Dodaj do ulubionych

Kraków, dzielnice i okolice IX

    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 22:24
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/87/Hotel_Floryan_w_Krakowie.jpg/330px-Hotel_Floryan_w_Krakowie.jpg
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 22:31
      MUZEUM NARODOWE W KRAKOWIE
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 23:30
      Dom Matejki
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 23:41
      KRAKÓW ULICA FLORIAŃSKA
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 23:47
        Nr 45. Kamienica Bełzińska, w której znajduje się cukiernia „Jama Michalika”. Założona przez lwowskiego cukiernika Jana Michalika, stała się w pierwszych latach XX w. siedzibą artystycznego kabaretu „Zielony Balonik”.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 23:54
      Jama u Michalika
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 07:27
        Jama Michalika (zwana także Jamą Michalikową) pierwotnie nosząca nazwę Cukiernia Lwowska[a], a później także Cukiernia Zielonego Balonika – kawiarnia i restauracja w Krakowie, przy ul. Floriańskiej 45 w kamienicy Bełzińskiej, na Starym Mieście.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 07:33
      7 czerwca 1904 roku w lokalu zainaugurował swoją działalność kabaret literacki „Zielony Balonik”.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:27
      W 1906 (lub w 1905 roku) artyści postanowili zorganizować teatrzyk kukiełkowy – Szopkę krakowską. Tłem była drewniana, błyszcząca szopka projektu Stanisława Kamockiego[22]. Tworzyli ją także: Frycz, Sichulski, Szczygliński, Czajkowscy, Wojtkiewicz, Kuczborski, Rzecki i Rychter. Lalkami poruszali Józef Czajkowski i Alfons Karpiński, głosu użyczał im Teofil Trzciński, a akompaniował na pianinie Witold Noskowski. Teksty do następnych szopek pomagał tworzyć Tadeusz Boy-Żeleński. Szopka dotyczyła głównie problematyki lokalnej, osób związanych z funkcjonowaniem miasta i osób ze środowisk artystycznego i literackiego. Szopka – podobnie jak i sam kabaret Zielony Balonik – odcinała się od spraw politycznych. Satyra najczęściej dotykała Stanisława Tarnowskiego, Wilhelma Feldmana, Lucjana Rydla, Ferdynanda Hoesicka, Feliksa Manggha-Jasieńskiego i innych osób – w zależności od aktualnych wydarzeń.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:31
      W 1930 roku znaczącym wydarzeniem w życiu lokalu było rozpoczęcie zjazdu uczestników VII Międzynarodowego Kongresu Unii Intelektualnych, którzy przed obradami (30 listopada 1930) licznie przybywali do kawiarni. W 1935 roku lokal zbankrutował. Jesienią tego roku w „Dzienniku Poznańskim” wydrukowano „nekrolog” Jamy Michalika.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:35
      W styczniu 1950 roku Jerzy Grotowski przedstawił propozycję, by w lokalu dawnego Zielonego Balonika stworzyć Klub Młodych Twórców „Czerwony Balonik”: „Jest nas wielu, marzymy o młodej sztuce naszej czerwonej młodości. Mamy odwagę szczerej, żarliwej walki w imię największych spraw – bo tylko sprawy największe porywają nasze serca – w imię rewolucji, w imię bohaterstwa, honoru, miłości, w imię socjalistycznego humanizmu”. Ów Czerwony Balonik miał być „bardzo radosny i bardzo liryczny, bardzo wesoły i bardzo bohaterski, bardzo skromny i bardzo artystyczny”. W tym samym roku Grotowski opuścił jednak Kraków, w którym kończył studia aktorskie i wyjechał do Moskwy, gdzie rozpoczynał studia na Rosyjskim Uniwersytecie Sztuki Teatralnej (GITIS).
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:39
      W okresie do 1981 roku kabaret wystawił 11 premier i występował około 2500 razy. Z początkiem lat 90. zaczął on podupadać, przestały powstawać nowe programy. W 1986 roku Kamienicę Bełzowską, w której mieści się lokal, nabył Stanisław Jerzy Kuliś. W kwietniu 1990 roku kabaret zaprezentował pożegnalne przedstawienie pt. Odnowa od nowa. W okresie jego funkcjonowania powstało łącznie trzynaście spektakli
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:47
      Otwarcie Zielonego Balonika nastąpiło w dniu 7 października 1905 roku. Jako kabaret artystów był on instytucją o charakterze elitarnym. Od pierwszego spotkania w cukierni Michalika przy ulicy Floriańskiej dbano pieczołowicie, aby Zielony Balonik nie był dostępny dla wszystkich. Taką elitarność zapewniały zaproszenia. Jeśli gość nie wykazywał zachwytu w trakcie kabaretowego spotkania – nie zapraszano go już więcej. Wskutek tych zabiegów bywalcy Zielonego Balonika stanowili elitarną, niewielką, zamkniętą grupę o niezmieniającym się składzie. Jednak elitarność niosła ze sobą zagrożenie: mogła doprowadzić do wyczerpania się tematów na piosenki i teksty. I tak też się stało. Cytowany przez Weissa Sierosławski stwierdza, że z biegiem czasu zaczęło Zielonemu Balonikowi brakować humoru. Powodami tego stanu rzeczy były także pogarszające się warunki życia oraz niechęć bywalców Jamy Michalika do poruszania w swojej satyrze problematyki politycznej (jest to jedna z cech odróżniających Zielony Balonik od większości kabaretów francuskich czy niemieckich). Przypuszcza się dzisiaj, że chciano uniknąć w ten sposób interwencji cenzury prewencyjnej w spotkania, ponieważ wszystkie imprezy publiczne w tamtym czasie podlegały kontroli
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:50
      W Zielonym Baloniku wystawiono także pięć noworocznych szopek satyrycznych (w latach 1906, 1907, 1908, 1911 i 1912) pod nazwą Szopka krakowska. Z trzech pierwszych zachowały się tylko fragmenty, teksty szopek z lat 1911 i 1912 zostały w całości opublikowane drukiem. Problematyka w nich podejmowana jest już dzisiaj nieczytelna, dotyczy np. spraw środowiska malarskiego i literackiego, projektu Jana Styki wymalowania panoramy na Barbakanie, rozdania nagród Barczewskiego za osiągnięcia artystyczne itd. Niezmiennie nie poruszano problemów politycznych.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:55
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d3/Zaproszenie_do_Zielonego_Balonika_-_Sichulski.jpg/500px-Zaproszenie_do_Zielonego_Balonika_-_Sichulski.jpg
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:02
      Do pierwszego składu kabaretu należeli: Alicja Kamińska, Halina Kwiatkowska, Marta Stebnicka, Wiktor Sadecki, Kazimierz Witkiewicz, Zbigniew Wójcik i Lesław Lic. Później dołączyli: Marian Cebulski, Julian Jabczyński (zastąpił Kazimierza Witkiewicza) i Marek Walczewski (zastąpił zmarłego Zbigniewa Wójcika), a także Anna Seniuk, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Henryk Matwiszyn, Monika Niemczyk, Tadeusz Huk, Agnieszka Mandat i Marian Dziędziel. W końcowym okresie funkcjonowania kabaretu w skład weszli też: Marzena Trybała, Grażyna Trela, Małgorzata Krzysica i Tadeusz Zięba
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:11
      Z
      najdująca się po dziś dzień w 
      Kamie

      nicy Bełzowskiej przy ulicy Floriań

      skiej 45 Jama
      Michalika1
      jest drugą, obok
      Paonu, najsłynniejszą artystyczną kawiar‑
      nią Młodej Polski. Założył ją w 1895 roku
      Jan Apolinary Michalik, cukiernik przy‑
      były po praktyce ze Lwowa. Lokal nazy‑
      wał się wówczas „Cukiernia Lwowska”.
      Spotykali się tu pisarze, malarze i aktorzy.
      Miejsce zostało przechrzczone na „Jamę”,
      ponieważ nie posiadało okien.
      Według relacji Antoniego Waśkow‑
      skiego na początku był to lokal odwie‑
      dzany głównie przez artystów związanych
      z krakowską Szkołą Sztuk Pięknych (od
      1900 roku – Akademią Sztuk Pięknych).
      Z czasem zaczęli pojawiać się literaci i ar‑
      tyści teatru. Szybko okazało się, że ciast‑
      ka, mimo swych wysublimowanych nazw
      (np. Goplana, Marzenie), nie zrobiły fu‑
      rory, więc cukiernia przerodziła się w ka‑
      wiarnię. Wtedy Michalik zatrudnił kelne‑
      rów (w cukierni pracowali tylko chłop‑
      cy). Jednak prawdziwą reklamą lokalu
      stali się artyści.
      Jan Apolinary Michalik
      Dwóch świadków epoki, czyli numizma‑
      tyk i litograf Zenon Pruszyński oraz Ta‑
      deusz Boy-Żeleński, pozostawiło po so‑
      bie dwa sprzeczne świadectwa dotyczące
      osoby cukiernika Jana Apolinarego. Pru‑
      szyński stworzył złotą legendę Michalika,
      opisując także jego przysposobienie do
      zawodu. Z jego relacji można wywnio‑
      skować, iż Michalik był przychylny cy‑
      ganerii. Zupełnie inaczej rzecz przedsta‑
      wił Boy, według którego Michalik nie był
      przyjacielem artystów. Ponoć najwięk‑
      szym problemem przy realizacji Zielone‑
      go Balonika było uzyskanie zgody samego
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:18
      Floiańska
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:20
        Mijamy jedną z najbardziej charakterystycznych budowli Krakowa. Jest to Brama Floriańska. Powstała w 1307 roku i od średniowiecza była najokazalszą i główną bramą prowadząca do miasta. Jej wysokość liczy 34 i pół metra. Jej nazwa pochodzi od miasta, które stało u jej podnóży czyli fundowanej przez Kazimierza Wielkiego- Florencji (później zmienionej na Kleparz), i jego patrona świętego Floriana. Na fasadzie bramy widzimy barokowy wizerunek patrona gaszącego pożar Kleparza. Wokół bramy znajdują się pozostałości muru miejskiego z zrekonstruowanymi gankami strzelniczymi i baszty. My minęliśmy baszty Stolarską i Ciesielską, zmierzamy w kierunku baszty Pasamoników. Jej nazwa pochodzi od cechu jaki się nią opiekował, a trudnił się wyrobem wszelkich towarów, jakie dziś byśmy określili mianem pasmanterii.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:27


      Kamienica nr 4 - Chmielerowska, Rejowska

      W pierwszej połowie XVI-go wieku należała do Pernusów znanej rodziny mieszczańskiej krakowskiej, pochodzenia niemieckiego, a mianowicie (1544) do Henryka Pernusa, ławnika krakowskiego, który umarł w r. 1550. Z trzech jego synów z pierwszej żony: Melchior Pernus kształcił się na doktora medycyny w Padwie, dwaj drudzy Kasper i Baltazar mieli prowadzić dalej sklep po ojcu. Melchior Pernus na mocy osobnego układu z r. 1553 dnia 23 października przekazał dom dziedziczny braciom swoim Kasprowi i Baltazarowi.

      Następnie wymieniony jest właścicielem Jan Kmeller (1564) może właściwie Chmiel gdyż później nazwaną jest „Chmielerowską” (Kmellerowską).


      W r. 1577 kamienica jest własnością Jana Henca (Hencz) a pod koniec XVI wieku zowie się „Rejowską”. Była bowiem w r. 1590-1593 własnością urodzonego Andrzeja Reya z Nagłowic, syna naszego poety Mikołaja Reya, jakoby to z daty posiadania wynikało. Andrzej Rey z Nagłowic kazał z powodu znacznych defektów „kamienicy Chmielerowskiej”, która leży na ulicy Floriańskiej w tyle kamienicy Kizlingowskiej tj. późniejszej „margrabskiej” (nr 2) z jednej strony a podle panów Contarhów z drugiej strony (nr 6) sporządzić rewizyę urzędową w r. 1590 dnia 16 lutego, z której możemy podać pewne szczegóły tej kamienicy.

      Dachy na niej, jak i na indermachu były złe, komory na strychu należało „oprawić bo podeszwy pogniły i ściany powypadały”. W podwórzu były ganeczki, przy których rynny zgniły i dachówki posypały a „ganeczek spodni się psuje”. W izbie na górze (I p) tramy niedobre trzeba je siostrzonem podwlec. Wrotka wielkie do domu niedobre, także i dach, który wrota i okna od deszczu ochrania, zgnił. „Sieni i ganku (przejścia) trzeba podnieść, bo woda z rynsztoku z ulicy zalewa, przez co podłoga w sieni z forsztów zgniła”. W piwnicy pod wielkim sklepem mur od strony Kizlinga „uszedł” a przez wchód do piwnicy z ulicy woda się leje, trzeba bruk przed wszystką kamienicą podnieść. W tej piwnicy „okienniczka” przedaje. W indermachu należy szyję piwniczną wymurować. W całej kamienicy „błon in genere” nie dostaje, piece złe, zamków do szaf, ław etc. nie masz dobrych. W podwórzu stała stajnia.


      W początku XVII wieku należy (1607) do Krzysztofa Herca (Hertz) i od niego jakiś czas „Chrzystopherowską” albo „Hercowską” zwana. W r. 1612 mieszkał w niej zięć Krzysztofa Herca Daniel Wachman, kupiec i jakiś Rudolf kołtrinik kupiec. Następnie już w 1616 r. należy do wdowy Jadwigi Krzysztofowej Hercowej. Po śmierci Jadwigi Hercowej przechodzi kamienica na własność zięcia jej Daniela Wachmana (już w e. 1628) i drugiej córki Katarzyny Hercównej. Następnie po śmierci Daniela Wachmana przychodzi w r. 1641 dnia 16 grudnia do podziału tej kamienicy dwupiętrowej „z indermachem” na dwie części tj. dla Mikołaja Wachmana niezawodnie syna Daniela i wspomnianej wyżej Katarzyny Hercównej zwanej tutaj według imienia ojca „Christophorówną”. Do tych właścicieli należał jeszcze ogród z domem, położony za bramą Mikołajską.

      W połowie XVII-go wieku jest własnością Filipkowicza alias Skoczylasa krawca (1656) a już dziesięć lat później (1666) Elżbiety Filipkowiczowej wdowy. Sukcesorowie Filipkowicza posiadali 2/3 części a 1/3 Jerzy Sakowicz (1684). Od tych właścicieli przeszła na własność Jana Kornackiego, krawca krak. który w r. 1687 dnia 10 lipca przeprowadza rewizyę dezolacji i ruin „kamienicy Filipkowiczowskiej”. Ruina jej była znaczną: we wszystkich murach rysy i pęknięcia tak, że „kamienie okienne poprzepadały się”. W posiadaniu J. Kornackiego była do końca XVII-go wieku, w r. 1699 należy już do jego spadkobierców, następnie do Jakuba Toroszowica, kupca krakowskiego, zmarłego przed r. 1714. Po jego śmierci przechodzi na własność wdowy Anny Toroszowicowej i Kochmana kotlarza, zięcia jej. Ci oboje przeprowadzają w r. 1728 dnia 19 sierpnia oszacowanie kamienicy położonej między „margrabską” kamienicą narożną (nr 2) od rynku a pustkami z dawna Gędzickich teraz na ogród p. Pawła Soldadiniego, rajcy krak. obróconej (nr 6).


      W połowie XVIII-go wieku kamienica ta należy do Dzianottego, rajcy krak. (1743-1762), po nim do Jerzego Straussa kupca krakowskiego (1764). Własnością Straussa była jeszcze w r. 1788 i pozostawała w rękach tej rodziny jeszcze w r. 1791. Opis zabudowania m. Krakowa z tego roku wymienia właścicielką Straussowi kupcową. Mieszkał w tej kamienicy (a zapewne i prowadził handel) Andrzej Kowalski.

      Następnie należy do Tomasza Birona, któremu pozwala budownictwo miejskie dnia 2 czerwca 1810 r. „na wyłomanie drzwi w sklepie od ulicy” t.j. na wyłamanie okna przytykającego do kamienicy „margrabskiej” na wejście sklepowe, które to wejście jest na widoku facjaty w planie z r. 1876. Droga spadku po T. Bironie przeszła kamienica na własność Jana i Tekli Foxów (1820). Właściciele ci nie bardzo starali się o utrzymanie kamienicy w dobrym stanie. Administrowana przez Xsiężarskiego przedstawiała w r. 1828 znaczne zniszczenie: piwnice porysowane i podmokłe od rynsztoka, szczególniej piwnica, na której się opiera dwupiętrowy indermach, złe belki w sieni i pod pokojami 1-go piętra, rysy w murze tylnym, schody na piętro drugie i ganki upadkiem grożą, dach cały i nad altaną ramy w oknach itd. zbutwiałe.

      Po zmarłych Bironach nabył kamienicę tę Jan Kuderski „właściciel domu przy ul. Podzamcze nr. 232 b” (1832), który wystawia nowy włoski dach nad indermachem i odnawia facyatę.
      W roku 1846 kamienica należy do Pawła Sosnowskiego, który jest jej właścicielem także w r. 1858. W r. 1878 należy do Krywulta Aleksandra sztukatora i żony jego Felicyi. Za czasów posiadania kamienicy przez Władysława Bojarskiego (zm. 1914) zegarmistrza wystawiono w dawnej sieni ściankę przy sklepie od strony lewej dla rozszerzenia sklepu zegarmistrzowskiego. W roku 1905 przeszła kamienica na własność syna jego Marcelego Bojarskiego, również zegarmistrza i żony jego Jadwigi z Ciechomskich i w ich posiadaniu pozostaje dotąd.

      Kamienica ma na zewnątrz zmienioną fasadę, zasłoniętą od dołu drewnianą wystawą sklepową. Jest obecnie trzechpiętrową. Z dawnego jej wyglądu i urządzenia niewiele pozostało.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:33


      Kamienica nr 8 - Dawidowska, Stecowska, Łańcucka

      W połowie XVI wieku znana jako „domus Lipsziczowa, Lupcziczowa, Lubsziczowa” należała w r. 1544 do Agnieszki „Lipsziczowej” wdowy i w latach następnych a potem do Katarzyny Nonarthowej. W r. 1577 jest własnością Dawida Rottermella i od niego następnie „Dawidowską” zwana.

      Po śmierci Dawida Rottermella i jego żony Magdaleny sukcesorowi przeprowadzili w r. 1598 dnia 20 maja rozdział trzeciej części kamienicy, która była niegdyś z dawna sławnej pamięci Katarzyny Nonarthowej, przez podział w r. 1562 przypadła a potem na te potomki Rottermellowskie (których żywych jest 7 a ósmy umarł). Wymieniamy tu te części podając tylko główne obiekta: 1) część Agnieszki Rottermellównej: „sklep podle kuchni na zadzi” – tę część otrzymał Jan Nonarth. 2) Małgorzaty Rorrermellównej „komnata na górze z gankiem i okny na zadź”. 3) Jerzego Rottermella: „sklepik w piwnicy przeciwko schodowej ciemny, komnata na II piętrze na zadź”. 4) Zmarłej Katarzyny nieboszczyka Wojciecha Pianowskiego żony: izdebka na górze na I piętrze z okny na ulicę od strony kamienicy Redłowskiego (tj. od nr 10). Do tej części pretendował Jakub Stecz. 5) Dawida Rottermella: „izba na górze na zadzi i połowica kuchenki”. Tę część trzymał Jan Nonarth. 6) Mikołaja Rottermella „izdebka na II p. z okny na ulicę i almaria (szafa) w sieni. 7) Magdaleny Rottermell „połowica piwnicy pod izbą”. Obie te części trzymał także Jan Nonarth. 8) Kaspra Rottermella starszego: połowica piwnicy.


      Kamienica „Dawidowska”, która, dodajemy była już w r. 1598 dwupiętrowa, miała tych wspólnych właścicieli do 1628 r. Przez ten przeciąg czasu spisy czynszów nazywają ją ogólnie „Dawidowską” zapisując, że jej gospodarzem był Jakub Stec, którego nazwisko znajdujemy przy podziale kamienicy w r. 1598. (Wykaz czynszów z r. 1607 podaje, że w kamienicy tej mieszkał: Wincenty, muzyk króla JMści). Stec imieniem Samuel był już właścicielem tej kamienicy w r. 1630 bo tenże przeprowadza rewizyę ruiny w piwnicy na tyle indermachu w kamienicy swojej „Stecowska” zwanej, pod którą to nazwą znana była przez wiek XVII-ty.

      W r. 1635 dnia 10 stycznia egzekutorowi testamentu zmarłej Małgorzaty Rottermellówny sprzedali „kamienicę jej własną dziedziczną Rottermellerowską zwaną” Grzegorzowi i Annie Gajewiczom a dnia 4 sierpnia tegoż roku jest ta kamienica „z dawna Stecowska” własnością Andrzeja Bełzy radcy krakowskiego. Byli to najwidoczniej współwłaściciele kamienicy.

      W r. 1637 dnia 9 marca Daniel Zastawny, cyrulik krakowski i żona jego Barbara Berechowiczówna małżonkowie zabezpieczyli na 1/3 części tej kamienicy sumę 700 złp. z procentem 7 od sta na rzecz kolegiaty św. Floriana a w r. 1639 dnia 11 sierpnia żąda Stanisław Brzuchalski „oglądania pewnych krzywd w kamienicy „Stecowskiej”, które ma od tegoż Daniela Zastawnego, że to w sieni, która jest wszystkim częściom wspólna, p. Daniel postawił budę i wozy gościnne stawia, w oknie kratę i kamienie wyłamał, próg we wchodzie i kamienie poboczne poobcinał, stajnię, która jest wspólna, zamyka, wrota z ulicy św. Jana zawiera i broni przejścia” itd. Nawzajem Daniel Zastawny przedkłada w r. 1642 dnia 7 września, że w kamienicy „Stecowskiej” Brzuchalski swą część przebudowywa i dobudowywa, także w indermachu przez co on szkodę ponosi.

      W następnych latach (r. 1656) należy część kamienicy do Korandego, w r. zaś 1666 wykaz czynszów wymienia, że w kamienicy „Stecowskiej” przechodniej z 1/3 części płaci Jakub Bąk a z 2/3 Jan Korandy. Ci dwaj byli więc wtenczas właścicielami kamienicy, mającej przejście na ulicę św. Jana zamknięte z tej strony wrotami.

      W r. 1674 należy już kamienica „dicta Jana Korandego przechodnia” do Józefa Łańcuckiego, mieszczanina krakowskiego i od tego właściciela jest następnie kamienicą „Łańcuckich” zwana.

      Kamienicą „Łańcuckich” zwaną była jeszcze w połowie XVIII wieku mimo, że prawie nie istniała, ponieważ w r. 1745 zawaliła się i przedstawiała tylko zwalisko, „które trzeba w reszcie pozostałej rozebrać” jak orzekli wiertelnicy krakowscy, szacując wówczas wraz z widerkaufami na złp. 600 zwalisko tej dwupiętrowej kamienicy. Katastrofa nastąpiła dnia 3 lipca r, 1745 w sobotę w nocy. „Facyata tylna do samego pawimentu spadła i wszystkie mieszkania osobliwie ku tyłowi pociągnęła, facyata przednia, gdyby nie była podstemplowana spadła byłaby … trzeba ja rozebrać. Mur graniczny od kamienicy p. Sienkowskiego (nr 10) od wierzchu wysokości 8 łokci a 12 łokci szerokości spadł, dachy na kamienicy Sienkowskiego porujnowane przez to i tylna facyata tegoż kamienicy także nadrujnowana. Mur indermachowy kamienicy „Łańcuckich” blisko arkady mieszkań p. Franciszka Soldadiniego w ogrodzie będących jest bardzo wyprężony, codziennym upadkiem grozi, trzeba go rozebrać”.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:38
      W r. 1674 „Spis domów w Krakowie dla celów podatkowych” wymienia właścicielami kamienicy PP. Słowakowiców a w r. 1689 Stanisława Słowakowica, medycyny doktora, rajce i późniejszego burmistrza krakowskiego. Na jego żądanie stwierdzają wiertelnicy w r. 1701 dnia 1 sierpnia, że ruina sąsiedniej narożnej kamienicy „Cyrusowska’ ciągnie za sobą kamienicę p. Słowakowica i w murze granicznym tworzą się rysy.

      Na początku XVIII wieku (r.1706) należy już do sukcesorów nieboszczyka Słowakowica. Do sukcesorów należał Wojciech Krzyżański, licencyat obojga praw, regent kancelaryi konsystorza krakowskiego, który wraz ze swą małżonką wymieniony jest za właściciela dziedzicznego kamienicy „Słowakowiczowskiej” w rewizyi kamienicy Cyrusowskiej z dnia 19 czerwca 1727 roku.

      Wykazy czynszów z lat następnych wymieniają dalej ogólnie: kamienica sukcesorów Słowakowicza. Byli nimi oprócz wspomnianego Wojciecha Krzyżańskiego: Katarzyna Kmochowicowa, Antonina Naymanowa i Marcyanna Czerkowicowa. Od tych właścicieli kupił kamienicę Wojciech Szczepański (Szczepanowski) murarz krakowski w r. 1738. Obok majsterstwa murarskiego Szczepański „szynkował” także w swojej kamienicy i dlatego w aktach karczmarzem jest zwany, oddał i odstąpił kamienicę zięciowi swojemu Marcinowi Sienkowskiemu, także majstrowi murarskiemu i żonie jego a swojej córce Zofii dnia 2 stycznia 1742 r.

      Do właścicieli tej kamienicy należy jeszcze brat Marcina Sienkowskiego (zdaje się po śmierci żony Zofii) Józef Sienkowski , doktor filozofii i profesor, bo ot tych właścicieli kupują kamienicę w r. 1762 dnia 17 listopada Marcin Belica, krawiec i zona jego Elżbieta. W ich posiadaniu pozostaje do r. 1773 dnia 16 sierpnia, w którym to dniu nabył ją Jakub Sośnicki krawiec krakowski wraz z żoną Apolonią. W tej rodzinie pozostawała do r. 1817 a mianowicie należała do Wiktoryi z Sośnickich Możdżeńskiej, żony Franciszka Możdżeńskiego w ¾ częściach i do Teresy Sośnickiej w ¼ części po ojcu swoim Walentym Sośnickim.

      W r. 1817 dnia 30 kwietnia sprzedała Wiktorya Możdżeńska swoje ¾ części kamienicy za sumę 3750 złp i 300 złp. porękawicznego Urszuli z Nasturkiewiczów i Dominikowi Lipnickim, którym pozostałą ¼ część sprzedała także Teresa Sośnicka za sumę 1250 złp w roku 1819 dnia 27 maja. W posiadaniu Dominika Lipnickiego jest ta kamienica jeszcze w r. 1834. W połowie XIX wieku należy do Karola Hoffmana (1858) a następnie do Bernarda Kritzlera , który w r. 1874 otrzymuje pozwolenie na wystawienie na froncie trzeciego piętra.

      Kamienica ta miała dotychczas dwa piętra, zakończone prostą attyką a w szerokości frontowej tylko dwa okna. Należy więc ona do tych typowych o dwu oknach kamienic krakowskich. Za tegoż właściciela w r. 1887 przebudowano schody budynku frontowego, postawiono dach na oficynie wraz z gankami i schodami w podworcu realności. Tenże właściciel „upiększył” następnie całą dolna fasadę kamienicy, zasłaniając ją na szerokość i wysokość pod pierwsze piętro drewnianą wystawą sklepową, tak dokładnie – jak to jest w naszych czasach zwyczajem barbarzyńskim, że wejścia do kamienicy nie widać z ulicy, trzeba go dopiero wymacywać. A kamienica ta miała jeszcze w r. 1874 bramę od strony kamienicy nr 12 tj. po prawej ręce, z obramieniem kamiennem w półkole u góry zakończonem i okno na ulicę (w r. 1874 zamienione na drzwi sklepowe) po lewej stronie wejścia. Sień wchodowa była bowiem przez całą szerokość kamienicy sklepiona. Przerobiono ja na sklep i wąskie, niewidoczne wejście do kamienicy (od strony kamienicy nr 12).

      Następna właścicielka tej kamienicy Zofia z Kritzlerów Trzcińska zaprowadza w niej w r. 1909 kanalizacyę, dzisiejszy zaś posiadacz (od r. 1909) Aron Berwald poprawia w r. 1911 wystawę sklepową a w r. 1912 w dolnym sklepie frontowym wyburza część sklepienia beczkowego i prowadzi w tem miejscu schody dla komunikacyi sklepowej z pokojem I-go piętra – zamienionym na magazyn sklepowy!
      Cała powierzchnia tej realności zajmuje 227 mkw.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:42
      Stare z nowym
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:44

      Kamienica nr 16

      Kamieniczka o dwóch oknach frontu, należała w drugiej połowie XVI wieku do Seweryna Glacza (1577), kuśnierza krakowskiego. Z jego córką Anną ożenił się Aleksander Węgrzynowicz (Vegrinius) filozofii i medycyny doktor znany powszechnie w Krakowie. Po śmierci Seweryna Glacza (w r. 1589) przechodzi kamienica na własność „pani doktorowej Galuszowej” mimo to wykaz czynszów nazywa ją kamienicą „doctoris Galli”. Aleksander Węgrzynowicz umarł we wrześniu 1600 roku. W testamencie nie wspomina o kamienicy gdyż ta była własnością żony. Anna „doktorowa Galuszowa” w powtórnem małżeństwie, była w trzecim za Maciejem Sybeneicherem, rajcą krakowskim.

      W r. 1609 nastąpił podział kamienicy „z dawna rzeczonej doktora Galiusza” macierzystej miedzy potomków Macieja Sybeneichera i zony jego Anny (doktorowej Gallusowej). Sukcesorów było pięcioro, liczba znaczna na tak małą kamieniczkę. Oprócz wspólnych przejść, używania piwnic, ponoszenia kosztów naprawy bruku przed kamienicą, dachu etc. przypadał na część I: Zuzanny Sybeneicherówny, żony Mikołaja Trąbkowica, złotnika krakowskiego; sklep na dole w sieni cały, połowica komnaty na drugim piętrze, piwnica pod sienią cała, do której wejście z ulicy „jednak czasu potrzeby ma być do niej wolne przejście dla przepuszczenia win, albo czegokolwiek gwałtownego”.

      >Część II dla Urszuli Sybeneicherówny, małżonki Krzysztofa Kotlickiego; „komnatka na I p. przeciwko izbie i z gankiem cała” okno z tej komnatki do sieni i olmarya w murze na połowicy schodów idąc na I p., piwnica pod sklepem dolnym i wejście do niej z sieni.

      Część III Sebastyana Goryszowskiego młodszego syna nieżyjących już Cecylii Sybeneicherówny i Wojciecha Goryszowskiego w imieniu sióstr swoich; Elżbiety Krolikowej, Zuzanny Borkowej i Jadwigi Radkowskiej: izba na I p. z oknem na ulice cała, część piwnicy pod dolnym sklepem.

      >Część IV dla Justa Sybeneichera jurysty: indermach cały wszystek jako sam w sobie jest aż po sam dach ze wszystkiemi przyległościami, sklep pod indermachem polowa komnaty na II p. (tj. 13 ½ łokcia wzdłuż a 3 ½ łokcia wszerz).

      Część V dla Justyny Sybeneicherówny, wdowy po Dziulim Baldim, mieszczaninie krakowskim: izdebka na wtórym piętrze i część piwnicy pod sklepem.

      Kamieniczka ta jak widać z powyższego, była już w r. 1609 dwupiętrowa z indermachem jednopiętrowym.

      W r. 1637 należy do Piotra Ochockiego. W r. 1681 na żądanie właściciela kamienicy sąsiedniej nr 14 i Piotra Ochockiego, stwierdzają wiertelnicy krakowscy, że mur graniczny między temi kamienicami jest płytko zafundamentowany, stąd jest przyczyna, że ściany kamienicy (nr 14) porysowały się, nadto, że ściana graniczna kamienicy Ochockiego nie jest związana z murem, tylko „na kosę” przymurowaną i że zawalenie się sklepienia indermasznego u p. Ochockiego także z przyczyny „złych gruntów” nastąpiło.

      W posiadaniu rodziny Ochockich była do końca XVII wieku. W następnem stuleciu była „kamienica Ochockich” w dzierżawie Michała Żulińskiego, podczaszego buskiego, który w r. 1731 dnia 25 czerwca przeprowadza urzędową rewizyę tej kamienicy, przy której byli „księża komisarze zesłani dla zatrzymania czynszów widerkaufowych z tej kamienicy pochodzących do Kościoła Panny Maryi”. Rewizya podaje, że facyata tej kamienicy nie szwankuje, jednak na tyle jest ona zrysowana, mieszkania są zrujnowane, sień nie sklepiona i na dole tylko sklepik od tyłu. Na pierwsze piętro wschód drewniany „obstarni”, od ulicy i „od zadzi” są izby niewielkie bez komnat. Mieszkania na II p. takie jak na pierwszem. Na trzeciem piętrze są tylko cztery komory z tarcic zrobione, we trzech są mieszkania a czwarta pusta, belki „ponaginane”, dach zły, przez który woda się leje do mieszkania. Indermach miał spodem sklepik – nad nim izdebka z tarcic. Piwnic dwie, jedna z ulicy „z piętrem”, w której piwniczny najmem mieszka, druga piwnica jest od tyłu. Oszacowano te kamienicę na 2.000 złp.

      Kamienica Żulińskich zawaliła się prawie cała w sierpniu 1750 roku powodując także uszkodzenie sąsiedniej narożnej (nr 14), bedącej własnością Agnieszki Burczyńskiej, o czem mówimy przy kamienicy nr 14. Żulińscy nie zabierali się do odbudowania zwalonej kamienicy, nie idąc z tem za przykładem sąsiadki, Agnieszki Burczyńskiej – Kozłowskiej, która nawet sprowadza na rewizyę i taksę „ruiny i zwalisk” ich kamienicy w r. 1754 dnia 21 marca wiertelników. Ci oszacowali resztki kamienicy Żulińskich na 600 złp.

      W latach 1764 – 1771 należy do mosiężnika krakowskiego Rysmana (Ryzman) a potem około r. 1788 do Kozłowskiego, rajcy krakowskiego. W r. 1791 jest własnością wdowy po nim radczyni Kozłowskiej. Opis zabudowania m. Krakowa z r. 1791 podaje, że mieszkało wówczas w tej kamienicy czterech lokatorów.

      W r. 1817 są właścicielami Andrzej i Teresa Kaczkowscy, następnie sama Teresa Kaczkowska, a w r. 1834 jej sukcesorowie, w imieniu których Ignacy Kaczkowski, jako współwłaściciel tej kamienicy podpisuje ugodę przyjacielską ze sąsiadem St. Westwaweliczem (nr 18), który wówczas budował trzecie piętro na swojej kamienicy, że mur graniczny między obiema realnościami jest w całej wysokości i długości wspólną własnością.

      W połowie XIX wieku (185) należy do Franciszka i Anny Pallmannów, a w r. 1879 do ich sukcesorów. W tymże roku zawaliła się w oficynie tej kamienicy część sklepienia beczkowego na parterze.

      W r. 1886 należy do Matłachowskich Eleonory i Florentyny, potem (1890) w połowie do Gadomskiego Alfreda. Od r. 1891 jest właścicielem Samuel Goldfinger, w r. 1904 Towarzystwo zaliczkowe w Krakowie, a następnie Szymon i Józefa Marya Pstruchowie vel Pstruszyńscy, w których posiadaniu znajduje się do dzisiaj.

      Przebudowań tak wewnętrznych jak i zewnętrznych kamieniczka ta po jej odbudowaniu w drugiej połowie XVIII wieku nie przechodziła, oszpecono ja tylko na froncie wystawieniem wysokiej aż po sklepienie sięgającej wystawy sklepowej, skutkiem czego usunięto jeden filar muru na rozszerzenie okna wystawowego. Przeróbkę tę wykonano w r. 1908 według „pomysłu” budowniczego K. Torbe. Sień wchodowa aż do izby tylnej ma sklepienie przez całą szerokość kamieniczki (część sieni zmieniona na sklep) dalsza część sieni aż do podwórza, wąska, jest również sklepiona, lecz tylko przez swoją szerokość. Schody na górę ciemne i wąskie drewniane, z I piętra na drugie takież z poręczem drewnianym, przy którym balaski żelazne kute ( na drugim piętrze balaski są niskie i cienkie). Izba dolna ma jedno okno na podwórko, jest sklepiona o 5-iu lunetach na dwóch ścianach bocznych, przeważnie z uciętemi nogami. Na I-em piętrze dwa pokoiki frontowe, za nimi dawna kuchnia. Izba tylna pierwszego piętra ma od podwórza obramienie okna kamienne z profilem podobnym do obramień kamiennych okien parterowych pałacu Krzysztoforów. Przejście obok tej izby na ganek sklepione, wąskie na jednego człowieka. Ganek wchodowy z podwórza na I-e piętro bystry, łączący się z gankiem biegnącym na ścianie kamienicy nr 14, jest drewniany. Widermach jest trzech piętrowy jak i frontowa kamieniczka.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:46
        Kamienica nr 17 - Molendowska

        Kamienica narożna wychodząca na ul. Św. Tomasza jak nr. 15 w drugiej połowie XVI wieku należała do Krzysztofa Treciusza (1577) sekretarza królewskiego, właściciela wsi Pękowice, dziadka, zdaje się malarza Jana Trycyusza, który posiadał kamienicę na tejże ulicy pod nr 27.
        W r. 1591 księga spisów czynszów domów wymienia Annę Treciuszową – wdowę gospodynią. Była ona współwłaścicielką wraz z córką swą Magdaleną, która była za Jakóbem Dembińskim. Magdalena Dembińska ustąpiła w r. 1603 swą część Feliksowi Dembińskiemu. W r. 1604 „dom p. Treciuszowej” kupiła Małgorzata Kotlicka, wdowa po Stanisławie Kotlickim, spis w r. 1612 podaje, że w nim „sama gospodyni wino szynkuje”. Kotlicka umarła w połowie r. 1612 a kamienica przypadła w podziale na dwie części dla syna Jana Kotlickiego, późniejszego rajcy krakowskiego i córki Anny żony Kaspra Panka. Z podziału dokonanego w r. 1612 między wspomnianych sukcesorów, zanotować należy, że kamienica była już wówczas dwupiętrową, rozmiary jej według wymiaru strychu były: wzdłuż łokci 44 a w szerz łokci 17. Od ulicy było wejście do piwnic, w których były składy wina, drugie wejście z sieni. W posiadaniu Kotlickich była jeszcze w r. 1637, następnie, w połowie XVII wieku była własnością Jana Molendy pasamonika krakowskiego i od niego zwana kamienicą „Molendzińską” lub „Molendowską”. W połowie XVII wieku miała ta kamienica „basztkę”z galeryjką na murze, z której można było z góry spoglądać na ulicę. Nie wiadomo czy była ona na rogu kamienicy czy od przecznicy.
        W r. 1665 nastąpoł podział kamienicy „Molendowskiej” tj. połowa na trzy części a połowa na ośm miedzy sukcesorów Molendy tj. syna Andrzeja z pierwszej żony Barbary i nieletnich dzieci: Magdaleny, Zofii, Katarzyny i Jana Molendów. Właścicielami byli oni aż w drugi dziesiątek wieku XVIII, bo w roku 1723 jest własnością Jaszczykiewiczowej. Potem przechodzi w ręce Sebastyana Mamczyńskiego rajcy krakowskiego, który jednocześnie posiadał drugą kamienicę sąsiednią (nr 19).
        Od połowy (1750) aż do końca XVIII wieku była w posiadaniu Szostakiewicza, rajcy krakowskiego (w 1780 r. jego sukcesorów) w XIX wieku Andrzeja Dobrzańskiego a potem Stanisława Żukowskiego, następnie Antoniego Sozańskiego i nożownika Witoszyńskiego. Ostatni jej właściciel (od 1897) p. Anastazy Froncz kupiec, przerobił jej dolną część od ulicy Floryańskiej na sklepy.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:50
      Kamienica nr 22 - Pod Barankiem

      Wiadomości do tej kamienicy posiadamy od połowy XVI-go wieku. Wówczas jak i przez cały następny wiek nie była to „kamienica’ w ścisłem znaczeniu tj. w całości murowaną, tylko tzw. „domem” czyli częścią murowana, częścią drewniana. Od drugiej połowy XVII-go wieku znana jest pod nazwą: dom, kamienica „pod Barankiem”.

      W połowie XVI-go wieku należy do Jakuba, kowala, po którym przechodzi w ręce również rodziny rzemieślniczej Szymona Krzyżeka (Krzizek) majstra kowalskiego i żony jego Zofii (1577). Następnie należy do Macieja Świetlika, kowala krakowskiego a po jego śmierci do wdowy po nim Matysowej Świetlikowej (1593 – 1602).

      Na początku XVII-go wieku (1602) jest własnością Stanisława Staniszowskiego (Staszowski, Stanuszowski) krawca i żony jego Zofii.

      W r. 1602 był spór między Staniszowskim a właścicielem sąsiedniej kamienicy (nr 24) Wojciechem Mogilańskim o to, że Staniszowski chciał zawlec na wspólnym murze za obopólnym kosztem rynnę sosnową, Mogilański zaś chciał, by ta rynna była modrzewiową, „bo taka jest trwała i chce o taka się starać wspólnie, by ją nie przepłacić”.

      W posiadaniu Staniszowskiego była gdzieś do roku 1635. Wykaz czynszów w r. 1637 wymienia właścicielem Andrzeja Sasnowicza, aptekarza, od którego ten dom zwał się „Sasinowskim”. W połowie XVII-go wieku należy do Kordasa, a potem do wdowy Reginy Kordasowej (1656). Dom „Kordaszowski” należy potem do Karbińskiego, następnie (1682) do Jana Pfaffa, kotlarza krakowskiego, właściciela kamienicy sąsiedniej „ Pode dzwony” nr 24.

      W tymże roku 1682 dnia 21 lipca na żądanie tegoż Jana Pfaffa uczyniono wizję ruin „domu Kordaszowskiego z dawna nazwanego”, w którym „przodek tego domu od ulicy był drzewiany, wiązanie z tarcic, szerokość poprzeczna ściany łokci 15, ta ściana pochyliła się na ulicę. Od strony domu „Czuszowskiego” (nr 20) była ściana poboczna także z tarcic zbudowana długości 35 łokci. Ta ściana jest także pochyloną i ciągnie się do muru tylnego, który jest wspólny, jako sklep Czuszowskich poczyna się”. W sieni znajduje się kram drewniany z tarcic z oknem na ulicę długi 8 ½ łokcia, a łokci 4 i ćwierci szeroki. Za drzwiami po drugiej stronie „od dzwonów” (tj. kamienicy nr 24) jest kram drewniany albo komora 8 łokci długi a wszerz sześć łokci. W sieni poza tymi kramami prze ścianie murowanej „od dzwonów” długości 40 łokci – jest komin do roboty kotlarskiej i izba drewniana. Na górze tego domu były izby drewniane i lepianki z gliny. Dach potłuczony – widocznie dachówką kryty – a całe domostwo zgniłe.

      Kamienica to w końcu XVII-go wieku została przyprowadzoną do normalnego stanu jak świadczy jej rewizya z dnia 18 listopada 1700 roku uczyniona „na instancyą Szymona Babskiego kupca i Jana Tomaszkiewicza, kuchlera (piernikarza) jako dóbr i nieletnich dzieci Jana Pfaffa, kotlarza i Anny małżonków opiekunów kamienicy nieboszczyka Jana Pfaffa i małżonki jego, która była powtórnego małżeństwa za Tomaszem Szczurowicem po połowicy względem zapisu należącej, tu w Krakowie na ulicy Floryańskiej, między drugą kamienicą Pfaffowską ojcowską (nr 24) a nieboszczyka Michała Pfaffa kotlarza (nr 20) sukcesorów kamienicami z obydwu stron będącej”.

      Kamienica Faffowska czyli „pod Barankiem” przeszła około r. 1714 do rąk Sołtykowicza złotnika krakowskiego, a około r. 1738 do Pawła Struzikowica szewca i mieszczanina krakowskiego i Anny Struzikowiczowej jego małżonki. Na żądanie tegoż właściciela wiertelnicy krakowscy dnia 18 kwietnia 1739 roku zeszli do kamienicy jego własnej „pod Barankiem” na ulicy Floryańskiej podle kamienicy „pod Dzwony” i orzekli „że te kamienice jednego pana były (tj. Pfaffa), który muru granicznego na zadzi nie stawiał, tylko dla ogrodzenia od kamienicy „pode Dzwony” postawił budynek drewniany, który teraz zgniły i wali się, należy tedy mur graniczny od kamienicy „pod Barankiem” wywieść. Indermach tej kamienicy ma mur graniczny z p. Carlim (Karli), rajcą krakowskim, mającym kamienicę od ulicy św. Jana. W posiadaniu rodziny Struzikiewiczów pozostawała kamienica do siódmego dziesiątka XVIII-go wieku (w połowie tego wieku należała do Andrzeja Struzikowicza) i za ich to czasów była już kamienicą murowaną w całości. Taka przedstawia nam już rewizya z r. 1765 dnia 11 kwietnia. Facyata przednia podszkarpowana, gzem pod dachówką w niektórych miejscach opadły. Wartość tej kamienicy dwupiętrowej wraz z widerkaufami oszacowano na 12.000 złp.

      W krótkim czasie po dokonaniu tej rewizyi należy kamienica „pod Barankiem” do Józefa Cerchy mydlarza krakowskiego (ok. r. 1770) i jest w jego posiadaniu jeszcze w 1791 r.

      W r. 1805 nabyła kamienicę na publicznej licytacyi Maryanna Senderkowska a w r. 1813 był już właścicielem kamienicy zięć M. Senderkowskiej Ignacy Nikoledon, patron Trybunału cywilnego I instancyi departamentu krakowskiego. Po jego śmierci należy kamienica (już w r. 1826) do wdowy po nim Zofii z Senderkowskich Nikoledonowej, w jej posiadaniu jest jeszcze w r. 1858. W roku 1878 należy do Wojciecha Kowalskiego a w r. 1886 do Aleksandra Strzeleckiego.

      Znacznej przebudowy doznała kamienica za czasów właścicielki Stefanii Strzeleckiej w r. 1880. Wystawiono wówczas drugie piętro na kamienicy frontowej i na oficynie, tudzież połączono te oficyny z kamienicą krytym gankiem przejściowym przy murze granicznym kamienicy nr 20, wreszcie wybudowano nowe schody na sklepieniu. Sień kamienicy – obejmującą przedtem na szerokość większą część kamienicy (dwa okna na I p.) ze sklepieniem lunetowym przez całą jej szerokość, z gurtem w środku długości, przedzielono na dwie części ścianą murowaną. Część przy kamienicy nr 20 pozostałą sienią, część po prawej stronie zamieniono na sklep. W dawnym „sklepie” przylegającym do kamienicy nr 24, o sklepieniu również lunetowym, rozszerzono wejście od ulicy. Dalsza część sieni ku podwórzu pozostała nie zmieniona o sklepieniu beczkowym. Ładne sklepienia lunetowe posiadają dwie izby parterowe oficyny, która nie posiada piwnic. Piwnice pod kamienicą są sklepione beczkowo.

      Kamienica otrzymała wówczas nowa fasadę frontową według projektu K. Żychonia, którą zatrzymała do dzisiaj w swej części II-go i I-go piętra. Dolna część fasady została w r. 1908 zmieniona za czasów właściciela domu (już w r. 1896) Gustawa Hauslera, fabrykanta instrumentów muzycznych. Wystawiono mianowicie nowy portal murowany do sklepu przy kamienicy nr 24 według projektu architekta M. Krawczyńskiego.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 11:43

      Kamienica nr 27 - Trycyuszowska



      Znowuż kamienica typowo mieszczańska o dwóch oknach, tylko na froncie ma jeszcze w znacznej części dawniejszy swój plan i trochę widocznych szczątków z szacownych ozdób, które w minionych czasach, gdy w swe szaty architektoniczne w całości jeszcze zdobną była, nadawały jej poważnego charakteru. Niewątpliwie, że wiele tych ozdób ukrytych jest pod tynkiem i czeka na umiejętną restauracyę i obywatelskie a do dawnych zabytków krakowskich przywiązane serce właściciela, który je poszanuje i na ozdobę swej kamienicy do dawnego stanu przywróci.
      W drugiej połowie XVI wieku (1576) należała do Bartosza Paczoski, rajcy krakowskiego. Na początku XVII wieku (1607) należy do Baptysty Fontaniego. Był on z pochodzenia żydem urodzonym we Włoszech. Około roku 1612 przechodzi kamienica na własność wdowy po Baptyście: Agnieszki Fontaninej, potem (już w r. 1628) Jana Neapolitana, aptekarza, przysiężnika wyższego prawa na zamku krakowskim. W połowie XVII wieku dostaje się w drodze spadku po Neapolitanie jego córce Reginie, która wyszła za mąż za znanego nam dobrze malarza JKMci Jana Trycyusza i przyniosła mu w posagu kamienicę. Jan Trycyusz miał drugą kamienicę na ul. Św. Jana zwaną „Gędzickich”. W 1692 roku wymieniona jest jako należąca „do sukcesorów p. Trycyusza malarza” bo też umarł on w tymże roku.
      Kamienica „Trycyuszowska” pozostaje nadal w tej rodzinie, mianowicie w rękach syna Aleksandra Trycyusza, również jak ojciec „malarza i mieszczanina krakowskiego”.
      W połowie r. 1733 jest kamienica własnością Józefa Bylicy, krawca i jego żony Ewy a potem sukcesorów. W r. 1789 wymieniony jest właścicielem Krumpholz a w połowie XIX wieku, jako kamienica „pod dachówką” należała najpierw do Tomasza Rostafińskiego, potem (1853) do Adama Myszkowskiego. Dzisiejsi jej possesorowie pp. Fleiszman Stanisław i Anna nie przedsiębiorą żadnych większych przeróbek, dzięki czemu kamieniczka ta ma jeszcze w ogólnym planie charakter dawnego domu.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 11:47

      Kamienica nr 32 - Uszańska, Iwanowska, Pawikowiczowska, Bąkowska

      Kamienica oznaczona nr 32 jest wybudowaną od fundamentów nowo w latach 1913-1914 według projektu budowniczego Romana Bandurskiego. Poprzednia kamienica, która stałą na tem miejscu do r. 1913 była złączona z dwóch dawniejszych kamienic oznaczonych liczbami 514, 515 Gmina IV w r. 1815 (za Rzeczpospolitej Krakowskiej).

      Kamienica, która była oznaczona nr 514, przylegała do kamienicy nr 30 i miała dwa okna frontu, druga 515 stała po prawej stronie przy kamienicy nr 34, ta maiła trzy okna od frontu.

      Pierwsza, tj nr 514 nazywała się w drugiej połowie XVI-go wieku „Uszińska” i była własnością Jadwigi Uszyńskiej, a z końcem tegoż wieku (1593) Jana Mościckiego i od niego „Iwanowska” zwana. W r. 1612 należy do Piotra Grimaldiego a w r. 1628 do Stanisława Śmiałka. Następnie jest własnością (1637) Wojciecha Dąbrowy, a w r. 1656 Wawrzyńca Mroczkowicza. Potem zwie się kamienicą „Pawikowiczowską” od nazwiska jej właściciela kuśnierza Pawikowicza i przechodzi z rąk mieszczan krakowskich w posiadanie szlacheckie, mianowicie (1674) Piotra Dembińskiego, starosty czchowskiego, w końcu kasztelana oświęcimskiego. W rękach Dembińskich pozostaje do r. 1730. rewizya tej kamienicy z r. 1719 dnia 3 stycznia spisana określa, że była wówczas kamienicą dwupiętrową z indermachem z drzewa wystawionym. W r. 1734 należy do Dąmbskiego, a w r. 1743 do Darowskiego. W drugiej połowie XVIII-go wieku jest własnością Cerchy, mydlarza, a w r. 1771 Chacińskiego. W r. 1788 jest w posiadaniu K. Szymańskiego aż do początku XIX-go wieku. W r. 1803 jest wraz z drugą kamienicą nr 515 własnością Stanisława hr. Szembeka.

      Historia drugiej kamienicy nr 515 jest krótszą. Była w drugiej połowie XVI-go wieku własnością „p. Bąnka” i od niego „Bąkowska” zwana a w r. 1619 Szymona Waniachowicza, krawca krak. W r. 1645 należy do Stefana Żołtowskiego, podstarościego rabsztyńskiego, który około r. 1656 darował ją Bractwu Miłosierdzia w Krakowie. Odtąd aż do roku 1803 jest niepodzielnie własnością tegoż bractwa, które w 1803 roku sprzedało ja właścicielowi kamienicy sąsiedniej nr 514 Stanisławowi Szembekowi. Odtąd kamienice te mają jednego właściciela i stanowią jedną całość. W r. 1826 kataster kamienic wolnego m. Krakowa wymienia, że właścicielami nr 514/515 jest „Urszula Rozalia dw. im. Szembekowa matka w połowie a Jan Kanty Szembek syn w połowie, zaś nr 515 cały własnością Jana Kantego Szembeka”.

      Z kamienic tych ani nawet jednej cegły i kamienia nie pozostało dzisiaj, ponieważ jak wspomnieliśmy na początku, kamienica ta wraz z jej fundamentami została zburzona w r. 1913 ażeby zrobić miejsce nowej. Zapisać trzeba, że „śmierć” dawnej kamienicy Arcybractwa Miłosierdzia zgotowali ostatni jej właściciele: Edward Zaklika herbu Topór budowniczy i żona jego Henryka z hr. Bukowskich.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 11:52
      Kamienica nr 37 - Woszczyńska, Gieltensowska, Hendlowska

      Kamienica ta z końcem XVI w. (1591) była własnością Michała, kotlarza krakowskiego, brata późniejszego jej właściciela Wojciecha Domzały , gdyż w roku 1603 występuje ów Michał Domzała jako opiekun dziatek Wojciecha D. w sprawie domu tego. będącego własnością dzieci. Pozostawał on w rodzinie Donzałów do połowy XVII w. W r. 1657 należy już do Bartosza Woszciny, Woszczyny. kotlarza krak„ od niego kamienicą "Woszczyńską" później zwaną, którą w r. 1676 posiadała wdowa po nim. Kamienica ta przeszła z końcem XVIII w. w posiadanie Gieltensa (już w r. 1691) i zwale się «Gieltensowską« lub w przekręconej nazwie: »Wieltenowską«. Po Gieltensach jest około r. 1709 własnością Ferdynanda Heindla, kotlarza, który później (1723) był także właścicielem kamienicy nr 29 (obacz tamże). W r. 1719 dnia 29 marca przeprowadzono urzędową rewizyę i oszacowanie kamienicy «Hendlowskiej« na żądanie sukcesorów. między którymi był Jan Heindel, brat Ferdynanda. również kotlarz, który w r. 1752 wymieniony jest jako właściciel. Rewizya z r. 1719 oszacowała kamienicę na 7.300 złp.. a następna rewizyta z r. 1773 na żądanie sukcesorów tegoż Jana Ferdynanda Heindla oszacowała ją — mimo gorszego stanu — na 7.800 złp, wraz z widerkaufami.
      Opis kamienicy »Hendlowskiej z r. 1773 z d. 13 sierpnia przytaczamy w streszczeniu: Była ona wówczas jednopiętrową i miała facyatę zrysowaną w 1-szem piętrze wydętą i na ulicę Floryańską nachyloną. Do kamienicy prowadziła sień sklepiona z odrzwiami kamiennemi staremi. z drzwiami wpółotwierającemi się, z kratką nad niemi. Ze sieni było okno w ulicę z kratą żelazną i okiennicami, przed którem było przepierzenie, bruk w sieni kamienny, rynsztok drewniany. W sieni po lewej ręce drzwi żelazne do «sklepu«, w którym framuga od kamienicy Aichingerowskiej tj. nr. 39, okno na ulicę zakratowane, z okiennicą żelazną. Z tejże sieni wejście do tylnego ciemnego — bo "dwa okna byty pomurowane" — sklepu pod wschodami. Izba dolna za ciemnym sklepem z dwoma oknami w podwórze z szybami taflowemi, powała w niej i stragarze stare, piec kaflowy, kominek kapiasty a w tyle pieca piecyk mały do pieczywa.

      Idąc na I-sze piętro schody drewniane z balasami toczonymi i dwoma słupkami; na półschodziu w roku 1749 była krata żelazna. Sień I-go piętra (altana), ciągnąca się w górę aż nad dachy. sklepiona, sklepienie dwa razy zaankrowane, w niej okna: dwa puste pod dachy, dwa widoczne między dachy ku rynnom, posadzka w tej sieni częścią ceglana, częścią kamienna. W sieni tej była sklepiona kuchnia z oknem do sieni a obok niej kuchenka również sklepiona. Na froncie l-go piętra byty dwie izby, każda o dwóch oknach w ulicę, izba od sąsiedztwa kamienicy nr. 35 (wówczas sukcesorów Koturlińskich) z odrzwiami drewnianemi, szyby w oknach taflowe i krata żelazna, powała i stragarze, w izbie przepierzenie: druga izba od kuchni, taka jak pierwsza, miała jeszcze pod oknami tablatury z desek stolarską robotą. W niej było także przepierzenie.

      Izba tylna, do której wchodziło się ze sieni, miała odrzwia kamienne, dwa okna w podwórze, pod oknami rynienki miedziane, powała i stragarze sufitem płóciennym podbite, podłoga stara, piec kaflowy. Z tej izby wychód na ganek i wchód do sklepu, odrzwia kamienne deskami ofutrowane, ze sklepu okno w podwórze z kratą żelazną i kratką drucianą; w nim piecyk kaflowy. Rewizya z roku 1719 podaje, że przy piecyku kaflowym był jeszcze kominek szafiasty do palenia i stół marmurowy.

      Na strych schody drewniane, w nim od ul. Floryańskiej dwie komory czyli spichlerze o trzech oknach w ulicę, posadzka w tych komorach ceglana. Dachy nad kamienicą złe, rynny miedzią obite. Facyata tylna przez dół i 1-sze piętro murowana, nad 1-szem piętrem ku szczytowi dachu gontami opierzona. W oknach dolnych spodki kamienne, powyrywane znacznie. Podwórze brukowane, na niem studni a, wał nad nią, "jedną rychwą żelazem okuty na sochach drzewianych" z dwoma korbami żelaznemi i wiadrem miedzianem. Za studnią mur graniczny od kamienicy nr. 35, »przy którym szopa na czterech słupach drewnianych, nad szopą cztery belczosy tudzież płatew pod dachem na stoporkach«, obok komora i komórki, nad którymi ganek

      . Indermach na dole murowany, na l-szem piętrze, do którego prowadziły zewnątrz schody z obdaszem na słupach, dwie komory o dwóch oknach, każda z szybami sześciograniastemi: przed oknami ganeczek. W komorach tych ściany spróchniałe, powały i stragarze nadrzeszałe. Do piwnic było wejście ze sieni, w piwnicy pobok wschodów macloszek sklepiony, druga piwnica pod sienią i sklepem dolnym miała okno w ulicę i dwa macloszki murowane. Pod koniec XVIII wieku kamienica ta była własnością Jana Bukowskiego, który w r. 1799 d. 13 września sprzedał ją Ferdynandowi i Teresie Banierskim , przekazując im sumę widerkaufową 300 złp. dla szpitala św. Ducha zapisaną. W posiadaniu Benierskich jest jeszcze w r. 1817. Następnym właścicielem był Jan Podlewski (1820), którego żona Teresa Podlewska zapisała na tej kamienicy następujące legaty: 3.000 złp. dla kościoła P. Maryi, 200 złp. dla Bractwa miłosierdzia i Banku Pobożnego, 100 zip. dla szpitala św. Łazarza na Wesołej, 100 złp. dla ubogich wdów i 100 złp. dla ubogich na Zamku. Dla objaśnienia ostatniego legatu dodamy, że ci "ubodzy na Zamku", był to dom schronienia dla ubogich Towarzystwa Dobroczynności, który utworzył tutaj Senat Rządzący Rzeczypospolitej krakowskiej od d. 20 lutego 1817 roku. Schronisko to mieściło się w jednem skrzydle zamku krakowskiego tj. w budynku dawnych kuchni królewskich i w oficynach. "Dom schronienia" mieszczący w r. 1815 starców i dzieci w liczbie 177, pozostawał na Zamku do d. 13 marca 1846 roku, tj. do chwili, kiedy wszystkie gmachy rządowe na Wawelu zajęło wojsko austryackie. Następnie kamienica ta należała do Barbary Mączeńskiej (1836 r.), potem do Józefa Czecha, księgarza i właściciela drukarni. Był on synem Józefa Czecha, profesora matematyki i Apolonfi z Mączeńskich Czechowej. która powtórnie wyszła za Józefa Mateckiego, patrycyusza krak, ożenionego pierwszy raz z Groeblową (+ 1812 roku) właścicielką księgarni i drukarni. Po swoim ojczymie objął Józef Czech księgarnię i drukarnię (przedtem Groeblów) i przez 60 lat drukował i wydawał tak znane i pożyteczne dla historyi naszego miasta ówczesne prace.

      Po Józefie Czechu przeszła na własność (r. 1846) Anieli Fuchs, potem do rąk Łucyi Sielawy (już w r. 1878), której mąż znacznej siły fizycznej i dziwak był swojego czasu bardzo popularną i znaną osobistością w Krakowie. W roku 1886, kiedy właścicielką była Łucya Sielawowa, otrzymała kamienica nowy dach na frontowym — jeszcze dwupiętrowym budynku — przyczem magistrat nakazał: podwyższyć gzyms frontowy i tylny, znieść attyki z frontu i tyłu i graniczne mury ogniochronne podwyższyć. Do Sielawowej należała jeszcze w r. 1897, poczem za następnych właścicieli tj. Drozdowskich w r. 1901 przebudowano oficyny, wystawiono na froncie trzecie piętro i zmieniono fasadę, którą do dzisiaj widzimy — według projektu budowniczego B. Torbego. Dalsza przeróbka nastąpiła przez dzisiejszych właścicieli Henryka i Gitli Fristów, kupców materyałami papierowymi, obrazami, obrazkami i tzw. "widokówkami", którzy cały dół frontowy przerobili w r. 1902 na wystawy sklepowe, wycinając mur frontowy aż pod 1-sze piętro i wstawiając ogromne pudla z szybami i zaluzyami blaszanemi.

      »Ozdoba« ta kamienicy p. Henryka Frista nie licuje z jego zapałem do sztuki pięknej, dla której a raczej dla sprzedawania obrazów utrzymuje w pokojach frontowych na 1-szem piętrze »Salon malarzy polskich«.

      W tej kamienicy mieszkał i umarł 13 października 1862 roku Józef Mączyński, archeolog i autor dziełu »Pamiątki z Krakowa« w 3 tomach i korespondent do wielu pism.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka