Dodaj do ulubionych

Ukraina nie chce do NATO

06.06.10, 00:02
Ukraińska Rada Najwyższa przyjęła 3 czerwca w pierwszym czytaniu prezydencki
projekt ustawy o zasadach polityki wewnętrznej i zagranicznej, przewidujący
niewstępowanie Ukrainy do bloków wojskowych, przy utrzymaniu kursu na
integrację z Unią Europejską, a zarazem dobrosąsiedzkich stosunków i
partnerstwa strategicznego z Rosją i innymi państwami WNP.

Prezydencki projekt ustawy poparło 253 deputowanych, w tym ponad 30 posłów
frakcji opozycyjnych; 81 głosowało przeciw.

I nie beda F-16 lataly nad zielona Ukraina...
Obserwuj wątek
    • stara_swinia_nowynick nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;-) 06.06.10, 00:14
      swiblowo napisała:

      > Ukraińska Rada Najwyższa przyjęła 3 czerwca w pierwszym czytaniu prezydencki
      projekt ustawy o zasadach polityki wewnętrznej i zagranicznej, przewidujący
      niewstępowanie Ukrainy do bloków ojskowych, przy utrzymaniu kursu na integrację
      z Unią Europejską, a zarazem dobrosąsiedzkich stosunków i partnerstwa
      strategicznego z Rosją i innymi państwami WNP.
      >

      to jest zdrada ideałów Kaczyńskiego, Ospowatego i jego nazi zony. Znaczy
      wolnosci i demokracji

      > Prezydencki projekt ustawy poparło 253 deputowanych, w tym ponad 30 posłów
      frakcji opozycyjnych; 81 głosowało przeciw.
      >
      ci przeciw to demokraci reszt aganci Moskwy. inaczej byc nie może bo znaczyłoby,
      ze polska polityka wschodnia od 20 lat to jedno wielkie pasmo dawania dupy i
      tracenia pieniędzy.




      > I nie beda F-16 lataly nad zielona Ukraina...

      poki co lata 1 w Krzesinach pod Poznaniem. Sam widziałem na reklamowce
      Cisowianki. Reszta byla uziemiona.
      • swiblowo Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 06.06.10, 00:43

        > ci przeciw to demokraci reszt aganci Moskwy. inaczej byc nie może bo znaczyłoby
        ---------
        Jasne. Z calym szacunkiem, Ameryki tu nie odkryles.
        • stara_swinia_nowynick Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 06.06.10, 01:25
          swiblowo napisała:

          >
          > > ci przeciw to demokraci reszt aganci Moskwy. inaczej byc nie może bo znac
          > zyłoby
          > ---------
          > Jasne. Z calym szacunkiem, Ameryki tu nie odkryles.

          ja ja, jeszcze mi powiedz, ze to zrobił Kolumb, he?

          • swiblowo Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 07.06.10, 00:55
            Acha...kolonialista z przyszlego Izraela.
            • stara_swinia_nowynick Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 07.06.10, 01:04
              swiblowo napisała:

              > Acha...kolonialista z przyszlego Izraela.

              wiesz dzieci zawsze lubily jechać na kolonie ;-)
              • swiblowo Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 07.06.10, 01:13
                Hehehee!!! Teraz chyba bardziej aktualne beda gory, bo woda cos tam brudna, czy
                cos...
                • stara_swinia_nowynick Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 07.06.10, 01:14
                  swiblowo napisała:

                  > Hehehee!!! Teraz chyba bardziej aktualne beda gory, bo woda cos tam brudna, czy
                  > cos...
                  >

                  polucje znaczy na koloniach? ;-)
      • eva15 Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 06.06.10, 01:26
        stara_swinia_nowynick napisał:
        > to jest zdrada ideałów Kaczyńskiego


        Przesadnie honorujesz poległego ś.p. Kaczyńskiego - Małego Rycerza walczącego o
        Kresy.
        You forgot Kwaśniewski i całą resztę polskich elyt wałęsających się w 2004r. po
        zielonej Ukrainie jak dawniej po Dzikich Polach.
        To Kwaśniewski nie Kaczyński zawlókł za łeb Solanę do Kijowa, tak
        ekspresowo, że ten nie zdążył zobaczyć na mapie (nie był tak szybki jak żona
        Komorowskiego) gdzie Kijów leży.
        • stara_swinia_nowynick Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 06.06.10, 01:36
          eva15 napisała:

          > Przesadnie honorujesz poległego ś.p. Kaczyńskiego - Małego Rycerza walczącego
          o Kresy.
          >

          biorąc pod uwagę, ze nie zwrócił uwagi ospowatemu na Banderę to chyba o
          oczyszczenie kresów w Polaków. Jak i Litwy coby nie zapomnieć.


          > się w 2004r. po zielonej Ukrainie jak dawniej po Dzikich Polach.
          > To Kwaśniewski nie Kaczyński zawlókł za łeb Solanę do Kijowa, tak
          ekspresowo, że ten nie zdążył zobaczyć na mapie (nie był tak szybki jak żona
          Komorowskiego) gdzie Kijów leży.
          >

          wikipedia nie była wtedy jeszcze tak rozwinięta, choć wirusy filipińskie szalały
          już na Ukrainie.
        • swiblowo Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 07.06.10, 00:57
          Trzeba by uhonorowac Ukraincow.
          Czyzby mieli wiecej oleju w glowie niz Polacy ?!
          • stara_swinia_nowynick Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 07.06.10, 01:03
            swiblowo napisała:

            > Trzeba by uhonorowac Ukraincow.
            > Czyzby mieli wiecej oleju w glowie niz Polacy ?!

            Polacy nie muszą tyle główkować -> maja GW i TV WSI24, które mówią co myśleć to
            po co męczyć szare komórki?
            • swiblowo Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 07.06.10, 01:10
              Taaaak, a jak sie chce pogadac to zawsze mozna przy okraglym stole.
              • stara_swinia_nowynick Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 07.06.10, 01:15
                swiblowo napisała:

                > Taaaak, a jak sie chce pogadac to zawsze mozna przy okraglym stole.
                >

                okrągły stol wpisany w pentagram? albo gwiazdę Dawida. Jakoś je słabo rozróżniam.
                • swiblowo Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 07.06.10, 11:01
                  Okultyzmem sie lepiej nie zajmuj. To nie dla "technicznych" mozgow.
                  Kabala tym bardziej.
                  • stara_swinia_nowynick Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 07.06.10, 11:37
                    swiblowo napisała:

                    > Okultyzmem sie lepiej nie zajmuj. To nie dla "technicznych" mozgow.
                    > Kabala tym bardziej.
                    >


                    fakt, nieraz slyszalem, żebym ludzi czy gojow nie krytykował bo wpakuje sie w
                    niezłą kabale
                    • swiblowo Re: nieważne co chce ważne ze my ja tam chcemy ;- 07.06.10, 22:34
                      No nie...ludzi to nie, ale gojow mozna. Za to nic nie ma.
                  • walter622 Witaj Sviblovo 07.06.10, 12:25
                    swiblowo napisała:
                    > Okultyzmem sie lepiej nie zajmuj.
                    Są miejsca gdzie tym można się zająć. Na innym wątku o takim miejscu pisałem.
                    Zbliżają się wakacje - kiedyś rozmawialiśmy o Altay (może się skusisz - z Moskwy
                    to tylko jakieś 6 dni jazdy wozem). Tam akurat jest takie miejsce - Y-kok (na
                    miejscowym : "na krańcu świata") - święte miejsce buddystów i szamaistów, wg.
                    nich zasiedlone przez bogów. W ubiegłym roku miejscowi stamtąd skutecznie
                    pogonili ekspedycję archeologiczną A.N.
                    www.youtube.com/watch?v=ZJvKi_bztSQ&feature=related
                    altai-photo.ru/photo/ptichi_ozera/21-0-2742
                    • swiblowo Добрый вече 07.06.10, 22:31
                      i nie tylko dobry...magiczny! na tych fotografiach. - dzieki!

                      (może się skusisz - z Moskw
                      > y
                      > to tylko jakieś 6 dni jazdy wozem).
                      - mam nadzieje, ze konnym. hehehee!!! zartuje oczywiscie.
                      No wiesz, ja to chetnie, ale...bytowucha mi nie daje. Z realnych wyjazdow pod
                      koniec czerwca - Polsza! I dom, dom, dom rodzinny dom!
                      A tam sa jacys przewodnicy, zeby czlowieka zblakanego oprowadzili i
                      doprowadzili? Moga podleczyc bolace kosci? I zdjac z karku ciezar zlych wzgladow?
                      Ja wiem, ze sa tu bardzo madrzy ludzie -w Rosji mam na mysli, czy Y-kok to
                      Rosja, czy Kazachstan?- ale spotkac nie bylo okazji. Slabo widocznie sie rozgladam.
                      -pozdrawiam i pamietaj o pelnym, uzdrawiajacym oddechu, ktory jak mowia
                      jogowie moze przedluzyc zycie o 30-40 lat.



                      • walter622 Kara Suu 08.06.10, 00:41

                        swiblowo napisała:
                        > - mam nadzieje, ze konnym.
                        Niestety tylko terenówką - najlepiej japońską lub jakimś łazem.
                        Konno to na miejscu - pieszo daleko nie zjadziesz (Altay to jakieś
                        2 tys. km.).
                        > A tam sa jacys przewodnicy,
                        Owszem, na miejscu jest kilka biur turystycznych, organizujących
                        wyprawy konne, wspinaczki i spławy. Bez nich nie da rady.
                        > Moga podleczyc bolace kosci?
                        Na to bym nie liczył - kości bolą od tachania sprzętu i siedzenia
                        w siodle.
                        >Y-kok to Rosja, czy Kazachstan?
                        Rosja - płaskowyż (jakieś 2500 m n.p.m.) na granicy z Chinami, między
                        Kazakhstanem i Mongolią. Fajne miejsce - w dzień lato w nocy zima (czasem w
                        lecie pada śnieg).
                        Altay Kazakhski jest trochę inny - podobny do Dolnego Altay po stronie rosyjskiej.
                        www.youtube.com/watch?v=G5uy7JfLSgU
                        > zdjac z karku ciezar zlych wzgladow?
                        Na to polecam dombre i miejscowy szlagier - Kara Suu.
                        www.youtube.com/watch?v=Rf56T2Poi1o&feature=related
                        Taka mała ciekawostka (berkuty).
                        www.youtube.com/watch?v=PxzClfYV6WY&feature=fvsr
                        • swiblowo Re: Kara Suu 08.06.10, 01:06
                          No...уговорил.
                          A woda tam...zimna jest, czy nie bardzo?
                          Namiot taki przywiozles sobie?
                          • walter622 Turan 08.06.10, 13:19
                            swiblowo napisała:
                            > A woda tam...zimna jest, czy nie bardzo?
                            Z lodowców. Za to cieplejsza (pojęcie względne) jest w Dolnym Altay. W Teplym
                            Kluche, od strony którego się wjeżdża na Y-kok - jedyna "droga" przez przełęcz
                            (3000 m n.p.m.), są gorące źródła rodowe
                            (w pobliżu jest stara kopalnia).

                            > Namiot taki przywiozles sobie?
                            Miałem zamiar ale zrezygnowałem - zabawka dość droga, dobra jest robiona na
                            zamówienie, przy tym sporo to waży i zajmuje dużo miejsca.
                            Dość przystępne są robione przez Chińczyków - ale to jest chałtura.

                            Masz, dla odstraszenia "złych wzgladow" - Turan.
                            www.youtube.com/watch?v=sYYZdlIAOjQ&feature=related
                            • swiblowo Witam ponownie! 11.06.10, 23:58
                              Ooooo z lodowcow, to super zdrowa. Lekarstwo, mozna powiedziec.
                              A jak wzgledy bezpieczenstwa? W koncu to nie Europa. Dzien, noc, bezdroza,
                              zadnego krzaczka, zeby sie "schowac"...
                              • walter622 Re: Witam ponownie! 12.06.10, 17:16
                                swiblowo napisała:
                                > A jak wzgledy bezpieczenstwa? W koncu to nie Europa. Dzien, noc,
                                > bezdroza,

                                Spokojniej niż na przykład na Pradze. Z drogami bym nie przesadzał
                                - jest dość dobra "52". Jedyny problem to wytrzymałość wozów - czasami padają.
                                No i jakość paliwa - czym dalej od Moskwy tym z tym gorzej (i drożej).

                                > zadnego krzaczka, zeby sie "schowac"...
                                Fakt, ale przed kim się "schować"? Bardziej doskwiera potworny wiatr i chłód.
                                • jk2007 Witam! 12.06.10, 17:50
                                  czyzby nowy trend?
                                  И надо сказать, что довольных иностранцев в России с каждым годом
                                  все больше: ведь многие из них начали понимать, что куда интереснее
                                  совершить самостоятельное, пусть иногда и опасное, путешествие по
                                  загадочной большой стране, чем организованной толпой слоняться по
                                  проторенным туристическим маршрутам.
                                  lenta.ru/articles/2010/06/12/inrussia/
                                  • walter622 Re: Witam! 12.06.10, 18:13
                                    jk2007 napisał:

                                    > czyżby nowy trend?

                                    Owszem, akurat o tym piszę. Bodajże dwa lata temu w rejon Bieluchy
                                    dotarła spora grupa turystów z Niemiec (obowiązkowo z żonami i dzieciakami).
                                    Natomiast wyprawy do Dzul-Kyl to już jak sobotnio-niedzielny piknik (miejscowe
                                    biura to już obowiązkowo maja w swojej ofercie turystycznej - dziesięciodniowa
                                    wyprawa z pełnym zapleczem to wydatek ca. 2 tyś PLN). Stopniowo "52" będzie
                                    najbardziej popularna drogą.
                              • walter622 Re: Witam ponownie! 12.06.10, 18:34
                                swiblowo napisała:
                                > bezdroza,

                                altai-photo.ru/photo/tematicheskie_razdely/1/1/9-0-2917
                                Jak widzisz, jak się uprzesz to kawałek asfaltu znajdziesz - sławna
                                "52".
                        • swiblowo Re: Kara Suu 08.06.10, 01:10
                          Walter, musze leciec. Do jutra!
    • gosc88 Ukraina nie chce do NATO ?? Toc to 08.06.10, 03:49
      prawdziwa obraza sojuszu i policzek.
    • 1a-z i slusznie. Ukraincy widza, jak Europa wschodnia 12.06.10, 18:29
      zostala zamieniona w kolonie izraelskich io korporacujnych mafii, i
      nie chce tego syfu u siebie.
      • rijselman12.0 Wiarygodnosc 12.06.10, 19:28
        NATO , czy Rosja ?
        • swiblowo Re: Wiarygodnosc 18.06.10, 01:06
          Wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma.
    • wojciech.2345 dopiszę się tutaj - do rusofilów 18.06.10, 20:24
      Drogie Robaczki
      jak widzicie można bez zajmowania się Wami żyć.
      W ten sposób upada wiele Waszych sugestii dotyczących
      mojego zainteresowania Rosją.

      Nie jesteście pępkiem świata. I im prędzej to zrozumiecie,
      tym szybciej będziecie rozumieli świat zewnętrzny i siebie
      samych.

      Ponieważ wątek jest poświęcony Ukrainie i być może jakiś
      Ukrainiec tu zajrzy.

      Niech żyje wolna Ukraina.
      Czekamy na Was w Unii Europejskiej.
      • swiblowo Re: dopiszę się tutaj - do rusofilów 18.06.10, 21:46
        wojciech.2345 napisał:
        > Niech żyje wolna Ukraina.
        > Czekamy na Was w Unii Europejskiej.


        Szczegolnie tesknia za nimi Grecja, Rumunia i Hiszpania hhahaahaa!!!
        • wojciech.2345 Re: dopiszę się tutaj - do rusofilów 18.06.10, 22:15
          Zachowujesz się jak klasyczna teściowa. Myślisz "za innych".

          Zajmij się swoimi sprawami.
          • swiblowo Re: dopiszę się tutaj - do rusofilów 18.06.10, 23:02
            wojciech.2345 napisał:

            > Zachowujesz się jak klasyczna teściowa. Myślisz "za innych".
            ----------
            O! Trafne spostrzezenie. Ja mysle.
            Czego nie mozna powiedziec o Tobie. Swietny "wyskok" z tym lotniskiem gdzies w
            Rosji...gratuluje!
            Postaraj sie "zmeczyc" ostatnie wpisy - bardzo pouczajace.
            Co do Ukrainy, to widocznie maja wiecej oleju w glowie niz Polacy.
            • wojciech.2345 Re: dopiszę się tutaj - do rusofilów 18.06.10, 23:05
              Nie będą pisał o R... .

              Sprawy uważam za zamknięte.
              • swiblowo Re: dopiszę się tutaj - do rusofilów 18.06.10, 23:59
                wojciech.2345 napisał:

                > Nie będą pisał o R... .
                >
                > Sprawy uważam za zamknięte.
                ------

                Zaczniecie znowu, jak sie zrobi zimno a zamkna nie sprawy, ale kurki z gazem.
                /albo Ruscy swoje, albo polscy kretacze cenami wasze gazomierze zaplombuja/
                Wystawicie nowa Angelike Borys do krecenia rewolucji na Bialorusi itd.
                A teraz KURTYNA! Wszak woda troche opadla, mozna odetchnac. Zamiast myslec co
                bedzie dalej z tym mokrym grajdolem, bedziemy sie uczyc obslugi patriotow.
                Ukraincy maja widocznie wiecej oleju w glowie, nie beda tracic czasu na takie
                lekcje.
                • de_oakville Re: dopiszę się tutaj - do rusofilów 19.06.10, 12:37
                  Rusofile moga sobie kochac Rosje, mnie to nie przeszkadza. Jezeli
                  ktos ma zwiazki rodzinne albo emocjonalne, to zupelnie normalne i
                  zrozumiale. Problem w tym, ze sa ludzie, ktorym sama milosc nie
                  wystarczy. Oczuwajac milosc w jednym kierunku potrzebuja
                  dodatkowo "podniecac sie" nienawiscia w innym. Widocznie ich milosc
                  nie jest na tyle mocna, aby tylko jej poswiecac cale swoje
                  zaangazowanie i cala swoja uwage.
                  • walter622 Witaj de_oakville 19.06.10, 16:13
                    de_oakville napisał:
                    > Oczuwajac milosc w jednym kierunku potrzebuja
                    > dodatkowo "podniecac sie" nienawiscia w innym.

                    Problem jest bardziej złożony. Okazując pogardę innym Narodom
                    tym samym wyłącznie znieważa się własny, dając pogardzanym wyjątkowo podłe
                    świadectwo własnej "wartości". Czasami przy tym pluciu i znieważaniu dochodzi
                    się do skrajnej śmieszności, czego przykładem może służyć wojtusiowy "czołg",
                    który został dostrzeżony i stał się sławny w rosyjskich mediach, symbolizując
                    pewną dewiację.
                    Problemy we wzajemnych relacjach, których historia nam nie poskąpiła, rozwiązuje
                    się wyłącznie przy pomocy dialogu, który jest możliwy przy elementarnym
                    wzajemnym poszanowaniu i zrozumieniu.
                    Siedząc w "czołgu" jakikolwiek dialog nie jest możliwy, co jak widać wojtuś
                    wreszcie zrozumiał.
                    • de_oakville Witaj Walter 19.06.10, 18:02
                      Z ciekawoscia przeczytalem rowniez Twoje wyjasnienia na temat
                      konfliktu kirgisko-uzbeckiego.
                      • walter622 Re: Witaj 19.06.10, 18:47
                        de_oakville napisał:
                        > wyjaśnienia na temat konfliktu kirgisko-uzbeckiego.

                        Dzięki. Przyznam się szczerze, że czym bardziej w ten konflikt wnikam tym
                        bardziej sobie uświadamiam jak wiele umyka zrozumieniu. To jak z cebulą - pod
                        warstwą już zrozumiałą pojawia się kolejna, intrygująca swoja zagadkowością.
                        W te dni dostałem sporo filmików z tych wydarzeń. Tego się nie da oglądać. Być
                        może to powinni codziennie oglądać głosiciele słusznych "racji", dostrzegając w
                        tych dziesiątkach zwęglonych ciał rysy swoich bliskich i sąsiadów. Może w ten
                        sposób ockną się z letargu.
                        Narodowość, kolor skóry - to wyłącznie podarek od Boga, a nie nasza osobista
                        zasługa. Ten podarek może być przekleństwem "gdy rozum śpi", a może być również
                        wielkim błogosławieństwem, gdy spostrzegamy bogactwo tej różnorodności. To
                        wyłącznie zależy od nas samych i na tym polega "przewrotność" tego daru.
                        Niestety, obawiam się, że z Kirgistanu będą do nas dochodziły kolejne
                        niepokojące wieści - na jesieni planowane są tam wybory.
                        Do tego czasu jeszcze wiele się może wydarzyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka