Dodaj do ulubionych

Forumowi siewcy "banialukow"

01.02.11, 22:32
Nie cierpia Ameryki, za to, ze traci na znaczeniu. A oni chcieliby mieszkac takiej kwitnacej Ameryce, zeby po przyjezdzie z Brooklynu do Szwajcarii albo do Niemiec mogli patrzec na miejscowych z pozycji bogacza, a tamci na nich z pozycji biedaka. Jak w latach 50-tych. Bardzo ich boli, ze tak nie moga - podobno teraz juz nie moga nawet czuc sie bogaczem w Brazylii. I za to wlasnie winia Ameryke - nie daje im mozliwosci wywyzszania sie nad innymi. Winny Bush, Obama i Zydzi. Ameryka bee.

Nie cierpia Chin za to, ze zyskuja na znaczeniu. Bo przeciez w ich mniemaniu tylko tacy biali Europejczycy jak oni moga byc zawsze gora, miec luksusowe samochody i produkowac dobre towary. To ze zolci wznosza sie ponad nich to wrecz niepojete! Przeciez to musi runac, koniec swiata! Nie maja zupelnie pojecia o Chinach i ich kulturze. Chcieliby aby ludzie w tym kraju ciagle nosili jednakowe ubrania jak w czasach Mao-Tse-Tunga. Rozumuja wiec jak "Czeresniak z Pacanowa".

W historii swiata zawsze tak bylo, ze jedne narody zyskiwaly na znaczeniu, a inne tracily, jedne imperia "wschodzily" a inne "zachodzily". Moze lepiej zaczac fascynowac sie Chinami tak jak przed laty fascynowalismy sie Ameryka i Japonia. Fascynacja to o wiele lepsze uczucie niz wrogosc - moze raczej skorzystac i odciac sobie samemu z tego dla siebie jakis plasterek?

Idac za takim podejsciem do spraw nalezaloby nienawidzic Wenecji, za to, ze nie panuje juz nad Morzem Srodziemnym, nienawidzic Morza Srodziemnego za to, ze nie jest juz najwazniejszym akwenem morskiego handlu i ze dawno utracilo znaczenie na rzecz Atlantyku i Pacyfiku. Nienawidziec wlasnej babki za to, ze jej uroda nie jest juz taka jak wtedy, kiedy miala 20 lat, i nienawidziec corki sasiadki za to, ze jej uroda przewyzszyla teraz urode tej babki kiedy miala 20 lat.
Obserwuj wątek
    • marouder.eu Ba, a kto dzis pamieta imperium Hetytow.. 01.02.11, 22:42
      ...pierwsze imperium indoeuropejskiego ludu? Kto pamieta bitwe pod Kadesz w Syrii?
      Kto z kim sie bil? O co? Kto wygral, kto byl zwyciezony?

      Bodaj nawet jeszcze Pan I Panow Zydow nie bylo na tym ciekawym swiecie:)
    • misterpee Re: po przeczytaniu siewcy "banialukow" Oakvilla 01.02.11, 22:57
      zaczalem ziewac i wlaczylem
      wwitv.com/tv_channels/7302.htm
      • marouder.eu Gdyz nikt nie nauczyl cie uczyc sie oraz.. 01.02.11, 23:10
        ..czerpac z tego przyjemnosc*

        *tekst wyzej glosi, ze jestes i pozostaniesz idiota**:)
        ** glosi to delikatnie!
        • de_oakville Przypisywanie Zydom jakiejs boskiej mocy... 02.02.11, 01:52
          ...zdradza brak wiary w samego Boga. Wedlug Ewangelii Bog stoi nawet ponad Zydami i pragnie tylko, aby mu ufac i postepowac zgodnie z jego przykazaniami. A wtedy "pod kierunkiem Boga osiagniesz cel" ("unter Gottes Führung wirst du das Ziel erreichen"). O Zydow mozna sie wiec zbytnio nie martwic i spac w spokoju. Ale jezeli to rzeczywiscie jest prawda, ze Zydzi "steruja losami swiata" to sterowali nimi od zawsze. Tak jak obecnie steruja jakoby wzrostem Chin, tak w przeszlosci sterowali wzrostem znaczenia Anglii kosztem Holandii - poprzedniego lidera, oraz jeszcze wczesniej wzrostem starozytnego Rzymu kosztem poprzedniego lidera - starozytnej Grecji. Zachodza wiec dzis na swiecie normalne procesy jak przez "wieki wiekow" i nie ma w nich nic nadzwyczajnego. Misterpee uwaza, ze obecne czasy sa wyjatkowe, bo on w nich zyje. Tymczasem Robespierre rozniez pewnie tak myslal i mial znacznie trudniej od Misterpee, ktorego imie zostanie uwiecznione "na wieki wiekow" przez jego wpisy na forum swiat. Byc moze beda je czytac w przyszlosci kosmici przybyli na Ziemie, zastanawiajac sie czy istnialo na niej kiedys zycie. Zapis elektroniczny na CD to jednak "potega". Robespierre musial sie wpisywac na stale do historii znacznie ciezej pracujac, choc podobno nikt nie wie, gdzie jest pochowany. Jego czaszka po zgilotynowaniu jest jedna z setek pomieszanych razem w katakumbach paryskich i nikt jej nigdy nie rozpozna.
          • vor-t-ex Zydom nie przypisuje sie boskiej mocy, raczej... 02.02.11, 03:20
            dialelska, ktora wynika z niebywalej pazernosi, okrucienstwa i podstepnosci tej nacji (w czym zawsze sa wyjatki).
          • misterpee Re: Nasze poglady sa formowane przez nasze 02.02.11, 03:21
            doswiadczenia i mnostwo innych elementow. Gdybym sam wymyslil ze Zydzi finansowali niemal wszystkie wojny na swiecie bylbym antysemita. Napisal to pewien rabin w NYTimesie , rozwazajac przyczyny powtarzajacych sie przesladowan zydow na swiecie. Fakty sa podstawa teori, a teorie w wielu wypadkach buduje sie fikcji i fantazji. Taka fikcja jest Biblia, szczegolnie Stary Testament. Jezeli jestesmy przy fantazji zajmijmy sie bogactwem Ameryki,
            wielkimi mozliwosciami, otwarajacymi sie nawet przed murzynami z Luizjany, albo przed Panem Oakville, ktory w nastepnych igrzyskach olimpijskich bedzie reprezentowc Zachod w gimnastyce akrobatycznej.
            • marouder.eu Obrzempalo i rasisto! 02.02.11, 08:45
              To nawet Luisianskim murzynom odmawiasz nadziei, ze kiedys beda zyc jak ludzie?!
    • felusiak1 komsomolcy muszą banialuczyć 02.02.11, 03:03
      widząc wyższość europejczyków nad innymi cieszy ich, że chiny dokładaja amerykanom w ich własnej grze. usa juz idzie na dno bo takie żółtki kopią ich z lewa i prawa.
      nie dostrzegają, że te żółtki też ich kopią. oko nie widzi doopa nie boli.
      komsomoł jest leftystyczny i nie lubi posiadanych swobód twierdząć, że przyszło im żyć w represyjnej dyktaturze. pragną aby ludzkość wrócila do organicznej żywnośći
      zupełnie nie przejmując się losem 2-3 miliardów ludzi, których "skazują" na głodową smierć.

      tymczasem jesteśmy w przededniu huraganowego wzrostu cen zywnośći. ciekawe na co będą narzekać wtedy.
      • misterpee Re: Felusiak musi banialuczyć 02.02.11, 03:25
        Niemal peknalem ze smichu czytajac jego wypracowanie. Pewnie sie tak nadal sluchajac rozkazow Obamy dla Mubaraka.
        • felusiak1 Re: Felusiak musi banialuczyć 02.02.11, 06:29
          to mówisz, że mało nie "pęknąłeś". A siedziałeś wtedy czy stojałeś?
          • de_oakville Nie mozna byc "swietszym od Papieza" 02.02.11, 07:57
            Skoro Niemcy - nasz "niedoscigniony" wzor do nasladowania w Europie Srodkowej, moga sie w 21-szym wieku obejsc bez tzw. "antysemityzmu" i niezle prosperowac - w Berlinie odbudowali nawet wielka synagoge ze zlota kopula - to my "z bocznej ulicy" ("aus der Nebenstrasse") nie "wychylajmy sie" zbytnio i nie cofajmy mentalnosciowo do lat 30-tych ubieglego wieku. Oto myslenie "koniunkturalne": zaraz po wojnie byly w Polsce projekty aby zburzyc zamki krzyzackie, bo jakoby "ponure" i "bezwartosciowe" z archtektonicznego punktu widzenia (opinia z lat "stalinowskich", kiedy to "najwartosciowsze" byly PKiN i MDM - a ja do dzis je mimo wszystko lubie). A teraz prosze - dla niektorych zamki krzyzackie sa "najpiekniejsze na swiecie" i im "najdrozsze", choc ich przodkowie zyli na bieszczadzkich "poloninach" Krzyzaka nie widzieli na oczy. Wrocilem wlasnie z Pekinu i jestem pod ogromnym wrazeniem - Chiny to naprawde imponujacy kraj i po glowie chodza mi nawet "zdradliwe" mysli, takie jak "zdrada" portugalskiego (Brazylii) dla chinskiego (Mandarin). W dodatku pewnie z niemieckiej ksiazki ("Einstieg Chinesisch"). Musze jednak jeszcze sprawe dobrze przemyslec - "zdrada" portugalskiego na "stara lata" to glupota - jako czlowiek "starej daty" zostawie pewnie chinski mlodszemu pokoleniu oferujac mu jedynie swoje "blogoslawienstwo". A jednak "zal dusze sciska", coz poczac?.
            • darekvtb Re: Nie mozna byc "swietszym od Papieza" 02.02.11, 08:48
              de_oakville , skoro juz zahaczyles o Wenecje..
              Moj stosunek do Wenecjan charakteryzowala ignorancja. Pamietalem z historii o ich handlowych osiagnieciach, wiec utozsamialem ich z takimi sredniowiecznymi Zydami. Dopiero zaglebiajac sie w ich historie, ogladajac ich architekture, dziela sztuki, przesiaklem szacunkiem dla tych ludzi. Trzeba trafic do Wenecji aby naocznie zobaczyc ogrom prac jakie wykonano aby stworzyc takie unikalne miasto, dysponujac jedynie sredniowiecznymi technologiami!
              • de_oakville Re: Wenecja 02.02.11, 13:46
                Do Wenecji trafilem przez czysty przypadek. Przebywalem sluzbowo w Trento (pn. Wlochy) i naszych prac nie udalo nam sie skonczyc do soboty; musielismy wiec pozostac do nastepnego wtorku. Cos trzeba bylo zrobic z wolna niedziela. Spojrzalem na mape - oczywisce Wenecja!. Z Trento do Wenecji mozna pojechac koleja "normalna" trasa z przesiadka w Weronie, ale znajomi Wlosi poradzili nam trase o wiele bardziej malownicza: boczna linia kolejowa przez Alpy (przez Bassano del Grappa, gdzie Alpy sie koncza; dalej do Wenecji jest juz plasko ).
                Bilet ta boczna linia (do Bassano del Grappa "autobus szynowy") kosztowal 8 Euro za 2-3 godziny podrozy, podczas gdy taksowka ze stacji Trento ("Stazione Ferroviaria") do naszego hotelu w Trento (5 minut) kosztowala 12-13 Euro! (coz za dziwactwa w tej Europie).

                Wenecja zrobila na mnie ogromne wrazenie. Kiedy plywanalem "tramwajem wodnym" ze przystanku przed stacja kolejowa Venezia Santa Lucia do Placu Swietego Marka trasa przez "Canale Grande", a nastepnie wracalem inna trasa - przez szerokie rozlewiska "Canale della Giudecca" zrozumialem, ze Wenecja to byl "sredniowieczny Nowy Jork". Z tym, ze Wenecja byla z pewnoscia jeszcze bardziej imponujaca i musiala robic wieksze wrazenie na ludziach zyjacych w Sredniowieczu niz Nowy Jork na nas wspolczesnych (odbylem rowniez podroze statkiem dookola Manhattanu i do Statuy Wolnosci). Nie zapominajmy rowniez, ze Wielki Mistrz Krzyzacki mial swoja siedzibe w Wenecji zanim przeniosl ja do Malborka - oni zawsze starali "ocierac sie" o centra wspolczesnego im swiata.
                • darekvtb Re: Wenecja 03.02.11, 07:34
                  Ja bylem tam tylko 3 dni.. :-(
                  Ale mam nadzieje ze nie ostatni raz!
                  Bylem w szoku ogladajac sredniowieczne przyrzady astronomiczne. A najwieksze wrazenie zrobil na mnie mechanichny model ukladu slonecznego. Slonce + planety + ksiezyc. Wszystko sie poruszalo synchronicznie zgodnie z dniami i latami ! :-))
                  Tam jest cudowne muzeum sredniowiecznej broni. A najciekawsze wsrod nich, to pistolet + kusza - w jednym ! O pasie cnoty juz nie wspomne.. :-)) Wanecjancy to byli prawdziwi bohaterowie - stworzyli cudo - miasto, jedyne w swoim rodzaju.
                  Ale zeby to odczuc, trzeba tam byc..
          • marouder.eu Jak go czytam to mysle ze najpierw stojal, potem.. 02.02.11, 08:54
            ..szet i patrzal, czy co nie jadzie:)
      • darekvtb Re: komsomolcy muszą banialuczyć 02.02.11, 08:20
        Cieszy to, ze od czasu do czasu pisze Pan posty z ktorymi mozna dyskutowac :-))
        "pragną aby ludzkość wrócila do organicznej żywnośći zupełnie nie przejmując się losem 2-3 miliardów ludzi, których "skazują" na głodową smierć."
        To demagogia! Cala obecna ludzkosc mozna wykarmic zdrowa zywnoscia. W tym te 2-3 mln afrykanczykow. Dla obecnych technologii - to nie problem. Problemem jest:
        1. Zysk, ktory zmaleje. To w pogoni za zyskiem korporacje forsuja watpliwe technologie w przemysle spozywczym, GMO, liberalizuja standarty zywnosciowe. Globalne korporacje w swoich interesach moga przeforsowac w narodowych parlamentach przyjecie norm godzacych w interesy spoleczenstwa. Takie przyklady sa nagminne.
        2. Glod a Afryce jest utrzymywany sztucznie dla niedopuszczenia katastrofy demograficznej. Gwaltowny wzrost liczby ludnosci Afryki, (zwiazany z polepszeniem warunkow zywnosciowych) moze spowodowac wiele problemow, na tle ktorych glod, to "mniejsze zlo". + Glodna Afryka jest bardziej podatna na przyjecie warunkow dyktowanych przez globalne korporacje zajmujace sie eksploatacja zloz naturalnych.

        "tymczasem jesteśmy w przededniu huraganowego wzrostu cen zywnośći. ciekawe na co będą narzekać wtedy."
        Byc moze bedzie taki "huraganowy wzrost", ale bedzie on sprowokowany GLOWNIE gieldowymi spekulantami a nie obiektywnymi wzgledami. Zachodni "eksperci" oglosza dziesiatki przyczyn drozyzny zywnosci, byleby tylko odwrocic uwage spoleczenstwa od prawdziwych zrodel, kryjacych sie na gieldzie...
        P.S.
        Poniewaz nie mam wplywu na ceny i jakosc zywnosci w supermarketach, a 20 lat spedzilem na wsi, to zaopatrzylem sie nie dawno w kawalek ziemi. Warzywa, owoce, jajka, kury - bede miec swoje :-))
    • polski_francuz "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 08:52
      Do wydarzen w swiecie warto nabrac dystansu. Daje ten dystans znajomosc jezykow, znajomosc innych krajow, chec zrozumienia innych mentalnosci, i, last but not least, znajomosc historii.

      Nie wymagaj tak dobrego przygotowania do zycia w globalnym swiecie od forumowiczow. Wielu, w tym mnie samego czy moim nowym rodakow, marzy sie ciagle wies spokojna na zaciszu swiata.

      I problem w tym, ze nie mozna tego zacisza znalezc. A jak sie juz znajdzie, to nam sie zupelnie nie podoba.

      Pozdro

      PF
      • melord Re: "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 09:33
        marzy sie ciagle wies spokojna na zaciszu swiata.
        A jak sie juz znajdzie, nam sie zupelnie nie podoba.
        Australia sie nie podobala??...to idealne zacisze(zadupie) swiata
        w tenisa mozna grac caly rok,piaszczyste plaze dookola,cieplo caly rok....w niektorych dziurach,miejscowych interesuje wylacznie czy krolowa jeszcze zyje,to potomkowie tych co w kajdanach tutaj przywiezli(POME--prisoner of mother england)
        reszta jest nie istotna,czesto nie wiedza kto Australia rzadzi...a co dopiero co sie na swiecie dzieje
        • polski_francuz Re: "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 09:36
          Podoba sie podoba...Tobie pewnie tez. Tylko dlaczego tak czesto do Warszawy jezdzisz, a? Nawet na koncert AD/DC:)

          Jak tam Twoj tenis? Ciagle KO? Czy juz mozesz grac?

          Pozdro

          PF
          • melord Re: "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 09:54
            dla mnie w AU troche za nudno(jeszcze nie dojrzalem)...jeszcze energia mnie nosi wiec do Polski jezdze by "akumulatory" naladowac
            z tenisem koniec niestety-kontuzja nadgarstka.......
            przeszkadza mi to rowniez zeglowac,trzeba bedzie chyba pomyslec o lodzi motorowej
            pzdr
            • polski_francuz Ano 02.02.11, 09:58
              "dla mnie w AU troche za nudno"

              Queensland to byl raj dla emerytow, przyjezdzali nawet z Japonii, ale po tych powodziach nie wiem czy nie beda wpuszczac tylko tych co maja karte plywacka.

              Na dokladke, te wasze autostrady prowadza prosto do piekla!

              www.youtube.com/watch?v=fsDpznl8eIs
              PF
              • melord Re: Ano 02.02.11, 10:08
                teraz Queensland przezywa kataklizm za kataklizmem
                niedawno olbrzymie powodzie,jutro szykuja sie na uderzenie poteznego cyklonu

                a Sydney cieplutko ..od soboty temp.ok 40 st,wczoraj bylo 43....dzisiaj ochlodzenie 38st
                gdy wrocilem dzisaj z pracy do domy temp wewnatrz wynosila 32st....aircond. pracuje na full
                • marouder.eu No i czego sie tu cieszyc? 02.02.11, 10:25
                  Ja przy takich temperaturach wymiekam!
                  na sama mysl mi sie zimno robi!
                  • melord Re: No i czego sie tu cieszyc? 02.02.11, 10:32
                    najgorsze upaly to koniec stycznia poczatek lutego,choc czasmi bywa roznie....
                    w pracy ,samochodzie,domu,centrach handlowych - klimatyzacja...na plazy bryza od oceanu
                    temp nie jest tak dokuczliwa
                    da rade przezyc....zreszta innego wyjscia nie ma














        • marouder.eu Re: "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 09:40
          Niech mnie ostatnie dziecko zrobi mature i dostanie sie na dobre studia a wypjordalam z kraju na stale. najbardziej mi sie podoba Nowa Zelandia i pln. zachodnie rejony USA:)
          Ja to raczej jestem zimnolubny:)
          • melord Re: "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 10:00
            Ja to raczej jestem zimnolubny:)

            dla zimnolubnych to zdecydowanie Kanada
            jesli jest dobry w jakim sporcie(np.tenis) moze sie starac o stypedium w amerykanskich college
            ale po skonczeniu zamieszkac w Kanadzie

            NZ jest b. ladne ma wspaniale gory, lodowce i plaze ,zrodla goracej wody itd(praktycznie wsio)...klimat umiarkowany ze spora niestety iloscia opadow
            • marouder.eu Re: "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 10:14
              Sam sie mam zamiar przeniesc.
              Zony juz nie mam i tylko synkowie mnie trzymali w kraju a oni maja swoje plany.
              Do Kanady sie nie przeniose, bowiem ja naprawde nie cierpie socjalizmu:)
              Rownie dobrze moglbym zamieszkac w Szwecji, gdzie nb. na jakis czas mnie los juz kiedys zaniosl
              • melord Re: "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 10:27
                chrzanic socjalizm i kapitalizm kandyjski czy australijski...wazne,ze mozna po ludzku zyc
                w Kandzie bywaja krotki ale upalne lata rowniez.Szwecja to ciagle zimno lub b. zimno
                tak czy inacze wybor nalezy do Ciebie...jak sobie poscielisz...

                mowiac szczerze,po 40 tce na emigracje raczej bym sie nie zdecydowal,a po 50 tce
                to nawet bym nie myslal....to zdecydowanie dla mlodych(z zawodem),odwaznych i przebojowych ludzi (ciapciaki nawet mlode nie maja czego szukac)
                • marouder.eu Re: "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 10:36
                  Nic mnie juz tu nie trzyma.
                  Pare jezykow jako tako znam a to, co robie w Polsce, moge robic wszedzie.
                  Za to marzy mi sie lowienie ryb, lowiectwo (przede wszystkim z lukiem mysliwskim, w Polsce zabronionym, a strzelam dobrze) i nieskomplikowane Panie:))
                  • melord Re: "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 10:48
                    polowania,strzelanie,ryby...... to zdecydowanie USA
                    pod tym wzgledem Kanada a szczegolnie AU to gorzej niz PRL
                    czego mi najbardzie brakuje z USA to wlasnie polowan...

                    ps.w PRL mialem pozwolenie na bron i polowalem,w USa tez,tutaj lewaki i pedaly pieprzone nie chca mi dac nawet do strzelania do rzutkow(drugi rok czekam)
                    • darekvtb Re: "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 12:51
                      Moj przyjaciel z Syberii w latach 90-ch dostal propozycje pracy w Moskwie. Wszystko wyslal bagazem, ale poniewaz jest mysliwym, to karabin zabral ze soba samolotem (wszystko oficjalnie, wedlug przepisow, karabin rozebrany..). Po przylocie do Moskwy, na lotnisku kobitka w okienku sprawdza numery na broni i w dokumentach. Zeby mogla sama przeczytac numery na lufie, kolega wsunal czesciowo karabin przez okienko. Paniusia sprawdzila i podziekowala. A dalej pyta: pan do moskwy przybyl odpoczywac (moze jakis turniej lowiecki?), a on jej odpowiada - Nie, ja przyjechalem.. pracowac! Kobitka zbladla i oddala wszystkie dokumenty. Wiecei pytan nie miala.. :-))
          • darekvtb Re: "Czeresniak z Pacanowa" 02.02.11, 10:08
            "Ja to raczej jestem zimnolubny:)"

            No to zapraszamy do Rosji !
            W Jakutii sa miejsca gdzie srednia temp stycznia to -61. Czasem bywa -68 :-))
            I tam ciagle zyja i pracuja ludzie!
            Пoлюc хoлoдa
            Bardziej chlodnego miasteczka nie znajdziesz nigdzie na swiecie. To powinno Cie ostudzic.. :-)
            • marouder.eu Ja znaju ob etom:) 02.02.11, 10:19
              W Rossii ja mnogo raz bywal.
              Na Dalniem Wostokie toze.
    • johnny-kalesony Sprawa jest prosta, prosta jak ... 02.02.11, 17:51
      Sprawa jest prosta, prosta jak logika Ronny'ego Reagana. Nie może być na świecie tak, żeby najbardziej wpływowym krajem było państwo, w którym panują normy rodem ze średniowiecznego feudalizmu. Dlaczego? Bo skoro ten kraj jest tak wpływowy, to prędzej czy później jego standardy będą eksportowane poza jego granice.
      Dlatego kiedyś na cel wzięto Sowiety, dzisiaj tym celem mogą stać się Chiny - osobliwa mutacja sowietów skundlona z Konfucjańskim zamordyzmem.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • de_oakville Re: Trzeba poznawac Chiny, rozmawiac z Chinczykami 02.02.11, 18:51
        Chinczycy stworzyli juz w Singapurze "panstwo dobrobytu i porzadku" (panstwo zamieszkane w 75% przez emigrantow chinskich i rzadzone przez nich), ktore kazdego przybysza wprawi w zachwyt, spotegowany jeszcze faktem, ze to tropiki, morze i piekna roslinnosc.
        Same Chiny to bardzo stara cywilizacja - jak napisal Cat Mackiewicz w jednej ze swoich ksiazek: "Chiny to 'starzec' wsrod narodow, a nie 'niemowle'."
        Porownywanie komunistycznych Chin do komunistycznej Rosji ma moze sens jedynie w ideologii, choc ideologia chinska jest o niebo madrzejsza i bardziej praktyczna ("Nie wazne jakiego koloru jest kot, wazne zeby lapal myszy"). Chinczycy sa narodem zupelnie niepodobnym do Rosjan i posiadaja cechy wyrozniajace ich pod wieloma wzgledami na korzysc. Nie bede tu tych cech wymieniac, aby nikogo innego nie urazic. W ChRL istnieja obecnie obok siebie Chiny tradycyjne (rowery, czesto trokolowe, na ktorych woza "gore pakunkow") oraz Chiny nowoczesne (takie same "szklane domy" jak w Toronto, z tym ze wyzsze i znacznie ich wiecej - Pekin, poprzecinany najnowoczesniejszymi autostradami liczy 13 mln mieszkancow, Toronto z aglomeracja "tylko" 5 mln, natomiast bloki mieszkalne sa ladne i kolorowe - takie same jak w Berlinie, z tym ze rowniez wyzsze i znacznie ich wiecej).
        Chincycy mowia: "Skoku cywilizacyjnego, na jaki Europa potrzebowala dawniej 200 lat, Chiny dokonaja w ciagu 20 lat. Dzis miasto Szanghaj (najwieksze w Chinach, chinski "Nowy Jork" z tym ze ludniejszy i nowoczesniejszy) posiada najdluzsza siec metra na swiecie, a przed 20 laty nie mial, jesli sie nie myle, metra zupelnie - do tamtego czasu "od zawsze" najdluzsze sieci metra posiadaly Londyn i Nowy Jork. Jak tak dalej pojdzie, to za 20 lat cale Chiny beda jednym, wielkim i godnym podziwu ogromnym Singapurem lub Japonia. Chinczycy sa cierpliwi, pracowici, inteligentni, a wsrod Chinek spotyka sie kobiety o "powalajacej" wrecz urodzie.
        • misterpee Re: Przeczytalem 03.02.11, 01:38
          ÉèΪÊ×Ò³ÍøÕ¾µØÍ¼ÈËÃñÓÊÏä»·ÇòÍøÈËÃñÔÚÏß wap.people.com.cn Öйú¹²²úµ³ÐÂÎÅ ¹ö¶¯Ê±ÕþÉç»á·¨ÖεçÊÓ µØ·½Áìµ¼½Ú»áÂÃÓÎÎÄÊ· ¾­¼ÃÀí²Æ¹ÉƱÄÜÔ´ ·¿²úʳƷ½¡¿µ ½ÌÓý¿Æ¼¼»·±£ ÊÕ²ØÊ±ÉÐDTV ¹ÛµãÀíÂÛ´«Ã½ÓßÇé·Ã̸ ¹ú¼Ê¾üÊĄ̂Íå¸Û°ÄÈÕ±¾ Æû³µI T ͨÐżҵç ÑëÆó¿ç¹ú¹«Òæ ÌåÓýÎÄ»¯ÓéÀÖ ÓÎÏ·¶¯ÂþͼƬ Ç¿¹úÂÛ̳ǿ¹úÉçÇøEÕþ¹ã³¡ÊÖ»ú²©¿Í΢²©Áİɲ¥¿ÍÍø±¨|ÈË´óÕþЭ¹¤»á¸¾Áª|´´ÏÈÕùÓÅÍøÎÄÃ÷ÍøÖÐÖ±µ³½¨¿ÆÐ­ÖªÊ¶²úȨÏû·À|ͼ˵ÖйúÈËÃñÊÓÏßÉ̳ÇÍæÓÎÏ·µØ·½Áìµ¼ÁôÑÔ°å|ºÓÄϱ±¾©ÉϺ£¹ã¶«º£ÄÏÕ㽭ɽ¶«¹ãÎ÷½­Î÷¸£½¨É½Î÷Çຣ¸ÊËàÉÂÎ÷ºþ±±°²»Õ¹óÖݺþÄÏн®ÄÚÃɹźӱ±ÄþÏÄÎ÷²ØÉîÛÚÑĮ̀Ϋ·»ÎÂÖݸü¶à¡¶ÒÕÊõÒøÐС· ·¢Õ¹ÖйúÂÛ̳(CDF) ×îÊܹØ×¢µØ·½Áìµ¼ÆÀÑ¡ ËàÄÏÆîÁ¬Óñ Íò½ÜÉî¸û£¬°®ÔòÔ¶ÐÐ ÈËÃñÍø2011Äêдº¼ÄÓï Ç¿¹ú²©¿ÍÄê¶ÈÊ®´óÈÈÎĽÒÏþ Ê®´óÓÅÐã¼ÇÕß²©ÎĽÒÏþ

          ɳºÓÍõ¾Æ£¬¹ýÄêµÄζµÀ ´óÃÀÇຣ¡¤2011»·ºþÈü À¥Ã÷¶¬¼¾ÂÃÓÎÍøÂç×ù̸»á ÌåÓý·¢Õ¹ÁôÑÔ°å ÎÄ»¯Öйú Öйú´«Ã½¼°ÍøÂç¼ÛÖµ·å»á 15Ê¡ÖÆ¶È»¯°ìÀíÍøÓÑÁôÑǪ̂Í寵µÀÉÏÏß
          • de_oakville Re: Przeczytalem 03.02.11, 05:53
            A co to takiego? Na moim komputerze Twoj wpis wyglada tak jakbym otworzyl "*.exe" file (executable) jakiegos programu w DOS'ie. Podejrzewam, ze "wkleiles" cos po chinsku. Ja po kitajski nie panimaju. Nasze pokolenie wymrze zanim Chinczycy zapanuja nad swiatem, w zwiezku z czym nauka tego jezyka nie jest na razie koniecznoscia. Wystarczy rozumiec tylko co to znaczy "ruki w wierch" i "paszol won".
            • br0fl0vski o umieraniu ze wspomaganiem 03.02.11, 06:54
              www.dailyrecord.co.uk/news/scottish-news/2011/02/01/death-row-drug-fed-to-dying-scottish-pensioners-86908-22890605/
              • br0fl0vski Re: o umieraniu ze wspomaganiem 03.02.11, 07:00
                przy okazji nic nie powinno sie zmarnowac

                www.healthquotes.ca/blog/CommentView,guid,868d80a2-149d-48d5-91f5-a8166381a0ae.aspx
                www.cbc.ca/canada/toronto/story/2008/07/29/organ-transplant.html



        • darekvtb Re: Trzeba poznawac Chiny, rozmawiac z Chinczykam 03.02.11, 08:00
          "Europa potrzebowala dawniej 200 lat, Chiny dokonaja w ciagu 20 lat"

          Cos w tym jest! Kiedy bylem w Pekinie w 2007, to w moim hoteliku komorke miel tylko "glowny menager" na recepcji. Kiedy jechalem metrem w Szanghaju w 2009, to wiekszosc osob w wagonie siedziala z telefonami, czesto lepszymi niz moj! :-))
          Byles w Oriental Pearl Tower? Tam obok jest wspaniale aquanarium!
          • de_oakville Re: Trzeba poznawac Chiny, rozmawiac z Chinczykam 03.02.11, 13:02
            Wydaje mi sie, ze wiele osob na tym forum, ktore nigdy w Chinach wspolczesnych nie byly, po prostu Chin nie docenia i przesadza spychajac obraz tego kraju "w dol". Aby przyblizyc sie do prawdy trzeba wiec dla rownowagi przesadzic troche "w gore". Ci forumowicze maja swoj zakodowany obraz Azji i Chinczykow i nie chca przyjac do wiadomosci, ze jest to kraj, ktory w blyskawicznym tempie sie unowoczesnia i to wcale nie "na modle" tego dawnego ZSRR "w gorszym wydaniu", ktora okazala sie fiaskiem, tylko bardziej "na modle" japonska, ktora zawsze kojarzyla sie z "miloscia" tego narodu do skrajnej nowoczesnosci (kiedys Japonii rowniez w Europie nie doceniano - wlasnie w okresie jej metamorfozy z kraju feudalnego w kraj nowoczesny).

            Bedac ostatnio w Pekinie stanalem po raz drugi w zyciu na placu Tian'amen, najwiekszym placu na swiecie, ktory moze podobno pomiescic nawet milion osob. Tu sie od 10 lat prawie nic nie zmienilo - wielki portret Mao-Tse-Tunga nad brama wejsciowa do "Zakazanego Miasta", ciezki gmach "Wielkiej Hali Ludowej" (za nia niewidoczny stad supernowoczesny Wielki Teatr Narodowy). Plac jest rozlegly "jak lotnisko", nie ma nic wspolnego z pieknem i urokiem Placu Czerwonego w Moskwie. Tu sie czuje jeszcze "w powietrzu" gleboki komunizm.
            Jednak wystarczy udac sie stad szeroka jak rzeka aleja ("Os Wschod-Zachod", pod ktora przebiega linia metra 1) aby zobaczyc gmaszyska wielkie, monumentalne i nowoczesne "jak w Tokyo" , a do tego w oryginalnym chinskim stylu. Poza tym jadac ta aleja widzimy, ze wszystkie glowne przecznice maja gmachy rownie potezne i nowoczesne, doslownie jakby dziesiatki 21-wiecznych "Pol Elizejskich". Jesli z placu Tian'amen udamy sie ta aleja na zachod to dojedziemy w okolice ogromnego Dworca Zachodniego, najwiekszego w Azji, oraz w okolice Wiezy Telewizyjnej, ktora przypomina nieco wieze na Alexanderplatz w Berlinie (najszybszy pociag swiata odjezdza jednak z Dworca Poludniowego w innym regionie miasta). Pojedzmy jednak od placu Tian'amen na wschod, a dotrzemy do "Central Business District" (CBD), czyli do "downtown" wiezowcami w amerykanskim stylu. To tu znajdziemy Centrum Telewizyjne - wysoki nowoczesny gmach w ksztacie luku triumfalnego, oraz najwyzszy w Pekinie wiezowiec "China World Trade Center Tower 3" - ponad 300 m, przypominajacy zreszta architektonicznie jedna z wiez dawnego WTC w Nowym Jorku. Jest wprawdzie nieco nizszy od swoich dawnych nowojorskich odpowiednikow, ale jesli sie nie myle, to w USA obecnie tylko Nowy Jork i Chicago posiadaja budynki od niego wyzsze. Wjazd winda na 80-te pietro za darmo, wychodzimy do restauracji, z ktorej roztacza sie rozlegly widok na Pekin i mozna napic sie tu swietnej kawy lub piwa (widzialem tam obok Chinczykow sporo ludzi z zachodu). Podrozowalem po Pekinie najpierw metrem, a potem taksowkami w towarzystwie dwoch mlodych Chinczykow, ktorzy pracuja dla naszej firmy i mieszkaja na stale w Pekinie. W okolicach CBD poszlismy do niewielkiej restauracji na swietna rybe ("roasting fish"), duszona w ostrych i egzotycznych przyprawach.

            W Szanghaju nigdy nie bylem. Znam go jedynie ze zdjec, opowiadan, opisow oraz wrazen osob, ktore tam byly. Podobno roznica pomiedzy Szanghajem a Pekinem jest taka jak miedzy Nowym Jorkiem a Waszyngtonem (uwazam ze to przesada, bo Waszyngton w porownaniu z Nowym Jorkiem jest "maly", a Pekin prawie dorownuje Szanghajowi pod wzgledem liczby mieszkancow). Niektorzy twierdza, ze nawet Hong-Kong, ktory jest obecnie tym miastem na swiecie, ktore posiada najwiecej "drapaczy chmur" (przed Nowym Jorkiem) nie jest az tak imponujacy jak Szanghaj.
    • de_oakville Dokladnie tak jest 03.02.11, 13:46
      Przyjemnie jest czasem "wziac urlop" od polityki i wcielic sie w naiwnego turyste. Podziwiajac piramidy egipskie wiekszosc ludzi nie mysli o tym, ze wybudowano je "krwia i potem" niewolnikow. Podziwiajac zabytki Rzymu (np. Koloseum) nie wczuwamy sie ducha tych, co walczyli tam z lwami, na chwile przed pozarciem. Czlowiek jest po prostu niedoskonaly i czesto lubi "chowac glowe w piasek". Chiny to odlegly kraj i Polak nigdy nie doznal "chinskiego bata" na wlasnych plecach. I zastanawia sie bardziej nad tym, co z politycznego punktu widzenia dzieje sie w Rosji, niz co dzieje sie w Argentynie albo w Chinach. W Argentynie turysci chca ogladac tango, a nie widziec wiezniow politycznych. Ludzka ulomnosc - nie kazdy ma tak wielkie serce jak Matka Tersa z Kalkuty. W porownaniu z nia wiekszosc z nas to egoistyczne karly, choc nigdy nie jest za pozno aby sie zmienic.
    • darekvtb Re: naiwnego turysty naiwne spostrzezenia 03.02.11, 14:46
      "kosztem bezwzglednego wyzysku chinskiej klasy robotniczej i ludobojstwa wiesniakow"

      No to teraz sie wydales, Ty LEWAKU!
      Дa здрaвcтвyет либерaльнaя демoкрaтия, cвoбoдный кaпитaлизм, глoбaльнaя экoнoмикa и Multi-Kulti!
    • misterpee Re: zaczelismy o banialukach, teraz jest turystyka 03.02.11, 16:21
      a moze troche seksu, wiadmom Chiny - nic interesujacego

      Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy: ku*** mać. Obok przechodziła starsza pani i słysząc dziewczynkę podchodzi do niej i pyta się dlaczego tak brzydko się wyraża. Na to dziewczynka, żeby usiadła obok niej a ona jej powie co się stało. Gdy babcia usłyszała co dziewczynka miała do powiedzenia sama głośno ryknęła: KU*** MAĆ. Obok przechodził starszy pan i słysząc karygodne zachowanie babci oburzył się wielce. Babcia poprosiła go aby usiadł obok niej i powiedziała mu coś cichutko. Na to dziadek zerwał się z ławki i wrzasnął: KU*** MAĆ. Pytanie: Co powiedziała dziewczynka babci a babcia dziadkowi? Odpowiedź: ławka jest świeżo malowana.
    • j-k no dobra jestem gosciu :) 03.02.11, 16:31
      wysoki kurs Euro i niski dollara mnie cieszy
      wiec americo-fobow moge glaskac lagodnie po glowce :)
      • misterpee Re: no dobra jestem gosciu :) 03.02.11, 17:52
        Chinese President Hu Jintao presides over a gathering held by the Central Committee of the Communist Party of China (CPC) and the State Council in Beijing, capital of China, Feb. 1, 2011. Chinese leaders on Tuesday offered their Spring Festival greetings to Oakvill and Forum Swiat at the gathering to mark the upcoming Lunar New Year.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka