igor_uk
29.12.10, 18:50
Ostatnio sporo pisalo sie o tym co dzieje sie w Rosji,a konkretnie o zamieszkach,ktore byli sprowokowane zabojstwem Rosjanina,przez "kaukazcow". To odrazu podnioslo temat rozpadu Rosji na kawalki,jak w mediach,tak i na tym forum.
Co jest ciekawo,jak w UK kibole rozrobiaja,jak we Francji emigranci paralizuja zycie stolicy na kilka tygodni,jak w USA po powodzi cale miasto okazalo sie w rekach grabiezcow, o tym co dzieje sie w Grecji i innych panstwach nie wspomne,nikt nie wyciaga zadnych czarnych wnioskow.Ale w przypadku Rosji,odrazu wszystko co moze byc najgorszym.Chociaz to co dzialalo sie we wspomnianych panstwach trwalo tygodni i nawet miesiace.W Moskwie milicja bez zadnych ofiar i bez wiekszej przemocy potrafila zneutrolizowac w kilka godzin.
A tak naprawda, najgorsze Rosja ma dawno za soba. Najpowazniejsze zagrozenie dla Rosji,jako calosci,bylo w sierpniu 1999 roku w gorach Dagestanu i tam ze to zagrozenie odeszlo w niebyt.Bo wlasnie wtedy w upale i kurzu,podniesionym armatnimi wybuchami,rosyjskie spadochraniarze razem z czolgistami niszczyli czeczenskich terrorystow,ktore zaatakowali Dagestan,liczac na to,ze przylacza Dagestan do nich i dzieki temu wyjsc k Kaspijskiemu morzu.. Oni liczyli na to,ze przedstawiciele wiecej niz 40 narodow ,zamieszkalych ta republike,niezadowolonych swoim zyciem i wladzami ,zbuntuja sie przeciw Moskwie.W taki sposob separatysci liczyli odlaczyc Kaukaz Polnocny od Rosji,a przez to rozpoczac rozpad Federacji Rosyjskiej.
K wielkiemu zdumieni Basajewa i Radujewa ,Dagestancy,jak jeden ,zaczeli walczyc przeciwko nim ,poniewaz nie chcieli isc w ciemna religiozna przeszlosc.Miejscowi mezczyzni szli do wlaki z terrorystami,jako ochotniki,a kobiety i dzieci rzucali rosyjskim zolnierzam kwiaty,dawali im chleb,wode,papierosy.
Swoimi dzialaniami czeczensci separatysci sprowokowaly II wojne czeczenska i doprowadzily do likwidacji bandycko-separatystycznego gniazda na Polnocnym Kaukazie.
Wlasnie sierpien 1999 roku mozno uznac za punkt zwrotny w nowoczesnej Historii Rosji.Bo wlasnie wtedy byl postawiony krzyz na planach rozwalenia Rosji.
Rosjanie to imperska nacja,to nie podlega dyskusji.Tak samo ,jak i Brytyjczyki,Amerykanie ,a nie dlugo i Chinczyki.Ale tylko Rosjanie maja unikatowe doswiadczenie stabilnego wspolistnienia roznych narodowosci w jedynym Panstwie (wieloletnie).Nie zawsze to doswiadczenie bylo tylko pozytywnym i bezchmurnym-rozne rzeczy zdarzaly sie.Ale od tego doswiadczenie rosyjskie nie jest mniej pozytecznym,pouczajacym i ciekawym.
Tylko silne,pewne w sobie Panstwo moze pozwolic na federatywny uklad i do tego po narodowym kryteriam.Czy wiele takich Panstw wy znacie w Swiecie? Rzucac oskarzenia w nieumieniu zadowolic wszystkie narodowosci,w tym czasie,jak wiekszosc Panstw w Europie sa unitarne,a i tak nie potrafia znalezc wspolny jezyk miedzy dwoma etosami,jest jak minimum-glupota.Niewspolmierne wielkosci,jak rowniez zrozumienie problem stojacych przed Rosja.
Moskwa,na rownie z Londynem,Waszyngtonem,Berlinem,Paryzem i Pekinem,tak jak i dawniej, pozostaje jednym z najwazniejszych centrum wplywow w Swiecie.Jednak Rosja ma jedna wielka przewage.Ona swoja "przelomowa epoke" ma juz za soba i teraz ma tylko sie rozwijac i kroczyc do przodu.A w tym czasie Europa i USA sa na rozdrozu i ich czekaja bardzo powazne i przykre doswiadczenia.
Rosja przezyla katastrofe 1991 roku.Ona z wlasnej woli "puscila" byle republiki radzieckie.
No jak polozyc reke na serdce,czy mozno bez klamstwa odpowiedziec na tak postawiono pytanie:
"Czy stali bardziej szczestliwymi Narody ,w nowych niezawislych panstwach?"
Dzis Rosja rozwija sie,ona znajdzie odpowiedzi na wszystkie problemy,ktore wstana przed nia (jak zawsze).Z Rosja jest wszystko w porzadku.
Oczewiscie,mozno powiedziec wiele zlego o dniu dzisiejszym Rosji i beda miec racje,ale mnie chodzi o przyszlosc rosyjskiego wspolnego domu dla roznych narodow-fundament juz jest.
A tym, kto we wszystkim co jest zlego,obwinia Rosje,ja powiem:
Na Swiat trzeba patrzec szerzej! Swiat nie jest czarno-bialym.Niezdolnosc przyjmowac go takim ,jakim jest,a takim jakim wielu chcialo by widziec-to jest oznaka politycznej infaltywnosci.A jej trzeba sie pozbywac.
P.S.To co napisalem w tym poscie,to tylko rozmyszlenia na glos.To zadne naukowe wypracowanie.Ja tak widze,a czy mam racje-przyszlosc pokaze.
Celowo nic nie wspominam o dniu dzisiejszym,poniewaz nic,co by mialo wplyw na przyszlosc Rosji,w wydarzeniach dnia dzisiejszego- nie widze.Co jest istotne,lezy w przeszlosci,o ktorej wspomnialem.