powrozowy
09.03.10, 18:40
USA to oboz i kazdy , albo prawie kazdy to wie. Europa zas to oaza
wolnosci a Polska to juz w ogole wolnosc, dzika az ze hej. Wolnosc ,
powiedzmy wyrazania swych mysli. tak to ujmijmy na razie.
Dwa lata temu na Jarmarku Dominikanskim w Gdansku bylem swiadkiem
areztowania sprzedawcy, ktory mial wystawione na sprzedaz insygia SS
orza znaczki ze swastykami. odobno podpada to pod art. 256 KK.:
antyfaszysta.blogspot.com/2009/01/zmiany-czyli-co-z-art-256-
kk.html
Tymczasem w USA, tym obozie konentracyjnym, mozna na przyklas kupic
sobie cos takiego:
aryanwear.com/iron-cross-with-swastika-necklace-p-383.html?cPath=42
i bez najmniejszego problemu zamowic wysylke do domu. Albo butki,
ktore na plazy pozostawia fajniste odciski swastyki, albo na twarzy
gdy sie kogos kopnie takim butem.
O propagowaniu kominuzmu nie wspomne przez wrodzona swa grzecznosc,
bo w USA do dzis Partia Komunistycnza jest legalna, zas w wolnej
Polsce mozna za propagowanie komunizmu trafic za grube kraty,
prawda ?
W listopadzie, podczas swej pierwszej wizyty w Monachium musielismy
z koleznak uciekac z knajpy, to znaczy dokladnie ona chcial awyjsc,
bo ja sie zapytalem czy moglibysmy ktoregos dnia isc obejrzec
knajpe, gdzie przemawial Hilter i to sie okazalo takim faux ppaux (
Niemcy przy sasiadnim toliku uslyszeli "Hilter" i zapanowalo tam
poruszenie ) .
Jak to wiec jest z ta wolnoscia? Gdzie jest, gdzie nie ma a gdzie
ludzie sa tak glupi, ze maja tylko jej ulude ?