Dodaj do ulubionych

Ropa powinna być po 10 USD

30.08.10, 18:56
Ropa powinna być po 10 USD”


Jeśli ropa nie byłaby wykorzystywana jako instrument inwestycyjny jej cena
wynosiłaby ok. 10 USD, twierdzi Peter Beutel, szef Cameron Hanover.

- Naprawdę myślę, że gdyby nie było inwestorów wykorzystujących ropy jako
aktywa, jej cena teraz wynosiłaby 10 USD, 15 USD może 18 USD, ale z pewnością
nie byłaby tam gdzie jest teraz – powiedział Beutel w telewizji CNBC. – Mamy
teraz tyle ropy, więcej niż mieliśmy przez 27 lat. Dlaczego 27 lat? Bo tylko z
takiego okresu mamy dane
.

Jest jej prawdopodobnie najwięcej od 50 lub 100 lat – dodał.

Jego zdaniem, to, że baryłka ropy kosztuje obecnie ponad 70 USD, jest
częściowo spowodowane wzrostem nadziei na ożywienie gospodarcze. Beutel uważa,
że przyczyniły się do tego m.in. ostatnie wypowiedzi szefa Fed, Bena Bernanke.
Podkreśla, że z perspektywy historycznej obecny poziom zapasów ropy jest
większy nawet od tego, jaki notowano kiedy cena ropy nie przekraczała 20 USD.

- Mamy 50 mln baryłek więcej niż dwa lata temu. Mamy 176 mln baryłek
destylatów – powiedział Beutel. – Kiedy zaczynałem w tym biznesie w 1980 roku
myśleliśmy wówczas: Boże, byłoby cudownie, gdybyśmy mieli 140 mln baryłek
destylatu na początku zimy – dodał.
Obserwuj wątek
    • zlotamajka Re: Ropa powinna być po 10 USD 30.08.10, 19:05
      Toz to wiadomo od dawna. Nie tylko ropa jest uzywana jako instrument
      inwestycyjny ale tez zywnosc tworzac kleski glodowe w wielu
      miejscach na swiecie. 1 miliard ludzi gloduje w wiekszosci to sa
      rolnicy produkujacy zywnosc ale ktorych na ta zywnosc nie stac. Ale
      mowiac o ropie to niech zaatakuja Iran, zablokuja Straight of Hormuz
      przez ktory przeplywa okolo 40% ropy swiata a cena ropy pojdzie do
      200, 500, czy nawet 1000 dolarow za barylke. I o to tym banksterom
      chodzi. Im drozsza ropa tym wieksze zapotrzebowanie na dolary no i
      zniszcza tez ekonomie Chinska. To sa wlasnie banksterskie
      psychopaty.
      • walter622 Hormuz 30.08.10, 19:15
        zlotamajka napisała:

        > no i zniszcza tez ekonomie Chinska.
        Coś mi umknęło. W jaki sposób zniszczą chińską ekonomikę
        blokując Hormuz?
        • zlotamajka Re: Hormuz 30.08.10, 19:31
          Witaj,

          Poprzez blokade Hormuz podniesie sie cena ropy do niewyobrazalnych
          proporcji. Ropa jest potrzebna China dla rozwoju swojej ekonomi.
          Drozsza ropa = drozsza produkcja = dorsze produkty. Zreszta nie
          tylko Chiny to zniszczy ale cala produkcje na swiecie w raz z
          rolnictwe ktore jest zalezne od ropy (nawozy, traktory, i
          transport. Mam nadzieje ze troche jasniej sie wyrazilam.
          • walter622 Re: Hormuz 30.08.10, 19:51
            Witaj
            No tak, ale uwzględniając kto jest głównym "konsumentem" ropy
            można dostrzec, że najwięcej on ma do stracenia w przypadku zwyżek
            - próg 100 USD był katastrofalny nie dla Chin. Malo tego Chiny w rezultacie tego
            kryzysu najmniej straciły. W dodatku zrozumiały słabość Hormuz'u - szybko budują
            kilka rurociągów, u siebie równie szybko rozbudowują złoża na Takmal (coś się
            też mówi o ich odkryciach w Tybecie), a i na południe od Chin jest kilka
            ciekawych złóż, które faktycznie już kontrolują. Nie wspominając o ich
            penetracji w tym zakresie Afryki (tam bodajże już siedzą na trzech obszarach
            roponośnych, które okazały się ciekawsze niż początkowo zakładano).
            No i te rezerwy walutowe. Chińczycy tylko będą mogli sobie pogratulować takiego
            rozwoju wypadków. A dla innych faktycznie będzie to kompletna katastrofa - już w
            rejonie 140-160 będzie koniec.
            • zlotamajka Re: Hormuz 31.08.10, 00:23
              Zgadzam sie ze Chiny probuja zabezbieczyc sobie dostep do ropy
              poprzez to co wymieniles. Tylko czy to wystarczy. Nawet z tym
              wszystki wyzsza cena ropy wplynie mocno i negatywnie na Chiny.
              Obawiam sie ze konfrontacja militarna miedzy Chinami i Ameryka jak i
              Rosja i Ameryka jest bardzo mozliwa a Iran moze byc pierwszym
              krokiem. Juz w tym miesiacu USA mialy duze cwiczenia militarne na
              morzu Zoltym a na poczatku wrzesnia Chiny beda mialy cwiczenia
              wojskowe. Nie wrozy to nic dobrego.
              • zlotamajka Re: Hormuz 31.08.10, 00:27
                Chcialam jeszcze dodac ze elity anglo-amerykanskiego imperium sa w
                panice. Traca wszystko. Chiny ida do Afryki czy nawet Afganistanu
                i buduja porty, drogi i ogolnie wspieraja rozwoj ekonomiczny.
                Amerykanom zostala tylko sila militarna. Sama sila militarna jeszcze
                nikt nigdy nic nie zyskal ani nikogo nie podbil, przynajmniej nie na
                dluzsza mete. Potrzebny jest program spoleczny i ekonomiczny a tego
                Amerykanom calkowicie brak.
                • walter622 Re: Hormuz (Ormuz) 31.08.10, 01:16
                  - by się Lwowiak nie czepiał.

                  zlotamajka napisała:
                  > Chiny ida do Afryki czy nawet Afganistanu

                  Odpowiem na obie Twoje wypowiedzi.
                  Są już też w samym Iranie - tam w petrochemię dotychczas władowali jakieś 30 mld
                  USD, a dziś NPC ogłosiło wyasygnowanie kolejnego
                  1 mld USD.
                  Siedzą na forsie i skupują na całym Świecie koncesje wydobywcze.
                  Mają niesamowite rezerwy walutowe i praktycznie "wymiatają" wszystko.

                  Co zaś się tyczy pytania czy poczynione przez nich działania wystarczą?
                  Prawdopodobnie tak. W tym tygodniu oddają do użytku pierwszy z rurociągów
                  Rosja-Chiny. To dość istotnie zmieni ich sytuację.
                  Prócz tego mają zawsze w rezerwie Takmal, który może bardzo szybko zwiększyć
                  wydobycie. A także mogą przyśpieszyć budowę drugiego R-Ch.
                  Tak więc blokada Hormuz'u w pierwszej kolejności uderzy po zach. Europie i Indiach.



            • eva15 Re: Hormuz 31.08.10, 01:25
              Walterze, to wszystko prawda i dlatego jest to wyścig z czasem. Chiny próbują
              sprawnie tworzyć alternatywy, ale to wymaga, mimo, że Chiny działają
              błyskawicznie, trochę czasu, USA wiedzą, że tego czasu nie mogą im dać.

              Nie wiem, czy Chiny mogą sobie pogratulować takiego rozwoju wypadków. USA, jak
              by nie patrzał, siedzą na własnej ropie (plus A. Saudyjska, inne arabstwo czy
              Irak) i są dzięki temu bardziej niż Chiny niezależne, bądź mają zzapewnione
              dostawy - przynajmniej w krótkich interwałach czasowych.

              Wg mnie walka z Iranem jest w znacznym stopniu walką z Chinami.



              • zlotamajka Re: Hormuz 31.08.10, 01:43
                Wg mnie walka z Iranem jest w znacznym stopniu walką z Chinami.

                I Rosja. Przeciez ta cala tarcza i patryjoty do tego wlasnie
                sluza. Wojna w Iraku, Afganistanie, Pakistanie i nie daj Boze w
                Iranie jest tez ukierunkowana przeciw Rosji i Chinom. Bezposrednio
                przeciez uderzyc nie moga, to jasne. Dlatego w pierw chca okrazyc.
                No i przejac zloza w Kaukazie, no tak przy okazji naturalnie.
              • walter622 Re: Hormuz 31.08.10, 02:40
                eva15 napisała:

                > USA, jak by nie patrzał, siedzą na własnej ropie

                I na niesamowitych rezerwach. Lecz nie w tym rzecz. Przecież te zgromadzone
                rezerwy natychmiast w cenie poszybuja w kosmos. Przy poziomie 140 USD za bl
                stanie cala gospodarka, a rownoczesnie
                spadnie zapotrzebowanie - kółko się zamknie, lecz kryzys się tylko pogłębi.
                > przynajmniej w krótkich interwałach czasowych.
                W spotach? Bez przesady - tym się tylko łata dziury. Liczą się
                tylko długoterminówki.
                > Wg mnie walka z Iranem jest w znacznym stopniu walką z Chinami.
                Coś nie tak. Problem z Iranem tkwi w ... Iraku. Do inwazji była dość stabilna
                granica persko/arabska - sunnicko/szyicka. Teraz w Iraku
                nie ma już praktycznie armii, która byłaby w stanie, jak za czasów Husajna,
                powstrzymać napór szyitów. Po wycofaniu wojsk z Iraku
                te państwo ma niewielkie szanse by pozostać w obecnych granicach.
                Szyicka enklawa na płd. - to główne pola roponośne z całą infrastrukturą
                przeładunkową. Tam już wrze, a jak wojska wyjdą to
                dojdzie do eksplozji. Na północy kolejne pola naftowe (częściowo spięte na m.
                Śródziemne) - ale tam kolejny problem - Kurdowie.
                A pod bokiem Kurdowie w Turcji. Tak więc zostanie kadłubek z Bagdadem - ale tam
                nie ma ropy. Eksplozja w Iraku - to automatycznie kolejna eksplozja w Arabii
                Saudyjskiej. Przecież fundamentaliści
                nie ukrywają, że jak będą tylko mogli to dynastię wymiotą.
                A dalej na zachód od Eufratu nie ma praktycznie żadnej arabskiej
                armii, nie licząc syryjskiej. No, ale Syryjczycy ostatnio flirtują
                na całego z ... Iranem.
                Mało ciekawa sytuacja. Chiny? Chiny spokoje czekają i robią swoje.
                • zlotamajka Re: Hormuz 31.08.10, 04:52
                  Coś nie tak. Problem z Iranem tkwi w ... Iraku. Do inwazji była dość
                  stabilna
                  > granica persko/arabska - sunnicko/szyicka. Teraz w Iraku
                  > nie ma już praktycznie armii, która byłaby w stanie, jak za czasów
                  Husajna,
                  > powstrzymać napór szyitów.

                  Tu sie z Toba Walter wogole nie zgadzam. Irak jak i zreszta teraz
                  Iran nie mowiac juz o Pakistanie, Afganistanie, Jemen itd to
                  pacholki w wiekszej grze zwiazanej z Rosja i Chinami no i naturalnie
                  chodzi tez o rope. Czyli Full Spectrum Dominance co jest celem
                  calej polityki USA.

                  Jesli chodzi o sunnich, shiitow, persow, arabow, kurdow to sa
                  konflikty w wiekszej czesci stworzone i rozprzestrzeniane przez USA
                  czyli CIA, Blackwater -XE i inne death squads. Kilka lat temu w
                  Basra policja Iracka zlapala kilku Brytyjskich agentow ubranych po
                  arabsku z ladunkami probujacych wysadzic meczet podczas
                  uroczystosci. Agenci zostali odbici przez Brytyjskie wojsko. Tak
                  wlasnie wyglada wiekszosc tak zwanego islamskiego teroryzmu. Nie
                  zapominajmy ze ojcem fundamentalnego islamu i tegoz teroryzmu to
                  Zbigniew Brzezinski a Osama to zwykly agent CIA, do tego watpliwe
                  czy prawdziwy. Zwykla amerykanska strategia: divide and conquer.
                  Gdzie dwoch sie bije trzeci korzysta.

                  Majac Afganistan, Irak, Pakistan, i bazy w kilku krajach na
                  Kaukazie, USA okrazaja tak Chiny jak i Rosje. Jeszcze Iranu im
                  brakuje. Ale na razie maja z tym klopoty. Daj Boze by nie
                  zaatakowali. Nie bedzie wesolo. Iran to nie Irak.
                  • walter622 Witaj Zlotamajka 31.08.10, 13:42
                    zlotamajka napisała:
                    > by nie zaatakowali.
                    Wbrew temu co głoszą forumowi spece (niektórzy od dwóch lat podają
                    datę ataku) na to się chyba nie zanosi. Choć nie da się z góry wszystkiego
                    przewidzieć to ten wariant jest mało prawdopodobny. Wymagałby przerzucenia do
                    Iranu kolosalnej ilości wojska i sprzętu co się wiąże z bardzo dużymi kosztami i
                    wikłaniem się w nieustanną wojnę na podobieństwo afgańskiej - wiele lat
                    krwawienia bez widocznych rezultatów. Co najwyżej będzie jak z psem, który
                    połkną piłkę tenisową (ma ale nie może jej przetrawić i w dodatku ma z tego
                    powodu straszne zaparcie).
                    Taki atak wymaga wiarygodnego pretekstu, którego nie ma. A także uświęcenia
                    takich działań stosowną rezolucją ONZ na co się również nie zanosi. Tak więc
                    pozostaje wyłącznie gra nerwów i pozorów, na którą Irańczycy już się uodpornili,
                    mało tego - najwyraźniej działa to na ich korzyść. No i przede wszystkim
                    wzmacnia pozycję Chińczyków.

                    > Nie zapominajmy ze ojcem fundamentalnego islamu

                    Wspominasz bardzo odległe dzieje. Wirus, wyhodowany laboratoryjnie,
                    wymknął się z pod kontroli i jak na razie nie znaleziono jakiejkolwiek
                    szczepionki. Zasadnicze założenie jego twórców, że
                    ten ruch jest zdecentralizowany i podlega procesowi ciągłej mutacji okazał się
                    zabójczy.

                    > do tego watpliwe czy prawdziwy
                    Wystarczy przyjrzeć się jego sygnetowi by sobie uświadomić, że
                    scenograf kompletnie spartaczył robotę - na filmach zdarzają się tego typu
                    wpadki (chociażby Pan Wołodyjowski z zegarkiem na nadgarstku). No, ale trzeba
                    znać podstawy Islamu by zrozumieć tą
                    fuszerkę - przeciętny widz, do którego jest adresowany obrazek
                    tego strasznego brodacza, taką chałturkę łyka bez zastanowienia.
                    > ubranych po arabsku z ladunkami probujacych wysadzic meczet
                    A co innego im pozostało robić - napuszczanie sunnitów na szyitów
                    jest dość skutecznym środkiem odsuwania w czasie nieuchronnej katastrofy.
                    Pomimo to wpływy Irańczyków w świecie sunnickim są
                    coraz bardziej widoczne. Niestety wśród sunnitów brak jest charyzmatycznego
                    lidera, który by ich jednoczył. Z tego powodu
                    lider Iranu ma szansę by być "dzierżącym zielony sztandar Kalifa"
                    na sporym obszarze ziemi zamieszkałej tak przez sunnitów jak i szyitów (w
                    przeszłości już coś takiego było - a oni bardzo czytelnie odwołują się do tego
                    okresu). By prawidłowo ocenić ich motywy działania, przesłanki i cele, niestety
                    musisz odrzucić "europejską" perspektywę i postarać się wniknąć i zrozumieć ich
                    logikę. Wielokrotnie na tym forum zwracałem na to uwagę - nie tylko w
                    odniesieniu do kwestii Islamu, za co przez forumowych bojówkarzy otrzymywałem
                    łatkę "kremlowskiego propagandysty" - tak więc nic im nie pozostanie do roboty -
                    będą zmuszeni uznać mnie za "muzułmańskiego propagandystę", bowiem nie
                    przypuszczam by mieli jakiekolwiek elementarne merytoryczne argumenty w tej
                    dyskusji.

                    Tak więc cała ta obecna zabawa sprowadza się do zasadniczego problemu - ładu w
                    przestrzeni muzułmańskiej po opuszczeniu wojsk
                    z Iraku. Natomiast kwestia Rosji i Chin to odległe tło. Problemem jest wyłącznie
                    Wielki Kalifat - dotychczas pojęcie dość abstrakcyjne lecz coraz bliższe
                    urzeczywistnienia. Państwo od Atlantyku do Chin, od Kaukazu i Uralu po Darfur,
                    oparte wyłącznie na zasadach Koranu. Taka perspektywa jest gorsza od wojny.


                    • eva15 Re: Witaj Zlotamajka 31.08.10, 14:16
                      Nikt nawet nie myśli o wchopdzeniu z armią do Iranu - to byłoby samobójstwo.
                      Rzecz jedynie w demokratycznym zbombardowaniu, ale i tu USA mimo nacisków
                      najwyraźniej mocno się wahają.
                      • walter622 Kijem w mrowisko 31.08.10, 14:43
                        eva15 napisała:

                        > Nikt nawet nie myśli o wchopdzeniu z armią do Iranu - to byłoby
                        > samobójstwo. Rzecz jedynie w demokratycznym zbombardowaniu,

                        Również bombardowanie (właściwe czego? Teheranu?) jest samobójstwem - odroczonym
                        w czasie.
                        Skutek jedyny jak z pchaniem kija w mrowisko. Dotychczas szyici
                        nie garneli się do organizacji terrorystycznych, no a po czymś
                        takim ...
                        Dodatkowo takie działanie spowoduje błyskawiczne zjednoczenie się wszystkich
                        odłamów Islamu. Sunnici z szyitami przestana się spierać o to kto miał słuszność
                        napadając w VII w. na pewną karawanę i kto w VII w. był właściwym spadkobiercą
                        Proroka. W ten sposób zostanie przekroczona "masa krytyczna" i bojownicy
                        zielonego sztandaru bardzo szybko dotrą do Atlantyku, po drodze likwidując
                        wszystkie te obecne państewka. Europa z południowej flanki zostanie
                        "uszczęśliwiona"
                        nowym sąsiadem, mając przy tym na swoim terenie dwie ich burzliwe i bardzo
                        ambitne enklawy oraz mrowie ich współwyznawców.
                        • zlotamajka polecam 31.08.10, 15:47
                          Polecam przeczytac ten artykul:

                          tarpley.net/2010/07/22/obama-preparing-to-bomb-iran/
                          i ten

                          globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=20403
                        • lwowiak51 Re: Kijem w mrowisko 31.08.10, 16:01
                          Proponuje ladnie poprosic Ahmadinejzada i bedzie wszystko w porzadku.
                          Np;
                          Szanowny Panie Ahmadinejzad,czy bylby Pan tak laskawy i nie chcial
                          wyprodukowac bomby atomowej.W zamian proponujemy Panu dozgonna
                          wdziecznosc[oczywiscie chodzi o Pana zgon].

                          Z wyrazami wdziecznosci.
                          Cywilizowany swiat.
                          • walter622 To był żart? 31.08.10, 16:26
                            lwowiak51 napisał:
                            > Cywilizowany swiat.

                            Lwowiacy zawsze charakteryzowali się specyficznym poczuciem humoru.
          • eva15 wojna amerykańsko-cjińska o ropę 30.08.10, 20:34
            Podrzucam b. ciekawy film (5 części) o amerykańsko-chińskiej wojnie o ropę:

            www.youtube.com/watch?v=cNnsyuLQ08g&feature=player_embedded
            • eva15 Re: wojna amerykańsko-chińska o ropę 30.08.10, 20:34
            • zlotamajka Re: wojna amerykańsko-cjińska o ropę 31.08.10, 00:51
              Dzieki Ewa
              • eva15 Re: wojna amerykańsko-chińska o ropę 31.08.10, 01:29
                nie za szto
          • amg10 Ktore kraje - w/g - zlotamajki 30.08.10, 22:07
            uciepilyby najbardziej wskutek zamkniecia ciesniny Hormuz i na czym
            zlotamjka opiera swoja odpowiedz ?
            • zlotamajka Re: Ktore kraje - w/g - zlotamajki 31.08.10, 00:44
              Tu nie chodzi o kraje bo teraz nie mamy tak naprawde niepodleglych
              krajow bo elity banksterskie rzadza calym swiatem a one sa tak
              naprawde wrogami przemyslu, rolnictwa, instytucji spolecznych itd.
              To wlasnie ci banksterzy zniszczyli caly przemysl w Europie
              Wschodniej w tym w Polsce, caly przemysl w USA, Kanadzie i Europie
              Zach. i stworzyli ekonomie na bazie uslug i konsumpcji (na
              kredyt). Teraz im sie to wali, dolar moze pasc w kazdej chwili a w
              raz z nim caly anglo-amerykanski system finansowy. Banksterzy sa w
              panice i sa zdolni zrobic wszystko by ratowac dolara i swoje
              derywatywy. Blokada Hormuz i podwyzszenie cen ropy byloby im bardzo
              na reke bo to by od razu stworzylo zapotrzebowanie na dolary bo
              dolary sa glowna waluta ktorej sie uzywa do kupna ropy.

              tarpley.net/2010/07/22/obama-preparing-to-bomb-iran/
              • walter622 Re: Ktore kraje - w/g - zlotamajki 31.08.10, 01:29
                zlotamajka napisała:
                > na dolary bo
                > dolary sa glowna waluta ktorej sie uzywa do kupna ropy.

                Nie do końca tak się rzeczy mają. To zależy jak jest sformułowany
                kontrakt - ceny giełdowe owszem podawane są w dolarach, co nie zawsze się musi
                przekładać na zapisy w kontrakcie. Niektóre z państw eksportujących ropę już od
                dwóch lat nie zawierają kontraktów w dolarach, przechodząc na inne waluty. Na
                przykład dostawy do Chin (pozostając przy Chinach) rozliczane są również już yuan.
                • eva15 wredny świat nadchodzi 31.08.10, 01:35
                  walter622 napisał:

                  ceny giełdowe owszem podawane są w dolarach, co nie zawsze się musi
                  > przekładać na zapisy w kontrakcie. Niektóre z państw eksportujących ropę już
                  od dwóch lat nie zawierają kontraktów w dolarach, przechodząc na inne waluty.
                  Na przykład dostawy do Chin (pozostając przy Chinach) rozliczane są również już
                  yuan.

                  Poważnie? O tym nie wiedziałam, jeśli tak to jest ciężko. Trudno z Chin zrobić
                  Irak drogą bomb demokracji.
                  • walter622 Re: wredny świat nadchodzi 31.08.10, 02:51
                    eva15 napisała:
                    > Poważnie?
                    Jak najbardziej. Np. porozumienie między Rosją i Chinami
                    (zaraz się "p..." popłacze) bodajże z przed roku określało, że wszelkie
                    rozliczenia między tymi krajami odbywają się wyłącznie
                    w rublach i yuan. Podobne jest również z krajami Środkowej Azji,
                    które są zawalone chińskimi towarami, w zamian za które dostarczają
                    do Chin surowce.
                • zlotamajka Re: Ktore kraje - w/g - zlotamajki 31.08.10, 01:47
                  To prawda Walter. Rosja, Chiny, Iran jak i niektore kraje Ameryki
                  Pld zaczynaja oddalac sie od dolara i albo handlowac w swoich
                  walutach albo w Euro co moze spowodowac upadek dolara. Stad panika
                  posrod banksterow i calej elity anglo-amerykanskiej. Z drugiej
                  strony sa sluchy ze wlasnie banksterzy tego chca aby wprowadzic
                  SDRs. Ale bardzo watpie by Rosja i Chiny sie na to zgodzily.
    • zlotamajka Re: Ropa powinna być po 10 USD 30.08.10, 19:43
      Przypominam 40% ropy przeplywa przez Hormuz. Blokada Hormuz oznacza
      kryzys w dostawie ropy a to sie rowna straszne ceny.
      • lwowiak51 nie hormuz a Ormuz 30.08.10, 21:12
        Jak Amerykanie wytlumacza Ahmadinejzadowi kto tu rzadzi to ceny ropy
        zaraz spadna.
        • walter622 Re: nie hormuz a Ormuz 30.08.10, 21:46
          lwowiak51 napisał:
          > to ceny ropy zaraz spadna.

          Lub wzrosną - na dwoje babka wróżyła. Z czego wynika Twoje przekonanie, że spadną?

          Omruz - w j. polskim, Hormoz - w j. perskim, Hurmuz - po arabsku,
          Hormuz - w księgach locji (z j. angielskiego). Nazwa pochodzi
          od nazwy jednej z wysepek, swego czasu kolonii portugalskiej,
          obecnie - irańskiej.
          Lecz jak widać w Polsce również używa się nazwy z ksiąg locji.
          korwin-mikke.pl/bliski_wschod/zobacz/dwa_okrety_amerykanskie_zderzyly_sie_w_ciesninie_hormuz/3951
        • zlotamajka Re: nie hormuz a Ormuz 31.08.10, 00:46
          Sadamowi wytlumaczyli i ceny poszly w gore. A dla banksterow,
          ktorzy sa klasa rzadzaca, skok w cenach ropy bardzo bylby na reke.
    • zwyczajny Ceny ropy ustala OPEC 31.08.10, 01:17
      i one staraja się regulować cenę zmniejszając lub zwiekszając
      produkcję.
      Cena produkcji ropy to o. 2 $/baryłkę z Arabii Saudyjskiej do 20$ z
      wiercen podwodnych.


      dawaj_czasy napisał:

      > Ropa powinna być po 10 USD”
      >
      >
      > Jeśli ropa nie byłaby wykorzystywana jako instrument inwestycyjny
      jej cena
      > wynosiłaby ok. 10 USD, twierdzi Peter Beutel, szef Cameron Hanover.
      >
      > - Naprawdę myślę, że gdyby nie było inwestorów wykorzystujących
      ropy jako
      > aktywa, jej cena teraz wynosiłaby 10 USD, 15 USD może 18 USD, ale
      z pewnością
      > nie byłaby tam gdzie jest teraz – powiedział Beutel w telewizji
      CNBC. 
      > 211; Mamy
      > teraz tyle ropy, więcej niż mieliśmy przez 27 lat. Dlaczego 27
      lat? Bo tylko z
      > takiego okresu mamy dane
      > .
      >
      > Jest jej prawdopodobnie najwięcej od 50 lub 100 lat – dodał.
      >
      > Jego zdaniem, to, że baryłka ropy kosztuje obecnie ponad 70 USD,
      jest
      > częściowo spowodowane wzrostem nadziei na ożywienie gospodarcze.
      Beutel uważa,
      > że przyczyniły się do tego m.in. ostatnie wypowiedzi szefa Fed,
      Bena Bernanke.
      > Podkreśla, że z perspektywy historycznej obecny poziom zapasów
      ropy jest
      > większy nawet od tego, jaki notowano kiedy cena ropy nie
      przekraczała 20 USD.
      >
      > - Mamy 50 mln baryłek więcej niż dwa lata temu. Mamy 176 mln
      baryłek
      > destylatów – powiedział Beutel. – Kiedy zaczynałem w tym biznesie w
      > 1980 roku
      > myśleliśmy wówczas: Boże, byłoby cudownie, gdybyśmy mieli 140 mln
      baryłek
      > destylatu na początku zimy – dodał.
      • eva15 Re: Ceny ropy ustala OPEC 31.08.10, 01:32
        OPEC jest zaprzyjaźniony z USA i o to toczy się walka, by wpływy OPEC zredukować.
    • przyjacielameryki Re: Ropa powinna być po 10 USD 31.08.10, 12:31
      Też tak uważam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka