Gość: Rezun
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
19.01.04, 20:49
Jakkolwiek daleki jestem od sympatii kuczmowskich, to nie rozumiem
okreslenia "wladza". Dawniej w Polsce uzywano tego terminu dla podkreslenia
faktu, ze rezim nie reprezentuje spoleczenstwa. Czy jednak ostatnie wybory na
Ukrainie nie byly wolne i demokratyczne? Taki sie ma rzad na jaki sie
glosowalo, nie? Mam wrazenie, ze Ukraincy oczekuja, ze ktos bedzie rzadzil za
nich. Role Polski widze tu glownie w uswiadomieniu szerokim rzeszom
spoleczenstwa ukrainskiego, ze jak sobie posciela tak sie wyspia.
W Polsce tez Radio Maryja i Piekny Roman obrzucaja post-komuszkow blotem. I
co z tego? Tak chciala wiekszosc narodu i tak jest. SLD gora.
Demokracja sama z siebie nie przynosi korzysci. Trzeba korzystac z mozliwosci
jakie tworzy demokracja by prowadzic panstwo/narod/spoleczenstwo w pozadanym
kierunku. Jezeli narod jest glupi to trzeba go uswiadomic.