madohora Re: Humor z akt sądowych 27.05.20, 23:33 Sędzia na rozprawie rozwodowej: - Postanowiłem przyznać pańskiej żonie 2 tys. zł miesięcznie. - Świetnie, Wysoki Sądzie - odpowiada mąż. - Ja też od czasu do czasu dorzucę jej parę złotych od siebie. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 28.05.20, 00:14 Są dwa rodzaje ludzi: winni i niepodsłuchani. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.20, 15:03 -Musi pan udowodnić swoje alibi. Czy ktoś pana widział w chwili gdy dokonano włamania? - Na szczęście nikt! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.20, 16:39 Sędzia: - Jak pan tak mówi, to mam wrażenie że pan nie mówi prawdy Świadek:- Panie sędzio jak ja tak mówię, to mówię prawdę a nawet więcej niż prawdę! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 31.05.20, 16:47 Sędzia: - Kto pierwszy wywołał awanturę? Oskarżony: - Maciejak. On chce zawsze zaprowadzić spokój! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 02.06.20, 17:02 Złodzieje ograbili mieszkanie nowobogackich. Policjant rozmawia z panem domu: - Czy zorientowaliście się co zginęło? - Tak telewizor, video, wieża i lustro żony - A gdzie wy wtedy byliście - W kuchni - Jak to w kuchni? I nic nie słyszeliście? - Jedliśmy zupę... Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 06.06.20, 17:27 Moda z 1934 roku (kawał też) - Przecież my się nie możemy pokazać w żadnym towarzystwie. Do tej pory nie popełniłeś żadnej malwersacji Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 06.06.20, 22:59 - A więc skradł pan ten puchar? Tak? - Tak! Zawsze marzyłem by go dostać! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 09.06.20, 23:51 - Ależ to jest mój wóz. co mi go skradziono,. - Ny, daj pan dobrodziej spokój! To nie jest prawda... Zresztą. jak pan jemu może poznać. Kiedy ja jego przemalował na zielono? Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 12.06.20, 15:12 Policjant: - Czy to pan nas wzywał do włamania? - Tak, ale zaszła kolosalna pomyłka! To nie było włamanie. To żona wybierała się do teatru! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 12.06.20, 16:53 Przed sądem jako świadek zeznaje młoda, zdenerwowana kobieta: - Panie sędzio, to było tak straszne a ja byłam tak zdenerwowana że nie mogłam przyjść do siebie Sędzia: - A więc do kogo pani poszła?! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 12.06.20, 19:15 Dowcip z 1934 roku być może niebawem będzie znów aktualny - Co widzę? Ty na wolności? A miałeś być w więzieniu! - Wylali mnie, bo potrzebowali celi dla ministra Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 14.06.20, 20:14 Nasza benzyna jest bezcenna. Wszyscy przemytnicy alkoholu używali jej do swoich samochodów Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 12.07.20, 23:15 - Skąd do diabła przyszło wam do głowy żeby tę kobietę oskalpować? - A bo to była platynowa blondynka! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 13.07.20, 19:05 Doktorowi, któremu śmierć zabrała jednego pacjenta, przysłano pudełko z tabakierką, na której był napis: „Wdzięczni spadkobiercy”. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 23.07.20, 15:12 Sędzia: - Dostał pan ten zegarek do naprawy i sprzedał go pan za 10 złotych Oskarżony: - Ależ panie sędzio musiałem go najpierw naprawić. Inaczej nikt by go nie kupił za 10 złotych Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 24.07.20, 20:32 - A wie pan, że zawsze miałem szczęście do zwierząt - Tak. Zwłaszcza do psów policyjnych Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 09.08.20, 20:30 Policjant dzwoni do komendy: – Przyślij tu kryminalnych, jest ofiara. – Szczegóły? – Mężczyzna, lat około 30, dostał kilkanaście ciosów nożem. – Jest sprawca? – To matka, dźgnęła go kuchennym nożem, bo wszedł na świeżo umytą podłogę. – Aresztowaliście ją? – Skąd! Podłoga jeszcze mokra… Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 09.08.20, 20:42 – A co tam słychać u pani syna? Podobno też wyjechał? – Tak, siedzi w Anglii. Otworzył sklep jubilerski. – Zdolny chłopak! Jak mu się to udało? – Zwyczajnie, łomem. Dlatego teraz siedzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 09.08.20, 23:13 – Ale mam pecha – mówi włamywacz do włamywacza. – Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on wcześniej wrócił do domu. – O rany! I co zrobił?! – Kazał mi spadać, ale najgorsze, że przedtem musiałem mu zapłacić 500 zł za ekspresową poradę prawną! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 09.08.20, 23:41 Na komisariat wpada facet: – Chcę do aresztu! Rzuciłem w żonę siekierą! – Nie żyje? – No nie trafiłem, zaraz tu będzie!!! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 09.08.20, 23:54 Szef firmy dyktuje sekretarce list do dłużnika: – „Złodzieju i łajdaku! Jeśli pan natychmiast nie zapłaci z odsetkami za podstępnie wyłudzone towary, zgłaszam sprawę na policję i do prokuratury”. – Szefie – mówi sekretarka – ten list przyjdzie akurat na święta. Może jakoś inaczej… – Słusznie. Proszę dopisać pod spodem: „Wesołych Świąt”. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor z akt sądowych 10.08.20, 15:01 – Mój klient nie zamordował Kowalskiego – zapewnia podczas rozprawy mecenas. – Proszę patrzeć na drzwi, a w ciągu minuty ten Kowalski tu wejdzie. Sąd patrzy, patrzy i nic. – To, że wysoki sąd patrzył na te drzwi z wielkim oczekiwaniem dowodzi, że ma sąd wątpliwości co do winy mojego klienta! Wygraliśmy! – Niezupełnie. Ja patrzyłem – mówi sędzia – ale pana klient – wcale! Odpowiedz Link