mkm1984
04.01.09, 15:12
Kazdy ma prawo odejsc gdy nie kocha i szukac szczescia, miłosci, ale
co z człowiekiem który kocha i zostaje opuszczony, jak to wygląda z
perspektywy duchowej? Bo jest cierpienie kóra nieraz trwa długimi
latami , mimo zrozumienia i tego że miłosc jest wolna człowiek
odczuwa to w sobie i tesknotę straszną, pozwala drugiej osobie
odejsc a nawet jej to ułatwia bo źle by sie czuł gdyby ktos był z
nim z przymusu ale ból pozostaje ukryty, jakby niezależny od nas. O
co w tym chodzi, dlaczego tak trzeba "umierać " wewnętrznie