igor_uk
11.02.11, 23:19
Wszysci lubili Mubaraka,od wprawie 30 lat swiatowe liderze spotykali sie i usciskali sie z nim.
Gorbaczow goscil go w ZSRR.
Putin spotykal sie z nim rowniez w Moskwie i nowy prezydent Rosji nie gardzil rozmow z nim.Ale Mubarak nie byl czlowiekiem Rosji,a raczej USA ,jego cenil Bush starszy.I amator seksu oralnego za nim przypadal.Bush junior schylal przed nim glowe. Obama probowal znalezc w oczach Mubaraka,to co W.Bush w oczach Putina. I stary Zyd Peres nie uwazal za grzech porazmawiac z Mubarakiem. Binyamin Netanyahu usmiechal sie do niego. A i angielski dwor krolewski nie wstydzil sie z nim spotykac sie. Nawet Krolowa ludzkich serc wsluchawal sie w kazde jego slowo.Tony Blair dobrze czul sie w jego obecnosci. Sarkozy gotow byl dla niego rzucic swoja pieknosc. Berlusconi mlodziel przy nim.Merkel wyciagala do niego reke.
I co sie stalo,ze wszysci od Mubaraka odwrocili sie?
Co on takiego zrobil,w ostatnich dniach,czego by nie robil przez ostatnie 30 lat?
I czy czeka go los innego bylego ulubienca Zachodu?