Dodaj do ulubionych

Wpadki słowne II

    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:40
      Dobieramy klientowi pakiet hostingowy:
      Pytanie: Jaka duża jest strona?
      Odpowiedź: Taka normalna, format A4
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:40
      Fragment briefu, który dostał od klienta mój przyjaciel (dot. kręcenia serii filmików ilustrujących działanie produktu):
      "te filmiki to mają być jak filmy porno, wie Pan - mało czekania i szybka akcja..."
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:41
      Caly dzien sie zastanawialem, czy grac w WoW'a (Gra internetowa firmy Blizzard) teraz czy dopiero w lipcu przedluzac abonament. No i tak mysle i mysle. A tu Tata prosi, żebym mu piwo z lodówki przyniósł. Biore Złotego Barzanta, zaniosłem, otiweram. Biore kapsel, a tam napis: "HRAJ DALEJ!". No i kurde jak tu w WoW'a nie grac?
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:41
      Rozmowa między moją znajomą i jej chłopakiem. Ona już nieźle podkurwiona.On nie usłyszał, co powiedziała.
      - Co mówiłaś, kochanie?
      - Gówno
      - Tobie to tylko słodycze w głowie
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:41
      Rozmowa w radiu między [p]rowadzącym i [s]łuchaczem
      [p]- chcesz kogoś pozdrowić ?
      [s]- no moją przyszłą żonę...
      [p]- o to pewnie wielka miłość...
      [s]- nieee, dziecko w drodze.
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:42
      Rzecz sie dzieje w jednym z podwarszawskich liceow.
      Do sekretariatu wchodzi wozna, no taka typowa - tlenione wlosy, ciagle jara fajki. Sekretarka robi cos na laptopie. Wozna przystaje, tak sie przyglada, przyglada i nagle:
      -Te, a to chujostwo tak bez pradu zapierdala?
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:42
      W szpitalu ordynator robi obchód, wczesniej pielęgniarki poskarżyły się, że jedna z pacjentek - starsza osoba ma własny basen, a właściwie nocnik przyniesiony przez rodzinę. Podchodzi do owej osoby ordynator i mówi: proszę pani w szpitalu nie mozna mieć własnych basenów! i dodaje: to co zabierzemy go?? , starsza osoba po chwili zamyślenia odpowiada: tak można, on chyba nie był taki drogi.
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:42
      Kumpel dwie doby jak napierdziela na kompie w jakies gry. Przychodze go wyciagnac na swierze powietrze. Stajemy przed domem,slonce oswietlilo plac ,wkolo zielono,a on mruzy oczy i mowi:
      O k*rwa , ale grafika.
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:43
      MTV Crips: W domu u Pudziana.
      Pudziań wchodzi do swojej łaziernki, a za nim podąża kamera, odwraca się do kamery i powiedział: "No, tutaj rzadko bywam"
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:43
      kumpel wchodzi do sklepu:
      (kumpel) Dzien dobry czy jest KUbuś??
      (ekspedientka) tak jest
      (k)to prosze powiedziec że czekam przed sklepemsmilesmile
      Mina ekspedientki i reszty ludzi bezcenna a ja smieje sie z tego do dzissmilesmilesmile
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:43
      Ostatnio kumpel podszedł do jakiegoś gościa z dzieckiem i pyta:
      -To pana dziecko?
      -Tak...- ze zdziwieniem.
      -Jest pan pewien?
      Mina gościa bezcenna. big_grin
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:44
      Wpadł do mnie ostatnio wujas. Posiedzieliśmy troche, pogadaliśmy w rodzinnym gronie i jakoś temat zszedł na moje drugie wujostwo. Spodziewają się oni czwartego dziecka. Mają już trójkę chłopców i chcieliby dziewczynkę, a jeszcze nie wiedzą jaka jest płeć spodziewanego potomstwa. Wujas podłapał temat i mówi tak:
      "No to ja zarzucę taką stolarską metodą: z dziewczyną jest jak z deską- bierzesz dużą, rżniesz i wychodzą mniejsze"
      Cała rodzina dosłownie padła.
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:44
      znajoma szukała różowych bokserek dla kolegi na 18stke. nigdzie nie mogła takich znaleźć. w kolejnym już sklepie z bielizną:
      - przepraszam, czy mielibyście różowe bokserki męskie?
      (sprzedawczyni)- y.. nie... a tobie pewnie chodzi o takie specjalne bokserki..? takie śmieszne, na jaja...?
      (przypadkowa panienka w sklepie)- no.. bokserki to zazwyczaj są na jaja..
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:44
      scenka w sklepie:
      dziewczyna: poprosze karte do telefonu
      sprzedawca: ale jaka
      dziewczyna: yyyy... do nokii..
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:45
      Próba wprowadzenia przedszkolaków w piękno muzyki poważnej. W trakcie czytania bajki dzieci słuchały muzyki Joaquina Rodrigo - niewidomego kompozytora hiszpańskiego. Rozmawialiśmy też o niewidomych i dzieci wykonywały różne ćwiczenia "po ciemku", aby lepiej zrozumieć problem.
      Na drugi dzień znowu słuchamy muzyki Rodriga. Przypominamy sobie jego postać. Pytam:
      - Czy ktoś pamięta Na co był chory ten kompozytor?
      Cisza. Podpowiadam:
      -Był... (pokazuję na oczy)
      Ola:
      -Niewidoczny!!!
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:45
      Zasłyszane od koleżanki z Torunia.
      Otóż ona wraz z kolegami wchodzą do zatłoczonego autobusu miejskiego. Jeden ze znajomych podchodzi do drzwi, naciska guzik i mówi: 3 zapiekanki proszę...ludzie patrzą na niego jak na głupiego...
      Następny przystanek. Otwierają się drzwi i wchodzi...kelner(podstawiony inny kolega) z tacą a na niej 3 eleganckie zapiekanki...
      Miny ludzi w autobusie bezcenne ;D
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:45
      Razem z babcią(90 lat) oglądamy program na tvp2 gdzie osoby muszą dokończyć piosenke (w znaczeniu podać kilka następnych słów)...i występuje pan, który nie widzi. Gdy podniósł on głowę by zerknąć na publiczność babcia krótko skomentowała:
      -Patrz! Skurwysyn widzi !
      Dostała szlaban na Mode na sukces..
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:46
      Jadę dziś samochodem z Poznania do Gniezna. Pogoda deszczowa, dobrze, że nie jadę sam, bo bym chyba usnął. Tuż przede mną opel, z ciemnoszarą klapą bagażnika, na niej drobnymi czarnymi literami napis "Schlaf weiter" (=śpij dalej). Do samego Gniezna nieomal pokładaliśmy się ze śmiechu..
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:46
      Jestem sobie jak co niedziela w kosciele. Kazanie dla dzieci. Ksiadz pyta: Dzieci czy wiecie jak nazywa sie miejsce w ktorym mlodzi ludzie przez kilka lat ucza sie jak byc ksiedzem ? Dziecko : Zakrystia!
      Nieco pozniej. Ksiadz : mamy teraz tydzien modlitw o powolania.. Za kogo sie bedziemy modlic przede wszystkim? Dziecko : za kolegow!!
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:46
      W ubiegłym roku byłam z przyszłym mężem na wakacjach we Władysławowie. Pojechaliśmy oglądnąć sobie Molo w Sopocie. Jako że byliśmy tylko we dwoje, mój przyszły podszedł do jakiegoś pana i mówi: "Przepraszam, zrobi nam pan zdjęcie?"Koleś na to z entuzjazmem: "JA,ja!" A moje Słonko na to : "Tak,Ty!"
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:47
      Kilka lat wstecz:Idę sobie z chłopakiem ulicą (byliśmy już razem jakieś 2lata). Podchodzi do nas moja nauczycielka (nie pałała do mnie zbytnią sympatią ponieważ z lekka darliśmy z niej łacha) i mówi: A ciebie to ja co tydzień z innym chłopakiem widzę. Mój luby oczy w słup, później na mnie, mina płatnego mordercy....Ja już chce się ostro tłumaczyć... na co nauczycielka: I widzisz jak to jest jak sobie ktoś żarty stroi z poważnych rzeczysmile
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:47
      Na lekcji polskiego ;]
      Lekcja sie powoli kończyła więc oczywiscie nie mogłoby sie obyć bez pracy domowej. Pani zaapelowała do klasy żeby każdy przyniósł na następny dzień przedmiot który można nazwać kiczem. Na to odpowiedział jeden chłopak i prawie od razu dostał odpowiedź od drugiego.
      Pierwszy- Moge przynieść swojego brata?
      Drugi -A aż tak bardzo sie nie udał?
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:47
      Staż podyplomowy (lekarski). Wywiad ze starszą panią. Dolegliwości główne, dodatkowe itd. Punkt wywiadu UŻYWKI. Moje pytanie: Pani (dajmy na to) Mario a jak u Pani z używkami?Odpowiedź pani Marii: Panie doktorze ja od dziesięciu lat jestem wdową!!
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:47
      W salonie operatora pewnej sieci komórkowej:
      Wbiega kobitka wymachujac komorka. Zwraca sie do pracownika:
      "Musi mi pan pomóc... Mój mąż wyjechał, mnie się skończył okres i nie ma mi kto załadować!"
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 07:48
      Liceum. Wspaniałe czasy.

      Palenie za "winklem". Codziennie.
      Gdy robiło się ciepło, na boisku kopaliśmy sobie w przerwach, na lekcjach wfu.
      I był tam też winkiel, gdzie czasem paliliśmy.

      Scenka rodzajowa.
      Kumpel stoi z papierosem i obserwuje z zaintrygowaniem mecz.
      Klepnięcie w ramię.
      0 odwracania głowy.
      - Spadaj, nie mam.
      Mocniejsze klepnięcie.
      - Spadaj, mówię, że nie mam już szlugów.
      Złapanie za ramię.
      - Dobra, bierz bucha i sp***alaj!
      Odwraca się.
      Dyrektorka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka