titus_flavius
05.04.04, 07:52
Chaire,
poniżej przedruk z Wprost. Dla nas te informacje nie są nowością - znamy
przecież Talmud i wiemy, co pisze on Jezusie. Szkoda, że publicysta Wprost
nie zadał sobie trudu zacytowania całych fragmentów Talmudu.
T.
Kto i dlaczego ocenzurował Biblię
Najnowszy Testament
Czy możemy wierzyć w to, o czym czytamy w Nowym Testamencie na temat życia
Jezusa Chrystusa? Pozabiblijne źródła potwierdzają przede wszystkim
prawdziwość Ewangelii św. Mateusza i pozwalają odrzucić argumenty wysuwane
przez niektórych biblistów kwestionujących wiarygodność tego tekstu.
Dokumenty, których długo nie brano pod uwagę, zawierają zaskakujące relacje
podważające pewne błędne przekonania na temat przekazu ewangelicznego. Chodzi
głównie o następujące niesłuszne stwierdzenia: żaden starożytny tekst, z
wyjątkiem Nowego Testamentu, nie wspomina o narodzinach Jezusa; w tamtych
czasach Żydzi mówili po aramejsku i grecku, a nie po hebrajsku; cztery
ewangelie zostały napisane w języku greckim; pierwsza powstała Ewangelia św.
Marka, a nie Ewangelia św. Mateusza.
Tajne karty Talmudu
Starożytny Talmud, będący zbiorem pism rabinicznych z okresu 100 r. p.n.e. -
500 r. n.e., daje niezwykły wgląd w czasy, w których dzieje się historia
opisana w Nowym Testamencie. Tak jak inne żydowskie teksty, mimo uprzedzenia,
z jakim traktuje się w nim Jezusa, jest dobrym źródłem informacji
potwierdzających prawdziwość wydarzeń opisanych w Nowym Testamencie. Duża
część tych informacji została ocenzurowana, a wzajemne uprzedzenia wyznawców
judaizmu i chrześcijan sprawiły, że utraciliśmy olbrzymią część wiedzy
historycznej. Zachowały się jednak inne wiarygodne źródła na ten temat.
W II wieku rabin Juda ha-Nasi usunął z części Talmudu, zwanej Miszną, wiele
wzmianek na temat nowej wiary i jej wyznawców. Podobnie postąpiły władze
Kościoła katolickiego, które pod koniec średniowiecza (w latach 1200-1500)
wydały Talmud, pozbawiając go większości wypowiedzi dotyczących Jezusa.
Michael L. Rodkinson, żydowski talmudysta, w dziele "The History of the
Talmud" (1903) przyznaje, że "Miszna zawierała ustępy dotyczące Jezusa i jego
nauczania. Mesjanistów [było] wielu i liczyli się. W [pierwszych] dwóch
wiekach łączyło ich z faryzeuszami ścisłe przymierze". To zdanie potwierdza
relację Nowego Testamentu, że nawróciła się ogromna liczba Żydów, w tym
faryzeusze, że "wzrastała bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo
wielu kapłanów przyjmowało wiarę" (Dz 6,7). Takie wzmianki historyczne
powinny rozwiać mit, że wybitni Żydzi odrzucali Jezusa i że żaden żydowski
przywódca ani uczony nigdy nie uznał w nim mesjasza.
Świadectwo Mateusza
Jednym z zachowanych talmudycznych tekstów jest Sanhedrin 43a, w którym mówi
się, że "w wigilię Pesach Rzymianie powiesili Jeszu ha-Notzri" (chodzi o
ukrzyżowanie Jezusa z Nazaretu). R. Travers Herford, angielski uczony,
twierdzi w książce "Christianity in Talmud and Midrash" (2003), że w
Talmudzie na określenie Jezusa używa się przydomku "ben Pandira". W języku
hebrajskim "ben" znaczy "syn". Prof. Craig Blomberg z Denver Theological
Seminary, wybitny badacz Nowego Testamentu, oświadczył, że zdaniem uczonych,
określenie "Pandira" wywodzi się ze zniekształcenia greckiego słowa parthenos
oznaczającego dziewicę. Herford przytacza wzmianki rabinów dotyczące
pochodzenia Jezusa: "Jeszu, zwany ha-Notzri lub ben Pandira był dzieckiem z
nieprawego łoża. Jego matka Miriam [Maria] pochodziła z rodu książąt i
władców".
W Nowym Testamencie wspomina się, że część faryzeuszy kpiła z narodzin Jezusa
i pochodzenia Miriam oraz Józefa, nie uznając ich za potomków długiej linii
żydowskiej arystokracji. Tymczasem wzmianki w Talmudzie zwiększają
wiarygodność relacji ewangelicznych na temat narodzin Jezusa Chrystusa i jego
nauczania. Cenzurze umknęła w nim informacja o pięciu uczniach Jezusa, którzy
zostali zabici, jeden z nich nazywał się Matthai. Czy mógł to być Mateusz,
naoczny świadek nowotestamentalnych wydarzeń, który - zdaniem wszystkich
wczesnych Ojców Kościoła - napisał pierwszą ewangelię po hebrajsku? "Tak. Jak
się zdaje, Matthai to Mateusz - uważa prof. Blomberg. - A Thodah to Tadeusz,
podczas gdy jeszcze inny mógłby być Nikodemem".
Relacje naocznych świadków
"Od dawna próbuje się oddzielić judaizm od chrześcijaństwa poprzez uznanie,
że pierwsza była Ewangelia św. Marka, a nie Ewangelia św. Mateusza, która
jest bardziej żydowska" - twierdzi prof. William Farmer z Uniwersytetu w
Dallas, badacz Nowego Testamentu, autor książki "Anti-Judaism and the
Gospels" (1999). O pierwszeństwie Ewangelii św. Mateusza wspomina również
Israel J. Yuval z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie w wydanej w tym
samym roku książce "Passover and Easter: Origin and History to Modern Times".
Pisze on, że rabina Gamaliela, przywódcę rabinicznych uczonych, "uważa się za
autora finezyjnej parodii Ewangelii św. Mateusza" (chodzi o Gamaliela I,
zwanego Starszym, wymienianego również w Dziejach Apostolskich).
W tej niejasnej opowieści zawartej w Talmudzie, której powstanie część
badaczy chrześcijańskich datuje na rok 73 lub okres wcześniejszy, przywołuje
się dwa fragmenty występujące tylko w Ewangelii św. Mateusza. Zdaniem prof.
Roberta Newmana z Biblical Theological Seminary w Pensylwanii, badacza Nowego
Testamentu, ta parodia i jej datowanie "podkopują twierdzenia o powstaniu
Ewangelii św. Mateusza w latach 85-90 lub później". Chrześcijańscy
konserwatywni duchowni i uczeni datują Ewangelię św. Mateusza na okres między
rokiem 40 i 60, gdy jeszcze żył Mateusz.
"To znaczące i niezwykle ważne, gdyż legitymizuje Ewangelię św. Mateusza,
potwierdza prawdziwość przekazanej w niej relacji o Jezusie i prawdę o tym,
co czynił" - stwierdził Tim Skinner, wykładowca biblistyki i teologii w
Luther Rice Seminary w Georgii. Ważnej wskazówki dostarcza zwrot użyty w
parodii Gamaliela. Ponieważ o parodii tej mówi się, że "jest napisana", autor
Ewangelii św. Mateusza musiał ukończyć swe dzieło jeszcze przed 70 r., co
znaczyłoby, że było ono znane także innym naocznym świadkom nauk Jezusa,
którzy mogli poświadczyć jej treść" - uważa prof. Blomberg. Apostoł Piotr
powiedział: "Nie za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy
daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale
[nauczaliśmy] jako naoczni świadkowie Jego wielkości" (2 P 1,16).
Ziemia zadrżała i zaległ najstraszniejszy mrok
W źródłach poświadczających, że Jezus był postacią historyczną, znajdziemy
wzmiankę napisaną około 70 r. przez żydowskiego historyka Józefa Flawiusza (w
relacji poświęconej aresztowaniu Jakuba przez arcykapłana Ananosa II,
przywódcy judeochrześcijan w Jerozolimie). Józef Flawiusz w "Dawnych dziejach
Izraela" napisał: "[Ananos II] zwołał sesję sądową sanhedrynu i postawił
przed nim Jakuba, brata Jezusa, zwanego Chrystusem, oraz kilku innych,
przeciwko którym wniósł oskarżenie, i przekazał ich, by zostali ukamienowani"
(czytamy w tłumaczeniu F.F. Bruce'a, badacza z Manchester University, w
książce "Jesus and Christian origins outside the New Testament").
W innym przykładzie krytycy Nowego Testamentu, podważający historyczność
Jezusa, kwestionują relację zawartą w Ewangelii św. Mateusza, że w czasie
ukrzyżowania "mrok ogarnął całą ziemię" i "ziemia zadrżała". Tymczasem prof.
Darrell L. Bock z Dallas Theological Seminary w książce "Studying the
Historical Jesus" (2002) przytacza odnośnik do niechrześcijańskiego historyka
Thallusa Samarytanina, który w 52 r."komentuje ukrzyżowanie Jezusa i
towarzyszące temu trzęsienia ziemi oraz mrok". Wprawdzie te pisma zaginęły,
ale chrześcijański kronikarz Juliusz Afrykański (Sextus Julius Africanus) na
przełomie II i III wieku cytuje jego relację, pisząc: "Na całym świecie
zaległ najstraszniejszy mrok i skały rozdarło trzęsienie ziemi, i wiele
mie