madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 22:25 W XIV wieku wzniesiono w miejscu obecnej kamienicy oficynę domu przy ulicy Siennej 4, której tylna elewacja wychodziła na cmentarz przy Kościele Mariackim. W późniejszych wiekach oficyna ta została przebudowana na samodzielny budynek, zwany od przypisywanej Witowi Stwoszowi płaskorzeźby Chrystusa w Ogrojcu na fasadzie – Pod Ogrojcem. W 1895 budynek ten został wyburzony. W jego miejscu wzniesiono nowy, dwupiętrowy dom z charakterystycznie przełamaną fasadą, na której umieszczono płaskorzeźbę z wyburzonego budynku. Budowę ukończono w 1896. W 1911 roku właściciel kamienicy kupiec Ludwik Halski przekazał rzeźbę Muzeum Narodowemu a w jej miejscu umieścił kopię[ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 23:31 nr 9 – na rogu placu Mariackiego i Rynku Głównego stała kamienica na Barszczowem, w której mieszkał i pisał (Warszawianka, Legion, Klątwa, Wesele) Stanisław Wyspiański. Fakt ten upamiętnia tablica, wykonana według projektu Karola Hukana. Dom stojący tu obecnie traktowany jest jako przykład architektury secesyjnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 23:33 Na miejscu obecnej kamienicy stała starsza budowla zwana "Kamienicą Delpacowską", "Barszczowe" lub "Na Barszczowem". Pierwszy budynek wzniesiono po 1313 roku. W XV wieku powiększono go do rozmiarów typowej kamienicy krakowskiej. W XVI wieku lub na początku XVII przeprowadzoną modernizację, powstało wtedy drugie piętro oraz klatka schodowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 23:38 W roku 1820 przeprowadzono klasycystyczną modernizację kamienicy. Trzy lata później budynek stał się własnością Wohlmanów, następnie Girtlerów, Warattich i Cymblerów. W pierwszej ćwierci XIX wieku mieściła się tam księgarnia Franciszka Kocha, od 1850 sklep galanteryjny Józefa Czynciela. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 23:42 W latach 1907–1908 wzniesiono nowy budynek dla Celestyna Czynciela, według projektu Rajmunda Meusa (konstrukcja) i Ludwika Wojtyczki (elewacje). Utrzymana jest w stylu secesyjnym, fasady dekorowane są motywami ludowymi, jest też motyw kaduceusza – atrybutu Merkurego – boga handlu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 23:43 W kamienicy tej mieścił się jeden z pierwszych nowoczesnych domów handlowych w Krakowie. Do 1939 roku na parterze znajdował się magazyn Bilewskich, a na pierwszym piętrze – salon konfekcji damskiej Leona Grabowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 23:45 Aktualnie w kamienicy znajduje się, otwarta w 2008 roku, jedna z czterech w Polsce restauracji Hard Rock Cafe. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:30 Joseph Conrad, właśc. Józef Teodor Konrad Korzeniowski (ur. 21 listopada?/3 grudnia 1857 w Berdyczowie, zm. 3 sierpnia 1924 w Bishopsbourne) – angielski pisarz i publicysta polskiego pochodzenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:34 Korzeniowski urodził się w 1857 w Berdyczowie jako syn działacza niepodległościowego i społecznego, pisarza Apollona Korzeniowskiego (1820–1869) i Ewy z Bobrowskich (1831–1865)[8], którzy pobrali się w tym samym roku. O ile Korzeniowscy należeli do rodzin szlacheckich pozbawionych ziemi po powstaniu listopadowym, o tyle Bobrowscy, rodzina matki, zachowali wysoki status materialny – dzięki temu bezdzietny wuj przyszłego pisarza, Tadeusz Bobrowski, późniejszy autor głośnych Pamiętników, po śmierci rodziców jego opiekun, przez wiele lat mógł wspierać go finansowo. W 1861 rodzina przeniosła się do Warszawy; Ze względu na polityczne zaangażowanie ojca, Korzeniowscy przeprowadzali się dosyć często. Apollo Korzeniowski dołączył do działaczy pierwszych etapów powstania styczniowego. W nowym mieszkaniu przy Nowym Świecie 45 odbyło się pierwsze posiedzenie Komitetu Miejskiego, będącego zalążkiem Komitetu Centralnego Narodowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:36 W sierpniu 1873 Bobrowski wysłał Konrada do Lwowa, do szkoły z internatem dla chłopców osieroconych w powstaniu styczniowym, prowadzonej przez kuzyna Bobrowskiego. Rok później z nieznanych powodów wuj zabrał Korzeniowskiego z powrotem do siebie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:39 Niedługo po powrocie pojawiły się problemy wynikające z obywatelstwa – jako poddany cara podlegał obowiązkowi służby wojskowej, co uniemożliwiało mu pracę we francuskiej flocie bez pozwolenia od rosyjskiego konsula. Kiedy próbował zaciągnąć się na kolejny statek pod francuską banderą, okazało się, że brakuje mu potrzebnych dokumentów. Imperium Rosyjskie było w stanie wojny z Imperium Osmańskim, a pisarz był w wieku poborowym. Chcąc dalej pływać, musiał znaleźć statek inny niż francuski lub pozbyć się rosyjskiego obywatelstwa. Pozbawiony pozwolenia władz rosyjskich Korzeniowski popadł w długi i usiłował popełnić samobójstwo (strzelił sobie w pierś, nie uszkadzając jednak żadnego istotnego organu, dzięki czemu przeżył i szybko doszedł do siebie). Bobrowski po otrzymaniu telegramu o tym zdarzeniu odwiedził pisarza oraz zadecydował, że ogłoszą, że młody marynarz został ranny w pojedynku. Korzeniowski był też zamieszany w przemyt broni dla zwolenników Karola VII, pretendenta do tronu Hiszpanii. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:42 W 1884 zdał egzamin na pierwszego oficera. W lipcu 1886 Korzeniowski aplikował o obywatelstwo brytyjskie. Wniosek został rozpatrzony pozytywnie i pisarz otrzymał je już w kolejnym miesiącu, 18 sierpnia. W tym samym roku uzyskał stopień kapitana. W 1888 otrzymał nominację na kapitana barku „Otago”, na którym pływał między Australią i Azją – doświadczenia z pierwszego samodzielnego kapitańskiego rejsu zawarł w powieści Smuga cienia. W 1889 po wielu próbach i petycjach skierowanych do rosyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych, Korzeniowski stracił w końcu status obywatela Imperium Rosyjskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:45 Pod koniec roku pojawiła się okazja do pracy – Belgijska Spółka Akcyjna do Handlu z Górnym Kongiem poszukiwała kapitana znającego język francuski, który podjąłby się podróży w górę Konga. Po intensywnych przygotowaniach w 1890 oraz kilku podróżach między Brukselą a Londynem Korzeniowski pojechał do Bordeaux, a stamtąd parowcem, wraz z belgijskim oficerem Prosperem Harou do Afryki. Cel przedsięwzięcia utrzymywany był w tajemnicy; Korzeniowski był przekonany, iż popłyną z ekspedycją badawczą w głąb Czarnego Lądu. Maya Yasanoff w biografii Josepha Conrada pisze, że celem wyprawy miało być zastąpienie przez Korzeniowskiego poprzedniego kapitana statku „Florida”: w styczniu 1890 statek „Florida” należący do SAB (Société Anonyme Belge du Commerce du Haut-Congo) zatrzymał się w Tshumbiri, dużej wiosce, położonej w miejscu od którego w dół koryto rzeki Kongo zwęża się. Kiedy załoga drogą wymiany próbowała uzyskać jedzenie i zajmowała się wycinaniem drzew na opał, doszło do utarczki i jeden z członków załogi został ranny. Kapitan, Duńczyk Johannes Freiesleben, udał się na brzeg, by wyjaśnić sprawę i zażądać zadośćuczynienia. „Nie chcę żadnych obcych w mojej wiosce” – powiedział mu wódz. „Pewnie przyjechaliście tu plądrować, wracajcie więc na swój statek albo wszyscy zginiecie”. Freiesleben schwytał wodza jako zakładnika, a wówczas jeden z wieśniaków strzelił mu z muszkietu w brzuch. Inżynier „Floridy” dołożył do pieca i pospiesznie oddalił statek. Freiesleben zginął na miejscu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:03 Belg nie przypadł Korzeniowskiemu do gustu: „Dyrektor jest zwykłym handlarzem kości słoniowej, pełnym niskich instynktów; uważa siebie za handlowca, a w istocie jest czymś w rodzaju afrykańskiego sklepikarza”. Prócz tego Delacommune nie znosił Anglików, a właśnie za Anglika uważał Korzeniowskiego. W efekcie uznał, że poczynione Polakowi obietnice nie są wiążące, jako że nie pojawiły się w kontrakcie. Z uwagi na niemożliwość wykonania zakontraktowanego zadania Korzeniowskiemu polecono, aby udał się do Stanleyville i przywiózł Georges’a Antoine’a Kleina, tamtejszego dyrektora chorego na febrę. Do Stanleyville Korzeniowski popłynął na parowcu „Król Belgów”, ale tylko w charakterze pierwszego oficera, pod komendą Duńczyka Ludviga Kocha. Prócz nich na pokładzie znajdowali się także Camille Delacommune, agenci spółki, mechanik Gossens oraz 25 tubylczych członków załogi. Parowiec holował także dwie barki z drewnem oraz dwa czółna. 3 sierpnia „Król Belgów” opuścił Leopoldville. Dzielącą obie osady odległość 1700 km parowiec pokonał w 28 dni i dotarł do Stanleyville 1 września. Bardzo chorego Kleina zabrano na pokład; zachorował również Koch, przez co dowództwo przejął Korzeniowski. Parowiec ruszył w powrotną drogę. 21 września, na trzy dni przed dotarciem do portu-matki zmarł Klein, którego pochowano w przybrzeżnej wiosce. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:05 17 października ruszyła ekspedycja do Katangi. Korzeniowski już po dwóch dniach zadecydował o powrocie do Europy. Wracając, zatrzymał się w Manyandze, aby podreperować nadwątlone zdrowie, a później czółnem został zabrany do Matadi, przy czym o mało nie utonął, wypadłszy z chybotliwej łódki. W styczniu 1891 dotarł do Brukseli, a w lutym był z powrotem w Londynie. Afrykańskie przygody pozostawiły po sobie piętno – Korzeniowski był schorowany i wycieńczony psychicznie. Przez kilka następnych miesięcy leczył się w Wielkiej Brytanii i Francji. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:09 Według Najdera, Conrad był świadomy, że jako emigrantowi i wędrowcowi brakowało mu wspólnego zaplecza kulturowego z anglojęzycznymi czytelnikami. Oznaczało to, że nie mógł konkurować z autorami anglojęzycznymi piszącymi o anglojęzycznym świecie. Natomiast obszarem, po którym mógł się poruszać swobodnie były kraje egzotyczne, zwłaszcza nieźle mu znany Archipelag Malajski. Drugą przyczyną wyboru tego terenu było uniknięcie kłopotliwej lojalności wobec korony brytyjskiej podczas krytykowania kolonializmu – opisywane rejony znajdowały się pod innym panowaniem. Poza tym atrakcyjna dla czytelników była sama egzotyczna, przyrodniczo i obyczajowo, scenografia. Krytycy podkreślali, że Conrad był pionierem w opisywaniu tamtych regionów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:12 We wrześniu 1898 Conrad poznał Forda Madoksa Forda. Biograf Conrada, Jocelyn Baines pisze, że ta znajomość była „najważniejszym wydarzeniem w karierze literackiej Conrada”. Obaj pisarze nawiązali współpracę, która w ciągu następnych lat zaowocowała kilkoma wspólnie napisanymi dziełami, jak: Spadkobiercy (1901), Przygoda (1903), Charakter przestępstwa (1924). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:14 Na cześć Conrada imiona swoim dwóm synom (John Conrad i Conrad Sebastian Robert) nadał Bertrand Russell, wybitny brytyjski logik i filozof Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:24 Zarówno żona, jak i obaj synowie opublikowali wspomnienia o swoim mężu i ojcu. Jessie napisała: Joseph Conrad as I Knew Him (1926) i Joseph Conrad and his circle (1935, wyd. pol. Józef Conrad, Wydawnictwo Literackie 1959); Borys wydał książki: A Family Chronicle (wyd. pol. Kronika rodzinna, Państwowy Instytut Wydawniczy 1969), My father, Joseph Conrad (1970) oraz Coach tour of Joseph Conrad’s homes in Kent: with photographs of the houses as they were in his time and some biographical notes (1974); zaś John: Some reminiscences of my father (1976) oraz Joseph Conrad: Times Remembered (1981, wyd. pol. Czas zapamiętany: „Ojciec jest tutaj”, Wydawnictwo Literackie 1997) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:26 Chociaż Conrad wychowywał się jako katolik, nie wyznawał żadnej religii i o zjawiskach nadprzyrodzonych pisał jedynie jako o przesądach Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:28 Choć jest uznawany za jednego z największych stylistów w całej angielskiej literaturze, to do końca życia mówił po angielsku z silnym, obcym („polskim”) akcentem. Poznany w 1895 krytyk i pisarz Edward Garnett[w innych językach] wspomina, że „wymawiał błędnie tyle wyrazów, że z trudem go rozumiałem. Odkryłem, że ani razu nie słyszał ich wypowiedzianych po angielsku, ale nauczył się ich wszystkich z książek!”. Arystokratka, Ottoline Morrell[w innych językach] w swoich wspomnieniach pisze „Mówił po angielsku z silnym obcym akcentem, jak gdyby smakował słowa w ustach przed ich wymówieniem, ale mówił znakomicie, choć zawsze na sposób cudzoziemski”. Jego bliski współpracownik, Ford Madox Ford tak o nim pisał: „Mówił po angielsku bardzo płynnie i wyraźnie, z poprawną składnią i absolutną precyzją znaczeniową, ale akcentując tak błędnie, że czasem trudno go było zrozumieć”. Natomiast znał biegle francuski, którego nauczył się w domu rodzinnym (Jarosław Iwaszkiewicz napisał: „Conrad, syn zamożnych obywateli polskich, wychował się po prostu na francuszczyźnie”), którego używał, stosując ulubiony, marsylski akcent. Znał też język niemiecki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:30 Pod koniec życia Conrad nosił się z zamiarem powrotu do Polski, ale zbyt wiele spraw trzymało go w Anglii. Wypowiadał się o sprawach polskich w publicystyce. Poparł m.in. pożyczkę, rozpisaną w 1920 w USA przez rząd walczącej z bolszewikami Polski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:33 Niedługo przed śmiercią, w maju 1924 premier rządu brytyjskiego, Ramsay MacDonald w imieniu króla Jerzego V ofiarował Conradowi tytuł szlachecki, jednak pisarz listownie odmówił przyjęcia zaszczytu Odpowiedz Link