Gość: abuj
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
19.02.02, 09:43
Wojtyła dał się poznać ostatnio jako egzorcysta; przypomina o egzorcyzmach
Piusa XII skierowanych na ... Hitlera... Pomijam intelektualną zawartość takich
idiotycznych informacji i czynności. Pomijam, że wiara w równoległego boga
Szatana jakby się kłóci z istnieniem Boga Wszechmocnego w tej podobno
monoteistycznej religii chrześcijańskiej... Ale trzeba docenić, że Wojtyła
usiłuje zbierać punkty w tej swojej lidze dewotek i obskurantów regligianckich.
Łatwo bowiem post mortem jego egzorcyzmy przedstawić w procesie kanonizacyjnym
jako "cuda" uczynione przez przyszłego świętego. Inna rzecz, że od niemal 20
lat trwa egzorcyzmowanie tej głupiej kobiety z notatki, po pięć dni w tygodniu -
i nic! Najwyższy czas przestać.
Ważniejsze jest dla przyszłego procesu kanonizacyjnego Wojtyły, że kanonizował
on lub chce kanonizować ludobójców: Jan Nepomucen Sarkander z Moraw, kat
prostestantów; ten rzeźnik, chorwacki kardynał, który swoich klechów wysłał do
zakładania i prowadzenia obozów koncentracyjnych dla prawosławnych Serbów w II
wojnie światowej; Pius XII, poplecznik Hitlera (którego podobno egzorcyzmował,
niebywała odwaga w świetle tego, że Hitler mordował także księży katolickich!).
Nie znam się na hagiografii - więc może ktoś zlituje się i dopisze inne
nazwiska prostych morderców lub ludzi zdeprawowanych intelektualnie (jak ten
papieżyna od dogmatu o nieomylności papieskiej, też przez Wojtyłę
kanonizowany... Wcześniej Maksymilian Kolbe (antysemita) siejąc nienawiść do
innych obywateli destabilizował Polskę, obiektywnie rzecz biorąc), których pan
Karol chce wynieść lub wyniósł na ołtarze? Nie jestem wierzący - lecz obawiam
się mocnych sygnałów agresywności w sprawach wiary, jakie wysyła ostatnio
Watykan przez kanonizacje nieodpowiedzialne, sprzeczne z duchem
chrześcijastwa.Dixi et animam levavi (rzekłem i ulżyłem duszy). Amen.