drozdowski, Mitasiński, Dębski, Sobieszczański, Sobierajski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 23:37 Domy i zabudowania. Ulice Kleparza pierwotnie miały nudny, jednostajny wygląd, gdyż domy ustawiane krótszymi bokami do ulicy, przedstawiały się jak wieś symetrycznie rozłożona, a wszystkie ulice były po dobne do siebie. Z czasem widocznie wyłamując się od przepisu, który zapewne przy lokacyi obowiązywał, stawiano obok tamtych domy dłuższymi bokami, tuż przy ulicy lub za parkanem w głębi ogrodu, co wprowadzało pewną rozmaitość. Dom taki drewniany z czasem dostał fundament murowany, a zbudowany na planie pro stokątnym, składał się z belek zacinanych na węgły, jak w naj bliższych okolicach Krakowa. Boki krótsze od ulicy, były szersze niż wyższe, nakryte dachem silnie występującym, podtrzymanym czterema belkami, które stanowiły w wielu domach tak zwane podcienia. Gdy potem ruchowi przeszkadzały, zostały skasowane w XIX w., dach tylko wysterczał przed ścianę do połowy swej poprzedniej długości. Dach od tej strony w wyższe] swej części był z pionowych desek złożony coraz to niższych, bo górna część dachu była spiczasta. W deskach tych bywał otwór do przewie trzania strychu i jego oświetlania. Na narożnikach takiego dachu stały często tak zwane u górali pazdury, czyli kołki z nabitą na końcu gwiazdą, złożone z kuli drewnianej z kolcami. Na niższym dachu były występujące naprzód dymniki prostokątne z spadzistym daszkiem, zamykane podczas słoty na drzwiczki. Czasem bywały i dwa dymniki. Od tego boku w takim razie bywały wrota wjez- dne, podłużne, z okuciem przyzwoitem, albo cyrklaste sosnowe, w których drzwi ordynaryjne prowadzą do sieni głównej. Jeżeli wrota takie wchodziły w skład domu, to nie miały daszka. Cyr klaste drzwi, znaczy od cyrkla zatoczone, w ten sposób, jak to ro bią w; Krakowskiem, to jest trzy belki osadzone w okrąglak, sta nowiący próg, dla wzmocnienia górnej części łączone były w na rożnikach krótkimi belkami, w których od środka zatoczywszy cyrklem półkole, wyciosywali zbyteczne części, dopóki nie otrzy mali półkola. Belki te łączyli zwyczajnie gwoźdźmi drewnianymi kwadratowymi a w szpic zakończonymi. Lecz nie zawsze cyrkla- sto były wycinane, bo jeżeli miały być szersze, przybierały wygląd półelipsowaty lub poprzeczny i zostały nieobciosywane. Furtka we wrotach od dołu rozpoczynała się dopiero za przełazem a prosto kątna, była znów#zatoczona i wycięta cyrklem o mniejszej jednak średnicy niż cała jej szerokość, a zamykała się na zaszczepkę i stale służyła do przechodu, gdy całe wrota tylko w razach wyjątkowych się otwierały. Sień była najczęściej brukowana „burkowana“. „Po wała (nad nią) na stragarzach z tarcica Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 23:40 jące się w dziobek na drugim końcu. Do ciast lepszych używali fajansowych koszyczków z obwódką w kształcie plecionki. Myli się na glinianej misce, oblewając się wodą z dzbanka z dziobkiem i jednem uchem. Gdy przeprowadzano się do mieszkania nowego, przedewszyst- kiem szukano, przy zmianie mieszkania pokoju kwadratowego, gdyż taki szczęście przynosił. Do izby wnoszono przed innemi rzeczami stół, na nim kła dziono chleb, sól, pieniądze, święconą wodę i kropidło. Gdy to wszystko ustawili, kropili wodą święconą całe mieszkanie, a prze- dewszystkiem wszystkie kąty, żeby tym sposobem pozbyć się złych duchów, które tam mogły były się znajdować. Bardzo wiele domów służyło za zajazdy i składy siana lub zboża, a wynikło to z tego, że bramy miasta Krakowa zamykano o dziewiątej wieczorem, a kto z mieszczan lub obywateli nie zdą żył na tę godzinę, musiał szukać noclegu dla siebie i koni na Kle- parzu. Stróże nocni od 9 godziny wieczór z halabardą i rogiem do trąbienia na ramieniu, wykrzykiwali: „Już dziewiąta na zegarze, kładźcie się spać gospodarze, strzeżcie ognia i złodzieja, w Bogu ufność i nadziejau. Nie wszystkie domy w Krakowie miały stajnie dla koni, więc mający swe mieszkania odnajęte od mieszczan oby watele, konie musieli w zajeździe umieszczać. W razie ognia większego dzwoniono na wieżach kościołów, a stróże nocni bili w okiennice, wołając „gorew, wybiegali więc mieszkańcy z domków, zabierając osęki i wiaderka na wodę, a do beczek stojących z wodą obok magistratu, zaprzęgali jakie mieli pod ręką konie. Konie rzadko utrzymywano, za to krowy hodował każdy za możniejszy mieszczanin, jeżeli tylko miał je gdzie umieścić. Pasterz wspólny, zgodzony na trzy kwartały, wypędzał krowy z całego Kleparza na Błonie, a trąbą rogową dawał znać, że przechodzi z by dłem, żeby albo właściciele krowy wypędzali, albo odbierali. Rano wrczas wygnane bydło przypędzał pasterz o godzinie jedenastej, a o 2 po południu znowu je pędził, ażeby gdy się ciemnić zacznie, przygnać do domu. Chowano także owce i kozy, ale rzadziej. Zatrudnienie. Przywilej lokacyjny Kazimierza Wielkiego z Krakowa 25 czer wca 1366 nadaje Kleparzowi „in pascuis et aliis opportunisw wspólne z Krakowem prawo użytkowania jatek rzeźniczych, straganów pie czywa, jatek szewskich, kowalskich i innych rzemiosł, jakie miasto założy. Wolno Kleparzanom sprzedawać sukna białe i szare na drobniejszą miarę, szynkować miód, piwo i wszelki napój, jak nie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 23:32 Kamienica Czyncielów (Kamienica Czynciela, Czyncielówka) – kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Rynku Głównym 4, na rogu z pl. Mariackim 9, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 23:34 Na przełomie XV i XVI wieku kamienica stanowiła własność rodu Salomonów, w latach 1519–1540 należała do Stanisława Czipsera – bogatego kupca i kuśnierza, a następnie do jego spadkobierców. Od roku 1584 należała do rodziny Delpacych (Del Pace). Jeden z członków tej rodziny – Franciszek – prowadził tam księgarnię (druga i trzecia ćwierć XVII wieku). W roku 1683 kamienica przeszła na własność Kamila Gierardyniego – kupca korzennego, a w drugiej połowie XVIII wieku i pierwszej ćwierci XIX należała do rodu Bartschów (m.in. do Józefa Bartscha – prezydenta Krakowa). Od nazwiska rodu pochodzi nazwa Barszczowie, która odnosiła się do trzech kamienic będących własnością rodziny (poza nr 4 także nr 5 oraz dom przy ulicy Siennej 4). W połowie XVIII wieku budynek zmodernizowano i rozbudowano, dodano rokokowe dekoracje, a fasadę zwieńczono tympanonem przedstawiającym Trójcę Świętą. Mieściła się tam winiarnia, znana z dyskusji politycznych toczonych w czasach Sejmu Czteroletniego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 23:39 W latach 1898–1901 w kamienicy wynajmował pokój Stanisław Wyspiański. Na przełomie 1900 i 1901 roku napisał tu Wesele. Informuje o tym tablica pamiątkowa na fasadzie budynku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 23:41 Starą kamienicę wyburzono w roku 1906 a niektóre zabytkowe detale przeniesiono do muzeów (np. XVIII-wieczną kratę do Domu Jana Matejki). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 23:44 W 2001 roku, podczas prac konserwatorskich przywrócono część dekoracji, która uległa zniszczeniu w latach 50. XX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:31 Józef Korzeniowski był synem pisarza Apollona Korzeniowskiego. Nie ukończywszy gimnazjum, wyjechał w 1874 do Francji i zaciągnął się na statek jako prosty marynarz. W 1894 osiadł w Anglii i poświęcił się pracy pisarskiej; zaledwie rok później wydał pierwszą powieść Szaleństwo Almayera. Publikując na obczyźnie używał pseudonimu „Joseph Conrad”, który utworzył z imion: Józef i Konrad. Wybitna twórczość Korzeniowskiego pozostaje zjawiskiem odosobnionym w literaturze światowej, łącząc w sobie nurt romantyzmu z pozytywizmem, symbolizmu z impresjonizmem. Michał Choromański w tytule jednej z powieści nazwał Josepha Conrada „Słowackim wysp tropikalnych”. Większość przekładów na język polski, autoryzowanych przez Korzeniowskiego, jest dziełem kuzynki pisarza Anieli Zagórskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:35 Jeszcze w tym samym miesiącu Apollo został aresztowany pod kilkoma zarzutami, wśród których było stworzenie organizacji konspiracyjnej. W 1861 rodzice Korzeniowskiego zostali zesłani w głąb Rosji, do Permu. Jego wuj, Stefan Bobrowski, był jednym z przywódców powstania styczniowego. Już po drodze, w Moskwie, Korzeniowscy dowiedzieli się, że dzięki interwencji znajomego udało się zamienić Perm na nieco bliższą Wołogdę. W 1863 wyrok Apollona został złagodzony i rodzina przeniosła się do Czernihowa na obecnej Ukrainie, gdzie warunki życiowe były łatwiejsze niż w Wołogdzie. 11 kwietnia 1865 w Czernihowie matka pisarza zmarła na gruźlicę[9], zaś on sam trafił pod opiekę jej brata – Tadeusza Bobrowskiego. Po powrocie ojca z wygnania w 1867 przenieśli się do znajdującego się w zaborze austriackim Lwowa, gdzie panował przyjaźniejszy klimat polityczny. Dwa lata później przyszły pisarz, wraz z umierającym ojcem, zamieszkał w Krakowie, gdzie uczył się w gimnazjum św. Anny, lecz szkoły tej nie ukończył. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:38 Apollo Korzeniowski zmarł 23 maja 1869. Przyczyną śmierci była, tak samo jak w przypadku matki, gruźlica. W wieku trzynastu lat Korzeniowski zdecydował, że chce związać swoją przyszłość z morzem. Jako niespełna siedemnastolatek w 1874 wyjechał do Marsylii, gdzie pracował jako marynarz. Prócz tego otrzymywał od wuja roczne uposażenie w niebagatelnej wysokości 2 tysięcy franków. Z Marsylii dwukrotnie żeglował na Martynikę, po raz pierwszy jako pasażer, za drugim razem jako praktykant na barku „Mont Blanc”. Później jako steward na żaglowcu „Saint Antoine” odwiedził Karaiby i Amerykę Południową (echa tych podróży pojawiły się w jego późniejszej twórczości) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:41 Razem z wujem Korzeniowski uznał, że najkorzystniejszym w jego sytuacji będzie zaciągnięcie się na statek brytyjskiej marynarki handlowej. Bobrowski spłacił długi podopiecznego i podniósł jego roczną pensję. W lipcu 1878 Korzeniowski wyjechał do angielskiego Lowestoft i rozpoczął służbę w brytyjskiej marynarce handlowej. Początkowo służył na przybrzeżnym szkunerze węglowym, później ruszył do Australii. W 1880 zdał egzamin na drugiego oficera i zaciągnął się na bark „Palestine” zmierzający do Bangkoku. Statek nigdy nie osiągnął celu, gdyż w trakcie rejsu doszło do samozapłonu ładunku i zatonięcia. Załoga, a wśród niej Korzeniowski, dotarła do Muntoku, a później do Singapuru. W ciągu kilku tygodni znalazł się z powrotem w Londynie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:43 W 1889 powrócił do Londynu i przez dłuższy czas pozostawał bez pracy; żył z oszczędności i udziałów w firmie Baar, Moering and Company. Rozpoczął także pisanie swojej pierwszej powieści Szaleństwo Almayera (ukazała się drukiem sześć lat później, 29 kwietnia 1895). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:02 12 czerwca dotarł do Bomy, ówczesnej stolicy kraju, skąd ruszył na wschód do Matadi. Tam poznał brytyjskiego konsula, Irlandczyka Rogera Davida Casementa – w przeciwieństwie do innych napotkanych Europejczyków Casement wydawał się „ogromnie inteligentny i bardzo sympatyczny”. Od niego też Korzeniowski dowiedział się o polityce represji, jaką stosowali Europejczycy w Kongu. 28 czerwca Korzeniowski i Harou ruszyli do Leopoldville, niesieni w hamakach lub na plecach tragarzy przez mokradła; obaj w trakcie nabawili się malarii. 8 lipca dotarli do stacji transportowej w Manyandze, zarządzanej przez Reginalda Heyna. Po 17 dniach odpoczynku udali się w dalszą drogę, by wreszcie na początku sierpnia dotrzeć do celu. Na miejscu niestety okazało się, że parowiec „Florida”, którego kapitanem miał zostać Korzeniowski, został uszkodzony. Podczas oczekiwania nawiązał znajomość z Camillem Delcommunem, zastępcą dyrektora spółki i bratem Alexandre’a Delcomunne’a Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:04 Zawiedziony ekspedycją Korzeniowski po dotarciu na miejsce liczył, że obejmie dowództwo nad przyrzeczoną „Floridą”, która wyremontowana miała ruszyć do Katangi. Polak nie był w stanie porozumieć się jednak z lokalnymi Europejczykami, a prócz tego był bardzo wycieńczony – cztery razy zapadał na febrę i raz na dyzenterię. Zarząd kompanii powiadomił go, że jednostka, nad którą mógłby objąć komendę, najwcześniej pojawi się w czerwcu 1891, wobec czego przez większość czasu pozostawał bezrobotny. Przez kilka tygodni miał dokonywać nadzoru nad wyrębem drewna pod budowę stacji w Bamou, lecz nawrót choroby uniemożliwił to przedsięwzięcie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:06 W latach 1891–1893 pływał jako pierwszy oficer na kliprze pasażerskim „Torrens”, na którego pokładzie dwukrotnie odwiedził Australię. Podczas rejsu poznał późniejszego znanego pisarza, Johna Galsworthy’ego, który opisał później Conrada we wspomnieniach, a także sportretował go w noweli Równikowy pas ciszy. Udał się również na Ukrainę w odwiedziny do wuja[14]. Ostatnią jednostką, na której był zatrudniony, była „Adowa”. Miał na niej służyć na przełomie lat 1893–1894 jako drugi oficer przy przewozie emigrantów ruszających do Kanady, ale projekt spalił na panewce i „Adowa” stała zacumowana w porcie w Rouen, a potem powróciła do Londynu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:08 W styczniu 1894 roku, w wieku 36 lat, Conrad uzyskał zwolnienie z pracy, aby już nigdy nie próbować się zatrudnić w marynarce. Wkrótce potem, utrzymując się częściowo ze spadku po wuju, ukończył Szaleństwo Almayera w 1894 roku. Do końca życia utrzymywał się z pracy twórczej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:11 Większość twórczości oraz wiele postaci z utworów Conrada ma swe źródło w jego karierze na morzu oraz osobach wtedy poznanych lub o których słyszał. Np. Korsykanin Dominic Cervoni, pierwszy oficer na barku „Saint-Antoine”, gdzie Conrad pełnił funkcję stewarda w 1876, stał się pierwowzorem Nostromo z powieści pod tym samym tytułem; Najder uważa, że pierwowzorem Toma Lingarda z powieści Szaleństwo Almayera, Wyrzutek i Ocalenie mógł być, poznany w 1879 w Sydney, kapitan o nieznanym nazwisku. Dla swoich powieściowych postaci często zapożyczał nazwiska rzeczywistych osób, np. przedsiębiorca Olmeijer, którego Conrad napotkał podczas wizyt na Borneo, pojawia się jako „Almayer” w pierwszej powieści, Szaleństwo Almayera, podobnie kapitan McWhirr (Tajfun), kapitan Beard i pana Mahon (Młodość), kapitan Lingard (Szaleństwo Almayera), kapitan Ellis (Smuga cienia), kapitan Blunt (Złota strzała). W noweli Murzyn z załogi „Narcyza” Conrad zachował także autentyczną nazwę statku, na którym pływał w 1884 r. Niemniej sam Conrad twierdził, że własne przeżycia były tylko zaczynem dla opowieści fabularnych, szczegóły faktograficzne swoich książek: imiona, nazwy geograficzne, szczegóły obyczajowe i inne składniki fabuły, czerpał z lektur książek podróżników i pamiętnikarzy. Sam pisał w 1898 w liście do wydawcy, W. Blackwooda, odpierając zarzuty o ignorancję w sprawach realiów: „wszystkie te szczegóły (...) wziąłem (dla pewności) z niepodejrzanych źródeł – nudnych, mądrych ksiąg” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:13 Wielu pisarzy XX wieku przyznało się do wpływu Conrada na swoją twórczość, w tym Francis Scott Fitzgerald, William Faulkner, William S. Burroughs, Saul Bellow, Philip Roth, Joan Didion, Thomas Pynchon Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:16 24 marca 1896 pisarz wziął ślub cywilny z poznaną rok wcześniej osiemnastoletnią Jessie Emmeline George (1873-1936) w urzędzie przy St George Hanover Square. W 1898 urodził się ich pierwszy syn, któremu nadali imiona Alfred Borys (1898-1978). Krótko po narodzinach Alfreda para przeniosła się na farmę Pent Farm niedaleko Hythe w hrabstwie Kent. W 1906 na świat przyszedł drugi syn pisarza, który otrzymał imiona John Alexander[w innych językach] (1906-1982). W latach 1907–1909 z powodu długów rodzina przeprowadziła się do mniejszego, czteropokojowego domu niedaleko zamku Someries koło Luton. W 1909 Conradowie wrócili do hrabstwa Kent, mieszkając kolejno w: Aldington (1909–1910), dworku Capel House koło Ashford (1910-1919), majątku Spring Grove koło Wye (1919), posiadłości Oswalds w Bishopsbourne niedaleko Canterbury (1919–1924). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:25 Tuż po powrocie z Afryki Conrad popadł w depresję, która, w różnym stopniu natężenia, prześladowała go do końca życia. W wieku czterdziestu kilku lat zaczął także uskarżać się na podagrę, na którą cierpiał do ostatnich dni. Miał fobię dentystyczną, zaniedbywał swoje zęby, dopóki nie trzeba było ich usunąć. W jednym z listów zauważył, że każda powieść, którą napisał, kosztowała go ząb Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:27 Przez dużą część dorosłego życia borykał się z kłopotami finansowymi. Według Najdera, mimo iż rodzina Conrada była bardzo dobrze sytuowana, obawa przed wypadnięciem z «lepszej sfery» pochłaniała fortunę. „Conrad, niepewny swego miejsca w społeczeństwie angielskim, bał się takiego obrotu sprawy rozpaczliwie. Dbałość o pozory, wzmagana tradycyjnie polską skłonnością do «zastaw się, a postaw się», oraz marynarsko-artystyczna nieumiejętność liczenia się z pieniędzmi popychały go stale na skraj zupełnego bankructwa”. Mimo uznania krytyki nie był pisarzem znanym – dopiero w 1913, wraz z ukazaniem się Gry losu, zdobył popularność i wydobył się z nękających go problemów finansowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:29 Wraz z wybuchem I wojny światowej Conradowie po raz pierwszy udali się wspólnie do Polski. Po krótkim pobycie w Krakowie ukryli się przed zawieruchą wojenną w pensjonacie jego kuzynki Anieli Zagórskiej w Zakopanem. W październiku uzyskali pozwolenie na wyjazd i przez Wiedeń i Włochy w listopadzie trafili z powrotem do Anglii. W 1916 syn pisarza, Borys, został powołany do wojska i wyruszył na kontynent na front, z którego wrócił straumatyzowany Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:32 Conrad nigdy nie zamierzał wrócić do Polski, co więcej odcinał się od naszego kraju a jego ostatnim życzeniem było, by w żaden sposób nie honorowani go w Polsce. Wystarczy poczytać prasę z tamtego okresu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:35 3 sierpnia 1924 Joseph Conrad zmarł w posiadłości Oswalds we wsi Bishopsbourne, prawdopodobnie na zawał serca. Został pochowany na cmentarzu w Canterbury, pod imieniem i nazwiskiem (z błędem) „Joseph Teador Conrad Korzeniowski”[45]. Na nagrobku znalazło się motto z ostatniej ukończonej powieści Conrada, Korsarza, wzięte z utworu Królowa wieszczek Edmunda Spensera: „Sen po trudzie, port po wzburzonych morzach, Spokój po wojnie, śmierć po życiu, cieszy ogromnie” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 23:48 którymi przykrywały włosy. Na czepiec haftowany i zdobny cekinkami i szychem z płaską główką pięknie zdobną i naczółka również ozdobnego, na czole płaskiego a około uszu karbowanego, zakładały chustę jedwabną kolorową równo zwiniętą i obwiązującą przód i tył głowy, gdzie się krzyżowały, ażeby na przodzie wedle umiejętności i materyału, utworzyć większą albo mniejszą kokardę. Zwyczajnie jednak kokardy bywały nie przesadne (Fig-. 10 i 11). Za czasów Rzeczypospolitej krakowskiej poczęły już znikać jubki kosztowne a wprowadzono w modę kaftaniki obszerne bez wcięcia u starszych a z wcięciem u młodszych, zapinane na kolo rowe guziki lub zastosowane do sukni. Rękawy były wązkie ale ozdabiane stosownie do mody. Spódnica wierzchnia miała podkład kilku innych silnie krochmalnych, które od pasa ciągnęły się po kostki ale dzwonowato się rozszerzały. Wychodząc na ulicę przy krywały suknie te częściowo szalami tureckimi lub francuskimi. Szale kaszmirowe takie, dobrze tkane, były czarne albo z ciemno żółtemi wzorami, albo mieniące się od różnokolorowych palm i esów tureckich i bogatego szlaku. Chustki te nosiły złożone przez pół na krzyż, tak żeby piękne wzory widać było u szyi na plecach, gdy dwa szlaki boków zbiegając się w klin wraz z frędzlami, przed stawiały się nie tylko oryginalnie ale ładnie. Zawieszenie na ra mionach chustki przez pół, tak że z tyłu widać było trzy zbiega jące się ze sobą szlaki, nazywało się nosić „na chajtkę“. (Chaita,— chaici w dziecinnym języku znaczyło iść na przechadzkę — nsPa" cerw). Korale okrągłe, wielkości nieraz orzecha włoskiego, naj większego pośrodku coraz to mniejszych, musiały opadać do po łowy piersi, ażeby je można było widzieć w całej okazałości, a ponad niemi rzadko nosiły mniejsze sznury korali szklanych, w ogóle sztucznych. Sznury korali wiązane były na klamry, które na ple cach się zamykały. Chustka tylko w czasie większego zimna zapi nała się szpilą pod brodą, przyczem nieodzowne było na karku za gięcie chustki, by lepiej dała się spiąć. Muzeum Narodowe posiada kilka takich szali, które nosiły mieszczanki krakowskie. Szale te sztucznie mięły, tworząc kapturki i wetmany. Strój głowy składał się po większej części (w czasach po Rzczpltej krakowskiej z tak zwanego zawoju, z białego krochma lonego sztywno płótna. Brzegi chusty z której się sztucznie i umie jętnie wiązał zawój, były bogato haftowane, z wycinanemi kółe czkami, tworzącemi przeważnie kwiaty polne. Do ślubu nigdy panna młoda nie powinna była zakładać białego zawoju, tylko kolorowy materyalnv. Nosiły też Kleparzanki tak w święto jak w powszedni dzień chustki kolorowe przeważnie tureckie, drobniejsze. Wielka dosyć chustka wpół na krzyż złożona, zawiązywała się z tyłu, a że na środku była założona, założenie to stanowiło naczółek, gdy dwa Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:00 Panna młoda ubierała się w tym dniu w suknię grubą ma- teryalną a wieniec złożony z mirtu, najczęściej z własnego ogródka, koraliny, rozmarynu i barwinku, był ozdobiony welonem. W ręku trzymała bukiet, dar pana młodego, złożony z różnych kwiatów, koraliną zdobny, ułożony na liściach cytrynowych, związany białą wstążką jedwabną na kokardę. Rękawiczek nawet do tego aktu panna nie wkładała. Strój pana młodego świąteczny, ozdobiony jedynie bukieci kiem najładniejszym. Wesela zamożniejszych obywateli odbywały się w wynajętej na ten cel sali „na Lubowieckiem“, później w „hotelu lwowskim14, dziś zburzonym „centralnym44, o ile nie mieli stosownego miejsca na przyjęcie gości. Przy ślubie uważali ludzie, czyja świeca lepiej i dłużej się pali, pana czy panny młodej, temu wróżyli życie dłuższe. Uwa żano także, że jeżeli pan młody przyklęknął na sukni panny mło dej, to w pożyciu miał być głową domu, jeżeli zaś ona zarzuciła mu suknię na nogi lub przyklękła czamarę, to ona miała go mieć pod pantoflem. Po ślubie od ołtarza prowadzili pannę młodę starostowie a pana młodego starościny. W kruchcie kościoła a nawet w ko ściele zatrzymywali się państwo młodzi całując w ręce starsze i starszych, starostów i znajomych, a młodych w twarz, przyczem panna młoda od starszych otrzymywała pieniężne datki do chu steczki, a gdy i tam zabrakło miejsca, do podwiniętej sukni. Gdy już wszystkim porządnie podziękowali za obecność przy ślubie, po dawał rękę pan młody swej żonie i tak w otoczeniu drużbów, dru- chen, starościn i starostów powracali do domu, gdzie miało się we sele odbyć. Wesele każde, to bankiet wspaniały, na który wysadzali się Kleparzanie; potraw i podań, jakoteż trunków bez liku, bo to sta nowiło o dobroci wesela. Muzyka witała państwa młodych przed domem, do którego ostatni wchodzili, puściwszy naprzód wszystkich zaproszonych, na wet muzykę. W izbie znowu muzykanci toastową nutę zagrali, po czerń w progu oczekująca matka panny młodej witała państwa młodych, podając chleb i sól i kropiąc święconą wodą. Starszy drużba przemawiał, witając ich w domu imieniem rodziców i zasa dzał ich poza stół zastawiony, toż samo wskazywał miejsca dla każdego z uczestników. Starościny, panny i mężatki siadały zwyczajnie przy stole państwa młodych. Mężczyźni mieli osobny stół. Gdy mieszkanie było obszerniejsze, ważniejsi goście byli zgromadzeni w jednym pokoju, tam gdzie państwo młodzi, pośledniejsi w drugim, ale i o nich starszy drużba musiał dbać. Starszy drużba przybierał sobie jednego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:06 „Gdy cie będą czepić. Spojrzyj do powały, Żeby twoje dzieci Ładne oczka miałyu. Starościna wpuszczała po chwili druchnę starszą, która wszedł szy, śpiewała: „A moja Maryniu, kompaniłaś z nami, Już teraz nie będziesz, tylko z mężatkami!“ Poczem znowu kobiety śpiewały, tymczasem druchna rozpinała we lon panny młodej, a z włosów jej szpilki wyjąwszy, zabierała na pamiątkę, co też robiła z gałązkami mirtu z wieńca. Gdy druchna zdjęła welon z panny młodej, kobiety zakładały jej czepek, śpie wając: „A moja Maryniu, podziękuj nam za to, Żeśmy cię zrobiły mężatką na lato“. Czepek ten był z tiulu z kokardami z wstążek, taki, jak mężatki podówczas nosiły. Panna młoda siedziała na stołku w czepcu, miała na kola nach welon rozłożony, wtedy kobiety przychodziły jedna za drugą, poprawiały jej czepek, całowały w twarz, a żegnając ją jako pannę, nieznacznie rzucały na „podołeka pieniądze. Potem dziewczęta toż samo czyniły. Mężczyzn sprowadzały dopiero kobiety, ci poprawi- wszy tylko czepek, rzucali jej pieniądze. Pieniądze te należały do panny młodej. Pan młody do tego czasu miał jeszcze wzbroniony wstęp. Każdy rzuciwszy pieniądze, wychodził do drugiej izby, tak że z panną młodą zostały znowu tylko same kobiety. Wtedy cze piono dwie stare baby, kobiety, „checownie“, podobnie jak pannę młodą czepiły, tak, że trudno było rozeznać w tern przebraniu młodą od starych, w dodatku przykrywali je prześcieradłem. Pu szczano wtedy pana młodego a za nim cisnęli się wszyscy cie kawi, pan młody musiał poznać swą żonę i pocałować w twarz, jeżeli więc nie trafił, śmiałi się z niego, a kobiety nie chciały mu wydać panny młodej, dopóki się nie „wkupił do nichw, czyli gdy postawił gąsior wina. Wkupywanie w ten sposób się odbywało, że częstował kobiety piwem a dla żony stawiał wino. Podając jej lampkę wina, całował ją pierwszy raz, przy gościach w twarz. Po skończonym obrzędzie czepin przechodzili wszyscy do sali na kolacyę, przy której środek stołu zajmowała para młoda, obok mężatek, po obydwóch stronach. Młodzież niecierpliwie czekała za kończenia kolacyi a często nie zasiadała do niej, lecz puszczała się w taniec, gdyż chciała odbić czas zmarnowany przy czepinach. Czepiny trwały nieraz dwie godziny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:09 Potrawy przy wieczerzy były ulubione, ozór w sosie, gęsi, szynki cielęce, szynki wieprzowe, a przed tem wszystkiem poda wano kawę z babką. Stół był przyozdobiony piramidami z cukru, ciastami domowemi i z cukierni, owocami. Przyjęcie kończyło się herbatą i winem. Ciasta krajali mężczyźni, kładąc dwa palce na ciaście, obcinali nożem poza nie kawał ciasta grubszego, cieńsze krajali na trzy palce szerokości. Na wesela przychodzono z dziećmi, ale te nie siadały przy stole, bawić się musiały w kącie, czasem tylko podchodziły do ro dziców, a ci im ukradkiem, po przez ramię, podawali jedzenie i napitek. Wychodzący goście weselni a szczególniej kobiety, zabierały po kawałku ciasta i innych przysmaków do chusteczki „dla dzieci". Wesele trwało czasem tydzień, lecz normą było dwa lub trzy dni trwające. Goście schodzili się jeszcze na poprawiny i wywód na trzeci dzień po skończonem weselu. Pogrzeb. Kiedy dziecko umarło, składano je do trumny1) a każde od wiedzające je dziecko kładło na nim obrazek, przedstawiający świę tego lub świętą; z obrazkami temi dziecko chowano. Wieko trumny wystawiano przed domem, na stołku „góral- skim“, prostym, drewnianym, a na nim kładziono bukiet, co ozna czało śmierć chłopca, albo wianeczek przybijano do trumny, co oznaczało dziewczynkę. Matka zmarłego dziecka sama zapraszała na pogrzeb znajomych. Ciało chłopca niosły na ręcznikach cztery dziewczęta, biało ubrane z kokardami „przy bukietach^. Trumna spoczywała na dwóch ręcznikach, za końce których niosły ją dziewczęta, po dwie z każdej strony, przed nimi postępowała jedna, niosąca talerz z bu kietem przykrytym białą chusteczką. Ciało dziewczynki nieśli chłopcy czarno ubrani, „przy bukie tachu, w ten sposób jak wyżej; chłopiec piąty, poprzedzający nio sących trumnę, niósł talerz z „koroną“, wieńcem, przykrytym białą chusteczką. Na cmentarzu rzucali zgromadzeni po grudce ziemi, oprócz rodziny i rodziców, gdyż ziemia przez nich rzucona cięży. Po powrocie do domu, urządzano „konselacye" czyli stypę, na której podawano miód i pierniki pieprzowe na przekąskę. Dzieci niosące trumnę były zapraszane w pierwszym rzędzie na ten obchód. Ciało zamożniejszego obywatela wynoszono do kościoła na trzeci dzień, t. j. w dniu pogrzebu, gdzie stało podczas wotywy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:12 też na wymyślanie śmiesznych klocków, bo im śmieszniejsze były, tem lepsze. Prima aprilis. W dniu tym zwodzili się nawzajem, mówiąc, gdy kto dał się zwieść „prima aprilis, nie patrz, bo się omylisz". Przesyłano sobie nawzajem bilety puste i pakunki ze zdechłą my szą lub innemi, mniej estetycznemi rzeczami. W ostatki, ktoby wziął spróchniałą deskę z trumny i przez wypadły sęk patrzał na tańczących, obaczyłby poza tańczącymi toż samo czyniących dyabłów. W dniu tym otwarty bywa jedynie ko ściół Szarytek, gdzie pobożni zbierają się na nabożeństwo. W tym dniu obchodzono też „comber". Przekupki podpi wszy sobie, tańczyły po ulicy, zaczepiając przechodniów, a kto z nimi nie chciał tańczyć, musiał się opłacić. Ostatki nazywają „Dni szalone lub chowaniem Bachusa", w dniach tych dla uciechy, przebierała się młodzież w dziwaczne stroje i wychodziła na ulicę, a potem wstępowali do znajomych, gdzie zwyczajnie kończyło się na pijatyce. Najwięcej ulubionem było przebranie za „górali", robili sobie zatem czapki wysokie pa pierowe w kształcie głowy cukru, a do wierzchołka przyczepiali wąskie a długie różnokolorowe papierki, które na ulicy rozwie wały się. Do tych dni szalonych należał tak zwany „tłusty czwar tek^, który nie mógł się w zamożniejszym domu obejść bez sma- rzonych pączków. Gdy kto do pracy na czas w te dni nie przychodził, pytali go inni „cóżeś ty chował Bachusa?" Dzieciom opowiadano, że w „Srodopost" waży się post na mo ście podgórskim i tamże o 12 w nocy rozdają dzieciom trzewiki, śledzie i t. d. Kwietnia niedziela, palmowa. W kościele poświęcone palmy z rokiciny przynoszono do domu i obrywając z nich po trzy ba zie albo pąpki, czyli zawiązki, a jedząc je, raczej połykając, mó wili: „Zeby nam Pan Bóg pozwolił doczekać drugiego święcenia", święcenie palm nazywali pierwszem święceniem. Następnie wkła dali palmy za obraz lub też w oknie ustawiali. W dniu tym podczas ewangelii muszą być w kościele wszyst kie duchy, dyabły i pokuśniki. Ci ostatni zostawiają skarby pod ziemne otwarte i wtedy można je znaleźć. Wielki piątek. Ludzie dotknięci chorobami skórnymi, jak: par- chy, wrzody, strupy, mogli się w tym dniu pozbyć ich, zanurzy wszy się przed wschodem słońca w wodę bieżącą. Niektórzy prze strzegali, aby nie oglądać się za siebie po wyjściu z wody, gdyż zły duch mógł odjąć moc działania wody. W dniu tym wszyscy „suszyli", t. j. nie jedli nic gotowanego, oprócz ziemniaków nad parą pieczonych, a jedzenie składało się Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:17 kami. jedni „górą panockuu, drudzy „dołem panocku“. Bułki i jaja zwyczajnie zabłocone, już to przez spadnięcie w błoto, już to w za ciętej wałce o nie, chłopcy odsprzedawali znowu przekupkom. Zwy czaj ten za wpływem dzienników krakowskich, został zniesiony. Przewodni poniedziałek. W tydzień po „śmigurzcieu odbywa się nabożeństwo w kościele św Floryana na pamiątkę pożaru Kle- parza w r. 1528, kiedy to św. Floryan miał się ukazać i zalewać pożar. Dlatego to teraz bierze udział w nabożeństwie straż ogniowa, mająca tego świętego za patrona. Nabożeństwo zakupują ze skła dek publicznych, zbieranych tydzień naprzód. Podczas nabożeństwa musi płonąć paschał. Dzień ten należy do świąt obywatelskich, ro botnicy bowiem pracują. Przenoszą leż wtedy księża na noszach relikwie św. Floryana do kościoła, w licznym orszaku duchowień stwa i Kleparzan; po skończonem zaś nabożeństwie odnoszą je na Wawel z powrotem. Zielone świątki. Bielany. Chłopcy w wilią świąt Zielonych wy chodzili na całą noc na „grande“. t. j. do lasów poblizkich, ażeby tam zdobyć konary drzew, dla umajenia domów; po prostu powie dziawszy: szli kraść. Powróciwszy ze skradzionemi gałęziami drzew liściastych, „maili“ wrota, drzwi i okna domu, za co otrzymywali gorzałkę, piwo, pieczyste i babki. Po izbach i w sieniach domu rozsypywali tatarak. W pierwszy lub w drugi dzień Zielonych świąt z rana, czę sto przed szóstą godziną, zajeżdżały przed domy Kleparzan wozy zamówione a umajone, tak, źe uprząż była zielonością okryta. Ładowano więc napitki i potrawy różnego rodzaju na wóz, poczem dopiero cała rodzina zasiadała, a jadąc, „hece wyprawiałau, żarty i śpiewała. Na Bielanach rodzina zakładała obóz osobny, to jedząc i pijąc, to używając różnych przyjemności, jak huśtawki, która była najulubieńszą rozrywką w tym dniu, to bawiąc się w gry towarzyskie. „Przychodziły a też muzykanty (mlaskoty) i przygry wali dla dodania ochoty, za co otrzymywali datki pieniężne. Dzieci bawiły się osobno, starsi przy muzyce tańczyli. Zabawa trwała zwy czajnie do wieczora, a młodzież z powrotem często puszczała się galarami do Krakowa. Boże Ciało. Przed kościołem od rana zbierali się chłopcy przy bębnie olbrzymim, dobijając się o palki. Bęben ten podczas pro- cesyi niósł na plecach ubogi wyrobnik, przybrany w kostyum bra ctwa, a jeden z bractwa bębnił, co sił starczyło, prawie ciągle w takcie zawsze jednakowym, zmieniając tylko podczas podniesie nia na szybkie równe bicie. Takt bębnienia ujęto w słowa: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:24 Sadek oberwiemy, Marynie weźmiemy, Hej nam hej, kolęda. Sadeczka nie chcemy. Hanusie weźmiemy, Hej nam hej, kolęda. Poczem muzyka grała kolędę wesołą. Za kolędę „pojedli, podpili i potańczyli, sad oberwali i piniędzy muzykanty dostali, a jakże!“ Wychodząc, śpiewali: Za kolędę dziękujemy, Zdrowia szczęścia więszujemy, Bądźcież państwo szczęśliwymi, Oraz błogosławionymi Na ten Nowy rok. Muzyka powtarzała z własnej ochoty to podziękowanie, a w po przednich piosenkach przegrywała pomiędzy zwrotkami, akompaniu jąc do śpiewu. Zwyczaje rzemieślnicze. Chłopakowi świeżo przybyłemu do „terminua płatali współ towarzysze i czeladnicy różne figle, najczęściej bolące. Posyłali go, naprzykład, do drugiego warsztatu po smarowidło do „śrubszta- kóww, a że we wszystkich warsztatach równie wiedzieli co to zna czy, kazywali mu zatem wziąć sobie smarowidło z pod pieca. Kiedy chłopak schylony w otworze pod piecem szukał, przybiegali po ci chutku wszyscy i bili w wystawioną do góry część ciała. Jeżeli chłopak posyłany za interesem nie odrazu wracał, po syłano go do drugiego warsztatu po „nawrotw. Gdy tam przyszedł i prosił o nawrot, majster albo czeladnik, zdjąwszy z siebie pas, okładali go nim, mówiąc „masz tu nawrot, żebyś się wracał prę dko, jak cie gdzie pośląu. Posyłali czasem chłopaka za jakieś przewinienie do drugiego warsztatu po smarowidło na „kliszczew belgijskie, dając mu swoje kleszcze. Chłopak przyszedłszy, oddaje kleszcze, prosząc o smaro widło, wtedy zabawiali go, ażeby nie widział, źe jego kleszcze roz grzewają, a gdy mu je podadzą, oparzony ze wstydem do war sztatu powraca. Chłopaka ze wsi przybyłego, posyłano do apteki z konewką po pomadę za 2 centy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 09:53 Chłopakowi, który odszedł „zaszpanowane“ żelazo w śrub- sztaku, smarowano „śpindela, t. j. klucz śrubsztaku, smarowidłem a gdy się powalał mówiono mu. że gdy nie pofolgował śrubszta- kowi, ten mu się „sfajdału. Jeżeli chłopak zostawił czapkę na warsztaeie, to mu ją gwoź dziem przybijali do niego, albo gdy do góry zwróconą zostawił, wsadzali do czapki najcięższe rzeczy, a kiedy ten szybko porywał za nią, dno przymocowane do warsztatu zostawało, a rąbek tylko z niej chłopakowi w ręce pozostawał za karę. Gdy który chłopak zostawił pantofle w warsztacie, nasj^py- wano do nich „zendryu, czyli opiłków żelaza, ażeby go od tego oduczyć. Gdy który lubiał się rozgadywać, podparłszy się na łok ciach, drugi stawał przed nim i „bździł“ czyli „barbarkę puszczał, dymka lub bańkę puszczała, gdy zaś który przez sen tony pu szczał czyli „cinciu, nazywali go „cincioł“. Frycowe. W niedzielę urządzali chłopcy zabawę w złodzieja i sędziego. Rolę sędziego brał na siebie nowicyusz, inny złodzieja, a inny żandarma. Złodziej szedł do pieca i tam sadzami ręce so bie powalał, żandarm zaś, zawiązawszy mu ręce z tyłu, prowadził przed sędziego. Sędzia osądzał złodzieja zwyczajnie na „kozęw, a złodziej zerwawszy z rąk pęta, zaczął go prosić o uwolnienie, głaszcząc sędziego umytego starannie, jak to bywało w niedzielę, zawalanemi rękami po twarzy. Tak zawalanego sędziego brałi siłą towarzysze na spacer. ;;Chłopcy“, czyli praktykujący, w dnie powszednie umyślnie uczerniali się, ażeby zwrócić tem na siebie uwagę, że się już czemś zajmują. Gdy żyd, „handełesu na dziedzińcu począł wołać swoje „han del, handel, handeleu, wykrzykiwali mu na przekor „sprzedać, ku pić, ukraść, ucicu. Jeden wystawiał w oknie ubranie, pokazując go żydowi, żyd przygotowany na jakiegoś figla wzbraniał się wejść, tymczasem smarowali klamkę smarowidłem, albo zakładali nową rozpaloną. Gdy przyszedł żyd, namawiali go do kupna pierza, przyno szono zatem garnek, na którego dnie były nieczystości, przykryte lekko pierzem, jeden z chłopców garnek w ręku trzymał, a gdy żyd zanurzywszy rękę głęboko, zawalał się, w tej chwili garnek chłopak puszczał i umykał. Jeżeli żyd chciał laską przekonać się, czy do spodu było pierze, nie pozwalali mu na to. Namawiano czasem żyda, żeby kupił stary kocioł, nowicyu- szowi zatem kazali wleźć pod piec i obnażoną część ciała wysta wić, żyd wtedy uderzając laską, mówił, że chce się przekonać jaki brzęk ma kocioł. Gdy żyd przyszedł do stolarskiego warsztatu, namawiano go, ażeby siadł na warsztacie, pokazywali mu ubrania stare, niby do Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 10:17 STANISŁAW CERCHA Dyabeł. „A ty żaczku uczony I we szkołach ćwiczony, Powiedz, co jest jeden?44 Żak. „Jeden syn Maryi, Co w niebie króluje, A na ziemi Pan44. Dyabeł. „A ty żaczku uczony I we szkołach ćwiczony, Powiedz, co jest dwa?44 Żak. „Dwie tablice mojżeszowe, Jeden syn Maryi44 i t. d. Dyabeł. „A ty żaczku uczony i t. d. Powiedz, co jest trzy?44 Żak. „Trzy Osoby św. Trójcy, Dwie tablice44 i t. d. Dyabeł. „A ty żaczku uczony i t. d. Powiedz, co jest cztery?44 Żak. „Czterech św. ewangelistów, Trzy osoby św. Trójcy44 i t. d. Dyabeł. „A ty żaczku uczony i t. d. Powiedz, co jest pięć?44 Żak. „Pięć przykazań kościelnych, Czterech św. ewangelistóww i t. d. Dyabeł. „A ty żaczku uczony i t. d. Powiedz, co jest sześć?44 Żak. „Sześć grzechów głównych, Pięć przykazań kościelnych44 i t. d Dyabeł. „A ty żaczku uczony i t. d. Powiedz, co jest siedem?44 Żak. „Siedem św. sakramentów, Sześć grzechów głównych44 i t. d. Dyabeł. „A ty żaczku uczony i t. d. Powiedz, co jest ośm?44 Żak. „Osiem błogosławieństw, Siedem św. sakramentów44 i t. d. Dyabeł. „A ty żaczku uczony i t. d. Powiedz, co jest dziewięć?44 Żak. „Dziewięć grzechów cudzych, Osiem błogosławieństw44 i t. d. Dyabeł. „A ty żaczku uczony i t. d. Powiedz, co jest dziesięć?44 Żak. „Dziesięć przykazań boskich, Dziewięć grzechów cudzych44 Dyabeł. „A ty żaczku uczony i t. d. Powiedz, co jest jedenaście? Żak. „Jedenastu proroków, Dziesięć przykazań boskich “ i t. d. Dyabeł. „A ty żaczku uczony i t. d. Powiedz, co jest dwanaśeie?a Żak. „Jest dwunastu apostołów, Jedenastu prorokówu i t. d. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 10:59 Położę cie na dębie, Roztoczą cie gołębie. A ty panie Jury Rozganiaj ze chmury Za tatarskie góry. Gdzie aniołki bywają, Kamyki se zbirają, Na kościółek rzucają. A z kościółka na wode, Dejże Boże pogodę. Burze i grady. Podczas burzy wynoszono na podwórze stół, „jeżeli P. Jezus był na nim“, t. j. jeżeli kiedykolwiek przybyły do chorego ksiądz, postawił na nim wijatyk. Na tym stole stawiano święconą wodę. W izbie zapalano gromnicę, a w oknach stawiano święconą palmę, przy każdym błyśnięciu pioruna żegnano się, kobiety zaś klęcząc, modliły się zwrócone do nieba. Podczas burzy połączonej z gradem, wystawiano stare stolnice i wałki od ciasta. Przestrzegano wtedy starannie, ażeby drzwi, piec i okna były pozamykane, a nikt klu czami nie dzwonił. Mówiono, że ogień powstały z uderzenia piorunu, można zga sić tylko mlekiem koziem. Jak mróz, to trzeba „łysoniów“ (łysycb) rachować, a mróz folguje. Pieśni. Na Niemców. Przyszli Niemcy do kraju Według swego zwyczaju, Z cielęcemi torbami, A dzisiaj są panami. Drogi tytoń, tabaka, Każdy Niemiec sobaka Na Polaków szimpfuje, A kieszenie ładuje. Bóg nam głowy darował, Niemiec je otaksował, Drogi tytoń, tabaka, Każdy Niemiec sobaka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:05 A jak przyjdzie zima, Na langwera nima. 4. Murarze, murarze, Czyście jedny matki, Stoicie przy murze Jak różowe kwiatki. O szewcach. A ty szewce, kopyciarzu, Gonis dziwki po cmentarzu, Pana Boga nie znosz, Kopytem sie żegnosz. Wędrowali szewcy, aż na szklanną gore, Przyszli do garbarza, ukradli mu skore. Pies ze szewcem, jedny myśli, Razem do kobyły przyśli. Pies za mięso, szewc za skore, „Stój, bracie, bo zrobisz dziureu. „Bracie szewce, zryć mi sie chce“. „Bracie bury, nie psuj skóry, Z tego bedzie trzewik który. Murarze tańcują, Buty sobie psują, Są szewcy pod ławą, To buty naprawią. O góralach. 1. Mikołaj, nie wołaj. Nie zaganiaj kaczek, Przyjdzie matka z pola Przyniesie ci placek. Mikołaj, nie wołaj, Dej kobyle sieczki. Kobyła sie rozbrykała I potłukła niecki. *) Szewski placek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:10 Ślusarz ma kiepskie zamki. Majster klepka — co naprawi; to zepsuje. Filozof, co nosem bańki puszcza. Filozof, w niebo patrzy, a w g... chyc. Artysta, zjad (dyabłów) trzysta. Artysta, w portki drz... Malarz, co ukrad, to powiedział, że znalaz. Lakiernik, zrobił z g... piernik. Z niskiego. Wysoki — starej kurze po kolana, kuropatwie po sam pas. Z ospowatego. Dyabeł na nim tatarkę młócił, albo dyabli na nim groch młócili. Z maj kuta. „Bo ci sie robota wścieknieu. Ze skąpca. Sukę na Podgórz by gnał za centa. Z grzebieniarzy. Burmistrz od wszy. Z imion. Staszek, wyłaz na daszek, Koszyki plecie, myszy gniecie, Która tłusta, to ją scbrusta, Która chuda, to ją psu da. Michał — trzy dni zdychał, A po śmierci kluski łykał, Na trzeci dzień wstał, Bo jeść chciał. Tatusiu, Walanty, Pódziemy na planty. Sobestyjon Suchy włożył, mokry wyjon. Ignacy, Mówi inacy. Z panów. Hrabia, Co psy obrabia, Książe, Co psy wiąże. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 12:20 Cudze nie tuczy, ani grzeje. Cygani, aż się za nim kurzy. Daje Bóg dzieci, da i na dzieci. Daj komu konia, a sam siedź doma. Daj kurze grzędę, ona powie, jeszcze wyży siende. Delikatny, jak francuski piesek. Dobrze, że Świnia nie ma rogów, boby gryzła i bodła. Do czasu wilk owce dusi. Do zgody on, jak ryba do wody. Drogi Kraków za grajcar, jak go nie ma. Drogi wół za grosz, kiedy grosza nie ma. Dominus vobiscum, zjad kluski z miskom. Dużoby o tern gadać, a mało słuchać. Figa z makiem, z pasternakiem. Gapi się, jak wół na malowane wrota. Gdzie się to podziało? Widziałem, jak czterech chłopów niesło na drągu, a piąty zwał się Michał, co ich popychał. Gemba, jak cholewa. Głupi, jak stołowe nogi. Głupi, jak tabaka w rogu. Głupi, jak but. Groch z kapustą miesza. Gryźże bób, popijaj maślanką (na pożegnanie). Gruby, jak dynia. Gryźnij sie, aż ci chrupnie. Gryzie bób (umarł). Honorem kapusty nie omaści. Idzie, jak na szubienice. Idź na złamanie karku. Idź na Kleparz, to ci włosy zbiorą na krótko. Indyk myślał, to zdech. Jadby kotek rybki, ale mu się nie chce ogona zmaczać. Jak jest, to sie zejdzie, jak nima, to sie obejdzie. Jak dyabeł nie skusi, to baba musi. Jak się wysuszy, to się wykruszy. Jak Bóg da, to ksiądz ochrzci. Jakby śledzia zjad. Juści, Koszulina szuści. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 13:41 Rozebrał się, jak do rosołu. Rudy. jak pies. Rzecz prosta, jak obręcz. Sami panowie, a kto będzie świnie pas? Sierota, ma pyszczoszek jak wrota. Siedzi na koniu, a o konia pyta. Siedzi na tronie, jak mysz na ogonie. Solą w oku, kolką w boku. Soli mu w oczy prawdę. Stary, jak świat, a głupi, jak sak. Straszyć kogo macherzyną (albo kominiarzem). Święty Boże, nie pomoże. Szkłem nos utrzyć. Taka kiszka nalana, jak i nadziana. Taka rozkoszna, jak cebulka na wiosnę. Tak bywa, kto na wirzchu, to sie kiwa. Tak, tak, siała baba mak, przez przetak. Tak, tak, siała baba mak, przez zęby, do gemby. Tak się rzecz ma cała, końcem tego interesa. Tam bryndza, aż kwiczy. Tani, jak barszcz. Tłusty, jak baryła. Trafił frant na franta, wyciął mu kuranta. Trzymaj się ciepło. Twoja babka mojej babce, Podawała gruszki w czapce. Według siebie, sądzę ciebie. W kominie zapisać. Wierzę Maćku, żeś był cbory, boś umarł. W każdym dzióbku siedem smaków. Wodę cedzić, woda będzie. Wykręca się, jak piskorz. Wysoki, jak Maryacka wieża. Wzięli dyabli krowę, niech wezmą i ciele. Zadarł nogi (umarł). Za króla ćwioczka, ćwieka, albo gwoździka. Zje pies psa, jak nie ma zająca. Z kogo się naśmiewają, z tego ludzie bywają. Złapali Onufra u kufra. Zrobił, jak szewc. Żeby nie piórka, toby była przepiórka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 14:57 Ulica Długa – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, na Kleparzu. Ma 1051 m długości Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:02 ✓ul. Długa 3 – kamienica, 1868. ✓ul. Długa 4 – kamienica, proj. Leopold Tlachna, 1895. ✓ul. Długa 6 – kamienica, proj. Ksawery Pietraszkiewicz, Roman Bandurski, 1908. ✓ul. Długa 7 – kamienica, proj. Jacek Matusiński, 1874. ✓ul. Długa 8 – kamienica, proj. Jacek Pokutyński, 1907. ✓ul. Długa 9 – kamienica, 1893. ✓ul. Długa 28 – kamienica, proj. Jan Dębski, 1898. ✓ul. Długa 50 – kamienica, proj. Wandalin Beringer, 1890. ✓ul. Długa 53 – kamienica czynszowa, projektował Sebastian Jaworzyński, 1885. Zdobi nad bramą wejściową kolorowy geometryczny witraż. ✓ul. Długa 54 – kamienica czynszowa, projektował Teodor Talowski, 1891. ✓ul. Długa 55 – kamienica czynszowa, projektował Kazimierz Brzeziński, 1909. Mieszkała w niej Iwona Borowicka polska śpiewaczka operowa, primadonna Operetki Krakowskiej. ✓ul. Długa 56 – kamienica, proj. Stefan Ertel, 1890–1891. ✓ul. Długa 60 – secesyjna kamienica, projektował Zygmunt Pszorn, 1907. ✓ul. Długa 64 – kamienica czynszowa, projektował Teodor Talowski, 1891. W latach 1908–1929 mieszkał w niej Jan Sztaudynger poeta, fraszkopisarz, satyryk. ✓ul. Długa 72 – dawne magazyny firmy C. Hartwig, projektował Ludwik Wojtyczko, 1920. ✓ul. Długa 76 – kamienica, proj. Władysław Warczewski, 1905. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:35 Znaczenie pomnika i jego idee Pomnik Wiwulskiego w całości swojej przed stawia się nam jako dzieło posiadające niesły chaną pod względem narodowym doniosłość. Nie raz można było w ostatnich czasach słyszeć takie zdania: „Co też to za dziwny człowiek, ten Paderewski, żeby oddawać taki olbrzymi kapitał na wzniesienie jednego pomnika, czyż nie lepiej było zrobić jakąś z tych pieniędzy fundacyę na cele, choćby narodowe. Na tego rodzaju filister- skie krytyki można odpowiedzieć, że nie mógł Paderewski wspanialszej na cele narodowe zrobić fundacyi nad tę, którą zrobił. Pomnik króla Ja giełły, jego wzniesiony ofiarnością, będzie ciągłą, nieustającą szkołą miłości Ojczyzny, szkołą pracy i poświęcenia na jej rzecz i dla jej dobra. Ktokolwiek stanie przed tym pomnikiem, kto spojrzy na postać natchnioną króla, kto rozważy znaczenie grup po bokach rozmieszczonych, temu będą musiały poważne, a zarazem i tęskne nasu nąć się myśli. Praca dla Ojczyzny! O jakżeż bardzo nam jej potrzeba w czasach dzisiejszych upadku i niedoli. Potrafiliśmy przed 500 laty wroga powalić i roz gromić, byliśmy bowiem pod wodzą wielkiego króla jednością silni. Niestety nasza słowiańska dobro- duszność, miękkość i nieporadność nie pozwoliła na należyte zwycięstwa wyzyskanie. Każdy Polak, który stanie przed pomnikiem króla Jagiełły, skoro uprzytomni sobie wielką chwilę zwycięztwa pod Grunwaldem i zestawi z czasami dzisiejszymi i z naszem obecnem poło żeniem, to zaiste nie byłby chyba człowiekiem żywym i czującym, gdyby mu krew strumieniem do głowy nie buchnęła, a twarz płomiennym nie rozpaliła się rumieńcem. Oto do czegośmy dopro wadzili! Przed laty pięciuset był Prusak ztrato- wany i zniszczony, a dzisiaj ten sam Prusak kajdany nam nakłada, dzieci nasze katuje i z ziemi ojczystej nas wywłaszcza. A kto temu wszystkiemu winien? Nie kto inny, jeno my sami. Najpierwej nie umieliśmy powalonego na ziemię wroga do reszty zniszczyć, następnie pozwoliliśmy mu pod naszą własną opieką się wzmocnić, sami zaś sła bliśmy coraz więcej w rozstroju i w niezgodzie. Pomnik więc króla Władysława Jagiełły, umożli wiony ofiarnością jednego wielkiego artysty a wznie siony gieniuszem drugiego, będzie na zawsze dla wszystkich Polaków wielką narodową szkołą. Będzie nawoływaniem do pielęgnowania tych przymiotów, które Grunwald umożliwiły a do uni kania tych wad i tych błędów, które pomimo Grunwaldu następnie naszą spowodowały zgubę, obecnie zaś oddały nas na pastwę tego samego, niegdyś tak srodze pognębionego wroga. Patrząc na postać króla Jagiełły uprzytomni sobie też każdy Polak i przypomni znaczenie idei Jagielloń skiej, której Polska właściwie wszystko zawdzięcza. Ofiara i poświęcenie Królowej Jadwigi spra wiły, że Polska połączyła się z Litwą i takiego otrzymała króla, jakim był król Władysław Ja giełło. Jadwiga umożliwiła Grunwald. Pod Grun waldem zaś wystąpiły po raz pierwszy w dziejach zjednoczone narody słowiańskie do walki z ger mańskim najazdem. Okazuje z tego, że Słowiań szczyzna mogłaby się przed Niemcem obronić, gdyby tylko była zgodną i zjednoczoną, ale zjed noczoną nie po moskiewsku z pomocą knuta i kajdan, lecz po polsku, z pomocą wolności. Po Grunwaldzie zrozumiały narody wschodniej Eu ropy, czemby Polska dla nich być mogła. Już syna Jagiełły, Władysława Warneńczyka powołują Węgrzy na tron św. Szczepana, syn zaś Włady- sławowego brata Kazimierza zostaje królem wę gierskim i czeskim. Cała Słowiańszczyzna wraz z Węgrami dąży do połączenia się z Polską. Nie stety dynastya Jagiellonów nie utrzymała się czas dłuższy. Natomiast jagiellońska idea przeżyła dy- nastyę i okazała się niesłychanie żywotną i dla spokoju świata potrzebną. Idea Jagiellońska, to zjednoczenie ludów wschodniej i południowo-wscho dniej Europy pod hasłem wolności i postępu w jedną wielką federacyę. A teraz jedna jeszcze uwaga. Z przykrością wypada stwierdzić, że szczery i gorący patryotyzm polski zesłabł w ostatnich czasach w sercach pol skich. Odnosi się to spostrzeżenie głównie do Ga licy i, gdzie mamy swobodę i niepotrzebujemy walczyć o byt narodowy. Otóż mamy nadzieję, że pomnik króla Jagiełły będzie jednym z tych czynników, mogących działać stale i skutecznie na silniejsze uczuć patryotycznych rozbudzanie. Szczególnie młodzież nasza, stojąc przed pomni kiem, rozpamiętując jego znaczenie, oby nauczyła się odczuwać jak mówi Mickiewicz: „Dawne serca bicie i dawną wielkość duszy“. Oby dzisiejsi młodzi, zrodzeni w czasach ucisku i niedoli, stojąc przed pomnikiem, „choć chwilę jedną tak górnie przeżyli, jak tamci żyli niegdyś całe życie“. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:44 narodu tylko my jedni w tym kraju mamy prawo i możność poważnej pracy dla rozwoju naszej na rodowości ; na nas też ciężą przedewszystkiem obowiązki, które nam przekazały dzieje i tradycye naszych przodków. Dziś więc bardziej niż kiedy kolwiek pamiętać chcemy, żeś Ty wielki królu pozostawił nam w spuściźnie tę swoją modlitwę, która jest i pozostanie modlitwą całego polskiego narodu. Z tą modlitwą w sercu pójdziemy naprzód wzmocnieni, lecz nie upojeni wpsomnieniem prze szłości, pójdziemy drogą jasną, czystą, w pracy codziennej, znojnej, mozolnej i ofiarnej — pój dziemy zwartym szeregiem. U celu tej drogi widzimy nie błędny ognik jako twór zbolałej i schorzałej duszy narodu, nie cień świetlany, nieuchwytny i niedostępny, odda lający się coraz bardziej, im bliższym się nam wy- daje, lecz słup ognisty, którego nic i nigdy ugasić nie potrafi, a na nim widnieje napis: „od rodzenie narodu“. A w chwilach trudnych i bolesnych, które się w ostatnich czasach tak bardzo mnożyły, gdy zda wać nam się będzie, że siły nasze ustają, a duch upada, wtedy przypomnijmy sobie, że i pod Grun waldem była chwila, gdy chorągiew królewska upadła pod nogi krzyżaków, ale gorąca wiara, ser deczna modlitwa, mądrość króla jego spokój i zwartość naszych sprawiły, że niebawem powiewał znowu w górze swobodny i dumny orzeł biały. A teraz niech spadnie zasłona, która ten po mnik zakrywa. Niech go przyjmie w opiekę ta polska stolica, która była świadkiem chrztu Ja giełły i niech go przechowuje z tą samą czcią, i miłością, z jaką przechowała tyle drogich nam pomników naszej przeszłości. Niech ten pomnik będzie po wsze czasy dro gowskazem, wiodącym do wierności Bogu, do go towości do ofiar na rzecz ojczyzny i do wielkich cnót narodowych. Mowę marszałka często oklaskiwano i przery wano okrzykami brawo I Gdy marszałek zakończył swą mowę słowami; „Niech spadnie zasłona" — opadły w jednej chwili zasłony płócienne, a wówczas ukazał się tysięcznym tłumom wspaniały i potężny pomnik króla Włady sława Jagiełły w całej swej okazałości. Publiczność przyjęła pomnik z powszechnym podziwem i go rącym uznaniem. Głośne oklaski długo nie milkły. Równocześnie gotuje publiczność gorącą owa- cyę Paderewskiemu, który wstępuje na mównicę, by zabrać głos. W tern odezwały się potężne fan fary pieśni p. t. „Grunwald", którą wykonała or kiestra pod batutą dyr. Nowowiejskiego. Po wy słuchaniu pieśni przemówił ofiarodawca pomnika Przemówienie Ignacego Paderewskiego Dzieło, na które patrzymy, nie powstało z nie nawiści. Zrodziła je miłość głęboka Ojczyzny nietylko w jej minionej wielkości i dzisiejszej niemocy, lecz i w jej jasnej, silnej przyszłości... Zrodziła je miłość i wdzięczność dla tych przodków naszych, co nie po łup, nie po zdobycz szli na walki pole, ale w obronie dobrej, słusznej sprawy zwycięskiego dobyli oręża. Twórca pomnika i wszyscy, co mu przy pracy byli pomocni, składają hołd ten dziękczynny świę tej praojców pamięci; składają go na ołtarzu Oj czyzny jako votum pobożne, błagając te wysokie, świetlane duchy, od wieków już z Bogiem złączone, by wszystkie dzieci tej ziemi natchnęły miłością i zgodą, by rozszerzyły serca nasze, by wypro siły dla nas i wiary moc i nadziei pogodę, roz wagę, cierpliwość i tę dobrą wolę, bez której nie ma ani cnót cichych, — ani sławnych czynów. Niech je więc Naród, w osobie najwyższego wszystkich ziem polskich Swego dostojnika, tę ofiarę serc naszych miłościwie przyjąć raczy. Pragniemy gorąco, by każdy Polak i Litwin, każdy z dawnych dzielnic Ojczyzny, — czy z za Oceanu, spoglądał na ten pomnik, jako na znak wspólnej przyszłości, świadectwo wspólnej chwały, zapowiedź lepszych czasów, jako na cząstkę włas nej, wiarą silnej duszy... Prastarej, ukochanej Stolicy naszej oddajemy to dzieło we władanie wieczyste. Do prześwietnej Rady stołecznego Grodu, do Jej dzielnego, zasłużonego prezydenta gorącą i usilną zanosimy prośbę, by nad tym pomnikiem zechcieli życzliwą i troskliwą rozciągnąć opiekę. Przy słowach „oto twórca" przedstawił p. Pa derewski publicznie zebranym p. Wiwulskiego, któremu natychmiast zgotowano serdeczną o wacyę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:49 Trzeci dzień uroczystości kapituły wileńskiej. Jako świadkowie kładą swe podpisy: Fundator Ignacy Paderewski i jego mał żonka Helena z baronów Rosenów, Antoni Wi- wulski, Dr. Juliusz Leo, prez. m, Krakowa, Dr. Jan Sas Zubrzycki, architekt cywilny, Tadeusz Jentys, pełnomocnik Fundatora, Dr. Stefan Jentys i Dr. Wiktor Czermak, profesorowie Uniwersytetu Ja giellońskiego i X. kanonik Julian Drohojewski. Drugi dzień uroczystości Uczczenie królowej Jadwigi W drugim dniu uroczystości odbyło się ucz czenie pamięci, tak drogiej całemu narodowi, kró lowej Jadwigi. W sobotę 16-go lipca, była to wła śnie wilia do 511 rocznicy jej śmierci. Tłumy po spieszyły do świątyni na Wawelu, aby tam modlić się u grobu tej ukochanej naszej, tej niewątpliwie świętej królowej. Ktokolwiek zaś tam wznosił mo dły do Niebios, ten modlił się zaiste nie za jej duszę przeczystą, ale błagał ją o wstawienie się do Przedwiecznego, aby czasy próby i niedoli dobiegły nareszcie kresu, aby i dla nas wreszcie jakaś lepsza zaświtała jutrzenka. Powszechna w całym narodzie cześć dla królowej Jadwigi, ten ruch, jaki się obe cnie rozpoczął wśród całego polskiego narodu, ruch rosnący i potężniejący z dnia na dzień, a mający na celu uproszenie u Stolicy Świętej w Rzymie ka- nonizacyi Jadwigi, czyż nie jest to także dowód naszej narodowej zgody i solidarności ? Kto patrzał na te tłumy rozmodlone w katedrze na Wawelu, a ze wszystkich stron Polski zebrane, tego dusza polska musiała rosnąć i krzepić się. Zaiste ofiara królowej Jadwigi nie była daremną! Zespoliła ona naród polski w taką jednolitą całość, że teraz najgorsi i najzaciętsi wrogowie nasi, całości tej rozbić nie są wstanie. Ziemię nam odbierają, wiarę prześladują, mowę gnębią, dzieci katują, praw wszel kich odmawiają, a przecież to wszystko daremne! Naród, jak tworzył całość, tak ją też tworzy i nadal. Ba, jak się teraz okazało, to całość ta jest obecnie jeszcze silniejsza i bardziej zwarta, aniżeli przedtem. Z kultu dla królowej Jadwigi okazuje się, że naród polski posiada swoje wspólne hasła, roz chodzące się nad wyraz szybko po całym Polski obszarze. Stucznie stworzone granice żadnej tu nie stanowią przeszkody, duch narodu ani rewizyą, ani paszportem nigdzie zatrzymać się nie da. On do ciera wszędzie, ogarnia dusze największych pro staczków, budzi w nich miłość dla wspólnej sprawy, uczy wielbić przeszłość i w taki sposób ubezwła- dnia wszelkie wrogów wysiłki, skierowane ku na szemu wytępieniu. Po nabożeństwie wygłosił znowu ks. biskup Bandurski wzniosłą przemowę, która do łez zgro madzonych poruszyła. Pochód na Wawel Najwspanialszym jednakże objawem tego na szego narodowego ducha, był pochód z błoń na Wawel do grobu króla zwycięzcy z pod Grun waldu w niedzielę, dnia 17-go lipca. — Kto tylko miał sposobność i szczęście patrzenia na ten po chód, tego musiał widok, jaki się oczu jego przed stawiał, najgłębszym przejąć podziwem i uwiel bieniem. W pochodzie brało udział kilkadziesiąt Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:52 rozpali w ich sercach, jaka to moc budzi się i pod niesie się tysiące dłoni ku powołaniu sprawiedli wości. Oto my zaznaczyć chcemy Europie, że jeste śmy, żyjemy — zaznaczyć to w obliczu całego świata cywilizywanego. Z pod Grunwaldu idzie ku nam echo tryumfu, idą ku nam duchy rycerzy zakutych w zbroje. Każdy rycerz stamtąd dotyka twego ramienia, Sokole dziś pasowany na rycerza Polski. A hasłem twem, co płynie z pod Grun waldu, to hasło: „Czuwaj, ramię krzep, Ojczyźnie służ!“ — to twe hasło Sokole. Czuwaj na poste runku, gdziekolwiek jesteś, a ramię i siłę fizyczną krzepiąc, krzep ducha w narodzie i Ojczyźnie służ! ... Byłaś królową — jesteś niewolnicą. Jeżeli naród pod jarzmem upada, Cały świat woła pełen wzgardy: zwyciężonym biada! Lecz jeśli naród pod obuchem żyje, działa, Silnym duchem i sercem, wtedy zwyciężonym chwała! To sobie zapamiętaj, Sokole, jeżeliś silny ser cem, wielki duchem. Dobry, choć w niewoli, to więcej wart, niż ten, kto rządzi, a jest zły. A więc bądź dobrym Sokole i silnym! Za chwilę wspaniały, kilkudziesięciotysięczny pochód ruszy z tego niezmierzonego Błonia z pod kopca Kościuszki na Wawel, a w nim widzimy dzieci całej Polski: uczonych, prostaczków, Soko łów, siermiężny tłum, robotników rzeszę. Jednolity tłum popłynie przez ulice Krakowa w pochodzie tryumfalnym na Wawel. Ten pochód przypomnieć, ma nam, źeśmy do zwycięstwa przygotować się powinni ukochaniem wszystkich stanów i zgodą jednolitą. Polska ma być wykrzesana tak przez pług wieśniaka, jak narzędzia rzemieślnika; do bu dowy Ojczyzny wszystkie serca i wszystkie siły sprządz się mają. Idź narodzie na Wawel, posłuchaj dum prze szłości, niech cię one napełnią nadzieją lepszego jutra, idź w Imię Boże i Królowej Korony Pol skiej Maryi i królowej Jadwigi. W poniedziałek 18-go lipca wygłosił ks. bi skup Bandurski jeszcze czwartą przemowę od trumny św. Stanisława skierowaną do najgorzej prześladowanych, wzruszyła ona du łez tłumy po bożnych tak, że w świątyni odezwały się szlo chania. W takich warunkach nic też dziwnego, że był ks. biskup Bandurski przedmiotem powszechnego uwielbienia i najgorętszych owacyi. Podczas po chodu zwracały się oczy wszystkich ku balkonowi, na którym zasiadł ten kapłan natchniony, zwra cały się oczy a czapki chłopskie i sokole podno siły się w górę, powietrze grzmiało od okrzyków na jego cześć i sławę. Bogu też Najwyższemu zaiste dziękować na leży, iż nam takich daje biskupów jak ks. Ban durski, takich kapłanów umiejących i wiarę krze pić i najgorętszą rozniecać miłość Ojczyzny. O ks. Bandurskim słusznie można powiedzieć, iż on jest obecnie duchowym Polski Prymasem. On przez swój zapał, przez swoją gorącą miłość Ojczyzny stał się teraz w obliczu całej Polski w Krakowie zgromadzonej naszym królem - duchem, zastępcą króla w czasach bezkrólewia. Udział innych warstw i stanów Wielkiej żywotności naszej dowodem był również udział w pochodzie wszystkich warstw i stanów ca łego narodu. Szczególnie dopisało nasze dzielne ko chane włościaństwo. Gdy się patrzało na te zwarte szeregi włościan w barwnych sukmanach, jadących na koniach lub maszerujących pieszo, to aż serce rosło. Każdy na taki widok musiał sobie powiedzieć; nie zginęła Polska i nie zginie, skoro jej teraz tylu dzielnych przybyło synów. Marzenie naszego wielkiego bohatera i wodza Tadeusza Kościuszki spełniło się, lud polski stanął na wyłomie i w pracy za Ojczyznę w pierwsze wysunął się szeregi. Wspaniale przedstawiało się także sokolstwo polskie. Półtorej godziny trwał przemarsz So kołów. Przed zwrokiem widza przesuwały się ich tysiące, wszyscy pełni spokoju i powagi, miarowym szli krokiem, wszyscy jakby chcieli zaznaczyć, że jak teraz idą uczcić króla-bohatera, tak w razie po trzeby gotowi pójść, aby oddać życie za ojczyznę. Także popołudniowe w niedzielę ćwiczenia Sokołów przedstawiały widok nad wyraz piękny i barwny. Nadzwyczajna sprawność wszystkich ruchów i ćwi czeń była dowodem siły, zręczności, zdrowia młod szego w narodzie pokolenia. My przecież pomimo wszystkiego źle nie stoimy, skoro jeszcze tyle między nami zdrowia, zręczności, a przytem tyle poczucia wzajemnego braterstwa. Najsmutniej trzeba przynać, wyglądał udział Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 16:01 rozpali w ich sercach, jaka to moc budzi się i pod niesie się tysiące dłoni ku powołaniu sprawiedli wości. Oto my zaznaczyć chcemy Europie, że jeste śmy, żyjemy — zaznaczyć to w obliczu całego świata cywilizywanego. Z pod Grunwaldu idzie ku nam echo tryumfu, idą ku nam duchy rycerzy zakutych w zbroj'e. Każdy rycerz stamtąd dotyka twego ramienia, Sokole dziś pasowany na rycerza Polski. A hasłem twem, co płynie z pod Grun waldu, to hasło: „Czuwaj, ramię krzep, Ojczyźnie służ!“ — to twe hasło Sokole. Czuwaj na poste runku, gdziekolwiek jesteś, a ramię i siłę fizyczną krzepiąc, krzep ducha w narodzie i Ojczyźnie służ! ... Byłaś królową — jesteś niewolnicą. Jeżeli naród pod jarzmem upada, Cały świat woła pełen wzgardy: zwyciężonym biada! Lecz jeśli naród pod obuchem żyje, działa, Silnym duchem i sercem, wtedy zwyciężonym chwała! To sobie zapamiętaj, Sokole, jeżeliś silny ser cem, wielki duchem. Dobry, choć w niewoli, to więcej wart, niż ten, kto rządzi, a jest zły. A więc bądź dobrym Sokole i silnym! Za chwilę wspaniały, kilkudziesięciotysięczny pochód ruszy z tego niezmierzonego Błonia z pod kopca Kościuszki na Wawel, a w nim widzimy dzieci całej Polski: uczonych, prostaczków, Soko łów, siermiężny tłum, robotników rzeszę. Jednolity tłum popłynie przez ulice Krakowa w pochodzie tryumfalnym na Wawel. Ten pochód przypomnieć, ma nam, żeśmy do zwycięstwa przygotować się powinni ukochaniem wszystkich stanów i zgodą jednolitą. Polska ma być wykrzesana tak przez pług wieśniaka, jak narzędzia rzemieślnika; do bu dowy Ojczyzny wszystkie serca i wszystkie siły sprządz się mają. Idź narodzie na Wawel, posłuchaj dum prze szłości, niech cię one napełnią nadzieją lepszego jutra, idź w Imię Boże i Królowej Korony Pol skiej Maryi i królowej Jadwigi. W poniedziałek 18-go lipca wygłosił ks. bi skup Bandurski jeszcze czwartą przemowę od trumny św. Stanisława skierowaną do najgorzej prześladowanych, wzruszyła ona du łez tłumy po bożnych tak, źe w świątyni odezwały się szlo chania. W takich warunkach nic też dziwnego, że był ks. biskup Bandurski przedmiotem powszechnego uwielbienia i najgorętszych owacyi. Podczas po chodu zwracały się oczy wszystkich ku balkonowi, na którym zasiadł ten kapłan natchniony, zwra cały się oczy a czapki chłopskie i sokole podno siły się w górę, powietrze grzmiało od okrzyków na jego cześć i sławę. Bogu też Najwyższemu zaiste dziękować na leży, iż nam takich dajt biskupów jak ks. Ban durski, takich kapłanów umiejących i wiarę krze pić i najgorętszą rozniecać miłość Ojczyzny. O ks. Bandurskim słusznie można powiedzieć, iż on jest obecnie duchowym Polski Prymasem. On przez swój zapał, przez swoją gorącą miłość Ojczyzny stał się teraz w obliczu całej Polski w Krakowie zgromadzonej naszym królem - duchem, zastępcą króla w czasach bezkrólewia. Udział innych warstw i stanów Wielkiej żywotności naszej dowodem był również udział w pochodzie wszystkich warstw i stanów ca łego narodu. Szczególnie dopisało nasze dzielne ko chane włościaństwo. Gdy się patrzało na te zwarte szeregi włościan w barwnych sukmanach, jadących na koniach lub maszerujących pieszo, to aż serce rosło. Każdy na taki widok musiał sobie powiedzieć; nie zginęła Polska i nie zginie, skoro jej teraz tylu dzielnych przybyło synów'. Marzenie naszego wielkiego bohatera i wodza Tadeusza Kościuszki spełniło się, lud polski stanął na wyłomie i w pracy za Ojczyznę w pierwsze wysunął się szeregi. Wspaniale przedstawiało się także sokolstwo polskie. Półtorej godziny trwał przemarsz So kołów. Przed zwrokiem widza przesuwały się ich tysiące, wszyscy pełni spokoju i powagi, miarowym szli krokiem, wszyscy jakby chcieli zaznaczyć, że jak teraz idą uczcić króla-bohatera, tak w razie po trzeby gotowi pójść, aby oddać życie za ojczyznę. Także popołudniowe w niedzielę ćwiczenia Sokołów przedstawiały widok nad wyraz piękny i barwny. Nadzwyczajna sprawność wszystkich ruchów i ćwi czeń była dowodem siły, zręczności, zdrowia młod szego w narodzie pokolenia. My przecież pomimo wszystkiego źle nie stoimy, skoro jeszcze tyle między nami zdrowia, zręczności, a przytem tyle poczucia wzajemnego braterstwa. Najsmutniej trzeba przynać, wyglądał udział Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 16:15 Podczas odsłonięcia dwie figury były gipsowe: król Jagiełło na koniu i od ulicy Warszawskiej postać wieśniaka zrywającego pęta. Odlewy z brązu zamontowano dopiero w 1913 roku[ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 16:19 Podczas II wojny światowej pomnik był systematycznie burzony od listopada 1939 r. do kwietnia 1940 r. Cokół pomnika wysadzono dynamitem, zdemontowane, zniszczone figury wywieziono w głąb Niemiec. Kilka ocalonych fragmentów cokołu pomnika z 1910 r. można zobaczyć u wejścia na plac Matejki, a inne zostały w 1976 r. przetransportowane na pole bitwy grunwaldzkiej. Część z nich trafiła także na cmentarz w Grębałowie, gdzie utworzono z nich pomniczek na kwaterze ZBoWiD. Zaś z najbardziej uszkodzonych fragmentów cokołu uformowano „skalniak” przed Nowohuckim Domem Kultury na os. Zgody. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 16:41 16 października 1976 r. ponownie znalazł się on w swoim dawnym miejscu. Tym razem cokół pomnika wykonano z granitu sprowadzonego z okolic Szklarskiej Poręby. Odlewy figur wykonano w Gliwicach. Przed pomnikiem wkomponowano też Grób Nieznanego Żołnierza, symboliczną marmurową płytę ze zniczem według projektu prof. Wiktora Zina Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 16:43 W 2016 roku przeprowadzono kompleksową renowację i oczyszczenie pomnika Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 23:33 Pomnik ma nieco ponad 13 metrów wysokości, na szczycie cokołu umieszczono konny posąg króla Władysława Jagiełły. Lewą ręką król trzyma końską uzdę, a w prawej obnażony opuszczony w dół miecz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 23:37 Znajdujące się naprzeciwko obecnego, odbudowanego pomnika, kamienie pochodzące z pomnika zniszczonego w 1940 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 23:47 Pomnik Grunwaldzki Ściana Zachodnia Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 00:02 Kompleksowa odnowa pomnika objęła zarówno oczyszczenie kamienia jak i metalu. Figury i elementy z brązu najpierw zostały odkurzone pędzlami, potem oczyszczone parą wodną, a następnie pod ciśnieniem – sproszkowanymi i odłuszczonymi łupinami orzechów arachidowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 00:03 Ogromną różnicę można zauważyć na kamiennym cokole pomnika, który został oczyszczony z ciemnych zabrudzeń przy pomocy pary wodnej i związków chemicznych, a miejscami metodą piaskowania. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 00:06 Pomnik ma 24 metry wysokości, na szczycie cokołu umieszczono konny posąg króla Władysława Jagiełły. Został postawiony w 1910 roku dla upamiętnienia pięćsetnej rocznicy bitwy z zakonem krzyżackim. Ufundował go wybitny kompozytor i polityk Ignacy Jan Paderewski. Po zniszczeniu przez hitlerowców, monument został odtworzony przez prof. Mariana Koniecznego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 12:35 Grób Nieznanego Żołnierza – cenotaf upamiętniający poległych na polach bitewnych nieznanych polskich żołnierzy, usytuowany w Krakowie na placu Matejki przed pomnikiem Grunwaldzkim. Na marmurowym postumencie znajduje się znicz z brązu, zapalany podczas uroczystości. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 12:39 Grób Nieznanego Żołnierza w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 12:40 GRÓB NIEZNANEGO ŻOŁNIERZA KRAKÓW - www.polskaniwzwykla.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 23:39 Ulica występuje po raz pierwszy w księgach miejskich z 1307 r. pod nazwą Slacovse gasse. Na końcu ulicy znajdowała się do początku XIX w. Brama Sławkowska (Krawców) i beluarda. Źródła podają, że była to budowla murowana. Niedaleko bramy Sławkowskiej znajdowała się odlewnia dział, a w samej bramie mieszkał rurmistrz zarządzający miejskim rurmuzem (wodociągiem) znajdującym się pomiędzy Bramą a obecnym klasztorem Reformatów. W latach 1817–1822 mury i Brama zostały rozebrane. Ulica kończy bieg za linią Plant na wysokości skrzyżowania z ulicą Basztową, gdzie jej przedłużeniem staje się ulica Długa Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 23:44 Od połowy XVI wieku w kamienicy tej mieścił się zajazd „Pod Jeleniem”, w którym gościli w m.in. Johann W. Goethe i car Mikołaj I. 12 stycznia 1931 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 23:49 Hotel powstał z połączenia w latach 20. XIX w. oberży „Pod Królem Węgierskim” (założonej na początku XIX w. na miejscu kościoła i klasztoru bernardynów przy ul. św. Jana; a wcześniej zboru ewangelickiego w Krakowie) z trzema sąsiednimi kamienicami przy ulicy Sławkowskiej. Pracami tymi kierował w latach 1920-1921 znany architekt Szczepan Humbert. Po połączeniu kamienice otrzymały jednakowe elewacje (od ul. św. Tomasza, ul. św. Jana i ul. Sławkowskiej). Pierwszym właścicielem hotelu był Maciej Knotz[1]. Hotel obecną nazwę otrzymał w 2 połowie XIX w. od znajdującej się od strony ul. św. Jana Sali Saskiej, w której organizowano koncerty i bale. Występowali w niej m.in. Ferenc Liszt, Johannes Brahms i Ignacy Jan Paderewski. Po II wojnie światowej aż do lat 60. XX w. odbywały się w niej przedstawienia Teatru Kameralnego i Teatru „Groteska”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 20.05.25, 23:50 Od 1998 do 2023 roku dyrektorem Teatru Groteska był reżyser i aktor teatralny Adolf Weltschek. Program artystyczny Teatru za jego dyrekcji wynikał z misji, którą na siebie przyjął: kształtowania wyobraźni i wrażliwości artystycznej, społecznej i interpersonalnej widza na każdym etapie jego życia – od wczesnych lat dziecięcych aż do późnej dorosłości – oraz tworzenia przestrzeni spotkania i dialogu. Od września 2023 roku dyrektorem Teatru Groteska jest dr Karol Suszczyński. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:10 Gmach Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Krakowskiego – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Pijarskiej 1, na rogu z ul. św. Marka 2–4, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:36 Czynszowa kamienica została wzniesiona w latach 1937-1938 w miejscu wyburzonej wcześniejszej zabudowy na zlecenie Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Krakowskiego. Projektantem modernistycznego budynku był Fryderyk Tadanier 11 sierpnia 2023 roku przy kamienicy na ulicy św.Marka 8 w Krakowie odbyła się uroczystość odsłonięcia i poświęcenia tablicy upamiętniającej Państwa Jadwigę i Zygmunta Karłowskich Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 21:53 Pałac Popielów w Krakowie (inne nazwy: Pałac Opatów Jędrzejowskich, Kamienica Cystersów Jędrzejowskich, Kamienica Kołłątajowska) – zabytkowa kamienica w Krakowie, na rogu ulic św. Jana i św. Marka, o charakterze pałacowym, powstała w wyniku przebudowy dwóch średniowiecznych kamienic, stanowiąca w przeszłości własność m.in. opactwa cystersów w Jędrzejowie, Hugona Kołłątaja, rodzin Popielów i Rostworowskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 21:58 W układzie piwnic wyraźnie widać plan dwóch kamienic istniejących tu do XVIII w. W ościeżach okienek kilku piwnic zachowały się fragmenty kamieniarki gotyckiej z XV w., a w jednej z izb parteru międzyokienna kolumna z XVII w. Wnętrza reprezentacyjnego pierwszego piętra zachowały wystrój z XVIII i XIX w., m.in. narożny Salon Kołłątajowski z wystrojem klasycystycznym, częściowo zrekonstruowanym w końcu XX w., w tym stylową boazerią i kominkiem, malowidłami (być może Dominika Oesterreichera) oraz rozetą na suficie. Reprezentacyjna klatka schodowa z dwubiegowymi schodami wyposażona jest m.in. w metalową balustradę w stylu regencji, której ozdobne słupki pochodzą zapewne z ok. 1744 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 22:06 Pałac Przebendowskich (Kamienica Chwalibogowskich) – zabytkowy pałac z ok. poł. XVIII wieku najprawdopodobniej zaprojektowany przez Franciszka Placidiego jako pałac w typie dworu. Położony przy ul. św. Jana 13 w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:35 W 1879 roku ponownie przeznaczono go pod działalność gastronomiczną. Po adaptacji (w trakcie której rozebrano dodatkowe piętro, wzniesione, gdy obiekt pełnił funkcję mieszkalną) otwarto tam kawiarnię Stefana Rehmana i Edwarda Hendricha – filię sezonową ich firmy, działającej już w Sukiennicach (Kawiarnia Noworolski). Funkcjonowała do około 1885 roku, gdy w związku z problemami spółki, obiekt przy Plantach uległ zaniedbaniu i czasowo opustoszał. Nowe życie w to miejsce tchnął Wojciech Janikowski, który po 1890 roku, otworzył tam filię letnią swojej firmy z Krzysztoforów. Nowa kawiarnia – nazywana po prostu „kawiarnią Janikowskiego” – stała się wówczas znanym lokalem, będąc popularnym miejscem spotkań aktorów z Teatru Miejskiego (najczęściej po spektaklach), jak również dziennikarzy z pobliskich redakcji Czasu, Głosu Narodu oraz Nowej Reformy. Słynęła też z serwowanych tam lodów oraz kawy mrożonej. Wśród odwiedzających ją znanych osób wymienia się Stanisława Wyspiańskiego, Włodzimierza Tetmajera, Lucjana Rydla i Adama Chmielowskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:41 Ostatecznie miasto przejęło nieruchomość od M. Jasickiego 15 października 2020 roku. Jednak przez następne trzy lata nie rozpoczął się remont. Pojawiły się głosy wskazujące na to, że opuszczony obiekt niszczeje. Wedle informacji udzielonych przez ZZM przez cały ten czas wybrano na drodze przetargu wykonawcę prac i uzyskano wymagane ekspertyzy (konstrukcyjno-budowlaną, konserwatorską i mykologiczną), pozostaje jedynie otrzymanie pozwolenia na budowę, a postępowania w sprawie jego wydania trwa. Przewidywany koszt remontu wynosi 1,4 miliona złotych. Odnowiony i zmodernizowany budynek ma zostać powierzony Fundacji im. Zbigniewa Wodeckiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:47 Przez dłuższy czas fasadę budynku zasłaniała drewniana weranda, dostawiona przed samym wejściem, jako datę jej wzniesienia podaje się rok 1875 lub dopiero 1913. Została usunięta już po II wojnie światowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:57 MIASTO POZBYŁO SIĘ DZIERŻAWCY. OD DWÓCH LAT KAWIARNIA JEST ZAMKNIĘTA - Gazeta Krakowska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 11:13 Biblioteka Książąt Czartoryskich – oddział Muzeum Narodowego w Krakowie, znajdujący się przy ul. św. Marka 17 w Krakowie[1]. Jest to polska biblioteka fundacyjna powstała z inicjatywy książąt Adama Kazimierza Czartoryskiego i Izabeli z Flemingów Czartoryskiej w II połowie XVIII wieku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 11:16 Księgozbiór Biblioteki Książąt Czartoryskich liczy ponad 245 000 woluminów i obejmuje zabytki piśmiennictwa z okresu od X do XX wieku. Biblioteka Czartoryskich posiada różnorodny zbiór starych druków, inkunabułów, cymeliów, muzykaliów, kalendarzy, map, atlasów, zielników, czasopism i druków ulotnych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 11:23 MUZEUM CZARTORYSKICH ZBIORY - www.mnk.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 13:16 Nie istniejący budynek przy ulici Św.Marka Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 13:29 Ulica św. Tomasza – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, na Starym Mieście. Łączy plac Szczepański z ulicami: Sławkowską, św. Jana, Floriańską, Szpitalną, św. Krzyża oraz Mikołajską. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:36 Kamienicę wzniesiono na planie zbliżonym do litery L. Ma ona nieregularną bryłę, tylko częściowo widoczną od strony ulicy. Budynek jest trzypiętrowy, z czwartym piętrem ukrytym w mansardzie i posiada podpiwniczenie. Na poziomie piwnic jest jedno-, dwu-, i trzytraktowy, na piętrach dwu- i trzytraktowy, z korytarzem między traktami. Konstrukcja wykonana jest ze słupów i stropów żelbetowych i stalowo-ceramicznych. Dach jest mansardowy, trójspadowy, nad częścią wschodnią dwuspadowy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:40 Artyści „Loch Camelot” byli angażowani do nagrań programów dla telewizji polskiej, telewizji węgierskiej i telewizji niemieckiej oraz radia francuskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:53 Kamienica Pod Wiewiórką, na rogu ulic św. Tomasza i Floriańskiej 15 – mieściła się tu drukarnia Piotrkowczyków, która rozpoczęła działalność w 1578 i przetrwała do 1674, kiedy została darowana Akademii Krakowskiej z przeznaczeniem na drukarnię akademicką. W kamienicy mieszkał również Rafał Józef Czerwiakowski – lekarz, profesor uniwersytetu. W 1989 na fasadzie budynku umieszczono tablicę z napisem: „Tu żył i zmarł Rafał Józef Czerwiakowski 1743–1816, ojciec chirurgii polskiej”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:04 ZWIĄZEK ARTYSTÓW FOTOGRAFIKÓW Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:12 KONSULAT GENERALNY SŁOWACJI W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:19 Kamienica ma dwie kondygnacje. Jej elewacje utrzymane są w stylu klasycystycznym w odmianie empire. Fasada, licząca dziesięć osi skierowana jest na ulicę św. Tomasza. W jej centralnej części znajduje się dwukondygnacyjny ślepy portyk z głównym wejściem do budynku. Ponad nim umieszczono fronton z bogatą dekoracją rzeźbiarską w tympanonie. Elewacja od strony ulicy św. Krzyża liczy jedenaście osi i ma skromniejszą formę. We wnętrzach zachowała się obszerna sień, nakryta stropem wspartym na kamiennych kolumnach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:28 Świątynia podlega administracyjnie parafii bazyliki Mariackiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:30 W niewielkiej kruchcie znajduje się barokowa figura Jezusa Miłosiernego, przeniesiona tutaj z kościoła św. Ducha. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:56 Kościół jest budowlą wczesnobarokową, jednonawową, trójprzęsłową nakrytą sklepieniem kolebkowym z lunetami. Fasada świątyni jest dwukondygnacyjna, portal prowadzący do wnętrza wykonano z marmuru dębnickiego w pierwszej połowie XVII wieku. Ponad nim w niszach umieszczone zostały kamienne posągi Chrystusa oraz św. Piotra i św. Pawła z tego samego okresu, pierwotnie pokryte polichromią usuniętą w 1933. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 19:38 Od końca XIX w. rozpoczynano pogrzeby wybitnych osób wyprowadzając trumny z krypty kościoła pijarów ulicą św. Jana na Skałkę, m.in. Józefa Ignacego Kraszewskiego w 1887, prezydenta Krakowa Mikołaja Zyblikiewicza w 1887, Stanisława Wyspiańskiego w 1907. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 19:44 W kamienicy tej pracownię miał fotograf Ignacy Krieger. Na II piętrze mieszkał i przechowywał swoje zbiory kolekcjoner Feliks Jasieński. Obecnie (rok 2021) w kamienicy znajduje się hotel. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 11:11 Wiedeńskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe „Feniks” w 1928 r. zwróciło się do architekta Adolfa Szyszko-Bohusza z propozycją zaprojektowania i wybudowania nowej kamienicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 11:14 Uchodziła za córkę boga Asklepiosa i Epione i za siostrę Panakei (Panacei), Iaso, Ajgle, Akeso, Podalejriosa i Machaona, przypuszczalnie także Telesforosa (Akesisa). Czczona wraz z Asklepiosem, należała do jego orszaku. Jej rzymską odpowiedniczką była Salus Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 11:20 Od imienia Hygiei pochodzi nazwa higiena – sfery medycznej odnoszącej się do wpływu środowiska na zdrowie ludzkie. Imię bogini nadano jednej z planetoid – (10) Hygiea. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:02 Kawiarnia Rio (wcześniej Cukiernia Wschodni Targ, Kawiarnia Krokus, a także bar kawowy Rio) – kawiarnia w Krakowie, działająca w budynku Feniksa przy ulicy św. Jana 2–4 na rogu z Rynkiem Głównym 41, w dzielnicy I Stare Miasto, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:05 Po wielu przebudowach oraz remontach lokalu z oryginalnego, awangardowego wystroju kawiarni zachowały się jedynie meble. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:09 Długie, czarne lady, przy których dyskutowali artyści, kontrastowe geometryczne wzory na ścianach, działająca w klubokawiarni galeria, własne czasopismo o nazwie „KawRIOlet” publikujące wiersze, poetyckie żarty, recenzje wystaw i rozmowy z twórcami, wreszcie kawa pita na chodnikach – to cechy składający się na klimat dawnego Rio. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:18 Bar kawowy Rio przy ul. Św. Jana 2 to miejsce dobrze znane mieszkańcom Krakowa. Obecny pod tym adresem od 1959 r., swoje złote lata przeżywał w epoce nazwanej w sztuce Tadeusza Różewicza „małą stabilizacją”, zyskując famę kawiarni o artystycznym profilu, która do dziś przyciąga całe pokolenia krakowian. Przy filiżance „małej czarnej” spotykali się tam między innymi wizjoner teatru – Tadeusz Kantor, twórca Piwnicy pod Baranami – Piotr Skrzynecki, wielka postać polskiej piosenki II połowy XX wieku – Kora, a także malarze Henryk Waniek czy Antoni Kawałko. „Wolno sączącą” się kawę w Rio opiewał w piosenkach Maciej Maleńczuk. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:21 Po zmianie właścicieli i remoncie w kwietniu 2022 roku Rio ponownie otworzyło swoje podwoje dla klientów. Miastu i nowym szefom miejsca zależy na utrzymaniu jego dotychczasowego charakteru. Kawiarnia znajduje się w strefie objętej wpisem na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i rekomendacjami obligującymi do szczególnej ochrony miejsc o wyjątkowym znaczeniu i funkcjach dla historycznego krajobrazu miejskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:31 Wszystkie one były stopniowo odrzucane, m.in. przez miejską Radę Artystyczną, konserwatora miejskiego, a także przez samego zleceniodawcę. Narastający konflikt miała dopiero rozwiązać interwencja zaprzyjaźnionego z architektem prezydenta Ignacego Mościckiego. Ostatecznie zrealizowany w latach 1931–1932 sześciokondygnacyjny budynek stanowił syntezę poszukiwań podjętych przez architekta podczas pracy nad różnymi wersjami projektu. Formę gmachu należy określić jako w pełni nowoczesną, jednak uzyskany efekt bliższy był sztuce dekoracyjnej niż radykalnie pojętym normom funkcjonalizmu. Parter i pierwsze piętro przeznaczono na przestrzenie komercyjne: sklepy, kawiarnię i biura samego Towarzystwa. Wyższe kondygnacje w całości wypełniały luksusowe mieszkania przeznaczone pod wynajem. Elewacje zewnętrze zostały podzielone na trzy strefy oddzielone od siebie gzymsami. Dzięki zastosowaniu konstrukcji żelbetowej, ściany nie musiały pełnić funkcji nośnej. Umożliwiło to zaprojektowanie na parterze witryn w formie niemal jednolitej powierzchni szklanej, poprzedzielanej jedynie metalową stolarką. Od I do IV piętra Szyszko-Bohusz wprowadził od strony Rynku pięcio-, a od ulicy św. Jana dwunastoosiową elewację opartą na rytmie trapezowych wykuszy okiennych (bay-windows). Powyżej znajdowała się ekspresjonistyczna attyka, która nawiązywała do niż szych kondygnacji, przypominając ich negatyw (attyka skrywała ostatnie piętro i poddasze). Budynek – mimo różnych propozycji na poszczególnych etapach projektowania – jest obecnie niemal pozbawiony dekoracji rzeźbiarskiej. Jedynym tego typu elementem jest narożne godło kamieniczne przedstawiające najprawdopodobniej Higieję: wykonana z blachy postać kobieca trzymająca w rękach wieniec laurowy i kaduceusz. Obecny kształt Feniksa – dach mansardowy, pilastry w wielkim porządku w części przylegającej do Rynku Głównego – jest wynikiem hitlerowskiej przebudowy z lat 1941–1942. Neorenesansowa i zrealizowana koncepcja gmachu Towarzystwa Ubezpieczeniowego Feniks. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:35 Charakteryzując burzliwą debatę, Zbigniew Pronaszko napisał w 1932 roku na łamach krakowskiego „Czasu”: Rozpętały się polemiki – na razie przeważnie ustne – niemniej jednak żywe i gorące. Aż dziwne skąd się wzięło u Krakowian, którzy są tak zazwyczaj spokojni i zrównoważeni – tyle temperamentu, ożywienia z powodu nowego domu! Krakowian, którzy zawsze mają czas, którzy nigdy się nie śpieszą – chyba przed 10tą wieczór, aby nie zapłacić szpery – raptem tak się ożywili, że nawet w dzień pędzą przed nowy gmach „Feniksa” dyskutować lub wymyślać. Pięknie! Wyroki się sypią jak z rogu obfitości: że brzydki, że różowy, że wysoki, że szklany itd. itd. Słowem – Ateny! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:38 Źródeł fermentu, jaki wywołał ten budynek, należałoby szukać w micie Krakowa jako miasta wyjątkowego, skarbnicy polskości i jej narodowych pamiątek, jaki wytworzył się w XIX wieku. To przeświadczenie było w okresie międzywojennym pielęgnowane, a dodatkowo wzmacniał je nasilający się ruch turystyczny, dla którego Kraków był głównym ośrodkiem w południowej Polsce. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:47 Kamienica Goetzów–Okocimskich została wzniesiona w latach 1896–1897 według projektu Teodora Talowskiego dla Albiny Götz–Okocimskiej, wdowy po Janie Ewangeliście, założycielu Browaru Okocim. Podczas kopania fundamentów budynku odsłonięto piwnice domów stojących dawniej w tym miejscu, w których odkryto m.in. kilkoro drzwi późnogotyckich, odrzwia renesansowe, gzymsy z XVI i XVII wieku, płaskorzeźby i kapitele kolumn. Część z tych artefaktów została później użyta do dekoracji kamienicy Goetzów 19 lutego 1968 kamienica została wpisana do rejestru zabytków nieruchomych województwa małopolskiego. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:54 Kamienica została wzniesiona w I połowie XIV wieku jako jednotraktowa z murowanymi piwnicami z kamienia łamanego. W II połowie XIV wieku została przebudowana, m.in. podzielono piwnice na dwie komory i przesklepiono je. W XV wieku została rozbudowana i nadbudowana o drugie piętro. W końcu XV wieku była dwupiętrowa, jednotraktowa, miała oficyny boczne i tylną. Na parterze miała trzy pomieszczenia, od północy: sklepioną izbę, sklepioną sień i izbę ze stropem. W 1487 i 1492 jako właścicielka budynku notowana jest Urszula Kosteni, w 1532 Bartłomiej Kromfelt, a następnie Mikołaj Nonart i jego spadkobiercy. W połowie XVI wieku kamienica została przebudowana, m.in. przesklepiono piwnice. W 1589 została wyremontowana i wsparta szkarpami przez kupca Jana Nonhasta. W 1612 stanowiła własność kuśnierza Stanisława Chodowicza, a w 1627 Jakuba Sikory. W latach 1635–1655 należała do Jana Dreznera, na którego zlecenie została odnowiona w 1636, przebudowano też oficynę. W 1655 została odziedziczona przez jego syna, paulina Kaspra Dreznera, po którego śmierci w 1681 przeszła na własność klasztoru paulinów na Skałce. W 1696 została sprzedana strzelcowi miejskiemu Sebastianowi Słowikowskiemu, przez którego została odnowiona. W 1714 należała do jego syna, malarza Szymona Słowikowskiego. W 1739 przeprowadzono rewizję urzędową, w której budynek notowany jest jako dwupiętrowy, podpiwniczony, z niewielkim podworcem i dwupiętrową oficyną tylną. W latach 40. XVIII kamienica należała do malarza Andrzeja Cangiela. W 1752 została zakupiona przez złotnika Ignacego Cechetmajera. W końcu XVIII wieku była własnością Walentego Zielińskiego, a następnie Aleksandra Redschitza, który w 1808 sprzedał ją Franciszkowi Niedzielskiemu. Przed połową XIX wieku całkowicie opustoszała. W 1857 architekt Stanisław Gołębiowski sporządził na zlecenie ówczesnego właściciela Tomasza Gebhardta projekt odnowienia kamienicy, który nie został jednak zrealizowany. W latach 1871–1873 budynek przeszedł gruntowną przebudowę na zlecenie Adolfa Opida, m.in. przesunięto elewację północną w kierunku kościoła św. Jana, usunięto oszkarpowanie oraz zlikwidowano dziedziniec. W 1893 kamienica została własnością rodziny Goetzów–Okocimskich: najpierw Albiny, później Jana Albina. W 1897 została połączona wnętrzami z sąsiednią, nowo wybudowaną Kamienicą Goetzów. Na początku XX wieku Goetzowie planowali wyburzenie domu i wzniesienie na jego miejscu nowej zabudowy. W 1912 na ich zlecenie Adam Czunko stworzył projekt trzypiętrowego, neobarokowego gmachu, który ostatecznie nie został zrealizowany. W 1921 przebudowano poddasze według projektu Karola Skawińskiego. W 1924 przekształcono dwa okna na parterze w witrynę wystawową według projektu Adama Czunki. W 1940 zaadaptowano pomieszczenia parteru na biura i magazyny browaru okocimskiego. W 1945 kamienica została uszkodzona. W 1968 przeszła remont generalny, podczas którego wymieniono wszystkie stropy, przemurowano ściany działowe i część murów konstrukcyjnych, wstawiono nową stolarkę i więźbę dachową oraz dokonano nowego podziału wnętr Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:10 ul. św. Jana 11 – Pałac Wodzickich (Przebendowskich). Powstał w XIX w. przez połączenie dwóch kamienic i przebudowany w 1780 na pałac przez starostę krakowskiego Ignacego Przebendowskiego. Po pożarze z 1781 został zakupiony przez Franciszka Wodzickiego i przebudowany zgodnie z projektem Ferdynanda Naxa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:13 ul. św. Jana 22 (ul. św. Marka 14) – Dom narożny powstały z trzech kamienic na św. Jana i dwóch domów na ulicy św. Marka. W XVI w. należał do rodziny Montelupich. Na początku XVII w. powstał tu kościół św. Urszuli wraz z klasztorem bonifratrów. W 1812 kościół zlikwidowano, a klasztor przeniesiono na Kazimierz. W 1818 budynek zakupił Maciej Knotz, w latach 1830–1844 był tu teatr. Budynek został przejęty przez Polską Akademię Umiejętności. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:17 ul. św. Jana 32 (ul. Pijarska 13) – Hotel Francuski Hotel Francuski – zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Pijarskiej 13, na rogu ul. św. Jana 32, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:22 Hotel Francuski (obecnie H15 Hotel Francuski) zbudowany został w latach 1911-1912 według projektu Zbigniewa Odrzywolskiego i Bronisława Colonna-Czosnowskiego. Obiekt rozpoczął swoją działalność 1 czerwca 1912 roku i był wówczas najnowocześniejszym krakowskim hotelem, wyposażonym we wszystkie cuda ówczesnej techniki - własny automobil przywożący Gości z dworca, pneumatyczną pocztę, centralne ogrzewanie, wanny w łazienkach, a nawet kurki kranowe pokryte złotem. Nic zatem dziwnego, że szybko zyskał renomę najbardziej ekskluzywnego hotelu w mieście, stając się ulubionym miejscem spotkań intelektualnej elity Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:00 W tle widoczna Biblioteka Czartoryskich Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:07 Kamienica została wzniesiona w II połowie XIV wieku, najpewniej po 1367, na działce półkuryjnej wydzielonej najpóźniej na początku XIV wieku. Pierwotnie była jednopiętrowa z murowaną z kamienia częścią południową oraz ścianami drewnianymi lub konstrukcją ryglową w pozostałej części. W czwartej ćwierci XIV wieku lub na początku XV wieku zastąpiono je murowanymi ceglanymi ścianami od poziomu parteru. W tym samym czasie rozbudowano piwnice, tworząc dwie komory: północną ze sklepieniem kolebkowym w trakcie frontowym i wielką krytą stropem w trakcie tylnym. W połowie XV wieku podzielono trakt tylny piwnic na dwie komory. W II połowie XVI wieku wzniesiono oficynę boczną. W XVI wieku kamienica należała do rodzin kupieckich: Zatorskich (1532–1576) i Zalaszowskich (1575–1595). Od końca XVI wieku była własnością rodziny Alantsów. W 1611 na zlecenie Zygmunta Alantse została przebudowana na renesansową rezydencję patrycjuszowską, m.in. nadbudowano drugie piętro, wzniesiono reprezentacyjną klatkę schodową, przebudowano wnętrza, wzniesiono oficynę tylną oraz murowane krużganki w podworcu. W 1645 kamienica została zakupiona przez ławnika i rajcę Krzysztofa Krauze. W 1647 została odnowiona. W latach 1682–1696 należała do Kaspra Winklera, w latach 1699–1710 do Ochockich, a w latach 1711–1726 do Zalewskich. W tym czasie kamienica znacznie podupadła, w 1727 została całkowicie opuszczona. Po 1750 zlikwidowano krużganki. W II połowie XVIII wieku należała do: Łukaszewiczów, Rysiewiczów i Maszewskich. W latach 60. XVIII wieku wzniesiono nowy mur graniczny z drewnianymi gankami. Około 1776 wzmocniono fasadę ciosową szkarpą. U schyłku XVIII wieku nakryto budynek nowym dachem. Od 1809 kamienica należała do polityka Dawida Oebschelwitza. W 1819 przebudowano fasadę, nadając jej klasycystyczny wystrój. W latach 1832–1844 była własnością Czajkowskich, a następnie do 1858 Łukiewiczów. W 1848 przeprowadzono remont oficyny tylnej, m.in. zlikwidowano attykę i odnowiono wnętrza. W latach 1858–1872 kamienica należała do Rylskich. W 1872 została zakupiona przez Teofila i Lucynę Rutkowskich, na których zlecenie została przebudowana według projektu Maksymiliana Nitscha. W latach 1877–1898 była własnością kupców Fridmannów. W 1893 przekształcono okno w parterze fasady na drzwi z witryną. Od 1906 należała do Kazimiery Chronowskiej. W 1907 przeprowadzono gruntowny remont według projektu Wacława Krzyżanowskiego, m.in. przebudowano klatkę schodową oraz wydobyto niektóre zabytkowe elementy i detale kamieniarskie. 1 lipca 1912 budynek został zakupiony przez Klemensa Bąkowskiego. W latach 1931–1933 został zmodernizowany, m.in. wstawiono nową witrynę zaprojektowaną przez Mieczysława Sarneckiego. Od 1938 kamienica należy, na mocy testamentu Klemensa Bąkowskiego, do Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa. W latach 1938–1939 wyremontowano wnętrza według projektu Jana Ekielskiego. W latach 1947–1951 przeprowadzono remont i adaptację wnętrz na potrzeby oddziału Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, otwartego w 1952. W tym czasie odsłonięto stropy i fasetę w sieni drugiego piętra, które zostały odrestaurowane przez Mariana Słoneckiego. Od 1990 budynek mieści biura i sale konferencyjne Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa. W latach 1994–1995 przeprowadzono konserwację kamieniarki. W 1996 przekształcono okno w osi południowej na drzwi. W 2003 zakończono, prowadzone od 1994, prace konserwacyjne w piwnicach, połączone z adaptacją części pomieszczeń na cele handlowe. W 2007 przeprowadzono remont konserwatorski fasady. 8 grudnia 1987 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:15 MUZEUM HISTORYCZNE MIASTA JRAKOWA Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:32 Kamienica jest dwupiętrowa, trójtraktowa z wyjątkiem dwutraktowej części południowej parteru. Ma podpiwniczenie. Nakryta jest dachem pogrążonym z latarnią, o pokryciu blaszanym Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:38 ul. św. Jana 20 (ul. św. Marka 15) – Kamienica Popielów (Kołłątajowska), przerobiona przez Franciszka Placidiego z dwóch kamienic mieszczańskich na zlecenie cystersów z Jędrzejowa. W latach 1782–1791 zamieszkiwał tu ks. Hugo Kołłątaj. Na początku XIX w. należała do rodziny Wielogłosowskich, którzy w 1817 odsprzedali ją Konstantemu Popielowi. W tej kamienicy odbywały się spotkania czwartkowe gromadzące elitę intelektualną Krakowa; organizował je syn Konstantego Paweł Popiel. W połowie XIX w. budynek był siedzibą Krakowskiego Towarzystwa Naukowego. Na parterze kamienicy zamieszkiwał Karol Hubert Rostworowski. W swojej krakowskiej rezydencji Popielowie zgromadzili cenne archiwum i okazałą bibliotekę. Zbiory te zostały następnie przeniesione do ich domu przy ul. Basztowej nr 3. Pałac Popielów zdobi piękny portal barokowy oraz ciekawe detale rokokowe. Całość uzupełnia stylowa krata przed klatką schodową i XVIII-wieczna balustrada. Na parterze budowli uwagę zwracają pomieszczenia o sklepieniach beczkowych. Fasadę pałacu ozdabiają obramienia okien pierwszego piętra Szerzej omówiony w tym wątku przy ulicy Św.Marka Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:42 Pałac z XVIII wieku, powstał przez połączenie i przebudowanie trzech kamienic w XVII wieku, od drugiej połowy XIX wieku jego właścicielem była rodzina Lubomirskich. W połowie XVIII wieku rezydencja była własnością ks. Józefa Klemensa Czartoryskiego. Aktualny wygląd pałac otrzymał po przebudowie w latach 1873–1874, przeprowadzonej przez krakowskiego architekta Maksymiliana Nitscha dla księżnej Lubomirskiej w wyniku rozbudowy dawnego pałacu Czartoryskich, połączenia kamienic, dodania drugiego piętra oraz neobarokowej fasady. W swojej rezydencji Lubomirscy zgromadzili bogaty zbiór cennych obrazów i mebli. W 1858 roku w pałacu zorganizowano Wystawę starożytności i zabytków sztuki. Książęca siedziba była jednym z centrów życia towarzyskiego dawnego Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:46 ul. św. Jana 7 – Kościół św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty oraz klasztor sióstr prezentek ufundowany przez Ludwika Grabiańskiego w latach 1715–1738. Obok klasztoru była szkoła dla dziewcząt. Obecnie w budynku konwentu mieści się także Gimnazjum i Liceum ss. prezentek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 10:47 28 lipca 2016 r. kościół odwiedził papież Franciszek, który modlił się przy relikwiach Zofii Czeskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:00 W Księdze Kościoła i Zgromadzenia znaleźć można następujące informacje na temat omawianego instrumentu: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:08 Krakowianie i turyści przechodzący 17 lipca przez ul. św. Jana, ze zdumieniem oglądali odsłonięte spod remontowych płacht fragmenty fasady kościoła sióstr prezentek Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:12 Pomalowano na próbę fragment elewacji i 17 lipca poddano ocenie komisji konserwatorskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:40 Kościół Świętego Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:41 Zofia Czeska rod. Maciejowska (ur. w 1584 w Budziszowicach, zm. 1 kwietnia 1650 w Krakowie) – polska zakonnica działająca w Krakowie, założycielka Zgromadzenia Sióstr Ofiarowania NMP (prezentek), błogosławiona Kościoła katolickiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:43 1 kwietnia 1995 ks. kardynał Franciszek Macharski, metropolita krakowski otworzył proces beatyfikacyjny Matki Zofii Czeskiej. Postulatorką procesu została prezentka siostra Renata Gąsior. Etap diecezjalny procesu został zakończony w listopadzie 1997. 27 czerwca 2011 papież Benedykt XVI podpisał dekret heroiczności cnót, a 20 grudnia 2012 wydał dekret zatwierdzający cud za jej wstawiennictwem, jakim było uzdrowienie kilkuletniego chłopca z ciężkiego zapalenia mózgu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:48 Czasy, w jakich przyszło jej żyć były trudne. Był to okres wojen, epidemii, powodzi, nieurodzajów, głodu a tym samym dużej śmiertelności ludzi. Pozostawały osierocone dzieci, często bez opieki i środków do życia. Zofia Czeska postanowiła zająć się dziewczętami zwłaszcza osieroconymi i pochodzącymi z ubogich rodzin. Otworzyła dla nich swój dom przy ul. Szpitalnej w Krakowie, w którym mogły nie tylko zamieszkać i otrzymać opiekę, ale także uczyć się. W budynku tym zorganizowała w latach 1621-1627 szkołę wraz z internatem i nazwała to miejsce Domem Panieńskim Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:19 LO SIÓSTR PREZENTEK - www.otouczelnie.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:24 W szkołach prowadzonych przez zgromadzenie obowiązuje rygorystyczny strój szkolny, w tym charakterystyczne „marynarskie” mundurki dla dziewcząt. odtur.pl/atrakcje/krakow-klasztor-prezentek-9803.html Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:28 Siostry prezentki powitały Franciszka przy wejściu do kościoła pw. śś. Jana Chrzciciela i Jana Apostoła - prowadzonej przez nie świątyni, znajdującej się nieopodal klasztoru oraz gimnazjum i liceum, także kierowanymi przez siostry. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:35 Oprócz placówek w Krakowie prezentki prowadzą gimnazjum i liceum im. Jana Pawła II w Rzeszowie oraz przedszkola w Bukownie k. Olkusza, Świdnicy i Warszawie. Prowadzą też Dom Pomocy Społecznej w Jordanowie k. Rabki i Dom Dziecka w Łukowicy k. Nowego Sącza. dzieje.pl/aktualnosci/franciszek-na-krotkim-spotkaniu-u-siostr-prezentek-w-krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:05 ul. św. Jana 17–19 (ul. Pijarska 15) – Pałac Czartoryskich, obecnie w kompleksie Muzeum Książąt Czartoryskich jednego z najstarszych muzeów w Polsce. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:08 Gmach Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Krakowskiego – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Pijarskiej 1, na rogu z ul. św. Marka 2–4, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:15 We wnętrzach budynku znajduje się dekoracja sztukatorska, pokrywająca filary i belki stropowe. Poszczególne sale oddzielono od klatki schodowej szklanymi ścianami, a w sali operacyjnej zastosowano ozdobne drewniane ścianki, tworzące niewielkie kioski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:19 Nr 3. – Kamienica z Atlantami – powstała pod koniec XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 18:06 Kamienica reprezentuje styl eklektyczny. Ma ona cztery kondygnacje. Fasada jest ośmioosiowa. W skrajnych partiach elewacji zaprojektowano dwa dwuosiowe ryzality. W każdym z nich, na wysokości pierwszego piętra, pomiędzy osiami, znajduje się we wnęce zwieńczonej frontonem pełnoplastyczne popiersie, w lewym ryzalicie – Zygmunta Starego, w prawym – Kazimierza Wielkiego. Elewacja pierwszego i drugiego piętra została obłożona ceglaną licówką, która kontrastuje z detalami z jasnego kamienia. Okna parteru i trzeciego piętra ozdobione zostały kluczami, pierwszego piętra półkolistymi frontonami, a drugiego piętra gzymsami. Budynek wieńczy gzyms koronujący Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:34 Nr 13. Hotel Francuski – na rogu z ul. św. Jana 32. Założony przez Aleksandra Rittermana hotel powstał na początku XX wieku (lata 1911–1912), po zburzeniu XV-wiecznej murowanej kamienicy, w której znajdowała się karczma i browar. W 1919 roku w hotelu został powołany do życia Komitet Udziału Polski w Igrzyskach Olimpijskich, obecnie Polski Komitet Olimpijski, wydarzenie upamiętnia znajdująca się przy wejściu tablica. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:36 Arsenał Miejski – zabytkowy budynek przeznaczony do przechowywania broni oraz prochu, położony przy ulicy Pijarskiej na Starym Mieście w Krakowie. Pod koniec XIX wieku przeznaczony na Muzeum Książąt Czartoryskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:54 Iluzjonistyczne polichromie we wnętrzu, nawiązujące do rzymskiej tradycji Andrea del Pozzo, są dziełem dwóch artystów przybyłych z Moraw – Franciszka Ecksteina i Józefa Piltza i, podobnie jak jednolite wyposażenie wnętrza, wykonane pod kierunkiem Ecksteina, powstały w 1733. Dziełem Ecksteina jest także iluzjonistyczny ołtarz główny oraz freski na sklepieniu nawy głównej. Freski na sklepieniu – przedstawiające apoteozę kluczy św. Piotra – wykonane zostały zgodnie z założeniami kwadratury. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:08 Po II wojnie światowej muzeum było pod opieką Muzeum Narodowego w Krakowie, a w 1991 pieczę nad zbiorami przejęła Fundacja Książąt Czartoryskich. 29 grudnia 2016 roku Fundacja Książąt Czartoryskich sprzedała Skarbowi Państwa całą kolekcję wraz z budynkami muzealnymi za łączną kwotę 100 mln euro. Od tej pory kolekcja książąt Czartoryskich stała się integralną częścią Muzeum Narodowego w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:37 Od 20 grudnia 2019 roku w Muzeum Książąt Czartoryskich ponownie można obejrzeć kolekcję pamiątek narodowych i dzieł sztuki[16]. Dziedziniec został nakryty przeszklonym dachem, a dzięki adaptacji oficyn pałacu przestrzeń ekspozycyjna zwiększyła się o jedną trzecią. Trwający blisko 10 lat remont i opracowanie nowej ekspozycji zostały sfinansowane ze środków unijnych i środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:41 2. piętro: Salon Antyczny, Sala Sztuki Renesansu, Sala Damy z gronostajem, Sala Sztuki Średniowiecza, Sala Sztuki Europy Północnej XV-XVII wieku, Sala Sztuki Czasów Rembrandta, Sala Polska, Ekspozycje Biblioteki Książąt Czartoryskich, Ekspozycje Gabinetu Rycin i Rysunków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:55 Najcenniejszymi zabytkami w kolekcji malarstwa i rzeźby są: dzieło Leonarda da Vinci Dama z gronostajem (ok. 1490) oraz Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem (1638) Rembrandta van Rijn. Zbiory malarstwa dają możliwość zapoznania się obiektami powstałymi od okresu średniowiecza do XIX wieku a poszczególne przykłady układają się w zespoły ilustrujące działalność warsztatów zachodnioeuropejskich i polskich, realizujących tematykę zarówno sakralną, jak i świecką. Wyjątkową wartość przedstawiają włoskie obrazy gotyckie i wczesnorenesansowe, wśród których znajduje się m.in. Madonna z Dzieciątkiem Mistrza Klarysek (Siena, koniec XIII wieku). Ze względu na historyczny charakter kolekcji puławskiej znaczące miejsce zajmują portrety sławnych postaci jak np. miniatury członków dynastii Jagiellonów z warsztatu Łukasza Cranacha Młodszego. Rodzinny aspekt kolekcji podkreślają natomiast portrety członków rodu książąt Czartoryskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 21:04 Szczególną wartością odznaczają się przykłady grafiki włoskiej z XV i XVI w., zbiór rycin manierystów antwerpskich, a także ryciny Albrechta Dürera, 12 wielkich pejzaży według Petera Bruegela Starszego, Krajobraz z trzema drzewami Rembrandta. Osobną grupę stanowią rysunki zagraniczne jak np. Trzy głowy kobiece Gerarda Davida, czy prace Pietera Bruegela Starszego, Giandomenica Tiepola i innych. W kolekcji znajdują się również plany architektoniczne, m.in. związane z przebudową kamienic na rogu ulic św. Jana i Pijarskiej, dawnego klasztoru Pijarów oraz Arsenału na kompleks budynków Muzeum i Biblioteki Czartoryskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 21:07 MUZEUM KSIĄŻĄT CZARTORYSKICH - www.mnk.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 22:19 Ulica została wytyczona już na planie lokacyjnym w 1257 i jej nazwa nie zmieniła się przez ponad 700 lat, zmieniały się natomiast domy przy niej stojące. Początkowo były gotyckie, później przebudowano je w stylu innych epok: renesansu, baroku itd. Ponad 20 kamienic przy ul. Floriańskiej wyróżnia się bogactwem architektury i wystroju wnętrz. Podczas prac remontowych robotnicy budowlani, odnawiając wnętrza kamienic, natrafiają na zamurowane portale, polichromowane stropy, zasypane gruzem gotyckie piwnice. Zabiegi konserwatorskie przywracają dawny wygląd starym kamienicom. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 22:25 Nazwa „Pod Etiopy” nawiązuje do nazwy mieszczącej się tu na początku XVI wieku apteki Grygiera i Jacentego Kwapińskich. Pierwsze, narożne piętro wspiera pochodząca z XVI wieku płaskorzeźba przedstawiająca dwóch Murzynów, która miała stanowić reklamę apteki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 22:27 To tą kamienicą zachwycał się Konstanty Ildefons Gałczyński w wierszu Zaczarowana dorożka: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 12:10 W XIX w. mieścił się w niej hotel „Drezdeński”, w którym na kilka dni zatrzymał się Stanisław Moniuszko podczas swojego pierwszego pobytu w Krakowie w 1858. Informację o wizycie autora „Halki” zamieścił krakowski „Czas”. Moniuszko zawarł tu znajomość z Ambrożym Grabowskim, Józefem Kremerem i Lucjanem Siemieńskim. Tutaj też, pod wpływem wizyty kompozytora na Wawelu, zrodził się pomysł na nową – nigdy nie dokończoną – operę „Rokiczana”, pisaną do libretta Józefa Korzeniowskiego. Miała to być opera historyczna o królu Kazimierzu Wielkim Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 12:34 Nr 3. Kamienica Korlansowska – ma polichromie Michała Stachowicza z drugiej połowy XVIII w. Kamienica powstała już w XIV w. co potwierdzają badania archeologiczne. W 1544 r. jej właścicielem był Marcin Siennik, botanik, tłumacz, rajca i lekarz Zygmunta Augusta. W 1821 r. dom podwyższono o III piętro, a elewacji nadano kształt klasycystyczny. Manierystyczny portal przypisuje się Janowi Michałowiczowi z Urzędowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 12:51 We wnętrzach budynku zachowały się dekoracje klasycystyczne: drzwi, boazerie, szpalety, sztukaterie, kominek, lustra i iluzjonistyczna polichromia o tematyce rodzajowej autorstwa Michała Stachowicza w pokojach pierwszego piętra oraz sceny z żup wielickich w supraportach Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 12:55 Kamienica Pernusowska (znana także jako Kamienica Filipkowiczowska, Kamienica Hercowska, Kamienica Kmellerowska, Kamienica Rejowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Floriańskiej 4, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 12:57 Z wcześniejszych etapów ewolucji budynku zachowało się przejście z sieni na podwórze oraz sufit jednego z pokoi frontowych, ozdobiony gipsową sztukaterią m.in. rozetami i girlandami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:02 Kamienica Wanzamowska (znana także jako Kamienica Dobrodziejskich, Kamienica Eichlerowska, Kamienica Eklarowska, Kamienica Furmankowiczowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy Floriańskiej 5, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:04 We wnętrzach kamienicy zachowały się świadectwa poszczególnych etapów jej rozwoju: kasetonowe stropy i relikty fryzów podstropowych oraz barokowe i klasycystyczne polichromie na pierwszym piętrze Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:18 Kamienica ma trzy kondygnacje. Fasada utrzymana jest w stylu klasycystycznym. Ma ona cztery osie. W jej centralnej części znajduje się ryzalit o szerokości dwóch osi z balkonem na wysokości pierwszego piętra. Okna pierwszego piętra ozdobione są gzymsami i fryzami z motywami roślinnymi. Budynek wieńczy attyka, w której środkowej części znajduje się gipsowe godło przedstawiające oko opatrzności, po którego obu stronach znajdują się, zwrócone w jego stronę, baranki Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:20 Kamienica Pod Matką Boską (znana także jako Kamienica Spinkowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Floriańskiej 7, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:23 We wnętrzach budynku frontowego zachowały się m.in.: XVI-wieczne belkowe stropy i portale w sieni, a we wnętrzach oficyn – gotycki portal oraz renesansowe polichromie i kominek Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:25 Kamienica Dawidowska (znana także jako Kamienica Łabędzkich) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Floriańskiej 8, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:27 Nowa kamienica została wzniesiona w ciągu kilku lat jako dwupiętrowa z attyką. Podczas rewizji urzędowej w 1776 była już nadrujnowana. Na przełomie XVIII i XIX wieku należała do Antoniego Jelonka, na którego zlecenie została odremontowana i przebudowana, otrzymała także nowy kamienny portal. W 1834 przeprowadzono przebudowę wnętrz dla Józefa i Reginy Schreiterów, a w 1850 odremontowano fasadę i wstawiono nowe okna na zlecenie Kaspra Sokołowskiego. W 1887 przebudowano wnętrza i dach według projektu Teodora Talowskiego. W 1908 zaadaptowano strych na mieszkania. Podczas tej przebudowy powiększono okna strychowe, przerywając ciągłość dolnego gzymsu attyki. W II połowie XX wieku, podczas remontu konserwatorskiego przywrócono stan pierwotny fasady, zmniejszając okna i przywracając ciągłość gzymsu. 25 czerwca 1931 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:33 Kamienica została wzniesiona w II połowie XIV wieku. W II połowie XV wieku została rozbudowana, wzniesiono też oficynę. W połowie XVI wieku została przebudowana w stylu renesansowym. W drugiej połowie XVI wieku ściany i stropy pomieszczeń pierwszego piętra ozdobiono polichromiami m.in. fryzami z girlandami, wiciami roślinnymi, medalionami portretowymi i wzorami geometrycznymi. Od pierwszej ćwierci XVII wieku do 1708 budynek należał do rodziny Nagothów. W 1753 został wyremontowany przez W. Laśkiewicza. W pierwszej połowie XIX wieku należał do A. Siemońskiego. W 1841 został przebudowany w stylu późnoklasycystycznym. W latach 1849–1897 należał do rodziny Nitschów, w 1877 przebudowano fasadę i dach według projektu Maksymiliana Nitscha, a w 1890 nadbudowano trzecie piętro. W 1932 przebudowano parter fasady według projektu Stefana Strojka, odtwarzając renesansowy portal. W 1937 zaadaptowano parter i pierwsze piętro na dom handlowy Krischer. W latach 1950–1954, w latach 60. XX wieku i w 1980 przeprowadzono remonty konserwatorskie. 1 marca 1966 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:40 Kamienica została wzniesiona w XIV wieku. W połowie XVI wieku była własnością Aichlerów, następnie Firlejów, a na przełomie XVI i XVII wieku Hedłowskich. W latach 1628–1630 należała do Sebastiana Cyrusa, a od 1636 do Wawrzyńca Barszcza. Według rewizji urzędowej, w 1664 była już dwupiętrowa oraz miała dwupiętrową oficynę tylną. U schyłku XVII wieku była własnością rodziny Słowakowiczów. W 1738 została zakupiona przez murarza Wojciecha Szczepańskiego, który w 1742 odstąpił ją swojemu zięciowi Marcinowi Sienkowskiemu. W latach 1762–1773 kamienica była własnością krawca Marcina Belicy, a w latach 1773–1817 rodziny Sośnickich. W 1820 na zlecenie Dominika Lipnickiego przeprowadzono remont budynku, podczas którego odnowiono fasadę, wstawiono nowe futryny okien oraz zlikwidowano jedno z okien tylnej elewacji. W połowie XIX wieku kamienica należała do Karola Hofmanna, a następnie do Bernarda Kritzlera. W 1874 nadbudowano trzecie piętro. W 1887 przebudowano schody budynku frontowego, nakryto oficynę nowym dachem, a podworzec otoczono gankami. W 1932 kamienica została przebudowana według projektu Józefa Chmielewskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:54 W XVI wieku kamienica była własnością rodziny kupieckiej Pernusów, którzy przebudowali ją w stylu renesansowym. Prawdopodobnie z tego okresu pochodzi znajdująca się między oknami na pierwszym piętrze płaskorzeźba aniołka z tarczą herbową, od którego kamienica wzięła swą obecną nazwę. Renesansowy jest również drewniany strop ozdobiony rozetami wykonanymi z masy papierowej. Kamienica wielokrotnie zmieniała właścicieli. W 1607 kupił ją Gabriel Janicius, który posiadał tytuł doktora medycyny Jego Królewskiej Mości. Od jego nazwiska nosiła wtedy nazwę kamienicy Janiczego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:56 Oprócz renesansowego stropu na I piętrze, na ścianach kamienicy zachowały się malowidła, a w sieni monochromatyczny fryz z XVI wieku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 14:06 Kamienica Cyrusowska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Floriańskiej 12, na rogu z ulicą św. Tomasza 17–19, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 18:58 Pałac Kmitów (także Kamienica Amendzińska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Floriańskiej 13, na Starym Mieście. Kamienica pierwotnie powstała w pierwszej połowie XIV wieku. Budynek ma attykę neoklasyczną, ale stropy wewnątrz są renesansowe. Wewnątrz również znajduje się kolumna renesansowa z roku 1508 oraz XVI-wieczny gotycko-renesansowy kominek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 22:28 Dzień po pogrzebie Matejki, 8 listopada 1893, w krakowskim „Czasie” ukazał się artykuł pióra Mariana Sokołowskiego, który powołując się na przykłady domów – muzeów np. Rafaela w Urbino czy Michała Anioła we Florencji apelował, by w podobny sposób upamiętnić postać i zasługi Jana Matejki. Książę Eustachy Sanguszko, stojący na czele Towarzystwa im. Jana Matejki, przystąpił do gromadzenia poprzez zbiórkę odpowiednich funduszy[3]. 7 listopada 1895, w drugą rocznicę pogrzebu malarza, odkupiono od rodziny artysty kamienicę przy ulicy Floriańskiej wraz z częścią zbiorów. 1 maja 1896 udostępniono dla zwiedzających salon i sypialnię jako pierwszą część tworzonego muzeum. Równocześnie gromadzono archiwum publikacji na temat Jana Matejki oraz zgromadzono fotografie niemal wszystkich obrazów mistrza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 23:40 Kamienica „Pod Białym Orłem” położona jest na terenie Dzielnicy I Stare Miasto, przy ulicy Floriańskiej 42 przy zakręcie z ulicą Pijarską. Jest to obszar zabudowy śródmiejskiej Krakowa, strefy centralnej, gęsto wypełnionej tkanką miejską, charakteryzującej się przede wszystkim zabudową historyczną Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 23:52 Począwszy od 1895 w budynku znajduje się najsłynniejsza krakowska kawiarnia literacka, zwana początkowo "Cukiernią Lwowską", a obecnie "Jamą Michalika". W latach 1905–1915 była ona siedzibą pierwszego polskiego kabaretu literackiego Zielony Balonik, a w latach 1960–1991 Kabaretu Jama Michalika Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 07:33 Lokal nie miał okien, więc nazywano go Jamą Michalika Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:26 Pierwszym konferansjerem kabaretu był Jan August Kisielewski, a po nim Stanisław Sierosławski. Kabaret nie miał zespołu muzycznego. Wszystkie utwory muzyczne były wykonywane przy akompaniamencie pianina, na którym przygrywał wykonawcom Witold Noskowski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:30 Lokal nadal tracił renomę. Zygmunt Leśnodorski, krytyk, historyk literatury, teatrolog i publicysta wspominał, że „szanujące się osoby przestały do Jamy zachodzić w ogóle. Zaprosić tam kobietę z towarzystwa było uważane za wielki nietakt”[ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:33 Lokal przetrwał II wojnę światową, ale dawni bywalcy już nie żyli lub rozpierzchli się po świecie. Nie było pieniędzy na remonty, pomieszczenia były podniszczone i zdewastowane. Jan Wiktor, pisarz, publicysta i dziennikarz odnotował wspomnienie Karola Frycza: „Lata okupacji zdarły z niej resztki świetności, a sklepikarze wynosili obrazki i to, co niejako wrosło w ściany, obrabowali z tego co było jej istotą, tchnęło ducha, dawało nastrój tamtych czasów, co było dokumentem i świadczyło o upodobaniach ówczesnego pokolenia” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:38 Do pierwszego składu kabaretu należeli: Alicja Kamińska, Halina Kwiatkowska, Marta Stebnicka, Wiktor Sadecki, Kazimierz Witkiewicz, Zbigniew Wójcik i Lesław Lic. Później dołączyli: Marian Cebulski, Julian Jabczyński (zastąpił Kazimierza Witkiewicza) i Marek Walczewski (zastąpił zmarłego Zbigniewa Wójcika), a także Anna Seniuk, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Henryk Matwiszyn, Monika Niemczyk, Tadeusz Huk, Agnieszka Mandat i Marian Dziędziel Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:45 Wokół powstania pierwszego polskiego kabaretu literackiego narosło wiele legend i mitów. Według Adama Grzymały-Siedleckiego pomysłodawcami byli Edward Żeleński (brat Boya), Stanisław Kuczborski i Jan August Kisielewski. Według Boya-Żeleńskiego pierwszą osobą, która zainicjowała kabaret, był Kisielewski. Sam Boy nie brał udziału w stworzeniu kabaretu – dołączył do zespołu dopiero później. W świetle problemu z ustaleniem inicjatora (lub inicjatorów) Zielonego Balonika najbardziej prawdopodobna wydaje się teza Tomasza Weissa[3], zgodnie z którą pomysł zorganizowania kabaretu literackiego zaprzątał przez dłuższy czas myśli wielu osób – głównie malarzy i plastyków, ale także ludzi niezwiązanych ze środowiskiem artystycznym (Edward Żeleński, Tadeusz Michał Zakrzewski, Leopold Starzewski). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:50 Twórcy Zielonego Balonika (przede wszystkim Boy-Żeleński i Nowaczyński) programowo wyśmiewali konserwatywny establishment Krakowa (głównie środowisko skupione wokół rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego Stanisława Tarnowskiego) oraz „koturnowość” literatury Młodej Polski, podważali neoromantyczną rolę artysty jako kapłana sztuki, przeciwstawiając temu modelowi tradycję artysty-błazna, wesołka i prześmiewcy – Sowizdrzała. Z perspektywy współczesnej widoczny jest również ich racjonalizm i liberalizm. Przygotowywali tym samym grunt pod literaturę dwudziestolecia międzywojennego, w swojej początkowej fazie wolnej od społecznych i metafizycznych powinności. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:01 W dwudziestą rocznicę powstania PRL powstał program „Dwudziestolatka z przeszłością”, a kolejny po nim „A to ci raj” nawiązywał do biblijnej historii przejścia przez Mojżesza przez Morze Czerwone. „Trędowaty” (1967) odwoływał się do słynnej powieści Heleny Mniszkówny, ale historia była odwrócona. Córka partyjnego działacza zakochała się w synu hrabiego, ale działacz robotniczy uważał taki ewentualny związek za mezalians. Przedstawienie było wystawiane przez cztery lata. Na setną rocznicę urodzin Tadeusza Boya-Żeleńskiego przygotowano program „Boyowym szlakiem”. Później był „De revolutionibus” – nawiązujący do osoby Mikołaja Kopernika, a w 1978 zaprezentowano program „Diabli nadali”, który był wystawiany do wybuchu stanu wojennego w grudniu 1981 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:09 MECENAS KULTURY KRAKOWA 2014 - www.krakow.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:17 Oprócz galerii, uroku temu miejscu nadaje kopia rzeźby autorstwa Berthela Thordwaldsena. Dzieło zostało zakupione w Rzymie, przez hrabiego Artura Potockiego, celem umieszczenia go w krzeszowickich ogrodach. Obecnie znajduje się w Muzeum Narodowym w Krakowie. Rzeźba nosi tytuł „Merkury przed zabójstwem Argusa”. A co dokładnie przedstawia? Otóż pan greckich bogów, zakochał się w pięknej nimfie Jo. Zezłoszczona na męża, Hera kazała kochankę zamienić białą jałówkę i oddać pod opiekę stuokiemu Argusowi. Wówczas Zeus dał Merkuremu zadanie do wykonania. Miał on uwolnić ukochaną Boga. Mercury, rzymski odpowiednik greckiego Hermesa postanowił uśpić Argusa za pomocą lutni pana i następnie zabić. Przypowieść zaczerpnięta z „Metamorfoz” Owidiusza przedstawia Merkurego grającego na lutni i szykującego się do zadania śmiertelnego ciosu. Niezwykle romantyczne przedstawienie ma swoje neogotyckie tło, co dodaje mu dodatkowego uroku. Sama architektura i sztuka neogotycka szukała inspiracji w tragicznych, miłosnych historiach zaczerpniętych z antyku lub średniowiecza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:26 Kamienica nr 4 - Chmielerowska, Rejowska W pierwszej połowie XVI-go wieku należała do Pernusów znanej rodziny mieszczańskiej krakowskiej, pochodzenia niemieckiego, a mianowicie (1544) do Henryka Pernusa, ławnika krakowskiego, który umarł w r. 1550. Z trzech jego synów z pierwszej żony: Melchior Pernus kształcił się na doktora medycyny w Padwie, dwaj drudzy Kasper i Baltazar mieli prowadzić dalej sklep po ojcu. Melchior Pernus na mocy osobnego układu z r. 1553 dnia 23 października przekazał dom dziedziczny braciom swoim Kasprowi i Baltazarowi. Następnie wymieniony jest właścicielem Jan Kmeller (1564) może właściwie Chmiel gdyż później nazwaną jest „Chmielerowską” (Kmellerowską). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:32 Kamienica nr 8 - Dawidowska, Stecowska, Łańcucka W połowie XVI wieku znana jako „domus Lipsziczowa, Lupcziczowa, Lubsziczowa” należała w r. 1544 do Agnieszki „Lipsziczowej” wdowy i w latach następnych a potem do Katarzyny Nonarthowej. W r. 1577 jest własnością Dawida Rottermella i od niego następnie „Dawidowską” zwana. Po śmierci Dawida Rottermella i jego żony Magdaleny sukcesorowi przeprowadzili w r. 1598 dnia 20 maja rozdział trzeciej części kamienicy, która była niegdyś z dawna sławnej pamięci Katarzyny Nonarthowej, przez podział w r. 1562 przypadła a potem na te potomki Rottermellowskie (których żywych jest 7 a ósmy umarł). Wymieniamy tu te części podając tylko główne obiekta: 1) część Agnieszki Rottermellównej: „sklep podle kuchni na zadzi” – tę część otrzymał Jan Nonarth. 2) Małgorzaty Rorrermellównej „komnata na górze z gankiem i okny na zadź”. 3) Jerzego Rottermella: „sklepik w piwnicy przeciwko schodowej ciemny, komnata na II piętrze na zadź”. 4) Zmarłej Katarzyny nieboszczyka Wojciecha Pianowskiego żony: izdebka na górze na I piętrze z okny na ulicę od strony kamienicy Redłowskiego (tj. od nr 10). Do tej części pretendował Jakub Stecz. 5) Dawida Rottermella: „izba na górze na zadzi i połowica kuchenki”. Tę część trzymał Jan Nonarth. 6) Mikołaja Rottermella „izdebka na II p. z okny na ulicę i almaria (szafa) w sieni. 7) Magdaleny Rottermell „połowica piwnicy pod izbą”. Obie te części trzymał także Jan Nonarth. 8) Kaspra Rottermella starszego: połowica piwnicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:37 Kamienica nr 10 - Barszczowska Kamieniczka mieszczańska o dwóch oknach frontu, należała w połowie XVI w. do Aichlara (1552) a w r. 1577 do Marcina Firleja, krawca krakowskiego. W końcu XVI w. (1593) wymieniony jest właścicielem Jan Hedłowski. Wykaz z r. 1612 zapisuje, że na indermachu kamienicy Hedłowskiego mieszka pani Hedłowska i z synem winem handlują. W r. 1616 jest w posiadaniu Jędrzeja Jarzyny kupca krakowskiego. W latach około roku 1628-1630 należała przez krótki czas do Sebastiana Cyrusa, ławnika krakowskiego, który umarł w r. 1634 poczem już w r. 1636 do Wawrzyńca (Lorenca) Barszcza. Od tego właściciela zwano ja później kamienicą „Barszczowską”. W r. 1656-1666 wymieniona jest jako należąca do sukcesorów Barszcza. Na żądanie jednego z nich p. Bechma, medycyny doktora i rajcy krak., odbyli wiertelnicy krakowscy urzędową rewizyę ruin kamienicy Barszczewskiej dnia 8 marca 1664 r. Była ona wówczas dwupiętrowa, od ulicy miała wejście do piwnicy nakryte daszkiem, sień, odrzwia kamienne i szafę w ścianie sieni i drzwi żelazne na półwschodziu do I-go piętra. W sklepie dolnym od tyłu odrzwia również kamienne, z niego okno na podwórze. Na pierwsze piętro prowadziły schody kamienne z balasami. W izbie na tem piętrze węgar w odrzwiach wyłamany. Naprzeciw tej izby „salka” przegrodzona tarcicami z balasami u wierzchu, z niej okna „ku zadzie”. Na drugim piętrze „izba od przodku” miała szafę z szufladami w murze przy drzwiach, przeciw tej izbie była komora a nad komorą od tyłu izdebeczka z forsztów, starością nadwerężona, na zadzi był także ganek i indermach dwupiętrowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:41 Kamienica nr. 14 - Hotel "Pod Różą" Kamienica była już w połowie wieku XVI-go i przez długi czas potem tzw. „kamienicą szlachecką” tj. w posiadaniu rodzin szlacheckich i magnackich. Zebranie wiadomości do niej z aktów miejskich krakowskich jest więc utrudnionem niż do każdej innej kamienicy „mieszczańskiej”. Wykazy czynszów czy innych simpl poborowych, nie wymieniają po nazwisku właściciela takiej kamienicy, tylko według godności i urzędu przez niego piastowanego. Oznaczają więc w ten sposób: kamienica kasztelana bieckiego, starosty średzkiego, marszałka koronnego itp. Nadto kamienice szlacheckie nie są zawsze wymieniane w szeregu z innemi kamienicami mieszczańskimi, lecz często w osobnem zestawieniu, podobnie jak kamienice „duchowne”. Wiadomości do tej kamienicy mamy pewne dopiero z początkiem XVII-go wieku. W XVI-tym była własnością Prowanów rodziny włoskiej szlacheckiej, która w r. 1557 otrzymała od Zygmunta Augusta indygenat polski. Prosper Prowana, właściciel Cieklina (1570) starosta będziński, administrator żup solnych wielickich i bocheńskich, ożeniony z Elżbietą Irzykowiczówną, starościanką mielnicką, wydał córkę swą Barbarę za Andrzeja Samuela Dębińskiego, kasztelana Bieleckiego i przez to małżeństwo kamienica na ulicy Floryańskiej przeszłą w ręce Dębińskich herbu Rawicz. Kamienica przeszła następnie na dzieci tegoż Andrzeja Samuela Dębińskiego ok. r. 1661 w części na Konstancyę (Annę) Dębińską, zamężną za Alexandrem Komorowskim hr. na Liptowie, r. 1636, na Barbarę 1) v. Straszoną, 2) v. za Janem Łąckim a potem na Stanisława Dębińskiego, który odsprzedał ją Piotrowi Grudzińskiemu, staroście średzkiemu i mieścickiemu. Od połowy XVII-go wieku (1652) wykazy czynszów podają też, że kamienica ta jest własnością „pana starosty średzkiego” i z tego tytułu zwaną jest do połowy XVIII-go wieku „kamienicą średzką” Po jego śmierci przechodzi na własność żony jego Katarzyny z Komorowskich a w roku 1689 należy do sukcesorów „pani starościny średzkiej”. Do tych sukcesorów należał Gabriel Silnicki, kasztelan kamieniecki, który już r. 1681 dnia 31 kwietnia przeprowadził urzędową rewizyę swojej kamienicy, zarządzanej przez ur. Jana Wrzeszcza, z powodu ruin „w ścianie granicznej od strony kamienicy sąsiedniej (nr 16) Piotra Ochockiego i indermachu”. Wiertelnicy orzekli, że w kamienicy p. kasztelana jest w piwnicy ściana graniczna wspólna, w ganku na tył idąc mur podjechany i naprawiony, i winkla tylnego kamienicy znać, że grunt pod murem jest „niedobrany”(płytko zafundamentowany), gdyż rysa idzie górą ąż ku oknu II-go piętra. Na tyle winkla kamienicy idzie mur parkanowi graniczny 13 ½ łokcia wzdłuż, który przy Widerach się przerwał i nachylił ku kamienicy P. Ochockiego. Pod indermachem kamienicy pana kasztelana stajnia, w której jest sklepienie „wałem leżące’, ściany jej są także porysowane. Mur I-go piętra także zrysowany a na II-iem jeszcze więcej i ściana chyli się ku kamienicy Ochockiego. Na II-gie piętro tego indermachu prowadziły „schody w mur wrzynane i wprawione. W tyle tego indermachu była ściana poprzeczna po prusku murowana z okienkiem z kratą żelazną, dla widoku od kamienicy Bełzeńskiej” (na ul. Św. Jana). Wina tych ruin polegała na płytkiem zafundamentowaniu ściany granicznej, od kamienicy nr 16 co w następstwie w r. 1750 pociągnęło zawalenie się tej kamienicy i częściowe uszkodzenie kamienicy p. kasztelana. W latach 1723 – 1734 wykazy czynszów wymieniają właścicielem kamienicy „marszałka wielkiego koronnego”. W połowie XVIII-go wieku należy kamienica „średzka” do Antoniego Burczyńskiego, ławnika prawa wyższego na zamku krakowskim i jego żony Agnieszki. Wiertelnicy krakowscy uznali w r. 1750 dnia 12 maja przy rewizyi tej kamienicy, że mur graniczny z kamienicą sąsiednią Franciszki Żulińskiej, cześnikowej buskiej (nr 16) jest lity, razem z kamienicą „średzką” murowany, przy którym jest ganek na I-em piętrze do „locus secretus” i wspólny obu kamienicom. W miesiąc po tej rewizyi nastąpiła katastrofa w tych dwóch kamienicach. Urzędowa rewizya tegoż roku dnia 17-go czerwca stwierdza, że „od strony kamienicy państwa Żulińskich tak mur graniczny, jak i część fasady spadła, a w samej kamienicy Żulińskich jest facyata od góry do dołu w połowie zawalona tj. sień, piętra i dach od przodku. Z dalszej osnowy rewizyi dowiadujemy się o charakterystycznym i ciekawym szczególe architektury kamienicy „średzkiej” tym, ze miała ona od narożnika kamienicy Żulińskich (nr 16) wieżę. Czytamy bowiem w rewizyi: „Unikając tedy w kamienicy „średzkiej” dalszej zawalenia ruiny, potrzeba wieżę od góry złamać równo z murem Żulińskich, także i tylną facyatę zebrać jako i wieżę (mur pod wieżą upadkiem grozi), do tego złamania facjaty i wieży potrzeba rusztowanie z dołu naprawić aby się ludzie na nim salwowali”, nadto facyatę aż na drugie piętro naprawić. Musimy tu zwrócić uwagę, że w kamienicy położonej naprzeciwko kamienicy „średzkiej”, po drugiej stronie ulicy Floryańskiej a bokiem zwróconej do przecznicy tj. kamienicy dzisiaj nr 17, była jeszcze w połowie XVIII-go wieku basztka zrujnowana z galeryą nad nią. Położenie obu tych narożnych kamienic, naprzeciw siebie stojących, wykazuje, że obie wieże czy basztki w tych kamienicach, mogły być w jednej mniej więcej linii wybudowane. Przeznaczeniem tych baszt była najprawdopodobniej obrona środka miasta przed wtargnięciem nieprzyjaciela, gdyby już obronne mury zdołał przekroczyć. Dodać jeszcze należy, że w kamienicy nr 17 jest jeszcze do dzisiaj w szkarpie narożnej łańcuch żelazny do zamykania ulicy. Następna rewizya wydana przez dekret magistratu krakowskiego, uczyniona dnia 3 września 1750 roku przy prezencyi Franciszki Żulińskiej razem z synem Józefem nakazała „facyatę kamienicy Burczyńskich złamać i de novo wymurować, zaś facyatę p. Żulińskiej całkiem rozebrać i nowo wymurować gdyż kondygnacye kamienicy Żulińskich od samego dachu aż do dołu są zwalone, mur graniczny zgniły i zrujnowany – piwnice pod obu kamienicami dobre. Burczyńscy, właściciele kamienicy „średzkiej” zaczęli niedługo naprawę kamienicy uszkodzonej, dnia 13 marca 1752 roku oświadczają, „że wystawili mur nowy od kamienicy p. Żulińskiej, lecz jej kamienica jest zwaliskiem i w piwnicach woda w bajoro się gromadzi” więc grozi zniszczeniem tego muru a dnia 12 maja tegoż roku Agnieszka Burczyńska, już wdowa po Antonim, poleciła spisać rewizyę „kamienicy z dawna środzką zwanej” przy kamienicy zwalonej pp. Żulińskich stojącej. Rewizya ta podaje co dotychczas zrobiono przy restauracyi kamienicy, a co jest dawniejszego lub potrzebuje jeszcze wykonania. Widzimy w niej także, że wieżę usunięto. Oszacowano kamienicę tę wówczas wraz z materyałem gotowym do dalszej budowy i restauracyi tudzież z widerkaufami na 19.000 złp. Agnieszka Burczyńska wyszła powtórnie za mąż około r. 1754 za Ignacego Kozłowskiego, który został właścicielem kamienicy już w r. 1764. Kozłowski, rajca krakowski posiadał ja do r. 1788 lub parę lat później, gdyż w r. 1791 jest w rękach p. Kozłowskiej wdowy, radczyni krakowskiej. W tym czasie mieszkało tu zaledwie czterech lokatorów. Na początku XIX wieku należy do Jana Alojzego Szydłowskiego, który kamienicę tę zamienił na gościnę (oberżę) czyli dom zajezdny. W r. 1805 mieszkali tu w przejeździe przez Kraków: wielki książę Konstanty i cesarz rosyjski Aleksander I-szy. Na pamiątkę pobytu w domu Szydłowskiego tych dwóch ‘gości’, czy może gwoli uczczenia ich, nazwał Szydłowski swoją oberżę: „Hotel de Russie”, „Hotel Ruski” (już w r. 1807). Z biegiem lat sentyment „ruski” zmalał a „Hotel de Russie” przechrzczono (po r. 1897) na „Hotel pod Różą”. W niedługim czasie po „ruskich’ gościach stanął w niej poseł perski mirza Mahomet Riza wysłany przez szacha perskiego do Napoleona, bawiącego w Warszawie w r. 1807. „Hotel de Russie” Szydłowskiego gościł także inne osoby „ruskie”, z pośród których były cesarsko-rosyjski naczelnik departamentu krakowskiego Łomow zajmował w tym hotelu kwaterę od dnia 1 listopada 1813 r. do 6 lutego 1815 r. Nie dość, że Ło Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:43 Kamienica nr 15 - "Bonerowska", "Pod wiewiórką" Kamienicę tę, która wychodzi także na ul. Św. Tomasza a jak dawniej określano „na przecznicę” ul. Floryańskiej, nazywa Bendtkie w swojej „Historyi drukarń krakowskich” (Kraków 1815) – „pod wiewiórką”. W XVI wieku należała do szeregu kompleksów kamienic rodziny krakowskiej początkowo mieszczańskiej a później już szlacheckiej, bogatej i bardzo wpływowej na dworze Zygmunta I i Zygmunta Augusta – rodziny Bonerów. Do roku 1607 była własnością Ciepielowskiego stąd „domem Ciepielów narożnym” zwana, w tym zaś roku p. Woyninej. Od roku 1630 przechodzi na własność Andrzeja Piotrkowczyka (młodszego) doktora obojga praw, rajcy krakowskiego i typografa JKMci. Tutaj prowadzi on po ojcu swoją drukarnię tak zasłużoną, a mało dotychczas znaną – jak w ogóle historia drukarń i drukarzy krakowskich minionych stuleci. Po jego śmierci w 1645 roku, kamienica ta dwupiętrowa wraz z drukarnią przechodzi na własność żony jego Anny Teresy z Pernusów Piotrkowczykowej a potem jej syna Stanisława Teodora (około 1666 r.) Kamienica „Piotrkowczykowska”, długi czas jeszcze tak od właścicieli nazywana, jest już w roku 1676 własnością Akademii krakowskiej, która nabyła ją wraz z drukarnią po Piotrkowczykach. Drukarnia należała do Collegium Maius, stąd też kamienica ta nazywaną także była „Kolegiacka”, „akademicka dicta Piotrkowczyka”, „drukarnia alias akademicka” wreszcie „drukarnia akademicka”. Wartość kamienicy wraz z gruntem i widerkaufami oszacowano w r. 1781 na 14.300 złp. W r. 1786 jest już w posiadania Józefa Rafała Czerwiakowskiego doktora medycyny i chirurgii, profesora Akademii krakowskiej, który kupił ją od Akademii krakowskiej. Po Czerwiakowskim kamienica jest własnością w r. 1806 Jana Rudnickiego. Po Rudnickim należy do Hilarego Kolendowskiego (1827) a po nim do Józefa Derycha i jego spadkobierców. Wówczas mieścił się w tej kamienicy na drugim piętrze; „Zakład szwaczek dorosłych czyli dom pracy dobrowolnej dla kobiet” założony w r. 1851-52 staraniem Jadwigi z hr. Zamoyskich księżnej Leonowej Sapieżyny zmarłej w 1890 roku w Krasiczynie. W drugiej połowie XIX wieku są właścicielami: Birnbaumowie Juda i Gołda, od których w r. 1903 nabywa Konstanty Wiszniewski właściciel apteki „Pod Gwiazdą”. Apteka ta, która do roku 1903 mieściła się w sklepie po prawej ręce sieni, cieszyła się z dawna wielką popularnością u uboższych mieszkańców i ludu okolicznego krakowskiego, bo zacny jej i najlepszego serca właściciel K. Wiszniewski umiał zawsze dla tej ludności jakiś środek leczniczy na dolegliwości codzienne poradzić. Przy ostatniej częściowej przebudowie tej kamienicy w r. 1903 dla rozszerzenia lokalu apteki, wyjęto z bramy głównej portal z w. XVIII i umieszczono go od przecznicy tj. ul. Św. Tomasza w nowo otworzonej tam sieni. Dawną sień wjazdową od ul. Floryańskiej zwężono, rozszerzając sklep po lewej ręce, do którego przeniesiono aptekę. Druga połowa sieni od podwórza pozostała niezmienioną i sklepienie jej z lunetami zachowane. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:49 ta należy do typowych domów mieszczańskich krakowskich w swoim planie. Rozmiarami bardzo mała, bo tylko o dwóch oknach frontowych, zachowała dotychczas ogólny dawny rozkład, przedewszystkiem w parterze. W końcu XVI w. (1591) jest jej właścicielką Sobiesierska wdowa a w początku wieku XVII (1607) należy do Jurka Więckowica a po jego śmierci do wdowy Jurkowej (1612), by w trzecim dziesiątku XVII stulecia przejść w posiadanie Grzegorza (Gregiera) Mstowskiego aptekarza. W drugiej połowie tegoż stulecia właścicielem jej jest Wilkoński (Wilkuński) aż gdzieś do r. 1670, poczem należy do „Jaśnie Wielmożnych Leszczyńskich”, oczywiście szlacheckiej rodziny. Od początku XVIII wieku przechodzi (1708) w ręce mieszczanina krakowskiego Pikarusa (Pikaryusa) krawca, po jego śmierci, około r. 1720 do wdowy jego, p. Pikaryusowej. Około r. 1740 posiada ją p. Michalczewska a w latach 70-tych tegoż stulecia spisy wymieniają właścicielem Michalczewskiego, niewątpliwie męża poprzedniej właścicielki. Według opisu rewizyi z września 1772 r. kamienica była wówczas znacznie zrujnowaną, na reperacyę ruin uznali wiertelnicy potrzebna sumę 2.200, a wartość całej wraz z gruntem i widerkaufami oszacowali na 4.500 złp. W końcu XVIII wieku (1789) należy do Józefa Łabuzińskiego, mieszczanina krakowskiego, na początku XIX wieku (1806) do Jana Sikorskiego, potem do Ignacego Ulrucha. Spis z r. 1858 wymienia właścicielkę Maryę Lubaszek, następnie (1878) Cwiklicer Annę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:53 Kamienica nr 26 - Głowińska Na początku XVI-go wieku należała ta kamienica narożna, wychodząca bokiem w przecznicę, dzisiaj ulicą św. Marka nazwaną, a tyłami zwrócona ku ulicy św. Jana, do Jana Sznurowskiego, który w r. 1510 dnia 25 stycznia z Mikołajem Ramołtem opiekunem małoletniego Feliksa Sznurowskiego sprzedał dom swój przy ulicy Floryańskiej narożnie, podle domu Marcina Kannegiser sytuowany Maciejowi Głowa, przekazując nowemu nabywcy czynsz ziemny dwóch grzywien czyli złp. 3 gr. 6 dla szpitala św. Duch rocznie opłacany. Od tego właściciela kamienica znaną była później pod nazwą „Głowińska”. W połowie XVI-go wieku należała do mieszczańskiej rodziny krakowskiej Jaskrów. Ostatni z tych właścicieli Serafin Jaskier, który kamienicę „Głowińską” odziedziczył po ojcu i siostrze swojej rodzonej Katarzynie Królewskiej, sprzedał ją w r. 1560 dnia 12 września Erazmowi Czeczotce-Tłokińskiemu, rajcy krakowskiemu za 1000 florenów węgierskich wraz z browarem, innymi budynkami i placem pustym w tyle domu położonymi. Ruinę kamienicy, którą zastał Czeczotka, kazał przeprowadzić do dobrego stanu murarzowi Antoniemu De Ronchi Włochowi z Lugano, zwanemu w aktach krakowskich Dyram lub Dirang. Z zadania tego nie wywiązał się De Ronchi należycie, gdyż starsi cechu murarskiego krakowskiego na żądanie Erazma Czeczotki stwierdzają dnia 19 sierpnia 1573 r., rysy w murach, które pochodzą ze złego „ugruntowania” murów, jak to miał zrobić Dyram według umowy. Z końcem XVI-go wieku należała kamienica do urodzonego Jana Narbortha (1593), który w r. 1602 przedstawił wiertelnikom krakowskim jej stan od przecznicy, chcąc przedsięwziąć jej naprawę. Ukazał więc „na zadzi ścianę poprzeczną starą, częścią kamieniem, częścią cegłą zmurowaną, wysoką od ziemi 7 łokci a 23 łokci szeroką, która ściana jest popsowana tak starością jako od dżdżu. W niej jest także 6 bug małych i wielkich, w których bywały bramy dla budynku, jakoż jeszcze są tego znaki, skąd znać to, że z dawna wolno było z tej kamienicy budować na tej ścianie. Za tą ścianą ukazał plac pusty też starymi muru obmurowany, na którym placu znać, że była piwnica i jakiś budynek. A drzwi dwoje są z niego w przecznicy jej, są też w onej jakoby piwnicy jedne a drugie nad piwnicą ku św. Jana ulicy”. Były to resztki i ślady po istniejącym tu dawniej browarze, który istniał jeszcze przy nabyciu tej kamienicy w r. 1560 przez Erazma Czeczotkę-Tłokińskiego, rajcę krakowskiego. Po śmierci Jana Narbortha a następnie żony jego Anny z Krzyżanowskich Narborthowej nastąpił w r. 1608 dnia 11 stycznia podział kamienicy „Głowieńskiej” między jej braci i siostry rodzonych Krzyżanowskich: Sebastyana, Joachima, Magdaleny Symoniuszowej, Erazma (Rozmusa) i Urszuli Kloniowskiej w ten sposób, że dział tej ostatniej, do którego należała także „apteka” albo kram w samym rogu kamienicy i izdebka nad tą apteką odstąpiła Erazmowi Krzyżanowskiemu; do niego nadto należała komnatka nad gankiem, który jest z izby wielkiej na górze i druga komnatka, do której drzwi z piętra albo z sali. Część Magdaleny Symoniusu, doktorze medycyny, obejmowała izbę na górze wielką z oknami na zadź i w przecznicę, Joachim Krzyżanowski miał izbę na dole a resztę Sebastyan Krzyżanowski. Kamienica ta niedługo była w posiadaniu sukcesorów Anny Narborthowej, bo już w r. 1612, wykaż czynszów wymienia jej właścicielem Silnickiego, a w r. 1616 Jakuba Sartoreia. W r. 1623 jest w posiadaniu Piotra Bezokowica (Bezechowica), kupca krakowskiego, który przeprowadzając w tym roku rewizyę tej kamienicy jednopiętrowej wykazuje obok rysów w piwnicach i ścianach, że tylna ściana jej była drewnianą jak również i od przecznicy deskami zapierzona, stajnia w podwórzu zrujnowana. Do Piotra Bezokowica należała jeszcze w r. 1656. W końcu XVII-go wieku (1690) należy do Rojowskiego (Rejowski), a w r. 1699 do Wawrzyńca Handlikowica, złotnika krakowskiego. Na początku XVIII-go wieku (1706) kamienica należy do Celińskiego. Około roku 1734 jest własnością Jana Rychlickiego, cyrulika krakowskiego i jego żony Maryanny, w połowie XVIII-go wieku należy do jego spadkobierców a następnie do Andrzeja Morbitzera kupca krakowskiego. Rewizya urzędowa w r. 1753 kamienicę tę, mającą znaczne rysy w murach oszacowała na 6.600 złp wraz z widerkaufami. Rewizya ta służyła za podstawę do restauracyi kamienicy, która wkrótce przedsięwzięli ci nowi posesorowie: Andrzej Morbitzer, kupiec krakowski i Zofia żona jego. W ich rekach pozostaje kamienica do końca XVIII-go wieku. Na początku XIX-go wieku należy do Bełdowskiego, który w r. 1811 otrzymuje od urzędu budowniczego miejskiego pozwolenie na: 1) zburzenie w podwórzu znajdującej się drewnianej stajni, 2) wmurowania nowych futryn do okien i drzwi, 3) wytynkowania i wybielenia całego domu. Po Bełdowskim jest własnością (już w 1815 r.) wdowy Maryanny Bełdowskiej. Kamienica miała już wówczas drugie piętro, które zdaje się dobudował poprzedni właściciel Andrzej Morbitzer. W r. 1820 uznana była przez urząd budownictwa za „podspustoszałą”. Miała wówczas facyate tylną zrysowaną, pokrycie dachówkowe spadło. Indermach w podwórzu, prosto od wjazdu z ul. Floryańskiej, który stanowił na dole drwalnią a na i pietrze spichlerz z drzewa wystawiony, miał być zburzonym. Facyata od ulicy „poprzecznej” jest bardzo zdezelowaną, zamaka i wymaga reperacyi i wyłamania kamiennych węgarów z okien, a osadzenia nowych futryn. Mur wzdłuż podwórza jest 3 cale w ulicę nachylony, ganek od domu do indermachu przy tym murze zgniły, wypiera ten mur w ulicę, również i ganki I-go i II-go piętra przy murze indermachu pogniły, mur sam zrysowany, tak samo od deszczów pogniły belki i cały dach. Dwa lata potem należy do „małoletnich” Bełdowskich administrowana przez Antoniego Kosteckiego, który (już w r. 1824) stał się właścicielem kamienicy i przeprowadza gruntowną jej naprawę kosztem 10.000 złp. Od tego właściciela kupił kamienicę dnia 14 listopada 1833 roku Kazimierz Marciszewski. Józef Lasocki właściciel (już w r. 1858) kamienicy wystawił w r. 1872 drugie piętro na oficynie. Poprzedni dach na tej oficynie, tzw. „włoski’ tj z wystającym na przód okapem został zniesiony. W tym samym czasie przerobiono na frontowej kamienicy drugie piętro. Na widoku fasady na ulicy Floryańskiej w roku 1871 widać już powiększone okna drugiego piętra i projektowany nowy dach ogniotrwały. Widzimy tez piękny renesansowy portal (z r. 1573) między dwiema szkarpami, szkarpę podpierającą środek kamienicy i szkarpę narożną od przecznicy, dwa wejścia: jedno do maleńkiego sklepiku a drugie o obramieniu kamiennem do sklepu narożnego. Za czasów posiadania tej kamienicy przez Feliksa Dobrzańskiego, dobudowano w r. 1887 budynek dwupiętrowy (o pięciu oknach frontu) od przecznicy tj. od dzisiejszej ulicy św. Marka, na przestrzeni muru zewnętrznego zamykającego od tej ulicy podwórze kamienicy, łącząc dawniejszy widermach z nową dobudową. Przy tej dobudowie „upiększono” też fasadę frontowa boniami z narzuconego tynku. Dalsze „upiększenie” nastąpiło w r. 1894 przez wybudowanie drewnianej wystawy sklepowej, zakrywającej po pierwsze piętro połowę lewej fasady frontowej, narożnik i część fasady od ul. Św. Marka. Od roku 1901 kamienica należy do Feliksa Ryłko, od r. 1912 do Zygmunta Francmana i Maryana Dajkowskiego. Powierzchnia całej realności wynosi 597 mkw. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 11:46 Kamienica nr 31 - Haliczowska Zwaną była w drugiej połowie wieku XVI "Haliczowską", "dom Haliczowski". W r. 1590 należała jeszcze do potomków Haliczowskich miedzy nimi Augustyna Halicza, kupca krak. Szczegółowy podział tej kamienicy na pięć części nastąpił w roku 1592. Do spadkobierców należeli: 1) Urszula Pryncesowa, 2) Augustyn Halicz, 3) Jan Halicz. którego część trzymał Augustyn, 4) Małgorzata Kotlicka i 5) Andrzej Hass. Do lego podziału na 5 części należał jeszcze jeden "bogaty kram" na Rynku krakowskim. W roku 1607 trzymał ją urodzony Stanisław z Pisar Pisarski pod zarządem Jana Steca. W roku 1610 3 kwietnia jest już własnością Pisarskiego, który w tym czasie nad pustym indermachem tej kamienicy dał dach nowy. Rewizya wykazuje pewne ruiny: „rząp zły, w którym wody nie masz, bo od sąsiada rury ucięto”, na sali okna złe, w sieni na dole rynna poziemna zła i ławy tamże poutrącane. W posiadaniu Pisarskich była prawie cały wiek, w roku bowiem dopiero 1703 jest własnością Krokosińskiego, mieszczanina krakowskiego. Rewizya dokonana w tymże roku dnia 7 lipca, wykazuje bardzo znaczną ruinę tej kamienicy, w skutek czego oszacowano ją wraz z widerkaufami na 3.300 złp. Około r. 1714 przechodzi w ręce Zielińskich, a od tych jest już w r. 1723 w posiadaniu Ambrożego Chalerskiego (Hallerskiego), kotlarza krak. Dokładną rewizyę tejże kamienicy odbyli wiertelnicy krak. dnia 2 września 1740 r. na żądanie Błażeja Leśniowica, kupca krak, zdaje się jednego ze spadkobierców Chalerskiego. Rewizya ta przedstawia: facyata nachylona na ulicę, odrzwia do kamienicy kamienne, stare, sztukowane, krata żelazna nad drzwiami dębowemi. Sień sklepiona, lecz miała rysy znaczne, przy drzwiach okno na ulicę z kratą żelazną, bruk w sieni nadrujnowany a rynsztok nagniły. Na dole izba na tył z 2 oknami miała odrzwia kamienne ofutrowane. W izbie tej przepierzenie a powała przegniła. Z izby tylnej drzwi z odrzwiami kamiennemi do sklepu, z którego jedno okno z kratą żelazną wychodziło na ul. Floryańską. W tym sklepie, t. j. izbie sklepionej, posadzka ceglana i drugie drzwi do sieni, również z odrzwiami kamiennemi. Na 1-sze piętro prowadziły schody kamienne. sztukowane, na półwschodziu krata żelazna. W sieni na tem piętrze posadzka ceglana, kuchnia w sieni przy tylnej izbie z ogniskiem, piecem piekarskim i kominem kapiastym; z kuchni tej okno do izby tylnej. Na froncie była izba, do której odrzwia kamienne, o dwóch oknach na ulicę z kratami żelaznemi, posadzka ceglana z gruntu zła, powała niedawna, ale, że zacieka, stragarze ponadgnijały. W izbie szafka w murze od kamienicy nr 29 i piec kaflowy o dwóch skrzyniach na fundamencie ceglanym. Z tej izby drzwi w kamiennych odrzwiach do komnaty, z której wychodziło jedno okno na ulicę z kratą żelazną. Powała w niej spadła wraz z stragarzami do połowy. Przy komnacie alkowa sklepiona, z której wyjście do sieni. Izba na tył, do której wejście ze sieni w odrzwiach kamiennych, obejmowała całą szerokość kamienicy i miała trzy okna na podwórze, posadzka w niej stara a pieca nie ma. Z izby tej wychód na ganek, ganek jest nadrujnowany i dachy nad nim złe. Na strych prowadziły schody drewniane z balasami drewnianymi, toczonymi, rynny i dachy złe. Również, i facyata ściany tylnej kamienicy zła, środkiem wydęta, z rysami w murze. Także mur graniczny od kamienicy p. Tokarskiego tj. nr. 33, który wedle kloaki leci, zły: studnia nowo wybudowana. Indermach, jak i kamienica był wówczas jedno-piętrowy, miał na dole dwa »sklepy«. Do każdego sklepu drzwi z odrzwiami kamiennemi i jedno okno z kratą żelazną wychodzące na tył. W obu sklepach komin kotlarski. Pierwsze piętro indermachu, do którego wchodziło się po schodach drewnianych, miało dwie izdebki z odrzwiami kamiennemi otaflowanemi o jednem oknie na zadź:, i ganek przed indermachem stary "nadbolały". Pod kamienicą frontową dwie piwnice sklepione, do których było jedno wejście pod wschodami ze sieni głównej a drugie wejście z ulicy, nad niem »obdaszenie stare«. Wartość tejże kamienicy oszacowano na 3.500 złp. W drugiej połowie XVIII w. była własnością Zofii 1° v. Szweygerowej, 2° v. Deygenowej a przed r. 1776 Stanisława Pączkowskiego jurydyki garbarskiej pisarza a później pisarza i sekretarza miasta Krakowa. W tym roku przeprowadzono szczegółową rewizyę tej kamienicy, w znacznej części już naprawionej przez Pączkowskiego i oszacowano ją na złp. 4.680. W r. 1788 d. 23 kwietnia odbyła się urzędowa rewizya kamienicy Pączkowskiego i 2-ch sąsiednich tj. nr. 29 i 33, z powodu zrysowanych murów granicznych wspólnych a także zrujnowanej kamienicy Pączkowskiego — już wówczas dwupiętrowej, której "facyata od ziemi wzwyż ciągnąca się przez dół pięter dwa aż nad dachy, w trzeciej części filarem podjechana przez dół i piętro pierwsze" była "między dołem a piętrem pierwszem środkiem wydęta" itd. Rewizya poleciła wspólne mury graniczne, "począwszy od facyat przednich ulicy Floryańskiej aż do tylnych podwórzowych przez dół, pięter dwa aż nad dachy poprzebierać, facyatę kamienicy Pączkowskiej w obu piętrach zaankrować mur facyatowy tak w sieni jak i w sklepie zgrubić. ażeby sklepienia sienne na nim wspór miały, arkad dwie w piwnicy siennej tak dla wsparu piwnic jako i murów na sklepie" i mury graniczne do połowy naprawić — kosztem St. Pączkowskiego. W pierwszej połowie XIX wieku należała do Elżbiety i Feliksa Radwańskich, który w roku 1816. 1 lipca zaciągnął dług 2.000 zlp. od ks. Andrzeja Trzciaskiego. kanonika krak., zahipotekowany na tej kamienicy w r. 1826 dnia 24 marca. Po ich śmierci sukcessorowie zmuszeni byli wystawić kamienicę na licylacyę w r. 1837 na zaspokojenie długu Józefy z Mizlów Bendowej, działającej jako opiekunki po Szymonie Bendzie, kupcu krakowskim. Oszacowano wówczas kamienicę na 20.000 złp. Około r. 1838 wymieniony jest jako właściciel Maurycy Baruch. Następny właściciel Michał Mitschke przerabia w r. 1870 wozownię i stajnię na dole w indermachu — czyli oficynie, na pomieszkania a ostatnia przebudowa tej kamienicy przez przerobienie całego domu z oficyną i podniesienie na trzecie piętro. nastąpiła w roku 1888 za właściciela Hermana Laberscheka. Przebudowę prowadził budowniczy Karol Żychoń. Według jego projektu jest dzisiejsza fasada tejże kamienicy. W r. 1909 była kamienica własnością Franciszki Starzewskiej a obecnie (1912 r.) p. Władysława Pagacza. Przebudowa tej kamienicy zostawiła tylko sień w sklepieniu nietkniętą. sklepienie to w części od ulicy jest o czterech lunetach, w części od podwórza "półokrągłe", sklep po lewej ręce i »izbę tylną«, w której dzisiaj jest tylko jedno okno, drugie od kamienicy nr. 33 zamurowane. W tej izbie tylnej. połączonej »alkierzem« ze sklepem frontowym, widzieliśmy dawniej kolumnę między dwoma oknami, wychodzącemi na podwórze. — Obok schodów na 1-sze piętro prowadzących, stoi na kroksztynie kamiennym, pseudo gotyckiej formy, figura NP. Maryi, pochodzenia nowszego. Chwalebne to, że pod opieką Tej Niepokalanie Poczętej kamienica pozostaje. Zmieniły się tylko czasy: dawniej figurę taką umieszczano w poczesnem miejscu na frontowej facyacie kamienicy, dzisiaj mieści się ją przy schodach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 11:51 Kamienica nr 36 - Rossoszyńska Należała ta kamienica w połowie XVI-go wieku do rodziny mieszczańskiej krakowskiej Rożanków. W r. 1544 był jej właścicielem; Rożanka (Roszanka) karczmarz a w r. 1552 należy do wdowy po nim. Wykaz czynszów w r. 1564 wymienia właścicielem Jana Rożankę, kuśnierza, który był zdaje się synem poprzedniego karczmarza i sukcesorem jego kamienicy. Ten posiada ją jeszcze w roku 1564, następnie należy do Stanisława Rożanki, doktora filozofii i medycyny, syna Anny i Drwieńskiego alias Roszanki, lekarza przybocznego Jana Tarnowskiego, hetmana w. koronnego. W jakim zostawał pokrewieństwie do poprzednich Rożanków, nie możemy wskazać. Kamienicę na ul. Floryańskiej otrzymał droga spadku. Stanisław Rożanka był wpływowym i zamożnym lekarzem a jeszcze więcej gorliwym i stały aryaninem. Ożeniony był z Brygidą, siostrą Jakóba Krainy, doktora medycyny. Oprócz domu na ul. Floryańskiej posiadał kamienicę „podle Baranów’ w Rynku krakowskim. W końcu XVI-go wieku kamienica należy do Marcina Fihausera, rajcy krakowskiego. Na niego żalił się w 1590 roku właściciel sąsiedniej kamienicy W. Kloczkiewicz (kamienica nr 38), że nowy mur graniczny między fortkami tylnemi Fihausera, przyczepiony do jego muru, porysował ściany a indermaszek drewniany przy furtce tylnej cały zwiesił się na tył Kloczkiewicza. Na początki XVII-go wieku jest w rękach Macieja Rossochy (Roszocha), krawca krakowskiego. Od tego właściciela zwie się później kamienicą „Rossoszyńską”, „Roszczyńską”, ‘Roszanka”. W posiadaniu rodziny Rossochów pozostawała przez pierwsze dwa dziesiątki lat XVII wieku. Następnie należy do Mikołaja Tochniewicza, kupca krakowskiego. Rewizya kamienicy w r. 1625 dnia 14 października przeprowadzona wykazała wielkie „zdezelowanie” kamienicy, bez okien, ram ,etc. W sieni dylowania nie ma, wrota złe, bez kraty nad niemi. Izba dolna w sieni porysowana, środkiem rozpadlina wielka, ławy i listwy nie dobre. Na tyle są stajnie, trzy ściany w nich z tarcic. M. Tochniewicz zamierza je murem wywieść. Rynna rynsztokowa przez sień nie dobra, wskutek tego przecieka do piwnicy. U sklepu na dole drzwi żelazne i posadzka. Kamienica była dwupiętrową o rozkładzie takim samym, jaki spotykamy w kamienicach o trzech oknach z frontu, bez błon okiennych itd. Była pusta i niezamieszkała. Tochniewicz kazał ją wyrestaurować , bo w r. 1638 dnia 26 sierpnia po śmierci jego wiertelnicy krakowscy na żądanie ks. Walentego Kabackiego, kanonika opatowskiego oszacowali kamienicę „Tochniewiczowską”, w gruntach, piwnicach, gmachach, sklepach i niższym budynku na sumę 10.000złp. W połowie XVII-go wieku należy do Jana Ścibora z Chełmu Chełmskiego, łowczego krakowskiego starosty „ujskiego” (1656). (Był on także posłem i deputatem na trybunał koronny, sędzią kapturowym w r. 1648. Obwiniano go, że w wojnie szwedzkiej 1655-1660 okazywał przychylność najeźdźcom i wielu żądało, aby był z kraju wywołany, umarł w roku 1665). Stan kamienicy za czasów tegoż właściciela był również niedobry. Rewizya z r. 1661 opisuje, że drzwi do sklepu z ulicy były błotem zawalone, drzwi do kamienicy w odrzwiach kamiennych złe, tak samo w złym stanie była izba dolna, sklepik przez izbę i sklep ku ulicy. Na pierwsze piętro prowadziły schody drewniane z balasami toczonymi, na sali posadzka zrujnowana. Izba „na przodek” na drugiem piętrze z trzema oknami, całe to piętro upadło, starością zrujnowane, również strych i ganki drewniane były zgniłe. Do stajenki pod indermachem ściana drewniana upadła itd. W posiadaniu rodziny Chełmskich była także w r. 1674, pod koniec XVII-go wieku należy do oboźnego koronnego Marcyana Ścibor Chełmskiego, pułkownika gwardyi królewskiej (1680) jednego z najdzielniejszych wojowników swego czasu, ulubieńca króla Jana III i uczestnika w bitwie pod Wiedniem w r. 1683. Jeszcze w r. 1714 zwie się kamienica P. Chełmskiego a w r. 1723 należy do pani kasztelanowej inowłodzkiej Małachowskiej, w ręku której jest jeszcze w 1738 roku. Wykaz czynszów z roku 1750 wymienia właścicielem: kasztelana inowrocławskiego Chryzostoma Radojewskiego (zm.1753) a w r. 1764 należy do Łętowskich, po których jest własnością Wielowiejskiego, pułkownika (1781) i w jego posiadaniu jest jeszcze w r. 1790 (generał Wielowiejski). Na początku XIX wieku należy do architekta Lebrun (1806) a następnie do Udrańskiego, za którego czasów kamienica była w znacznej ruinie. W r. 1814 stwierdzono, że 1) stajnie i stancye na widermachu zapadnięciem grożą i już powała częścią zawaliła się, 2) że dach nad pierwszem piętrem tego widermachu zupełnie już zgniły, 3) iż kuchnia i izdebka w tymże widermachu zawaliła się wraz z kominem, 4) że drugie piętro całkiem nie istnieje i że schody przerobione a altana wymurowana być musi. W kamienicy tej stali kwaterą w roku 1814 i w pierwszej połowie r. 1815 żołnierze rosyjscy umieszczeni na pierwszem piętrze widermachu. Kamienicę te posiadał już w r. 1818 Marcin Olechowski, który restauruje ją i przerabia na dom zajezdny. Do tego celu przysposobiony został częściowo w r. 1819. W r. 1821 jest już własnością Małgorzaty Grudkowskiej, która w latach 1822-1824 przeprowadza restauracye kamienicy tj. odnowienie fasady i przerobienie kuchni (naprzeciw schodów) na I-em i II-em piętrze. W r. 1824 wymieniony jest właścicielem Jerzy Grudkowski. W r. 1830 jest własnością Michała Rayskiego, w r. 1851 Jana Będkowskiego, w 1878 należy do Eleonory Schlichtingowej a w r. 1886 do dr Alfreda Schlichtinga. Powierzchnia tej realności wynosi 525 mkw. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:20 Kamienica nr 41 - Dom Jana Matejki Kamienica ta "Dom Jana Matejki" zwana należała od XVI wieku do rzemieślniczych rodzin krakowskich. Na początku XVII wieku (1617 r.) nazwana jest domem Jana kotlarza, w r. 1628 Marcina ślusarza. 1640 roku "p. Marcinowej ślusarki", wdowy. W r. 1657 należała w połowie do Macieja Majeranowskiego stelmacha, który pracował w niej bardzo długo bo gdzieś pod koniec XVII w. W r. 1709 wymieniona jest jako kamienica p. »Majeranowskiej wdowy«. Ścisłe oznaczenie dalszych właścicieli tej kamienicy od początku XVIII w. przedstawia trudności dlatego, że Majeranowscy mieli także połowę sąsiedniej kamienicy (nr 43). stanowiącej w XVII i XVIII w. kamienicę oddzielną połączoną dopiero około r. 1786 wraz z następną tj. drugą połową kamienicy dziś nr 43, w jedną kamienicę. To pewna, że kamienica dzisiaj „Dom Jana Matejki«, należała do połowy XVIII w. (1752) do Ignacego Heindla, kotlarza krakowskiego. Kamienica Ignacego Heindla przeszła w połowie r. 1791 w posiadanie Rozbergów a przez nich do rodziny Matejków i Jana Matejki. Akt kupna i sprzedaży zapisany jest w księgach „Magistratu miasta głównego Krakowa«, że dnia 24 października 1794 roku Jan Piotr Rozberg (Roszberg, Rosbergier) siodlarz i mieszczanin krakowski i Maryanna żona zeznali, iż „stosując się do zezwolenia od Zwierzchności Najj. króla pruskiego w dniu 17 września 1791 r. (w tym bowiem czasie Kraków zajęty był przez Prusaków i rządzony przez "pełnomocnego" komisarza Hoyma«), sumę złp. 2.700, wreszcie za szacunek kamienicy na ul. Floryańskiej, pomiędzy sąsiedzkiemi kamienicami Wgo Tomasza Wilkońskiego podkomorzego J. C. i K. Mci z jednej (tj. kamienicy nr 43) a zacnie sław. Józefa Mazurkiewicza, mydlarza i Apolonii małżonków z drugiej strony, dziś prawem dziedzictwa nabytej (przez Rozbergów), długu sław. Ignacemu Heindlowi kotlarzowi i Annie z Luzarkiewiczów małżonkom po 5% zapisują, płatnych w dwóch ratach w r. 1795. Pod zeznaniem tem podpisano własnoręcznie: »Johann Peter Roszberg, Mariana Roszberg«. Równocześnie zeznają Heindlowie, że otrzymali od Rozbergów sumę szacunkową kamienicy w kwocie 9.930 złp. razem więc kamienica sprzedaną była za 12.630 złp. W r. 1811 podejmuje Jan Rozberg w swojej kamienicy »wyreperowanie wozowni z nowymi słupami i pobicie dachu nad nią, tudzież wyreperowanie ganku.. W 10 lat później bo w r. 1821 kazał Rozberg pobić dach kamienicy nowymi gontami i zaciągnąć rynny, przytem pokazało się, jak donosi opinia budowniczego miejskiego, że belek jeden na izbie tylnej na II piętrze wygnił i dlatego nowy jest zaciągniony a sufit płócienny dany i podłogi reparowane«. Kamienica ta była już w czasie, gdy ją Rozberg kupował, dwupiętrową. Jan Piotr Rozberg umarł d. 16 kwietnia 1826 r., licząc lat 74, zostawiając pięcioro dzieci jako spadkobierców, gdyż matka ich a żona Rozberga: Anna Maryanna z Tuszów umarła przedtem d. 26 lipca 1817 roku. Przyjęcie spadku przez dzieci Rozberga zapisano w dawnych księgach hipot. m. Krakowa w dniu 16 lipca 1827 r. a mianowicie przez Jana Fryderyka, który osiadł w Dobeln w Saksonii: Annę Katarzynę , żonę Tomasza Zamojskiego złotnika i jubilera krak., Maryannę Zuzannę żonę Krzysztofa Gropplera, zegarmistrza krak.. Stanisława Rozberga i Joannę Karolinę małżonkę Franciszka Matejki, zaślubioną mu d. 71 listopada 1826 r. rodziców Jana Matejki, największego malarza polskiego, którego pamięć, dom ten, niezmieniony i zamieniony w muzeum jako »Dom Jana Matejki« po wieczne czasy przekazywać będzie. Franciszek Matejko był nauczycielem muzyki, której udzielał w domach krakowskich, nadto utrzymywał on uczniów na mieszkaniu. W r. 1829 dnia 10 września Franciszkowie Matejkowie nabyli prawem własności od pozostałych spadkobierców kamienicę tę za sumę 18.000 złp. "w monecie srebrnej courant", spłacając ich już wtenczas sumą 3.100 złp. Franciszkowie Matejkowie mieli 11 dzieci, między niemi Jana Alojzego Matejkę, które wszystkie w tej kamienicy się urodziły. Po śmierci ich matki Joanny Karoliny z Rozbergów Matejkowej, która nastąpiła d. 17 lipca 1845 roku kamienica przeszła w r. 1846 na własność w połowie na Franciszka Matejkę a w połowie na pozostałe dzieci małoletnie: Franciszka, Edmunda, Zygmunta, Adolfa, Jana, Kazimierza i Maryannę, a po jego śmierci w roku 1860 wyłącznie na dzieci, wreszcie w dniu 8 grudnia 1871 roku wykupił ją od reszty rodzeństwa na swoją własność Jan Matejko. Tą wiadomością dzieli się Jan Matejko ze swym krewnym, pisząc dnia 13 czerwca 1872 r. »Gdybyś nie siedział w Wiedniu a przechadzał się w Krakowie po Floryańskiej ulicy, spojrzałbyś na dom pewien pod I. 363 stojący, dziś niestety własność Jana Matejki. Wystaw sobie środek domu bez dachu w czasie kanonady niebieskiej i deszczyku przypominającego Siklawę Tatrzańską zrazu gwałtowną po schodach, później gdzieś w piwnicach mile szemrzącą. Ale to, to wszystko jeszcze poetyczne jak zauważyć możesz. Lepszych się rzeczy dowiesz. Jeżeli Saryusz Floryan nie żałując trzewiów brzusznych skarżył sąsiada Łokietkowym uszom, cóżbym ja biedak musiał robić i mówić nie o jednym, ale o dwóch sąsiadach, z których jednym z przeproszeniem niewiasta a drugim kolega czy brat w sztuce, oboje obywatele krakowscy. Gdyby to Pan Bóg zesłał jeżeli nie Łokietka, to choćby Dietla starego (prezydenta), przecieżby człowiek może łatwiej sobie poradził, ale Dietl siedzi spokojnie gdzieś na wsi pod Tarnowem i nie wie, jak tu źli sąsiedzi trapią jego podwładnych«. Otóż to »strapienie przez złych sąsiadów« było w związku z restauracyą kamienicy o co Matejko wniósł do Magistralo krak. d. 24 maja 1872 r., przedkładając plany na odrestaurowanie budynku frontowego i dobudowanie w dziedzińcu oficyny dwupiętrowej«. Magistrat zatwierdził plany tylko dwaj sąsiedzi domu Matejki tj. Jan Galle, właściciel kamienicy nr 43, Józefa i Szymon Śliwiński, majster ślusarski, właściciel kamienicy nr 39, zastrzegali sobie własność murów granicznych, wskutek czego przed wyrokiem sądowym albo ugodą polubowną nie mogła być restauracya podjęta. Plany na restauracyę kamienicy i wybudowanie oficyny dał budowniczy Jacek Matusiński i według nich miały być wykonane. Przy tej pracy współdziałał początkujący wówczas architekt Tomasz Pryliński , który zaprojektował barokową fasadę domu — poprawioną przez samego Matejkę, jaką do dzisiaj widzimy. W projekcie Jacka Matusińskiego fasada była skromna i pojedyncza, również z gankiem, równym — na zewnątrz. Jan Matejko, przywiązany do murów, w których się urodził i całe dzieciństwo spędził, pragnął kamienicę tę rozszerzyć, zamienić na swoja stałą siedzibę i pracownię artystyczną. Przebudowanie kamienicy dokonane w roku 1872/3, obejmowało przedzielenie sieni domu, zajmującej 2/3 szerokości, od strony kamienicy nr 43, na sklep przy murze granicznym tejże kamienicy i dzisiejszą sień wąską, w środku szerokości, dalej przebudowę wschodów i wystawienie oficyny dwupiętrowej, obejmującej na każdej kondygnacyi sionkę, stancyę i pokój a połączonej gankiem oszklonym przez podwórze od strony kamienicy nr 39 z kamienicą główną. Dobudowano też w tym czasie na frontowej kamienicy III-cie piętro. »Oprócz pokojów frontowych na III-em piętrze, odnajmywanych czasami — zajmował Matejko z rodziną cały dom. Na 1-em piętrze od ulicy znajdował się salon i salonik (ten ostatni o jednym oknie przy kamienicy nr 39 na krótko przed zgonem mistrza zamieniony na jego sypialnię, w której też umarł), od podwórza mieściła się jadalnia i sypialnia żony Matejki (dziś w przemienionym domu na Muzeum Matejki sala zbiorów i oddzielona od niej arkadami zbrojownia). II-gie piętro od podwórza zajmowały córki a na froncie mieszkał sam Matejko z synami. Wreszcie obszerny z górnem światłem pokój na tyłach III-go piętra służył Matejce zawsze jako domowa podręczna pracownia i nie jedno dzieło w niej się zrodziło i w niej powstało«. Matejko umarł d. 1 listopada 1893 r. a kiedy złożono jego zwłoki w grobowcu rodzinnym na cmentarzu krak. na wieczny spoczynek, prof. Dr. Maryan Sokołowski, podniósł myśl ażeby uczcić pamięć geni Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:16 sinusa właściwie Kiersteina, wójta wyższego? prawa na zamku krakowskim, którego pomnik ? znajduje się na zewnątrz kościoła X. P. Maryi, dłuta? artysty-rzeźbiarza Jana Michałowicza z ? Urzędowa '), postawiony mu przez żonę Annę z Fogel-? wederów. »która za życia otaczała go wiarą a po? śmierci pobożnością«.? Jan Cerasinus umarł w r. 1561 a kamienica? przeszła na własność żony jego Anny z Fogel-? wederów Cerasinowej zm. w r. 15842). Po? Cerasinach przeszła kamienica na własność rodziny? Cyrusów i od nich przez dwa wieki zwaną była? »Cyrusowską«, mianowicie dostała się córce Anny? Cerasinowej, również Annie, żonie Sebastyana? Cyrusa, jeszcze w r. 1590 przysiężnika prawa? wyższego na zamku krak., a potem wójta tegoż? prawaa). Ten Sebastyan Cyrus przedkłada wiertel-? nikom krak. w r. 1590 dnia 8 stycznia3), że pod? zadnim indermachem przy kościele św. Jana kazał? wymurować w piwnicy filar na wzdłuż łokci 8,? wszerz 4 a l/g łokcia wysoki od kamienicy ? sąsiedniej (1. or. 8) Dawida Rottermella dla ? zabezpieczenia się od »plugastwa« z tejże kamienicy cieką-? cego«. Również okazał, że w jego kamienicy grunl? przemaka od »rurmusa« (wodociągu) miejskiego,? który idzie tamtą ulicą św. Jana«.? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:19 było do izdebki z oknem na tyl, z której jeszcze? prowadziły drzwi do sieni. W izbach tych były? odrzwia kamienne, sufity » płóciennej piece kaflowe,? kominki szafiaste i t. d.? Na strych z I-go piętra prowadziły schodki? drewniane kręcone, deskami opierzone; na strychu? posadzka ceglana i od frontu 2 komory drewniane? z oknami na ulicę.? W facyacie tylnej był ganek sklepiony? i ganki po dwóch stronach z obdaszami. Przy ln-? dermachu kuchenka z odrzwiami kamiennemi.? Kamienica »Cyrusowska« była więc w r. 174!)? jednopiętrową, z dobudowaniem drewnianem? nad pierwszem piętrem od frontu i z gankiem ? sklepionym przy facyacie tylnej.? Indermach (oficyny), stojący naprzeciw facyaty? tylnej, był jednopiętrowy, murowany, z odrzwiami? kamiennemi i — jak wiemy — dworkiem nazwany.? Miał sklep z 1 oknem i posadzką kamienną a za? •nim sklep drugi z oknem w przecznicę. Na piętro? prowadziły schodki drewniane do sionki z odrzwiami? kamiennemi i okienkiem nadedrzwiami, posadzka? w niej ceglana, ognisko murowane. W indermachu? były: 1 izdebka z 2 oknami r komnata z oknem? na tył, tudzież sklepione piwnice z odrzwiami ? kamiennemi i oknami w przecznicę.? Do piwnic pod kamienicą »pryncypalną« było? jedno wejście z sieni, a drugie od ulicy, w r. 174()? już zamurowane. Piwnic jest cztery, wszystkie ? sklepione i jeden macloszek. Facyata tejże kamienicy? od przecznicy była bardzo wydęta i zrzeszała, z ? obdaszami, które pospadały. W facyacie tej był »wy-? jazd« w przecznicę, który i dzisiaj jeszcze istnieje. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:22 skich Kosicka, żona Ludwika Kosickiego, ? profesora liceum ś\v. Anny i 3) panna Maryanna Buliń-? ska. W r. 1846 wymieniony jest właścicielem sam? prof. Ludwik Kosicki.? W r. 1850 należv do Jana Kantego K n o w i a-? kowskiego, który w tym roku odnowił facyatę,? zamurował pomiędzy szkarpami, dał cokół ? kamienny ').? W r. 1887 jest właścicielką Józefa Knowia-? kowska2), która kazała w r. 1893 pokryć cały? budynek, oficynę i ganki blachą cynkową. Mąż jej? prowadził w tej kamienicy cukiernię, zajmującą? sklep po prawej ręce obok sieni, która przylegała? do kamienicy sąsiedniej (1. or. 10). Częściowa ? przeróbka kamienicy nastąpiła w latach 1903 i 1904,? w którym to czasie cały parter od ul. Floryańskiej? założono wystawą sklepową, zamieniając sień ? również na sklep. Wówczas t. j. w r. 1904, w tyle? dawniejszej sieni wybudowano piec piekarski a ? wejście do kamienicy przeniesiono na ulicę św. ? Tomasza poza wystającym cokołem. Przerobiono także? i oficyny do użytku piekarni.? Po Knowiakowskich przeszła kamienica w r.? 1905 do rodziny Laberscheków a następnie? w r. 1906 na własność W.acława Dłużyńskiego,? dentysty i jego żony Maryi i w ich rękach bez ? dalszej zmiany pozostaje do dzisiaj i obejmuje 489 m*? powierzchni.? »Kamienica »Cyrusowska« o 4 oknach frontu? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:25 i ściana chyli się do kamienicy Ochockiego. Na? II-gie piętro tego kidermachu prowadziły »schody? w mur wrzynane i wprawione. W tĄ'le tego inder-? machu była ściana poprzeczna po prusku ? murowana z okienkiem z kratą żelazną, dla widoku od? kamienicy Bełzeńskiej« (na ul. św. Jana). Wina t}'ch? ruin polegała na płytkiem zafundamentowaniu ściany? granicznej, od kamienicy 1. or. 16, co w następstwie? w r. 1750 pociągnęło zawalenie się tej kamienicy? i częściowe uszkodzenie kamienicy p. kasztelana.? W latach 1723 do 1734 wykazy czynszów1)? wymieniają właścicielem kamienicy: »marszałka? wielkiego koronnego«.? W połowie XVIII-go wieku należy kamienica? »średzka« do Antoniego Burczyńskiego,? ławnika prawa wyższego na zamku krakowskim? i żony jego Agnieszki. Wiertelnicy krakowscy uznali? W' r. '1750, dnia 12 maja przy rewizyi tej kamienicy,? że mur graniczny z kamienicą sąsiednią Franciszki? Żulińskiej, cześnikowej buskiej (t. j. 1. or. 16), jest? łity, razem z kamienicą »średzką« murowany, przy? którym jest ganek na I-em p. do »locus secretus«? i wspólny obu kamienicom2). W miesiąc po tej? rewizyi nastąpiła katastrofa w tych dwóch ? kamienicach. Urzędowa rewizya tego roku dnia 17-go? czerwca3) stwierdza, że »od strony kamienicy ? Państwa Zułińskieh tak mur graniczny, jak i część fa-? cyaty spadła, a w samej kamienicy Żulińskich jes Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:28 ceglana stara, piec stary około którego balasiki ? drewniane, przy piecu komin szafiasty. Za sklepikiem? kuchnia sklepiona, odrzwia kamienne, drzwi? drewniane żelazem okute, nad niemi krata żelazna;? komin na krańcu, przemurowany pod samo ? sklepienie. Z tej kuchni wy chód do sklepiku, zanim? drugi sklep, z którego okno ku kościołowi św.? Jana, z kratą i okiennicą żelazną, posadzka z ? piaskowego kamienia stara. W tych ubikacyach odrzwia? również kamienne.? Z sieni głównej na I-sze piętro prowadziły? schody drewniane nowe, dalej krata żelazna nowa,? na półschodziu okna dwa, nad niemi kozuby nowe? sklepione i mury circumcirca nowo dane nieochę-? dożone (nietynkowane).? Na tern piętrze wyjście na s a 1 ę, z niej do? rezydencyj, ze sali okno na ulicę, trzy ściany? tejże sali nad izbą dolną nowo murowane... i t. d.? Izby na I i Ii piętrze były w tym czasie ? dopiero częścią budowane, częścią naprawiane, ? dawano w nich drzwi dębowe, okna i stragarze ? popuszczano na dół. W jednej z tych izb był komin? kapiasty staroświecką robotą, który miał? być zburzony.? Ganki z balasikami w podwórzu naokoło ? (circumcirca) dano nowe.? Z facyaty trzeciego piętra wymurowano? wówczas 3 okna, puste zaś mury nie były jeszcze? wytynkowane ani skończone. Na tern piętrze, sionka? miała okno w ulicę.? »Dachy nad temi rezydencyami poczynające? się od'facyaty aż do tej- sionki są nowe z włoska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:31 stronie bramy, nie widać ich jednak hardzo, bo ? nowoczesny zmysł »estetyczny« zakrywa front ? kamienic pudłami wystawowemi.? »0berża« Szydłowskiego pozostała aż do dzisiaj? »hotelem«. W niedługim czasie po »ruskich« ? gościach stanął w niej poseł perski mirza Mahomet? Riza wysłany przez szacha perskiego do Napoleona*? bawiącego w Warszawie w r. 1807. Ambroży ? Grabowski pisze o tern w swoich wspomnieniach1).? Poseł perski »jadąc od strony Austr_vi przybył do? Krakowa i tu przez parę dni wypoczywał w ? styczniu lub lutym 1807 r. Stanął on w gościnni? (oberży) Szydłowskiego. Miał on kilku Persów w ? orszaku. Tłumy ludzi zapełniały ganki i dziedziniec? tej gościnni, chcąc go oglądać. Byłem i ja z tej? liczby. Sam poseł siedząc w pokojach pozwala!? wchodzić do siebie damom i dawał im na pamiątkę? pieniążki perskie«.? »Hótel de Russie« Szydłowskiego gościł także? inne osoby »ruskie«, z pośród których b. cesarsko-? rosyjski naczelnik departamentu krakowskiego ? Łomów zajmował w tym hotelu kwaterę od dnia? 1 listopada 1813 r. do dnia 6 lutego 1815 r. Nie? dość że p. Łomów wraz ż swojem otoczeniem nie? zapłacił za tak długą kwaterę, lecz pozostawił po? sobie »rosyjski« porządek w pokojach, które ? zajmował. Właściciel Szydłowski udawał' się później? do Senatu rządzącego wroln. m. Krakowa o ? odszkodowanie. Osobna komisya w tej sprawie ? zajmowała się oszacowaniem szkody, oznaczając stratę.? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:43 W KRAKOWIE ODSŁONIĘTO TABLICĘ POŚWIĘCONĄ FELIKSOWI NOWOWIEJSKIEMU - Gazeta Krakowska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 18:20 W południowej części Małego Rynku, u zbiegu ulic Stolarskiej i Siennej, znajdowała się niegdyś szkoła Panny Marii (Szkoła Archiprezbiterialna N.P. Marii). Budowla ta istniała już w XIII w., a jej fundatorem był prawdopodobnie Iwo Odrowąż. Szkoła Panny Marii wzniesiona została w stylu gotyckim. Był to budynek obszerny i okazały, o dwóch piętrach. Wchodziło się do niego od strony ul. Siennej. Po pewnym czasie zabudowania szkolne obwiedziono murem. Gmach szkoły Panny Marii w znacznym stopniu ograniczał teren i tworzył nieregularności przestrzenne w południowo-zachodniej części rynku, zwężając jednocześnie prześwit ul. Siennej. Stało się to przyczyną późniejszej jego zagłady. Już w ramach porządkowania układu komunikacyjnego Krakowa, na przełomie XVIII i XIX w. postanowiono umożliwić wozom konnym przejazd ul. Sienną w kierunku wschodnim, poprzez Mały Rynek, aż ku Nowej Bramie. Na przeszkodzie temu zamierzeniu stała szkoła Panny Marii. Władze austriackie wciągnęły ją zatem na listę obiektów przeznaczonych do wyburzenia. Ostateczną decyzję w tej kwestii podjął rząd Wolnego Miasta, nakazując ok. roku 1812 przystąpienie do prac wyburzeniowych. Do ok. 1812 roku rynek zamykał budynek szkoły mariackiej, po jego zburzeniu i zlikwidowaniu jatek, plac uporządkowano tworząc targ owocowo-warzywny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 18:48 Kamienica została wzniesiona na przełomie XIV i XV wieku. W XVIII wieku została połączona wnętrzami z sąsiednią Kamienicą Langerowską, jednak oba budynki zachowały odrębność administracyjną oraz odmienne elewacje. Od lat 70. XIX wieku do początków XX wieku mieściły one sklep kolonialny Barberowskich. W 1937 zlokalizowano w ich parterach miodosytnię „Pasieka”, założoną przez Feliksa Nawrockiego. Sale lokalu zostały ozdobione olejnymi polichromiami o tematyce historycznej autorstwa Erwina Czerwenki i Zygmunta Wierciaka, które zachowały się do dziś w jednym z pomieszczeń na zapleczu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 18:53 Po kolejnych transformacjach, na początku XXI wieku okazało się, że pełni on głównie rolę parkingu samochodowego i postoju taksówek. Z okazji 750-lecia lokacji Miasta Krakowa (w 2007 roku) postanowiono go całkowicie zmodernizować i przywrócić zabytkowy bruk. Pojawiły się także ławki, latarnie i kontrowersyjna iluminowana fontanna do obecności której już chyba wszyscy się przyzwyczaili. Mały Rynek stał się miejscem wspomagającym Rynek Główny w organizacji występów artystycznych, ekspozycji i obchodów różnych wydarzeń. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 18:58 Kamienica Fritscha (Mały Rynek 1): Znana także jako Kamienica Strzemboszowska, przebudowana w stylu barokowym, choć zachowuje gotyckie elementy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 19:01 Kamienica przy Małym Rynku 5: Trzypiętrowy budynek z podpiwniczeniem, w którym znajdują się lokale mieszkalne i usługowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:44 W średniowieczu, aż do lat trzydziestych XVII wieku Mały Rynek od cmentarza Mariackiego, a tym samym Rynku Głównego, był oddzielony nieregularną zabudową drewnianych domów wikariuszy z kościoła Panny Marii oraz jatkami rzeźniczymi, tworząc niejako jedną przestrzeń. Oddzielenie placów nastąpiło dopiero w chwili postawienia budynku wikarówki w 1631 roku. Wiek XVII przyniósł szereg zmian w przestrzeni tego placu. W latach 1688 do 1692 dokonano barokizacji kościoła świętej Barbary, wieńcząc jej wschodnią bryłę półkolistą, barokową absydą. Kościół z Wikarówką połączyła niewielka, wąska kamieniczka z arkadowym przejściem zwana przez domem nad Bramką. Tutaj przez wiele lata mieścił się sklep z dewocjonaliami. Prawie sto lat wcześniej, kiedy do Krakowa biskup Jerzy Radziwiłł sprowadził zakon Jezuitów i podarował im pod opiekę tutejszy kościół. Jezuici zakupili gotycki budynek, przylegający do kościoła świętej Barbary i już w 1583 roku przeznaczyli go na zaplecze zakonne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:55 Sytuacja taka przetrwała do 2006 roku, kiedy rozpoczęto generalny remont Małego Rynku. Usunięto asfalt i betonowe donice, zlikwidowano parkingi. Położono nową kamienną nawierzchnię, którą krytycy określili mianem konfekcyjnej. Krytykowano też szpaler gęsto ustawionych, stylizowanych latarni, a przede wszystkim dziwaczna fontannę podkreślającą średniowieczne przedproża. Mimo wszystko Mały rynek otrzymał szatę niezwykle reprezentacyjną, wręcz salonową, mimo tych kontrowersji stał się jednym z najbardziej estetycznych miejsc dawnej jagiellońskiej stolicy. Dziś gości się tutaj imprezy masowe, niektóre z nich mają swą genezę w średniowiecznej tradycji, jak święto pierogów nawiązujące do tradycji świętego Jacka. Mimo wielu zastrzeżeń, świadczących o tym, iż jest to miejsce propagowania kiczu i mieszania kultury wysokiej z tą niższą jest to miejsce tętniące życiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:35 Budynek klasztoru jezuitów wzniesiony został w XVI i XVII wieku i, oprócz klasztornych, pełnił także inne funkcje (pod nieobecność jezuitów były tu m.in. szpital, liceum i bursa); przebudowany został w latach 1908−1909 przez Józefa Pokutyńskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:38 Wnętrze kościoła uległo barokizacji (1688–1692); wyposażenie wykonano w latach 1700–1767. Ołtarz główny, z lat 1760–1764, zawiera gotycki krucyfiks z ok. 1420 roku. Wewnątrz, na tle późnogotyckich malowideł, stoi pełnoplastyczna grupa rzeźbiarska przedstawiająca Modlitwę w Ogrójcu, przypisywana kręgowi Wita Stwosza (XV wiek). Po lewej stronie w kaplicy-wnęce znajduje się wykonana w ostatniej dekadzie XIV wieku gotycka, kamienna rzeźba Piety, prawdopodobnie dzieło z kręgu Mistrza Pięknej Madonny Toruńskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:46 Budynek Kurii Prowincji Polski Południowej Jezuitów (także Kolegium św. Barbary) – budynek znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I przy Małym Rynku 8, na rogu z ulicą Sienną 8a, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:56 Nie wiele wiadomych jest o życiu świętej Barbary., jej żywot jest spisany, przede wszystkim na podstawie legend. Nie jest jednoznacznie określona data jej narodzin, a jako rok śmierci męczeńskiej określa się 305. Barbara miała urodzić się w zamożnej rodzinie, była córką bogatego mieszczanina Dioskura z Heliopolis. Gdy osiągnęła odpowiedni wiek, ojciec posłał ją na nauki do Nikomedii leżącej w Azji Mniejszej. Tam spotkała się po raz pierwszy z chrześcijaństwem, zaś na podstawie ożywionej korespondencji z filozofem chrześcijańskim- Orygenesem z Aleksandrii przeszła na nową religię i złożyła śluby czystości. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:59 Stoimy, na wyłożonym pastelowym, tureckim wapieniem- palcu Mariackim, dawnym cmentarzu. Pod naszymi stopami barwa przypominająca kolor kości, bo i z nimi to miejsce się wiąże. Widzimy fasadę ceglanego kościoła, którą podzieliła na dwie osie czterouskokowa szkarpa. Od strony północnej znajduje sie wejście poprzez kaplicę ogrójcową. Zarówno kaplica jak samo wejście jest zwieńczone ostrołukowymi arkadami. Tę jednonawową budowlę nakrywa spadzisty dach, a wieńczy od wschodu absyda, we wnętrzu której znajduje się ołtarz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:11 Od północy, a więc po lewej stronie od wejścia znajduje się barokowa kaplica Matki Boskiej Jurowickiej, w ołtarzu której znajduję się łaskami słynący obraz. Wizerunek ten otrzymali krakowscy Jezuici w 1886 roku. Wcześniej znajdował się on w niewielkim kościółku w Jurowicach na Polesiu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:14 edną z najbardziej rozpoznawalnych elementów architektonicznych kościoła świętej Barbary jest kaplica ogrójcowa. Powstała pod koniec XV wieku w warsztacie Wita Stwosza, z inicjatywy i fundacji rajcy miejskiego Adama Szwarca. Okres jej powstania datuję się pomiędzy rokiem 1488, a 1516. W kaplicy dwa razy w tygodniu odprawiano nabożeństwo za dusze zmarłych. Trwało to od roku 1519 aż do 1820, kiedy to władze zaborcze zakazały tej praktyki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:22 Do kościoła przylegają zabudowania klasztoru oo. Jezuitów (narożnik Małego Rynku i ul. Siennej). Tutaj mieszkał ks. Jakub Wujek, autor polskiego przekładu Biblii, przez niemal 370 lat oficjalnego polskiego przekładu Pisma Świętego. Tutaj też zmarł w 1597 roku i został pochowany w podziemiach kościoła św. Barbary. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:38 O ile sama bryła kościoła jest dość dokładnie przebadana, o tyle jego podziemia wciąż stanowią pewną tajemnicę. Co ciekawe, krypt w kościele świętej Barbary jest kilka i zasadniczo – poza jednym wyjątkiem – nie są one ze sobą połączone. Do każdej z nich prowadzi osobne wejście. Na nieszczęście, po ostatnim remoncie wejścia te przykryto nową posadzką, pozostawiając wyłącznie jedną płytę, pod którą znajduje się wejście do krypty pod prezbiterium. Wszystkie inne są trwale niedostępne, a co za tym idzie, stały się jeszcze bardziej tajemnicze. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:41 Bogatsze trumny, wykonane z lepszego drewna, zachowały się w dość dobrym stanie; niektóre były zdobione prostymi czarnymi rysunkami, a na kilku pozostały resztki sukna, którymi kiedyś były obite. W niektórych trumnach widoczne były resztki wapna – pozostałość po zarazie. W kącie tej krypty wysypano resztki kości i złożono resztki trumien, które uległy znacznemu rozkładowi. Pewien jezuita, który był tu w 1904 r., pisał, że była ona własną kryptą jakiejś bogatej rodziny krakowskiej. Jako ciekawostkę podawał, że w jednej ze znajdujących się tam bogato zdobionych trumien zobaczył „szkielet bardzo skrzywiony”. Tę nienaturalną pozę tłumaczył tym, iż „albo trumna była za mała, więc nieboszczyka gwałtem do niej wciśnięto, albo pochowano go w letargu”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:45 Z tyłu po lewej stronie kościoła znajduje się kaplica, w której ołtarzu umieszczony jest obraz Matki Bożej z Jurowic. Pod nią wymurowana jest obszerna krypta, w której do 2005 r., na murowanym postumencie znajdowały się szczątki świątobliwej mieszkanki Barbary Lang. Dziś jest to postać zapomniana (choć w prezbiterium kościoła znajduje się jej duży obraz), ale kiedy umierała, otaczano ją atmosferą świętości. Ponoć na jej grobie dokonało się też parę cudów. Zachował się natomiast, pochodzący z 1876 r., dość makabryczny opis zawartości cynowej trumny, w której złożono jej szczątki. Jest tam „głowa i większe kości rzeczonej zmarłej, sekcyjonowanej, a nadto inne części pomniejsze w szklanych słojach kapslami metalowymi zamkniętych. W jednym słoju w spirytusie zachowane jest jej serce, w drugim włosy, w trzecim wnętrzności i żebra, w czwartym krew, w piątym i szóstym kości i inne części ciała”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:49 Kościół odzwierciedla nie tylko historię Krakowa, ale i różne style w architekturze i sztuce. Zbudowany pierwotnie w stylu gotyckim, obecnie w jego wnętrzu dominuje barok. Jest jednonawowy i powstał przez powiększenie kaplicy cmentarnej, ufundowanej przez Mikołaja Wierzynka. Od zachodu i północy (od strony Placu Mariackiego) posiada ściany gotyckie z przybudówkami z różnych czasów, podobnie jak katedra wawelska. Zarówno Plac Mariacki jak i narożnik kościoła św. Barbary z kamiennym Ogrójcem uchodzi za najbardziej malowniczy zabytek starego Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:51 W lunetach sklepienia mieszczą się okna, z których tylko trzy są prawdziwe, a pozostałe siedem to imitacje z luster. Sklepienie jest bogato ozdobione polichromią i stiukowymi rzeźbami. Malowidła wykonał w 1765 roku artysta pochodzący z Czech, Franciszek Ignacy Molitor (+ 1794 r). Zastosował technikę suchego fresku na podmalówce i pobiale wapiennej. Później freski były częściowo przemalowane i uzupełniane farbami klejowymi i temperowymi, a w XX wieku trzykrotnie odnawiane. Sklepienie dzieli się na szereg obrazów. Nad apsydą aniołowie, prorocy, biskupi i monarchowie adorują Imię Jezus. W pierwszym przęśle widnieją: Matka Boska i święci teologowie: Augustyn, Hieronim, Cyryl i Tomasz z Akwinu. Drugie przedstawia dziewice: św. Barbarę, Agatę, Agnieszkę i Apolonię. W trzecim przęśle widzimy św. Ignacego Loyolę i symboliczne postaci czterech kontynentów. W czwartym znajduje się św. Franciszek Ksawery. W piątym, nad organami – św. Franciszek Borgiasz SJ oraz Dawid, św. Cecylia i gromady aniołów grających na różnych instrumentach. Obecnie organy zamontowała w 1894 roku firma Rieger; posiadają 16 głosów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:54 Ponadto do północnej ściany kościoła przylegają dwie inne kaplice - Najświętszego Imienia Jezus i św. Anny. Powstały one w czasach, kiedy na Placu Mariackim istniał jeszcze cmentarz. Obie poświęcił biskup Paweł Dębski w maju 1609 roku. W roku 1731 przebudowano kaplicę św. Anny na kaplicę Matki Boskiej Bolesnej. Później do grobowca pod tą kaplicą przeniesiono trumienkę ze szczątkami Barbary Lang. Następna przebudowa kaplicy miała miejsce na początku XX wieku. Wejście do niej umieszczono wewnątrz kościoła. Nadbudowano kopułę oraz umieszczono nowy ołtarz, a w nim obraz Matki Boskiej Jurowickiej, oddany w depozyt jezuitom w 1885 roku przez Gabrielę Horwattową, marszałkową powiatu rzeczyckiego. Ci umieścili go w 1931 roku w tej kaplicy, a w 1933 roku wejście do niej zamknięto ozdobną kratą z brązu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:58 W kaplicy głoszono – przesunięte z kościoła Mariackiego – kazania w języku polskim i odprawiano nabożeństwa dla istniejących przy kościele bractw. Podczas obrad sejmu w Krakowie (1XI 1536 – 10 III 1537), na prośbę posłów i za zgodą senatorów, król Zygmunt I (1506 – 1548) nakazał przeniesienie kazań polskich do dużego kościoła Mariackiego, a niemieckich do małego kościoła św. Barbary. Akt ten jest świadectwem obudzenia się świadomości i dumy narodowej Polaków i efektem procesu polonizacji niemieckich rodów mieszczańskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:01 Po objęciu na własność kościoła, jezuici przystąpili do jego odnowienia i wyposażenia w nowe sprzęty liturgiczne. pobielono ściany, sporządzono nowe ławki ,konfesjonały, ambonę i oszklono okna. Już w lipcu 1584 roku kościół wyglądał jak nowy. W latach 1583 – 1612 jezuici zakupili trzy pobliskie gotyckie kamienice mieszczańskie, które przebudowali w roku 1615 na dom zakonny (obecnie Mały Rynek 8). Kolejna przebudowa domu została przeprowadzona wraz z przebudową kościoła w latach 1683-1687. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:03 Po insurekcji kościuszkowskiej i przejściowej pruskiej okupacji, Krakówdostał się pod panowanie Austrii. W roku 1796 rząd austriacki przekazał dom i kościół św. Barbary Kanonikom Regularnym Stróżom Świętego Grobu Jerozolimskiego (bożogrobowcy, miechowici). Urzędowe przejęcie kościoła i klasztoru miało miejsce 17 VI 1798 roku. Od października 1797 roku bożogrobowcy utrzymywali w domu pojezuickim szkołę normalną, która w 1809 roku zmieniono na szkołę wydziałową. W 1817 roku Komisja Organizacyjna Wolnego Miasta Krakowa utworzyła w domu Liceum św. Barbary, które w 1834 roku zmieniono na szkołę techniczną. Po likwidacji szkoły w 1835 roku w domu zakwaterowano wojsko, czyli Milicję Krajową. Od 1842 roku istniała tutaj Bursa Akademicka św. Barbary. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:13 30 III 1874 roku zmarł ostatni z bożogrobowców zarządzających kościołem św. Barbary – ks. Piotr Pękalski. Przed jezuitami, których papież Pius VII wskrzesił w 1814 roku bullą Solicitudo omnium Ecclesarum, otworzyła się możliwość ponownego objęcia w posiadanie domu i kościoła św. Barbary. Po śmierci ks. Pękalskiego administratorem kościoła i kaznodzieją w języku niemieckim dla urzędników austriackich został ks. Franciszek Eberhard SJ (1844 – 1905. On też dokonał odnowienia kościoła. Później jezuici poczynili starania o odzyskanie domu zajętego przez bursę akademicką. Dom odzyskali 12 II 1908 roku, płacąc za niego 210 tysięcy koron. Zaraz też przystapili do przebudowy domu według plany sporządzonego przez prof. Józefa Pokutyńskiego. Jezuici zamieszkali tutaj 8 X 1909 roku. Posiadając własny dom, postarali się o prawo własności kościoła, które otrzymali w roku 1910. W tym samym roku kazania niemiecki przeniesiono do kaplicy publicznej sióstr ze Zgromadzenia Córek Bożej Miłości. W latach 1913 – 1917 przeprowadzono gruntowną renowacje kościoła. 28 III 1931 roku kościół uznano za zabytek. 29 IX 1947 roku status bdowli zabytkowej uzyskał także dom zakonny Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:32 W 1338 r. z fundacji Mikołaja Wierzynka powstała kaplica cmentarna św. Barbary, w latach 1394–1399 po jej wyburzeniu zbudowano kościół św. Barbary. W końcu XV wieku wzniesiono przy niej cmentarną kaplicę Ogrojcową z plastycznym wyobrażeniem Chrystusa w Ogrojcu i z wiecznie płonącą lampą, ufundowaną przez ród Szwarców. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:34 Cmentarz zlikwidowano w 1796 r. ze względu na biskupi zakaz grzebania zmarłych w obrębie murów z 1795 r. oraz w wyniku wprowadzenia w 1797 r. przez cesarza Austrii Józefa II nowych przepisów sanitarnych zakazujących urządzania cmentarzy i pochówków w granicach miast. Zburzono mur, splantowano teren. Późnobarokową figurę Marii z bramy cmentarnej przeniesiono przed kościół oo. kapucynów i osadzono na kolumnie. U zbiegu ulic Podwale i Kapucyńskiej stała do 1941 gdy przeniesiono ją w obecne miejsce na Planty, u wylotu ul. Jagiellońskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:40 CMENTARZ MARIACKI - www.malopolskatogo.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:43 W miejscu dzisiejszego kościoła św. Barbary pierwotnie znajdowała się kaplica cmentarna, ufundowana przez Mikołaja Wierzynka starszego, wzmiankowana w źródłach już w 1338 roku. Była to kaplica-ossuarium, czyli budynek, w którym składano kości pozbierane na cmentarzu. Kościół w obecnej formie wzniesiono na przełomie XIV i XV wieku, a w sto lat później dobudowano do niego kaplicę ogrójcową – to arcydzieło architektury późnogotyckiej, ufundowane przez Adama Szworca (Szwarca). Wzmianka o uposażeniu przez niego ołtarza kaplicy, zwanej „Ogrodziec”, zachowała się z roku 1488, a kolejne fundusze były przez Szwarca zapisane na tę kaplicę w jego testamencie z 1509 roku. W środku kaplicy, na sklepieniu, znalazły się tarcze herbowe z czaszką i piszczelami oraz z narzędziami męki Chrystusa, a ściany zdobi rzeźbiona Modlitwa Chrystusa w Ogrójcu, powstała prawdopodobnie w warsztacie Wita Stwosza. Kaplica ta jest otwarta na zewnątrz arkadami; w środku na haku wieszano kaganek, którego światło było widoczne na cmentarzu, a może także poza jego murami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:49 Podczas trwających kilka lat prac wykopaliskowych w rejonie Rynku Głównego archeolodzy odsłonili pochówki 216 osób - 60 mężczyzn, 81 kobiet i 65 dzieci, w kilku przypadkach nie udało się zidentyfikować płci. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:52 Z badań wynika, że na przykład śmiertelność dzieci nie była tak wysoka jak w późniejszych czasach. Umierało co trzecie, podczas gdy w późniejszych wiekach - prawie połowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:59 Krakowskie cmentarzysko przedlokacyjne (także Cmentarz św. Wojciecha) – cmentarz usytuowany przed lokacją Krakowa na wyznaczonym w 1257 ówczesnym i obecnym Rynku Głównym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:04 Plac powstał na miejscu zlikwidowanego cmentarza parafialnego przy kościele Mariackim, w początkach XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:13 W roku 1771, w pracowni Jana Krzyżanowskiego powstała figura Matki Boskiej Łaskawej, która stanęła na głównej bramie prowadzącej do cmentarza. Fundatorką wizerunku była matka uczestnika Konfederacji Barskiej, niejakiego Sokołowskiego, a ustawienie jej było wotum za uratowanie jej syna. Zgodnie z legendą, po jednej z potyczek, Sokołowski leżał nieprzytomny. Uznano go za zmarłego i złożono MW mogile przy kościele Mariackim. Ten, kiedy oprzytomniał ujrzał wizerunek Matki Boskiej Łaskawej umieszczony na kolumnie. Z nadludzka siłą wydostał się z dołu i czołgając udał się do pobliskiej wikarówki, gdzie uzyskał pomoc i szybko ozdrowiał. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:18 Mogłoby się zdawać, iż zakończyliśmy zwiedzanie tego urokliwego miejsca. Jednak plac Mariacki to też druga strona miejskiej fary. Strona położona od ulicy Floriańskiej do Szpitalnej, nieco zapomniana przez turystów, ale równie ciekawa historycznie. Również ten obszar był przez wieki miejscem pochówku Krakowian. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:55 Kamienica Penitencjarzy Mariackich – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy placu Mariackim 2, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:04 W sieni zachowały się kamienne portale. Na szczególną uwagę zasługują dwa z nich: gotycki (czerwony z czarnym kluczem) i renesansowy (rzeźbiony z motywem wolich oczu). Na piętro prowadzą strome schody z częściowo zachowaną kratą, która świadczy o funkcji warownej kamienicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:07 Bawialnia pełniła niegdyś funkcję salonu. Zgodnie z powszechnymi przyzwyczajeniami w pokoju znajdują się meble z różnych epok i w różnych stylach. Taka była tradycja urządzania domów przez mieszczan. Na ścianach wiszą liczne obrazy. Znajdują się tu między innymi portrety Tadeusza Kościuszki i Józefa Poniatowskiego, które wyrażają patriotyzm dawnych mieszczan. Można tu również znaleźć modne w XVIII wieku porcelanowe figurki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:09 Pokój panienki jest bardzo skromny. Zwyczajne łóżko, niewielka szafa i stolik to prawie całe jego wyposażenie. Jest również ręczna maszyna do szycia i kilka elementów ozdobnych. W oknie biała, ładnie upięta firanka, a na parapecie kwiatki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:18 Jest to jedyna zachowana wczesnobarokowa kamienica w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:20 10 grudnia 2023 roku prasa doniosła o nieprawidłowościach w remoncie budynku wbrew zaleceniom konserwatorskich Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:40 Freski przetrwały, gdyż nowy tynk nie został położony bezpośrednio na nie, a dopiero na okładzinę z desek. - Pozbywano się polichromii, bo moda się zmieniała - tłumaczy Barbara Kleszczyńska, historyk sztuki ze SKOZK. - Drewniane stropy w XIX w. malowano na biało i dorabiano niebieskie żyłki, by wyglądały jak marmur. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:43 - Trwający remont jest pierwszy w tym stuleciu - mówi Barbara Kleszczyńska. - W rozwiązaniach estetycznych chcemy nawiązać do tych, jakie stosowano wcześniej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 21:43 kościół św. Barbary, wejście do kościoła znajduje się wprawdzie od strony placu Mariackiego, ale jego adres to Mały Rynek 9. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 22:24 Dom Pod Ogrojcem – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy placu Mariackim 8, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:27 W miejscu, gdzie obecnie wznosi się trzypiętrowe skrzydło Magistratu (ul. Poselska 8–14), stały niegdyś trzy zabytkowe domy mieszkalne (dawniej ul. Poselska 12 i 14). W niskim, długim jednopiętrowym domu z balkonem, od swojego właściciela nazywanym Rydzowszczyzna, mieszkał w l. 1869–1874 Józef Konrad Korzeniowski. Wymienione domy zostały zburzone w drugiej połowie 1908 r. i na początku 1909 r. wraz z prawym ryzalitem tzw. Estreicherówki (ul. Poselska 8–10) o boniowanej elewacji. Zniszczenie zabytkowych kamienic dokonało się wbrew opinii znacznej części krakowian. Na miejscu zburzonych domów wzniesiono w latach 1910–1912 nowe skrzydło Magistratu, w którego elewację wmurowano tablicę upamiętniającą dziecięce lata Conrada Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:59 W 1797 zaborca austriacki usunął stąd karmelitów, a budynek ich klasztoru przeznaczył na więzienie. Kościół zamknięto w latach 30. XIX w., a w 1872–1874 częściowo zburzono, częściowo przebudowano na pomieszczenia sądu. Wyposażenie zamkniętego kościoła trafiło do licznych innych świątyń, m.in. pięć ołtarzy zostało przeniesionych do kościoła św. Franciszka w Krakowie odbudowywanej po pożarze z 1850. Obraz św. Józefa przeniesiono do kościoła karmelitów przy ul. Rakowickiej w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:12 Klasztor założyła w 1644 roku Teresa Zadzikówna, która była siostrą Jakuba Zadzika. Na zakup przeznaczyła środki otrzymane ze spadku po nim. Mieścił się on pierwotnie w dawnym dworze Lanckorońskich, zakupionym dla potrzeb konwentu za pośrednictwem Doroty Sułkowskiej, wojewodziny rawskiej od Stanisława Żeleńskiego. Za klauzurą we wschodniej części klasztoru do dziś zachował się renesansowy krużganek arkadowy dawnego dworu Lanckorońskich. 11 sierpnia 1646 roku siostry zostały wprowadzone na ul. Poselską przez biskupa krakowskiego Piotra Gembickiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:21 ul. Poselska 21 Zgromadzenie sióstr Bernardynek, czyli żeński zakon z rodziny zakonów franciszkańskich, istnieje tylko w Polsce. W Krakowie jest obecny od 2 połowy XVI wieku, w 1459 powstał ich pierwszy dom zakonny na Stradomiu. Obecny kościół i klasztor Bernardynek ulokowane są przy ul. Poselskiej 21. Ulica ta we wczesnym średniowieczu była częścią drogi, okrążającej obwarowania podgrodzia zwanego Okołem, zajmującego tę część dzisiejszego śródmieścia. Klasztor przy Poselskiej został wybudowany w XVII wieku w miejscu wyburzonego pałacu Tęczyńskich, podarowanego klasztorowi przez starostę Stanisława Opalińskiego, obok postawiono nową świątynię, konsekrowaną przez biskupa Kazimierza Łubieńskiego w 1703 roku. Od strony wschodniej zabudowania klasztorne sąsiadują z Plantami, od północy biegnie ul. Dominikańska a po południowej stronie powstał klasztorny ogród, który oddziela je od dawnego kolegium jezuickiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:26 Następnie wzniesiono skrzydło północne, a w 1744 zakończono budowę skrzydeł południowego i zachodniego. Jednopiętrowe skrzydło północne, zbudowano w 1720 z fundacji starosty krzeszowskiego Jana Brzechffy, prawdopodobnie według projektu Kaspra Bażanki. Od strony wirydarza zobaczymy arkadowy krużganek, pomieszczenia mają układ jednotraktowy a od strony północnej znajduje się dwubiegowa klatka schodowa. W skrzydle tym znajduje się klasztorny refektarz – na jego ścianach możemy podziwiać wykonaną w 2 połowie XVIII wieku boazerię z malowanymi przedstawieniami świętych, apostołów, krajobrazami i martwymi naturami. Na przełomie XVIII i XIX wieku w refektarzu wykonano polichromię, przedstawiającą świętych i sceny biblijne, między innymi: Ukrzyżowanie na tle Jerozolimy, św. Franciszka i św. Klarę z widokiem kościoła św. Józefa. Na piętrze skrzydła są umieszczone cele zakonne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:28 W korytarzach klasztornych zobaczyć można wiele dzieł malarstwa i rzeźby nowożytnej, a także ciekawe przykłady nowożytnych mebli — między innymi późnorenesansową skrzynię z początku XVII wieku z malowaną dekoracją roślinną geometryczną i namalowanym herbem Gryf, komodę w stylu biedermeier z około 1840 a także komplet fotelików i kanapę w stylu empire z początku XX wieku. W południowo - zachodnim narożniku kompleksu klasztornego bernardynek umieszczony jest kościół św. Józefa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:44 Przy ścianie tęczowej po lewej stronie stoi ołtarz z siedemnastowieczną figurką Dzieciątka Koletańskiego. Rzeźba ta pochodzi z nieistniejącego już klasztoru koletek na krakowskim Stradomiu. Według legendy, rzeźba ta została znaleziona w Wiśle i umieszczona w klasztorze. Po zburzeniu klasztoru na początku XX wieku została przeniesiona do kościoła św. Józef. Ołtarz jest dwukondygnacyjny, pola obydwu kondygnacji flankują złote kolumny, a całość jest bogato zdobiona złotymi ornamentami. Pole centralne ołtarza ma formę niszy, w której jest ustawiona figurka. Po stronie prawej ustawiono taki sam ołtarz, z polami flankowanymi złotymi kolumnami i niszą z figurą Chrystusa Miłosiernego w polu centralnym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:49 Z kościołem św. Józefa związana jest legenda o pewnej mieszkance Krakowa – Katarzynie Jaworskiej, kobiecie bogatej, światowej i słynącej z wielkiej urody. Po śmierci swojego drugiego męża Jana Benedykta Pawlikowskiego, zamieszkała ona w klasztorze benedyktynek, gdzie żyła według reguły zakonnej, oddając się modlitwie i pokucie. Zmarła w 1826, a zjawa pięknej Katarzyny odwiedza kościół po dziś dzień. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:55 Dom nr 20. Obecnie własność prywatna. Dom odbudowany w roku 1860, po wielkim pożarze Krakowa. Jednak historycznie murowany budynek stał tu w końcu XIV stulecia jako własność Macieja de Szwanszka. W wieku XVIII własność biskupów krakowskich, między innymi rodziny Lipskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:59 Dom nr 16. Poselska 16/ Grodzka 37. Kamienica Pipanowska. Budynek pochodzi z XIV wieku, na jego fundamentach powstawały późniejsze kamienice. Po koniec XVI wieku, niejaka Kropidłowa prowadziła tu szynk i handlowała tanim winem o marnej jakości. W roku 1628 dom zakupił Jerzy Pipan- ławnik Sądu Wyższego Prawa Niemieckiego. Pod koniec XVII wieku przeszła w ręce Trevanów, spokrewnionych z nadwornym architektem Wazów- Janem Trevano. Podziały architektoniczne fasady pochodzą z przebudowy budynku w pierwszej połowie XVIII wieku, ufundowanej przez kupca winnego Jana Antoniego Mariani. W trzeciej ćwierci XIX wieku, dom zakupił kupiec- Jan Kosz i założył tu sklep z winami. Pozostałością po tym są, widoczne nad wejściem, dwa złocone winogrona. Jest to typowa dla Krakowa architektura mieszająca cechy barokowe i klasycystyczne. Fasada podzielona pilastrami, na których znajdują się kariatydy podpierające gzyms. Wszystko wieńczy mansardowa attyka z dwoma oknami strychowymi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 19:02 Domy 14 i 12. Dawna numeracja od 10 do 14.Obecnie Magistrat. Niegdyś dwa stały tu taj dwa obszerne dwory. Jeden z nich do kapituły krakowskiej, a drugi do księży altarystów przy katedralnej kaplicy świętego Gerwazego. W roku 1796 roku zostały przejęte przez władze austriackie, potem przez władze Księstwa Warszawskiego i wolnego miasta Krakowa. W początku XX wieku budynki były w fatalnym stanie, opuszczone i zaniedbane. Pod koniec XIX wieku budynki, jeden z nich zwany Rydowszczyzną, nabył Jan Hieronim Stefan Rzesiński, doktor obojga praw i filozofii. Jego córka postanowiła sprzedać posesje dla ówczesnego magistratu. Wówczas budynki zburzono i w latach 1909- 1913 w ich miejscu wzniesiono południowe skrzydło pałacu Wielopolskich włączając je w obszar magistratu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 20:30 Tablica Poświęcona Adamowi Dulębie na Poselskiej w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 20:33 Widok ogólny na ulicę Poselską Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 20:41 Ulica Poselska w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 20:53 Ulica Senatorska – ulica w Krakowie w dzielnicy VII Zwierzyniec, na Półwsiu Zwierzynieckim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:12 Dzisiejsza odmiana Stradom/Stradomia wskazuje, że pierwotnie końcowe -m było miękkie, składał się więc ten wyraz z następujących cząstek słowotwórczych: *Strad-om-jь. Najczęstszą (choć nie wyłączną) funkcją formantu -jь było tworzenie nazw dzierżawczych, oznaczających miejscowości będące własnością człowieka, od którego imienia nazwa została utworzona. Tak gród Poznana otrzymał nazwę Poznań, Myślibora – Myślibórz[a], Radogosta – Radogoszcz, Przemysła – Przemyśl itd. Najmniej widoczna jest dziś różnica między podstawową nazwą osobową a pochodną miejscową w nazwach kończących się na spółgłoski wargowe i wargowo-zębowe, ponieważ te są w wygłosie zawsze twarde. Miękkość tematu utrzymała się jednak w przypadkach zależnych: nazwa miejscowa Jarosław, dopełniacz Jarosławia (nazwa osobowa zaś: Jarosław/Jarosława), n.m. Oświęcim Oświęcimia (n.o. Oświęcim/Oświęcima), n.m. Radom/Radomia (n.o. Radom/Radoma), n.m. Wrocław/Wrocławia (n.o. *Vortislavъ/Vratъslavъ[7] Wrocisław/Wrocisława) itd. Gdybyśmy więc uznali nazwę miejscową Stradom (dopełniacz Stradomia) za dzierżawczą, podstawową dla niej nazwą osobową byłby Stradom (dopełniacz Stradoma). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:22 PEDOFILIA W KOŚCIELE - www.krknews.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:25 W skład muzeum wchodzą wystawy stałe: „Mięczaki Świata” – składa się z dwóch części: w pierwszej przedstawione są mięczaki wymarłe (m.in. amonity) oraz współczesne, w drugiej prezentowane są różnorodne wyroby, do produkcji których została wykorzystana masa perłowa i perły[1]. „Rozmowa z kamieniem” – prezentacja minerałów i skamieniałości ofiarowanych Muzeum przez Zbyluta Grzywacza, ekspozycja została zadedykowana poezji Wisławy Szymborskiej „Fauna Plejstocenu” – przedstawia kopalne szczątki wymarłych zwierząt należących do tzw. megafauny plejstoceńskiej. Można zobaczyć jedynego zachowanego w całości nosorożca włochatego (ze skórą i tkankami miękkimi), prezentowane są także kopalne szczątki mamutów, niedźwiedzia jaskiniowego oraz jelenia olbrzymiego, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:33 LAS TROPIKALNY W MUZEUM PRZYRODNICZYM - Nasze Miasto Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 23:40 Ulica Józefa Dietla, planty dietlowskie – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, pomiędzy Kazimierzem a Stradomiem i Wesołą. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 23:45 Przy zbiegu ulic Dietla (pod numerem 42) i Stradomskiej (pod numerem 27) znajduje się kamienica Ohrensteina, projektu Jana Zawiejskiego. Jest to wybudowany w latach 1911–1913 pięciokondygnacyjny budynek, którego kopuła do II wojny światowej zwieńczona była iglicą. Jego właścicielami byli Mojżesz Löbel Ohrenstein, handlarz win, oraz jego żona Róża (Reizel), z domu Wald. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 23:50 Kamienica jest uznawana za jedną z najbardziej charakterystycznych budowli Stradomia. Opisywana jest jako eklektyczna i historyzująca, a niekiedy jako modernistyczna. Iglica na kopule budynku została zdemontowana przez żołnierzy niemieckich podczas drugiej wojny światowej. Była to największa kamienica czynszowa w Krakowie w epoce swojej budowy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 23:55 W północno-wschodniej części nad ulicą przebiega wybudowany w latach 1861–1863 wiadukt kolejowy w Grzegórzkach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:00 ARCHIWUM FOTOGRAFII MIASTA KRAKOWA Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:03 Do 1783 roku był to kościół klasztorny ss. Bernardynek. Podczas kasaty zakonu, budynki klasztorne wraz z kościołem zostały wyprzedane i taka sytuacja trwała przez cały okres zaborów. W dniu 11 sierpnia 1788 roku ss. Bernardynki zostały przeniesione do kościoła pod wezwaniem św. Józefa przy ul. Poselskiej w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:08 Pomnik gen. Władysława Sikorskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:11 3 października 2013 roku podczas uroczystej mszy wojskowej w kościele odsłonięto tablicę poświęconą żołnierzom 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej, ufundowaną przez Bogusława Rostworowskiego i Marię Vetulani, wykonaną przez rzeźbiarza Bronisława Krzysztofa. 19 stycznia 2020 roku odsłonięto tablicę poświęconą mjr. pil. Stefanowi Janusowi Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:14 W niszach ściennych znajduje się dziesięć stiukowych posągów świętych autorstwa Carlo Celano. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:23 HISTORIA ZGROMADZENIA SS NIEPOKALANEGO SERCA MARYI Zgromadzenie Sióstr Niepokalanego Serca NMP w swych początkach sięga roku 1911, w którym to jezuita Ojciec Konstanty Marszałowicz (1865-1918), misjonarz ludowy i działacz charytatywny założył Stowarzyszenie Miłości Bożej z grona swoich penitentek. Według zamiarów założyciela, stowarzyszenie miało służyć Kościołowi w pracy misyjnej w kraju i zagranicą. Przedwczesna śmierć O. Konstantego Marszłowicza przerwała pracę nad prawną organizacją stowarzyszenia. Mimo to członkinie stowarzyszenia, pragnące życia zakonnego kontynuowały życie wspólne, oddając się pracy charytatywnej we Lwowie i okolicy. W roku 1932 Stowarzyszenie Miłości Bożej przyjmuję nazwę Towarzystwa Służebnic Niepokalanego Serca NMP i trwa w zamiarze utworzenia habitowego zgromadzenia zakonnego. Kilka członkiń po opuszczeniu Lwowa przybywa do Krakowa, gdzie istniała placówka stowarzyszenia i wznawia działalność charytatywną w roku 1945. Właściwą erekcję prawną Zgromadzenie otrzymało dopiero 6 stycznia 1959 roku na podstawie dekretu Ks. Biskupa Ordynariusza Franciszka Jopoa z Opola i dekretu J. Em. Ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Główną regułą życia całej społeczności zakonnej jest naśladowanie Chrystusa i Jego Matki, ukazane w Ewangelii. Celem Zgromadzenia jest służba Kościołowi Chrystusa w Jego Zbawczym Dziele. W służbie Ludowi Bożemu, członkinie wyrażają swoje oddanie się Bogu i dążenie do doskonałej miłości przy pomocy ślubów: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Ku chwale Bożej i czci Niepokalanego Serca Maryi Zgromadzenie podejmuje prace apostolskie i dobroczynne w parafiach. Praktyka miłości na wzór Maryi to niesienie życzliwej i ofiarnej pracy każdemu człowiekowi. Wyrazem zewnętrznego kultu Serca Maryi w Zgromadzeniu jest praktyka pierwszych sobót miesiąca, nabożeństw maryjnych i obchodzenie świąt ku jej czci. Spośród Świętych patronami Zgromadzenia są: św. Józef, jako opiekun dziewic, św. Stanisław Kostka, jako doskonały czciciel Matki Bożej, św. Teresa od Dzieciątka Jezus-Patronka Misji. Hasłem Zgromadzenia w realizacji jego celu jest: "Niepokalane Serce Maryi zwycięży!". Pracę w parafii garnizonowej pw. Świętej Agnieszki w Krakowie, Siostry Niepokalanego Serca Maryi objęły 2 stycznia 1958 roku, odpowiadając na propozycję ks. płk Henryka Waryńskiego, a dwa miesiące później wprowadziły się do budynku Probostwa Garnizonowego przy ul. Dietla 30. Przez wiele lat katechizowały, posługiwały jako organistki oraz zakrystianki, nie tylko w kościele Świętej Agnieszki, ale także w innych kościołach krakowskich i Szpitalu Wojskowym. Obecnie w parafii Świętej Agnieszki posługuje s. Helena i s. Krystyna. Prace, które wykonują w naszej parafii związane są z posługiwaniem w zakrystii Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:26 Sekretarzem oraz dumą tego komitetu był emerytowany sekretarz sądu Ignacy Sarna. To głównie dzięki jego aktywności i oddaniu sprawie uczynienia ponownie, po 131 latach z „magazynu” świątyni, możliwe było sfinalizowanie tej cennej myśli i ostateczne wykupienie kościoła. W dniu 16 czerwca 1926 roku wykupiono budynki kościelne za sumę 70 tysięcy złotych i poddano je remontowi w zakresie najpilniejszym, który to remont kosztował 40 tysięcy złotych. Kościół – „magazyn”, uratowany doraźnym remontem przed zniszczeniem, w dniu 31 stycznia 1929 roku został przekazany przez Komitet Obywatelski Skarbowi Państwa Polskiego, z przeznaczeniem na cele duszpasterskie krakowskiego garnizonu . Ówczesny Dowódca Okręgu Korpusu nr V w Krakowie generał dywizji Stanisław Wróblewski aktywnie włączył się w odnowę otrzymanego do dyspozycji Wojska Polskiego – kościoła św. Agnieszki. Ten „najsmutniejszy” krakowski kościół tuz po przekazaniu go do dyspozycji duszpasterstwa wojskowego w Krakowie, wzięty został w gorliwą opiekę ówczesnego szefa duszpasterstwa Dowództwa Okręgu Korpusu Nr V, księdza dziekana pułkownika dr Antoniego Zapałę, który znajdując wielkie poparcie tej tak wzniosłej sprawie w Dowództwie Okręgu Korpusu i środowisku wojskowym , kierował bardzo skutecznie pracami związanymi z odnową kościoła. Prace trwały 3 lata. 19 czerwca 1932 roku /dowódcą Okręgu Korpusu Nr V był wówczas gen. bryg. Aleksander Narbutt-Łuczyński /podczas wielkiej uroczystości patriotyczno-religijnej z udziałem władz wojskowych i Miasta Krakowa, w czasie mszy świętej, celebrował przez księdza biskupa dr Michała Godlewskiego, podczas której kazanie wygłosił wiceprezes „Koła przyjaciół kościoła św. Agnieszki”, ksiądz Henryk Weryński, nastąpiło poświęcenie przez Metropolitę Krakowskiego księdza Arcybiskupa Adama Stefana Sapiehę, pamiątkowego kamienia. Przez siedem lat,do września 1939 roku kościół ten był miejscem modlitwy obrządku rzymsko-katolickiego żołnierzy garnizonu Kraków. Ponure lata okupacji niemieckiej w Krakowie spowodowały, że kościół znalazł się w rękach ewangelików. Po II wojnie światowej ponownie stał się kościołem garnizonowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 09:54 Kamienice 23-24 zostały zbudowane przez zakon księży Misjonarzy i stanowią własność kościelną. W latach II wojny światowej znajdowała się w nich siedziba Abwehry – niemieckiego wywiadu wojskowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 10:17 Został wybudowany w 1876 według projektu Filipa Pokutyńskiego oraz Józefa Niedźwiedzkiego. Po zakończeniu budowy jego właścicielem stał się Wiktor Klein, który założył w kamienicy hotel, który mianował swoim nazwiskiem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 10:23 FATALNE ZAUROCZENIE W HOTELU KLEINA - www.bwkrakow.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 11:34 Początkowo licencją na zarządzanie kinem dysponowało Stowarzyszenie Opieki nad Opuszczonymi Niemowlętami im. Dzieciątka Jezus, następnie spółka z ograniczoną odpowiedzialnością „Kino Wanda”, a w okresie II wojny światowej pieczę nad kinem przejął Wydział Kinofikacji Województwa Krakowskiego. W 1990 kino powróciło pod opiekę spadkobierców dawnych właścicieli, którzy następnie w październiku tego samego roku wydzierżawili je Centrum Filmowemu „Grafitti” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 11:41 Hotel gościł wiele znamienitych osobistości, między innymi prezydentów i premierów Rzeczypospolitej. Gośćmi były również głowy innych państw. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:09 Kilkakrotnie kompleks bożogrobców ulegał pożarom – w 1473, 1536 i 1556. I schyłku XVI stulecia w kościele znajdowało się sześć ołtarzy, z czego cztery znajdowały się w prezbiterium, oddzielonym od nawy żelazną kratą. W 1655, podczas potopu szwedzkiego kościół ponownie został spalony. Staraniem prepozyta ks. Augustyna Wolskiego odbudowano go w stylu barokowym; nowa świątynia została konsekrowana w 1674 przez biskupa Mikołaja Oborskiego. Szpital stał się wówczas przytułkiem dla "podeszłych w leciech i wypracowanych w Koronie polskiej szlachty". Wzniesiony wtedy kościół był świątynią orientowaną, jednonawową, z prezbiterium zakończonym półkolistą apsydą. Pięcioprzęsłową nawę sklepiono kolebkowo, z lunetami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:13 W 2010 ze względu na zagrożenie katastrofą budowlaną nadzór budowlany wydał decyzję o zamknięciu budynku, a rok później władze miejskie zgodziły się na sprzedaż nieruchomości[7]. W 2013 roku firma Angel Poland Group zakupiła obiekt w celu przebudowy na kompleks apartamentowo-hotelowy. Na przełomie 2019 i 2020 roku prace budowlane na terenie obiektu stały się przedmiotem sporu między ww. firmą deweloperską a małopolskim konserwatorem zabytków w związku z rozbiórką fragmentu dawnego kościoła[8]. W wyniku trwającej 10 lat przebudowy powstał hotel 12|14 Stradom House ze 125 pokojami hotelowymi, dwiema restauracjami oraz barem „Hedwig’s” ulokowanym w dawnej kaplicy. Natomiast w miejscu dawnego przedszkola powstał apartamentowiec na 135 lokali z podziemnym parkingiem na 150 miejsc. W czasie jego budowy w 2018 odkryto dawny cmentarz z 1609 pochówkami. Dawny kościół św. Jadwigi w Krakowie jest częścią tzw. Małopolskiego Szlaku Bożogrobców. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:19 W końcu września 1655 r. kościół spłonął w wielkim pożarze Stradomia, podpalonego podczas oblężenia Krakowa przez Szwedów na rozkaz dowódcy obrony miasta, Stefana Czarnieckiego, gdy napastnicy wdarli się na Stradom i zajęli budynki bożogrobców. Po tym zdarzeniu kościół odbudowano, co uczyniono z inicjatywy prepozyta Augustyna Wolskiego (jego portret miał być umieszczony nad wejściem do zakrystii). Pruszcz pisał, iż odbudowano go od fundamentów, ale zapewne wykorzystano część starych murów, na co wskazuje np. gotycki charaktker istniejącej do dziś półkolistej apsydy z przyporami, przypory, które mogły pochodzić z wcześniejszej świątyni znajdują się także przy bocznych ścianach dawnego prezbiterium. Odbudowana w stylu barokowym świątynia została konsekrowana przez biskupa Mikołaja Oborskiego w 1674 r. (tablica upamiętniająca ten fakt miała się znajdować nad przejściem do klasztoru). Kościół ten był orientowany, jednonawowy, zbudowany na rzucie wydłużonego prostokąta (wymiary wewnętrzne: 44 m długości i 11 m szerokości), zakończony półkolistą apsydą wspartą trzema przyporami, o sklepieniu kolebkowym z lunetami. Po obu jego stronach przylegały do niego budynki (niższe od kościoła, dwukondygnacyjne) – od południa klasztor, od północy szpital – do których dostawiono rozmaite przybudówki (przed fasadą kościoła takich przybudówek nie było, stąd był jakby cofnięty w stosunku do reszty założenia). Do prezbiterium kościoła przylegała zakrystia, wsparta na jednym filarze. Po odbudowie (ok. 1691 r.) kapituła krakowska założyła tu szpital (przytułek) dla ubogiej szlachty, który być może połączono z istniejącym już wcześniej prowadzonym przez bożogrobców szpitalem dla mężczyzn lub w ogóle go zastąpił (istnienie tego przytułku jest poświadczone w 1762 r.). Według Piotra Pruszcza kościół miał pełnić też funkcje parafialne (co jednak jest mało prawdopodobne), działać też przy nim miało studium teologiczne i filozoficzne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:49 BYŁ KOŚCIÓŁ BĘDZIE BAR I HOTEL - Gazeta Krakowska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:53 W Stradom House trwają ostatnie prace wykończeniowe, będące dopełnieniem całego projektu. Hotel zapewni ok. 150 nowych miejsc pracy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:56 Historia nieruchomości przy ul. Stradomskiej 12-14 sięga XIV wieku, kiedy wzniesiono kościół św. Jadwigi. Przy świątyni powstał klasztor oraz szpital i cmentarz. Na przełomie XVIII i XIX wieku kościół został przebudowany przez Austriaków na obszerną kamienicę, ale w murach gmachu zachowano część dawnej świątyni. W budynku była poczta, później siedziba władz wojskowych, a po II wojnie światowej - mieszkania. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:09 KONSERWATOR WSTRZYMUJE PRACE NA BUDOWIE ANGEL STRADOM - Dziennik Polski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:19 Kościół Nawrócenia św. Pawła – zabytkowy rzymskokatolicki kościół konwentualny misjonarzy znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Stradomskiej 6, na Stradomiu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:33 Nadwiślan Kraków Klub Sportowy Nadwiślan Kraków – klub sportowy z siedzibą w Krakowie. Został założony w 1923. Po II wojnie światowej klub przejął stadion klubu Makkabi Kraków. W 1954 połączył się z zespołem KS Groble Kraków, a w 1957 z kołem sportowym nr 297 ZS Start. W klubie działa sekcja piłkarska (w sezonie 2023/2024 klasa A, gr. Kraków III), jednak najbardziej znaną jest sekcja tenisowa: występował w niej m.in. reprezentant Polski Robert Radwański, wychowankami klubu są również polskie tenisistki: Magdalena Grzybowska oraz siostry Agnieszka i Urszula Radwańskie. Klub jest zdobywcą licznych tytułów zdobytych na mistrzostwach Polski juniorów w tenisie. W lutym 2007 rozpoczęły się prace remontowe na obiekcie KS Nadwiślan. Wymieniono murawę na boisku piłkarskim, kładąc sztuczną nawierzchnię, zaplanowano również budowę nowoczesnej hali sportowej na miejscu ówczesnych kortów tenisowych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:36 Budynki o numerach 7 i 8 to zbudowane w 1895 roku kamienice czynszowe. Pod numerem 7 w latach 1999 - 2017 mieściło się Gimnazjum nr 1 im. Ks. Stanisława Konarskiego, a od 2017, mieści się tam XLIV Liceum Ogólnokształcące tego samego imienia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:39 Powstanie klasztoru wiąże się z pobytem w Krakowie św. Jana Kapistrana, kaznodziei, który przybył w 1453 roku na zaproszenie króla Kazimierza Jagiellończyka i biskupa krakowskiego kardynała Zbigniewa Oleśnickiego. Jan Kapistran reprezentował zakon obserwantów reguły św. Franciszka z Asyżu. W Polsce zreformowaną gałąź zakonu braci mniejszych zwano bernardynami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:42 Krzysztof Mieroszewski (ur. około 1600 – zm. 1679) – polski szlachcic herbu Ślepowron, inżynier, pisarz wojskowy, sekretarz królewski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:47 W 1883 roku majster murarski Alfred Zajączkowski prowadził prace związane z rozbudową budynku klasztornego. W 1907 roku według projektu Jana Sas-Zubrzyckiego rozbudowano refektarz, bibliotekę, furtę oraz bramę wjazdową do klasztoru od strony ulicy Bernadyńskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 15:42 Świątynia to trójnawowa bazylika z transeptem. Prezbiterium trochę węższe od nawy głównej, płasko zamknięte. Fasada dwuwieżowa, kopuła przykryta zadaszeniem. W kruchcie kościelnej znajdują się późnorenesansowe nagrobki Stanisława i Zofii Ługowskich. Sklepienie nawy głównej i prezbiterium pokrywa ciekawa dekoracja stiukowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 15:45 Do prezbiterium przylegają dwie kaplice: Kaplica św. Anny Boczna kaplica lewego ramienia transeptu. Mieści się w niej późnobarokowy ołtarz z II połowy XVIII wieku z rzeźbą św. Anny Samotrzeciej z końca XV wieku, pochodzącą prawdopodobnie z warsztatu Wita Stwosza. Na ścianie kaplicy wisi barokowy obraz Taniec śmierci (4 ćwierć XVII wieku) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 15:48 W okresie wielkanocnym w Grobie Pańskim tłem dla monstrancji z hostią jest Golgota – obraz pędzla Tadeusza Popiela, namalowany w 1911 roku i przywieziony do Krakowa po II wojnie światowej z kościoła lwowskich bernardynów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 15:59 Murowany kościół gotycki, a potem wczesnobarokowy Drewniane budowle kościoła i klasztoru zastąpiono w 1454 r. nieco większymi, murowanymi, wzniesionymi dzięki dotacji bpa Zbigniewa Oleśnickiego. Po śmierci fundatora kontynuowali budowę: kanonik krakowski Jan Długosz, a po nim Marcin Bełza, syndyk klasztoru bernardynów. Rozpoczęta w r. 1454 budowa trwała jeszcze po r. 1500. Kościół gotycki, jednonawowy, z wieżą od frontu, wewnątrz został pokryty malowidłami (polichromią) bernardyńskiego malarza Franciszka z Sieradza (+1516). Obraz w nastawie głównego ołtarza, dzieło bernardyńskiego malarza Franciszka Węgrzyna (+1484), związany był z wezwaniem świątyni i przedstawiał św. Bernardyna ze Sieny. Z tego wystroju zachowały się do dziś jedynie: rzeźba św. Anny „Samotrzeć”, wykonana w warsztacie Wita Stwosza i rzeźba Chrystusa Frasobliwego, nieznanego artysty. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:02 Ołtarz składa się z mensy na cokole z przylegającą rzeźbą Szymona przedstawionego w pozycji leżącej. W 1945 r. odsunięto ołtarz wraz z sarkofagiem od ściany zachodniej, do której przylegał, w kierunku środka kaplicy. Antepedium ołtarzowe jest dziełem rzeźbiarza Jacka Zielaskiego z wieku XVII. Ma charakter płaskiego ornamentu pokrytego roślinnym wzorem, w który wkomponowano owal z herbem Śreniawa z inicjałami fundatorów kaplicy: Jana Lipskiego, starosty sądeckiego i jego żony Zofii. Nastawę ołtarza (retabulum) na ścianie zachodniej, wspartą na pilastrach, zwieńczoną kartuszem z herbem Śreniawa, wypełnia nisza zabudowana przez obraz przedstawiający św. Szymona w scenie z „próbą ognia”, symbolizującej wierność i posłuszeństwo nowicjuszy wobec Reguły zakonnej i przełożonych. Obraz został namalowany w roku beatyfikacji Szymona (1685) przez wileńskiego malarza Jana Gotharda Berkhoffa. Malarz ten w swojej sztuce ulegał wpływom malarstwa Franciszka Lekszyckiego. W tle sceny „próby ognia” zostały zaznaczone przez artystę sceny: „sadzenie dębu przez nowicjuszy” oraz „czerpanie wody ze studni Szymonowej”. W posadzce kaplicy była umieszczona płyta nagrobna rodziny Lipskich z roku 1677. Obecnie wmurowano ją w ścianę zachodnią, w holu między kościołem a konwentem. W kaplicy św. Szymona znajduje się jeszcze jeden obraz, wiszący na ścianie zachodniej, związany tematycznie z hagiografią Świętego. Również i to dzieło należy włączyć do kręgu wpływów Franciszka Lekszyckiego i odnieść do drugiej połowy XVII wieku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:22 Bernardyn wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do Imienia Jezus. Nosił je wypisane barwnie na tabliczce, aby było z dala widoczne. Każde kazanie rozpoczynał od wezwania jego imienia. Raz po raz przerywał przemówienie i podnosił tabliczkę w górę, a wszyscy padając na kolana oddawali hołd Imieniu Jezusa. W tym jednak nowym nabożeństwie niektórzy zaczęli dopatrywać się herezji. Oskarżono więc go przed papieżem Marcinem V (1426), a potem także przed papieżem Eugeniuszem IV (1431) i przed ojcami soboru w Bazylei (1438). Bernardyn jednak odniósł wszędzie zwycięstwo nad swoimi przeciwnikami. Papieże darzyli go tak wielkim zaufaniem, że proponowali mu nawet trzykrotnie biskupstwo: w Sienie, w Ferrarze i w Urbino. Zakonnik jednak w swojej pokorze zdołał zawsze od tego zaszczytu się wymówić. Bernardyn w latach 1438-1442 pełnił urząd wikariusza generalnego zakonu. Brał udział w Soborze Florenckim (1439), gdzie działał na rzecz zjednoczenia greckiego Kościoła ortodoksyjnego z kościołem katolickim. W swoim życiu zakonnym Bernardyn bardzo bolał nad tym, że bracia mniejsi tak daleko odeszli od pierwotnej reguły św. Franciszka. Postanowił za wszelką cenę dokonać w swoim zakonie reformy. Zaczął zakładać nowe konwenty w duchu zaplanowanej przez siebie obserwy – stąd jego duchowych synów nazwano obserwantami (Ordo Fratrum Minorum Regularis Observantiae, OFMRegObs). W tej pracy pozyskał sobie uczniów, którzy rozpowszechniali jego ideę. Wkrótce liczba obserwantów przewyższała liczbę franciszkanów konwentualnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:25 Wszyscy mu ówcześni zgadzali się, iż był to wielki kaznodzieja. Przemawiał i nawracał słowem. Jego mowy skupiały takie rzesze ludzi, że nie mogły odbywać się w kościołach tylko na krakowskim rynku, gdzie stawał na specjalnym podeście w pobliżu kościoła Świętego Wojciecha. Miał opinię najznakomitszego kaznodziei swoich czasów, jego kazania głoszone po łacinie trwały nawet po dwie godziny. Był niskiego wzrostu, umartwionej postaci, suchego ciała. Przez skórę wyraźnie przebijały kości. Łysy na głowie miał tylko trochę białych włosów, za to nosił długa siwą brodę. Osobliwie długie miał ręce; sięgały po kolana. Tymi rękoma gestykulował nieustannie i w ogóle całe swe ciało wprawiał w ruch kiedy przemawiał, a liczył lat 67. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:28 Z uwagi na położenie działek, kościół, jako jeden z niewielu w Krakowie nie był budowlą orientowaną. Jego wydłużone prezbiterium był skierowane w przeciwną stronę, niż wszystkich średniowiecznych świątyń, czyli ku zachodowi. Była to bryła jednonawowa flankowana wieżą. Wewnątrz został pokryty malowidłami (polichromią) bernardyńskiego malarza Franciszka z Sieradza (+1516). Obraz w nastawie głównego ołtarza, dzieło bernardyńskiego malarza Franciszka Węgrzyna (+1484), związany był z wezwaniem świątyni i przedstawiał św. Bernardyna ze Sieny. Z tego wystroju zachowały się do dziś jedynie: rzeźba św. Anny „Samotrzeć”, wykonana w warsztacie Wita Stwosza i rzeźba Chrystusa Frasobliwego, nieznanego artysty. W takiej formie przerwał aż do pierwszej połowy XVII stulecia, kiedy postanowiono o jego barokizacji. Świątynia otrzymała nie tylko nowe wyposażenia wnętrza ale również została przebudowana. Sumptem wojewody krakowskiego Stanisława Lubomirskiego i Zofii Ługowskiej przy poparciu późniejszego prowincjała Bernardynów – Aleksandra Piotrowczyka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:34 Budynek kościoła poprzedza niewielki plac, który jest pozostałością dawnego cmentarza. W jego centrum, na kolumnie znajduje się figurka Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej. Niegdyś znajdowała się ona na szczycie barokowej bramki prowadzącej na cmentarz. Po lewej stronie kościoła znajduje się rzeźba przedstawiająca świętego Szymona z Lipnicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:58 Tuż przy prezbiterium widzimy jego dolną część w formie balustrady o kręconych kolumnach i z rzeźbionymi wizerunkami tych samych świętych, którzy patronowali ołtarzom bocznym. Górna część ołtarza jest zawieszona na ścianie prezbiterium w dużym oddaleniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 17:04 Na północnej ścianie znajduje się malowany zabytek, któremu poświęcimy dłuższą chwilę. Jest to „Taniec Śmierci”. W dobie późnego renesansu i następującego po nim baroku, w świecie protestanckim idea przemijania przejawiała się w licznych obrazach martwych natur, często eksponujących przepych i bogactwo malowanych przedmiotów. W tym samym czasie katolicka część Europy, wzorem tradycji średniowiecznej, zwracała uwagę na marność i znikomość ludzkiego istnienia przez liczne przedstawienia żyjących w towarzystwie odrażających trupów, rozkładających się zwłok i powyginanych szkieletów. Na obrazach, grafikach i nagrobkach pojawiły się otoczone barokowym ornamentem symbole wanitatywne takie, jak czaszka, kości, klepsydra, gaszona pochodnia czy świeca. Ówczesnemu katolikowi powszechnie towarzyszyła myśl, iż mroczna śmierć dotyka wszystkie stany społeczne: zarówno króla, jak i biskupa, szlachcica lub wieśniaka. W związku z tym, każdy powinien żyć z daleka od pokus i grzechów doczesności, świadomy możliwości nagłego i niespodziewanego zgonu. W katolickiej ikonografii występowały wówczas groteskowe, ale i makabryczne, przedstawienia triumfu oraz „Tańca Śmierci” (z fr. danse macabre). Ten przeniesiony na grunt Polski temat w XVII wieku zyskał sobie dużą popularność. W krakowskim kościele bernardynów pod wezwaniem św. Bernarda ze Sieny znajduje się najstarsze w kraju wyobrażenie „Tańca Śmierci”. Obraz datowany jest przez badaczy na koniec XVII wieku i kompozycją naśladuje zapewne niemiecki miedzioryt autorstwa Paula Fürsta z lat ok. 1635-1666. W centralnej części, w tanecznym kręgu, pląsa dziewięć kobiet z różnych warstw społecznych, od wieśniaczki po królową, na przemian z powyginanymi kościotrupami. Do tańca przygrywają im muzycy w towarzystwie szkieletów. Przedstawienie to okala, tworząc rodzaj bordiury, czternaście mniejszych scenek prezentujących tańczących ze śmiercią przedstawicieli różnych stanów społecznych – od cesarza po wieśniaka. Wymowę wanitatywną podkreślają symbole śmierci, jak zegar, klepsydra i czaszka. Poszczególne sceny dopełniają wierszowane sentencje. Dla przykładu, ta z części środkowej: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 17:08 Kierujemy się na północne ramię transeptu. W jego krańcu kolejny ołtarz z dziełem Lekszyckiego przedstawiający „Upadek pod Krzyżem”. Ten z kolei jest wzorowany na obrazie Pawła Piotra Rubensa. Przed nami kaplica świętego Szymona z Lipnicy. Stanowi ona ośrodek kultu Świętego, którego beatyfikacja miała miejsce w 1685 roku, a kanonizacja 3 czerwca 2007 roku. Ołtarz w kaplicy został wykonany z czarnego marmuru (z Dębnika koło Czernej). Stanowi dzieło mistrza kamieniarskiego Marcina Krystiana z Kazimierza, ukończone w 1662 roku. Relikwie świętego Szymona przeniesiono w uroczystej procesji z katedry wawelskiej dopiero w 1686 roku, w rok po wydaniu dekretu beatyfikacyjnego (relikwie przeniesiono do katedry na Wawelu przed zburzeniem kościoła w 1656 roku). Ołtarz składa się z mensy na cokole z przylegającą rzeźbą Szymona przedstawionego w pozycji leżącej. W 1945 r. odsunięto ołtarz wraz z sarkofagiem od ściany zachodniej, do której przylegał, w kierunku środka kaplicy. Antepedium ołtarzowe jest dziełem rzeźbiarza Jacka Zielaskiego z wieku XVII. Ma charakter płaskiego ornamentu pokrytego roślinnym wzorem, w który wkomponowano owal z herbem Śreniawa z inicjałami fundatorów kaplicy: Jana Lipskiego, starosty sądeckiego i jego żony Zofii. Nastawę ołtarza (retabulum) na ścianie zachodniej, wspartą na pilastrach, zwieńczoną kartuszem z herbem Śreniawa, wypełnia nisza zabudowana przez obraz przedstawiający św. Szymona w scenie z „próbą ognia”, symbolizującej wierność i posłuszeństwo nowicjuszy wobec Reguły zakonnej i przełożonych. Obraz został namalowany w roku beatyfikacji Szymona (1685) przez wileńskiego malarza Jana Gotharda Berkhoffa. Malarz ten w swojej sztuce ulegał wpływom malarstwa Franciszka Lekszyckiego. W tle sceny „próby ognia” zostały zaznaczone przez artystę sceny: „sadzenie dębu przez nowicjuszy” oraz „czerpanie wody ze studni Szymonowej”. W posadzce kaplicy była umieszczona płyta nagrobna rodziny Lipskich z roku 1677. Obecnie wmurowano ją w ścianę zachodnią, w holu między kościołem a konwentem. W kaplicy św. Szymona znajduje się jeszcze jeden obraz, wiszący na ścianie zachodniej, związany tematycznie z hagiografią Świętego. Również i to dzieło należy włączyć do kręgu wpływów Franciszka Lekszyckiego i odnieść do drugiej połowy XVII wieku. Kaplicę św. Szymona rozświetla okno witrażowe, zaprojektowane przez artystę malarza Józefa Mehoffera (†1946), związanego z grupą malarzy Młodej Polski. Artysta przedstawia temat apoteozy św. Szymona z Lipnicy (witraż został wykonany w zakładzie B. Buczka w Krakowie w roku 1946). Kaplicę Szymona zdobią też malowidła ścienne, wykonane przez Adama Stalony Dobrzańskiego i Ludwika Gardowskiego w roku 1945. Są to zarysy kościołów bernardyńskich w Polsce. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 09.06.25, 23:37 Nazwa ulicy pochodzi od stojącego dawniej na środku obecnego placu Szczepańskiego kościoła św. Szczepana. Już w najstarszych księgach Krakowa ulica Szczepańska występuje pod tą właśnie nazwą. Niejednokrotnie jednak nazywano ją błędnie: ulicą św. Stefana, a w XVI wieku także Żydowską (gdyż w okolicy tej mieszkali niegdyś Żydzi). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 09.06.25, 23:40 W połowie XVII w. powstał plan całkowitej przebudowy kościoła w stylu barokowym, na co fundusze przeznaczył zmarły w 1658 kanclerz wielki koronny Stefan Koryciński. Prace podjęto jednak dopiero w latach 80. tego stulecia i zakończono w 1692, kierował nimi Jakub Solari. Kościół zyskał nową, barokową fasadę. Planowano m.in. przebudowę sklepienia na kolebkowe, wykonanie empor nad nawami bocznymi, zamknięcie prezbiterium półkolistą apsydą, jednak nie wiadomo, czy wszystkie te plany zostały ostatecznie zrealizowane Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 09.06.25, 23:44 W latach 1933–1938 wybudowano przy ul. Sienkiewicza 19 nowy kościół pod wezwaniem św. Szczepana, do którego przeniesiono siedzibę parafii z kościoła karmelitów. Znalazły się tam też niektóre przedmioty z pierwotnej świątyni (manierystyczny ołtarz, gotycka chrzcielnica z 1425, relikwiarze św. Urszuli i św. Szczepana) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 09.06.25, 23:48 Kamienica została wzniesiona około 1300 na kwadratowej działce o boku 15 m. Jej pierwszym notowanym właścicielem był wójt Ludwik. U schyłku XIV wieku należała do Gniewosza z Dalewic, dworzanina króla Władysława Jagiełły. Zgodnie z legendą w tym czasie w budynku miał ukrywać się arcyksiążę Wilhelm Habsburg i po kryjomu spotykać z królową Jadwigą, gdy ich zaręczyny zostały zerwane a Jadwiga zmuszona do poślubienia Jagiełły Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 09.06.25, 23:50 W 1936 budynek został zakupiony na potrzeby Izby Lekarskiej. Akt sprzedaży został podpisany 28 lutego 1936. W czasie II wojny światowej mieścił on stołówkę SS i kawiarnię „Literarisches Kafeehaus”. Po wojnie kamienica wróciła do Izby Lekarskiej. W 1950 roku dekretem rządu rozwiązano samorząd lekarski, a jego majątek znacjonalizowano. W 1951 decyzją ówczesnego premiera Józefa Cyrankiewicza gmach przejęło Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich[2]. Obecnie znajduje się tu Klub Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Pod Gruszką (tzw. dom dziennikarza) z restauracją. W czerwcu 2017 roku, decyzją Prezydenta Miasta Krakowa, administracja Klubu Dziennikarzy „Pod Gruszką” została przekazana Bibliotece Kraków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:41 W 1929 w budynku została założona kawiarnia „Europejska” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:47 Pierwszy numer ukazał się 3 listopada 1848 roku. Pismo zostało założone z inicjatywy konserwatystów, znanych jako „grono krakowskie”. Należeli do niego Adam Józef Potocki, Antoni Zygmunt Helcel i Paweł Popiel, który został pierwszym redaktorem naczelnym. W latach 70. XIX wieku wpływy w dzienniku uzyskała nowa grupa młodych konserwatystów, znanych jako „stańczycy”. W 1877 przedstawiciel tego środowiska, Stanisław Koźmian, wszedł do redakcji i stał się faktycznym twórcą linii politycznej pisma. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 19:00 Sala Tetmajerowska zasłynęła w okresie międzywojennym „Kukiełkami u Hawełki”. Były to satyryczne szopki do których teksty pisali Magdalena Samozwaniec i Artur Maria Swinarski oraz Irena Szczepańska i Zbigniew Grotowski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 19:09 MUZEUM HISTORYCZNE MIASTA KRAKOWA Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 19:34 Galeria Stowarzyszenia Artystycznego Grupa Krakowska Krzysztofory – awangardowe stowarzyszenie artystyczne powstałe w latach 30. XX w., które istniało do 1937 roku. Siedziba stowarzyszenia mieściła się w Pałacu pod Krzysztofory przy ul. Szczepańskiej 2 w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 19:37 Grupę Krakowską założyli studenci Akademii Sztuk Pięknych, reprezentujący lewicowy światopogląd. Nie mieli ściśle określonego programu artystyczngo. Uprawiali sztukę nowoczesną, wpisującą się w nurty kubizmu, abstrakcjonizmu i ekspresjonizmu. Należeli do niej m.in. Sasza Blonder Berta Grünberg Maria Jarema Leopold Lewicki Adam Marczyński Stanisław Osostowicz Szymon Piasecki Bolesław Stawiński Jonasz Stern Aleksander Winnicki Henryk Wiciński Eugeniusz Waniek Adam Franciszek Jaźwiecki Pod koniec okupacji członkowie stowarzyszenia skupiali się wokół konspiracyjnego teatru Tadeusza Kantora. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 20:42 W drugim przedstawieniu Cricot 2 – Cyrku wg dramatu malarza i członka zespołu Kazimierza Mikulskiego odnaleźć można było kolejny rozpoznawalny element ówczesnych widowisk Kantora – ambalaż, w tym wypadku czarne plastikowe worki, którymi szczelnie opakowywał aktorów. Ambalaż miał pozbawiać aktorów i przedmioty właściwego im kształtu, czynić z nich niezróżnicowaną materię. Kolejnym krokiem od ambalażu było przejście do teatru informel (1960–1962) – teatru automatycznego, poddającego się przypadkowi, ruchowi materii. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 23:44 Zabytkowa Kamienica Szołayskich została podarowana Muzeum Narodowemu przez Włodzimierę i Adama Szołayskich w 1904 roku, znajduje się oddział Muzeum Narodowego w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 23:52 Kamienica Na Schodkach (także Bryknerowska, Fuchsowska, Steinkellera) – zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I przy ul. Szczepańskiej 5, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:03 nów. A więc mają oni grunta koło szpitala św. Ducha, koło kościoła św. Florjana i kościoła św. Mikołaja. Naj dawniejsze jednak dyspozycje własnością gruntową w Krakowie i w okolicy o jakich wiemy są dyspozy cjami biskupów.x) To położenie gruntów biskupich obok benedyktyń skich nie dziwi nas, gdyż wiemy, że dokoła miasta Krakowa była cała szachownica własności. Wszak na wzniesieniu kleparskiem, około osady św. Florjana, po nad krętem korytem starego Prądnika miał posiadać i stary Kraków także jakieś grunta łączące się nad rzeką Prądnikiem z własnością «prastarego)) Tyńca.2) Posiadłości klasztoru tynieckiego, wspomnianej w 1258 r. szuka Zakrzewski między kościołem św. Flor jana, a dzisiejszem centrum miasta.3) Te grunta «circa eccl. beati Floriani® na wschodzie łączyły się z t. z w. ((gruntami prądnickiemu)4), bedącemi własnością tegoż klasztoru. Leżały one na przestrzeni, na której później rozłożyło się przedmieście Wesoła, ale sięgały dalej na północny wschód, aż do rzeki Prądnik zwanej,5) pod czas gdy terytorjum biskupie rozciągało się na północny zachód. x) KI. Bąkowski, Dzieje Krakowa. Kraków 1911 str. 41. — *) Wł. Łuszczkiewicz, Najstarszy Kraków str. 27. Gdzie leżało to koryto starego Prądnika nie wiadomo. Było ono zapewne gdzieś na płn. wschodzie od Krakowa. Wiemy tylko, że od Olszy ku południu pozostał ślad trzeciego ramienia tej rzeki, które za kościołem św. Mikołaja biegło do «starej» Wisły. W. Encyklo- pedja powszechna ilustr. Warszawa 1907 str. 527. — 3) Kwar talnik historyczny t. XXI str. 448 (recenzja). — 4) Zob. mapki KI. Bąkowskiego w jego pracy: Dzieje Krakowa, przedstawia jące Kraków na początku i na końcu XIII w. — 5) J. Krukow ski, Pamiątka 700-letniej rocznicy założenia kościoła św. Flor jana str. 5 stwierdza, że grunta, za kościołem św. Florjana po łożone, aż do rzeki Prądnik zwanej i dalej ku Mogile do Czyżyn były dziedzicznemi konwentu tynieckiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:15 żadnego nadania terytorjum. To wszystko musiało być zawarte w owym nieznanym dokumencie. O tern, że z całą pewnością była pierwsza lokacja Kleparza, a ta znana nam z 1366 r. jest już zkolei drugą, świadczy wzmianka, jaką posiadamy w księdze ławni ków kleparskich. Mianowicie w 1506 r. Stanisław zwany Duszs i jego żona Anna nabywają na ulicy Długiej plac (area) «cum omni iure ita longe et late prout a prima locatione ipsa area in suis metis est dimensurata et limi- tata))...1) Wynikałoby z tej wzmianki, że już w czasie pierwszej lokacji dokonano na Kleparzu pomiarów i roz graniczeń posiadłości, wyznaczono place czyli miejsca pod domy. Drugi z rzędu dokument lokacyjny nadaje tylko organizację niemiecką na wzór Magdeburga miastu, które było lokowane na przedmieściu Krakowa koło kościoła św. Florjana, a nie jak sądził Piekosiński w Okolę, ze zwala na urządzenie się wewnętrzne, jak to miały inne miasta. Można to zaś było uczynić, bo widocznie miasto w znaczeniu gospodarczem już istniało.2) Zrównanie Kleparzan in pascuis et aliis opportunis... z mieszkańcami Krakowa i nadanie miastu Florencji praw i wolności, których mieszczanie krakowscy używali, miało zapewnić miastu szybszy rozwój, a obywatelom łatwiejsze wzbogacenie się. Niewątpliwie chodziło bowiem królowi o stworzenie w założonych przez siebie miastach Kazimierzu i Florencji pewnej wobec Krakowa przeciw wagi Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:21 by to miasto przez niego lokowane nosiło nazwę Flo rencji. Czynił to niewątpliwie z pobudek kultu dla św. Florjana, który po kanonizacji biskupa krakowskiego Stanisława został tylko patronem kościoła na Kleparzu i patronem osady przedmiejskiej a z biegiem czasu mia sta?) Na określenie Kleparza nazwy Florencji użył król, jak wiemy, w 1358 r. Za temat posłużyło tu imię pa trona, ale na formę według Dobrowolskiego 2) wpłynęła nazwa wielkiego miasta włoskiego, bo właściwa nazwa winna brzmieć nie Florencja lecz ((Floriano via». Nazwa ta, jak niżej zobaczymy, nie utrzymała się. Pokonana została przez lokalnie powszechnie używaną nazwę Kle- parz. 0 etymologji tej nazwy niewiele da się powiedzieć.3) Prof. Nitsch uważa ją za pochodzenia obcego a nie pol skiego, jak sądzi Dobrowolski. Nazwę tę spotykamy już wkrótce po lokacji, bo w 1379 r. w pisowni Kloppars4) następnie zaś w 1392 czytamy Mączko de Klepars. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:42 Warto przypomnieć, iż w dobie baroku bardzo popularny kult świętego znajdował niejednokrotnie odbicie w dekoracjach fasad sakralnych i świeckich budowli. Możemy wskazać tu na przykłady rzeźb pobliskiego kościoła wizytek, kolegiaty św. Anny, kamienice przy ul. Św. Marka 22, Rynku Gł. 7, Grodzkiej 40 z XVIII w. a także licznie fundowane podmiejskie i wiejskie kapliczki. Nie zabrakło również dwóch wizerunków św. Floriana z XVIII w. na budynku macierzystej plebanii w formie malowanego medalionu na szczycie oraz figurki w narożnej wnęce elewacji ogrodowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:57 „styjanowi Sierakowskiemu ścisłe dopełnienie przekazanych sobie obowiązków (szkoda wielka, że i nie zwró cenie na ten cel zabranych funduszów) i uiszczenie za „czas od epoki istnienia Rzeczypospolitej m. Krakowa „od 18. Października 1815 do ostatniego Maja 1824 „winnej zaległości w summie złp. 3447 gr. 23 w tym „celu przesyłając Kassie głównej wykaz przez Bióro „rachuby sporządzony, (teraz rozumiemy we wstępie „umieszczone wyrazy: „po wysłuchaniu Bióra rachuby4') „będzie winna należytość stałej pensyi do poboru na „stan budgetowy (sic) (jeszcze wówczas kwitła w pełni „francuzczyzna) corocznie po złp. czterysta do katastrów „na rok 1824/25 przepisać; zaległość zaś po dzień osta- „tni Maja 1824 summę złp. trzy tysiące czterysta czter dzieści siedm, groszy dwadzieścia trzy wynoszącą, na „stan nowych kapitałów do elokacyi przeznaczonych „umieścić, nie podając ich jednak na delate do exeku- „cyi, dopóki względem tej zaległości dalsza w tej mie- „rze ostateczna nie zapadnie decyzyja; gdy X. Proboszcz „prośbę o umorzenie jej wnosi z powodu, iż w tym „przeciągu czasu na ulepszenie stanu swego beneficium „miał znaczne koszta wyłożyć w rozumieniu, iż do za płacenia żądanej teraz od niego kwoty nigdy obowią zanym nie będzie, Senat rządzący wyznacza zatem „Termin peremptoryczny jednego miesiąca „X. Proboszczowi, w przeciągu którego obowiązanym zo stanie Rządowi złożyć rachunek na dowodach opiera jący się, na jaki rodzaj wydatku kwotę z lat upłynio- „nych wynikłą obrócił". A więc Senat, który z taką troskliwością, z tylu do wodami, z tylu dekretami stanął w obronie Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego i na wieczne czasy ogłosił ją Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:46 dóbr do niej należących, tenże Uniwersytet zobowiązał się temuż Proboszczowi płacić po złp. 2,267 gr. 2 de narów 9. (Dokum. D.) Na podstawie tych aktów dowie działem się, że Szkoła, a właściwie Bursa, w której uczniowie różnych Instytutów pod zarządem Seniora z ramienia Uniwersytetu wysadzonego mieszkali, pełnili obowiązki Kleryków w kościele S. Floryjana. — Na pod stawie tych aktów dowiedziałem się, że Szkoła ta na inny cel obrócona, żadnego już wtedy uposażenia nie posiadała. — Na podstawie tych aktów dowiedziałem się, że gdy po ostatnim rozbiorze Polski wielu chciwcom zdawało się, iż Matkę złożoną do grobu można bezkar nie bezcześcić i jej postanowienia bezkarnie znosić, i dla nasycenia swego świętokradzkiego łakomstwa, nało żyli na Proboszcza złp. 4,134. Dekretem nadwornym z dnia 20. Sierpnia 1805j r. Nr. 1296 łakomstwo wspo- mnione, przez Krakowski Senat za znaczne dobro dziejstwo i zysk oczywisty dla Proboszcza poczytane, ukrócone zostało. Otóż z tego wszystkiego pokazuje się, że Pan Radzca Muczkowski równo ze mną wiedział doskonale, co się działo w wieku XVI., ale o tern zupełnie nie wiedział, co się w 200 lat później stało. Wziąwszy albowiem ode- mnie owe dokumenta z XVI. wieku i trzymając przez kilka miesięcy, aby się przygotował do owego obszer nego wywodu (patrz „Czas“ z d. 10. Listopada r. b. Nr. 259) zapomniał o tern, co mu przy wzięciu rze czonych dokumentów powiedziałem: „ jak Pan przeczytasz „te akta, dostarczę innych, abyś się dostatecznie obja śnił o interesie mu powierzonym “. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:55 Odkładając zaspokojenie ciężarów z ostatniej epoki po chodzących ad feliciora tempora., rzućmy teraz okiem jakie z nałożenia dotychczasowych ciężarów wynikły dla probostwa Ś. Floryjana skutki — co nam wielce ułatwi następujący wykaz przychodu i rozchodu pomienionego probostwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 20:41 Na koniec metropolita krakowski zwrócił uwagę, że nowe miejsce kultu św. Józefa Sebastiana Pelczara w kolegiacie św. Floriana mówi, jak ważną rzeczą w życiu uniwersyteckim jest dążenie do syntezy rozumu i wiary. – Jeśli ta synteza staje się autentyczną kontemplacją Prawdy Najwyższej, przemienia się w miłość tak bardzo potrzebną dzisiejszemu światu – miłość prawdziwą na przekór temu wszystkiemu, co się światu proponuje jako najrozmaitsze pseudomiłości – zaznaczył abp Marek Jędraszewski podkreślając, że będzie to miejsce, w którym będzie można odnaleźć siły i inspiracje do głoszenia światu Boga. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:08 Z kolei przechodzę do drugiego czynnika, będącego wyrazem samorządu miasta, t. j. do rady miejskiej. Rada stała na czele organizacji miejskiej, ona po siadała kierownictwo wszystkich spraw miejskich. «Rada to czynnik najważniejszy w mieście, reprezentuje miasto na zewnątrz, broni je, walczy o jego dobro». Rada miasta Kleparza powstała przypuszczalnie wkrótce po jego lokacji na prawie niemieckiem. Najwcze śniejszą wzmiankę o rajcach kleparskich mamy dopiero z 1393 r. W roku tym za niejakiego Gromeca, przyjmu jącego prawo miejskie w Krakowie, mają poświadczyć rajcy z Florencji, jeden lub dwóch.1) " Jaka była początkowo liczba rajców i przez kogo byli wybierani, nie wiemy. W Krakowie do 1312 r. raj ców miejskich wybierali wójtowie. Po stłumieniu buntu Łokietek zarządził, że wyboru rajców dokonywać ma wielkorządca ziemi krakowskiej, który w 1324 r. rze czywiście rajców wyznacza. W 1368 r. postanowiono, by rajców mianował wielkorządca sandomierski i wojewoda krakowski. Wielkorządca rychło odpadł od tej funkcji, a wybór rajców stał się wyłącznym przywilejem woje wody krakowskiego.2) Na Kleparzu przypuszczalnie mianował rajców od samego początku wielkorządca zamku krakowskiego. Nie można tego wykazać dla wcześniejszego okresu. Księgi radzieckie zachowały się bowiem od r. 1539 3) i one to dopiero notują wybór rajców urzędujących (presidentes, sedentes, novi) przez wielkorządcę. W 1540 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:31 W szubienicę. Jeden z dwóch grających kreśli kredą kółka pod jednem, naprzemian z drugim, który pisze kreski. Zabawa polega na tem, żeby trzy kółka lub kreski nie ustawiły się naraz w jednym rzędzie. W klaskanego. Dwoje naprzeciw siebie stojących, równocześnie ma klasnąć w otwarte dłonie, nawprost, a w ten sposób klasnąwszy, każde musi to samo zrobić swemi dłońmi, to się nazywa pierwsza klasa. Druga klasa, uderzają lewą o lewą dłoń, mają klaskać i znów prawą i prawą uderzyć i klasnąć. Trzecia klasa, uderzenie oby- dwojga na wprost, a potem na własne piersi i znów na wprost. W pamiętnika. Pytany nagle, nie może odpowiedzieć pytaniem „co?u ale „pamiętamu, poczem może mówić, co mu się podoba. Zwyczajnie ten, co zapomniał wśród gry dzieci powiedzieć „pamiętamu, musi iść do koła i pytać zręcznie inne dzieci. W zielone. Na wiosnę, skoro pierwsze rozwiną się liście, zachęcają się nawzajem, mówiąc: „grajmy w zieloneu. Gdy zakład stanie o jaką bagatelkę, o to, kto prędzej zapomni mieć przy sobie zielone czyli listek, ten zakład przegrywa i musi zapłacić przegraną. Pytania o zielone powtarzają się przy każdej sposobności. Gra w piłkę, w klasy. Gra zasadza się na rzucaniu piłką w przepisany sposób i do brem jej łapaniu. I. klasa. Odbić piłkę o ścianę a w obydwie ręce złapać, po trzy razy; po tych rzutach udanych, czy nie udanych, musi się piłkę oddać drugiemu. Jak nie zrobi od razu dobrze, czyli nie złapie, to musi „repetowaću, to jest pozostać w klasie, dopóki ko lej nie przyjdzie na niego. II. klasa, rzucić, klasnąć i chwycić. III. klasa, rzucić, młynka zrobić rękami i chwycić. IV. klasa, rzucić, wywinąć się w kółko, chwycić. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:49 2. Entliczki, pentliczki, Czerwone stoliczki, Jedno się potłukło, A drugie benc. 3. Ene, due, rex, Quater, quinter, sex, Ene, duo, raba, Quater, quinter. żaba. 4. Engel, wengiel, piksum wer, Muzykator, muzvjer, Elfa, belfa, kajesz buz, Cukier, bukier us. 5. Enkite, penkite, cukite, me, Abel, fabel, domine. Ex, peks. kotka gra, A ty, panie Fabijanie, Zagraj marsza na organie, Złotym litem, Pod kopytem, Wojewoda, benc. 6. Ent, ent, entanos, Wi, wi, gemba, nos, Salwa taka, pika taka, Wojewoda, benc. 7. Stara babo, nie łubie cie, Wezme pałki, zabije cie, A ty musisz rano wstać I za piecem oczy dać. 8. Sucba rzepa, suchy krzan, Kto sie zes... a—to—ten —sam— Pan — ka-pi-tan. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 16:13 Powstaniu pomnika towarzyszył spór o miejsce jego lokalizacji. Proponowano Wawel, plac św. Ducha (zwolennikiem tej lokalizacji był Paderewski), plac przed kościołem Bernardynów i plac Matejki. Za tą ostatnią kandydaturą przemawiała bliskość murów obronnych, odpowiadających swoim charakterem stylowym epoce wczesnojagiellońskiej. Tam też pod koniec kwietnia 1910 roku położono kamień węgielny pod pomnik. Budowa monumentu odbywała się w warunkach konspiracji (zabór austriacki). Nawet Wiwulski wykonywał szczegółowe szkice detali pomnika, nie wiedząc o ich ostatecznym przeznaczeniu. Prawdę poznał na początku 1909 roku. Granit na cokół pochodził z kamieniołomów w Vanevick w Szwecji, które posiadała firma Le Granit z Abainville pod Gondrecourt we Francji. Granit ze Szwecji do Polski wieziono najpierw koleją, a następnie żaglowcem przez Bałtyk do Szczecina. Stamtąd wieziono go ponownie koleją do Krakowa. Prace nad konnym posągiem Jagiełły prowadził Wiwulski w Paryżu. Nagła choroba artysty spowodowała czasowe przerwanie tych prac. Ponieważ mijał już ostateczny termin oddania modeli gipsowych do odlania w brązie, postanowiono posłać do odlewni pozostałe figury pomnika, a posąg Jagiełły w odpowiednio spatynowanym na brąz i utwardzonym modelu gipsowym przekazać do Krakowa. Po spełnieniu roli zastępczej podczas odsłony, miał być on wymieniony na rzeźbę z brązu. Odlewy rzeźb zostały wykonane w starej i znanej francuskiej firmie Malleset. Nawet tam jeszcze ukrywano prawdziwe przeznaczenie pomnika, głosząc, że jest on przeznaczony dla jednego z miast szwajcarskich. Pod koniec czerwca 1910 roku brązowe elementy pomnika wysłano z Paryża przez Szwajcarię do Krakowa. Wieziono je w siedmiu specjalnie skonstruowanych wagonach o obniżonych dnach. Koszt całego monumentu wyniósł pół miliona koron Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 22:15 Widok od ulicy Sławkowskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 22:16 34 Cafe Gallery Zakopianka – kawiarnia, na Plantach obok niej stoi altana przeznaczona dla muzyki. Jest to najstarsza kawiarnia plantacyjna. Początki działalności gastronomicznej sięgają 1826 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 00:04 Budynek został wzniesiony w latach 1958–1960 na miejscu zburzonej w 1939 oficyny tylnej Pałacu Wodzickich przy ulicy św. Jana 11. Jego projektantem był architekt Marian Jaroszewski. Przeprowadzka księgozbioru do nowej siedziby zakończyła się w 1961. W 2010 budynek przeszedł generalny remont elewacji Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:46 Gmach Towarzystwa Rolniczego, na rogu placu Szczepańskiego (pl. Szczepański 8) i ul. św. Tomasza 1 – secesyjny budynek zaprojektowany przez Sławomira Odrzywolskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:53 KOŚCIOŁY REKTORALNE - www.mariacko.com Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 19:35 Ulica św. Jana – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, na Starym Mieście. Prowadzi z Rynku Głównego na północ, do murów miejskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:03 Wymiary szafy organowej 1,40 m x 1,70 m; wymiary prospektu: 1,70 m x 1,70 m. Wymiary klawiatury Szerokość oktawy – 18,5 cm; Szerokość klawiszy diatonicznych – 2,2 cm; Długość klawiszy diatonicznych – 14,4 cm; Długość klawiszy chromatycznych – 10,00 cm; Wysokość pomiędzy klawiszami diatonicznymi a chromatycznymi – 1,00 cm. Dyspozycja Manuał – Pryncypał [8'], Fl. Major [8'], Fl. Portunal [8'], Sup. Okt. [2'], Fl. Portunal [4'], Oktawa [4']. Skala manuału: C-c3 Liczba głosów: 6. Liczba klawiatur: 1. Traktura gry: mechaniczna. Traktura rejestrów: mechaniczna. Charakterystyka poszczególnych głosów Pryncypał 8’ – głos otwarty, pierwsza oktawa drewniana, następne metalowe; Flet major 8’, Flet portunal 8’ – głosy kryte, w całości drewniane; Super octawa 2’ – głos otwarty, w całości metalowy; Flet portunal 4’ – głos w całości drewniany; Octawa 4’ – głos w całości cynowy, częściowo w prospekcie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:33 Prezentki to Zgromadzenie Panien Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, powstałe w 1627 r. w Krakowie. Nazwa zgromadzenia pochodzi od łac. praesentatio (ofiarowanie). Poza Krakowem prezentki mają też kilka klasztorów w Polsce, na Ukrainie i w Rzymie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:15 Kamienica Pod Okiem Opatrzności (znana także jako Kamienica Gędzickich) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Floriańskiej 6, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:43 Nr 11. Kamienica „Pod Aniołkiem” – na jej fasadzie znajduje się płaskorzeźba anioła, zdobi ją też attyka. Wewnątrz znajdują się gotyckie i renesansowe kasetonowe stropy, portale, szafy w ścianach, polichromie i wielkie piwnice. W kamienicy tej w 1837 r. urodził się komediopisarz Michał Bałucki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:54 W środowisku Zielonego Balonika czynny udział brali m.in.: Konferansjerzy: Jan August Kisielewski, Stanisław Sierosławski. Autorzy tekstów: Witold Noskowski, Tadeusz Michał Zakrzewski, Tadeusz Boy-Żeleński (od roku 1906), Adolf Nowaczyński, Edward Leszczyński, Leon Schiller, Juliusz Osterwa, Józef Albin Herbaczewski. Oprawa plastyczna: Witold Wojtkiewicz, Kazimierz Sichulski, Karol Frycz, Henryk Szczygliński, Alfons Karpiński, Stanisław Kamocki, Stanisław Kuczborski, Stefan Filipkiewicz, Henryk Uziembło, Fryderyk Pautsch, Tadeusz Rychter, Ludwik Puget, Ignacy Blaschke. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:39 Na tyłach kościołów Mariackiego i świętej Barbary znajduje się drugi, co do wielkości plac na terenie starego Krakowa. Jest to Mały Rynek. Jednak nazwa ta używana jest współcześnie. Przez wieki miejsce to określane było różnorako w zależności od okresu czasu i przeznaczenia tego obszaru. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:49 Pod numerem 4 znajdują się dwie kamienice, których wnętrza adaptowano na potrzeby towarzystw wydawniczych, a od 1991 roku dla siedziby Klubu Międzynarodowej Książki i Prasy. Zachowały się tu w doskonałym stanie gotyckie piwnice. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:08 Wchodzimy do kościoła. Wnętrze tej niewielkiej świątyni, jest całkowicie barokowe. Niemal w ogóle nie widać tu znaków epoki średniowiecza, po zmianach wprowadzonych w latach 1688- 1692. Unosząc wzrok ku górze spoglądamy na pięć przęseł sklepienia pokrytych polichromią z drugiej połowy XVIII wieku. Idąc od chóru muzycznego w kierunku ołtarza możemy zobaczyć wyobrażanie świętych. Trzy kolejne przęsła poświęcone są Jezuitom, a przede wszystkim świętym jacy zrodzili się w tym zakonie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:46 Przez prawie sześć stuleci główny cmentarz mieszkańców Krakowa znajdował się przy kościele Mariackim - ze względów sanitarnych nekropolię tę zlikwidowały władze austriackie w 1797 roku. Po cmentarzu tym pozostały jednak ślady: nie tylko epitafia na ścianach fary, ale przede wszystkim wspaniała późnogotycka kaplica Ogrójcowa przy kościele św. Barbary, a także pojedyncze, rozproszone dziś dzieła, jak chociażby figura Matki Boskiej Łaskawej, "wędrująca" po Krakowie od niemal 250 lat. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:07 W południowej części placu znajduje się fontanna – pomnik żaka. Zaprojektowana została przez Jan Budziło, a figurę (powiększoną replikę jednej z rzeźb proroków z obramienia szafy środkowej ołtarza Wita Stwosza) wykonał Franciszek Kalfas. Jest to dar rzemieślników krakowskich dla miasta wykonany w 1958 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:11 „Dziewki próżniackie i rozpustne życie prowadzące tak się rozmnożyły, że wieczorami prawie wszystkie ulice, osobliwie rynek i cmentarz Panny Marii i Wszystkich Świętych kupami napełniają i przechodzących śmiało i bezwstydnie napastują, niewinnych i podpitych zwodzą, a przy tym kieszenie rewidują.” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:21 Kolejnym domem jest niezwykle interesująca Kamienica Hipolitów. Dom przechodził z rąk do rąk. Z początkiem XVII wieku fasadę ozdobiono dekoracja sgraffitową, a kiedy później własność przeszła w ręce rodziny Zaleskich, zatrudniony wybitny architekt- Baltazar Fontanna wykonał bogatą dekorację stiukową. Pozostały też tutaj portale z trzech różnych epok- gotyckie, renesansowe i barokowe. Od 2003 roku kamienica należy do Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, gdzie prezentowana jest wystawa ukazująca życie bogatych mieszczan krakowskich od XVII do XIX wieku. Nazwa „Kamienica Hipolitów” odnosi się do rodziny, pochodzącej z Włoch, której własnością była nieruchomość w XVIII wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:45 FONTANNA ŻAKA - www.ziw.krakow.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 21:39 Pierwszy budynek wikarówki został wzniesiony w tym miejscu w 1631 w stylu barokowym. W połowie XVIII wieku przebudowano go według projektu architekta Franciszka Placidiego. Przetrwał on do 1934, kiedy został rozebrany ze względu na zły stan techniczny, grożący katastrofą budowlaną. Równocześnie z pracami rozbiórkowymi rozgorzała dyskusja na temat zagospodarowania tego miejsca. Pojawiły się głosy, m.in. Mariana Dąbrowskiego, redaktora naczelnego „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”, aby pozostawić plac Mariacki otwarty na Mały Rynek. Ostatecznie zdecydowano się na budowę w tym miejscu nowego gmachu wikarówki, za czym przemawiały uwarunkowania historyczne oraz fakt, że pozostawienie pustego miejsca odsłoniłby zbyt duży nienaturalny kontrast gotyckiej bryły kościoła św. Barbary z jego barokową apsydą. Prace nad nowym budynkiem, zaprojektowanym przez Franciszka Mączyńskiego w stylu klasycyzującym, ukończono w 1936/ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 15:28 Kościół jest barokowy, jednonawowy, sklepiony kolebkowo. Od północnej strony do bryły kościoła przylega klasztorna kaplica, z prowadzącym doń późnobarokowym drewnianym portalem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:33 Ustawiony w prezbiterium dwukondygnacyjny późnobarokowy ołtarz główny wykonany został w 1607 z fundacji księdza Józefa Leśniewicza, jako wotum za przywrócenie wzroku. Pola obydwu kondygnacji flankują złote kolumny z dekoracyjnymi głowicami korynckimi – w niższej kondygnacji widzimy dwie pary kolumn, a przy nich ustawione dwie duże figury aniołów z rozłożonymi skrzydłami i w złotych szatach, powyżej – kolumny pojedyncze i przy nich mniejsze figury aniołów. W polu centralnym ołtarza zobaczymy słynący łaskami wizerunek Św. Józefa, który prowadzi za rękę Jezusa w wieku dziecięcym. Jak podaje tradycja i klasztorne kroniki, obraz ten to podarunek od papieża Urbana VIII Barberiniego dla biskupa Jakuba Zadzika, przekazany w 1 połowie XVII wieku. Krakowski biskup zobowiązał się wówczas przed papieżem do wybudowania w Krakowie kościoła pod wezwaniem św. Józefa, i podarował obraz swojej siostrze, Teresie Zadzikównie, która zamierzała rozpocząć budowę klasztoru bernardynek. Obraz umieszczony został w pierwszym, drewnianym kościele a po wybudowaniu nowego, przeniesiony. W górnej kondygnacji ołtarza głównego umieszczono obraz „Zaślubiny Marii”, datowany na przełomu XVII i XVIII wieku, a powyżej, w zwieńczeniu widzimy Oko Opatrzności Bożej w promienistej glorii. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:52 Dom nr 22. Przed połową XVII wieku stał tutaj pałac Ossolińskich, który spłonął w ?648 roku. Do końca wieku XVIII działka była własnością kościelną. W 1819 roku, dwie panie: Agnieszka Rzepecka i Marianna Jerzmanowska zakupiły budynek i urządziły w nim Zajazd pod Czarnym Orłem. W latach 1862- 1873 Katarzyna Rommerowa urządziła w budynku Hotel Narodowy. Tradycje hotelarskie przetrwały do dnia dzisiejszego. W roku 1945 gmach został znacjonalizowany ale hotel pozostał. Obecnie funkcjonuje również Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 09:42 ul. św. Agnieszki 1 (ul. Koletek 2) – kamienica, projektował Jacek Matusiński, 1870. ul. św. Agnieszki 2 (ul. Stradomska 19) – kamienica, projektował Bogumił Trenner, 1845. ul. św. Agnieszki 3 – kamienica, projektował T. Cochno, 1876. ul. św. Agnieszki 4 – kamienica, projektował 1892. Pod numerem 5 znajdowała się zdewastowana przez Niemców podczas II wojny światowej synagoga Stowarzyszenia Modłów i Dobroczynności im. Michała Hirscha Cypresa. ul. św. Agnieszki 6 – kamienica, projektował Beniamin Torbe, 1901. ul. św. Agnieszki 7 – kamienica, projektował Leopold Tlachna, 1887. ul. św. Agnieszki 9 – kamienica, projektował Leopold Tlachna, 1887. Pod numerem 10 znajduje się zabytkowa kamienica wpisana do rejestru zabytków pod pozycją A-944. Pod numerem 11 znajdowała się zdewastowana przez Niemców podczas II wojny światowej synagoga Stowarzyszenia Izraela Meiselsa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 09:51 Pod nr 2 znajduje się kamienica wzniesiona w duchu historyzmu według projektu Karola Zaremby w 1889 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 10:26 Małżonkowie zamknęli się w pokoju na cały kolejny dzień. Kontaktowali się jedynie ze służącymi, którzy dostarczali do pokoju zamawiany alkohol. Wieczorem zza drzwi zaczęły dochodzić niepokojące odgłosy. Pracownicy bezskutecznie pukali i wołali gości, a ostatecznie wezwali policję. Widok zastany przez funkcjonariuszy po wyważeniu drzwi mroził krew w żyłach: na podłodze wśród rozrzuconych strzykawek, kieliszków i fiolek po morfinie leżał martwy doktor Braun, a na łóżku jego ciężko ranna partnerka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:11 Jeden z krakowskich kościołów, które powstały w wyniku szwedzkiego najazdu. Znajduje się u stóp samego Wawelu, co sprawia, że mimo swej barokowej malowniczości jest stłumiony w blasku królewskiego wzgórza. To tutaj żył i pracował jeden z sześciu krakowskich świętych, którzy wyznaczyli drogę XV wiecznej stolicy. Jest to światowe centrum Bernardynów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:55 Do kościoła dostajemy się przez barokową kruchtę, w której znajdują się późnorenesansowe nagrobki: Stanisława Łagowskiego zmarłego w 1612 roku i jego małżonki Zofii z Gałuchowskich, która żywota dokonała w 1595 roku. Obie postaci zostały przedstawione w pozie sansowinowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:29 W roku 1773 pałac stał się własnością biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka, a pod koniec XVIII wieku nabył go starosta Brzegowski Jacek Kluszewski (współtwórca teatru krakowskiego). W lutym 1846, podczas powstania krakowskiego, miał tu siedzibę Rząd Narodowy z Janem Tyssowskim na czele. W okresie Wiosny Ludów (1848) spotykali się tu przedstawiciele Komitetu Obywatelskiego, a później Komitetu Narodowego w Krakowie. W 1914 w pałacu mieściło się biuro werbunkowe Legionów Polskich, jak również biura Naczelnego Komitetu Narodowego (NKN), a w 1965 pałac przekazano Muzeum Historycznemu Miasta Krakowa. Obecnie znajduje się tam stała ekspozycja „Z dziejów i kultury Krakowa” oraz wystawy czasowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:36 Budynek znajdował się tutaj prawdopodobnie już w 2. połowie XIII w. Przyrynkową partię obecnego pałacu Pod Krzysztofory tworzy średniowieczny dom, zajmujący lokacyjną działkę narożną. Najstarszym murowanym obiektem działki była wieża na rzucie kwadratu o boku 10 m, wzniesiona w połowie długości działki, przy granicy z południowym sąsiadem. Oprócz kamiennych murów, z budynku zachowało się ceglane obramienie otworu od strony wschodniej. Przed połową XIV w. wieżę wcielono do wzmiankowanego obszernego domu, złożonego z części frontowej i skrzydła wzdłuż ulicy Szczepańskiej. Prawdopodobnie w tym samym czasie lub niewiele później zbudowano przedproże. Około roku 1380 powstała kamienna figura św. Krzysztofa, usytuowana zapewne na fasadzie i stylowo związana z praską plastyką parlerowską. Pierwszymi znanymi właścicielami budynku byli w XIV wieku Spycymirowie, oraz Czirlowie w pierwszej ćwierci XV w. W 1423 r. dom wzmiankowany był jako „wielki” i od tego czasu do połowy XVI w. pozostawał w rękach patrycjuszowskiego rodu Morsztynów (stąd nazwana była też kamienicą Morsztynowską). W 1557 roku współwłaścicielami kamienicy zostali członkowie rodziny Koźlów i Bonerów. W XVI wieku pełniła funkcję domu czynszowego. W latach 1590–1609 jej właścicielem był olkuski rajca Marcin Iwan, a potem do 1644 roku rodzina Ronenbergów. Na przełomie XVI i XVII w. funkcjonowała tutaj jedna z najstarszych krakowskich aptek. Jednym z aptekarzy wynajmujących pomieszczenia na parterze był Stanisław Haller, który odkupił prawa własności do 4/6 kamienicy. W 1644 r. kamienicę i sąsiednie domy nabył marszałek nadworny koronny Władysława IV, Adam Kazanowski, który uczynił je rezydencją i planował przerobić na rezydencję królewską. Przebudowy w stylu barokowym dokonano według projektu Wawrzyńca Senesa, który wzniósł budynek pałacu na planie litery L i ozdobił go zachowanym do dnia dzisiejszego krużgankiem oraz galerią arkadową. Z tego okresu zachowały się również relikty dawnych gotyckich kamienic. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:50 Restauracja Hawełka – restauracja i kawiarnia znajdująca się w Krakowie, na Starym Mieście, przy Rynku Głównym 34, w Pałacu Spiskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:54 Z najlepszych kanapek słynął lokal Antoniego Hawełki. Podawano w nim piętrowe, wysokie, wielowarstwowe kanapki. Przykładowo: na świeżą, smarowaną masłem bułkę kładziono kawałek homara, polewano majonezem i dodawano plasterek surowego ogórka lub kawałek jajka na twardo albo serwowano kanapkę obłożoną bryndzą z papryką, łososiem, kawiorem i serem szwajcarskim oraz wiele innych. Lokale śniadankowe cieszyły się w Krakowie dużą popularnością. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 19:44 Cricot 2 – polski teatr awangardowy, jeden z najważniejszych światowych teatrów eksperymentalnych, założony przez Tadeusza Kantora i Marię Jaremę działający w latach 1955–1991 w Krakowie. Nazwa formacji pochodzi od wcześniej istniejącego teatru Cricot; obie nazwy były anagramem wyrażenia „to cyrk”. Od 1961 roku teatr działał w piwnicach Galerii Krzysztofory. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 20:39 Na uwagę w działalności teatru Cricot 2 zasługuje Maria Jarema – czołowa postać myśli awangardowej w polskiej sztuce. Jej zetknięcie z teatrem Kantor nazywał po prosu „czystym”, gdyż w miejsce swojego profesjonalizmu, postawiła na stosunek pełen żywiołowości, świeżego uroku, wielkiej przygody i świetnej zabawy. Miała wyostrzony instynkt teatralny (który wtedy uchodził za unikat), nie znosiła machiny teatru, wprowadzała do spektakli nowoczesność, liryzm, sens i wspomnianą wcześniej „czystość” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 23:40 Kamienica Mierzejewskich – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Szczepańskiej 3, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 23:48 Została wybudowana w latach 1815–1818 dla T. i W. Marciszewskich. Wykorzystano mury średniowiecznej kamienicy, wznosząc nową część na terenie dawnego cmentarza przy kościele św. Szczepana. Fasadę zwrócono w kierunku placu. W latach 1849–1856 w kamienicy mieściła się redakcja i drukarnia „Czasu”. W połowie XIX w. mieszkał w niej M. Wiszniewski, od 1902 r. była w posiadaniu Włodzimiery i Adama Szołayskich. W roku 1904 została podarowana gminie Kraków na siedzibę muzeum, przekazana faktycznie w roku 1928[2]. Od 1934 roku mieścił się w kamienicy Oddział im. Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego, po wojnie znajdowała się w niej galeria sztuki średniowiecznej. W roku 1955 ujednolicono kompozycję paru od strony placu Szczepańskiego według projektu F. Chrisa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:43 Podobnie w zakresie wystroju wnętrza polskich kościołów postaci św. Floriana należały wręcz do kanonu ikonografii adorowanych świętych. Około 1761 r. w kolegiacie św. Floriana urządzano kaplicę bł. Jana Kantego profesora Akademii Krakowskiej, piastującego w przeszłości funkcją kanonika i kantora tej kolegiaty w 1439 r. Miało to ścisły związek z przygotowaniami do jego uroczystej kanonizacji w Rzymie i Krakowie. Figura św. Floriana, w parze ze św. Kazimierzem, współtworzyła odtąd oprawę dla obrazu ołtarzowego Cud św. Jana Kantego z rozbitym dzbanem pędzla Tadeusza Kuntzego. Z tego czasu pochodzi również rokokowy feretron ze św. Florianem tradycyjnie niesiony w procesjach parafialnych przez reprezentację krakowskich strażaków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:10 Piwnice kamienicy wymurowane są z kamienia i cegły. Nakryte są sklepieniami kolebkowymi z lunetami. Pomiędzy komorami w części północnej zachował się półkoliście zamknięty, fazowany portal z XV wieku, prawdopodobnie wtórnie wstawiony na przełomie XV i XVI wieku. W traktach frontowym i tylnym pomiędzy komorami zachowały się prostokątne, profilowane portale z XVII wieku. Na parterze w osi południowej znajduje się pomieszczenie nakryte sklepieniem kolebkowym, a za nim izba tylna z niszami w ścianie południowej zamkniętymi dwoma arkadami na kamiennych wspornikach, nakryta drewnianym stropem o profilowanych belkach, z XVII-wieczną polichromią o motywach roślinnych. W osi północnej parteru znajduje się sień nakryta sklepieniem kolebkowym z lunetami. W jej północnej ścianie umieszczono tablicę pamiątkową z płaskorzeźbą przedstawiającą Klemensa Bąkowskiego, wykonana przez Karola Hukana w 1950. W północno-zachodniej części sieni znajdują się trzybiegowe, murowane schody na wyższe kondygnacje. Klatka schodowa doświetlona jest świetlikiem z fasetą. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 19:29 Nadzór nad Muzeum w sposób ogólny sprawuje Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a w sposób bezpośredni – organizator, Wydział Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Miasta Krakowa. 21 września 2005 r. Muzeum zostało wpisane do Państwowego Rejestru Muzeów pod nr DDN-IV/PRM/84/05 prowadzonego przez Ministra Dziedzictwa i Kultury Narodowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 20:45 Niech sczezną artyści (1985) rozpoczyna serię teatralnych refleksji Kantora o jego własnych dokonaniach. Tytuł wiązał się z anegdotą, często opowiadaną przez Kantora: sąsiedzi paryskiej galerii nie chcieli wyrazić zgody na jej przebudowę. To właśnie jedna z sąsiadek miała krzyknąć: „Niech zdechną artyści!”. Spektakl nosił podtytuł Rewia. Mieszały się w nim wspomnienia z dzieciństwa, obrazy przeszłości, sceny umierania, pogrzebu oraz nawiązania do Wita Stwosza Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:43 Nie można pominąć faktu, że dawna kolegiata zachowała w swym skarbcu sporo dzieł złotnictwa o dużych walorach historycznych i artystycznych. Najważniejszym obiektem religijnego kultu integralnie związanym z świątynią jest, wspomniany uprzednio, późnogotycki relikwiarz św. Floriana w kształcie ręki przyozdobionej cennym pierścieniem. Drugi relikwiarz patrona z XVIII w. przybrał formę rokokowego paludamentu. Z 1757 r. pochodzi kunsztownej roboty późnobarokowa monstrancja z figurką św. Floriana w trzonie. Motyw świętego odnajdujemy również na późnogotyckim pacyfikale z końca XV w., uzupełnionym w XVIII w. o figurki św. Floriana, św. Jana Kantego i Matki Boskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:47 Czas współczesny, pomimo niezwykłej dbałości o zachowanie zabytkowej struktury zabytku, wprowadził nieliczne, co prawda, lecz jednak ślady zmian. W 1963 r. dawną stiukową dekorację sklepień w nawie głównej autorstwa Jana Szczepkowskiego z 1906 r. zastąpiła nowoczesna polichromia Wacława Taranczewskiego. Przedstawia cztery sceny z dziejów kościoła i jego patrona: Sprowadzenie relikwii do Krakowa, Konsekracja kościoła, Kardynał Zbigniew Oleśnicki – promotor ogłoszenia świętego patronem narodowym oraz Jan Dąbrówka, rektor Akademii Krakowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:48 Niezależnie od historii samego kościoła kult św. Floriana daje się odczytać także w innych fragmentach Kleparza. W XIX w. Kleparz – jedna z dzielnic modernizującego się Krakowa, pomimo istotnych przekształceń urbanistycznych, zachował swoją niezbywalną tożsamość kulturową – kojarzoną między innymi ze św. Florianem. W tamtych czasach św. Florian objął swoim patronatem nowopowstające instytucje użyteczności społecznej. W 1860 r. powołane zostało Towarzystwo Wzajemnych Ubezpieczeń od Ognia zwane Floryanką. Siedzibę Towarzystwa w neorenesansowym pałacyku przy ul. Basztowej wieńczy na szczycie wydatny posąg świętego rycerza w zbroi. W 1911 r. z okazji jubileuszu tegoż Towarzystwa, w zakładzie Żeleńskich wykonano barwny witraż projektu Stefana Matejki, z przedstawieniem św. Floriana na tle zabytkowych budowli Krakowa[5]. Zasługą Floryanki było powołanie w 1862 r. Ochotniczej Straży Pożarnej, niebawem przeistoczonej w organizację zawodową, którą zawsze łączyły silne więzi religijne z świątynią patronacką na Kleparzu. Kościół parafialny św. Floriana to także duszpasterstwo kolejarzy krakowskich, posiadających od 1847 r. swoją główną bazę wraz z dworcem, w pobliżu kościoła. W XX w. dołączyły do nich grupy zawodowe kominiarzy i hutników. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:49 W wyniku podziału urbanistycznego rozległego rynku kleparskiego, powstał w latach 70. XIX w. reprezentacyjny plac Matejki zabudowany monumentalnymi gmachami użyteczności publicznej. Jako pierwszy wzniesiony został w 1878 r. neogotycki budynek Miejskiej Szkoły Powszechnej noszącej imię św. Floriana. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:50 Istotne znaczenie w dziejach kultu św. Floriana odgrywała przez wieki pobliska Brama Floriańska – związana z najdonioślejszymi wydarzeniami w życiu narodu i państwa polskiego. Od połowy XVIII w. widok na nią od strony Rynku Głównego uświetnia okazała płaskorzeźba z wyobrażeniem świętego. Skromniejszy akcent dekoracyjny odnajdziemy w pierzei zachodniej Rynku Kleparskiego (nr 14), gdzie na fasadzie jednej z kamienic eklektycznych z 1898 r. widnieje godło ze św. Florianem w owalnym medalionie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:54 Kult świętego Floriana odgrywał więc przez wieki znaczącą rolę w życiu religijnym i społecznym północnego obszaru Krakowa. Zaświadcza to o wielkiej sile tej tradycji, która pomimo zmiennych kolei losów przetrwała do naszych czasów. Czołową rolę w umacnianiu kultu spełniała zawsze kolegiata św. Floriana – świątynia o wielkim znaczeniu w dawnej Rzeczypospolitej, a dzisiaj o niezaprzeczalnie dużej wartości zabytkowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:54 Tak mógł wyglądać kościół świętego Floriana Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 11.05.25, 23:55 Związki Akademii Krakowskiej z Kolegiatą św. Floriana Kolegiata św. Floriana swymi początkami sięga XII stulecia. Książe krakowski Kazimierz Sprawiedliwy (1171-1194) i biskup krakowski Gedeon zwany Gedko (1166-1185) w dniu 27 października 1184 roku założyli na Kleparzu kolegiatę i uposażyli ją w ziemię oraz dziesięciny snopowe i pieniężne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 00:01 Od kiedy datują się związki krakowskiego Studium Generalnego z kolegiatą świętofloriańską? Król Władysław Jagiełło aktem z 26 lipca 1400 roku odnowił podupadłą Akademię Krakowską. Uposażenie przyznane wówczas Uniwersytetowi było zbyt szczupłe, aby mogło zapewnić normalny jego rozwój. Z inicjatywy Piotra Tęczyńskiego postanowiono oddać Akademii dwie prebendy wraz z prawami patronatu. Papież Bonifacy IX bullą z 10 maja 1401 roku zgodził się na inkorporacje dwóch prebend kapituły kolegiaty św. Floriana do Uniwersytetu. Był to pierwszy akt wiązania katedr profesorskich w odnowionej Akademii z prebendami kościelnymi. Inkorporacja ta jednak okazała się niewystarczająca dla jej potrzeb rozwojowych. W średniowieczu bowiem, a także i w późniejszych stuleciach profesorowie Akademii Krakowskiej nie otrzymywali wynagrodzenia w postaci pensji wypłacanej przez władze państwowe. Źródłem ich utrzymania były dochody z zajmowanych przez nich beneficjów. Dlatego już 15 czerwca 1401 roku król Władysław Jagiełło, jako patron odstąpił Akademii prawo obsadzania dwóch prałatur (dziekana i kantora) oraz czterech kanonii gremialnych. Król zatrzymał dla siebie prawo prezenty dwóch tamtejszych prałatur prepozyta (proboszcza) i kustosza. W roku 1425 król przekazał Uniwersytetowi prawo prezenty na prałaturę kustosza kapituły. Do tej darowizny skłoniła króla troska o rozwój fakultetu teologicznego mającego przygotować kapłanów do pracy misyjnej wśród pogańskiej i prawosławnej ludności Wielkiego Księstwa Litewskiego. W roku 1427 bp Zbigniew Oleśnicki utworzył jedną nową prebendę kanonicką, która odpowiednio wyposażył. Dzięki tym nadaniom, jak Uniwersytet, Alma Mater, matka karmiąca studentów chlebem nauki, tak kolegiata św. Floriana stała się żywicielką samych profesorów zapewniając im wystarczające utrzymanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 00:02 Kanonicy kolacji uniwersyteckiej otrzymywali uposażenie z beneficjów w Czaplach Małych koło Miechowa, Jaśle, Siepietnicy koło Jasła i Niegłowicach również koło Jasła. Z łaski królewskiej wypłacano im ponadto odpowiednie sumy związane z urzędami kancelarii dzielnicowych: wielkopolskiej (zwanej także poznańską), łęczyckiej i sieradzkiej. Z beneficjów tych kancelarii utworzono trzy nowe prebendy kanonickie. Osada tych prałatur i kanonii gremialnych kapituły świętofloriańskiej przez profesorów i magistrów Akademii Krakowskiej postępowała powoli. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 00:03 Wprowadzenie do kapituły profesorów Uniwersytetu dzielących swój czas pomiędzy pracę naukowo-dydaktyczną a posługę duszpasterską wymagało szczegółowego określenia ich powinności w kościele, aby mogli pogodzić obowiązki zarówno na katedrze jak i w kolegiacie św. Floriana. Kwestia ta budziła żywotne zainteresowanie biskupów krakowskich, którzy byli równocześnie kanclerzami Akademii. Już 14 sierpnia 1409 Jan Szafraniec z Łuczyc, kustosz kapituły katedralnej, wikariusz generalny i Otton z Mstyczowa, scholastyk krakowski na polecenie bp. Piotra Wysza opracowali ordynację w sprawie rozdziału dochodów pomiędzy kanoników uniwersyteckich. Każdy z nich miał otrzymywać z prebendy świętofloriańskiej 30 grzywien rocznie, w tym 16 z tytułu wykładów w Akademii oraz 14 na codzienne utrzymanie, ale pod warunkiem, że każdy z nich będzie uczestniczył w niedziele i święta w liturgii w kolegiacie. Dziekanowi kapituły biskup powierzył lustracje dóbr beneficjalnych, dystrybucje wypłat i troskę, aby kanonicy gorliwie wypełniali swoje obowiązki zarówno uniwersyteckie jak i kapitulne. W dniu 5 maja 1422 roku bp Wojciech Jastrzębiec wydał nową ordynację służby Bożej w kolegiacie św. Floriana. W ten sposób już w pierwszej połowie XV wieku kapituła świętofloriańska ukształtowała się w obrębie Akademii w osobną korporację, rządzącą się własnymi prawami. Dziekan kapituły był wyposażony w znaczne uprawnienia natury administracyjno-finansowej i dyscyplinarnej. Dawało mu to znaczny wpływ na sprawy uniwersyteckie. Za naruszenie przepisów statutów regulujących posługę duszpasterską groziła kara suspensy. Z czasem zamieniano ją na karę pieniężną. Dziekan miał także obowiązek troszczyć się o konserwacje kolegiaty. W tym celu dysponował funduszami, w miarę potrzeby pomnażanymi przez wszystkich kanoników z ich osobistych dochodów. Beneficjanci mieli bowiem obowiązek pokrywać wszelkie tego rodzaju prace z własnych funduszy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 00:04 Po śmierci Władysława Jagiełły zainteresowanie królów sprawami Akademii wyraźnie się zmniejszyło. Jan Olbracht i Zygmunt Stary w gruncie rzeczy ograniczyli się do potwierdzenia przywilejów szkoły działającej przy kolegiacie nie przyczyniając się jednak w większym stopniu do powiększenia jej uposażenia. Akademia, z konieczności stawała się samowystarczalna korzystając z przywilejów i beneficjów uzyskanych w średniowieczu. Nie ustawała jednak w staraniach o pozyskanie sobie łaski królów. Profesorowie 25 stycznia 1559 roku, za pośrednictwem Barbary Radziwiłłówny, małżonki królewskiej wyjednali dla Akademii u króla Zygmunta Augusta prawo prezenty prepozyta czyli proboszcza kolegiaty św. Floriana, co było jak już wspomniano zastrzeżone do dyspozycji monarchy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 10:46 Największym sukcesem profesorów w okresie panowania ostatniego Jagiellona było uzyskanie na sejmie w Piotrkowie, w dniu 25 maja 1559 roku aktu inkorporacji całej kolegiaty wraz z jej majątkiem do Akademii Krakowskiej. Przywileje te nie doczekały się realizacji za życia Zygmunta Augusta. Dopiero król Stefan Batory 12 grudnia 1578 roku zatwierdził przywilej nadający Akademii prawo prezenty proboszcza kolegiaty, polecając, aby beneficjum to było obsadzane nie porządkiem starszeństwa, ale poprzez wybór osoby szczycącej się wybitnymi osiągnięciami naukowymi. Zdarzało się jednak, że beneficjum prepozyta kolegiaty św. Floriana dostawało się kandydatowi spoza kolegiaty św. Floriana, dlatego w połowie XVII kanonicy tej kolegiaty Andrzej Kucharski i Stanisław Jurkowski podjęli w Rzymie, uwieńczone powodzeniem starania o odzyskanie przez Uniwersytet prawa prezentowania swego kandydata. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 10:47 Prebendy kapituły kolegiaty św. Floriana stanowiły głównie uposażenie profesorów Wydziału Teologicznego Akademii Krakowskiej. Wśród kanoników nie wielu było prawników. Była to kapituła zasobna w dobra ziemskie rozrzucone w różnych okolicach ówczesnego województwa krakowskiego. Na przełomie XVI i XVI stulecia znaczna liczba dóbr beneficjalnych kolegiaty świętofloriańskiej znajdowała się w południowo-wschodniej jego części, w okolicach Biecza. Kapituła dbała o rentowność posiadanych dóbr. Bogactwo tej kapituły przyciągało oczy doktorów i magistrów teologii i prawa, których marzeniem było otrzymanie prałatury lub kanonii gremialnej w kolegiacie świętofloriańskiej. Znacznie uboższe były prebendy także zajmowanych przez akademików kapituł kolegiat św. Anny i Wszystkich Świętych. Wielu spośród kanoników tych kapituł niejako awansowało do kapituły świętofloriańskiej, zwłaszcza w wiekach XVII i XVIII. W całym okresie staropolskim szczytem jednak marzeń teologów było miejsce w stalach katedry wawelskiej, ze względu na znaczenie kapituły katedralnej w życiu Kościoła i państwa polskiego, a także jej uposażenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 10:49 Kapituła kolegiaty św. Floriana brała udział w ważnych ogólnopaństwowych wydarzeniach kościelnych i politycznych. Ilekroć do Krakowa wjeżdżali królowie lub hetmani wracający z wojen Uniwersytet z rektorem na czele witał ich przed kolegiatą na początku drogi królewskiej. W roku 1683 kapituła świętofloriańska wraz z całym Uniwersytetem witała króla Jana III Sobieskiego wracającego po odsieczy wiedeńskiej. Król podarował wtedy kolegiacie zdobyczną chorągiew turecką i odbył triumfalny wjazd drogą królewską. Za czasów królów elekcyjnych nowo wybrani monarchowie przybywający do Krakowa na koronacje, po przywitaniu na trakcie warszawskim nawiedzali kolegiatę, gdzie przez chwilę modlili się za swego poprzednika. Następnie odbywała się prezentacja obecnych w kolegiacie rektora i profesorów Akademii. Rektor wygłaszał mowę powitalną. W roku 1649 Jakub Papenkowicz witał udającego się na koronację Jana Kazimierza. W roku 1697 Krzysztof Sowiński witał przyjeżdżającego na koronację Augusta II. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 10:50 Kapituła uczestniczyła także w pogrzebach królów i biskupów. Gdy król lub biskup zmarł poza Krakowem ich ciała przywożono najpierw do kolegiaty św. Floriana kapituła odprawiała egzekwie i dopiero stąd kondukt pogrzebowy wyruszał na Wawel. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 10:51 Bogata i uprzywilejowana kapituła świętofloriańska czuła się mocna. Akademia Krakowska uznająca kapitułę za integralna część uniwersytetu zazdrośnie strzegła swoich uprawnień. Na tym tle dochodziło, szczególnie w XVII stuleciu do sporów pomiędzy Uniwersytetem a biskupem krakowskim, będącym zresztą jego kanclerzem. Do najpoważniejszego konfliktu doszło w połowie XVII wieku. Wypada gwoli prawdy historycznej przynajmniej ogólnie zasygnalizować ten spór, który w Polsce odbił się szerokim echem. Profesorowie wybierający kandydata na prepozyta kapituły świętofloriańskiej podzielili się na dwa zwalczające się grupy. Każda wybrała swego kandydata. Biskup zatwierdził jednego z nich. Opozycjoniści złożyli protestacje i odwołali się do nuncjatury. Niedoszły zaś proboszcz pokrzywdzony werdyktem biskupa sam udał się do Rzymu. Kontestatorzy posunęli się nawet tak daleko, że nie dopuścili biskupa do wizytacji kolegiaty. Po ich stronie opowiedział się rektor Akademii, powierzając probostwo profesorowi nie akceptowanemu przez biskupa. Spór oparł się o Stolicę Apostolską, ale nie doczekał się ostatecznego rozwiązania. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 10:52 Wśród pokoleń prałatów i kanoników świętofloriańskich warto przypomnieć przynajmniej niektórych. Kanonikiem kolegiaty św. Floriana był Stanisław ze Skalbmierza, ojciec teorii polskiego prawa międzynarodowego, pierwszy rektor odnowionego Uniwersytetu. Najbardziej znanym kanonikiem kolegiaty był św. Jan Kanty. W roku 1439 otrzymał w kapitule świętofloriańskiej prałaturę kantorię, z którą było połączone zasobne beneficjum parafii św. Andrzeja w Olkuszu. Po kilku miesiącach zrzekł się jednak tej prałatury i probostwa motywując swoją rezygnację tym, że nie godzi się pobierać dochodów z parafii, w której nie mógłby osobiście sprawować stałej posługi duszpasterskiej. Święty zapytany, dlaczego zrzekł się probostwa w Olkuszu, na które został desygnowany przez Uniwersytet, odpowiedział, że uczynił to „dokładnie rozważywszy, jak wielkim jest ciężarem pasterzowanie, jak urząd ten wymaga nieustannej obecności pasterza w parafii” – odnotował kanonik katedry wawelskiej Szymon Starowolski w swoim Setniku pisarzów polskich. „Podobnie stanowisko w Akademii, której najpierw się oddał, potrzebuje całego człowieka, nie połowy tylko; on zaś nie może, a nawet nie chce wypełniać jednego i drugiego obowiązku przez zastępców. Trzeba, by człowiek poświęcił się cały jednej sprawie i aby czynił to dla odpokutowania win”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 10:53 Pierwszym proboszczem kolegiaty po jej inkorporacji do Akademii był Stanisław Sokołowski, kaznodzieja królewski, słynny teolog. Europejski rozgłos a wśród protestantów niebywałe poruszenie wywołała opublikowana w roku 1582 w Krakowie, jego słynna Censura Orientalis Ecclesiae, w której dokonał krytycznego omówienia korespondencji pomiędzy patriarchą konstantynopolitańskim Jeremiaszem II Tranosem a Uniwersytetem w Tybindze w sprawie proponowanego przez protestantów niemieckich zjednoczenia greckiej Cerkwi prawosławnej z luteranami i odrzucenia przez patriarchę wyznania augsburskiego jako niezgodnego z tradycyjną nauką chrześcijańską. Trwale miejsce w dziejach teologii zapewniło mu dzieło De verae et falsae Ecclesiae discrimine … libri tres także skierowane przeciw protestantyzmowi. Jakub Papenkowicz i Jakub Witeliusz w roku 1645 brali udział w Colloquium charitativum w Toruniu, dyspucie miedzy katolikami, prawosławnymi i protestantami. Marcin Wadowita, prepozyt kolegiaty ze względu na swoja erudycje był nazywany żywą biblioteką. Kanonicy Gabriel Profecki, Jan Waleszyński byli mocno zaangażowani w starania o kanonizację Jana Kantego a Antoni Żołędziowski był jej postulatorem przez wiele lat przebywającym w Rzymie. Antoni Krząnowski (Krzonowski), prepozyt kapituły świętofloriańskiej (od roku 1758) jako ostatni zajmował to stanowisko do czasu reformy kołłątajowskiej. Reprezentował Uniwersytet na sejmach konwokacyjnym i koronacyjnym (1764). Był prokuratorem kanonizacji Jana z Kęt dokonanej w Rzymie w dniu 16 lipca 1767 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 10:54 Przy kolegiacie św. Floriana była szkoła. W Krakowie poza szkołą katedralną działającą już w XI wieku tego rodzaju instytucje istniały przy kolegiatach i parafiach zapewne w XIII wieku. Już bowiem w XV stuleciu utrzymywano, że szkoła przy kolegiacie św. Floriana działa od niepamiętnych czasów. Najstarsza wzmianka źródłowa o szkole przy kolegiacie św. Floriana pochodzi dopiero z 5 maja 1422 roku, kiedy bp Wojciech Jastrzębiec nadał statuty kolegium wikariuszy kolegiackich. Biskup zobowiązując prepozyta kapituły do wynagradzania kierownika szkoły roczną pensją 4 grzywien przypomniał, że „jest to bardzo dawny zwyczaj”. Scholarzy śpiewali completorium czyli liturgiczną wieczorną modlitwę Kościoła. Na utrzymanie szkoły kolegiackiej kustosz i kantor byli zobowiązani płacić łącznie trzy grzywny rocznie. Rektor szkoły miał chłopców uczyć śpiewu, w niedziele i święta śpiewać z nimi nieszpory, a także wigilie oraz w większe święta brać udział w procesjach. W roku 1447 wikariusz generalny Jan Elgot do tych powinności dodał jeszcze zobowiązanie rektora szkoły i uczniów do śpiewu wigilii na pogrzebach kobiet zmarłych na trąd w szpitalu św. Walentego. Za czasów Jana Długosza kolegiata św. Floriana miała własną szkołę częściowo murowaną i częściowo z drzewa z południowej strony kościoła. Każdorazowy prepozyt dokonywał instytucji magistra szkoły i miał nad nim pieczę, a także dawał mu wynagrodzenie roczne w wysokości czterech grzywien. On też kontrolował dochody i wydatki szkoły wydając na to sześć grzywien rocznie. Magister szkoły nie miał prawa uczestniczyć we wspólnych dochodach z wikariuszami, otrzymywał jedynie wynagrodzenie za śpiew wigilii, w wysokości połowy złożonej ofiary. W roku 1493 prepozyt kolegiaty Grzegorz z Lubrańca, podkanclerzy Królestwa Polskiego wystawił murowaną szkołę. W roku 1518 staraniem Macieja z Miechowa, wielokrotnego rektora Akademii wybudowano nową murowaną szkołę. Na podstawie przebadanych przez prof. Wacława Urbana dokumentów Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie wiemy wiele o świętofloriańskiej szkole kolegiackiej w pierwszej połowie XVI wieku. Sporo informacji o tej szkole podał Józef Krukowski omawiając szkolnictwo parafialne Krakowa w XVII stuleciu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 10:54 Przed rokiem 1578 czyli przed inkorporacją kolegiaty do Akademii Krakowskiej każdorazowy proboszcz powoływał rektora (magistra) szkoły. Od schyłku XVI wieku szkoła zmieniła swój charakter stając się bursą uniwersytecką. Mieszkali w niej scholarze pod nadzorem seniora reprezentującego władze Akademii. Scholarzy „pełnili obowiązki kleryków w kolegiacie św. Floriana”. Razem z kantorem śpiewali o północy „matutina czyli pacierze kapłańskie” na Nowy Rok, Trzech Króli, Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny, na Wielkanoc oraz w poniedziałek i wtorek wielkanocny. O północy śpiewali tę godzinę brewiarzową także w uroczystości świętych Wojciecha, Floriana i Stanisława oraz na Wniebowstąpienie Pańskie, Zielone Święta wraz z następującymi po nich również świętowanymi poniedziałkiem i wtorkiem. Śpiew liturgiczny w środku nocy obowiązywał ich także w święta: Wniebowzięcia i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, na rocznicę poświęcenia kościoła św. Floriana, na Wszystkich Świętych, Niepokalane Poczęcie Maryi Panny, na Boże Narodzenie oraz świętych Szczepana, Jana Apostoła i Młodzianków. Wieczorem zaś śpiewali matutinum w trzy ostatnie dni Wielkiego Tygodnia. Śpiewali po nieszporach (pridie post Vesperas) w wigilie uroczystości Trójcy Przenajświętszej i Bożego Ciała oraz po pierwszych nieszporach świąt Narodzenia Jana Chrzciciela, świętych Piotra i Pawła, Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Wawrzyńca. Studenci winni byli uczestniczyć we Mszach św. we wszystkie niedziele adwentu i wielkiego postu oraz w święto Młodzianków. We wszystkie niedziele i święta byli zobowiązani śpiewać prymę. Ponadto śpiewali także pierwsze nieszpory w przeddzień niedziel i świąt oraz w te same dni wieczorną modlitwę Kościoła (kompletę). Odpowiedz Link