Dodaj do ulubionych

felusiak, pomoz mi bo slaby jestem z ekonomii

31.01.11, 07:59
jesli jakis kraj jest #1 w produkcji przemyslowej, i produkuje o 40% wiecej towarow niz kraj #2, ale ten #2 rozwija sie w tempie 10% rocznie a nie 2.5% rocznie jak ten pierwszy (przyjmijmy te grube oszacowania), to pytanie brzmi:
za ile lat #2 stanie sie #1 ?

ps.
tu nie znajdziesz wyjasnienia, tu sie wmawia ze wszystko jest ok w kraju #1.
Obserwuj wątek
    • you-know-who punkty dodatkowe za odpowiedz na pytanie: 31.01.11, 08:15
      zakladajac stale tempa wzrostu produkcji j/w, za ile lat kraj #2 bedzie produkowal
      (a) 50% wiecej niz kraj #1
      (b) 100% ---,,----
      (c) 200% ---,,----
      • joanna_on-line Re: punkty dodatkowe za odpowiedz na pytanie: 31.01.11, 18:20
        you-know-who napisał:

        > zakladajac stale tempa wzrostu produkcji j/w, za ile lat kraj #2 bedzie produkowal
        > (a) 50% wiecej niz kraj #1
        > (b) 100% ---,,----
        > (c) 200% ---,,----

        hmmm... drogi ykw - to jedno zdanie powoduje, że nie jest to zadanko z dziedziny: ekonomia, tylko z dziedziny: matematyka - a z tym powinieneś chyba sobie sam poradzić? ;-) naprawdę potrzebujesz pomocy f1? no... w każdym razie mój syn radził sobie z podobnymi zadankami w podstawówce :P

        PS. ekonomia to nauka społeczna, czyżbyś o tym zapomniał? chyba nie zrobię wielkiego błędu, jeśli powiem, że na x ekonomistów, którzy przyjmowali ex ante takie uproszczone założenia do prognozowania zjawisk ekonomicznych, co najwyżej ułamek % otrzymywał wyniki zbliżone do tych zjawisk ex post.
        a imho takie kompletne ignorowanie teorii cykli koniunkturalnych z samego założenia jest bez sensu. są tacy, którzy to robią, ale życie jakoś ciągle im udowadnia, że nie mieli racji :-)
    • wojciech.2345 hm 31.01.11, 08:39
      Wicepremier Chin: Dane o naszym PKB są sztuczne. WikiLeaks

      Statystyki dotyczące chińskiego PKB są sztuczne i niewiarygodne - tak w 2007 roku, według amerykańskich depesz dyplomatycznych opublikowanych przez Wikileaks, miał powiedzieć obecny wicepremier Li Keqiang, który może zostać kolejnym szefem rządu Chin.
      • you-know-who Re: hm 31.01.11, 09:12
        sztucznie zanizone czy zawyzone?
        moze to jakas iluzja, chiny naprawde sa zapozyczone w usa i podupadaja...

        pomozesz rozwiazac zadanie?
        • wojciech.2345 Re: hm 31.01.11, 09:17
          Według raportu amerykańskiej ambasady Li, który dziś jest wicepremierem, skupiał się na trzech wskaźnikach, by ocenić stan gospodarki w prowincji Liaoning: zużyciu energii elektrycznej, wielkości kolejowych przewozów towarowych i pożyczek bankowych. "Li oświadczył, że patrząc na te trzy liczby, potrafi zmierzyć ze znaczną dokładnością szybkość wzrostu gospodarczego. Wszystkie inne dane, zwłaszcza statystyki dotyczące PKB, są podawane +wyłącznie w celach informacyjnych+ powiedział z uśmiechem" - napisano w notatce.

          www.wprost.pl/ar/221303/Wikileaks-chinski-wicepremier-uwazal-ze-PKB-w-jego-kraju-jest-sztuczne/
          • darekvtb Re: hm 31.01.11, 09:20
            A ten Chinczyk Li ma duzo racji.. :-))
      • darekvtb Re: hm 31.01.11, 09:17
        Wojtek, moze dane na temat chinskiego PKB i sa "sztuczne", ale ja przed wyjazdem na zakupy do Chin zadnych danych statystycznych PKB nie sprawdzam. Biore forse i wracam z odzieza, obuwiem, elektronika, a teraz pewnie takze cos dla domu.. A jakie tam cyferki zachodnie firmy wystawia dla PKB chinskiego, to mi zwisa i powiewa :-))
        I wiesz co? W taki sam sposob postepuja miliony innych, odwiedzajacych ten kraj. Cyferki to sa dla statystyki "prania mozgow" tych co tam nigdy nie byli..
    • j-k kuzwa, ale w matematyce nie jestes slaby ? 31.01.11, 18:34
      To wez kalkulator i to policz.

      PS. rzeki i waly przeciw-powodziowe w Chinach
      sa juz w niektorych miejscach 5 - 7 m powyzej terenow rolnych

      chyba sie zalozymy, ktory najwczesniej pie*dolnie :)
      • you-know-who ogolne niezrozumienie pojecia skali czasu. 31.01.11, 19:10
        > To wez kalkulator i to policz.
        no licze, licze, juz mnie palce bola. ale ciagle wychodzi: za piec, gora siedem lat jak nagne parametry.... nic mi sie nie zgadza. przeciez #1 mial byc #1 jeszcze przez 15-30 lat!

        a co do waszych cykliczno-katastroficznych zastrzezen, to dziwie sie ze nie stosuja sie do #1, tylko i wylacznie do #2. tymczasem niedawny kryzys...
        • j-k daj pokoj 31.01.11, 19:14
          przyjmij uprzejmie do wiadomosci, ze :

          tak zwane naturalne warunki rozwoju Amerykanie maja lepsze, niz Chinczycy.

          ale jak chcesz za kitajstwo trzymac kciuki - to nie bede przszkadzal :)
          • you-know-who Re: daj pokoj 31.01.11, 19:49
            ja? zwariowales? co ja bym w toronto zrobil bez ameryki? oczywiscie ze kibicuje usa.
            problem w tym ze planowalem dla nich 30 lat dominacji a tu taka historia.
            • joanna_on-line Re: daj pokoj 31.01.11, 19:55
              you-know-who napisał:

              > ja? zwariowales? co ja bym w toronto zrobil bez ameryki? oczywiscie ze kibicuje
              > usa.
              > problem w tym ze planowalem dla nich 30 lat dominacji a tu taka historia.

              nie martw się tak bardzo ;-)
              w swoim wymyslonym zadanku nie wziałeś pod uwagę tak wielu czynników, że o niczym ono nie swiadczy...
              a propos zauważyłeś może pewną subtelną róznicę w liczbie ludności porównywanych krajów? tak tylko z ciekawości pytam...
              • you-know-who Re: daj pokoj 31.01.11, 19:59
                > a propos zauważyłeś może pewną subtelną róznicę w liczbie ludności
                oczywiscie ze nie... myslalem ze maja tyle samo ludzi.
                • joanna_on-line Re: daj pokoj 31.01.11, 20:04
                  you-know-who napisał:

                  > > a propos zauważyłeś może pewną subtelną róznicę w liczbie ludności
                  > oczywiscie ze nie... myslalem ze maja tyle samo ludzi
                  .

                  tak właśnie sądziłam... :P
              • igor_uk Re: daj pokoj 31.01.11, 20:07
                joanna,a wiesz,ze te rozne czynniki dzialaja niekorzystnie ,przedewszyskim na ten #1.
                • joanna_on-line Re: daj pokoj 31.01.11, 20:11
                  igor_uk napisał:

                  > joanna,a wiesz,ze te rozne czynniki dzialaja niekorzystnie ,przede wszyskim na ten #1.
                  >
                  to zależy... o których czynnikach mówimy - nie podejmuję sie zrobienia całościowej analizy ;-)
                  a Ty?
                • you-know-who Re: daj pokoj 31.01.11, 20:12
                  igor, nie zadzieraj z joanna, blagam cie, to sie jeszcze nigdy dobrze dla nikogo nie skonczylo :-o
                  • joanna_on-line Re: daj pokoj 31.01.11, 20:14
                    you-know-who napisał:

                    > igor, nie zadzieraj z joanna, blagam cie, to sie jeszcze nigdy dobrze dla nikogo nie skonczylo :-o


                    skąd wiesz??? na forum jeszcze nie pokazałam swojego hehe prawdziwego oblicza - nikt się nie chciał ze mna na powaznie pokłócic :(
                  • igor_uk Re: daj pokoj 31.01.11, 20:17
                    ykw,kilka razy zadzieralem z joanna i wiem czym to grozi.Tak co nie musisz mnie ostrzegac ,chociaz i tak -dziekuje.
                    Oczewiscie o zadnym zadzieraniu,czy nawet slowu sprzeciw,niema mowy.
            • j-k Wolny Quebec 01.02.11, 19:00
              you-know-who napisał:

              > ja? zwariowales? co ja bym w toronto zrobil bez ameryki? oczywiscie ze kibicuje
              > usa.
              > problem w tym ze planowalem dla nich 30 lat dominacji a tu taka historia.


              nie boj zaby.
              ciagle powtarzam: - Wolny Quebec.
              a reszte Canadolstwa przylaczy do Ameryki w postaci paru Stanow i bedzie po klopocie.
              • you-know-who Re: Wolny Quebec 01.02.11, 22:17
                och, to biedny jestes. musi cie jezyk bolec od ciaglego powtarzania. ile to juz lat? a teraz QC coraz mniej opuszacza CA, wiec jeszcze tyyyle lat ciaglego powtarzania mrzonek.

                w odleglej perspektywie, to za nasze silne dolary wykupimy polnocne stany i utworzymy stany zjednoczone kanady + jesusland.

                usd : cad
                • you-know-who Re: Wolny Quebec 01.02.11, 22:36
                  ty masz konkretne plany w stosunku do qc, a ja widzisz ciagle jeszcze mysle jak podzielic kalifornie... chyba poprowadzimy granice z jesuslandem pomiedzy santa barbara i los angleles... zostawiajac te duza wioske jak leci, razem z wytworniami kreskowek i poscigow samochodowych, do zagospodarowania meksykanom. gdyby nie santa barbara, glosowalbym za granica bardziej na polnoc, w salinas. nie jestem zaborczy.
                  • igor_uk Re: Wolny Quebec 01.02.11, 23:15
                    ykw,a co z Alaska?
                    • you-know-who Re: Wolny Quebec 01.02.11, 23:20
                      sprzedajacy nie uprzedzil jaki tam sa mrozy - zostanie zwrocona.
                      • joanna_on-line Re: Wolny Quebec 01.02.11, 23:21
                        you-know-who napisał:

                        > sprzedajacy nie uprzedzil jaki tam sa mrozy - zostanie zwrocona.

                        hehe wygląda na to, że jednak za mało cię znam :P

                        PS. raz, dwa, trzy...
                      • igor_uk Re: Wolny Quebec 01.02.11, 23:47
                        To bedziemy sasiedziami,ykw.
                    • joanna_on-line Re: Wolny Quebec 01.02.11, 23:20
                      igor_uk napisał:

                      > ykw,a co z Alaska?

                      a co Igorku marzy Ci się powrót do macierzy??? nie licz na to - jak znam życie ykw ją też zaanektuje dla kanady (podobnie jak wcześniej grenlandię) ;-)
                      • igor_uk Re: Wolny Quebec 01.02.11, 23:42
                        joanna,nu i sama odpowiedziala,ze ykw nie znasz(he,he),a co za tym idzie -zycie rowniez.(he,he).
                        Nareszcie mam cie!
                        Nie zawsze twoje gora!
                        • joanna_on-line Re: Wolny Quebec 02.02.11, 00:25
                          igor_uk napisał:

                          > joanna,nu i sama odpowiedziala,ze ykw nie znasz(he,he),a co za tym idzie -zycie
                          > rowniez.(he,he).
                          > Nareszcie mam cie!
                          > Nie zawsze twoje gora!

                          że jak??? masz mnie Igorku??? hehe zapomnij!!!

                          a życie? życie mnie do końca życia będzie zaskakiwać - hihi byle pozytywnie :-)
                          dzięki temu nigdy się nie nudzę ;-)))

                          reasumując: w czym jesteś górą Igorku, bo jakoś nie zrozumiałam... ;/
                      • you-know-who Re: Wolny Quebec 02.02.11, 00:52
                        nie, to juz postanowione. nie bierzemy alaski. mrozy do -80C to byl tylko pretekst.

                        przeciez nie bede patrzyl spokojnie, jak sarah palin jest rozszarpywana przez wilki kanadyjskie. do jesuslandu nie mozna jej puscic, byloby to bardzo niebezpieczne. ostatecznie jest cos takiego jak masa krytyczna glupoty. poniewaz jednak czukczowie nie beda mieli problemow z sara, bo ni w zab jej nie zrozumieja, nie wazne jak dlugo bedzie im ktos tlumaczyl, to jedynym wyjsciem jest powrot do macierzy.

                        • joanna_on-line Re: Wolny Quebec 02.02.11, 01:49
                          you-know-who napisał:

                          > nie, to juz postanowione. nie bierzemy alaski. mrozy do -80C to byl tylko pretekst.
                          >
                          > przeciez nie bede patrzyl spokojnie, jak sarah palin jest rozszarpywana przez wilki kanadyjskie.

                          >
                          no proszę, proszę - coś widzę, że pani Sarah wpadła szanownemu panu w oko - hihi nawet Alaskę odda czukczom, żeby tylko włos z pięknej główki nie spadł :D
        • joanna_on-line Re: ogolne niezrozumienie pojecia skali czasu. 31.01.11, 19:17
          you-know-who napisał:

          > > To wez kalkulator i to policz.
          > no licze, licze, juz mnie palce bola. ale ciagle wychodzi: za piec, gora siedem
          > lat jak nagne parametry.... nic mi sie nie zgadza. przeciez #1 mial byc #1 jes
          > zcze przez 15-30 lat!
          >
          > a co do waszych cykliczno-katastroficznych zastrzezen, to dziwie sie ze nie stosuja sie do #1, tylko i wylacznie do #2. tymczasem niedawny kryzys..
          .

          zdaje się, że Ty chcesz polemizowac z autorem przytoczonego artykułu, a to chyba nie ten adres ;-)

          PS. ani myślę go czytać :-)
          • you-know-who Re: ogolne niezrozumienie pojecia skali czasu. 31.01.11, 19:41
            > zdaje się, że Ty chcesz polemizowac z autorem przytoczonego artykułu, a to chyb
            > a nie ten adres ;-)
            >
            > PS. ani myślę go czytać :-)

            nie, zupelnie nie o to mi chodzi. i masz racje, nie warto czytac.

            moim celem bylo zwrocenie uwagi na skale czasowa zjawiska, zupelnie nieznana szerszemu ogolowi.

            • joanna_on-line Re: ogolne niezrozumienie pojecia skali czasu. 31.01.11, 19:50
              you-know-who napisał:

              > nie, zupelnie nie o to mi chodzi. i masz racje, nie warto czytac.
              >
              > moim celem bylo zwrocenie uwagi na skale czasowa zjawiska, zupelnie nieznana szerszemu ogolowi.
              >
              wiesz to naprawdę dziwnie się do tego zabrałeś... powiedziałabym całkowicie od d*** strony :P
            • you-know-who czuje sie niedoceniony 31.01.11, 19:54
              nikt mnie nie pochwalil za orginalny wklad do teorii ekonomicznych.
              • igor_uk Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:03
                ykw,kazdy geniusz na poczatku jest niedoceniany.
                Ty za nowy wklad w ekonomike,a niegracz w fizyke (katastrof).
                • joanna_on-line Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:05
                  igor_uk napisał:

                  > ykw,kazdy geniusz na poczatku jest niedoceniany.
                  > Ty za nowy wklad w ekonomike,a niegracz w fizyke (katastrof).
                  >
                  hmmm... Igorku po polsku ekonomia i ekonomika to dwie różne dziedziny ;-)
                  • igor_uk Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:15
                    joanna,oczewiscie ze wiem.Tak samo jest i w Rosji.
                    Ekonomika ,to nauka o dzilalnosci gospodarczej ,do ktorej ykw wniosl duzy wklad,dzieki swoje nowej teorii o skali czasowej.
                    Ekonomia,z kolei,to nauka spoleczna,ktora analizuje ,oraz opisuje.
                • you-know-who Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:10
                  wszyscy tu mi chca wbic noz w plecy, nawet ty igor :-(
                  powinienem byl siedziec cicho, za rok jakis ekonomista by sie zorientowal i bylby major news headline.
                  • joanna_on-line Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:12
                    you-know-who napisał:

                    > wszyscy tu mi chca wbic noz w plecy, nawet ty igor :-(
                    > powinienem byl siedziec cicho, za rok jakis ekonomista by sie zorientowal i bylby major news headline.



                    jasne!!! czomolungma czeka! :P
                  • igor_uk Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:20
                    ykw,chyba zartujesz! ja tobie nozi do tego w plecy? Przeciez wyraznie napisalem,ze ciebie,jak kazdego GENIUSZA ludzi nie rozumia,a dla tego ni9e sa wstanie odrazu docenic.ty wyprzedzasz ludzkosc o lata.
                    • joanna_on-line Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:27
                      igor_uk napisał:

                      > ykw,chyba zartujesz! ja tobie nozi do tego w plecy? Przeciez wyraznie napisalem
                      > ,ze ciebie,jak kazdego GENIUSZA ludzi nie rozumia,a dla tego ni9e sa wstanie o
                      > drazu docenic.ty wyprzedzasz ludzkosc o lata.

                      jejku Igor tego nie da się czytać - ja chyba muszę wyjaśnić Ci moje hihi zamiłowanie do poprawiania m. in. Twoich błędów... to nie żaden altruizm - ja po prostu mam tzw. pamięć fotograficzną - nie znam i nigdy nie uczyłam się np. zasad ortografii (nie było mi to do niczego potrzebne - wcześniej zaczęłam dużo czytać, wiec zwyczajnie wiedziałam jak co się pisze) i teraz im więcej siedzę w necie, tym częściej mam problemy z ortografią - noż qrczę jak przeczytam 100 razy: napewno, to w końcu zaczynam gonić w piętkę i pytam sama siebie: czy na pewno nie piszemy napewno???
                      • igor_uk Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:31
                        joanna,ależ na pewno pisze na pewno.
                        • joanna_on-line Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:35
                          igor_uk napisał:

                          > joanna,ależ na pewno pisze na pewno.
                          >
                          tiiia, ale żeby nie było nudno, od razu napisałeś odrazu :(
                          • igor_uk Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:43
                            joanna,alez ja tam napisalem i nóżi razem,zamiast nóż i .
                            joanna,szybko pisze,dla tego czesto popewniam bledy (najczesciej slabo naciskam spacja lub shift).
                            Ale i tak dziekuje za poprawke.
                            od razu,od razu,od razu,od rzau,od razu,od razu,od razu,od razu,od razu,od razu,od razu,od razu,od razu,od razu.
                            • joanna_on-line Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:51
                              igor_uk napisał:

                              > joanna,alez ja tam napisalem i nóżi razem,zamiast nóż i .
                              > joanna,szybko pisze,dla tego czesto popewniam bledy (najczesciej slabo naciska
                              > m spacja lub shift).
                              > Ale i tak dziekuje za poprawke.
                              > od razu,od razu...


                              nie ma za szto ;-)
                              hmmm... ale Igorku to był tylko przykład - tam było znacznie więcej błędów ;-)
                              np. było: ludzi nie rozumia,a dla tego ni9e sa wstanie odrazu docenic
                              powinno być:
                              ludzie nie rozumieją, dlatego nie są w stanie od razu docenić :-)



                              Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów. by Stanisław Lem

                              Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie. by igor_uk
                              • igor_uk Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:57
                                dzieki,jeszcze raz joanna.
                                Wiesz,jak tak serio,jak tylko wysle post i przeczytam go,to wiekszosc bledow widze sam,ale ze w stanie pisze sie oddzelnie ,nie wiedzialem.
                                • joanna_on-line Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 21:08
                                  igor_uk napisał:

                                  ze w stanie pisze sie oddzielnie ,nie wiedzialem.


                                  bo zapewne skojarzyło Ci się z rzeczownikiem od wstać czyli w znaczeniu wstanie z łózka, a to w stanie pochodzi od stan np. stan skupienia, stan rzeczy i wówczas piszemy oddzielnie
                                  • igor_uk Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 21:18
                                    joanna,ja juz wiem ,w czym ty nie spewnila sie w zycju rzeczywistym i nadrabiasz to w swiecie wirtualnym.
                                    • joanna_on-line Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 21:26
                                      igor_uk napisał:

                                      > joanna,ja juz wiem ,w czym ty nie spewnila sie w zycju rzeczywistym i nadrabiasz to w swiecie wirtualnym.

                                      hehe a nie sądzisz, że to po prostu c.d. swiata realnego - dlaczego sądzisz, że nie jestem wykładowcą/nauczycielką w realu? :D
                                      • joanna_on-line Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 21:28
                                        powiem ci w tajemnicy, że takie nawyki belferskie strasznie trudno ukryć - poobserwuj sobie posty osób, o których wiesz, że zajmują się nauczaniem maluczkich ;-)
                                      • igor_uk Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 21:28
                                        joanna,to by juz bylo czyms nie wiarygodnym. Caly dzien uczyc dzieci,a pozniej w internecie mnie (he,he).
              • joanna_on-line Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:04
                you-know-who napisał:

                > nikt mnie nie pochwalil za orginalny wklad do teorii ekonomicznych.

                hehe zapomnij!!! w teorii ekonomii nie takie oryginalne myśli można spotkać... ale giną w mrokach zapomnienia...


                PS. oryginalny nie orginalny - sorki to moja belferska dusza - a wiem, że to nie literówka, bo przeczy temu teoria prawdopodobieństwa :-)
              • wojciech.2345 Re: czuje sie niedoceniony 31.01.11, 20:22
                you-know-who napisał:
                > nikt mnie nie pochwalil za orginalny wklad do teorii ekonomicznych.
                ----------------------------------------
                No dobra. Zobacz, mamy do czynienia ze zjawiskami nieodległymi gdzie na wyjściu
                otrzymuje się nowe jakości. Skoro tak, to dlaczego mamy kłopot z jednorodną miarą
                dla krajów #1 i #2? I dalej skoro ta miara jest "na oko", to otrzymane nowe jakości dziedziczą
                tę cechę - czyli są też "na oko".

                Zgadza się?
        • wojciech.2345 Re: ogolne niezrozumienie pojecia skali czasu. 31.01.11, 19:18
          Już jak tak bardzo chcesz mieć te liczby, to Ci je podaję:
          5,11,15, 21.

          Czy nie warto zająć się czymś innym?

          • you-know-who Re: ogolne niezrozumienie pojecia skali czasu. 31.01.11, 19:46
            teraz juz tak, jak podales liczby! dzieki. uwazam watek za niemal zakonczony.

            (ciagle jeszcze w glebi duszy licze, ze f1 ujawni ze #1 ma nie 40% a 80% przewagi, czy cos takiego.)
            • wojciech.2345 Re: ogolne niezrozumienie pojecia skali czasu. 31.01.11, 19:54
              you-know-who napisał:
              > teraz juz tak, jak podales liczby! dzieki. uwazam watek za niemal zakonczony.
              >
              > (ciagle jeszcze w glebi duszy licze, ze f1 ujawni ze #1 ma nie 40% a 80% przewagi, czy cos takiego.)
              --------------------------------------------
              Jeszcze za komuny wyczytałem gdzieś ile kosztuje metr kwadratowy ziemi w Tokio i ile 1 ha.
              w USA. Wyszło mi, że za teren w Tokio można kupić połowę USA.

              Czy nie lepiej policzyć ile diabłów zmieści się na czubku szpilki?
        • joanna_on-line Re: ogolne niezrozumienie pojecia skali czasu. 31.01.11, 19:24
          you-know-who napisał:

          a co do waszych cykliczno-katastroficznych zastrzezen, to dziwie sie ze nie stosuja sie do #1, tylko i wylacznie do #2. tymczasem niedawny kryzys...


          aaa... to mi uciekło, a zdaje mi się, że pijesz do mojej wypowiedzi, nieprawdaż? a gdzie ja napisałam, że cykle odnoszą sie tylko do jednego kraju??? ykw ja naprawdę nie lubię, jak mi sie insunuuje, ze gadam głupoty wrrrrr
          • you-know-who Re: ogolne niezrozumienie pojecia skali czasu. 31.01.11, 19:41
            nikt nie lubi.. :-)
            • mara571 a moze utrudnic zadanie 31.01.11, 20:49
              zakladajac, ze #1 zmniejsza rok do roku swoj import z #2 o dajmy na to 3%?
              • wojciech.2345 Re: a moze utrudnic zadanie 31.01.11, 21:16
                Tak się głośno zastanawiam. Po co starać się zrozumieć zjawisko (chińskie up)?
                Przecież można szukać analogii do np. nie tak odległej ekspansji Japonii.

                Porównując nie musimy rozumieć, a mimo to możemy poprawnie wnioskować.
                • mara571 Re: a moze utrudnic zadanie 31.01.11, 21:25
                  czy beda analogie?
                  Inna kultura, inna mentalnosc, inne warunki.
    • felusiak1 faktycznie jesteś słaby z ekonomii 01.02.11, 01:50
      chociaż pytanie tak postawione jest czysto matematyczne.

      twoje podejscie to typowy przykład ignoranctwa.
      stosujesz wskaźniki wzrostu PKB odnosząc je do produkcji przemysłowej.
      skąd wiesz, że chiński manufacturing wzrasta o 10% rocznie? jaką masz pewność, że amerykański to 2.5%? jaka jest szansa, że tempo wzrostu chin utrzyma sie na niezmienionym poziomie 10% przez najbliższe 10 lat? skad wiadomo, że jest to 10%? jak to możliwe, że spadek eksportu i jednoczesne zmniejszenie konsumpcji w chinach z 42% do 36% PKB zaowocowało statystycznym wzrostem i to przy rosnacych cenach?
      podajesz link do artykułu, którego nie czytałeś i wysnuwasz komentarz, który jest nonsensem.
      w latach 80-tych podobne brednie wypisywano o japonii. już za kilka lat japonia bedzie pierwsza i wykupi całe usa.

      ps. a jak tam twój internet? chyba już niedługo przestaniesz pisać na forum bo będą pobierać od ciebie za GB. 25GB na miesiąc limitu. z drugiej strony złotamańka przestanie pocić bzdury.
      good trade off.
      • you-know-who f1, ja to ja.. ale to ty... :-)) 01.02.11, 09:04
        tak... typowy komentarz ...troche jestem zawiedziony. oprocz samej koncowki,
        bardzo intrygujaca.

        f1, nie zauwazyles, ze podalem ci link do wzrostu produkcji (usa) gdzie
        mozesz sobie odczytac jej historie od 1978r., a stad wywnioskowac srednie
        tempo przyrostu (usa) 2.2% rocznie. co do chin, blagam sprawdz sam, przeciez nie moge cie prowadzic za reke, bo powiesz ze podaje ci wybiorczo linki.
        chyba, ze nie umiesz znalezc, ok, masz tutaj jeden link.

        a najlepiej pojedz tam i zobacz na wlasne oczy. wielkie budowy trwajace 24/7 i poziom zycia rosnacy tak, ze 10 lat to dwie-trzy dekady w innych krajach. nie musisz byc dlugo i co wazniejsze w twoim przypadku, nie musisz byc wytrwanym ekonomista!

        > w latach 80-tych podobne brednie wypisywano o japonii.

        uhmm, a w latach 30-tych o zwiazku radzieckim. a co mnie, przyjacielu, obchodzi ze ktos kiedys, dawno temu, opowiadal bzdury? przeciez ja mam przyklady z dnia dzisiejszego. na jedena z nich wlasnie odpowiadam.

        nie za bardzo zrozumiales waznosc *pojecia* skali czasowej. atakujesz mnie
        za to, ze wielkosc ta nie opisuje przewidywanej dokladnej daty, kiedy #2 wyprzedzi #1, bo z definicji jest oparta na zalozeniu liniowych przyrostow (na linowej lub logarytmicznej skali zmiennych)? ta wielkosc tak ma, i nie masz sie co na nia obrazac. jest wybitnie uzyteczna! zwlaszcza, jesli rowna jest 5 lat, to praktycznie pewne jest ze daje dobra date, +- pare lat. co do terminow 20-letnich, to wiesz, cos mnie podkusilo zeby zadac to dodatkowe zadanie, bo wtedy faktycznie juz trudno przewidziec czy produkcja bedzie tylko 2 czy az 3 razy wieksza niz usa. ale nie wykluczone ze to bedzie wlasnie czynnik 2-3.

        > ps. a jak tam twój internet? chyba już niedługo przestaniesz pisać na forum bo
        > będą pobierać od ciebie za GB. 25GB na miesiąc limitu. z drugiej strony złotama
        > ńka przestanie pocić bzdury.
        > good trade off.

        a tego koncowego fragmentu towjego postu to.. za cholere nie rozumiem, bo nie groza mi zadne limity a nie za bardzo znam zlota manke i w ogole.. to jakas bardzo gleboka mysl, a mi wolno nurkowac tylko do 40m; poddaje sie.
      • joanna_on-line Re: faktycznie jesteś słaby z ekonomii 01.02.11, 17:02
        felusiak1 napisał:

        > ps. a jak tam twój internet? chyba już niedługo przestaniesz pisać na forum bo
        > będą pobierać od ciebie za GB. 25GB na miesiąc limitu. z drugiej strony złotama
        > ńka przestanie pocić bzdury.
        > good trade off.


        f1 - o co biega z tym netem??? bo pomijając fakt, że ykw zaprzecza jakoby miało mu grozić jakieś ograniczenie, to ja chce Cię uprzejmie poinformować, że pliki tekstowe sa baaardzo "cienkie" - sądzę, że przeciętny post to góra 10 KB, więc te 25 GB na miesiąc to - ło matko - ykw chyba mógłby z 10 forów obsłużyć :D

        reasumując - może ykw ma braki w ekonomii, ale Ty to stanowczo powinieneś sobie nieco odświeżyć matematykę, n'est-ce pas? :P

        a propos... jak tam Twoje argumenty za dealem pt. zakup f16? czekam i czekam i ... nic :(
        • jorl joanna 01.02.11, 18:38
          joanna_on-line napisała:


          > a propos... jak tam Twoje argumenty za dealem pt. zakup f16? [url=http://forum.
          > gazeta.pl/forum/w,50,121287556,121540695,Re_sie_podpisuje.html]czekam i czekam

          Hm.. joanno, ja zaden przyjaciel f1, Amerykanow, zreszta zaden przyjaciel kogokolwiek, ale popisalas a raczej poprzytaczalas glupoty o tym f16 wiec ja odpowiem. Ale nie teraz, dzisiaj jeszcze fitnesstudio, pakowanie, w czwartek na urlop. Nie jak bylem niedawno w Egipcie gdzie swojego laptopa wzielem, teraz wycieczka objazdowa po Indiach a wiec dopiero tak za 3 tyg, jak wroce do domu, zajme sie Twoimi opowiesciami. I wcale nie bedziesz dumna z tego co napisalas. Nie znasz sie na technice (to nie architektura, zreszta architekura to nie technika tak naprawde) ja pisywalem lata na forum militarnym gdzie i te sprawy szczegolowo byly omawiane.
          A wiec baw sie dobrze joanna. Do czasu.
          Pozdrowienia
          • joanna_on-line Re: joanna 01.02.11, 18:48
            jorl napisał:

            > joanna_on-line napisała:
            >
            >
            > > a propos... jak tam Twoje argumenty za dealem pt. zakup f16? [url=http://
            > forum.
            > > gazeta.pl/forum/w,50,121287556,121540695,Re_sie_podpisuje.html]czekam i c
            > zekam
            >
            > Hm.. joanno, ja zaden przyjaciel f1, Amerykanow, zreszta zaden przyjaciel kogok
            > olwiek, ale popisalas a raczej poprzytaczalas glupoty o tym f16 wiec ja odpowie
            > m. Ale nie teraz, dzisiaj jeszcze fitnesstudio, pakowanie, w czwartek na urlop.
            > Nie jak bylem niedawno w Egipcie gdzie swojego laptopa wzielem, teraz wycieczk
            > a objazdowa po Indiach a wiec dopiero tak za 3 tyg, jak wroce do domu, zajme si
            > e Twoimi opowiesciami. I wcale nie bedziesz dumna z tego co napisalas. Nie znas
            > z sie na technice (to nie architektura, zreszta architekura to nie technika tak
            > naprawde) ja pisywalem lata na forum militarnym gdzie i te sprawy szczegolowo
            > byly omawiane.
            > A wiec baw sie dobrze joanna. Do czasu.
            > Pozdrowienia


            już z tego, co napisałeś wynika, że nie zrozumiałeś tego, co przeczytałeś, więc nie wysilaj się słoneczko ;-)

            nie mówimy o technice, tylko o opłacalności transakcji - znowu czytasz bez zrozumienia :P
            • igor_uk Re: joanna 01.02.11, 18:53
              joanna,a wiesz co jorl robi w fitnesstudio?
              • joanna_on-line Re: joanna 01.02.11, 19:11
                igor_uk napisał:

                > joanna,a wiesz co jorl robi w fitnesstudio?

                Igorku - nie wiem, ale kompletnie mnie to nie interesuje - może sobie nawet tańczyć w balecie i tak nie pomoże mu to w uzyskaniu zadowalającego wyniku w czytaniu ze zrozumieniem :D
                • igor_uk Re: joanna 01.02.11, 19:19
                  joanna,ale to cie wiele wytlumaczy,co do stanu jego umysla.
                  "Zadnego brzucha nie mam. Praktycznie zero tluszczu. Jak co moje fitnesstudio maszynami rozbudowalo mnie w pasie w szerz. "
                  Mam nadzieje,ze usmiejesz sie,jak i ja.
                  • joanna_on-line Re: joanna 01.02.11, 19:29
                    igor_uk napisał:

                    > joanna,ale to cie wiele wytlumaczy,co do stanu jego umysla.
                    > "Zadnego brzucha nie mam. Praktycznie zero tluszczu. Jak co moje fitnesstudi
                    > o maszynami rozbudowalo mnie w pasie w szerz. "

                    > Mam nadzieje,ze usmiejesz sie,jak i ja.

                    ło matko!!! prawdę mówiąc nie wiem czy śmiać się czy wręcz przeciwnie...

                    jakoś nie jestem w stanie pojąć, co popycha ludzi do pisania o sobie takich bzdur i to na dodatek na forum publicznym? chyba powinnam postudiować... hmmm... psychologię(?)
                    • igor_uk Re: joanna 01.02.11, 19:44
                      joanna,ja tym dawno juz zajmuje sie:
                      "chyba powinnam postudiować... hmmm...psychologię(?)"
                      A Ty mnie caly czas wysmiewasz.
                      • joanna_on-line Re: joanna 01.02.11, 19:53
                        igor_uk napisał:

                        > joanna,ja tym dawno juz zajmuje sie:
                        > "chyba powinnam postudiować... hmmm...psychologię(?)"
                        > A Ty mnie caly czas wysmiewasz.


                        no cóż Igorku - może to dlatego, że tak skrzętnie ukrywasz swoją wiedzę przed postronnymi? :P
        • felusiak1 Re: faktycznie jesteś słaby z ekonomii 02.02.11, 02:29
          kanada nakazała swoim internet providers aby zaczęli pobierać opłate za używanie no i oni zaczęli. władza wie lepiej czego obywatel chce a czego nie chce.

          co do f16 to sprawa jest niezwykle prosta.
          polska potrzebowała samolot wielozadaniowy tz. multirole fighter
          do wyboru miała albo f16 za 17 mln albo
          jas 39c gripen, za 56 mln dolarów
          Dassault Rafale, za 82 mln i
          f 18 koszt ca. 45 mln
          wybrali f16, który w swojej klasie (4th generation) jest najlepszy i nie ustepuje tyz z 4.5 generation. mogli oczywiście wybrać też coś rosyjskiego.
          • joanna_on-line Re: faktycznie jesteś słaby z ekonomii 02.02.11, 14:27
            felusiak1 napisał:

            > co do f16 to sprawa jest niezwykle prosta.

            wow!!! jasne - f1 by to rozstrzygnął w 1 dzień!!! ale niestety strona polska nie ma takich wybitnych specjalistów jak f1 :( i właśnie z uwagi na tę niesprzyjającą okoliczność praca komisji przetargowej trwała 675 dni, negocjacje z oferentami 53 dni.

            > polska potrzebowała samolot wielozadaniowy tz. multirole fighter
            > do wyboru miała albo f16 za 17 mln albo
            > jas 39c gripen, za 56 mln dolarów
            > Dassault Rafale, za 82 mln i
            > f 18 koszt ca. 45 mln
            > wybrali f16, który w swojej klasie (4th generation) jest najlepszy i nie ustepuje tyz z 4.5 generation. mogli oczywiście wybrać też coś rosyjskiego.

            >
            mylisz się - to nie cena poszczególnego myśliwca była decydująca - i nie o tym mowa - mowa jest o całości zamówienia, a to zawierało nie tylko "gołe" jastrzębie (hehe gdyby tak było to od razu moglibyśmy je poustawiać rządkiem w muzeum) - przypomnę za MON
            Cena oferty ostatecznej obejmowała 22 elementy, m. in.:
            - dostawa 36 nowych samolotów jednomiejscowych i 12 dwumiejscowych,
            - lotnicze środki bojowe,
            - zasobniki podwieszane,
            - sprzęt obsługi naziemnej,
            - niezbędne części zamienne,
            - symulatory,
            - indywidualne wyposażenie pilotów,
            - szkolenie personelu naziemnego i logistycznego.


            Komisja określiła kryteria, zgodnie z którymi został dokonany wybór najkorzystniejszej oferty. W skali 100 punktów były to:
            - 45 pkt. - cena oferty,
            - 20 pkt. - walory operacyjne,
            - 20 pkt. - spełnieni wymogów taktyczno - technicznych,
            - 15 pkt. - offset.


            no i tu chyba panie f1 będziesz zaskoczony - nadal ze str MON:
            oferta francuska i szwedzko - brytyjska zostały podane w euro, oferta amerykańska w dolarach. Różnice cen nie przekroczyły 10 %.

            a jak te 10% ma się do podanych przez ciebie róznic cenowych (hehe z przytoczonych przez ciebie danych to gdybyśmy zdecydowali się np. na gripena, to zapłacilibyśmy... hmmm...o ponad 200% więcej - czyż nie tak sugerowałes??? w zasadzie to wystarczy, jesli chodzi o twoje argumenty, ale w kwestii że tak powiem poznawczej dodam jeszcze, że:

            Według wiceministra obrony Janusza Zemke, zwycięzcy uzyskali wyraźnie ponad 90 punktów w 100-punktowej skali i o kilka punktów wyprzedzili drugiego w kolejności oferenta. Kto nim był - tego Ministerstwo Obrony Narodowej nie ujawnia. Prawdopodobnie chodzi o Gripena. Według przedstawicieli tej firmy, wybierając F-16 Polska podjęła decyzję polityczną. Podobnego zdania są też szefowie Dassault Aviation, producenta Mirage 2000-5.


            a te decydujące - "wygrane" punkty zapewne dotyczyły wysokości zadeklarowanego offsetu:

            Resort obrony nie podaje, jakie ceny ostateczne zaproponowali konkurenci F-16. Zdaniem ministra Szmajdzińskiego, różnice wynosiły ok. 10%. Na podstawie wartości zobowiązań offsetowych można wywnioskować, że za Mirage 2000-5 Francuzi chcieli ok. 3,6 mld euro, a za Gripena Szwedzi i Brytyjczycy żądali ok. 3,2 mld euro. Amerykanie zadeklarowali jednak dużo większy offset. Kwota zobowiązań sięgnęła 9,8 mld USD, jednak polski rząd ocenia, że jej realna wartość wynosi ok. 6 mld USD. Mimo to jest to i tak dużo: po weryfikacji umowy offsetowe są warte ok. 170% wartości kontraktu na samolot. W przypadku Gripen International ten wskaźnik wyniósł 146% (weryfikacja umów z 7,5 mld euro, do 4,7 mld euro), zaś dla Dassault Aviation - 60% (korekta w dół z 3,8 mld euro, do 2,1 mld euro).

            a jak wyglada w praktyce offset to mogłes (ale chyba ci się nie chciało) przeczytać w linkach podanych przeze mnie wczesniej ;/

            reasumując - podtrzymuję moje zdanie, że zakup f16 to nie był dobry deal dla Polski - czy gdyby zdecydowali sie na gripeny to byłoby lepiej? no cóż, wrózką to ja nie jestem ;-), ale z całą pewnościa strona polska mogła podpisac tak umowę, żeby mieć środki przymusu na wyegzekwowanie obietnic offsetowych, niestety najwyraźniej nie było takich, którym by na tym rzeczywiście zależało :(
            • felusiak1 Re: faktycznie jesteś słaby z ekonomii 03.02.11, 00:55
              joasiu ja niczego nie rozstrzygam. komentuje po fakcie i jest mi zupełnie obojetne co polska wybrała, wybiera czy wybierze. ani mnie to ziebi ani grzeje.
              moja własna opinia nie musi być obiektywna i obiektywna z całą pewnościa nie jest.
              już tak jest na swiecie, że oponeci f16 bedą narzekać i wychwalać gripena. gdyby polska kupiła gripena to zwolennicy f16 pluliby ile wlezie.
              rafale najprawdopodobniej nie był brany pod uwagę.
              to tak jak z dylematem boeing czy airbus. emocje biorą górę.
              • joanna_on-line Re: faktycznie jesteś słaby z ekonomii 03.02.11, 01:08
                felusiak1 napisał:

                > joasiu ja niczego nie rozstrzygam. komentuje po fakcie i jest mi zupełnie oboje
                > tne co polska wybrała, wybiera czy wybierze. ani mnie to ziebi ani grzeje.
                > moja własna opinia nie musi być obiektywna i obiektywna z całą pewnościa nie jest.


                no wiesz - oddajesz walkowerem - tego bym się po Tobie nie spodziewała :/, a już tak fajnie się zapowiadało... ehhh...
                • you-know-who Re: faktycznie jesteś słaby z ekonomii 03.02.11, 02:37
                  w filmie o pippi langstrump jest taki odcinek, w ktorym pippi logika i (jak trzeba) sila daje sobie rade ze wszystkimi: z pania prussiluskan i jeszcze z dwoma nie do konca kompetentnymi panami (kling & klang).

                  zbieznosc postaci jest naturalnie calkowicie przypadkowa.
                  • joanna_on-line Re: faktycznie jesteś słaby z ekonomii 03.02.11, 07:39
                    you-know-who napisał:

                    > w filmie o pippi langstrump jest taki odcinek, w ktorym pippi logika i (jak trzeba) sila daje sobie rade ze wszystkimi: z pania prussiluskan i jeszcze z dwoma nie do konca kompetentnymi panami (kling & klang).
                    >
                    zbieznosc postaci jest naturalnie calkowicie przypadkowa.


                    no wiesz ykw - postać podobna do pippi langstrump?! - wykluczone! wypraszam sobie pfff - przecież ona była brzydka... tj. chciałam powiedzieć, że urodą to ona nie grzeszyła :P
                    • you-know-who Re: faktycznie jesteś słaby z ekonomii 03.02.11, 09:00
                      jak mozesz tak o niej mowic! jestes... jestes... niekompetentna!
                      :-)
                      • joanna_on-line z cyklu: prawdziwa kobieta ;-) 03.02.11, 17:55
                        you-know-who napisał:

                        > jak mozesz tak o niej mowic! jestes... jestes... niekompetentna :-)

                        hmmm... no cóż spróbujmy to zweryfikować - fakt, że była wówczas w fazie brzydkiego kaczątka, choć trzeba przyznać, że uśmiech miała uroczy - no więc postanowiłam poszukać łabędzia... no i szukałam, szukałam i... jakoś wcale nie było to proste aż wreszcie, kiedy już niemal straciłam nadzieję... znalazłam!!! łabędzia ;-) - niech żyje wizaż!

                        no więc niech ci będzie - ostatnia wersja jest całkiem, całkiem... :-)
        • felusiak1 Re: faktycznie jesteś słaby z ekonomii 02.02.11, 02:53
          joaśka, ja z matmy zawsze byłem dobry. procenty składane to nie brain surgery.
          wojtek wyliczył, że chiny prześcigną usa w produkcji przemyslowej w 2016.
          jeszcze niedawno europa miała juz wkrótce prześcignąć amerykę.
          japonia miała prześcignąć usa że nie wspomnę słów nikity.
          tak w życiu jest, że tego typu prognozy są powiedzmy .... nieprecyzyjne.
          to jest dokładnie tak jak z leftystami, którzy uparcie twierdzą, że podniesienie podatkow o 10% zaowocuje dziesiecioprocentowym wzrostem wpływów do budzetu.
          znają laffer curve ale idą w zaparte.
          • joanna_on-line Re: faktycznie jesteś słaby z ekonomii 02.02.11, 15:25
            felusiak1 napisał:

            > joaśka, ja z matmy zawsze byłem dobry. procenty składane to nie brain surgery.

            a co to ma do rzeczy? nie potrafiłeś przeliczyć GB na KB a teraz udajesz greka :P

            > wojtek wyliczył, że chiny prześcigną usa w produkcji przemyslowej w 2016.
            > jeszcze niedawno europa miała juz wkrótce prześcignąć amerykę.
            > japonia miała prześcignąć usa że nie wspomnę słów nikity.
            > tak w życiu jest, że tego typu prognozy są powiedzmy .... nieprecyzyjne.

            > to jest dokładnie tak jak z leftystami, którzy uparcie twierdzą, że podniesienie podatkow o 10% zaowocuje dziesiecioprocentowym wzrostem wpływów do budzetu.
            > znają laffer curve ale idą w zaparte.

            >
            f1 - po pierwsze - powtarzasz się, a po drugie...ty na pewno do mnie z tymi rewelacjami?
            czy aby przypadkiem nie jest to to samo, co już w tym wątku napisałam (hihi oczywiście subtelniej - jak to kobieta ;)?

            hmmm... naprawdę ktos jeszcze dzisiaj na świecie twierdzi, że wpływy do budżetu rosną proporcjonalnie do wzrostu podatków? wybacz, ale jakoś trudno mi w to uwierzyć...
    • gosc88 Re: felusiak, pomoz mi bo slaby jestem z ekonomii 02.02.11, 02:50
      you-know-who napisał:

      > jesli jakis kraj jest #1 w produkcji przemyslowej, i produkuje o 40% wiecej tow
      > arow niz kraj #2, ale ten #2 rozwija sie w tempie 10% rocznie a nie 2.5% roczni
      > e jak ten pierwszy (przyjmijmy te grube oszacowania), to pytanie brzmi:
      > za ile lat #2 stanie sie #1 ?

      Czyz wynik nie zalezy od obecnego poziomu produkcjii kraju #2 ? Moje kalkulacje pokazuja, ze oba kraje osiagna ten sam poziom produkcjii za 5.3 * (obecna produkcja kraju #2) lat.
      > ps.
      > tu nie zn
      > ajdziesz wyjasnienia,
      tu sie wmawia ze wszystko jest ok w kraju #1.
      • gosc88 ykh, a jak tam twoje wyniki ?? 02.02.11, 17:57
        Czyli w/g mojej formuly:

        t = 5.3 * obecna_produkcja_kraju#2

        wyglada na to, ze sporo czasu uplynie zanim kraj #2 dogoni kraj #1.
        • you-know-who Re: ykh, a jak tam twoje wyniki ?? 02.02.11, 19:47
          pamietaj, 88, ze "obecna_produkcja_kraju#2" to 1.00 w zadaniu.
          skala czasu = wielkosc / szybkosc jej zmiany. jednostki danej wielkosci nie sa wazne, bo sa takie same w wielkosci i w szybkosci jej zmian, wiec sie kasuja.
          • joanna_on-line Re: ykw, a jak tam twoje wyniki ?? 02.02.11, 20:39
            widzę, że i w Tobie obudził się pan na "b"...
            no, no, ale jaki cierpliwy i wyrozumiały ;-)
          • gosc88 ykw, zamykajmy powoli ten problem 02.02.11, 21:55
            you-know-who napisał:

            > pamietaj, 88, ze "obecna_produkcja_kraju#2" to 1.00 w zadaniu.
            > skala czasu = wielkosc / szybkosc jej zmiany. jednostki danej wielkosci nie sa
            > wazne, bo sa takie same w wielkosci i w szybkosci jej zmian, wiec sie kasuja.

            Tak, pamietam.

            Ja bym chcial tylko porownac Twoj wynik z moim. Mozesz wiec podac mi swoj wynik ??
            • wojciech.2345 Re: ykw, zamykajmy powoli ten problem 02.02.11, 22:15
              Może ja podam swój wynik z arkusza kalkulacyjnego.
              Druga kolumna opisana jest w komórce B1 formułą :
              =(1,1^A1)/(1,4*1,025^A1)
              Rozwiązanie jak z tego widać to liczby: 5, 11, 15, 21

              1......... 0,7665505226
              2......... 0,8226395853
              3......... 0,8828327257
              4......... 0,9474302422
              5......... 1,0167544062
              6......... 1,0911510701
              7......... 1,1709913923
              8......... 1,2566736893
              9......... 1,3486254227
              10....... 1,4473053317
              11....... 1,5532057218
              12....... 1,6668549209
              13....... 1,7888199151
              14....... 1,9197091772
              15....... 2,0601757024
              16....... 2,210920266
              17....... 2,3726949196
              18....... 2,546306743
              19....... 2,7326218705
              20....... 2,9325698123
              21....... 3,1471480912
              • gosc88 w.2345, chyba nie zrozumiales pytania ykw: 02.02.11, 23:15
                wojciech.2345 napisał:

                > 1......... 0,7665505226
                > 2......... 0,8226395853
                > 3......... 0,8828327257
                > ................................

                A pytanie brzmialo:

                "za ile lat #2 stanie sie #1 ? "

                Chodzi wiec o JEDNA liczbe lat, czy nie ? No wiec co to za liczba w/g Ciebie ?

                (Ta twoja lista wartosci (powyzej) nie ma sie ni jak do rozwiazania).

                • wojciech.2345 Re: w.2345, chyba nie zrozumiales pytania ykw: 02.02.11, 23:20
                  Chodziło o 4 liczby. Zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,50,121572483,121572732,punkty_dodatkowe_za_odpowiedz_na_pytanie_.html
                  Kraj #2 prześcignie #1 (wg wyników z arkusza kalkulacyjnego) po 5 latach.
                  • joanna_on-line brawo panowie! 02.02.11, 23:44
                    jestem pod wrażeniem... to dopiero Wersal - chapeau bas!
                  • felusiak1 Re: w.2345, chyba nie zrozumiales pytania ykw: 03.02.11, 01:16
                    po 6 latach przyjmując, że 1 stycznia br. był punktem O
                    z drugiej strony, jestem informowany, że wszystko jest chińskie.
                    to jak usa to robi że jeszcze dzisiaj ma o 40% wiecej? jak myslisz mox?
                    • joanna_on-line Re: w.2345, chyba nie zrozumiales pytania ykw: 03.02.11, 01:50
                      felusiak1 napisał:

                      > z drugiej strony, jestem informowany, że wszystko jest chińskie.
                      > to jak usa to robi że jeszcze dzisiaj ma o 40% wiecej? jak myslisz mox?


                      sorry, że się wcinam, ale... może po prostu f1 nie słuchaj głupot, co? bo to wiesz, ci co mówią, że wszystko jest chińskie to tak, jak ci twoi leftyści, co to im wpływy budzetowe zawsze rosną proporcjonalnie do zwyzki podatków :P
                      • felusiak1 Re: w.2345, chyba nie zrozumiales pytania ykw: 03.02.11, 13:51
                        ale jak ich nie słuchać skoro maja megafon i wrzeszczą wniebogłosy.
                        • joanna_on-line oj biedny f1 ;/ 03.02.11, 18:05
                          felusiak1 napisał:

                          > ale jak ich nie słuchać skoro maja megafon i wrzeszczą wniebogłosy.

                          podaj adres - przyślę ci coś takiego w prezencie - to powinno rozwiązać Twój problem ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka